Jakimś cudem starczyło mi ostatnio miejsca na biurku, żeby rozłożyć
skaner, a także czasu, żeby poskanować kolejny numer
STEfana. Podwójny ten cud może się już nie zdarzyć, ale póki
co trzeba korzystać z dobrodziejstw życia :)
Trzeci numer z 1992 roku w stosunku do poprzednich poprawił się o
dwieście procent. Przede wszystkim wizualnie. Pierwsze, co rzuca
się w oczy to całkowicie kolorowa okładka, ze zdjęciami, na dobrym,
kredowym papierze. W końcu całość jest porządnie zszyta, a przybyło
też stron - teraz jest ich aż dwadzieścia cztery. Miałem też w tym
numerze skromny udział w postaci artykułu o niektórych formatach
graficznych na Atari ST/STE.
STEfan 3/1992
Trzeci
numer zarchiwizowany przeze mnie oczywiście w formacie DjVu. A
oto spis treści (3/1992):
Str.
Treść
Autor
2
Wstępniak od redakcji, stopka redakcyjna
-
3
Nowości
-
5
FALCON-y przylecą wiosną...
Rafał Komorowski
6
Nowy TOS is not MultiTOS!
Rafał Komorowski
7
TOS od środka cz.1
Witold Warczak
8
Blitter
Dariusz Paździor, Witold Warczak
10
STragan Tylko dla Trzmieli
Witold Warczak
10
Ani Be...
Marek Kłodnicki
11
TIF, GIF... PIF, PAF!
Krzysztof A. Ziembik
12
Calamus, program nad programy
Stefan Szczypka
14
FX Znowu dobry bajer
Przemek Kobel
15
Superbase personal cz.3
Piotr Miernikiewicz
17
Music Instrument Digital Itakdalej
Krzysztof Arciszewski
18
Modem ATARI SX 212 czyli jak można zostać użytkownikiem
BBS'u
Józef Milczarek
20
Public Domain: Wizzy - głodna dżdżownica
Marian Dragon
21
Program za grosik
-
22
Strike Fleet
Tomasz Talkowski
23
STEFANek
-
24
Cennik Atar System
-
lewiS 2007-05-24 09:18:32
Chyba pierWsze co powinno rzucac sie w oczy... Kaz 2007-05-24 13:01:09
A jakby dyndal woreczek z dyskietka? Moglaby byc pierwsza... :) sikor 2007-05-24 16:08:18
Tym niemniej Lewis ma rację: piersze, co rzuca się w oczy, to kolorowa okłądka... Tak jest w tekście. Proponuję zmianę na: piersi (bardziej seksownie), pierwej (czyli wcześniej, onegdaj) bądź pięknie (znaczy, ładnie) ;) Poza tym - miodzio, jeszcze chwilka i wszystkie numery nasze ;) Kaz 2007-05-24 17:08:27
O rany, chyba zaspany bylem, bo nie zajarzylem, o co Lewisowi chodzi :). Dzieki, oczywiscie literowka poprawiona. sikor 2007-05-24 20:23:39
Nie no, spoko... Chociaż przez chwilkę wesoło się zrobiło. I tak kawał dobrej roboty ;)