Co można zrobić z Atari? by Kaz 2008-10-19 00:30:13

Na to pytanie w 1991 roku starał się odpowiedzieć Jerzy Zaskiewicz, autor książki pod znamiennym tytułem "Co można zrobić z Atari XL/XE?". Sądząc po lekturze, można zrobić właściwie wszystko, a przynajmniej wiele. Książkę zeskanował Paweł "Sikor" Sikorski, mimo natłoku spraw, za co jestem wdzięczny. Zrobił to w taki sposób, bez zachowania ciągłej numeracji stron, że trudno się będzie to czytać na ekranie monitora, ale po wydrukowaniu można sobie złożyć kolejnymi arkuszami w ładną książeczkę.



Wydaje mi się, szczególnie w kontekście tego, że wiele osób próbuje sobie po latach przypomnieć podstawy Basica, a także szuka inspiracji do pisania swoich - na początku - drobnych programów, książka może być w tym pomocna. Znajdziecie tam zarówno przykłady programów do manipulowania dźwiękiem czy grafiką, jak i propozycje gadżetów elektronicznych, podpartych schematami, na przykład do sterowania kolejką TT czy ozdób choinkowych. Gdyby autor wydał tą książkę na "zgniłym Zachodzie" i tak kilka lat wcześniej, pewnie byłby bogaty i sławny. U nas też odniósł sukces, ale bardziej umiarkowany :). Zakończył się on tym, że wydana została druga część książki pod tytułem "Co można jeszcze zrobić z Atari XL/XE?", również pełna programów, przykładów i pomysłów elektronicznych.



Tak jak wspominałem, autorem skanów pierwszej części jest Sikor, a ja przetworzyłem to do formatu DjVu, autorem skanów i pliku PDF drugiej części jest Stryker. Leżą sobie grzeczniutko w biblioteczce na półce z książkami. Początkujący, średniozaawansowani i zaawansowani znajdą tam lekturę dla siebie. Przypominam, że mamy też dział dla początkujących, gdzie staramy się rozwijać FAQ o sprawach Atari, na przykład o kompilatorach Basica czy sposobach autouruchamiania programu w Basicu.
sikor 2008-10-19 08:08:56

Ze swojej strony mogę dodać tylko tyle, że mimo iż książkę kupiłem w księgarni x lat temu - wygląda ona jak kserokopia z maszynopisu (i zasadniczo pewnie tak była wydana), co więcej - strony są na niej poukładane niezbyt dokładnie (co widać niestety na skanach), często jedna strona składki nie pasuje do drugiej. Ale - jak to się mówi - ważna jest treść.
Aha, J. Zaskiewicz jest obecnie przewodniczącym jednej z fundacji w Elblągu (udało mi się go namierzyć na sieci), niestety nie dostałem odpowiedzi na mojego maila...