Kamil "Vidol" Walaszek by Kaz 2007-04-01 23:50:22

Krzysztof Ziembik: Kiedy i w jakich okolicznościach Kamil „Vidol” Walaszek został Atarowcem?

Kamil Walaszek: To było po zdaniu z szóstej do siódmej klasy podstawówki. Jako, że wcześniej grałem parę razy u kolegi na ZX Spectrum i bardzo mi się to podobało, zacząłem męczyć rodziców, żeby kupili mi komputer. Wybór padł na Atari. Tak więc pierwszym komputerem, jaki widziałem na oczy był Spectrum, natomiast pierwszym własnym było Atari. Po dogłębnych obliczeniach wyszło mi, że to Atari dostałem w 1990 roku.

1995 logo Vidola


Kaz: Jakim sprzętem obecnie dysponujesz?

KW: W zasadzie to nie posiadam jakiś rewelacji. Ciągle posiadam Atarkę kupioną w Pewexie w latach 90-tych. Zmieniło się, co prawda, w środku, bo doszło stereo i prawie działająca pamięć, ale poza tym to ciągle jest ta sama, pewexowska maszynka. Konkretnie to Atari 65XE z 1MB RAM, wbudowanym stereo, stacja Toms 710 oraz SIO2PC. Posiadałem także magnetofon CA12, ale dostał się on w ręce Sebana.

Kaz: Pewnie nie od razu byłeś grafikiem. Powiedz więc, jak potoczyła się twoja „kariera” Atarowca?

KW: Na początku były gry. Moja pierwszą grą był „Draconus”, pamiętam, że grafika mnie powaliła. Nie bardzo wiedziałem, co trzeba w tej grze zrobić, ale grałem tak dla samego łażenia i odkrywania kolejnych plansz. Jakiś czas potem zaczęło się oglądanie demek i chęć stworzenia czegoś samemu. Wtedy powstały moje pierwsze grafiki. Rysowałem je na kasetowej wersji „Koala Microilustrator”, zepsutej, bo nie miałem zooma i używałem tylko linii i wypełniania. Przełomem było kupno stacji dysków w 1994 roku. Wtedy dorwałem „XL-Art” i „Kleksa”. Zaczęło się wtedy prawdziwe rysowanie - różne logosy i obrazki. Jednak same obrazki mi nie wystarczały. Nabyłem w Avalonie „Quick Assembler” i próbowałem łączyć grafikę z muzyką. Efekty były raczej mało ciekawe, ale cieszyłem się, że coś mi w ogóle działa. W tym czasie wstąpiłem do grupy „Tight” jako drugi grafik, bo pierwszym był Kravco. Jednak po jakimś czasie Kravco odpuścił sobie Atarynkę i zostałem jedynym grafikiem. Około 1998 roku rozpoczął się szał pecetów. Wszyscy wokoło zaczęli kupować „grzybki”, więc i ja, po skończeniu technikum, nabyłem to cudo, a Atarka powędrowała do szafy. I historia zaczęła się powtarzać: na początku gry i oglądanie demek, jednocześnie próby narysowania czegoś w 16 milionach kolorów. Był nawet pomysł, aby przenieść na PC „Miecze Valdgira II”. Narysowałem dosyć dużo grafiki, Candle zaczął coś kodować, ale projekt po jakimś czasie umarł. Niestety nie posiadam już nic z tego projektu, wszystko zginęło po padzie twardego dysku. Jest szansa, że Candle coś tam ma. Podobno Dely też to widział, więc może również coś ma.

Vidol odpoczywa na Głuchołazach 2006



Kaz: Wyglądało na to, że świat PC pochłonął cię do reszty. Jak wróciłeś do świata czynnych Atarowców?

KW: W owym czasie myślałem, że scena Atarowska umarła. Jak bardzo się myliłem, przekonałem się po założeniu w domu internetu i wpisaniu w wyszukiwarce hasła „Atari”. Znalazłem wtedy stronę „Numena” i forum Atari Area. Zalogowałem się na forum i jakiś czas później rysowałem grafikę do „Droga do Duplandu”. Potem przyszły kolejne gierki, obrazki i taki stan jest do dzisiaj...

Kaz: Trochę za skromnie opisałeś swoje dokonania, a przecież jesteś uznawany za jednego z najlepszych grafików na scenie. Dlatego przypatrzmy się temu bliżej. Czy jesteś w stanie odtworzyć chronologię powstawania swoich dziełek?

KW: Hmm... Może być ciężko, ale mniej więcej wyglądało to tak:

1995 Troll


1996 Czacha

1996 Hunter


1996 Śmierć


1996 Warrior


1997 Duel

1997 Dragon


1997 Pejor


1997 Kula


1998 Dragons


2003 Obiad


2003 Zamek


2004 Jawis -współautorstwo z Michałem "Dracon" Garbaciakiem


2004 Woodman


2005 Smutek


2005 Senność


2006 Steg - współautorstwo z Tomaszem "TeBe" Bielą (konwersja z C64)


2006 Monster


To jeżeli chodzi o osobne obrazki. Narysowałem także trochę fontów i logosów, między innymi do Total Daze (logos tytułowy i końcowy, ksywy do bump-a), reszta grafiki była konwertowana z PC, do Revenge of Volume Demo (fonty), Sweet Fantasy (logosy i chyba jakieś fonty), Bonus Side (zrobiłem tam bardzo kolorowego logosa, ale nie pamiętam do czego miał być ten bonus dysk :) ). Nieświadomie zrobiłem też grafikę do dysku muzycznego Jagera pod tytułem Savage. W Nonejm Demo grafikę robił Kravco, pomimo tego, że jest podpisane, iż to ja. Moje są tylko tekstury do zoomrotatora i chyba kuli w pierwszym efekcie.

Kaz: A widzisz, nie wiedziałem, że jedna z twoich prac pojawiła się już w 1995 roku. Dotychczas sądziłem, że pierwsze grafiki były na Ornecie 1996, zebrane potem w jeden program „Vidol Pictures”. Przy okazji – jakimi programami je zrobiłeś? To nie były czasy „G2F”, a obrazki wyglądają świetnie...

KW: „Hunter” był zrobiony w „GED”. Plik samouruchamialny wykonałem sam, przy pomocy playera do GED, autorstwa Electrona (albo Jaskiera, nie pamiętam, który to napisał). Natomiast „Czacha” była rysowana w „Interpainter”, a później poddana obróbce w „Graph” (program Soused-a do robienia logosów). Całość do kupy czyli do postaci wybieraczki obrazków „Vidol Pictures” złożył Gumi. Jak widać, trochę to zamotane, ale takie były czasy.

Kaz: Skąd się wzięła ksywa "Vidol"?

KW: Pochodzi z czasów szkolnych. W 7 klasie podstawówki byliśmy na rajdzie w Bieszczadach i wtedy została mi nadana. Na początku było to "Autovidol", ale że było za długie, więc się skróciło do "Vidol".

Kaz: Ile przeciętnie czasu zajmuje Ci zrobienie jednego rysynku?

KW: Różnie to bywa, zależy w czym ma być zrobiony obrazek. Standardowy 160 na 192 w 3 kolorach można zrobić w jeden dzień. Jak trzeba coś pokombinować z kolorami to czas produkcji zaczyna się wydłużać. Kiedyś na "24h compo" narysowałem obrazek chyba w godzinę, później były komentarze, że to scan. A ja poprostu używałem dużo ditheringu i dlatego tak to wyglądało. Chciałem zrobić to w G2F, ale zabrakło mi czasu i podkolorowalem go programem "Cin".

Kaz: Z tego co wiem, współpracowałeś przy grafice pod tytułem "Jawis" z kolegą Draconem? Jak Ci się układa ta współpraca?

KW: Układała nam się dobrze, ja coś dorysowałem, potem Dracon, potem znowu ja, i tak dalej. Tak po kawałku zrobiliśmy "Jawisa".Pomysł na tytuł był mój, Dracon go zaakceptował i tak już zostało.

Gest zwycięstwa w gfx compo


Kaz: Czy udzielałeś się w jakichś magazynach dyskowych albo gdziekolwiek, ale nie jako grafik? Często ludzie, którzy coś tworzą, lubią się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem.

KW: Nie, nigdy i nie zamierzam. Ogólnie jestem typem człowieka, którego trzeba ciągnąć za język, żeby się czegoś od niego dowiedzieć, a poza tym pisanie artykułów, czy temu podobne sprawy, mnie nie bawią (nigdy nie byłem dobry z polskiego :) ). Co do dzielenia się doświadczeniem, to nie ma sprawy. Spytasz się, to Ci udzielę informacji.

Kaz: Przejdźmy do tego, co chyba daje największą sławę grafikowi czyli do gier. Brałeś udział w pracach nad grami, które znane są z solidnej, bardzo kolorowej grafiki. Nie obyło się też bez zwycięstwa w konkursie ABBUC 2003/2004. Pochwal się tymi grami i powiedz, jak wspominasz prace nad nimi?

KW: Mental age. Prawda jest taka, że ta gierka powstała praktycznie bez mojego udziału. Wtedy nawet nie znałem Tebego. Po prostu odezwał się do mnie Slaves i spytał, czy bym nie przerobił panelu z ST. Wyszło tak, że przerysowałem trójkolorowy panel z C64 i przerobiłem go na 7-kolorowy interlace. Później Slaves coś jeszcze go zmodyfikował. Ogólnie bardzo się zdziwiłem, gdy zobaczyłem, że jestem wymieniony w czołówce tej gry, bo nie poczuwałem się, że wiele zrobiłem. No, ale tak jak pisałem, nie miałem na to żadnego wpływu.


Droga do Duplandu. Pierwsza gra zrobiona razem z Tebe. Yerzmey szukał grafika, ktoś na forum zapodał, że może Vidol byłby chętny i tak już zostało. Narysowanie grafiki zajęło mi prawie rok, ale to był eksperyment. Trójkolorowy hi-res, który rysowałem na PC. Potem konwersja tego na Atari i zakręcony klimat gierki zrobiły swoje :).


Dyna Blaster. Wszystko zaczęło się od tego, że Tebe się zapytał, czy bym mu nie narysował pucharka, bo konwersja nie bardzo mu wychodziła. Pucharek narysowałem, potem w G2F dorysowałem planszę tytułową i całą resztę grafy. Ogólnie to był czas rozwoju G2F. Co mi nie pasowało w tym programie, to Tebe to zmieniał na szybko. I drobna ciekawostka, o którą mam nadzieję, że Tebe się nie obrazi: jak by nie lenistwo kodera, to panel w czasie gry byłby ciekawszy. Ale coś tam się wtedy nie wyrabiało i zmiany rastra poszły „się kochać” :).


Getris. Gierka, która powstawała z 10 lat. W latach 90-tych Gumiś chciał zrobić tą gierę w trybie interlace, 7 kolorów. Robił to i robił, aż w końcu mu się znudziło. Grafika leżała u mnie na dyskach do następnego stulecia. Po namowie Slavesa, wysłałem to do Tebego. I po namowach tego ostatniego przerobiłem to w G2F na wersję obecną. Musze przyznać, że efekt końcowy zaskoczył mnie. Nie spodziewałem się, że to wyjdzie tak dobrze. Reszta grafiki czyli plansza tytułowa, game over i tak dalej, zrobiona była dość szybko, co zresztą widać :).


Nibbly. Grafika zrobiona na szybko w jeden dzień, zobaczyłem grafikę C64 i narysowałem to samo na Atari. Później doszły kombinacje z duchami, zmiany rastra i dostosowywanie grafy do wymogów sprzętowych (bad lines). Dużo czasu rysowałem też napisy pojawiające się w czasie gry.


Kaz: Następne pytanie samo się nasuwa: jaka będzie następna gra teamu Vidol/Tebe? A może zamierzasz zmienić kodera? ;)

KW: Mamy parę pomysłów, wszystkie są w początkowej fazie, więc nie będę na razie zdradzał szczegołów. Zmieniać kodera nie zamierzam, zresztą nawet jak bym chciał, to za bardzo nie mam wyboru. To już nie te czasy, że było tysiące programistów. Cieszę się, że Tebemu ciągle się chce :)

Kaz: No to opowiedz nam kilka słów o Tebe - jak Ci się z nim współpracuje, jakie ma wady i zalety?

KW: Potrafimy się dogadać, więc chyba dobrze nam się współpracuje. Tebe jest pracowity i cierpliwy, nie każdemu by się chciało na przykład siedzieć i wklejać playera w zmiany rastra, czy wyprawiać inne magiczne sztuczki. Naprawdę chwała mu za to, że ciągle mu się chce.

Kaz: A kto jest twoim ulubionym grafikiem na Atari i dlaczego? Czy starasz się kogoś naśladować?

KW: Zawsze podobała mi się grafika Muro. Gierki takie jak "Vicky" i "Master Head" były dla mnie wzorem. Naśladownictwem raczej się nie zajmowałem. Obecnie jest niestety tylko kilku grafików na A8 i każdy z nich ma swój charakterystyczny styl. Dziwnie by było, gdybym zaczął "podrabiać" ktoregoś. Każdy rysuje jak mu pasuje i jest okey.

Kaz: Jakie masz plany na przyszłość, jeśli chodzi o grafikę? Skłaniasz się bardziej ku pracom artystystycznym (osobne, pełnoekranowe obrazki) czy jednak wolisz robić coś do gier?

I w kolejce po pieniążki...


KW: Plany na przyszłość? Ożenić się, posadzić drzewo, zrobić syna i być happy cały czas :) Ogólnie uważam grafikę za hobby. Nigdy tego inaczej nie traktowałem i nie zamierzam. Prace artystyczne są dla krytyków, a ja wolę zrobić krytyczną kiszkę, ale żeby się podobała ludziom. Nigdy się nie uważałem za artystę, raczej za rzemieślnika. Nie lubię tekstów w stylu „ciekawe, co autor miał na myśli rysując ten obrazek? Piksel 12 pokazuje, że autor był rozdarty wewnętrznie, ale w 14 widać już pogodzenie się z tym stanem”. Rysuję, jak mi pasuje i koniec. Odpowiadając na pytanie - ja się szybko nudzę jednym tematem. Przy grafice do gier jest więcej zabawy niż przy pełnoekranowych rysunkach, bo jest większa różnorodność. Wolę więc rysować grafę do gier. Jest większa różnorodność tematu, jakieś fonty, tło, postacie, animacja. Dużo się dzieje, a ja to lubię bardziej niż rysowanie jednej twarzy przez miesiąc.

Kaz: W takim razie pytanie brzmi, nad grafiką do jakiego programu obecnie pracujesz? Czy będzie to jakieś demo, osobny rysunek czy może gra, na przykład ten osławiony już pinball, którego społeczność atarowska wyczekuje od lat?

KW: Jako, że gry logiczne się przejadły, myślimy z TeBe nad czymś bardziej dynamicznym. Jest pomysł na parę gierek zręcznościowych i chcemy w nich zastosować nowe techniki, aby wyglądały bardzo kolorowo. Na razie wszystko jest w początkowej fazie produkcji, jest dopiero parę grafik, więc jeszcze trzeba będzie trochę poczekać. Pinball ciągle jest bardziej w fazie pomysłu niż kodu. Jak mam być szczery, to nie wiem, czy w ogóle powstanie. No i jeszcze przy okazji powstaje demko zasugerowane jednym z Twoich pytań :).

Kaz: A toś mnie zaciekawił. Powiedz coś więcej...

KW: Oj, nic wielkiego, takie tam demko graficzne z "Drogi do Duplandu". Zakodowane przez Tebego, a okraszone muzyką stRinga. Będzie oznaczone tekstem "especially for atarionline.pl" :). W sumie fajnie powrócić po chyba dwóch latach na stare śmiecie :). Sądziłem, że temat gry jest zamknięty defintywnie i nic więcej nie będę przy nim działał.

Kaz: Świetny pomysł, żeby zebrać wszystkie grafiki z gry w jeden slideshow. Nigdy nie miałem ochoty przechodzić gry ze względu na język, ale Twoje rysunki tam zawsze uważałem za wyśmienite. Także cudzoziemcy, nie znający polskiego, będą mogli bez problemu je obejrzeć. Gratuluję pomysłu i cieszę się, żę premiera będzie miała miejsce na naszym serwerze! Życzę Ci też dokończenia innych prac, mimo pewnie wielu normalnych obowiązków życiowych. No właśnie, jaka jest twoja obecna sytuacja prywatnie?

KW: Na chwilę obecną to jestem jeszcze kawalerem. Mieszkam w Lublinie. Dzieci brak. Piękne czasy studiowania też już się skończyły, została tylko praca w firmie zajmującej się zakładaniem klimatyzacji.

Kaz: No to dziękuję za wywiad i życzę powodzenia. Zainteresowanych twórczością Kamila podaję link do pliku zawierającego jego rysunki oraz wszystkie dema i gry, w których wykorzystano jego prace.
Kaz 2007-04-02 01:00:33

Niestety stRing, Twoj komentarz przepadl :( Jesli go jeszcze pamietasz, to wpisz prosze tu jeszcze raz.

sikor 2007-04-02 07:20:50

Bardzo ładny wywiadzik, a ja czekam na kolejne gry i grafiki.

stRing 2007-04-02 18:55:37

Kaz - milo ze pamietales :) pisalem cos o roznicy miedzy hobby a praca zawodowa, z pewnoscia byla to jakas "zlota mysl" ktorej juz nie odzyskamy :D. pamietam jedynie ze porownalem sie do Vidola w obu przypadkach, hobby - m.in. atari, praca - systemy oczyszczania powietrza (a wiec podobnie).

MWK 2007-04-03 18:22:12

Super wywiadzik! Gratuluje Vidol, Kaz! Ciagle jestem pod wrażeniem Mental Age - mistrzostwo świata pod względem merytorycznym, graficznym jak i muzycznym! Pozdrowienia

Cobra/Samar 2008-10-24 09:34:44

Bardzo fajny wywiadzik. Ukłony dla Vidola. Dla mnie to najlepszy polski grafik na atari, a obrazki "Smutek" i "Senność" pomimo iż mają już 3 latka są rewelacyjne - oczywiście reszta grafik również:) Pozdrawiam!