Ponieważ jestem stanowczym przeciwnikiem dewastowania magnetofonów,
a jednak jakoś pozyskiwać wtyczki SIO trzeba, postanowiłem wykonać
wspomniany element we własnym zakresie. Proces we wstępnym okresie
prac jest czasochłonny, jednak efekty jakie uzyskałem są
zadowalające.
„Produkcja” w oparciu o technologie wtryskową jest zbyt droga i
skomplikowana, aby wykonywać ją w warunkach domowych. Pozostaje
szukać innych dróg uzyskania zamierzonego efektu. Ponieważ
fabryczne wtyczki SIO, stosowane na przykład w magnetofonach XC12,
wydały mi się zbyt skomplikowane i trudne do skopiowania, swoją
uwagę skupiłem na rozwiązaniu znanym z magnetofonów XC11.
Przez przypadek trafiłem na forum warhammerowców, którzy opisywali
ciekawy sposób uzyskiwania kopii figurek z...
poksyliny w
oparciu o samodzielnie wykonane formy. Ponieważ cały proces nie
wydał mi się zbyt trudny, postanowiłem wykorzystać go przy budowie
własnej wtyczki SIO.
dwa elementy osobno czyli góra i dół
formy
forma złożona
gotowy odcisk z nawierconymi
otworami
Na pierwszy rzut poszło więc wykonanie we własnym zakresie formy.
Do tego celu wykorzystałem "Polastosil", który dla potrzeb prac
formierskich oferowany jest przez kilka sklepów internetowych.
Ponieważ jednak oferowane przez dystrybutorów ilości w jednym
opakowaniu były jak na moje potrzeby zbyt duże, skorzystałem z
usług jednego z „konfekcjonerów”, oferujących na Allegro zestawy
"Polastosilu" i utwardzacza. Po kilku dniach od dokonania
transakcji otrzymałem pocztą dwa sporej wielkości słoiczki
zawierające wyżej wymienioną substancję.
konektorki
Po wstępnych oględzinach zawartości wiedziałem już, że wszelkie
prace formierskie wykonywać będę raczej poza mieszkaniem (okropny
smród substancji, a zwłaszcza utwardzacza). Nie będę opisywał
szczegółowo sposobu wykonania formy, gdyż ogólne zasady jej
wykonania bez problemy można znaleźć w sieci i naprawdę nie jest to
skomplikowana czynność.
mocowanie konektorów przy użyciu gniazda
SIO
Po jej wykonaniu nadszedł moment na pierwsze odciski. Efekt był
nader zadowalający. Pozostało tylko nawiercić otworki i umieścić w
nich na stałe konektorki, które zakupiłem wcześniej wysyłkowo w
firmie "TME" z Łodzi. Nawiercanie otworów wskazane jest przy użyciu
wiertarki na statywie, jednak ponieważ takiej nie posiadam,
wykonałem je przy pomocy zwykłej wiertarki. Dlatego wyszło
minimalnie krzywo.
i gotowe
Osadzenie konektorków to już pryszcz. Jednak, aby odbyło się to w
miarę precyzyjnie, zrobiłem to w następujący sposób. Najpierw
powtykałem konektorki w poszczególne piny gniazda SIO w jednej z
posiadanych uszkodzonych atarowskich płyt głównych, a następnie
włożyłem w gniazdo moją wtyczkę z gotowymi otworami i „zakleiłem”
całość od drugiej strony niewielką ilością poksyliny. Po odczekaniu
około 20 minut ostrożnie wyjąłem wtyczkę z gniazda. Jest to o tyle
istotne, że poksylina faktycznie twardnieje znacznie dłużej niż
podawane w instrukcji 10 minut, a dla uzyskania pełnej twardości
materiału sugerowałbym odczekanie nawet kilkunastu godzin.
obudowy 9 pin i 15 pin
I tak uzyskałem gotową wtyczkę, której brakowało już tylko
odpowiedniej obudowy. Po kilku eksperymentach zdecydowałem się
wykorzystać standardową obudowę wtyczki 9-cio pinowej, ale można
zastosować również obudowę wtyczki 15-sto pinowej, jak zrobiłem to
w drugim egzemplarzu dla kolegi. Jak widać, przy odrobinie chęci i
zapału, można wykonać samodzielnie wtyczkę SIO oszczędzając tym
samym nasze ukochane magnetofony.
gotowa wtyczka SIO
Wszystkie zdjęcia można sobie obejrzeć także w wyższej
rozdzielczości ściągając ten
plik.