Znowu wszystko mamy by Kaz 2007-11-10 07:40:58

Gdy w zeszłym roku udało mi się zdobyć wszystkie programy konkursowe z ABBUC Software Contest, zawrzało w całej Europie :) Dyskusja na temat tego, czy ujawniać ściśle tajne materiały jakie stanowią programy na Atari i w ogóle na temat zasad konkursu, moim zdaniem nie tylko niejasnych, ale po prostu nie pasujących do rzeczywistości rozwijała się tutaj. Z tego też powodu rozpocząłem swoistą konkurencję z konkursem ABBUC-a, organizując własny Kaz Kompo, którego pierwsza edycja już się odbyła, a druga edycja zbliża się wielkimi krokami. Kaz Kompo ma być po prostu uczciwą, z jasnymi regułami, rywalizacją o miano najlepszej gry na 8-bitowe Atari w danym roku.



W tym roku ABBUC po raz kolejny nie zdecydował się na publikację nadesłanych na konkurs prac. Na szczęście nie jestem członkiem klubu ABBUC i ich reguły członkowskie mnie nie obowiązują. Dlatego w tym roku również postarałem się, by zdobyć sofcik z rzeczonego konkursu i oto jest. Część z tych programów została już upubliczniona przez autorów wcześniej, za co im chwała.

Miejsce Nazwa gry Kraj Autorzy Punkty
1. Yoomp! PL Marcin Żukowski
Łukasz Sychowicz
Bartek Wąsiel
Piotr Fusik
421
2. Crownland PL Piotr Wiśniewski
Adam Powroźnik
Mateusz Wiśniewski
400
3. Mule Wars PE Mario Caillahuz 366
4. Speed Up!! Gold Edition CZ Radek Štěrba
Zdenek Eisenhammer
363
5. Eckn DE Christian Krüger 334
6. Game Harry DE Winfried Fiedler 264
7. Sprite Engine SI Bośtjan Goriśek 238
8. Chareditor
to move in Font
DE Winfried Fiedler 227


I kilka słów komentarza ode mnie. W tym roku poziom prac na niemieckim konkursie był bardzo wysoki, a to za sprawą dwóch polskich gier Yoomp! oraz Crownland, które zajęły dwa pierwsze miejsca. Obie dobiegają szczytów tego, co można na Atari zrobić, obie prezentują ogromną grywalność i niesamowite umiejętności autorów. Program i pomysł w Yoomp!, a cudowna grafika w Crownland powinny być docenione bez żadnych zastrzeżeń, ponieważ od wielu lat na Atari nie powstawały gry na takim poziomie.



Z pozostałych programów bardzo ciekawym pomysłem wyróżnia się Mule Wars, warto też zwrócić uwagę na grę logiczną Eckn, klon gry "Znax", o czym informował kolega Miker (w podlinkowanym wątku z forum można też poczytać komentarze na temat innych gier).

Najmniejsze szanse, co naturalne, miały w konkursie programy użytkowe, których pojawiły się dwie sztuki. Jedną z nich jest Sprite Editor autorstwa naszego słoweńskiego kolegi. Chciałbym tu przy okazji zwrócić uwagę na inny bardzo ciekawy projekt, którego autorem też jest Bostjan "Gury" Borisek, a mianowicie program dla peceta Effectus czyli kompilator języka "Action!". Życzę powodzenia w jego rozwoju.
nosty 2007-11-10 11:27:29

Hmmm... Kaz, czyli publikujesz te prace BEZ zgody ich autorow (wlascicieli praw)? Staralem sie przeczytac cala dyskusje z zeszlego roku i obawiam sie, ze nie masz racji wg polskiego prawa. Regulamin Abbuca mozesz miec w glebokim powazaniu - nie jestes z nimi zwiazany zadna umowa, a oni nie maja praw do prac. Prawo USA tez oczywiscie Ci lata i powiewa. Ale musisz miec zgode wlascicieli praw czyli autorow. Nie chodzi tu o szacunek dla konkretnego autora (na co sie powolywales rok temu) - tego wymaga nasze prawo. Ochrona oprogramowania jest u nas domyslna (automatyczna) i nie ma tu znaczenia platforma czy rodzaj programu albo to czy uszczuplasz jakies zyski autora. I nie chodzi mi o ustawie o prawie autorskim ale o paragraf prawa karnego dotyczacy kradzieży. Mowa tam jest o wejsciu w posiadanie oprogramowania bez zgody autora (wlasciciela praw znaczy). Co wiecej - kazdy kto sciagnie program z Twojej strony rowniez popelnia takie samo przestepstwo 8) Warto byloby wiec napisac wprost na publikacje ktorych programow uzyskales zgode autorow, a ktore sa spiracone.
Widzisz, ja ogolnie, moralnie jestem z Toba. Jestem za drastycznym ograniczeniem ochrony praw autorskich w Polsce i na swiecie (choc nie jestem infoanarchista). Ale o ile bez zenady piratuje filmy, muzyke itd, to akurat wobez autorow programow na Atari chce byc w porzadku i nie chce sciagac ich dziel jesli sobie tego nie zycza. Moge poczekac albo kupic.
Takie postepowanie oznaczaloby brak szacunku dla nich, oraz przy okazji np dla takiego Sikora, ktory jest oficjalnym dystrybutorem kilku programow atarowskich.
Mozesz wiec zaznaczyc, na dystrybucje, ktorych programow masz zgode autorow? Jesli nawet popelnie przestepstwo to chce je popelnic swiadomie ;)

Kaz 2007-11-10 14:29:26

Nosty, masz generalnie racje i jak nie chcesz miec zadnych watpliwosci i uszanowac autorow, to nie sciagaj niczego i problem z glowy. Przykro mi, ale ze wzgledow praktycznych nie jest mozliwe stworzenie takiej listy, ktora Ci sie marzy.

Zarzucanie mi szacunku wobec autorow programow jest bardzo przykre, poniewaz mam ogromny szacunek wobec osob cos tworzacych, a w szczegolnosci programy na Atari, co wielokrotnie staralem sie wykazac, wyciagajac z zakamarkow dziejow sprawy i programy, ktore pokazuja dorobek tworcow. Uwazam, ze dziela sa po to, zeby je prezentowac, a nie po to zeby je trzymac w ukryciu i nie mam szacunku do tajemnic, w tym do sztucznie wymyslonych regul co do praw autorskich. Jezeli masz obawy albo watpliwosci, podporzadkuj sie im i tyle.

Czeka Cie 25 albo 50 lat czekania na programy do Atari w Europie. W stanach jest ochrona przez 75. Mam nadzieje, ze po 50 latach nie bedziesz zaczniesz sie czuc moralnym zlodziejem, bo zostanie jeszcze 25 lat ochrony na amerykanskie gierki. To prawo zostalo wymyslone dla ochrony ZYSKOW dla autora i jego potomkow. Tutaj nie ma juz zadnych zyskow i nie bedzie. Nie obnizaj wartosci tego argumentu, bo to jest pierwotna przyczyna powstania w sredniowieczu praw autorskich majatkowych.

Pojedyncze gry, ktore mozna kupic, w mojej bazie nie znajdziesz, z wyjatkiem gier Sikora, ktory jako jeden z nielicznych wykazal sie tu najbardziej zdrowym rozsadkiem zgadzajac sie na publikacje i jednoczesnie proszac o zaplate od sciagajacych.

A jakie inne prawa autorow zostaly pogwalcone w przypadku programow ABBUC-a, ktore sa darmowe? Wspominasz o braku szacunku do woli autora, a nawet kradziezy, co u mnie wywoluje wielkie zdziwienie. To ja sie zapytuje jak mozna ukrasc cos, co zostalo przez autorow upublicznione za darmo i od poczatku bylo przeznaczone do publicznej prezentacji? To, ze mi sie udalo zebrac wszystko przed innymi chyba nie zasluguje na miano "kradziezy". Przykro mi to przede wszystkim slyszec z Twoich ust, osoby w przeszlosci nieslusznie posadzonej o kradziez.

X-Ray 2007-11-10 15:36:05

Masz pełną zgodę autorów gry Yoomp! ;)))

Kaz 2007-11-10 18:25:10

Dziekuje. Moze powinienem sie ubiegac o specjalne pisemko od Was, zeby za 24 lata ktos z dziadkow-Atarowcow mnie nie posadzil o kradziez ;)

eru 2007-11-10 18:54:41

Ofkorz, jak X powiedział, my nie mamy nic przeciwko takiej publikacji.

I ja na ten przykład wcale nie potrzebuję listy kto się zgodził a kto nie.

Ale, twierdzenie, że stworzenie takiej listy jest niemożliwe, jest moim zdaniem przesadą. Wystarczy skontaktować się z autorami, maile można łatwo znaleźć dla większości, a jak nie, to napisać do ABBUCa, oni pewnie bez problemów zapodadzą.

Aha, i nie zaczynajmy tu żadnych nieprzyjemnych dyskusji, pliz :)

xxl 2007-11-10 19:07:23

a czy w jednym z punktow kontestu abuca nie jest napisane ze moga tam brac udzial programy ktore po konkursie uzyskuja status freeware?

Vasco/Tristesse 2007-11-10 19:11:46

I to jest dobra odpowiedź!

nosty 2007-11-10 19:16:25

Kaz - w zadnym zdaniu mojego tekstu nie posadzilem Cie o krazdziez!! Zauwazylem tylko, ze w swoich wypowiedziach i argumentach poslugujesz sie glownie elementami prawa autorskiego, a oprogramowanie jako specjalnie wydzielone dzielo podlega dodatkowej ochronie zapisanej w KK w tym samym paragrafie co kradziez. I tylko na to chcialem zwrocic uwage. Jesli wyrazilem sie w sposob, ktory zrozumiales jako posadzenie o kradziez to BARDZO PRZEPRASZAM. Absolutnie nie to mialem na mysli.
Zostawmy w takim razie prawo, wg mnie rowniez bardzo niedoskonale w tym zakresie. Podejdzmy do tego moralnie. Widzisz, ja odrozniam gry zrobione i sprzedawane 20 lat temu, od tych zrobionych przed miesiacem, czesto przez naszych kolegow! Ochrona tych pierwszych jest imho szalenstwem i fikcja, co sam ostatnio argumentowalem w sporze z jednym Amigowcem na AA! Czesto nie sposob odnalezc autora (wlasciciela) lub jest to klopotliwe. Ale w przypadku nowych dziel sprawa wyglada dokladnie odwrotnie! Tu rzeczywiscie latwo jest i wypada zapytac o zgode. To, ze Ty (a pewnie i ja - dyskutuje tu bowiem bardziej "formalnie", niz zgodnie z moimi osobistymi przekonaniami) masz wizje sceny jako swobodnej wymiany programow i ogolnego freewaru, to nie znaczy ze mozemy ja narzucac innym. Do wolnosci tez nie mozna zmuszac ;) Piszesz ze autorzy wczesniej "udostepnili je za darmo". Wszyscy? Czy regulamin ABBUCA wymaga od autorow zgody na freewarowe udostepnianie swoich dziel? Jesli nie, to skad wiesz, nie pytajac ich, ze nie chca po konkursie swoich gier sprzedawac, lub wydac ich chocby jako beerware ;), albo pozwalac je sciagac, ale tyko ze swojej strony (zeby chocby zarobic na reklamach na niej umieszczonych).

Konczac: podkreslam jeszcze raz, ze w tym wypadku absolutnie nie mialem na mysli kradziezy. Brak pytania autorow o zgode, a w zamian za to "zdobywanie" ich jeszcze cieplych gier, uwazam jednak za brak szacunku dla nich i narzucanie innym swojej wizji swiata i pogladow na prawo autorskie. Takie jest na razie moje zdanie.
Ciekawi mnie co sadza sami autorzy tych gier? X-Ray: zgoda zgoda, ale nie wolalbys byc o nia zapytany przed publikacja? Tak wiem, Wy pierwsi udostepniliscie gre, wiec sprawa jest jasna, ale gdybyscie tego nie zrobili, jak bys sie czul?

A szyderstwa i wyzywanie od dziadkow-Atarowcow to imho chwyt ponizej pasa Kaz :P Myslalem, ze to miejsce jest po to aby dyskutowac. A temat uwazam za aktualny i ciekawy.

nosty 2007-11-10 19:22:41

Kaz, przeczytalem jeszcze raz uwaznie Twoj komentarz, szczegolnie fragment "Uwazam, ze dziela sa po to, zeby je prezentowac, a nie po to zeby je trzymac w ukryciu i nie mam szacunku do tajemnic, w tym do sztucznie wymyslonych regul co do praw autorskich."
I juz wiem wszystko - Ty jestes po prostu ideowym i praktycznym CYBERANARCHISTA, jak goscie ze strony copyfight.pl :))) Nie mylic z piratem! Mnie bardzo fascynuje zagadnienie prawa autorskiego i jestem na razie etapie wlasnych przemyslen, ale niewykluczone, ze kiedys dolacze :) Tak czy siak powodzenia!

X-Ray 2007-11-10 20:58:19

Chłopaki, to bardzo dobry temat, ale na burzliwą dyskusję przy piwie. Sie spotkacie może kiedyś, to se pogadajcie. Po co pisać tu takie rzeczy, to się potem za indeksuje, i jeszcze kiedyś przez przypadek jakiś oszołom albo inny "stróż" prawa wpadnie na to przypadkowo .. i się zainteresuje. Imho obaj się gdzieś rozmijacie z racją ale tak na prawdę nie ma to większego znaczenia.

Sam niedawno zajmowałem podobne do Nosty'ego stanowisko w jednym z topicow AA. Zupełnie nie wiem po co.

Pet 2007-11-10 21:28:49

Ja obejrzałem soft z Abbuca i nigdzie nie było napisane, że autor nie życzy sobie jego rozpowszechniania więc dla mnie jest jasne, że nie ma takiego zakazu. Gdyby było inaczej powinno być to wyraźnie zaznaczone. Oczywiście autor w czasie ma prawo zmienić zdanie i np. po roku od wyprodukowania softu nagle zakazać jego dystrybucji, użytkowania czy wymyśleć inne utrudnienia ale to już autor musi o tym sam poinformować osobę naruszającą jego prawa. Dopiero jak ten naruszajcy odmówi to można go oskarżać o łamanie prawa. Zatem w takiej sytuacji(brak umieszczenia informacji w sofcie o zakazie dystrybucji) użytkownik, czy taki "lewy" dystrybutor w ogóle nie musi się pytać autora o zdanie bo prawo do zmiany zdania na temat użytkowania progamu autor ma ciągłe i może je zmieniać co 5 minut (przez dzisiąt lat od powstania dzieła). Dziś może dać zgodę a jutro się rozmyślić. W ten sposob każdego by można było posłać łatwo za kratki. Więc krótko: Musi być napisane jasno w programie: "Prawa do kopiowania ma tylko wyłącznie ten a ten" albo "Rozpowszechnianie zabronione" itp. Jak tego nie ma to można kopiować i rozpowszechniać program. Tak ja rozumiem polskie prawo. Aha. Jeszcze jedno. Napis (C) w programie niczego nie zabrania a jedynie oznacza prawa majątkowe autora i właśnie to prawo o decydowaniu i zmianie zdanie w czasie co się dzieje z jego programem.

nosty 2007-11-10 23:24:08

X-Ray - moze to faktycznie dobry pomysl z tym piwem :) Przy najblizszym zlocie wrocimy do tematu. Wyjdzie pewnie ze sie obaj zgadzamy :P Kaz w ktoryms tam zdaniu przyznal mi racje w sensie FORMALNYM. Ja nie zauwazylem po prostu, ze on rozumie prawo tylko swiadomie sie z nim nie zgadza. Ja w zasadzie tez, choc akurat dla programow na Atari robie wyjatek :) Stad roznica zdan.

Co do zaindexowania i klopotow, to jest to osobny fascynujacy temat. Od jakiegos czasu mam wrazenie, ze gógle krok po kroku robi to, co nie udalo sie dotad nawet wszystkim trzyliterowym agencjom USA: niezauwazalnie przejmuje kontrole nad internetem, jego ksztaltem i zachowaniami userow. Znam troche temat od strony pozycjonerow i reklamodawcow i wlos sie jezy jak czlowiek sobie to interpoluje na przyszlosc powiedzmy za 15 lat. Ale to na osobna dyskusje OT.

muffy 2007-11-10 23:37:21

co tu dużo rozważać: http://tiny.pl/j9xk pierwsze miejsce i wszystko jasne :))) CONGRATULATION :)

Pet 2007-11-11 00:10:24

Z 2giej strony w polskim prawie wszystko jest niejasne. Nie ma legalnej definicji programu komputerowego i sądy już przez to nie wiedzą jak mają orzekać.
Konkretnie chodzi mi o to, że prawo autorskie stwierdza w art. 74 ust. 1, że programy komputerowe podlegają ochronie jak utwory literackie, przy czym zastrzega, że sytuacja taka będzie miała miejsce, o ile przepisy rozdziału 7 ustawy nie stanowią inaczej.
A stanowią one inaczej głównie to, że są one wyłączone z tzw. "dozwolonego użytku". Czyli nie możemy ich kopiować, ściągać z internetu i rozdawać znajomym tak swobodnie jak można to robić z książkami, filmami, muzyką, zdjęciami itp. I teraz dlaczego jest to nielegalne ? Ponieważ Polska jest członkiem WTO i przystąpiła do porozumienia TRIPS(Porozumienie w sprawie Handlowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej ). W punkcie 10.1 TRIPS stwierdza, że programy komputerowe, zarówno w kodzie źródłowym jak przedmiotowym będą chronione jak dzieła literackie na podstawie Konwencji Berneńskiej... Zatem tu jest jasny dowód, że osoby, które ściągają sobie z tej strony oprogramowanie (nawet takie zakazujące jego rozpowszechniania) nie popełniają żadnego przestępstwa o ile robią to na tzw. "dozwolony użytek własny".

Pet 2007-11-11 00:11:49

Tak. Na Atarimania ciągle jak patrzę to te chartsy są zupełnie inne. Mało głosów. Ale i tak brawo!

Kaz 2007-11-11 00:54:37

Eru - mialem na mysli, ze niemozliwe jest stworzenie takiej listy dla wszystkich programow na Atari. Dla kilku programow z konkursu ABBUC jest to smiesznie proste.

Nosty - nie wyzywalem nikogo od dziadkow-Atarowcow, tylko zwracalem uwage na fakt, ze za 25 lat wszyscy bedziemy dziadkami-Atarowcami. Mniej wiecej na poziomie dzisiejszych szefow ABBUC-a. I zamiast wprowadzac mlodzienczy zywiol w sprawach Atari (taki jak prezentuje przez swoje programy np. xxl albo eru) to bedziemy spierac sie o prawa autorskie i generalnie probowac zachowac status quo srodowiska, co jest naturalne dla starszych ludzi. Jezeli odebrales to jako osobisty przytyk to przepraszam za niezrecznosc wypowiedzi, bo to byla uwaga ogolna do blizej nieokreslonej grupy osob.

Jezeli chodzi o cyberanarchizm, to nie zdawalem sobie z prawy z tego, ze prezentuje taki poglad. Ale poglebione studia nad wynalazczoscia (do czego zmusila mnie podyplomowka) doprowadzaja mnie do takich przemyslen. W kazdym badzmy razie, tak jak napisales Nosty, jest to temat do dalszych przemyslen.

X-ray - pomysl piwa popieram, tym bardziej, ze poznalem Nostego osobiscie na ostatnim zlocie i uznalem go za bardzo sympatycznego czlowieka :) A indeksowania sie nie boje. Niech ideksuja, czasem trzeba ginac za swoje poglady :)

Cy-5 2007-11-11 00:58:58

Wie ktoś może jaka jest największa pojemność Ram -Carta ?

Cy-5 2007-11-11 01:00:42

Znacie może jakiegokolwiek programistę C++ ,Open Gl ,dysponującego czasem ?

Muffy 2007-11-11 02:29:00

Cy-5: Takie pytania skieruj raczej na forum AtariArea w odpowiednim temacie. Jak już pewnie zauważyłeś łatwo znaleźć tam wsparcie techniczne. Pozdr.

Allas 2007-11-11 07:30:24

Well, what a surprise, I see my unrelease program was launched on Poland. Just today I launched a new version with little changes on the end of gameplay. I would there is no run a lot of versions on different webs, so I send the las t revision file to Atarimania and I hope soon will be published there.

The main changes are: Computer can surrender and the game finish when only one player remains on Irata.

However, I have some bad lucky, because Atariage is down for some days, and I release the web for the help on playing MULE WARS.

Here is the site meanwhile, wait a little for Atarimania update the last revision. http://atari.limitevisual.com

Kaz 2007-11-11 18:24:22

Hello Allas, I like to suprise people :). And you have to remember, that every time when you click "send" on your computer, you are releasing files... technically, in the most real sense. Maybe that's not following your intention, but you released it.

Nosty - poczytalem o tych cyberanarchistach i rzeczywiscie jest to spojny i sensowny system przemyslen. Jak na razie nie widze powodow, zeby tego rozumowania nie przyjac, nawet biorac pod uwage, ze wiekszosc ludzi wolajacych o "wolne oprogramowanie" czy prawa do kopiowania filmow tylko usprawiedliwia swoje postepki i uspokaja sumienie - bo w rzeczywistosci uwazaja, ze prawa autorskie sa potrzebne i podporzadkowuja sie systemowi, ktorego nawet nie sa w stanie zrozumiec. W kazdym razie dzieki za zwrocenie uwagi na bardzo ciekawy aspekt naszej rzeczywistosci!

MWK 2007-11-16 17:15:34

Te Yoomp! oraz Crownland są poprostu FENOMENALNE!
Gratuluje zwycięzcom jak również winszuje wszystkim uczestnikom konkursu!
ATARI4LIFE!

s2325 2007-11-19 10:19:16

Crownland jest bardzo ładnie wykonane, ale sama rozgrywka jest tak standardowa i banalna...