Rok 2004 za nami... by Kaz 2005-01-23 17:03:12

...więc można sobie pozwolić na małe podsumowanie sukcesów i porażek. Niewątpliwie największym sukcesem serisu atarionline.pl jest to, że w ogóle powstał. Poród był jednak długi i bolesny. Wszystko zaczęło się w 1997 roku, gdy naszła mnie myśl, zamieniona później w czyn, by zgromadzić jak najwięcej gier na małe Atari. Nie z prymitywnej chęci posiadania jak najwięcej, ale dlatego, że nasz komputerek zaczął definitywnie odchodzić w przeszłość i miałem obawy, czy taśmy i dyskietki do niego przetrwają dłużej niż kilka lat. Pliki gier zaczęłem gromadzić na twardym dysku mojego Atari 4160 STE i tak to się zaczęło... Potem złapałem kolekcjonerskiego bakcyla - chciałem zdobyć WSZYSTKIE gry, jakie powstały na Atari. Przyjemne hobby zamieniło się w żmudną, mrówczą robotę przeczesywania internetu w poszukiwaniu kolejnego, jeszcze przeze mnie nie posiadanego programu. ślęczenie nad milionami stron, porównywanie dziesiątek tysięcy plików, tysiące godzin uruchamiania gier, setki nie przespanych nocy...

W końcu zdecydowałem, że podzielę się swoją wielomiesięczną pracą (bo już nie można tego było nazwać przyjemnym hobby) z wszystkimi miłośnikami Atarynki. Tak narodziła się ta strona, a w jej powstaniu oprócz mnie, osoby znanej pod ksywą Kaz, maczało palce kilka osób. Zacząć należy od mojego przyjaciela Zygi, zdolnego programisty, który napisał kod html do strony oraz stworzył bazę danych i zainstalował system nowinek, a także wspierał licznymi pomysłami. Drugi w kolejności jest Toras, znany swego czasu Atarowiec, a obecnie świetny twórca stron www, który pomógł mi przekuć moją graficzną wizję strony na gotowy do wykorzystania szablon. Podziękowania należą się również Tux-owi, takoż bardzo staremu Atarowcowi, obecnie wybitnemu administratorowi sieci, który udostępnił łatwą do zapamiętania domenę atarionline.pl wraz z miejscem na serwerze. Dopomógł też Delay, znany wszystkim z prowadzenia Atari Area, który uruchomił mirror dla plików katalogu. Wszystkim im chcę publicznie podziękować za to, że spełniło się jedno z moich marzeń, to o powstaniu tej strony.

W tym miejscu czas na małą autoreklamę. Kilka osób poprosiło o ujawnienie się twórców strony, więc zgodnie z tą sugestią postanowiliśmy z Zygą wyjść z cienia skromności i przejść w promieniste światło sławy. Oto poniżej nasze facjaty zarejestrowane przez kamery gwiezdnej policji, gdzieś na skraju galaktyki. Ujawniło się to, co było dotychczas skrzętnie skrywane przez rządy wielu krajów - nie pochodzimy z tej planety! Zresztą, który Atarowiec pochodzi?



Kolejną rzeczą, którą poczytuję sobie za sukces, jest oddzew ludzi, piszących do mnie maile. Liczba korespondencji przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania, a w szczególności to, że w większości nie pochodzi ona od scenowców czy też innych "aktywistów", po wsze czasy oddanych bożkowi Atari, ale od "zwykłych" ludzi, którzy 8-bitowe komputerki ostatni raz widzieli wiele, wiele lat temu. To zaskoczenie. I treść maili - ludzie opisują swoje przeżycia, kiedy po tylu latach odkrywają swoją przeszłość, wyzwalają się w nich emocje i wspomnienia. Przestaję się jednak dziwić. Bo cóż to właściwie jest to Atari? Jedna z technologicznych legend XX wieku. Niesamowita opowieść z pionierskich czasów przemysłu komputerowego. Zagmartwana historia świata rozrywki i komputerów, blasków i cieni biznesu, rozwoju i upadku przemysłowych imperium. A obecnie jest wciąż pisaną historia oddanych fanatyków firmy i nigdy nie wychodząca z mody nostalgia za "dawnym, dobrymi czasami". Tak naprawdę to pogoń za naszym dzieciństwem i młodością, ale cicho sza...

Dla jednych Atari to potężna w latach 80-tych amerykańska firma, dla innych przede wszystkim jej komputery domowe produkowane w milionach sztuk od końca lat 70-tych do połowy lat 90-tych, dla jeszcze innych to symbol rodzącego się rynku konsol i gier wideo. Ale to także atmosfera kształtująca się wokół firmy i użytkowników jej sprzętu. Niezliczona może być liczba anegdot i opowiastek o bojach toczonych z konkurencyjną firmą Commodore, o druzgocących upadkach i radosnych wzlotach przedsiębiorstwa Atari, o ustanawianiu przez nie nowych standardów na rynku komputerów i rozczarowujących porażkach marketingowych, o fantastycznych konstruktorach sprzętu, o genialnych programistach, o nastoletnich fanatykach, wreszcie o osobistych przeżyciach każdego, kto zetknął się z magicznym znaczkiem w kształcie góry Fudżi. Każdy, kto brał w tym udział, może opowiedzieć swoją historię. To jest właśnie prawdziwe Atari - nie firma, nie komputer, nie bezduszna maszyna, ale wspomnienia dzieciństwa, przebłysk z początków komputerowej ery, gdy te tajemnicze, szare pudełka wkroczyły do naszych domów i stały się ich częścią... I to właśnie robią Ci, którzy do mnie piszą - odkrywają swoją część tej fascynującej historii. Bardzo im za to dziękuje.

Ostatnim, ale nie najmniej ważnym sukcesem jest to, że dzięki tej stronie nawiązałem wiele kontaktów z prawdziwymi Atarowcami, niezrażonymi tym, że nasz komputerek przestał istnieć na rynku kilkadziesiąt lat temu, wciąż piszących oprogramowanie, tworzących grafikę i muzykę, mnożących nowe strony w internecie, grających w hity sprzed wielu lat. To jest prawdziwy fanatyzm i oddanie sprawie! Nie mogę nie podziękować im z tego miejsca, a powodów do tego jest wiele - niektórzy oferowali pomoc w zdobywaniu materiałów do strony, inni podsyłali informacje o grach i dzielili się ze mną swoimi przemyśleniami na temat Atari. Przyznaję się bez bicia, że nie zawsze miałem czas, by prowadzić tak ożywioną korespondencję, na jaką zasługują, ale mam nadzieję, że nawiązane nici szybko się nie zerwą. W końcu nigdzie nam się nie spieszy, bo przecież Atari było, jest i będzie!

O porażkach mówi się mniej przyjemnie, więc postaram się streszczać. Niewątpliwie w 2004 roku zawiodła moja solidność w odpisywaniu na maile. Notoryczny brak czasu spowodował, że do dziś nie odpisałem kilkunastu osobom, choć niewątpliwie powinienem to uczynić. Z imienia i nazwiska chciałbym tu wspomnieć o Jacku Boguckim, atarowskim koordynatorze projektu TOSEC, którego korespondencja była dla mnie okazją do wielu przemyśleń. Szacunek do wszystkich tych osób nakazuje mi przeprosić je tu publicznie i obiecać poprawę w przyszłości. Zapewniam, że wszystkie listy, które nie doczekały się odpowiedzi, były przeze mnie uważnie przeczytane i "są w pamięci" do odpisania.

Równie wielką tragedią jest dla mnie niemożność wykonywania update'ów tak często jakbym chciał. Smutne jest to, że setki megabajtów nowych materiałów leżą u mnie na dysku, a nie mam ich jak wrzucić na stronę. Brak przyzwoitego dostępu do sieci skutkuje tym, co widać - przedostatnia nowinka pojawiła się trzy miesiące temu, a ostatnia aktualizacja katalogu ponad pięć mięcy temu! To skandal i zbrodnia, ale taka jest ponura sieciowa rzeczywistość mojej strony. Nie pomaga na pewno to, że opiekun techniczny czyli Zyga, który aktualizuje katalog oraz modyfikuje stronę według moich wytycznych, zawalony sprawami zawodowymi, od kilku miesięcy praktycznie nie miał czasu nawet na nią spojrzeć. To dodatkowo wprowadza opóźnienia. Ale jak powiada staropolskie powiedzenie, co się odwlecze to nie uciecze. Z braku dobrego łącza, zadziałałem "offline'owo", wysyłając Zydze do Polski CD z aktualizacją katalogu. Przy sprzyjającym wietrze już wkrótce update ten ujrzy światło dzienne. I tego w roku 2005 życzę sobie i wszystkim na aktualizację oczekującym.

Szczęśliwego Nowego Roku i oby był on lepszy od poprzedniego, a gorszy od następnego...
MDW 2005-01-23 21:46:25

Az mi sie lezka w oku zakrecila jak sobie ten tekst przeczytalem. Ta strona to kaaaawal swietnej roboty. Poprostu jeden wielki sukces. Trzymam kciuki za rozwoj strony. Milo jest wiedziec, ze gdzies w sieci jest miejsce w ktorym mozna znalezc kazda gre jaka kiedykolwiek ukazala sie w wersji dla malego Atari. Dla komputera, ktory pozostanie zawsze w moim serduszku. Ech... rozklejam sie. Chlopaki - jestescie wielcy. Dziekuje Wam za to co juz jest i za to co bedzie. BYE... SELF TEST

Kaz 2005-01-24 22:56:23

MDW - nie przesadzaj, nie WSZYSTKIE gry sa i pewnie nigdy nie beda. Zawsze zostanie cos, czego JESZCZE nie ma... Za pozostale, bardzo mile slowa, serdecznie dziekuje!

[e!]MWK 2005-01-25 02:37:27

100% dolaczam sie do prawdziwych i goracych slow MDW , MWK JEST TU na zawsze z Wami wraz z wierna i oddana maszynka do robienia -2.5 dioptrii przy pomocy malego 14' telewizorka, na ktorym bardzo czesto widac przemykajaca figurke rockforda lub szachownice archona lub tez ... o duzo by wymieniac ... sesja tuz tuz a gosc kiedy tylko moze to naparza w ten 8-bitowy kociolek hehe .... ten tekst jest pierwsza klasa,niewyobrazalny i tworczy kogiel-mogiel przemyslen i sentymentalnych flashbackow, idealny na podsumowanie i rozpoczecie nowego etapu (yyy ktory to juz level? 2005 tak? wow a ja nawet bonus life'a nie nabilem...ciagle na "ostatnim" LOL) tak jak cala ta niesmiertelna stronka - NAJGORETSZE PODZIEKOWANIA i POZDROWIENIA DLA CALEJ EKIPY (wypasione fotki) ORAZ WSZYSTKICH [32 - 24] bitowych ... << i to wszystko napisal gosc co tydzien temu skonczyl 22 lata ... PATOLOGIA hehe ale co mi tam, nigdy nie ukrywalem sie ze Atari to moja najwieksza zajawka na calym tym swiecie a kolejne lata przynosza mi tylko kolejne mozliwosci i szanse na propagowanie tego co czuje (m.in ta NIEPOWTARZALNA strona), nie wspomne juz o kubkach, koszulkach i innych gadzetach o ktorych jeszcze kilka lat temu nawet nie snilem a teraz wszystko jest TU >> ok koniec trzeba isc cos przykimac bo za ...niespelna 5 godzin zaliczenie z materialoznawstwa hehehehehehee ... no ale coz - sa rozne zboczenia, "bo przecież Atari było, jest i będzie"... TAK ;(

Jurgi 2005-01-27 22:03:36

Nawzajem, z życzeniami bonus life wszystkim, strona jest świetna... KeepItUp!

cedyn 2005-01-28 01:12:46

gratulacje ... kawal swietnej roboty. w zasadzie odkad jest ta strona, nie porzebuje trzymac gier na HDD, bo i po co ... skoro moza zassac z atarionline.pl :) tylko tak trzymac i nie przestawac.

btw. foty sa maxymalnie odjechane :D

... a w ogole to site jest hiper-mega-masta-killa-ultra-max-cooler :)

marek 2005-01-30 11:23:33

Ludzie !!!
fajne te gierki ale skąd wziąć emulator atari ?
proszę o pomoc !
na tych gierkach wychowałem się !!

MiSiA 2005-01-30 21:53:17

Ta strona jest czymś na co czekałem kilka lat. Nie muszę już poszukiwać gierek na tysiącu stron bo prawie wszystkie są tu. Żeby tak jeszcze pojawiła się strona ze wszystkimi użytkami... eech.. :-) Gratuluję uporu. Ja nie wyszedłem poza sferę marzeń jeśli chodzi o stworzenie czegoś podobnego. Cieszę się, że są ciągle ludzie, dla których Atari nigdy nie umarło i bez problemu mogłiby zrozumieć mój sentyment do tego sprzętu (żona zupełnie mnie nie rozumie :-) ) Serdecznie pozdrawiam i jestem z Wami całym serduchem.

miker 2005-01-30 22:04:54

marek: http://atariarea.histeria.pl/PLus/index_pl.htm

a w ogóle zapraszam i tu: http://atariarea.histeria.pl/

lenxy 2005-01-31 17:53:40

Takiej strony szukałem od kilku lat. Jest super. Przydałoby się jeszcze screenshots i więcej opisów - i o czym wiecej można marzyć?


Jurgi 2005-02-01 23:57:54

marek: a tu masz instrukcję, jak zacząć z emulatorem:
http://www.atari8.info/artykul.php?art=atari800win
Życzę miłej zabawy!

MaciekK 2005-02-27 22:03:27

Właśnie trafiłem na tą stronę i po prostu łezka mi się w oku zakręciła. Ściągnąłem już wcześniej masę softu z Vjetnamu, ale tutaj - super stronka po polsku i do tego cały czas aktualizowana a nie tak jak wiele innych martwa od np 2000 roku. Życzę wytrwałości i dziękuję za wspomnień czar - całe moje dzieciństwo to Atari 130XE i gry oraz demka na nie. A swoją drogą ciekawe czy są jeszcze dostępne użytki typu programu malarskiego Rembrandt itp. Jeszcze raz dzięki.

lewiS 2005-03-08 14:03:44

Fajny tekst. Wyraza w pelni to co i ja czuje. Po prostu Atari forever!

MaciekK: zawsze mozesz skorzystac z XL Searcha: http://www.newbreedsoftware.com/xlsearch/search/

Jurgi 2005-03-09 23:19:17

XL Search jest dostępny również ze strony www.atari8.info. Warto czasem tam zerknąć na najnowsze wieści i przekonać się, że Atari jeszcze żyje. Świetna strona z gierkami to też www.atari.fandal.cz... Codziennie aktualizowana! ;) Mam nadzieję, że Kaz nie pogniewa się o reklamowanie konkurencji... ;)

[e!]MWK 2005-03-18 09:19:40

aaaa... kurde ostatnio znowu mnie to dopadlo wieczorem i nie moglem sie powstrzymac od glebokich rozkminek... 100% - Kawal zycia - 65+130 - pudlo kaset - jeszcze wiecej gazet - 22 lata - logo atari na klacie - odcisk na wskazujacym - gigantyczny sentyment - -3 dioptrie - niezapomniany klimat 315 obrotow SpyVsSpy - skrzywienie psychiczne, ktore tylko nieliczni sa w stanie zrozumiec - lata przygod - tuziny niezywych joystickow - kubek z logiem atari ... to wszystko bylo - trwa nadal - nigdy nie minie ! POZDROWIENIA WSZYSCYYYYYY !!!!!!!!!!!!

aha btw. pamieta ktos jeszcze SPERMArioBrosa? ;-)
>> http://www.biczap.webpark.pl/mario_nyggaz/marionyggazovahir.rar

-= GedzioR =- 2005-03-19 22:00:47

Szfak, az sie styki w glowie przecieraja, jak sie patrzy na ten zbior... Ponetne to wszystko zaiscie... Pamietam jak dorwalem piracka wersje Robbo Konstruktora na kasecie, ktora okazala sie troche uszkodzona. Tasma byla pofaldowana na 160 jednostce, wiec rozciagnalem ja tak, ze sie lekko wyprostowala... co za czasy... Dobrze ze twardych dyskow nie trzeba naciagac... Piekna stronka... Jestescie panowie moimi mentorami, bo kiedy to bylo, jak ostatni raz gralem w Draconusa ze wspaniala muzyka, autorstwa Adama Gilmora ?! Uch, gdzie moje chusteczki ?!

Wraith 2005-03-24 21:20:28

Ach jak pieknie kiedy powracają wspomnienia... A pamiętacie Panowie takie chwile, kiedy kaseta była uszkodzona albo styki nie kontaktowały w magetofonie ? Czas wczytywania to było jak medytacja, starało się nie oddychać, nie robić nagłych ruchów, skupienie i powaga...a potem ta radośc kiedy w końcu przeszło z magnetem na sztorc :)

Jurgi 2005-03-24 21:50:06

E, mnie tam magnet praktycznie zawsze wczytywał bez problemów, chociaż nie miałęm nawet żadnego turbo... A po roku uskładałem na stację (SN-360). Chodzi do dziś - już 13 lat! :)

miker 2005-03-30 06:36:07

Hej, człenie - ten rok już się skończył 3 miechy temu, nie żebym się czepiał... :]

[e!]MWK 2005-03-30 10:53:29

spoko spooooko :-) nalewa to nie zgrzeeewa

CePe 2005-04-21 23:05:03

i gdzie kuna ten update???

strona zdechła cy cu??? :>

[e!]MWK 2005-04-22 11:46:56

sie zyyyje

Kaz 2005-05-01 00:04:19

Stronka nie "zdechla", przeciez jest... Tyle tylko, ze "apdejtow" nie ma. Niestety, nic na to nie poradze. Zyga wsiakl i nie ma kto wrzucic nowych plikow, ktore mu wyslalem. Nie wiem, co robic... help!!!

Jurgi 2005-05-01 06:19:48

Zyga! Wróć! Zyga!
Chodźcie, wołajmy razem.

MaciekK 2005-05-06 12:29:24

Kaz, jak potrzebujesz kogoś z szybkim łączem, żeby wrzucić pliki na serwer, to moge to zrobić. Mam w pracy łącze 10Mbit (aż się wiatr w pokoju robi jak np. ściągam coś z torrenta) więc nie będzie problemu. Jak chcesz, to daj znać na maila: mkrupa@biotop.umcs.lublin.pl
Byłbym zaszczycony mogąc przynajmniej tak pomóc twórcom tej wyjątkowej strony. Jeszcze raz ogromne dzięki za to co zrobiliście. Jesteście wielcy.

Irass 2005-05-06 22:13:25

Składam wielkie pokłony dla mistrza Kaza za zgromadzenie tak wielkiej kolekcji przecudnych gierek. Gratuluje wytrwałości i licze na dalszy rozwój stronki (może jakaś top50,linkownia). Jak fajnie że są na świecie jeszcze ludzie którym sie po prostu jeszcze CHCE i swoją pasją dzielą się z innymi. Nigdy nie bylem bardzo w temacie i nie wiem czy tylko w Polsce Atari jest takie kultowe, czy z innych krajów nikt nie pisal już gierek w fazie agonalnej tego komputera ?? Stare czasy minęły, topór wojenny zakopany więc mogę nieśmiało powiedzieć te słowa - czy ktoś pokusi się o zrobienie takiej stronki dla Commodore?? :-)

Jurgi 2005-05-06 22:42:41

Podejrzewam, że takich stronek dla Komusia jest więcej (choć pewnie zagranicznych raczej), jako że był on jednak bardziej popularny... Przynajmniej w Europie (bo nie wiem, jak w USA, gdzie firma Atari była swego czasu wręcz symbolem...).

Kruk 2005-05-31 17:47:30

Witam. Mialem w sumie napisac mail'a ale mysle ze tutaj bedzie to ladniej wygladalo. Nawet nie wiem co mam napisac, akurat tak sie sklada ze Atari dostalem jak mialem moze ze 4 latka... hah, jaka to byla frajda :) godziny spedzone przed komputerem... jest to jedna z rzeczy ktora lepiej pamietam z dziecinstwa. SIedzialo sie przed licznikiem i ogladalo przelatujace cyferki... o! cos zgrzytlo, zamigotalo... JEST! Wgralo sie :) Tym razem "Ninja" i az sie lza mi teraz w oku kreci... nie ukrywam, ze odstawilem swoja maszyne na jakis czas bo sie zepsula. Lecz dlugo nie wytrzymalem i nadszedl czas reanimacji. Znow wszystko bylo super. No ale przyszedl czas, kiedy to weszly na rynek PC i wszystko sie zmienilo... I teraz mowie DO CZASU. :-) Nawet nie zdajecie sobie sprawy, co poczulem gdy znalazlem calkiem przypadkiem emulator ... normalnie orgia :) Teraz co prawda nie mam komputera w domu, juz nie mam, ale jak tylko jestem u mojej kobiety, sila zrzuca mnie od komputera ;) Odkad znalazlem te strone... tu jest tyle gier... nie moglem uwierzyc! no wszystko co mialem na moim "szarym kochaniu" jest tutaj. Przegladalem katalogi ze lza w oku. Przegladalem i uwierzyc nie moglem naprawde.. i od razu, robbo, road race, miner ... to jest niesamowite przezycie wlaczyc to po takim czasie. Wracaja wspomnienia... Dziekuje... moge tylko to powiedziec... DZIEKUJE :)

CePe 2005-06-05 19:51:13

UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * UP - DA - TE !! * itd.

[e!]MWK 2005-06-07 11:33:52

KRUK !!!!!! 100% !!!!! TO DOKLADNIE TA SAMA KMINA JAKA JA MIALEM I MAM NADAL z ta tylko drobna roznica ze maszynke (a nawet dwie w razie jakby...echem... odpukac) mam przy sobie caly czas... Twoja opowiesc jest poprostu NIESAMOWITA!!! Lezka w oku sie kreci ze wzruszenia juz po samym tym CO NAPISALES... coz moge dodac... ATARI4LIFE!!!
pozdrowienia dla wszystkich braci 8-bitowej rzeszy!!!
PS. UP - DA - TE * UP - DA - TE * UP - DA - TE * UP - DA - TE ;-)

... 2005-06-16 23:06:28

update kurdebele???

Jurgi 2005-07-10 09:16:30

No zgadzam się z przedpiścą. Kaz, Zyga, żyjecie???

Kaz 2005-07-15 00:33:19

Zyjemy, ale co to za zycie... bez aktualizacji strony? :( No i co mam zrobic, jak Zyga jest zbyt zajety praca zawodowa? Pozdrawiam wszystkich oczekujacych.