Sikor donosi z Opalenicy by Kaz 2006-05-11 01:44:44

Jak wszyscy wiemy, atarowska imprezka organizowana przez niezmordowanego Vasco w Opalenicy zakończyła sie już tydzień temu. Dotychczas, poza zdjęciami (fotki Dely'a na serwerze Atari Area oraz Rocky'ego i Lotharka na ftp.pigwa.net), nie było żadnych ustnych relacji. Uczestnicy milczeli jak zaklęci, a my, bierni obserwatorzy tych wydarzeń, mogliśmy się jedynie domyślać, co takiego się wydarzyło, że nikt nie chce się wypowiadać... :) W końcu jednak zmowa milczenia została złamana! Oto wszystkim znany Paweł "Sikor" Sikorski okazał się być tajnym wysłannikiem (TW) naszego skromnego serwisiku i przygotował donos... znaczy się raport, z tego, co wydarzyło się w Opalenicy i okolicach. Zacytujmy tylko niektóre fragmenty ściśle tajnych akt, aby przypadkiem nie ujawnić pełnej tożsamości naszego agenta :):

gry RPG na Atari są niebezpieczne: Sikor rzuca czar w obecności przerażonego Jaskiera, jeden z uczestników gry wisi na monitorze, prawdopodobnie już nie żyje


"Jak to zwykle bywa, do wyjazdu pakowałem się w ostatniej chwili i pośpiesznie. Dlatego udało mi się sformatować dysk w moim małym Atari :(. Na imprezę udałem się pociągiem z Warszawy. Wraz ze mną podróżowali: Tatqoo, Mikey, TDC i Adam, kolega TD. Pociąg, który zgodnie z tradycja nosił nazwę "Libation Train", musiał być zaopatrzony w odpowiedni trunek, więc mieliśmy ze sobą zgrzewkę piwa na drogę. Po ponad pięciu godzinkach jazdy na stojąco, dotarliśmy do Opalenicy na 3:30 w nocy. Już na dworcu powitali nas pierwsi partyzanci: Macgyver, Electron i Jaskier. W tym miłym towarzystwie doszliśmy, idąc między innymi przez cmentarz, do celu czyli "Taklamakan". Po około godzince rozmowy większość z nas udała się na zasłużony spoczynek. Następnego dnia rano pojawił się organizator zamieszania, czyli Vasco. Nie było jeszcze innych, zapowiedzianych osób. Dodatkowo nieco popsuła się pogoda. Wpadliśmy na pomysł, aby zadzwonić po Dely-a. Nie ukrywam, było kilka telefonów, ale o tym napiszę pózniej. Pojawił się też dylemat, czy ktoś chce jechać do Wolsztyna na paradę parowozów. Ja chciałem, a po kilkunastominutowej dyskusji zebrały się jeszcze trzy chętne osoby: Jaskier, Electron, Macgyver. Już mieślimy wyruszać samochodem Jaskiera, gdy pojawił się Lotharek. On też chciał pojechać, więc wyjechaliśmy jego samochodem. Parada parowozów to jest coś, co każdy powinien zobaczyć. Wierzcie mi, niezapomniane wrażenia! Polecam obejrzenie zdjęć, wszyscy byliśmy zachwyceni. Po powrocie okazało się, że dotarł jeszcze Dracon_, Adept i Iza, dziewczyna Adepta, a brakowało jeszcze Piguły z Ziną, którzy dotarli znacznie później. Miło spędzaliśmy czas, zjedliśmy pizzę i nadal zajmowaliśmy się rozmową. Electron pokazał nam w działaniu swoja kartę VBXE do Atari. Robi wrażenie! Na party ostatecznie dotarł także Dely. Nie mógł się po prostu oprzeć. Wieczorkiem dotarł również Piguła, który zajął się lutowaniem SIO2IDE dla TDC, który wraz z Adamem opuścił nas o 1:29 w nocy. Musieli wrócić do Warszawy. Kolejny dzień spędziliśmy na piciu piwa, graniu i rozmowach. Jaskier wpadł na pomysł dema w Basicu, co zaowocowało sporą dyskusją na ten temat ze mną i z Adeptem. Potem dyskusja przeniosła się na forum Atari Area. Piguła zlutował dwie sztuki KMK/IDE, w tym jedną dla mnie, i zwinął się do domu. W międzyczasie pojawił się także kawałek MadTeamu czyli Rocky. Wieczorkiem podłączyliśmy projektor w dużej sali. Zanim wszystko ruszyło, nasze szeregi opuścili jeszcze Macgyver, Jaskier i Electron. Usiłowałem pokazać swoje grafiki (3 sztuki fakowych prac, robionych na szybko, tylko po to, aby było coś do pokazania na zlocie), ale widzieli je tylko Lotharek, Dracon_ i Vasco. Późnym wieczorem stała pozycja programu: historia polskiej motoryzacji czyli władca pierścieni inaczej ;) Już na poczatku seansu nasze szeregi opuścił Lotharek... Następnego dnia rano powrót do domku i koniec majówki (tutaj chciałbym podziękować Draconowi_ za podwózkę). I to by było tyle dobrego. Dodam jeszcze, że wspaniale się było spotkać ponownie z ludzikami, znowu w Opalenicy i że... czekamy na kolejną okazję ;) Tą skromną relację na potrzeby atarionline.pl sklecił dla Was Sikor. Pozdrawiam.

Wszystkie sekrety spotkania w Opalenicy zostały więc ujawnione, za co możemy podziękować naszemu TW, Sikorowi! Należy mu się też uznanie za to, że starał się podtrzymać chwalebną tradycję, że na atarowskim zlocie muszą być jakieś produkcje do pokazania. To naprawdę godne pochwały, że chciało mu się przygotować grafiki i to aż trzy, bo jak Sikor sam krytycznie się o sobie wypowiada, nie jest z niego najlepszy grafik. Tym bardziej widać, że bardzo mu zależy, żeby duch sceny Atari nie zaginął na żadnej z imprez. To się nazywa mieć serce! Już dzisiaj wszyscy moglibyśmy obejrzeć te Sikorowe rysunki, gdyby nie niesprzyjające przeciwności losu. Oto bowiem dysk Sikora padł, o czym zresztą wspomina w swojej relacji. Szczęście w nieszczęciu: dyskietka 5,25 cala z kopiami obrazków trafiła do Vasca. I wtedy nadciągnęło kolejne nieszczęście: Vascowi padły dwa twardziele, przez co ma on sporo roboty i kłopotów, które chwilowo uniemożliwiają mu zajmowanie się atarowskim hobby. Vasco obiecał jednak, że jak tylko wydobędzie się z opresji, ujrzymy, co tam Sikor natworzył :).
Dracon/Taquart 2006-05-11 09:47:00

Nooo wreszcie ! Tym tekstem Sikor przywołał/odtworzył starą i chyba zapomnianą tradycję pisania relacji z party (oby nie jednorazowo...). Małe wyjaśnienie dla osób nie do końca w temacie: pojawiający się w opisie "Dracon" to faktycznie Dracon__ ("Podkreślnik" vel "Paprapet") a więc tradycja omyłek została zachowana... ;] Inne różnice między Draconami (łącznie z rysopisem) podane są w atariki:
http://tnij.pl/ik1
;>

Poza tym proszę o poprawkę orta: "ujżymy" ;P

Kaz 2006-05-11 10:18:58

Ups! Ort poprawiony. Chyba musze więcej sypiać, bo od tego całonocnego wpatrywania się w LCD, zwoje mózgowe się prostują...

Vasco/Tristesse 2006-05-11 10:22:25

Będą grafy, będą...

Jest też już relacja Lotharka, lada dzień będzie na www.atari8.info :)

Jurgi/Tristesse/Atari8.Info 2006-05-11 17:00:11

Kaz, przynajmniej LCD masz, ja się wgapiam non-stop w pięcioletniego CRTa :(. Dodawszy wcześniejsze jakieś 10 lat wgapianie się z bliska w TV (praca przy atarce, kiedyś telewizorek 24", potem 21", potem już 14"), oraz dobre 25 lat ciągłego czytania, można za cud uznać, że jeszcze mam oczy, a co dopiero że nie potrzebuję jeszcze okularów. :>

pin 2006-05-14 00:35:10

Vasco - ty gnomie. Gdzie fotki z Forevera ?? - miales je na sajta zapodac. I nie ma ;) -

.. a na majowce - coz - szkoda, byc nie moglem..