Kolega Tomasz "TDC" Cieślewicz powoli, ale nieubłaganie
rozwija skrzydła na 8-bitowym Atari. Kiedy się poznaliśmy pół roku
temu jego zainteresowanie Atari XL/XE należało już głównie do
przeszłości i oparte było głównie na sentymencie do 8-bitówek. Ale
z czasem z powrotem wciągnął się w klimaty małego Atari - żeby
wspomnieć choćby jego próby ukończenia dema na Głuchołazach
wspólnie z Konopem czy opisy serii gier "Archon" wspólnie z
Urborgiem (było o "Archon I", a kolejne w toku).
Dowiedziałem się też, że Tomek współpracował z wydawnictwem
"Mirage" i dużo wie/pamięta, co się działo w środku tej firmy w
czasach, gdy zajmowali się produkcją gier dla malucha.
TDC postanowił pokopać w swojej szufladzie z dyskietkami 5,25 cala
i dzięki temu dzisiaj będziemy mieli niespodziankę w postaci
historii o grze "Thorgal", która nigdy się nie ukazała. Przy okazji
Tomek wspólnie z Mikerem wydobyli na światło dzienne wiele innych
archeologicznych znalezisk, w tym wiele zabytkowych programów TDC.
Są pomysły, żeby niektóre projekty dokończyć... ale nie uprzedzajmy
faktów. Wszystko w swoim czasie, a zacznijmy od opowieści o
grafikach do gry "Thorgal". Opowiada TDC:
„To są grafiki, które przygotował niejaki Bernard „Benek”
Szukiel. Chodzi o człowieka, który przygotowywał dla
wydawnictwa „Mirage” okładki do gier i programów. Człowiek w mojej
ocenie bardzo uzdolniony, spróbował też swoich sił rysując na
Atari. „Mirage” dało mu komputer i wszyscy byliśmy ciekawi, co
zrobi. On sam też nie był pewien, co my na to powiemy - jednak
eksperyment się powiódł.
Dlaczego obrazek nazywa się "Roderic"? Benek chciał sie sprawdzić i
zostać zaakceptowanym. Gry o tym tytule pewnie nigdy nie widział,
dlatego z grą "Roderic" rysunek ma niewiele wspólnego (wiedział
zapewne, że taka gra jest szykowana do wydania oraz że szykowane są
inne, w których będzie miał możliwość się wykazać). Po prostu
namalował to co mu przyszło do głowy (pewnie się na czymś
wzorował), a przy okazji coś w czym mógłby się pokazać od
najlepszej strony. Pamiętam, że gdy ja zobaczyłem ten obrazek to
byłem zachwycony, przedewszystkim chciałem się dowiedzieć co to za
gra powstaje i kto ją robi :). Jednak szybko ostudzono moją
dociekliwość, tłumaczac, że z grą ma to niewiele wspólnego - to
jedynie taki przykład grafiki do oceny.
Z tego co pamiętam, sporo rozmawialiśmy o tym jak wykorzystywać
komputer zamiast kartki, dla niego podejście było następujące -
malowanie na komputerze maksymalnie upodobnić do klasycznego. W tym
celu „Mirage” chciało mu dać lub nawet dało, tabliczkę graficzną. W
każdym razie pamiętam, że narzekał, że jakoś słabo to wychodzi, że
mógłby lepiej. Wtedy dałem mu prostą radę: aby sobie odrysowywał
kształty na kineskopie monitora za pomocą zmywalnego flamastra, a
następnie próbował odwzorować je za pomocą Atari - sam korzystałem
z tej techniki, dzięki której znacznie łatwiej było przenieść
skomplikowane kształty oraz zachować właściwe proporcje. Tak
przynajmniej robiłem ja, bo do świetnych grafików się nie zaliczam
:).
Przesyłam prawie wszystkie pliki z grafikami choć najbardziej
interesujące są trzy. Grafika "Roderic" (RODERIC.MIC) była takim
przykładem, gdzie Benek sam siebie chciał sprawdzić, jak wyjdzie
namalowanie czegoś w 15 trybie graficznym. Oryginalna grafika
Benka, na podstawie której powstał obrazek, była potem wykorzystana
w okładce do pisma "Świat Atari". Był bardzo ciekawy jak
zareagujemy na jego pracę, zdawał sobie sprawę, że grafiki te
wyglądają znacznie gorzej od tych, które przygotowuje na papierze,
jednak starał się jak najlepiej wykorzystać dostępne cztery kolory
na Atari. Bardzo ucieszyło go to, że się nam podoba.
Dla nas w „Mirage” sytuacja była wtedy jasna: każdy grafik, muzyk
jest na wagę złota. Wcześniej to ja z musu (bo nie było nikogo
innego - i dosłownie tylko dlatego!) rysowałem grafikę dla naszych
gier, programów i projektów koncepcyjnych. Benek spowodował, że z
grafiką nie było już takiego problemu. Teraz wartość muzyków
wrosła...
Po pewnym czasie mieliśmy Kubę Husaka, ale ten jakoś nie bardzo się
angażował. Co prawda nigdy nie było takiej sytuacji, aby nas
zawiódł (wprost przeciwnie, nawet sam zaczął pisać gry), ale jednak
cały czas potrzebowaliśmy dodatkowych muzyków, którzy zaangażowali
by się w pracę zespołu. Niestety, wtedy skompletowanie pełnego
zespołu do pracy nad grami było bardzo trudne (szczególnie że
projektów i pomysłów było bardzo dużo - o czym jeszcze będzie nie
raz mowa). Mieliśmy dwóch programistów zawalonych pracą (w tym ja)
brakowało przynajmniej jednego bardziej doświadczonego i leciwego
;), graficy z doskoku się pojawiali (w tym numerem jeden był
Benek), a przez dłuższy czas muzyków nie było wcale, potem był na
szczęście Kuba, który niestety nie podchodził do tego z takim
zaangażowaniem i optymizmem (nie przynosił nam muzyki: do
posłuchania, pochwalenia się, zaprezentowania pewnego pomysłu
itp.). A szkoda bo nam potrzebna była każda pomocna dłoń... a jak
wiemy Kuba był uzdolniony wszechstronnie.
Druga grafika to „WILKI.MIC”. Widać tu wiele klatek animacji do
wykorzystania w grach. O ile wiem, nigdy nie zostały wykorzystane w
„Mirage”, gdyż nie pasowały tematycznie oraz stylem, do tego co
akurat było tworzone. W każdym razie bardzo chcieliśmy je
wykorzystać, co oczywiście było w planach, jednak tak jak mówiłem -
programistów nam brakowało.
Widzimy tu między innymi wilka. Pewnie zainteresuje wielu, że nie
miał być to przeciwnik, lecz bardzo chcieliśmy zrobić grę, w której
główny bohater miałby przyjaciela i po to został namalowany ten
wilk. Myślę, że chciałem na szybko sklecić jakąś gierkę z
wykorzystaniem tej grafiki, jednak niestety okazało się, że moje
ówczesne zdolności programistyczne były zbyt małe. Cały czas się
uczyłem, a animowanie trzech planów (pierwszy: gracz, drugi: wilk,
trzeci: tło gry) lub co najmniej dwóch planów gry w tej
rozdzielczości przekraczało moje możliwości.
Trzecia grafika to „THORGAL.MIC”. Nie pamiętam z jakiego roku są te
grafiki, wydaje mi się że to jest 1990. Pomysł gry „Thorgal” nie
był nasz, to Benek w jakiś sposób się tematem zainteresował
(zapewne zachwycał się dokonaniami Rosińskiego). Zostaliśmy
postawieni przed faktem dokonanym: przyszedł i przyniósł nam te
bardzo ciekawe animacje. W tym momencie stało się jasne, że trzeba
taką grę stworzyć. Jednak nigdy nic poważnego nie zaczęliśmy robić
odnośnie tych grafik. Głównie, jak wspominałem, z powodu braku
umiejętności oprogramowania tak zaawansowanej dla mnie animacji.
Wtedy nie miałem z kim skonsultować tego problemu, w końcu byłem
tylko dzieciakiem.
Napisałem jedynie prosty program w „Action!”, który po prostu
pokazywał kolejne klatki tych animacji, tak aby było wiadomo jak to
faktycznie wygląda. Całość zaprezentowałem w „Mirage”, aby wszyscy
mogli docenić wysiłek Benka. Oczywiście wszyscy w „Mirage”
naciskali na mnie, aby koniecznie zrobić z tego gierkę. Niestety,
ja już zajmowałem się innymi rzeczami, a poza tym nie byłem w
stanie zrobić tego tak jak trzeba i nie mogłem pozwolić, aby gra
miała poziom animacji, który nie jest do zaakceptowania na Atari.
Wilk też mógłby być wykorzystany w „Thorgalu”.
Na koniec chciałem podziękować Mikerowi za jego pracę i pomoc przy
odzyskiwaniu tych materiałow - moja wdzięczność jest oczywiście
ogromna. Są gdzieś na dyskietkach jeszcze inne kawałki grafiki do
„Thorgala”, nawet jakieś wersje programów testujących co się da
wycisnąć z „Action!” – podeślę jeśli je znajdę.”
Bardzo interesująca historia, za którą jestem Tomkowi wdzięczny. A
ze swojej strony muszę przyznać, że te grafiki Benka też wywarły na
mnie wrażenie - rzeczywiście wspaniale się nadają do wykorzystania
w jakiejś grze, szczególnie, że nie mają wielkich wymagań, bo są
wykonane w czterech kolorach. Gdy pierwszy raz zobaczyłem te wilki,
od razu zobaczyłem oczami wyobraźni pewien obrazek na Atari - noc w
lesie, zimno, śnieg, wygłodzone wilki otaczające zbłąkanego
podróżnego, który jednak tanio skóry nie odda... A ponieważ takiego
obrazka na Atari nie było, to poświęciłem dwie godzinki, żeby go
zrobić. Efekt poniżej. Niegodne by było podpisywać swoją ksywą
obrazek z cudzą grafiką, ale z drugiej strony jest to artystyczny
kolaż, więc postanowiłem do takich prac stworzyć nową ksywę Zak
(Zak - Zajefajny atarowski obrazeK albo Zintegrowany artystyczny
kolaż ;)) - będzie wiadomo, że została użyta i przetworzona czyjaś
grafika. Pliki xex do
obejrzenia na prawdziwym Atari lub emulatorze (pamiętajcie o
odpowiedniej palecie!).
urborg 2008-10-17 20:40:54
Co do tego kolażu - KAZ by to zrobił lepiej ;-) TDC - Fajna historia, a tak w ogóle to nie wiedziałem że pracowałeś dla Mirage. nosty 2008-10-17 20:41:34
A mi sie ten ostatni obrazek kojarzy z Golden Axe :) nosty 2008-10-17 20:43:30
@urborg - TDC to czlowiek renesansu :) Pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczy... Kaz 2008-10-17 20:50:45
Urborg - watpie. Jam nie grafik tylko "grafik" :). s2325 2008-10-17 22:16:28
ten pan z mieczem to był gigant znacznie większy od wilków i zwykłych ludzi, chyba, że te wilki też są przerośnięte ;) jest to postać jednego ze strażników wieży z pierwszego Thorgala jaki ukazał się u nas Tdc 2008-10-17 22:30:34
Tak Kaz - jestem Tobie oraz Mikerowi bardzo wdzięczny za wszystko, szczególnie za to że zmobilizowaliście mnie do owego powrotu. Mnie co prawda nigdy mobilizować nie trzeba było, jednak teraz się to przydało, bo ja nie miałem za bardzo czasu na Atari :( Teraz każdą wolną chwilę poświęcam na Atari:)
urborg: Faktycznie mało kto o tym wiedział, bo moja rola tam nie była jakaś znacząca dlatego nie uważałem aby było to istotne, nikt też o to nie pytał (z wyjątkiem Kaza). Wiedzieli o tym głownie bywalcy sztabów oraz kiedyś temat wywołał Tatq na ostatnim party u Vasca. Wtedy też uważałem że nie ma o czym mówić temat się szybko zakończył. Tdc 2008-10-17 23:36:23
s2325: oczywiście masz racje. Benek doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Jednak nie chodziło tu o jakiekolwiek skale. On po prostu chciał coś namalować na Atari, sam był ciekaw jak to wyjdzie. Wolfman 2008-10-17 23:39:47
Kurcze ,graficzki dobre,ciągle coś sensownego próbuje narysować/przenieść na Atari i myślę iż niedługo zaprezentuję jakieś mini dzieło które być może zostanie użyte w przyszłej grze na Atari -co było by niesamowicie przyjemne . maly_swd 2008-10-17 23:40:17
Super ten obrazek z Roderica, a ten na okladce zawsze mi sie podobal i chcialem zagrac w ta gre (jak sie pozniej okazalo to nie byla ta gra). Kupilem kiedys na gieldzie Grzybowskiej Roderica (chyba sie to tez tak nazywalo) i jakie bylo moje zdziwienie, ze to nie ta gra:(
Tamta chyba byla napisana w jakims basicu i chodzil rycez -tak mi swita cos w glowie. Zaxon 2008-10-18 00:05:00
Wracaj Tdc, ja chce Thorgala na Atari Kaz 2008-10-18 00:05:59
Roderic - polecam wywiad z autorem: Dariuszem Bartoszewskim: http://tiny.pl/sr4l Gra ma bardzo fajna grafike mono, szczegolnie w dalszych pomieszczeniach. s2325 2008-10-18 18:07:04
zdaje się, że była tylko jedna gra o tytule Roderic na Atari, po prostu to co na obrazku nie zgadzało się z tym co w grze Tdc 2008-10-26 02:11:37
maly_swd: z tego co mi się przypomina to właśnie były takie rozmowy, że z powodu tego obrazka wielu klientów źle pojmowało temat i byli potem niezadowoleni. Mirage ze względu na wizerunek firmy więcej nie chciało takiego błędu, który pojawił się przypadkiem.
Zaxon: jasne:) Kto by nie chciał :) Ja obecnie mam już dość długą listę programów. Gra Thorgal nie była w moich planach i z powodu innych tytułów nie mogę się za niego wziąć, ale jeśli zbierze się jakaś grupka ludzi to mogę ofiarować swój niewielki wkład (na tyle na ile czas pozwoli) w Tworzeniu tej gry. s2325 2008-11-24 12:42:15
ktoś wykorzystał już jedną z postaci na okładce gry z Atari http://www.idiology.com/8b/bacardi/ASF/Skarbnik.jpg Tdc 2010-01-05 01:03:00
To dowód na to, że Thorgal był wtedy "trendy" ;)
ps. ASF to inna firma z innego miasta. I pewnie to nie Benek rysował.