Amaurote by Kaz 2004-04-20 00:00:05

(c) 1987 Mastertronic
autorzy: John Pickford, Ste Pickford, David Whittaker
opis: Krzysztof "Kaz" Ziembik
pliki: tutaj
okładka wydania brytyjskiego

Okoliczności przyrody

Gra "Amaurote" pojawiła się na rynku w lipcu 1987 roku, napisana przez autorów ukrywających się pod nazwą Binary Design, a wydana przez Mastertronic. I z miejsca zdobyła sporą popularność. Gracze byli oczarowani jej monochromatyczną, ale przepiękną grafiką oraz klimatem odległej ziemskiej kolonii zaatakowanej przez ogromne insekty. Na pewno duży udział w stworzeniu tajemniczej i pełnej napięcia atmosfery miała fantastyczna oprawa dźwiękowa i muzyczna przygotowana przez Davida Whittakera, jednego z najsłynniejszych twórców muzyki na 8-bitowce (zdjęcia poniżej: pierwsze z lat 80-tych, drugie z czasów współczesnych). Niewątpliwym atutem jest ukazanie pola gry w "trójwymiarowym" rzucie oraz przyzwoita animacja. Gra otrzymywała bardzo wysokie oceny za wykonanie, podobnie jak i za grywalność. Moim zdaniem to ostatnie nie jest jednak najmocniejszą stroną "Amaurote". Gra jest niesamowicie trudna, a miejscami wręcz denerwująca, głównie przez niedokładność ówczesnej trójwymiarowej grafiki, powolność programu przy większej ilości ruchomych obiektów na ekranie, a także przez zamierzone przez autorów ograniczenia, które wręcz uniemożliwiają wygranie bez zastosowania jakichś sztuczek. Tym bardziej, że stanu gry nie można zapisać ani odtworzyć (oczywiście nie pod emulatorem na PC). Gra była opisana w "Świat Atari" nr 2/1993.

David Whittaker

Sedno sprawy

Wprowadzenie do gry jest krótkie, ale jak to najczęściej bywa, związane z najazdem obcych. Tym razem obcy pod postacią insektów (gigantycznych much) zaatakowali jedną z odległych ziemskich kolonii, miasto o nazwie Amaurote. W każdej z 25 dzielnic miasta insekty umieściły swoje królowe-matki. Kierują one rojem oraz wydają na świat kolejne muchy. Ponieważ wiadomo, że najazd obcych sam się nie skończy, a wręcz może się rozprzestrzenić na inne ziemskie kolonie, należy mu w tym przeszkodzić i zgładzić wszystkie przebrzydłe owady. Celem jest nie tylko pozbycie się przybyszów, ale także nie dopuszczenie do nadmiernego zniszczenia miasta, w którym panoszą się insekty.

Aby sprostać zadaniu odparcia inwazji, koloniści skonstruowali nieco nieudany pojazd bojowy pod szumną nazwą Arachnus 4. Pojazd ten przypomina pająka i porusza się jak pająk, choć niestety jest dużo powolniejszy od pierwowzoru. Uzbrojony jest w prostą wyrzutnię bomb, których maksymalnie mieści się w pojeździe 99 sztuk (na początku jest ich tylko 40). Bomby te są wystrzeliwane pionowo w górę i powoli opadają lotem swobodnym w kierunku, w którym porusza się lub ostatnio się poruszał Arachnus, co bardzo utrudnia trafienie w tak ruchliwe obiekty jak muchy. Na dodatek broń ta jest bardzo niewygodna w użyciu - nie można wystrzelić kolejnej bomby, zanim poprzednia nie eksploduje, w zetknięciu z wrogiem lub innym materialnym obiektem. Aby nieco zrekompensować tą niedogodność pojazd jest wyposażony w sygnalizator, który miganiem informuje, że jeszcze nie można wystrzelić kolejnej bomby. Są też inne ograniczenia, związane z podziałem bomb na dwa rodzaje: zwykłe do niszczenia zwykłych much oraz superbomby (SUPABOMB) przeznaczone do tępienia królowych-matek. Tych ostatnich pocisków nie można użyć, jeżeli w posiadaniu gracza nie ma ani jednej zwykłej bomby. Ponadto, jeśli Arachnus jest w posiadaniu superbomby, będzie ona wystrzelona jako pierwsza. Tak więc po jej zebraniu wypada od razu jej użyć zgodnie z przeznaczeniem - inaczej przepada i trzeba zdobyć ją kolejny raz, przechodząc całą procedurę poszukiwań od początku. Z mobilnością pojazdu również nie jest za dobrze. Istnieją miejsca, gdzie Arachnus nie może się poruszać. Należy do nich teren kamienisty oraz pola zajmowane przez obiekty takie jak rośliny, domki, drzewa, itp. Na niektórych terenach nasz pojazd może się poruszać w sposób ograniczony. Dotyczy to pól uprawnych, które wyglądają jak płytki, po których Arachnus może chodzić tylko góra-dół, oraz pól wyglądających jak zaorane, po któych tylko lewo-prawo. Najwygodniejsze do przemieszczania się są dwa rodzaje podłoża: utwardzona ziemia oraz asfaltowa droga.

Przeszkody terenowe to nie jedyne utrudnienia, wprowadzone przez autorów gry. Kolejnym jest różnorodność insektów, które trzeba zwalczać różnymi technikami. Istnieją trzy rodzaje obcych:

Jeśli królowa-matka zginie, muchy są oszołomione i tracą swą dotychczasową agresywność - przestają atakować, choć wciąż przy zetknięciu z Arachnusem potrafią go niszczyć. Zaczynają się chaotycznie kręcić po okolicy.

Gracz, który wypełnia misję najpierw wybiera dzielnicę Amaurote, w której będzie dokonywał rzezi wstrętnych kosmitów, po czym przez naciśnięcie fire przechodzi do właściwej gry - zostaje teleportowany do wybranej części miasta. Podobnie dzieje się po zakończeniu każdego etapu - można wybrać dowolną dzielnicę do oczyszczania. Ekran podczas gry zasadniczo podzielony jest na dwie części. W centrum widoczny jest trójwymiarowy, a ściślej izometryczny rzut terenu - są tu ulice, futurystyczne budynki, dziwna roślinność oraz pająkopodobny pojazd, którym gracz się porusza. Na dole ekranu mieszczą się wszystkie istotne wskaźniki stanu gry:

Oprócz wskaźników, na dole ekranu pojawiają się też wskazania radaru, który jest na wyposażeniu Arachnusa. Strzałki pokazują kierunek przebywania interesującego nas obiektu, a w centralnym okienku radaru widać symbol tego obiektu (można go zmieniać klawiszem [SELECT]):

Jeżeli obiekt nie istnieje w danym momencie gry (np. królowa została już zniszczona albo nie ma zrzuconych bomb), strzałki pokazujące kierunek szaleją, nie wskazując nic konkretnego.

Wsparciem dla Arachnusa i sterującego nim gracza jest dowództwo, z którym można się kontaktować drogą radiową. Jest ono w stanie pomóc w walce z obcymi, ale aby z tej pomocy skorzystać, należy przy pomocy klawisza [OPTION] uruchomić radio. Można wtedy poprosić o rzeczy wymienione w pojawiającym się menu:

Dwie ostatnie prośby spełniane są natychmiast, zaś otrzymanie bomb nieco trwa, gdyż są one zrzucane na spadochronie i lądują w losowym miejscu dzielnicy. Na szczęście zawsze lądują na asfaltowej drodze, przez co dużo łatwiej je odnaleźć (szczególnie, gdy grafika budynków czy roślinności ogranicza widoczność) i zawsze są widoczne jako podskakująca kulka. Z bliżej nieznanych powodów realizacja przez dowództwo każdej z próśb kosztuje pieniądze, co niezmiernie szybko zmniejsza dostępny kredyt, przeznaczony na odparcie inwazji.

Porady spod lady

Ponieważ udało mi się ukończyć tą grę (co prawda pod emulatorem na PC, ale to też nie było zbyt proste), przekazuję kilka praktycznych porad:

Moja ocena: 5

Mimo pewnych wad i niesamowitej trudności, jest to wciągająca gra. Do tego przepiękna grafika i niesamowite udźwiękowienie... Czego można chcieć więcej na długie, jesienne wieczory?

mikey 2004-05-02 16:50:23

ta giera zarzadza ...

anj/tristesse 2004-05-02 16:55:57

Grafa wymiata, zabija, kładzie na kolana, psycha mi klęka! Niepowtarzalny klimat, atmosfera gęściutka i mroczna jak kawa w d...!

solo/ng 2004-05-04 01:38:05

jak bylem maly to mnie zawsze meczylo w tej grze, ze nie wiedzialem o co chodzi :p

Kaz 2004-05-04 18:40:17

Jeszcze pytanie: czy ktos posiada wersje dyskowa tej gry? Nie chodzi mi o atr tylko o prawdziwe wydanie dyskowe. Na Spectrum jest obrazek z kosmonauta, ktorego nie ma w wersji kasetowej na Atari - moze jest w dyskowej (o ile taka byla wydana przez Mastertronic)?

Paweł Rosowski 2004-05-09 16:47:34

Czy chodzące insekty to aby nie pszczoły? Wskazywałoby na to istnienie królowych-matek a nawet obramowanie pola widzenia w grze.

Kaz 2004-05-16 12:07:30

PR - moze i pszczoly, kto tam wie, jak to naprawde z tymi obcymi formami zycia jest... ;) Autor okladki jeszcze bardziej pofantazjowal - czy zauwazyles tego ogromnego kraba/homara/raka napastujacego budynek?

MDW 2004-05-18 18:37:21

Ja sie zawsze tej gry balem. :) Serio - jakies leki mialem jak sobie o niej pomyslalem. Amaurote ma taaaaki klimat. Chociaz nie za bardzo wiedzialem o co w niej chodzi. Poza tym zawsze mnie do niej zniechecal straszny poziom trudnosci. Ale sama gra wymiata. Grafika niesamowita i odwazna. Udzwiekowienie tez wymagalo sporej odwagi. To chyba najbardziej "schizowata" gra na osmiobitowe platformy. :)

xxl 2004-05-23 20:36:32

przeszedlem ta gre pare ladnych lat temu o ile dobrze pamietam jest tylko napis na koncu zadnego wystrzalowego konca niema :( rozczarowalem Wa prawda ;-) dodam, ze przechodzilem ja kilka dni bez wylaczania komputera :-)

Kaz 2004-06-06 12:47:49

Dzis dodalem zdjecia Davida Whittakera - w koncu on jest glownym sprawca niesamowitego klimatu gry...

Sikor 2004-09-08 10:23:21

Taa, grafa jest niezła... W dodatku - tworzona na Atari ST - tak dla ciekawskich!!!

Sathyr 2004-09-29 13:16:40

Jedna z dwóch gier, w które bałem się grać, jak byłem mały... W tej powodem yła straszliwie mroczna muzyka, drugą była gra Behind Jaggi lines czy jakos tak hehehe... Tam powodem był alein ktory czasem podszywał się pod rozbitka i atakował statek tłukąc w przednią szybę... BRRR...

Kocur 2004-12-20 12:55:42

Chciałem dodać że miałem kiedyś opis do tej cudnej gry i tam wyczytałem że to nie są żadne muchy tylko krzemowce (formy życia oparte na krzemie).
I każdy Atarowiec powinien to wiedzieć. Spocznij :)

Kaz 2005-01-29 17:16:57

He, he - Kocur, a Ty myslales, ze te krzemowce to nie muchy?

kempy 2005-03-27 00:30:39

rzeczywiscie to jedna z najbardziej sugestywnych (glownie dzieki soundtrackowi) gier na ataraka. bylem za mlody zeby grac w to ze zrozumieniem, ale lubialem ten tytul bardzo...

vulg 2006-04-21 17:10:52

No nie powiem, raz ze zajebista, dwa ze zajebista a trzy ze zajebista... i ta grafika MONO - a mowia ze czym wiecej tym lepiej :P

Jurgi 2006-04-22 12:27:09

Jak dla mnie to ta gra jest niegrywalna, ale graficznie i muzycznie przepiękna… To gra do kontemplowania, a nie grania. Zastanawiam się, na czym polega fenomenalność tej muzyki? Inne kawałki Whittakera aż tak nie kręcą…

[e!]MWK 2006-04-24 00:15:40

Prawdziwa Gra polega na tym aby ją kontemplowac.

Rastan 2006-05-01 10:34:20

Ta gierka to klasyka. Trzeba przyznać, że wersja atarowska pobija wersję na C-64, zarówno pod względem grafiki jak i muzyki.

Dan 2006-05-06 09:51:05

A jaka nie.........:)

Rastan 2006-05-12 22:06:30

Chciałem napisać, że jest to niestety jedna z nielicznych takich gier ... :p

allia 2007-02-23 16:52:12

świetna gierka! pamiętam że jak byłam mała to nie kumałam o co w niej chodzi :D miała niezły klimat.. trochę nawet mnie przerażała :)

no i dłuuuuugo się wgrywała :)

gedzior 2007-05-22 18:32:16

ludzie ludziki... a co z DRACONUSEM ?! :P
czy jest taki ktos, kto sie nie bal draconusa, kto nie zatapial sie w tej miodnej muzyce adama gilmore'a i nie obserwowal z kapiącą śliną przemiany jaszczura chodzącego w jaszczura pływającego ?!
To tez byla mroczna giera :)

Przem_Ko 2007-06-28 15:06:41

A ja do dizsiaj sie 'cykam' w 'Rescue From Fractalus' (a.k.a. Behind Jaggi Lines). No i Eidolon tez daje po nerwach...

widmo 2007-12-24 00:23:13

Gra jest wyjebosta, grafika na 5+ w skali od 1 do 4, Bylem mega oczarowany, aczkolwiek znudzilo mnie to chodzenie bez celu i nie wiedzialem czy dobrze robie zabijajc te insekty itd itd. Tez mialem wrazenie ze one sie ciagle mnoza. Artefakt przodkow tez mial fajowa grafe jak tutaj. Nawet dzis na telefonach nikt nei zrobi takiej giery fajowej, a pamieatce girkr DRUID ? mmmmm tez ja uwielbiam...ma duzo poziomow i jest superowa

pisul 2008-04-07 20:17:56

Ile ja tego szukalem.Pamietalem gre ale juz nazwy nie.Az pomogl mi czlowiek z youtuba i w koncu znalazem.Pamietam z lat mlodosci extra dzwieki tej gry.Czy ktos ma link do tych dzwiekow.

iak 2008-04-07 21:33:37

Poguglaj za "ASMA" (Atari SAP Music Archive) - to kolekcja muzyki z Atari w formacie SAP, oraz odpowiednie playery do tego. Muzyka z Amaurote też tam oczywiście jest. Można sobie skonwertować do MP3 np.
Alternatywnie: plik z grą z tej strony + emulator.

xoen / nothin 2008-06-13 01:30:35

hheh, gedzior, draconusa przechodziliśmy we dwóch z kumplem, w dobrych czasach, gdy w mojej szkole.podst. była giełda komputerowa (właściwie 100% 8bitowców) - ja znałem mapę, kumpel zacinał.. przeszliśmy dosyć szybko, na oczach ludzi, a gdy wychodziłem z giełdy nagle zobaczyłem..Amigę 500 i Elvirę.
Mój boże, takich rzeczy się nie zapomina..
Amaurote - dziwna gra, genialne wykonanie.

Pozdrawiam, ludzie!

Rozyk 2012-04-15 12:30:50

Hej.

Jest zrobiona przez kogoś mapa do Amaurote? Nie mogę odnaleźć...
Jeśli nie ma, może mógłbym spróbować. Wolę jednak zapytać, coby się nie narobić niepotrzebnie :-)