Niedawno na atarionline.pl pojawił się
opis gry
Grand Prix Simulator, w którym to opisie
pozwoliłem sobie na komentarz pod zrzutem ekranu tytułowego z
Commodore 64:
"zazdrościmy, że w ogóle jest!". Wersja gry na
Atari pozbawiona jest bowiem, nie wiedzieć czemu, czołówki.
Niedługo potem otrzymałem maila od dobrze już wszystkim znanego
Gonzo, specjalisty od przenoszenia grafiki z C64, o treści:
"czytałem opis do Grand Prix Simulator, faktycznie Atari nie ma
ekranu tytułowego. Jeszcze nie ma...". Brzmiało to obiecująco,
a wkrótce słowo stało się ciałem. Obecnie mogę stwierdzić, że nie
ma już czego komodziarzom zazdrościć. Doczekaliśmy się na Atari
screenu początkowego z
Grand Prix Simulator, który w niczym
nie ustępuje oryginałowi.
"Grafa okazała się wyjątkowo
wymagająca. Na pierwszy rzut oka nie wydawała się taka, ale chyba
ze dwa razy wjechałem w ślepą uliczkę i musiałem zaczynać wszystko
od nowa. Tak mi się wydaje, że ten obrazek łapie się do pierwszej
ligi grafik na atarkę. Mogłoby być jeszcze bardziej kolorowo (widać
12 kolorów, a można zrobić przynajmniej ze 20), ale postanowiłem
trzymać się oryginału." - opowiada
Gonzo. Miejmy
nadzieję, że ktoś się pokusi dołączyć ten obrazek do samej gry i
będziemy mieli w końcu to, czego pozbawiły nas osoby dokonujące
konwersji w latach 80-tych.
przepiękny ekranik Grand Prix
Simulator
Nie dość na tym. Rozpędzony
Gonzo dobrał się do innych gier
spod znaku Codemasters i w efekcie mamy jeszcze więcej do
oglądania.
All-Terrain-Vehicle Simulator nigdy nie został
wydany na Atari, ale obecnie możemy oglądać na naszym komputerku
przepiękny ekran tytułowy z tej gry. Jak twierdzi
Gonzo,
przeniesienie tej grafiki z C64 było naprawdę trudne i było dla
niego prawdziwym wyzwaniem:
"Chyba specjalnie ktoś to tak
narysował, żeby nie dało się tego przenieść na naszą ulubioną
atarynkę". Ale jak widać poniżej, nie ma rzeczy
niemożliwych:
jedna z najładniejszych grafik czyli
All-Terrain-Vehicle Simulator
I to jeszcze nie koniec. Najsłynniejsze dzieło braci Oliver czyli
Dizzy, również trafił w ręce
Gonzo, który postanowił
przeprowadzić eksperymenty z kolorowaniem grafiki najwyższej
rozdzielczości oraz z animacją, dostępna w G2F.
"Pobawiłem się
trochę w Dizziego, efekty są całkiem niegłupie. Trochę tego mało,
ale zawsze coś i chyba dosyć fajne. Nie widziałem jeszcze
podskakującego Dizziego na atarce. Szkoda tylko, że w animacjach
zgubiły się gdzieś zmiany w rastrach i PM. Trzeba by uśmiechnąć się
do Tebe, żeby coś na to zaradził." Do tego ciekawostka. Możemy
obejrzeć Dizziego w normalnym, podkolorowanym trybie hi-res, ale
jeżeli korzystamy z emulatora Atari800Win, autor konwersji poleca
włączenie artefaktów o nazwie "Blue/Brown 2" w opcjach grafiki, co
da złudzenie rozmycia ostrych przejść między elementami. Wygląda to
interesująco, ale ciekawe czy podobne zakłócenia pojawią się na
prawdziwym Atari?
Dizzy w kolorowej grafice najwyższej
rozdzielczości, dolny ekran z artefaktami
Na koniec mam przyjemność ogłosić, że
Gonzo wykonał w
Graph2Font pierwszą pracę, nie będąca konwersją z C64. Widać, że po
nabraniu technicznych umiejętności pracy w skomplikowanych,
kolorowych trybach małego Atari, zaczyna się u niego oddzywać
twórcza strona duszy... Co mnie osobiście cieszy, bo oznaczać to
może, że pewnego dnia będziemy mieli w społeczności Atari kolejnego
grafika, zasilającego nas wysokiej jakości produktami. Życzę
Gonzo, aby miał jak nawięcej czasu na rozwijanie swoich
umiejętności, a w międzyczasie proponuję zobaczenie pierwszej jego
pracy nie pochodzącej z C64:
Spojrzenie z drugiej strony czyli pup
;)
Wszystkie wspominane powyżej pliki (w tym animacje Dizziego) są
dostępne
tutaj.