Raport z "Awangardy 2008" by Kaz 2008-07-13 00:48:41

Jednym z prelegentów na tegorocznym konwencie fantastyki Awangarda był udzielający się na atarionline.pl kolega Tomasz "TDC" Cieślewicz. Dzięki temu możemy poczytać na jego blogu obszerną relację, pełną ciekawostek i anegdotek oraz obserwacji poczynionych na zlocie. A u nas tylko skrót, który pozwala zorientować się, jak wyglądał wykład Tomka Historia komputerowych gier 3D przez pryzmat firm Atari i Lucasfilm, który, jakże by inaczej, mocno zahaczał o historię firmy Atari i jej produktów.

Tomek prowadzi wykład...


"Prelekcję rozpocząłem w jednej z „multimedialnych” sal dostępnych na konwencie. Niestety nie miałem dostępnego mikrofonu (a było dość głośno) i po tych 3 godzinach prawie straciłem już głos...
W połowie prelekcji okazało się że nie działa nagłośnienie z komputera. Z pomocą publiczności udało się w końcu uruchomić dźwięk, ale niestety brakowało masy i dźwięk był prawie niesłyszalny i bardzo kiepski... No i to już koniec dźiegciu – teraz będę już tylko chwalił konwent!

...a publiczność słucha


Osoby znajdujące się na widowni były bardzo młode, właściwe przysłuchiwały się temu wszystkiemu jak wynurzeniom jakiegoś „dinozaura”. Co ciekawe osoby te naprawdę bardzo fajnie reagowały na tę tematykę, co przeczy poglądowi, że tematyka pierwszych gier jest dla nich zupełnie odległa w dobie znacznie bardziej zaawansowanych produktów! Ciekawa była reakcja pewnej kilkunastoletniej niewiasty, która z początku stała w drzwiach... stała... aż w końcu po jakiś kilku minutach jednak się zdecydowała i usiadła sobie. Jest to dla mnie bardzo istotne, bo ta tematyka jest dla kobiet dość odległa i nudna, najchętniej bym się dwoił i troił, aby jednak i płeć piękną zainteresować, ale to nie jest takie proste ;).

rozpoczęła się współpraca Atari i Lucasfilm przy grach


Ogólnie było fajnie. Jedna z osób zadała pytanie i w ten sposób poznałem Jacka (Spidera - autora większości zdjęć w serwisie - przyp. Kaz). Powiedział on, że pamięta starą grę z czołgami, na automatach, gdzie był „wulkan”... Ja przerwałem i powiedziałem, że już nie musi kończyć – bo oczywiście potem pokazałem, że ta gra była oczywiście firmy Atari... Padały też bardzo konkretne i bardzo zaawansowane pytania odnośnie dokonań firmy Lucasfilm.

na prelekcję wpadła przyjaciółka...


Co się zaś tyczy spontanicznych reakcji publiki to dość często zdarza się, że ludzie owacjami przyjmują omawianie np. powstania gry "Tetris" - tym razem reakcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Podobna reakcja dotyczyła wizerunku RoboCopa (z Atari STE). Ktoś z publiczności również zaczął opowiadać jaką to wspaniałą grą było "International Karate Plus" (tu chodziło o wersję z Atari ST).

...oraz Sir ZX81


W trakcie trwania prelekcji kilka razy włączył się prezes Yako, stwierdził między innymi, że w przerwie możemy przywieźć od niego kilka klasycznych komputerów, o których jest mowa. Wtedy zapytałem się publiki, czy faktycznie chcą zobaczyć takie komputery i co ciekawe wszyscy żywo zareagowali, że chcą oglądać. Dlatego w przerwie wyskoczyliśmy do domu i przywieźliśmy: Apple Classic (ulubiony komputer właściciela), Amigę 600 oraz ZX 81. Innym dodatkiem była 8-calowa dyskietka. Okazało się, że zaraz jak tylko pojawiliśmy się z tym stuffem to zleciała się zgraja ludzi w różnym wieku, którzy z ożywieniem oglądali sobie te komputery, robili z nimi zdjęcia, itp. Pojawił się też wtedy Vasco i również oglądał owe historyczne okazy. W międzyczasie pojawił się na konwencie mój uczeń Paweł, który na moją prośbę zrobił kilka zdjęć.

nie obeszło się bez Sokolich opowieści


Rozpoczęła się druga część prelekcji, w której poprowadziliśmy kontynuację tematu z części I czyli prezentowaliśmy owe komputery, pokazaliśmy ZXa, Amigę oraz uruchomiliśmy Apple, a Yako pokazywał, że to faktycznie działa i można coś na tym zrobić. Ja w międzyczasie mówiłem jak to było z tymi modelami komputerów oraz jakie były koligacje pomiędzy tymi producentami komputerów itp.

konwent obfitował także w dziwaczne wydarzenia - konkurs kulinarny Star Wars


I tu wydarzyła się niespodziewana rzecz, pojawił się konwentowy fotograf, który utrwalał wszystkich prelegentów przy pracy. Gdy wszedł to nie mógł... odejść (to był najstarszy wiekiem osobnik z mojej publiczności). Wszedł akurat gdy mówiłem o programie DMC Calamus. Powiedział, że on kiedyś zaczynał na Atari ST i że używał tego programu :) Poprosiłem go aby coś powiedział o nim, a On przyznał że program był faktycznie wartościowy i że go miło wspomina (jak wszyscy)."

Vasco też tam był


Pytania od Kaza:
1. „coś bliżej o swojej prelekcji”
ad.1. Prelekcja ogólnie była przez innych oceniana pozytywnie.

2. „ilu uczestników”
ad.2. Ilość zmienna, około 20 osób.

3. „atmosfera”
ad.3. Bardzo dobra. Ogólnie było fajnie, a publiczność dopisała.

4. „przykładowe pytania z tłumu”
ad.4. Wiesz, Kaz - „tłum” to marzenie każdego prelegenta ;-)
MaW 2008-07-13 19:26:24

No i żałuję, że nie byłem! Taka ilość słuchaczy to wręcz wymarzona liczba dla prowadzącego prelekcję - przynajmniej wszyscy są zainteresowani, nikt nie udaje, że "jest". I jeszcze żywo reagująca publiczność, włączająca się do prezentacji - TDC, gratuluję - musiało być cudownie!

X 2008-07-13 19:39:22

Przyłączam się do gratulacji dla Tomka !!!
Nie zwalniaj kolego !!! :)

Pozdrawiam
ktoś X

tdc 2008-07-13 20:40:37

Tak jak pisał ostatnio _rocky oraz MaW (sorry że dopiero teraz Wam odpowiadam) jednak nie jestem skłonny do tego aby rozpowszechniać te slajdy. Jest kilka przyczyn np.

1. Właściwie co roku materiał do prelekcji jest poszerzany/modyfikowany, to co teraz jest za rok może być zupełnie inne. Np. teraz po raz pierwszy przygotowałem dodatkową aplikację, która obrazuje pewne zagadnienie, a w przyszłości planuję następne programy, które będą obrazować pewne poruszane zagadnienia itp.
2. W slajdach zawarte jest tylko minimum wiedzy (taka dobra zasada), głównie zdjęcia. Istota tej prezentacji jest zawarta w tym co mówię oraz w tym o co pyta publiczność, jeśli się mnie raz zapytają o Netscape, a innym razem o coś innego to już mienia to całość. Właśnie ostatnio zdałem sobie sprawę, że właściwe za każdym razem mówię o czymś innym oraz z innego punktu widzenia (to też wiąże się z tym, że nie mam czasu aby powiedzieć wszystko to co bym chciał).
3. W końcu nie jest tak trudno mnie złapać w Polsce oraz załapać się na moje prelekcje :) Najbliższa okazja aby się zemną spotkać za kilkanaście dni w Głuchołazach :)

Odnośnie ewentualnych nagrań, to mam pewne nagranie sprzed lat, ale tak jak mówiłem jest ono już dziś mocno zdezaktualizowane oraz słabej jakości (bo było nagrywane w nocy).

Z tegorocznego spotkania będzie jeszcze kilka zdjęć oraz krótkie materiały filmowe (jeszcze ich nie widziałem), jednak znów mogą one być słabej jakości, tak jak miało to miejsce poprzednim razem.


Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa:) Może wyobrażacie sobie to wszystko tak wspaniale (bo faktycznie było bardzo sympatycznie), jednak ja to zawdzięczam publiczności.

No i taki apel do Was, skoro jesteście zainteresowani tematem, to proszę Was abyście się włączyli w te prelekcje, bo ja od około 5 lat jestem „sam jak palec”. Gdy kiedyś będę w Waszym mieście to możecie przynieść swoje komputerowe zbiory, bo jak widać zainteresowanie jest. Dla przykładu tym razem zabrakło jakiegokolwiek Atari...


Maw: „No i żałuję, że nie byłem!”

:) Nic straconego:)
Może kiedyś wpadniesz do Wawy albo ja wpadnę do Ciebie:)

> Taka ilość słuchaczy to wręcz wymarzona liczba dla prowadzącego prelekcję - przynajmniej wszyscy są zainteresowani, nikt nie udaje, że "jest".

Faktycznie coś w tym jest. Było ok.

> I jeszcze żywo reagująca publiczność, włączająca się do prezentacji

No widzisz, to ciekawe ale młodzi ludzie identyfikują się z przeróżnymi klasycznymi tematami.
Ten Tetris to po prostu mnie zadziwia :)

> TDC, gratuluję - musiało być cudownie!

Dzięki, bardzo mi miło:)


Kolego „X”... dziękuję bardzo:)
To ciekawe ale wygląda na to, że mam cichego wielbiciela :D :D

Kaz wybitnie lubi anonimy :D Jakoś tak się poplątała obecnie sytuacja, że część osób nie chce pisać na forum AA, a z kolei tutaj są tacy, którzy chcą pisać, ale anonimowo... ;)

Mam jednak nadzieję, że takim anonimem nie jesteś i faktycznie jesteśmy jak to napisałeś „kolegami” ;)


Pozdrawiam Was wszystkich !:)