Znany z Atari Area kolega
Gzynio, naciskany przeze mnie, aby
zaprezentować relację z jednego ze sztabów warszawskich (Warszawa
jest stolicą nie tylko Polski, ale i atarowskich sztabów - tam
rozpoczęła się ta tradycja i tam odbywa się ich najwięcej) stanął
na wysokości zadania i oto mamy krótki, ale treściwy opis imprezki
z drugiego lutego 2008 roku:
"Widzę, że nie podarujesz mi tego
raporciku, a więc było to tak:
Sztab warszawski oczywiście w
Warszawie
Na sztabik byliśmy umówieni w lokalu "City", który mieści się na
wprost Politechniki Warszawskiej, po drugiej stronie placu
Politechniki. Na spotkanie przyszedłem (ja czyli Gzynio)
jako pierwszy, dziesięć minut przed czasem. Punktualnie o czasie
pokazał się na miejscu zbiórki Sikor i weszliśmy do środka,
aby zająć dogodne miejsca.
Knajpka "City"
Około pół godziny po nas przyszedł Miker (z Sylwią),
który przyniósł reklamówkę skarbów dla kolekcjonera i gracza.
Wszystkie te skarby były dla mnie, aby powiększyć moją kolekcję. W
pierwszej kolejności Miker wyjął Atari Mega ST z angielską
klawiaturą, którą podziwiał Sikor, a ja oglądałem samą Megę.
Sikor
Następnie oglądaliśmy box-owego carta do Jaguara, który był
jeszcze w foli i trzy "oryginalne" w dawnych czasach karty do
małego Atari, na których znajdowały się 23 gry. Sącząc
półtoralitrowe dzbany piwa rozmawialiśmy o moich nowych nabytkach
do kolekcji, na przykład o wylicytowanym na Allegro komputerze
Electrona z VBXE 1.0, o jedenastu kartach do Lynx-a, które
są jeszcze w foli i innych nowych, nie tylko moich, nabytkach.
Wspominaliśmy zeszłoroczne party u Grzybsona, gdzie
Sikor kazał Grzybsonowi "dmuchać gumę", a także jak
to TDC spóźnił się dwie godziny, gdy mieliśmy jechać do
Głuchołazów i jak Sikor dzwonił o trzeciej rano do Rysia
gdzie jest to party, bo nie może trafić, choć od godziny byliśmy na
miejscu. Była też krótka rozmowa o Foreverze, na który niestety nie
jedziemy.
Sylwia i Miker
Sztabik w lokalu zakończyliśmy około 9:30 i poszliśmy na
Marszałkowską na kebaba, którego wyczaiłem idąc na sztaba, a za
którym przepada zarówno Sikor jak i ja.
Gzynio
To tyle Gzyniowej relacji (dzięki!), a nadesłane przez niego fotki
ze względu na sporą objętość (kilkadziesiąt MB) pojawią się pewnie
na serwerze Pigwy - kiedy tam się znajdą to dodam do powyższej
nowinki stosowny link.
----
Update: zarchiwizowałem zdjęcia do 7z i nie wygląda już to tak
ogromnie (30MB), więc wrzucam na nasz serwer. Mam nadzieję, że od
tego gwałtownego puchnięcia w ostatnich czasach, w końcu nas nie
wyrzucą z serwera... :(. Zdjęcia
tutaj.