I znowu katalog... by Kaz 2007-07-02 00:13:11

...rośnie jak na drożdżach. W ostatnim okresie kilka osób, tych dobrze znanych w środowisku Atari, jak i tych mniej znanych, którzy naszą społeczność wspierają od czasu do czasu, podzieliło się ze mną kolejnymi interesującymi plikami. O grze Złoto Inków już pisałem dwa dni temu. Nie koniec to jednak ciekawostek.

Kolega Marcin Prusisz znany bardziej jako Piguła/Shpoon przesłał mi dwie perełki, które jak napisał "dostałem od jednego mojego klienta (SIO2SD). Myślę, że będę miał od niego trochę więcej softu... Przesyłam takie, jakie otrzymałem czyli zapis stanu z emulca." Były to dwa programy napisane w Atari Basic, pierwszy to gra edukacyjna z zakresu chemii pod tytułem Reakcje Zobojętniania, a drugi to gra o wszystko mówiącym tytule Koło Fortuny (w katalogu to już trzeci program o takim tytule). Autorem obydwu jest mgr inż. Roman Kapturczak, dyrektor nieistniejącej już szkoły podstawowej we Wronkach, nauczający tam wówczas fizyki, chemii i informatyki.



Problemem było to, że obie gry były jedynie zrzutami stanu emulatora, a mimo najszczerszych chęci, nie byłem w stanie nic z tym zrobić. Nie skutkowała, używana przeze mnie nie po raz pierwszy i zazwyczaj działająca, metoda wylistowania programu z Basica na urządzenie P: (na drukarkę, która w moim Windows zastąpiona jest drukowaniem do pliku, dzięki czemu otrzymywałem śliczny pliczek txt z listingiem programu).

Roman Kapturczak


Po raz kolejny w sukurs przyszedł mi Arek "ArSoft" Lubaszka, który zrobił co trzeba czyli w emailu zwrotnym podesłał odzyskane programy w normalnej formie. Pozwolę sobie przytoczyć jego odpowiedź na moje pytanie o metodę postępowania, bo może się jeszcze kiedyś przydać: "Jeżeli chodzi o pliki a8, to o ile pamiętam jeden z tych programów (nie kojarzę teraz który) miał DOS. Wystarczyło po uruchomieniu pliku a8 napisać w Basicu polecenie DOS i pojawiało się menu DOS-a. W takim przypadku wystarczyło wejść w menu zarządzania dyskami (w emulatorze) i stworzyć nową czystą dyskietkę, "włożyć" do stacji D2, sformatować ją i zapisać na niej DOS. Później przejść z powrotem do Basica i wpisać SAVE "D2:nazwa.ext". Następnie tylko dodać drobiazgi pozwalające na samouruchamianie się programu basicowego i tyle. Drugi przypadek był gorszy, bo nie było DOS-a. Po wpisaniu polecenia DOS witał nas Self Test. Ale od czego jest magnetofon! Przecież Atari obsługiwać magnetofon potrafi z marszu, bez żadnego programu. Wystarczyło przejść w emulatorze do obsługi magnetofonu, stworzyć nową taśmę i "ustawić głowicę" na początku, w Basicu napisać SAVE "C:" lub CSAVE i mamy program zrzucony na taśmę. Teraz uruchamiamy jakiś DOS (ja jestem za DOS II/+), tworzymy nowy dysk, formatujemy, nagrywamy DOS-a, przechodzimy do Basic, wczytujemy z taśmy program przez CLOAD (LOAD "C:") pamiętając wcześniej o przewinięciu taśmy do początku (!) i zapisujemy na stworzonej przed chwilą dyskietce przez SAVE D:nazwa.ext". Później dodatki jak poprzednio i gotowe." No tak, najoczywistsze rzeczy są najprostsze ;)



Tym podstępnym sposobem katalog wzbogaca się o kolejne dwie pozycje, pod literą R oraz literą K. Przy okazji też informuję, że od teraz wszystkie programy, które pierwotnie otrzymałem w Basicu albo łatwo mi wyodrębnić jako plik Basica, zamieszczone będą w katalogu nie tylko w postaci samouruchamialnej, ale także właśnie jako listing w postaci źródłowej. W katalogu otrzymują one rozszerzenie bas.
miker 2007-07-02 06:18:53

No ładne ciekawostki. :)

A co do zgrywania bez DOSa to pamiętam jak sTRing podesłał pierwsze dwie swoje "nowożytne" prace w CMCu (jeszcze te przed muzą do Klonów), które również były zapisane jako stany emulatora, jednak po wczytaniu najpierw DOSa do tegoż, a następnie rzeczonego stanu, CMC działał jak trzeba i dało się wszystko bezpiecznie zgrać do ATRa. Numer ten przechodzi o ile stan, który wczytujemy, nie "zadeptuje" DOSa.

Pozdrawiam! :)

Jurgi 2007-07-02 11:24:37

Pamiętam, że też miałem jakieś Koło Fortuny. Była to część III, napisana była w TBXL, rozsyłał to "Olbit" chyba jako gratis. Podejrzewam, że implementacji tego teleturnieju są (były, bo pewnie część już przepadła) krocie…

Roman 2007-07-03 16:21:13

Bardzo dziękuję!
Panu Marcinowi Prusiszowi za SIO2SD(wspaniałe "cacko"-pośrednio Panu Jakubowi Kruszonie-Zawadzkiemu za skonstruowanie!) i wysłanie moich programów do Atari.online oraz wszelaką pomoc, a Panu Krzysztofowi Ziębikowi za umieszczenie i miłe słowa!
Panu Marcinowi przesłałem FIZYKĘ i hasła do Koła fortuny.
Mam jeszce trochę programów ale muszę je "zakończyć" bo często są zbyt surowe na publikację.
Roman Kapturczak

Kaz 2007-07-03 17:45:59

Witam Panie Romanie! Piszac powyzsza nowinke nie spodziewalem sie, ze uda sie nawiazac kontakt z samym autorem. Sadzilem, ze te programy znalazly sie po latach, a autor dawno zaginal... Na szczescie okazalo sie inaczej! Serdecznie pozdrawiam i ciesze sie, ze jeszcze zajmuje sie Pan Atari!

Roman 2007-07-03 22:23:06

Panie Krzysztofie! Ja również Pana serdecznie witam!
Taki jestem dumny z tej publikacji, że pocztą rozesłałem link do moich... -ku chwale Atari. Na studiach programowaliśmy w Fortranie "na sucho"-(raz byliśmy oglądać komputer w klimatyzowanej hali) którego prawie nie rozumiałem-taka to była nowość). Programowanie w basicu sprawiło mi wielką umysłową rozrywkę. Wstawałem i szedłem spać z myślą o Atari! Programy testowałem na dzieciach, ucząc ich jednocześnie. A potrafiły zawiesić każdy program!
Jeszcze raz bardzo dziękuję a na maila prześlę programy w DOS-ie.