Zybex na pi si by Kaz 2006-09-09 00:13:48

Często bywa tak, że Ci, którzy niecnie sprzedali swoje Atari jakiś czas temu (lub całkiem dawno temu), w pogoni za złudnym zyskiem albo w trosce o nie pozostawanie w tyle za równie zwodniczym rozwojem technologicznym, obecnie tęsknią za swoją maszynką z dzieciństwa. Niby proste jest kupienie za parę złotych Atari z niezbędnym oprzyrządowaniem, ale w rzeczywistości takie proste całkiem nie jest. Po pierwsze trzeba znaleźć odpowiedni zestaw, potem go wygrać, poczekać na przesyłkę, przypomnieć sobie jak to się włączało, zorientować się, że magnetofon trzeba zastąpić stacją dysków albo jakimś innym kabelkiem "siotupisi". Cała masa upierdliwych czynności, które potrafią trwać wieczność. A jeśli naszła nas ogromna ochota na wspomnień czar w środku nocy? Albo w niedzielę? Albo w pracy? Kto by tam wtedy szukał oryginału... Zaspokoić rządzę można przecież w dużo prostszy sposób, korzystając z komputera, który obecnie można napotkać w każdym kąciku ludzkich siedzib. Maszyna ta, o wszystko mówiącej nazwie kodowej "piec", potrafi (o dziwo!) emulować nasze ukochane Atari. Jak przypomina często kolega Draco030, nie jest to emulacja stuprocentowa, ale niektórym te 99% powinno wystarczyć i wystarcza! Pozwala zaspokoić pragnienia nie tylko w nocy, ale i w dzień, w niedzielę, w środę i kiedy tylko piekielna dusza Atarowca się przebudzi...



Ale do rzeczy, bo jakiś kaznodziejski ton mi się włączył :) Nie tylko emulacja Atari w grę wchodzi. Programów na pieca od groma, więc piec użyteczny jest, ale nie każdemu staje na widok Doom-a 33 i jedna trzecia albo Need For Speed Underwater Platinum Edition. Niektórzy wolą substytuty i rozwinięcia atarowskich hiciorów i hicików. Miło mi wobec tego poinformować, że pewna grupa, nazwijmy ją grupą miłośników Atari, przystąpiła do projektu o nikomu nic nie mówiącej nazwie "Zybex na PC"! To znaczy nikomu, kto nie grał w tą grę na Atari. Ja grałem, więc od razu udało mi się rozszyfrować ossochodzi. Po prostu trzeba bystrym być :) Zybex to tak kultowa strzelanina, że nawet nie powinienem wymawiać jej nazwy nadaremno. Moja ulubiona rąbanka, którą potrafiłem przejść w kilkanaście minut, bez straty życia od początku do końca (Zyga świadkiem!). Obiekt zachwytów i uwielbienia wielu graczy, nie tylko za grywalność i dynamikę, której brakowało większości gier na 8-bitowce, ale także za świetną grafikę i boską muzykę. Na Atari nie powstało nic przed Zybex-em i nic po Zybex-ie, co przewyższało by dzieło Zeppelinu w kategorii strzelanin. Takie jest moje zdanie.



A teraz dowiadujemy się, że młodzi, zdolni pragną odtworzyć legendę na współczesnej maszynce. Oczywiście kibicujemy im, żeby przekonać się, czy da sie odtworzyć chociaż część klimatu oryginału. Jak mi napisało dziecię wilka czyli kolega C-5 Wolfchild: "zamierzamy napisać odnowionego Zybex-a na PC, a może także wersję dla Atarki jako bezpośrednią kontynuację jedynki. Staramy się, ażeby każda z 16-stu planet posiadała unikalny klimat, odmienny styl, grafikę, a przed każdą planetą (etapem) zamierzamy wstawić krótką animacje obrazującą daną planetę. Demka składamy obecnie wyrywkowo, zaś modele postaci, przeciwników, różnorodnych przeszkadzajek są praktycznie ukończone. Muzyczki zostały "napisane" od podstaw, zachowując charakterystykę pierwowzoru. Gra nasza oczywiście będzie za free." Okazuje się, że przy projekcie pracują trzy osoby, o czym opowiada nam dalej ten sam kolega: "Ja, czyli Karol, z zawodu jestem grafikiem, znam podstawy C++ i Basica. Jestem odpowiedzialny całkowicie za grafikę, a także częściowo za główny motyw muzyczny. Pozostałe muzyczki opracował kolega Sebastian. Natomiast sam silnik od podstaw pisze Tomasz i jest to jego pierwsze poważne przedsięwzięcie." Na razie tyle wieści, pozostaje nam obejrzeć zrzuty ekranowe dostarczone przez dziecię wilka oraz mocno trzymać kciuki za ukończenie projektu.



Jako ciekawostkę związaną z powyższym tematem mogę zaprezentować krótki motyw muzyczny z telefonu Ericsson R320 (to ten obiekt na zdjęciu poniżej, wyglądający jak plastikowa zapiekanka) kolegi [e!]MWK, wiernego czytelnika serwisu atarionline.pl. Kolega własnoręcznie stworzył ze słuchu monofoniczny i urzekający dzwonek z planszy tutyłowej Zybex-a. Ogłaszam szybki konkurs bez nagród, kto jest autorem oryginalnej muzyki? Bez zaglądania do programu... Ciekawe, ile osób pamięta to imię i nazwisko?

MWK 2006-09-10 12:06:15

emm... Adam Gilmore? dobrze pamietam?

Kaz 2006-09-10 14:18:04

No dobra, to bylo proste. A czy ktos potrafi wymienic wszystkie gry na Atari, w ktorych byla jego muzyka?

xxl 2006-09-10 14:46:35

http://atarimania.com/lst_soft-MENU-8-TYPE_CODE-G-PRG_ID-1688.html

Kaz 2006-09-10 16:05:25

xxl - to nie o to chodzilo, ze nie umiemy sobie sprawdzic, tylko o to, czy ktos potrafi te gry wymienic z pamieci... i dla wlasnej satysfakcji, nie cudzej...

MWK 2006-09-11 00:54:00

raczej...
hm... a dużo sie pomyle Kaz jeśli napisze, że w/w zawsze zajmował sie oprawą dziwiękową w produkcjach spod znaku "Latajacego Cyrku Zeppa i Liny"?
No a swoją drogą to naprawde bardzo ciekawy pomysł z przeniesieniem Zybeksiwa na pieca aczkolwiek jeszcze lepszy to kontynuacja na Ataraka. Dołączając Pozdrowienia - Życzę autorom projektu niesłabnacego zapału i szczęśliwego oraz rychłego (niecierpliwego z mojej strony rownież) zakończenia prac!
adios

maniak 2006-09-11 09:34:45

Kontynuacje już były - Zybex 2 i 3. Chyba gdzieś w Chile powstały. Ale to już nie to...

mazi 2006-09-11 18:14:43

No popatrz a ja niedosyc, ze Zybexa poznalem stosunkowo pozno to jeszcze niegdy go nie przeszedlem. Max 3, 4 plansza...

MDW 2006-09-13 01:07:17

Świetnie! Z niecierpliwością czekam na skończoną wersję.

Przyznam się, że ja miałem wielką ochotę zrobić coś takiego z Draconusem. :) Miałem zamiar naprawdę mocno trzymać się pierwowzoru (pomimo tego, że całość miała być w 3D). No ale oczywiście brak czasu... bla bla bla... standard. :(

Kaz 2006-09-13 01:18:59

maniak - zgadza sie, to byly "kontynuacje", polegajace na wymianie grafiki w oryginalnym programie. Zrobil je National Soft czyli Sergio Boassi. Nie udalo mi sie dotrzec do samego autora, ale rozmawialem z jego kolega, ktory zrobil kontynuacje Draconusa. Tez z Chile. Moze kiedys znajde czas, by w koncu opublikowac ta rozmowe.

BrunoN 2006-09-16 15:04:04

Widziałem jakąś windzianą wersję Zybexa z grafiką zdaje się przerypaną bezpośrednio z c64. Ale ta wersja jest nędzna, więc trzymam kciuki za remake.