...rośnie jak na drożdżach. W ostatnim okresie kilka osób, tych
dobrze znanych w środowisku Atari, jak i tych mniej znanych, którzy
naszą społeczność wspierają od czasu do czasu, podzieliło się ze
mną kolejnymi interesującymi plikami. O grze
Złoto Inków już
pisałem dwa dni temu. Nie koniec to jednak ciekawostek.
Kolega
Marcin Prusisz znany bardziej jako
Piguła/Shpoon przesłał mi dwie perełki, które jak napisał
"dostałem od jednego mojego klienta (SIO2SD). Myślę, że będę
miał od niego trochę więcej softu... Przesyłam takie, jakie
otrzymałem czyli zapis stanu z emulca." Były to dwa programy
napisane w Atari Basic, pierwszy to gra edukacyjna z zakresu chemii
pod tytułem
Reakcje Zobojętniania, a drugi to gra o wszystko
mówiącym tytule
Koło Fortuny (w katalogu to już trzeci
program o takim tytule). Autorem obydwu jest mgr inż.
Roman
Kapturczak, dyrektor nieistniejącej już szkoły podstawowej we
Wronkach, nauczający tam wówczas fizyki, chemii i informatyki.
Problemem było to, że obie gry były jedynie zrzutami stanu
emulatora, a mimo najszczerszych chęci, nie byłem w stanie nic z
tym zrobić. Nie skutkowała, używana przeze mnie nie po raz pierwszy
i zazwyczaj działająca, metoda wylistowania programu z Basica na
urządzenie P: (na drukarkę, która w moim Windows zastąpiona jest
drukowaniem do pliku, dzięki czemu otrzymywałem śliczny pliczek txt
z listingiem programu).
Roman Kapturczak
Po raz kolejny w sukurs przyszedł mi
Arek "ArSoft" Lubaszka,
który zrobił co trzeba czyli w emailu zwrotnym podesłał odzyskane
programy w normalnej formie. Pozwolę sobie przytoczyć jego
odpowiedź na moje pytanie o metodę postępowania, bo może się
jeszcze kiedyś przydać:
"Jeżeli chodzi o pliki a8, to o ile
pamiętam jeden z tych programów (nie kojarzę teraz który) miał DOS.
Wystarczyło po uruchomieniu pliku a8 napisać w Basicu polecenie DOS
i pojawiało się menu DOS-a. W takim przypadku wystarczyło wejść w
menu zarządzania dyskami (w emulatorze) i stworzyć nową czystą
dyskietkę, "włożyć" do stacji D2, sformatować ją i zapisać na niej
DOS. Później przejść z powrotem do Basica i wpisać SAVE
"D2:nazwa.ext". Następnie tylko dodać drobiazgi pozwalające na
samouruchamianie się programu basicowego i tyle. Drugi przypadek
był gorszy, bo nie było DOS-a. Po wpisaniu polecenia DOS witał nas
Self Test. Ale od czego jest magnetofon! Przecież Atari obsługiwać
magnetofon potrafi z marszu, bez żadnego programu. Wystarczyło
przejść w emulatorze do obsługi magnetofonu, stworzyć nową taśmę i
"ustawić głowicę" na początku, w Basicu napisać SAVE "C:" lub CSAVE
i mamy program zrzucony na taśmę. Teraz uruchamiamy jakiś DOS (ja
jestem za DOS II/+), tworzymy nowy dysk, formatujemy, nagrywamy
DOS-a, przechodzimy do Basic, wczytujemy z taśmy program przez
CLOAD (LOAD "C:") pamiętając wcześniej o przewinięciu taśmy do
początku (!) i zapisujemy na stworzonej przed chwilą dyskietce
przez SAVE D:nazwa.ext". Później dodatki jak poprzednio i
gotowe." No tak, najoczywistsze rzeczy są najprostsze ;)
Tym podstępnym sposobem katalog wzbogaca się o kolejne dwie
pozycje, pod
literą R oraz
literą K. Przy okazji też informuję, że od teraz wszystkie
programy, które pierwotnie otrzymałem w Basicu albo łatwo mi
wyodrębnić jako plik Basica, zamieszczone będą w katalogu nie tylko
w postaci samouruchamialnej, ale także właśnie jako listing w
postaci źródłowej. W katalogu otrzymują one rozszerzenie bas.