Okładki na dyskietki by Kaz 2008-11-26 16:31:05

Publikowałem niedawno, znaleziony przeze mnie w domu, cover do dyskietki magazynu dyskowego "Pentagram Zine II" grupy Pentagram. Dzisiaj kolejne pliki trafiają do materiałów scenowych dzięki zacięciu archeologicznemu i grzebactwu w starociach, które uprawia Mariusz "Ramos" Rozwadowski, znany bardziej z działalności na C64, ale i na Atari rozpoznawalny jako członek grupy Samar. Ramos dość intensywnie udziela się scenowo, także na Atari, czego efekty pewnie będziemy oglądać jeszcze nie raz. Dzisiaj trzy okładki na dyskietki.

"Night Harvest" czyli nocne żniwa zostały narysowane przez utalentowanego grafika Replaya z grupy Bit Busters w 1997 roku. Prawdziwe dzieło sztuki!



Kolejny cover to okładka do programu "Scene Register" w wydaniu IV, narysowana przez Jurgiego z grupy (wówczas) Filodendron.



Trzeci cover to dzieło Tkacza, również z grupy Filodendron. Jest to okładka na dyskietki z 1997 roku, zatytułowana po prostu "Tkacz" (chociaż przyznaję, że ciężko to odczytać, a bez wiedzy starych, doświadczonych scenowców pewnie byłoby to niemożliwe).



Wszystkie powyższe pliki jako DjVu w materiałach scenowych. Ponawiam też apel o skany innych materiałów scenowych, nie tylko coverów. Zachowajmy te historyczne papiery zanim nie zjedzą ich mole, wilgoć, pleśń czy jakaś wojna.
Cezar 2008-11-26 20:28:47

Kaz, a czy masz coś o aniołach ? Rozumiem, że to trudniejszy orzech do zgryzienia, bo trzeba by rysować bardziej zaokrąglone kształty (choć i takich nie brakuje w prezentowanych grafikach, a te literki...) niż te szpiczaste twory. Pokładam nadzieję w Twoim talencie i czekam na jeszcze lepsze covery.
Pozdrawiam.

Kaz 2008-11-26 20:44:12

Cezar - przeciez na drugiej okladce masz anioly, a przynajmniej jednego :). Zreszta symbolika sugeruje, ze to niebo jest. Poza tym, kto wie, moze pozostale postacie to upadle anioly?

Jezeli chodzi o rysowanie coverow to mam swoj wlasny wzor, ktory uzywalem do dyskietek Roharu, ale on nie jest artystyczny tylko uzyteczny :). Obecnie to covery trzeba by robic chyba do kart pamieci SD...

Cezar 2008-11-26 21:35:58

No tak, ja rozumiem, że w górnej części drugiego obrazka jest niebo, a w dolnej piekło. Jednak jeśli chodzi o górną część, to nie bardzo wiem co jest za głową "anioła" - jakieś demony, czy jego ogon ? W tym drugim obrazku to w ogóle symbolika jest bardzo zastanawiająca. Cały obraz jest jakby zawarty w trójkącie, symbolizującym Boga Ojca. No i ten podział nie jest przynajmniej symetryczny, "złe' moce zajmują większą część obrazu, a wieńczy go anioł. Tylko powstaje pytanie: czarny, czy biały ?
Ale to taka drobna dygresja.

Jeśli chodzi o Twój wzór coverów, który "nie jest artystyczny", a "użyteczny", to tym bardziej zachęcam do zmalowania jakiejś grafy, sam przecież pisałeś o grającym układzie graficznym - tak samo może być w przypadku użyteczności, która stanie się artystyczną, czy jakoś tak.

Sikor 2008-11-26 21:53:26

Miło sobie po latach część okładek przypomnieć... ;)
@Kaz: sprawdź pocztę, proszę. Masz w paczce kilka kart ID - można podłączyć pod ten artykuł (za mało na oddzielny).

Kaz 2008-11-26 22:15:06

Cezar - ha ha, Twoja analiza symboliki bardzo mi sie spodobala. Ale chce zwrocic uwage, ze po raz drugi mylisz sie merytorycznie :). Pisales, ze nie ma aniola - a jest. Piszesz, ze wieksza czesc zajmuje pieklo - a nie zajmuje. Niebo wchodzi na okolo 7 procent czesci "piekielnej", a czesc "piekielna" zaledwie na 2 procent czesci "niebianskiej". Za aniolem widze zas zdobienia na klimationie, architektonicznie wygladajacych na porzadek jonski (ale tu moge sie mylic, bo autor podal za malo szczegolow, chociaz woluta i kanelury pasuja).

Pomijam juz fakt, ze trojkat zbudowany z cegiel to raczej symbol masonski. Na pocieszenie dodam, ze po stronie "piekielnej" sa takie znaki jak pacyfka czy kaptury Ku-Klux-Klanu, co pozwala mniemac, ze autor mial jednak dobre intencje i chcial zrzucic w czelusci piekielne wszelkie zlo... :D

Potwierdza to tez nieprzypadkowe umieszczenie strony "piekielnej" na tylnej czesci okladki na dyskietke...

Cezar 2008-11-26 22:53:50

Kaz, zauważ, że wziąłem słowo anioł w cudzysłowie i pisząc o tymże, miałem na myśli anioły niebieskie, a nie upadłe. Co do procentowego podziału na "piekło" i "niebo", to może nie jestem najlepszy z matematyki, ale wydaje mi się, że to pierwsze zajmuje tak na oko 5/7 środkowej części obrazka, nie mówiąc o tym, że jest ono pochłonięte jak sam o tym piszesz przez trójkąt masoński. Czyli wychodzi na to, że cały obrazek jest quasisatanistyczny. Tak myślałem, ale chciałem odnaleźć odrobinę dobra w tych produkcjach.
Kaz, jeszcze raz zachęcam Cię do zmalowania czegoś Wartościowego, a wiem że potrafisz. I tym samym pochwalenia się tym, czego dokonasz np. w Wigilię Bożego Narodzenia.

Cezar 2008-11-26 23:28:48

Np. obraz anioła, zwiastującego pastuszkom narodziny Pana Jezusa. Bo sama stajenka ze Świętą Rodziną to temat "oklepany", aczkolwiek niewyczerpany. A może mały konkursik Bożonarodzeniowy ?

Kaz 2008-11-27 00:47:42

Po pierwsze - nie lubie jak ktos mi mowi, czym sie powinienem zajmowac w ramach hobby. Mam na tyle duzo lat, ze sam potrafie sobie zorganizowac czas wolny. Tak wiec, za wszelkie porady dziekuje, ale nie skorzystam :).

Po drugie - sugerujesz, ze sztuke nalezy oceniac jako Wartosciowa przez pryzmat tego, co czy sa w niej jakies ludyczne elementy, ktore Ty osobiscie nazywasz "dobrem"? Narysowany diabeł to od razu "zło" i bezwartosciowa sztuka? Ciekawa teoria, ale trzeba by w takim razie wymazac polowe freskow w kosciolach, od Kaplicy Sykstynskiej poczynajac. No i do tego trzeba by powydzierac polowe Biblii, bo przeciez tam i o sodomii, i o mekach, i o krwi, i o szatanie, i o innych nie-jaselkowych elementach zla. Biblia tez jest "quasisatanistyczna"?

Przykro mi, ale bardziej cenie wizje piekla Boscha niz tluczone w milionach pocztowki z komercyjnych straganow robiacych biznes na religii.

Cobra/Samar 2008-11-27 09:04:54

Widzę,że pojawiają się coverki.Fajnie,że na scenie atarowskiej też o tym nie zapomniano. A teraz zrzut do katalogu...

Cezar 2008-11-27 10:53:02

Kaz, bez urazy.
Jam głos wołającego na pustyni.

Kaz 2008-11-27 11:19:04

Nie urazam sie. Ale jesli juz wołasz, to wołaj w sposob zrozumialy (przynajmniej dla mnie) :). Krotko i na temat - jakie chcesz przekazac przeslanie?

Dracon 2008-11-27 11:35:38

Covery to bylo zjawisko marginalne na scenie maloatarowskiej (niestety), zupelnie inaczej niz na C64.
W nowince brak okladek, ktore zrobili m.in. Blasph/Pentagram (do PENTAGRAM ZINE), Vitos/ind. (znajomy Grega, zrobil cover do zinu "Energy"), Darth/High Voltage (grupowy), Gepard/DiAL (grupowy) i Titus/ShadowS (grupowy).
:)

P.S. Zdaje sie, ze (prawie) wszystkie w/w juz gdzies kraza zdigitalizowane (moze na skadance Vasca???).

Kaz 2008-11-27 11:57:11

Moze kraza. Ale ja ich nie mam, wiec trudno zebym publikowal cos, czego nie mam :). Apel pozostaje aktualny - jak ktos cos ma, niech podesle.

Cobra/Samar 2008-11-27 18:23:04

Dracon masz rację, rzeczywiście na C64 istniała tzw. Cover Scena, sama mam jakieś 200 coverów i nie jest to duża kolekcja.

Ramos 2008-11-28 15:07:59

Coverów na Atari było znaczniej więcej, ale większość nie zachowała się u mnie w kolekcji. Tak licznej cover sceny jak na C64 na Atari nie było, ale kilka osób zajmowało się rysowaniem coverów i votek do maga.