Kto by pomyślał, że kolega Maciej "Scalak" Mendela, który
całkiem niedawno wciągnął się w sprawy Atari, a w szczególności w
jakże żmudne, ale cenne dla nas
skanowanie Bajtków, tak się rozkręci, że mianowanie go
Naczelnym Magikiem Biblioteki to będzie kwestia bezdyskusyjna?
Maciek rozkręcił skanowanie Bajtka, długo przetrzymywał w niewoli
pożyczony skaner A3, nawiązał współpracę z wieloma osobami, żeby
dostać w swoje ręce jak najwięcej numerów tego pisma, dwoim się i
troił nocami, żeby wykonać pracę, której od wielu lat nie udało się
jeszcze nikomu, a nawet przeprowadził rozległe testy formatu DjVu.
Efektem jest to, że większość Bajtków jest już w sieci w znakomitej
jakości, a dzisiaj oficjalnie pojawiają się kolejne. Miejmy
nadzieję, że koledzy z RetroReaders dadzą radę
szybko wchłonąć te materiały także do siebie, żeby jak najwięcej
osób mogło z nich skorzystać. Brawo panie Scalak! I
dziękujemy.
Pozwolę sobie zacytować Maćkowy opis ostatnich tygodni walki z
oporną materią piśmienniczą, ponieważ to historia ciekawa. Zapis
stylizowany na pamiętnik konspiratora... co ja gadam, przecież to
konspirator czystej wody, żadna stylizacja ;).
Naczelny Magik naszej Biblioteki
"29 marca Marcin, po odezwie na prośbę o pomoc w skompletowaniu
brakujących Bajtków, poprosił mnie o kontakt - okazało się, że
większość z braków posiada. Po przeliczeniach kosztów kurierów i
problemach ze znajomymi ostatecznie MaW 8 kwietnia podaje/nadaje
kierowcy busa relacji Katowice-Kraków Bajtki "małoformatowe"
rocznik 92 i sześć numerów rocznika 93. Niestety nie wysyła
większych Bajtków ze wcześniejszych roczników, bowiem nie posiada
akurat na stanie odpowiedniego pudełka. 9 kwietnia dowiaduje się od
właścicielki skanera A3 o ostatecznym terminie oddania skanera:
20-ego. Przeżywam szok (wszak tyle jeszcze pozostało do ukończenia
"dzieła"...). Do 17 kwietnia udaje mi się pomimo nawału pracy
zeskanować braki z rocznika 1992 oraz pierwsze dwa numery z 1993.
Wieczorem 17 kwietnia w mojej głowie rodzi się szaleńczy pomysł: "a
gdyby tak zrobić mały maraton i zeskanowac zanim oddam skaner
wszystkie Bajtki od MaW'a?" ;)
W piątek w ramach rozgrzewki kończę skanować Bajtka 3/1993. Pakuję
do pudełka. Idę do pracy. Po pracy biegnę na dworzec i wsiadam do
busa w kierunu Katowic. W miłej atmosferze (zajmuje miejsce tuż
koło rozmownego kierowcy) docieram na miejsce przerzutu towaru. MaW
już czeka (stokrotne dzięki za zaufanie i zaangażowanie!). Ponieważ
chcę wrócić jak najszybciej, aby skanować, szybko wcinamy z
Marcinem koty w maksyfie, zamieniamy słówko i już jadę spowrotem do
Krakowa (obok kierowcy, który w ramach "znajomości" trzymał dla
mnie miejsce). Opis materiałów do skanowania: wysokośc 5cm, 30
numerów, jedyne... 1136 stron (obliczone po maratoniku).
Zasiadam przed skanerem około 22:00. Do 7:40 zeskanowałem... raptem
6 sztuk. Nie spodziewałem się, że w tych rocznikach są jeszcze 44
stronicowe sztuki (obstawiałem same 32 stronicowe). 12:45 wstaje i
ruszam dalej. Do 4:00 z przerwą na pożywienie mam kolejne 8 sztuk,
co daje w sumie 14... Nie daję rady - jedyne co widzę to mroczki...
śpię... budzę się o 12:00. Skaner mam oddać o 21:00. No nie, nie
poddam się! Jeszcze parę sztuk... O, na GG widzę dostępną
właścicielkę skanera. Nieśmiało pytam, czy ze dwie doby by Ją
zbawiły, a Ona odpowiada: "to dwa dni" (do 18:00). Hura, maraton
trwa nadal! Jednak jak to już u mnie bywa, skoro mam jeszcze tyle
czasu, a pozostały w większości 32 stronicowe egzemplarze to
zwalniam tempo (spacerek, itp.) W poniedziałek koło południa
pożeram kolejne numery, a w tak zwanym międzyczasie obliczam ile
zostało do "godziny zero". Eeeee... może się uda. Tym razem nie
śpię w ogóle, załatwiając jeszcze kilka pilnych prywatnych spraw.
Kolejnego dnia nad ranem już wiem, że zabraknie mi czasu na dwa
numery. O 17:00 dzięki Mojej Żonie (myciu i suszeniu bujnych blond
włosów ;) ) odwlekamy przyjazd o 1 godzinę. Jeszcze wkładając buty
do wyjścia szybko zdejmuję przedostatniego Bajtka z szyby i
wychodzimy ze skanerem.
Niestety pomimo walki nie udaje mi się zeskanować jednego numeru
10/91. Cały wysiłek "na marne". Odczuwam zawód. Tyle wysiłku, a tu
zabrakło raptem 1,5 godziny. Ale, ale... wszak Kaczor kiedyś
wspominał, że wysłał ten numer Kazowi. Bingo! Udało się dobiec do
celu, plan zrealizowany!
Wszystkie numery formatu innego niz A4 są robione w 200dpi (DjVu
Solo). Jak wiesz, można bez różnicy w wielkości pliku zrobić w 175
dpi, kiedyś nie wiedziałem i taki standard już zachowałem. Do
skanowania pozostały:
1985 - 1, 2, 3, 4
1989 - 6 i w numerze 1 brakuje wkładki, to jest stron
15-18
1991 - 12
1993 - 7, 8-9, 10, 11, 12
numery specjalne: "Bajtek-Commodore", "Tylko dla
poczatkujacych", "Top secret"
Z punktu widzenia skanowania pozostalo 6 numerów trudnych
psychicznie do zrobienia bowiem rocznik 1993 ma po 52 strony,
pozostałe braki pójdą jak woda - po 32 strony. Może kiedyś uda mi
się jeszcze raz dorwać ten skaner, ale póki co wolę nie nadwyrężać
dobroci koleżanki ;). Możliwe też, że inna dobra dusza dokończy
"księgozbiór" Bajtka, kto wie?"
Oprócz Scalaka i MaW-a miał tu swój udział kolega
Jarek "Kaczor" Kaczor, który właściwie zapoczątkował
szaleństwo biblioteczne - jego zasługą jest numer 10/1991 oraz
2/1995, za co też serdecznie dziękuję (a o koledze będzie więcej
wkrótce). Łącznie w dzisiejszej odsłonie pojawiają się w bazie
mistyczne 44 sztuki "Bajtków". A więc już Mickiewicz wieszczył to
wydarzenie... No to czas na szoł czyli okładki, w tym do dawno
oczekiwanego, drugiego numeru "Bajtek - Tylko o Atari". Wszystko do
ściągnięcia z
półki z Bajtkami.
Kaz 2008-05-11 14:41:36
Wiadomo, ze serwer sie przycina, wiec jesli nie widac wszystkich okladek to nie raportowac - o tym wiemy i pracujemy nad lepszym miejscem na strone.
Prosze zas o sygnaly, gdyby byly inne problemy - typu niesciagalny plik albo blad w opisie. Staralismy sie ze Scalakiem, zeby nic takiego nie mialo miejsca, ale wiadomo jak to jest :). MaW 2008-05-11 14:47:12
Udało się :) No to teraz wszystkie te moje, które możecie oglądać w biblioteczce Kaza, możecie mieć także w rzeczywistości, jeżeli jesteście chętni je nabyć. Więcej danych tutaj: http://atariarea.krap.pl/forum/viewtopic.php?id=5810 Kaczor 2008-05-11 15:43:28
@ Scalak - teraz musisz mieć czas na relaks, a ja zabieram się za kopiowanie twojej pracy na mój komputer. Utopię się teraz w miłej lekturze. Pozdrawiam! miker 2008-05-11 16:15:08
No fajnie fajnie, brawo! :)
Kaz: okładka z 1/1993 jest powtórzona, poza tym nie zauważyłem przycięć. irwin 2008-05-11 16:22:51
Scalak: chylę czoło, brak słów, BRAWO!
Scalak na prezydenta ;-) Kaz 2008-05-11 16:25:25
miker - dzieki, juz jest tylko jedna okladka. Przyciec jeszcze nie ma, bo to nie pora szczytu :) MisOr 2008-05-11 16:46:11
Kurcze - tak patrze na ceny - 220 zl w ciagu szesciu lat do 24 000. To sie nazywa inflacja ;). Scalak 2008-05-11 17:09:17
@Kaczor - jaki relaks ;) ? Na allegro pojawiły się póki co po 1zł trzy sztuki brakujących numerów specjalnych. Jeśli ktoś ma ochotę to mam prośbę - nie licytować! Odsprzedam po cenie zakupu ;) Potrzebuję tylko zeskanować.
Dzięki wszystkim za miłe słowa. Mam nadzieję, że jakość odpowiednia i że komuś materiały się przydadzą. irwin 2008-05-11 18:02:18
Przy okazji: http://atarionline.pl/biblioteka/czasopisma/Bajtek/Bajtek_1995_03.djvu czy to jest poprawny link dla tego numeru? Scalak 2008-05-11 18:39:43
@irwin - dokładnie taka logika jest zastosowana. szary 2008-05-11 18:43:25
Ogromne podziekowania! A ja własnie szukałem dwóch nr, których nie miałem w swojej kolekcji. Kawał świetnej roboty :) Kaz 2008-05-11 19:09:01
irwin - juz jest, dzenks. Kaczor 2008-05-11 19:29:58
@ Scalak - Relaks, no odpoczynek z Żoną i takie tam :-). Pisałeś że skanera już nie posiadasz, to co ty z tymi Bajtkami kupionymi na Allegro zrobisz? Kopiowanie przez kalkę, czy jak? ;-) Scalak 2008-05-11 19:42:06
pozostaje skaner A4... charlie-cherry 2008-05-11 19:42:34
Szacunek dla scalaka! Więcej takich pozytywnych wariatów! RYSIEK_M 2008-05-11 21:33:18
Serdeczne dzięki za włożoną pracę. Chciałbym przy okazji zwrócić Waszą uwagę na nr 8 z 89r. W druku kosztował 220zł a jak dotarł do sprzedaży 450 zł. To namacalny dowód jak wyglądała "galopująca inflacja". Pozdrawiam RM larek 2008-05-11 23:16:43
Świetna robota! Wielu Bajtków nigdy nie widziałem na oczy. Taraz będę mógł nadrobić zaległości.
@Rysiek_M - ja dokładnie pamiętam ten numer 8 z 89r. Pani z RUCH-u sprzedała mi go, nie wiedzieć dlaczego, po normalnej cenie, tj. za 220zł. Miałem farta? ;) caco 2008-05-12 08:34:56