Sztab warszawski był by Kaz 2008-02-06 00:05:50

Znany z Atari Area kolega Gzynio, naciskany przeze mnie, aby zaprezentować relację z jednego ze sztabów warszawskich (Warszawa jest stolicą nie tylko Polski, ale i atarowskich sztabów - tam rozpoczęła się ta tradycja i tam odbywa się ich najwięcej) stanął na wysokości zadania i oto mamy krótki, ale treściwy opis imprezki z drugiego lutego 2008 roku: "Widzę, że nie podarujesz mi tego raporciku, a więc było to tak:
Sztab warszawski oczywiście w Warszawie


Na sztabik byliśmy umówieni w lokalu "City", który mieści się na wprost Politechniki Warszawskiej, po drugiej stronie placu Politechniki. Na spotkanie przyszedłem (ja czyli Gzynio) jako pierwszy, dziesięć minut przed czasem. Punktualnie o czasie pokazał się na miejscu zbiórki Sikor i weszliśmy do środka, aby zająć dogodne miejsca.

Knajpka "City"


Około pół godziny po nas przyszedł Miker (z Sylwią), który przyniósł reklamówkę skarbów dla kolekcjonera i gracza. Wszystkie te skarby były dla mnie, aby powiększyć moją kolekcję. W pierwszej kolejności Miker wyjął Atari Mega ST z angielską klawiaturą, którą podziwiał Sikor, a ja oglądałem samą Megę.

Sikor


Następnie oglądaliśmy box-owego carta do Jaguara, który był jeszcze w foli i trzy "oryginalne" w dawnych czasach karty do małego Atari, na których znajdowały się 23 gry. Sącząc półtoralitrowe dzbany piwa rozmawialiśmy o moich nowych nabytkach do kolekcji, na przykład o wylicytowanym na Allegro komputerze Electrona z VBXE 1.0, o jedenastu kartach do Lynx-a, które są jeszcze w foli i innych nowych, nie tylko moich, nabytkach. Wspominaliśmy zeszłoroczne party u Grzybsona, gdzie Sikor kazał Grzybsonowi "dmuchać gumę", a także jak to TDC spóźnił się dwie godziny, gdy mieliśmy jechać do Głuchołazów i jak Sikor dzwonił o trzeciej rano do Rysia gdzie jest to party, bo nie może trafić, choć od godziny byliśmy na miejscu. Była też krótka rozmowa o Foreverze, na który niestety nie jedziemy.

Sylwia i Miker


Sztabik w lokalu zakończyliśmy około 9:30 i poszliśmy na Marszałkowską na kebaba, którego wyczaiłem idąc na sztaba, a za którym przepada zarówno Sikor jak i ja.

Gzynio


To tyle Gzyniowej relacji (dzięki!), a nadesłane przez niego fotki ze względu na sporą objętość (kilkadziesiąt MB) pojawią się pewnie na serwerze Pigwy - kiedy tam się znajdą to dodam do powyższej nowinki stosowny link.

----
Update: zarchiwizowałem zdjęcia do 7z i nie wygląda już to tak ogromnie (30MB), więc wrzucam na nasz serwer. Mam nadzieję, że od tego gwałtownego puchnięcia w ostatnich czasach, w końcu nas nie wyrzucą z serwera... :(. Zdjęcia tutaj.
Kaz 2008-02-06 10:36:31

Dopisalem update i wlasnie dorzucam plik ze zdjeciami na serwer. Za pol godzinki na pewno powinien sie juz zaladowac.

sikor 2008-02-06 21:51:29

Niestety, sztaby ostatnio oscylują w ilości osób od czterech do sześciu-siedmiu. Ale i tak dobrze, że się odbywają ;) Szkoda tylko, że przez to nie powstaje więcej produkcji, choć to chyba nie do końca prawda... ;)