Okoliczności przyrody
Gra "Amaurote" pojawiła się na rynku w lipcu 1987 roku, napisana przez autorów ukrywających się pod nazwą Binary Design, a wydana przez Mastertronic. I z miejsca zdobyła sporą popularność. Gracze byli oczarowani jej monochromatyczną, ale przepiękną grafiką oraz klimatem odległej ziemskiej kolonii zaatakowanej przez ogromne insekty. Na pewno duży udział w stworzeniu tajemniczej i pełnej napięcia atmosfery miała fantastyczna oprawa dźwiękowa i muzyczna przygotowana przez Davida Whittakera, jednego z najsłynniejszych twórców muzyki na 8-bitowce (zdjęcia poniżej: pierwsze z lat 80-tych, drugie z czasów współczesnych). Niewątpliwym atutem jest ukazanie pola gry w "trójwymiarowym" rzucie oraz przyzwoita animacja. Gra otrzymywała bardzo wysokie oceny za wykonanie, podobnie jak i za grywalność. Moim zdaniem to ostatnie nie jest jednak najmocniejszą stroną "Amaurote". Gra jest niesamowicie trudna, a miejscami wręcz denerwująca, głównie przez niedokładność ówczesnej trójwymiarowej grafiki, powolność programu przy większej ilości ruchomych obiektów na ekranie, a także przez zamierzone przez autorów ograniczenia, które wręcz uniemożliwiają wygranie bez zastosowania jakichś sztuczek. Tym bardziej, że stanu gry nie można zapisać ani odtworzyć (oczywiście nie pod emulatorem na PC). Gra była opisana w "Świat Atari" nr 2/1993.
Sedno sprawy
Wprowadzenie do gry jest krótkie, ale jak to najczęściej bywa, związane z najazdem obcych. Tym razem obcy pod postacią insektów (gigantycznych much) zaatakowali jedną z odległych ziemskich kolonii, miasto o nazwie Amaurote. W każdej z 25 dzielnic miasta insekty umieściły swoje królowe-matki. Kierują one rojem oraz wydają na świat kolejne muchy. Ponieważ wiadomo, że najazd obcych sam się nie skończy, a wręcz może się rozprzestrzenić na inne ziemskie kolonie, należy mu w tym przeszkodzić i zgładzić wszystkie przebrzydłe owady. Celem jest nie tylko pozbycie się przybyszów, ale także nie dopuszczenie do nadmiernego zniszczenia miasta, w którym panoszą się insekty.
Aby sprostać zadaniu odparcia inwazji, koloniści skonstruowali nieco nieudany pojazd bojowy pod szumną nazwą Arachnus 4. Pojazd ten przypomina pająka i porusza się jak pająk, choć niestety jest dużo powolniejszy od pierwowzoru. Uzbrojony jest w prostą wyrzutnię bomb, których maksymalnie mieści się w pojeździe 99 sztuk (na początku jest ich tylko 40). Bomby te są wystrzeliwane pionowo w górę i powoli opadają lotem swobodnym w kierunku, w którym porusza się lub ostatnio się poruszał Arachnus, co bardzo utrudnia trafienie w tak ruchliwe obiekty jak muchy. Na dodatek broń ta jest bardzo niewygodna w użyciu - nie można wystrzelić kolejnej bomby, zanim poprzednia nie eksploduje, w zetknięciu z wrogiem lub innym materialnym obiektem. Aby nieco zrekompensować tą niedogodność pojazd jest wyposażony w sygnalizator, który miganiem informuje, że jeszcze nie można wystrzelić kolejnej bomby. Są też inne ograniczenia, związane z podziałem bomb na dwa rodzaje: zwykłe do niszczenia zwykłych much oraz superbomby (SUPABOMB) przeznaczone do tępienia królowych-matek. Tych ostatnich pocisków nie można użyć, jeżeli w posiadaniu gracza nie ma ani jednej zwykłej bomby. Ponadto, jeśli Arachnus jest w posiadaniu superbomby, będzie ona wystrzelona jako pierwsza. Tak więc po jej zebraniu wypada od razu jej użyć zgodnie z przeznaczeniem - inaczej przepada i trzeba zdobyć ją kolejny raz, przechodząc całą procedurę poszukiwań od początku. Z mobilnością pojazdu również nie jest za dobrze. Istnieją miejsca, gdzie Arachnus nie może się poruszać. Należy do nich teren kamienisty oraz pola zajmowane przez obiekty takie jak rośliny, domki, drzewa, itp. Na niektórych terenach nasz pojazd może się poruszać w sposób ograniczony. Dotyczy to pól uprawnych, które wyglądają jak płytki, po których Arachnus może chodzić tylko góra-dół, oraz pól wyglądających jak zaorane, po któych tylko lewo-prawo. Najwygodniejsze do przemieszczania się są dwa rodzaje podłoża: utwardzona ziemia oraz asfaltowa droga.
Przeszkody terenowe to nie jedyne utrudnienia, wprowadzone przez autorów gry. Kolejnym jest różnorodność insektów, które trzeba zwalczać różnymi technikami. Istnieją trzy rodzaje obcych:
Jeśli królowa-matka zginie, muchy są oszołomione i tracą swą dotychczasową agresywność - przestają atakować, choć wciąż przy zetknięciu z Arachnusem potrafią go niszczyć. Zaczynają się chaotycznie kręcić po okolicy.
Gracz, który wypełnia misję najpierw wybiera dzielnicę Amaurote, w której będzie dokonywał rzezi wstrętnych kosmitów, po czym przez naciśnięcie fire przechodzi do właściwej gry - zostaje teleportowany do wybranej części miasta. Podobnie dzieje się po zakończeniu każdego etapu - można wybrać dowolną dzielnicę do oczyszczania. Ekran podczas gry zasadniczo podzielony jest na dwie części. W centrum widoczny jest trójwymiarowy, a ściślej izometryczny rzut terenu - są tu ulice, futurystyczne budynki, dziwna roślinność oraz pająkopodobny pojazd, którym gracz się porusza. Na dole ekranu mieszczą się wszystkie istotne wskaźniki stanu gry:
Oprócz wskaźników, na dole ekranu pojawiają się też wskazania radaru, który jest na wyposażeniu Arachnusa. Strzałki pokazują kierunek przebywania interesującego nas obiektu, a w centralnym okienku radaru widać symbol tego obiektu (można go zmieniać klawiszem [SELECT]):
Jeżeli obiekt nie istnieje w danym momencie gry (np. królowa została już zniszczona albo nie ma zrzuconych bomb), strzałki pokazujące kierunek szaleją, nie wskazując nic konkretnego.
Wsparciem dla Arachnusa i sterującego nim gracza jest dowództwo, z którym można się kontaktować drogą radiową. Jest ono w stanie pomóc w walce z obcymi, ale aby z tej pomocy skorzystać, należy przy pomocy klawisza [OPTION] uruchomić radio. Można wtedy poprosić o rzeczy wymienione w pojawiającym się menu:
Dwie ostatnie prośby spełniane są natychmiast, zaś otrzymanie bomb nieco trwa, gdyż są one zrzucane na spadochronie i lądują w losowym miejscu dzielnicy. Na szczęście zawsze lądują na asfaltowej drodze, przez co dużo łatwiej je odnaleźć (szczególnie, gdy grafika budynków czy roślinności ogranicza widoczność) i zawsze są widoczne jako podskakująca kulka. Z bliżej nieznanych powodów realizacja przez dowództwo każdej z próśb kosztuje pieniądze, co niezmiernie szybko zmniejsza dostępny kredyt, przeznaczony na odparcie inwazji.
Porady spod lady
Ponieważ udało mi się ukończyć tą grę (co prawda pod emulatorem na PC, ale to też nie było zbyt proste), przekazuję kilka praktycznych porad:
Moja ocena: 5
Mimo pewnych wad i niesamowitej trudności, jest to wciągająca gra. Do tego przepiękna grafika i niesamowite udźwiękowienie... Czego można chcieć więcej na długie, jesienne wieczory?