Z bliżej nieznanej przyczyny gra
"Flowers Mania" wywołała
burzę na skalę międzynarodową, a nawet międzykontynentalną. W
Chile, gdzie zdołałem umieścić informacje o nowej grze z Polski,
domagają się wersji hiszpańskiej dokumentacji do gry ;), czego na
razie nie jesteśmy im w stanie zapewnić. Udało się za to wykonać
tłumaczenie
zasad na język angielski, co powinno zaspokoić około 900 milionów
ludzi na świecie, władających tym językiem. Autorem przekładu jest
Adrian "Epi" Matoga, za co dziękuje mu duża część ludzkości,
spragniona nurzania się w kwiatowym szaleństwie... W Europie po
publikacji gry powrooz-a i xxl-a również miało miejsce poruszenie.
W Polsce brać atarowska zaczęła domagać się łatwiejszej wersji gry.
Ze względu na braki kondycyjne gracze nie byli w stanie dogonić
szybko opadających kwiatków, a niektórzy mieli ponoć problemy z
rozpoznawaniem kolorów, z powodu ich nadmiaru... Zatroskany
programista wykonał
wersję dla niepełnosprawnych graczy, zwalniając tempo gry. W
innej części Europy, w Niemczech, poruszenie wywołało moje
zapytanie o możliwość udziału "Flowers Manii" w dorocznym konkursie
klubu
ABBUC. Wszystko zaczęło się tutaj, na tej stronce.
Kilka dni temu, przy nowince o pojawieniu sie "Flowers Manii",
wyniknęła na ten temat dyskusja. Jedni sądzili, że gra może wziąść
udział (m.in. ja), drudzy nie (m.in. Dely). Pozwoliłem więc sobie
przyjrzeć się sprawie dokładniej. Otóż na stronie ABBUC polska
wersja językowa zasad konkursu różni się od angielskiej i nie ma w
niej słowa o tym, że gra nie może być publikowana przed konkursem.
W angielskiej jest zaś mowa o zastrzeżeniu publikacji wersji
"pre-release" dla magazynu prowadzonego przez ABBUC. Także
niemiecki tekst, który wydaje się być pierwotny, w tym akapicie
bardziej przypomina polski niż angielski. Napisałem maila z prośbą
o wyjaśnienie tych nieścisłości do
Andreasa "Charlie Chaplin"
Magenheimera, który jest szefem działu softwarowego w ABBUC i
po kilku dniach otrzymałem odpowiedź. Przytaczam ją w moim
tłumaczeniu:
"Rzeczywiście jest to problematyczna sprawa. Pierwotnie ABBUC
chciał zachować zarówno prawo do premiery na łamach swojego
magazynu, jak i prawa autorskie (
majątkowe – Kaz).
Przekonywałem, że nikt nie będzie chciał brać udziału w konkursie,
ponieważ nikt nie zechce tak łatwo pozbyć się swoich praw
autorskich. Ostatecznie stanęło na tym, że ABBUC nie chce tych praw
zachowywać, ale wciąż zastrzega sobie prawo do upublicznienia
programu. Udawało się realizować te życzenia członków ABBUC około
dwóch lat, ale wiedzieliśmy, że wcześniej czy później dojdzie do
sytuacji, gdy ciężko będzie stwierdzić, czy program został już
gdzieś opublikowany (internet jest ogromny!), gdyż członkowie ABBUC
nie czytają i nie oglądają wszystkich zagranicznych stron i
magazynów. Przekonywałem ich, że powinniśmy dopuścić do konkursu
także programy opublikowane w innych miejscach (na przykład
zagranicznych magazynach, takich jak FLOP, Syzygy czy Serious), jak
i prywatnych stronach domowych. Nie byli tym zachwyceni, ale
ustaliliśmy pewien kompromis: „program może brać udział w konkursie
ABBUC, jeśli nie był szeroko dostępny na wielu różnych stronach
internetowych i forach dyskusyjnych”. Hmm, jeśli przyjrzymy się
bliżej grze „Flowers Mania”, zobaczymy, że nie tylko została
opublikowana na prywatnej stronie domowej autora (
he, he, to
chyba o atarionline.pl - Kaz), ale prawie na każdym forum
dotyczącym 8-bitowego Atari (jak Atari Age, Atari Area) i wkrótce
pojawi się w różnych magazynach, o ile już się tak nie stało. Tak
więc, jest to problem. Ponieważ program został szeroko
rozpropagowany, jestem pewny, że członkowie ABBUC byliby bardzo
niezadowoleni, gdyby wziął on udział w konkursie... Muszę tu
powiedzieć, że uważam, iż gra jest fajna (i w tym momencie byłaby
zwycięzcą!) i nie podoba mi się decyzja ABBUC (to znaczy członków
ABBUC i szefa ABBUC), ale jako szef działu programów muszę taką
decyzję zaakceptować. Zrobię coś jednak, żeby wam pomóc: oficjalnie
zapytam o to na forum ABBUC i zobaczymy, co to da. Może większość
się zgodzi na dopuszczenie programu do konkursu. W tym miejscu
wyjaśnię, że raz to roku odbywa się wielkie spotkanie członków
ABBUC, gdzie podejmowane są najważniejsze wewnętrzne decyzje. Tylko
członkowie, którzy są _obecni_ na spotkaniu mogą głosować nad
decyzjami klubu. I chociaż ABBUC jest największym na świecie klubem
miłośników Atari, zrzeszającym około 400 członków, tylko 50-70 z
nich przybywa na spotkania i podejmuje decyzje obowiązujące
ostatecznie pozostałych! Na forum ABBUC są także inni członkowie,
może oni zechcą podjąć inną decyzję lub zmienić oficjalne zasady.
Poczekamy, zobaczymy. Ponadto tłumaczenie niemieckiej i angielskiej
wersji reguł konkursu ABBUC zostało wykonane dwa lata temu. Było to
wtedy, gdy ABBUC chciał praw do publicznej premiery i niektóre
tłumaczenia zawierają tą regułę. A potem z tego zrezygnował, więc
niektóre tłumaczenia tego nie zawierają. Prawdopodobnie powinnien
powstać kompletnie nowy tekst z zasadami, ale wtedy znowu
potrzebowalibyśmy tłumaczy. Jestem pewien, że tak się _nie_ stanie
przynajmniej do przyszłego roku. Tak czy siak, zadałem pytanie na
forum ABBUC i przekażę Ci odpowiedź, jak zdecydowano załatwić tą
sprawę... (...)
PS. Od czasu do czasu Atarowcy pytają, gdzie można ściągnąć
software ze stron ABBUC. To nasz kolejny problem: członkowie ABBUC
_płacą pieniądze_ za członkostwo (
około 30 euro rocznie –
Kaz), w co wliczony jest dostęp do naszego magazynu. Tak więc,
nie możemy dać swobodnego dostępu do programów na nim zawartych. Z
tego też powodu na oficjalnej stronie w dziale darmowego ściągania,
nie możemy zamieścić zawartości konkursu..."
W międzyczasie, nie znając jeszcze odpowiedzi ABBUC, kolega
Krzysztof "xxl" Dudek poinformował mnie, że rezygnuje z
wystawiania gry na konkurs tego klubu. Szkoda! Byłoby ciekawie.
Inną za to ciekawostkę przysłał mi nieoceniony
Michał "Dracon"
Garbaciak, który jest kopalnią wiedzy i ciekawostek o świecie
(półświatku?) Atari. Tym razem podzielił się ze mną informacją, że
wywiad, który przeprowadziłem z autorem gry "Flowers Mania", nie
był ani jedyny, ani pierwszy. W czasopiśmie "Komputer Świat Gry"
numer 82 pojawił się kolega Krzysztof w charakterze reprezentanta
naszego środowiska. Gratulujemy! A oto skan przygotowany przez
Dracona (dziękuję!):