Rok wydania: 1983
Producent: Free Fall Associates
Wydawca: Electronic Arts
Design: Jon Freeman i Paul Reiche III
Programowanie: Anne Westfall (Tak, tak... kobieta! Żona tego
pierwszego)
Okoliczności przyrody
Pierwszy raz z grą „Archon: The Light and the Dark” zetknąłem się u
kumpla w czasach, gdy jeszcze nie miałem Atari i od razu zrobiła na
mnie wielkie wrażenie, choć wtedy wydawała mi się piekielnie
trudna. Potem, gdy czasami wpadałem do niego i padało pytanie „co
wczytujemy?” to z reguły głosowałem na „Archon”. Gdy parę lat
później dostałem Atari nad grą spędziłem sporo czasu. Oczywiście
szybko doszedłem do etapu takiego, że gra z komputerem przestała
stanowić jakiekolwiek wyzwanie, ale do tego przewidziano właśnie
tryb dla dwóch graczy. Gdy chciało się z kolegami zagrać w coś na 2
joysticki to tytuł „Archon” nasuwał się tak jakoś samoistnie. Kilka
lat później, niestety już pod koniec mojej przygody z Atari (o ile
można tu mówić o jakimś końcu), udało mi się zdobyć kontynuację –
„Archon II:Adept”. Było to dla mnie spore zaskoczenie gdyż przez
długi czas nie wiedziałem o jej istnieniu. Gra była chyba dużo
mniej popularna od pierwszej części i chyba wiem dlaczego. Po
prostu była bardziej rozbudowana od jedynki i tym samym jej
samodzielne rozgryzienie było sporo trudniejsze, a kto w tamtych
czasach posiadał instrukcje do gier? Sam wszystkiego do końca nie
zdołałem rozgryźć. Przynajmniej do czasu gdy nie udało mi się
zdobyć instrukcji do gry.
Niewątpliwym atutem gry jest możliwość gry zarówno samemu -
przeciwko komputerowi, jak i we dwóch graczy. Swego czasu, zresztą
grywaliśmy w trzech lub czterech. Wyglądało to tak, ze dwóch graczy
grało w jednej drużynie i rozgrywali walki „na zmianę”.
Trójka Przywoływaczy: Jon Freeman, Paul
Reiche III, Anne Westfall.
„Archon” był wielkim hitem. Dziś można by powiedzieć o nim, że jest
grą kultową. Oryginalny program został napisany właśnie dla naszego
ulubionego komputera, a dopiero potem przesortowano go na
praktycznie wszystkie ośmiobitowe, a także Amigę, peceta i NES-a.
Nie znalazłem jednak informacji o wersji na ST – czyżby nie było?
Ponadto swego czasu w Polsce powstała wersja spolszczona gry.
Pisząc opis nie sugerowałem się nią jednak. Wszystkie nazwy zostały
przetłumaczone przeze mnie.
Sedno sprawy
Na pierwszy rzut oka gra przypomina nieco zmodyfikowane szachy. W
istocie główna plansza gry przypomina szachownicę z ustawionymi
figurami. W „Archon” inaczej jednak wygląda bicie figur. Gdy dwie
postacie znajdą się na tym samym polu wówczas pole to rozrasta się
do rozmiarów ekranu tworząc arenę, na której następnie rozgrywana
jest walka pomiędzy nimi. Po lewej i prawej stronie ekranu pojawią
się paski obrazujące poziom energii postaci. W trakcie odnoszenia
przez nie obrażeń będą się one zmniejszać. Pole walki upstrzone
jest przeszkodami, które zmieniają swoje kolory z jaśniejszych na
ciemniejsze i odwrotnie. Przeszkody, które mają kolor zbliżony do
tła (jasne - gdy tło jasne, ciemne - gdy ciemne) nie powstrzymują
pocisków ani ruchu postaci, lecz jedynie spowalniają. Pozostałe zaś
blokują ruch zarówno postaci jak i pocisków. Po bitwie na polu
pozostaje tylko zwycięzca - istna śmiertelna rozgrywka. Czasem też
może się zdarzyć „remis” – czyli obaj umrą. W przeciwieństwie, więc
do szachów, tutaj liczy się przede wszystkim umiejętność
posługiwania się joystickiem i dobrze.
Archon: plansza główna.
Figury, które widzimy na planszy to armie światła i ciemności.
Postacie ciemne, co zrozumiałe to właśnie siły ciemności, a jasne …
wiadomo. Plansza jest większa od standardowej szachownicy i ma
wymiary 9x9. Tak jak na szachownicy, są pola czarne, są pola białe
oraz pojawiły się jeszcze pola o zmieniającej się jasności. Kolor
pola jest o tyle istotny, że białe postacie są silniejsze na
jasnych polach, a ciemne na ciemnych. Dodatkowo pięć pól to tak
zwane „punkty mocy”. Postacie stojące na punktach mocy są odporne
na czary. Są one również istotne z tego powodu, że aby zwyciężyć
należy zająć wszystkie pięć punktów mocy. Zwycięstwo oczywiście
można też osiągnąć poprzez zniszczenie wszystkich figur
przeciwnika. Obie armie dysponują podobną siłą, choć postacie
walczące po obu stronach różnią się. Można się też spotkać z
opinią, że przewagę posiadają cechy figur po ciemnej stronie,
szczególnie jeśli ktoś potrafi je sprawnie wykorzystać.
Siły Światła:
Rycerz – walczy przy użyciu miecza. Aby zadać uszkodzenia musi
zbliżyć się do przeciwnika. Za to jak go dopadnie może stosunkowo
szybko zadawać ciosy jeden po drugim. Nie jest to jednak łatwe,
gdyż jest dosyć słabą postacią i wielu przeciwników jest w stanie
zabić go pojedynczym trafieniem. Rycerz jest niejako odpowiednikiem
pionka w szachach – z tą tylko różnicą, że po dotarciu do ostatniej
linii nie przemienia się w królową :)
Łucznik – Jest wyposażony w łuk i magiczny kołczan z
nieskończoną liczbą strzał. Postać średnio szybka i niezbyt silna.
W zasadzie pod względem siły i innych parametrów jest to po prostu
rycerz wyposażony w łuk.
Walkiria – Potrafi latać. Uzbrojona jest w magiczną włócznię,
która wraca do niej sama po każdym użyciu. Średnio silna i
szybka.
Golem – Potrafi wyrywać z ziemi wielkie skały i ciskać nimi z
ogromną siłą. Postać bardzo silna, lecz również dosyć powolna. Jego
pociski zadają znaczne obrażenia, lecz są stosunkowo powolne.
Dlatego lepiej walczyć nim z niedużego dystansu, żeby przeciwnik
miał mało czasu na ich uniknięcie.
Jednorożec – Strzela oślepiającymi strzałami czystej energii ze
swojego magicznego rogu. Postać bardzo szybka i zwinna, lecz
średnio wytrzymała.
Dżin – Kuzyn wiatru. Potrafi wywoływać małe tornada. Postać
bardzo silna i dosyć szybka. Potrafi latać. Najsilniejsza postać w
drużynie światła.
Feniks – Potrafi latać, a także eksplodować chmurą ognia
spalając tego, kto znajdzie się w pobliżu. Jego broń jest również
jego osłoną. W trakcie przemiany jest bowiem odporny na zranienie.
Niestety nie może się wówczas ruszać, przez co często zaraz po
przemianie staje się celem ataku.
Czarodziej – Przywódca sił Światła. Zaczyna grę stojąc na
jednym z punktów mocy. Walczy przy użyciu ognistych kul. Jest
szybkim i silnym przeciwnikiem. Może rzucać czary. Do
przemieszczania się po planszy używa teleportacji. Gdy stoi na
punkcie mocy, na którym rozpoczął grę jest trudniejszy do pokonania
niż gdy go opuści.
Siły Ciemności:
Goblin – Uzbrojony w maczugę jest odpowiednikiem szachowego
pionka. Podobnie jak rycerz musi zbliżyć się do przeciwnika, aby
zadać mu uszkodzenia.
Manticora – Potrafi wystrzeliwać kolce ze swojego ogona, które
są dosyć groźną bronią. Postać średnio szybka oraz niezbyt
wytrzymała.
Banshee – Nieumarły duch (TC: to duchy mogą umierać ?? :D AK:
chyba mogą, bo tak stoi w instrukcji :P TC: ok, potraktujemy to
jako dogmat :D), który karmi się energią swoich przeciwników.
Podlatuje do przeciwnika i atakuje swoim wyciem, wysysając z niego
energię, jeśli tylko ten znajdzie się w zasięgu jej głosu. Niestety
oznacza to, że musi zbliżyć się do przeciwnika na niedużą odległość
i z tego powodu, walczy się nią dosyć trudno. Co ciekawe - jedyna
dwukolorowa postać w grze, ale tylko na planszy głównej, bo podczas
ruchu już nie.
Troll – Powolny i niezgrabny, ale za to bardzo silny i
wytrzymały. Ciska w przeciwników głazami, kłodami drewna –
wszystkim, co wpadnie mu w ręce.
Bazyliszek – Grzebieniasty gad. Niezwykle szybki i do tego
dysponujący zabójczym spojrzeniem - w sensie dosłownym, a nie w
przenośni. (TC: Co masz na myśli ? Bo w grze on przecież strzela ?
AK: To się nazywa rzut okiem :)TC: ok, też czasami rzucam okiem
;-) ).
Smok – Potrafi ziać ogniem i jest niezwykle wytrzymały.
Najsilniejsza postać w całej grze, a w dodatku obdarzona
najsilniejszymi pociskami. Większość przeciwników ginie od jednego
strzału. Najwięksi twardziele są w stanie przeżyć jedno trafienie,
ale nie ma takiego, który przeżyłby dwa i to nawet walcząc na
białym polu. Ceną za to jest jednak dosyć długi czas pomiędzy
kolejnymi wystrzałami.
Zmiennokształtniak – Nie posiada własnej formy. W trakcie walki
zmienia się w lustrzane odbicie swojego przeciwnika. Wszystkie
rany, jakie odniesie w trakcie walki, po kolejnej przemianie,
ulegają uleczeniu.
Czarownica (z ang. - żeński odpowiednik Czarnoksiężnika) –
Podobnie jak Czarodziej potrafi rzucać czary. Jej broń –
błyskawice, są szybsze od ognistych kul Czarodzieja, lecz za to
nieco słabsze. Podobnie jak on do poruszania się używa
teleportacji. Stojąc na swoim punkcie mocy jest trudniejsza do
pokonania.
Jak widać postacie potrafią przemieszczać się na trzy sposoby, co
ma jednak znaczenie jedynie na planszy głównej, gdyż latające i
teleportujące się postacie, w przeciwieństwie do tych, które muszą
chodzić po ziemi, mogą przemieszczać się nad innymi postaciami
stojącymi na drodze.
Możliwa jest gra z komputerem bądź przeciwko żywemu przeciwnikowi.
Ta druga opcja, jak to zwykle bywa, jest o wiele ciekawsza.
Komputer jest szybki, ale dosyć przewidywalny i po nabraniu pewnej
wprawy gra z nim nie stanowi już większego wyzwania. Za to trzeba
przyznać, że komputer świetnie potrafi walczyć postaciami takimi
jak banshee, rycerz czy goblin i walka przeciw tym przeciwnikom
potrafi być emocjonująca.
Arena na której rozgrywa się walka
W trakcie gry gracze wykonują ruchy na zmianę. W każdej turze gracz
może poruszyć jedną z postaci, bądź rzucić czar. Czarować potrafią
jedynie Czarodziej i Czarownica - ich utrata oznacza więc brak
możliwości stosowania magii.
Należy pamiętać, że za każdym razem, gdy Czarodziej lub Czarownica
rzuci czar stają się oni słabsi i bardziej podatni na ataki wroga.
A dokładniej zmniejsza się bonus, jaki dostają stojąc na swoim
własnym polu mocy.
Lista Czarów:
Teleportacja (Teleport) – czar pozwala na teleportację postaci.
Można teleportować jedynie swoje postacie. Niemożliwa jest
teleportacja postaci będących pod wpływem czaru uwięzienia oraz na
pole zajmowane przez własną postać lub na pole mocy.
Uzdrowienie (Heal) – Uzdrawia istotę będącą celem czaru.
Odwrócenie Czasu (Shift time) – Zmienia porę dnia z dnia na noc
lub na odwrót. Skutkuje to odwróceniem koloru pól o zmiennym
kolorze na przeciwny.
Wymiana (Exchange) – zamienia miejscami dwie istoty. Żadna z
nich nie może być uwięziona, bądź stać na punkcie mocy.
Przywołanie Żywiołu (Summon Elemental) – przywołuje losowo
jeden z żywiołów, który należy umieścić na polu, na którym znajduje
się wroga postać. Po zakończeniu walki, bez względu na jej wynik,
czar pryska - Żywioł znika. Żywioł przywołany przez jedną ze stron
nie pojawi się już ponownie w tej samej grze, gdy strona przeciwna
zdecyduje się na użycie tego czaru. Kolor pola, na którym rozgrywa
się walka nie ma na Żywioły żadnego wpływu.
Dostępne żywioły:
Żywioł ziemi – silna i powolna postać. Przypomina trochę
Trolla, lecz jest od niego nieco słabsza, zarówno, jeśli chodzi o
wytrzymałość jak i siłę pocisków.
Żywioł Wody - postać średnio silna i szybka. Niestety czas
pomiędzy kolejnymi wystrzałami jest dosyć długi.
Żywioł Powietrza - chyba najsłabszy z Żywiołów. Wytrzymałością
przypomina łucznika, ale dysponuje większymi pociskami oraz krótkim
czasem pomiędzy wystrzałami. Jego pociski przypominają kształtem
tornada Dżina, lecz są słabsze i wolniejsze. Za to Żywioł ten jako
jedyna postać w grze posiada pewną ciekawą właściwość. Ponieważ w
jego ciele są poziome przerwy, więc przy odrobinie szczęścia
pociski o odpowiednim kształcie (np. Jednorożca, Dżina, Walkirii,
Mantikory, Łucznika czy Zmiennokształtniaka) wystrzelone poziomo,
mogą przeniknąć przez jego ciało nie czyniąc mu żadnej
krzywdy:)
Żywioł Ognia – bardzo szybka postać - prawie tak szybki jak
Bazyliszek, choć podobnie jak on niezbyt wytrzymały. Potrafi być
bardzo groźnym przeciwnikiem.
Ożywienie (Revive) – ożywia jedną (do wyboru) z uprzednio
utraconych postaci. Jedno z pól w pobliżu rzucającego czar musi być
wolne, aby umieścić tam ożywioną postać.
Uwięzienie (Imprison) – Czar uniemożliwia uwięzionej postaci
poruszanie się i rzucanie zaklęć. Ciemne postacie zostają uwięzione
dopóki pola o zmiennej jasności nie zmienią koloru na czarny, zaś
białe – na biały.
Czasami gra może zakończyć się patem. Dzieje się tak, gdy przez
kilka tur nie ma żadnego postępu, czyli nie odbywają się żadne
walki, ani nie są rzucane żadne czary. Owo „kilka” różni się w
zależności od tego ile postaci zostało na planszy. Z reguły jest to
jeden pełny cykl koloru, czyli 6 tur na każdego z graczy.
W grze jest pewien błąd w AI komputera związany z postacią
Zmiennokształtniaka. Gdy walczymy nim i wygramy walkę, to w
sytuacji, gdy odniósł on jakieś obrażenia, zostaną one wyleczone
przed następną walką. AI komputera jednak o tym zapomina i próbuje
potem dobić go postaciami, które w rzeczywistości mają dosyć małe
szanse na zwycięstwo, np. rycerzami.
Porady spod lady
W „Archon” w zasadzie nie ma jakiejś taktyki gwarantującej
zwycięstwo. Liczy się głównie zręczność. Co można doradzić:
atakowanie postaci przeciwnika na polach przeciwnych niż jego
kolor i unikanie pól o innym kolorze niż nasz. W przeciwnym wypadku
narażamy się na (zmasowany) atak i to niebezpieczny, bo na
niewłaściwym kolorze pola;
gdy kolory pól o zmiennej barwie przyjmują korzystny dla
komputera odcień wtedy często ustawia on na nich swoje postacie,
szczególnie na punktach mocy, by posiąść je wszystkie, potem zaś,
gdy kolory się zmieniają zaczyna je ewakuować. Można to wykorzystać
i czarem odwrócenie czasu zmienić kolory na skrajnie przeciwne i w
ten sposób złapać kilka postaci przeciwnika w niekorzystnym
terenie;
Gobliny bardzo prosto niszczy się przy użyciu Feniksa;
podstawą jest opanowanie taktyki walki postaciami
strzelającymi. Postacią uniwersalną – dobrą przeciwko wszystkim
przeciwnikom jest jednorożec lub bazyliszek, ze względu na szybkość
poruszania się postaci oraz pocisków;
przy grze z komputerem najlepiej jest stosować strzały poziome,
jednocześnie uważając, aby nie wystawiać się na strzał ukośny. W
przypadku gry z żywym przeciwnikiem zalecam stosowanie strzałów
ukośnych, gdyż przewidzenie dokładnego toru lotu takiego pocisku
jest trudniejsze.
warto wykorzystywać „teren”, przeciwnik (ale Ty również!) może
się niejako zablokować, przez co staje się dobrym celem.
Warto chować się za przeszkodami, ale nie wszystkie zatrzymują
pociski, jeśli nie to należy to wykorzystać przeciwko ukrywającemu
się przeciwnikowi.
jeśli postać, która odniosła w walce obrażenia, zostanie
postawiona na punkcie mocy, wówczas z każdą turą będzie ona
odzyskiwać trochę energii, aż do całkowitego uzdrowienia.
Na koniec zadanie dla ambitnych (gra z komputerem):
od pierwszego ruchu tylko atakować przeciwników (pierwszy ruch to
teleport w samo centrum wroga), aż do pokonania
Czarownika/Czarownicy :)
Drugie zadanie dla jeszcze ambitniejszych:
Wybierz sobie jedną postać (niekoniecznie ulubioną) i spróbuj wybić
komputerowi całą armię w podobny sposób atakując tylko tą jedną
postacią :)
banshee997 2008-06-09 09:44:55
Nawiazujac do zadania dla ambitnych, to wlasnie takie rozwiazanie bylo calkiem dobre. Np. grajac jasnymi teleport jednorozcem na oslabionego bazyliszka i mozliwosc szybszego pojechania smoka albo czarodziejki do razu :) gedzior84 2008-06-09 10:18:53
Bardzo symmpatycnzy opis. Dzieki temu wiem teraz, dlaczego czasami postaci mialy wiecej energii, a innym razem mniej, bo przeciez wszystko sprowadza sie do jasnej i ciemnej strony mocy :D adamst85 2008-06-09 10:35:24
Przy obu Archonach spędziłem wiele godzin - zarówno na Atari i Amidze. Do dziś w pamięci mam długie pojedynki z kuzynem a walki Feniks vs Banshee trwały nieraz naprawdę długo.
Co do nazwy NIeymarły Duch, - jest to żywcem wzięte z systemów rpg, gdzie do klasy Undead zaliczamy min: zombie, ghoule, banshee i inne plugastwa więc nie ma się o co czepiać ;-).
Feniksem prosto załatwia się Goblinów- hehe chyba komputerowych. W rękach wprawionego gracza - Goblin to najlepsza broń na Feniksa i tak przeważnie w naszych potyczkach był eliminowany. Podbieg markujący atak, Feniks wybucha, unik i szybka kontra. Ale tutaj trzeba było naprawdę, namachać się joyem.
Czy czasami u niektórych postaci nie dało się nieznacznie sterować projectilami w czasie ich lotu? Na pewno było tak w dwójce, ale czy czasem też nie w jedynce (Czarodziej/Czarodziejka???)
Pozdrawiam. eru 2008-06-09 12:34:03
Ach, Archon, Archon... Co do zadań dla ambitnych, to ofkorz podstawowa strategia właśnie się sprowadzała punktu 1, punkt 2 jest dość naturalny, bo jednak pokonać komputer jest tak łatwo, że trzeba sobie utrudniać życie.
Moją ulubioną metodą przejścia Archona jest gra białymi, teleport jednorożca na drugą stronę, i potem sieczka. Udaje się czasem :)
Adamst85: w jedynce nie można sterować pociskami, w dwójce owszem, ale nienawidziłem tego :) CharlieChaplin 2008-06-09 14:03:02
Did you know...?!? Archon includes a nice cheat, where you can revive figures that you have not lost. This way, one can have e.g. 3 unicorns... How to do it ?!? Simply, lose one figure (e.g. a knight), then choose the revive function. You will see the knight here, but don`t choose it, instead move the cursor to the bottom and press the fire button. You will see garbage, that you have to place near your Wizard. Depending on which line or row your Wizard is standing, you will receive different figures:
(line 0 = title "Archon") line 1 = nothing (don`t use the cheat here !) line 2-9 = find out yourself !!
The black side can do the same, but surprise, surprise !! Only a white figure will appear... -Andreas Koch.
P.S.: Archon = great ! Archon II = I don`t like it... Kaz 2008-06-09 14:53:48
Interesting, thanks Andreas. It sounds like a bug in the game not a cheat :) MWK 2008-06-09 15:08:34
Jedna z moich ulubionych gier wszechczasów. Do dziś pamiętam ten dzień jak jednym "pałkarzem" wyciąłem wszystkich białych zawodników, którymi sterowali na zmiane w pocie czoła koledzy (nie mogący się pogodzić z zainstniałą sytuacją). Tak bym bardzo chciał móc stoczyć kiedyś pojedynek "na światło lub ciemność" z kimś naprawde dobrym :-) Fajny opis - no i teraz już wiem skąd się wzięła nazwa "Free Fall Associates" >> "Jon FREEman + Anne WestFALL = FREE FALL". Ach i jeszcze na koniec osobista opinia, mianowicie, moim zdaniem to Fenix jest najbardziejszy i najlepiej mi się nim gra, uważam, iż w "dobrych rękach" stanowi nieśmiertelną maszyne do zabijania ;-) Pozdrawiam! Yosh 2008-06-09 20:27:22
Cóż, na Atari miałem tylko dwójkę - więc siłą rzeczy bardziej mi się podobała. Jedynka tylko u innowiercy na c64 ;> CharlieChaplin 2008-06-10 12:31:44
Once more, here are the figures you will receive for the above cheat:
(line 0 = title "Archon") line 1 = nothing line 2 = Valkyrie line 3 = Archer line 4 = Golem line 5 = Knight line 6 = Unicorn line 7 = Knight line 8 = Djinny line 9 = Knight
Thus lose a figure, position your Wizard e.g. somewhere at line 8, choose revive, put cursor at bottom and press fire, move the garbage beside your Wizard and voila - another Djinny should appear...
I have not tested which figures appear when the black side does this cheat, but as said before, only white figures will appear... -Andreas Koch. urborg 2008-06-10 19:32:16
Thanks Charlie! I didn't know about that bug.
Cieszę się że znaleźli się tacy którym opis się spodobał. RoboFH 2009-03-12 22:36:19
To drugie zadanie nie jest takie strasznie trudne - jeśli się użyje jednorożca to przy odrobinie praktyki mozna przeciwnikowi wyciąć wszystko. Pamiętam że my z kumplami wymyśliliśmy sobie zadanie dla maksymalnie ambitnych - staraliśmy się wybić całe wojsko przeciwnika za pomocą rycerza/goblina :) Nie pamiętam już czy nam sie udało, ale zabawa była przednia :) wizard 2009-04-24 06:07:11
Grając stroną światła przeciwko komputerowi od razu teleportuję swojego dżina na smoka, szybciutko się z nim rozprawiam, a później pozbawiam tronu czarownicę i jest praktycznie po grze :) Podobnie robię grając ciemną stroną - smok na dżina, później na czarodzieja i po sprawie :) Co innego, gdy się gra z żywym przeciwnikiem, no ale to już inna bajka... Bart 2010-12-10 22:01:16
Archon, to jest gra, przy której po raz pierwszy mój brat dostał ode mnie w czapę, ale... powiedział on wówczas, z średnim uśmiechem... faktycznie, należalo się...
W inne gry już potem rodzice nam razem grać nie pozwalali. ab86 2011-12-22 19:49:03
Jaki tam jednorożes, dla mnie to zawsze był piesek, a dżin to prędzej syrena czy wodnik :] Co do opisu, to bardzo sensowny, aczkolwiek nie zgodzę się, że należy feniksem atakować gobliny (dla mnie to jaskiniowcy :p). Feniks nie może się ruszać przy użyciu chmury, poza tym do następnego użycia mija chwila czasu. Można podobiec goblinem dla zmyły, szybko się odsunąć i czekać aż ptak zgaśnie. Wtedy szybko podbiec i uderzyć i powtarzać wszystko od nowa. Przynajmniej z komputerem działa, może z rozumnym przeciwnikiem trudniej. A gra kapitalna. harding 2015-12-13 21:31:05
Najlepsza gra w jaką grałem na Atari. Fajnie, że współtworzyła ją programistka. Chciałbym zobaczyć pojedynek, w którym samotny rycerz/goblin dokonuje rzezi niewiniątek