Kogo z nas nie denerwowało w dzieciństwie, że wiele gier Atari było
pozbawionych czołówki, obdartych z wszelkiej grafiki i ozdobników,
szczególnie w porównaniu z Commodore 64, na którym wiele gier miało
świetne ekrany tytułowe? Mnie osobiście zawsze to przeszkadzało, że
w grach takich jak słynny Green Beret czy równie słynna
Ninja zamiast jakichś ładnych pikselków, choćby graficznego
napisu z tytułem gry jest tylko marny tekst na standardowych
znakach.
Często była to wina piratów giełdowych, którzy starali się, by
pliki wszystkich gier były jak nakrótsze i pozbawione "zbędnych
ozdobników" - by można było je jak najłatwiej zmieścić w pamięci
kopiera i jak najszybciej kopiować. Przez takie praktyki wiele
osób, których jedynym źródłem oprogramowania była giełda albo
koledzy, nie miało okazji zapoznać się z pełnym programem.
Wielokrotnie po latach słyszałem: "to ta gra ma czołówkę?" albo "to
ta gra tak wygląda?". Jako najbardziej jaskrawy przykład można użyć
grę Zybex, na kasecie rozpowszechnianą przez długi czas w
wersji pozbawionej sporej ilości grafiki poziomów. Jej wersję pełną
piraci reklamowali jako "Zybex II", co oczywiście było chłytem
marketingowym :).
Współcześnie to jednak nie jest problem. Można przejrzeć zasoby
internetowe i zdobyć pełną grę. Gorzej z programami, które od
urodzenia były pozbawione ekranów tytułowych. Wiele firm
software-owych po macoszemu traktowało Atari, nie przykładając się
w ogóle do konwersji gry na naszą platformę. Wymieniona historia o
zielonych beretach czy wojowniku ninja jest tego doskonałym
przykładem. W wersji C64 obie gry mają świetne (jak na tamte lata)
ekrany początkowe, a u nas - nie ma żadnego! To mnie zawsze
drażniło i postanowiłem to zmienić.
Chcieć, a móc to dwie różne rzeczy. Jakiś czas temu przygotowałem
obrazek do gry Ninja. Bazując na pierwowzorze z "komody"
zmieniłem kolorystykę na bardziej pasującą do gry, poprawiłem też
kilka pikseli, które moim zdaniem były "zepsute" :). Pomijam już
fakt wykorzystania możliwości G2F dzięki czemu obrazek ma 16
kolorów, a nie 12. Obrazek sam się jednak do gry nie dołączy, więc
prosiłem trzech kolejnych koderów o pomoc. Wszyscy stwierdzili, że
da się to zrobić. Niestety, na tym poprzestali, pewnie z braku
czasu. Aż do momentu, gdy na Forum
Atarum Larek nie zapytał o dołączanie obrazków G2F do własnych
programów. I dzięki podpowiedziom xxl-a oraz TeBe napisał własny
program w MS Visual Basic...
No to panowie, teraz mamy proste narzędzie do dołączania prawie
dowolnej grafiki Atari do własnych samouruchamialnych programów.
Program autorstwa Arkadiusza Lubaszki nazywa sie
Integrator i należy go uruchamiać na pececie. Obsługa
banalna - wskazujemy plik lub pliki z grafiką programu G2F w
formacie XEX (może być ich maksymalnie 99 sztuk) oraz program
główny XEX. Program wyrzuci nam jeden plik, powstały ze złączonych
XEX-ów i gotowe...
Słowo od autora "Integratora": "(...) Program uruchamia się na
wszystkim... No, przynajmniej na wszystkich komputerach, które
miałem okazję testować. Być może (mnie się nie zdarzyło – być może
Windows XP tego nie wymaga, w opisie biblioteki podane są inne
wersje systemu), że konieczne będzie ściągnięcie biblioteki Runtime
Visual Basic z tej
strony.
Obsługa (...) nie powinna nastręczać trudności:
Wybieramy napęd, katalog i właściwy plik z
obrazkiem;
Zatwierdzamy go pierwszym długim przyciskiem;
Jeśli chcemy wczytać kolejny obrazek – patrz punkt 1
(maksymalnie 99 obrazków);
Wybieramy plik programu (gry), w ten sam sposób, co w
punkcie 1;
Zatwierdzamy plik programu (gry) naciskając drugi długi
przycisk;
"Integrator" dokona podmiany bajtów, połączenia w jeden plik
i zapisze całość pod nazwą ostatniego programu dopisując mu
„_PLUS”. Plik znajdziemy w katalogu z łączonym programem.
Oczywiście program zapamiętuje ścieżkę dostępu do ostatniego pliku
i przy kolejnym uruchomieniu nie mamy problemu z wyszukiwaniem
plików."
W ten sposób można zrobić slideshow (jeżeli jest więcej niż jeden
obrazek) albo wyposażyć program w czołówkę. Tego mi było trzeba!
Dlatego prezentuję poniżej to co już przerobiłem w przeszłości, a
kolejnych programów można się spodziewać jak tego, że będzie padał
deszcz...
Ninja
Jedna z moich ulubionych gierek pozbawiona jest ekranu tytułowego.
Kiedyś przypadkiem zobaczyłem w serwisie Lemon64, że Oni mają...
Teraz my też. Sporo poprawek i zmiana kolorystyki w stosunku do
oryginału:
oryginał z C64
wersja Atari
The Adventures of Barsak The Dwarf
Ta gra, a także i mój obrazek, to konwersja z ZX Spectrum. Mają tam
stary system do tworzenia gier przygodowych pod nazwą "The Quill",
przeportowany na wiele 8-bitowych komputerów, także Atari (jako
"Adventure Writer"). Niestety, na innych komputerach nie zdobył
takiej popularności jak na trumience, może też z tego względu, że
dalsze wersje i usprawnienia usprawnienia były dostępne tylko
właśnie dla ZX-a. Kolega German "devweb" Gonzales z Chile od
długiego czasu kolekcjonuje programy napisane w tym systemie, a
wiele gier Spectrumowych przerobił na działające na Atari, o czym
można poczytać na jego stronie. Ja zaś, przy
okazji zabaw z G2F wpadłem na pomysł, żeby mu przekonwertować z
trumny grafiki tytułowe do tych gier. Nie są one jakieś
rewelacyjne, ale dlaczego wersja Atari ma ich nie mieć? Obrazek
trochę zmieniony w stosunku do oryginału, wprowadziłem trochę
krwistej dramaturgii... :)
oryginał ze Spectrum
wersja Atari
The Last Will And Testament
Ta sama historia co powyżej. Devweb przekonwertował grę tekstową, a
ja obrazek. Programem Larka zrobiłem z tego jedność.
oryginał ze Spectrum
wersja Atari
Quest For The Holy Joystick
Trzecia przygodówka z serii gier "The Quill", do której to
przygodówki skradłem grafikę z ZX Spectrum i dołączyłem
Integratorem.
Colossus Chess 4.0
A to już wierna konwersja obrazka z C64 wykonana przez TeBe.
Dołączona do gry "Colossus Chess 4.0", w katalogu z numerkiem
(v3).
Policzylem, ze do okolo 20 gier ekrany juz sa gotowe, przekonwertowane przez rozne osoby, na przyklad TeBe czy Gonzo. Chocby do tych dwoch: http://tiny.pl/bd4q (Grand Prix Simulator) http://tiny.pl/bd4x (Basil) Kto sie wezmie do roboty? Jakby co to czekam na pliczki :). Allas 2009-03-09 05:22:22
Good software. Every Atari game deserves his own colorful intro. Kaz 2009-03-09 05:46:12
Based on very, very simple idea, but good because available for all non-coders! vdl 2009-03-09 06:30:06
wszystko pieknie, ale jakby ktos chcial te poprawione gry wczytac z magnetofonu to raczej mu to nie wyjdzie. golem14 2009-03-09 07:57:37
Zawsze w Was wierzyłem! Polska myśl techniczna rządzi! Jeszcze jak zobaczyłem Robbo Kreatora na Forum... gonzo 2009-03-09 08:41:32
Czy w poniedziałek rano może być coś przyjemniejszego od przeczytania sobie taaakiej nowinki?! Kaz 2009-03-09 09:29:30
Jak kazde narzedzie - wymaga odpowiedniego uzycia. Nie tylko kaseciarze sie nie uciesza. Jak ktos zlaczy 99 grafik po 10KB nie da sie wczytac nawet z dyskietki (tej prawdziwej, a nie wirtualnej)... urborg 2009-03-09 09:36:04
Genialne narzędzie :), gratuluję Arku! Teraz prawdopodobnie będzie wysyp starych dobrych gierek z nowymi kolorowymi obrazkami. I dobrze :) Kaz 2009-03-09 10:19:30
Kij tam ze starymi grami, ale o ilez prostsze bedzie zilustrowanie wlasnych programow, nawet prostych, nawet w skompilowanym Basicu, gdy w srodku zabraklo nam pamieci na grafike :) larek 2009-03-09 10:49:17
Technika podmiany kilku bajtów w pliku obrazka jest na tyle prosta, że aż dziw bierze, iż nie powstał taki program wcześniej. Ja osobiście liczyłem bardziej, że G2F będzie miał możliwość zapisu takiego pliku, który później w prosty sposób możnaby połączyć z innym plikiem. Koderom "niskiego poziomu" nie było to potrzebne, bo potrafili sobie zmienić te kilka bajtów bezpośrednio w asemblerze. Nam, którym nie chciało się uczyć asemblera w szkole zawsze jest pod górkę i wiatr w oczy ;-)
Na wysyp starych gier z nowymi czołówkami albo nowych gier z jeszcze nowszymi czołówkami to raczej bym nie liczył. Po pierwsze i najważniejsze - taką grafikę trzeba stworzyć, a to nie jest takie łatwe (Kaz, co z kolejnymi odcinkami kursu G2F?). Zwracam też uwagę, że obrazek można podłączyć do pliku xex, czyli do zwykłego programu napisanego w Basicu już nie. W TBXL też nie. Natomiast można go podłączyć do samego Turbo-Basica XL (lub biblioteki RUNTIME) i wtedy załaduje się obrazek, później TBXL (lub RUNTIME), który to dopiero wczyta sobie nasz program.
I na koniec jeszcze jedna uwaga. Integrator powstał jako narzędzie pomocnicze dla... mnie. Z tego powodu nie jest całkowicie odporny na pewne błędy. Wymaga od użytkownika, aby dokładnie wiedział, co robi... I tyle. Rozwoju programu raczej nie przewiduję, bo pewnie TeBe już niedługo zmodyfikuje genialny G2F, który sam będzie potrafił stworzyć takie pliki. Z drugiej strony, możliwości tego programu chyba już dawno wykroczyły poza to, co miał jego autor w zamyśle na początku :) pavros 2009-03-09 10:57:05
Obrazki robione w G2F mogą sie czasem "kaszanić" w trakcie wczytywania gry na prawdziwym sprzęcie, z powodu konfliktu IRQ i DLI, o którym już kiedyś było mówione. larek 2009-03-09 11:02:33
W tym przypadku nie ma takiej możliwości :) Grafika się wyświetla do chwili naciśnięcia jakiegoś klawisza. Po jego naciśnięciu wszystko zostaje wyłączone i zaczyna się dopiero ładowanie gry. To właściwość grafiki wygenerowanej przez G2F w postaci xex'a. stRing 2009-03-09 11:31:48
to może i muzykę da się włożyć do intro? pavros 2009-03-09 11:39:27
@larek: A to przepraszam :-) S2325 2009-03-09 13:14:33
skorzystam z tego narzędzia na pewno, przydałby się jeszcze tylko pecetowy program do konwersji jpg, gif do g2f, a potem g2f do xex Kaz 2009-03-09 13:29:45
string - da sie, czego dowodem sa liczne obrazki Gonzo (grafiki G2F plus muzyka RMT). Tylko, ze na razie nie ma do tego narzedzi dla nie-asemblerowcow :D
Larek, moze sie zainteresujesz tematem i powstanie kolejna wersja Integratora, w ktorej dodatkowo wskazemy plik muzyczny? :) Kaz 2009-03-09 13:33:26
S2325 - program G2F czyta jpg i gif bezproblemowo, a oprocz tego zapisuje standardowo format g2f i xex, nie potrzebne sa do tego zadne konwertery. s2325 2009-03-09 13:50:21
dzięki za informację pavros 2009-03-09 13:57:48
Muszę stwierdzić, że pomysł doklejania obrazka do gry przestał mi sie podobać z dwóch powodów. Po pierwsze, to że na czas wyświetlania obrazka ładowanie jest wstrzymywane. To mi trochę trąci amatorszczyzną. Wydaje mi się, że żaden szanujący producent gier nigdy nie wypuściłby programu w takiej formie (choć nie twierdzę, że to nigdy nie miało miejsca), a ja lubię jak programy mają "profesjonalną" formę. Co innego animowane intro albo obrazek z muzyką - wtedy zatrzymanie ładowania jest jak najbardziej uzasadnione - ale nie statyczny obrazek bez muzyki. Albo żeby chociaż po pewnym czasie ładowanie samo ruszało dalej a nie czekało na klawisz. Pewnie wielu się ze mną nie zgodzi. To jest tylko moja osobista opinia. Druga powód to że namnoży sie teraz różnych wersji niektórych gier a różniących się tylko tym doklejonym obrazkiem, jeżeli np dziesięciu ludzi zapragnie poprawić tą samą grę. I przeraża mnie myśl, że ktoś doklei coś do mojego IK+, gdy już go szczęśliwie dokończę :-|. larek 2009-03-09 13:58:13
Nie przesadzajcie :) Z tym plikiem muzycznym to już nie takie proste. Plik xex generowany przez G2F, to nie tylko loader do obrazka. W tym xex'ie zawarty jest całkiem spory programik, który "potrafi" wyświetlać obrazek. Właśnie - wyświetlać, a nie wyświetlić. On cały czas pracuje! To nie jest tak, że wczytamy dane do pamięci obrazu i już mamy cały czas grafikę na ekranie, a w tym czasie możemy sobie robić coś innego. Player do muzyki też cały czas działa podczas odtwarzania. Jedno z drugim ciężko byłoby pogodzić poprzez proste połączenie plików. To musi być zrobione już na poziomie tworzenia obrazka i muzyki. Mało tego, jest robione! W przykładowych plikach programu G2F (folder exapmles-->xex) są grafiki okraszone muzyką! Wszystko ładnie i pięknie. Taki plik da się złączyć z innym programem Integratorem! Problem jest taki, że grafiki te (z muzyką) nie kończą się wyjściem do DOS po naciśnięciu jakiegoś klawisza. Są zapętlone bez możliwości przerwania ich (a może da się, tylko nie wiem jak?), więc nie ma jak z nich wyjść, żeby odczytać kolejny plik...
Ale mam inną dobrą wiadomość. Prawdopodobnie (takie mam wrażenie po podejrzeniu kodu w asemblerze generowanego przez G2F) będzie szansa na to, żeby oglądanie obrazka kończyło się samoczynnie, bez naciskania klawisza. W Integratorze będzie można sobie wybrać możliwość sterowania "klawiszem" lub "czasem" i plik zostanie odpowiednio zmodyfikowany. Próby przede mną. Dam znać, jak się uda. Jak nie, to też dam znać :) larek 2009-03-09 14:14:46
@pavros - łączenie plików to jedna z podstawowych funkcji prawie każdego DOS-a. Do tej pory każdy obrazek utworzony w G2F też mógł być doklejony do każdej z gier. Mógł to zrobić każdy, kto choć trochę zna asembler. Integrator tylko ułatwił to zadanie i dał taką możliwość osobom, które nie potrafią programować w asemblerze.
Co do grafiki, która nie wyświetla się podczas całego ładowania - sam napisałeś, że obrazki takie mogą się kaszanić. To "mogą" oznacza 99% obrazków! Albo piękny i kolorowy obrazek, albo ładowanie. Ta uniwersalność doklejenia grafiki do gry ma swoją cenę... Rzuć okiem na nowe gry - Hobgoblin, Bomb Jack, Knigh Lore. Tam wszędzie jest tak samo: obrazek, klawisz lub czas, program (gra). Ja bym tego nie uznał za amatorszczyznę. A poza tym, to fakt - Integrator to narzędzie dla amatorów! Profesjonaliści mogą (i z pewnością będą!) grafiki dołączać w inny, lepszy sposób. pavros 2009-03-09 17:22:48
@larek: Ja wiem, że każdy mógł to robić (doklejać do exe-ka), ale właśnie chodzi o tą łatwość. :-) Wcale nie twierdzę, że Integrator jest dla amatorów i nie krytykuję faktu jego powstania. Obawiam się tylko jego nadużywania. tebe 2009-03-09 18:06:13
obrazki G2F wychodzą do DOS-a po naciśnięciu klawisza pod warunkiem że w pierwszych 8 liniach obrazu nie zachodzą żadne zmiany, jeśli zachodzą to nie ma jak wstawić przerwania DLI żeby ruszyło od linii 0 wiersza 0, dlatego początkową fazę przerwania DLI przejmuje CPU synchronizując się do linii 0, wykonując zmiany w liniach (dla oszczędności czasu nie ma testu naciśnięcia klawisza bo to mogłoby oznaczać utratę jakiejś zmiany koloru) i na końcu przekazuje sterowanie do właściwego przerwania DLI
więc jeśli zależy Wam aby zawsze można było wyjść z obrazka G2F naciśnięciem klawisza, sprawdzajcie poprzez CHECK (CTRL+C) czy w pierwszych 8 liniach są zaznaczone jakieś zmiany
oczywiście wszystkie powyższe uwagi odnoszą się do obrazków w trybie DLI, a nie do GED+ czy GED-- andys 2009-03-09 21:04:13
Jaki jest sens robienia takich obrazków? Sztuką jest ich zrobienia w atrybutach bez multikoloru, żeby podczas wczytywania obrazek nam umilał proces wczytywania (tak jak one były robione z założenia). Sama sztuka multikoloru jest znana na wszystkich komputerach i każdy obrazek idzie wymierzyć co do taktu. Problemem jest, że nic w tym czasie nie idzie już zrobić bo procesor jest zajęty prawie w 100 procentach (70 licząc dolną i górną ramkę). A twoje cieniowanie z góry na dół w końcu może ja to napiszę jest tandetne...W każdym obrazku swoim to robisz... Kaz 2009-03-09 23:07:23
Andygroo:
1. Jaki sens ma realizacja hobby, ktore ktos lubi? Nie wiem, moze przyjemnosc, jaka z tego plynie? Tez bys moze kiedys sprobowal... Wylewanie zolci to jednak nie to samo :)
2. Ryzykowne jest pisanie o parametrach Atari, kiedy ich kompletnie nie znasz. To juz nie pierwszy raz, wiec to chyba tylko zlosliwosc, zgadlem? :)
3. Wyswietlenie tych obrazkow na gorze nie zajmuje 100% czasu procesora. Mozna tam wstawic zarowno muzyke jak i gre - jezeli ktos umie i chce. A wynurzenia na temat "sztuki multikoloru" sobie daruje, bo nie masz o tym bladego pojecia.
4. Moze i moje cieniowanie jest bardzo tandetne, ale lubie korzystac z mozliwosci jakie daje Atari bez wysilku :). Z checia zas zobacze Twoje obrazki na Spectrum, jak Ty je cieniujesz. Moglbys pokazac kilka? glowas11 2009-03-09 23:13:04
Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie, ja też wtrącę 2 grosze dla mnie jest to super narzędzie intuicyjna obsługa a ile frajdy daje końcowy efekt. Wielkie dzięki autorowi. Nie każdy jest znawcą asemblera a dzięki takim programikom będzie mógł sam zrobić coś fajnego.
Pozdrawiam andys 2009-03-10 01:06:19
No chyba się nie obraziłeś;p Juz nie te czasy na takie cos Jeżeli Tebe zrobi tak program, że w miedzyczasie będzie się mógł wczytywać to ok. Choć jest to bardzo trudne, bo na pewno zwykłymi procedurami z rom'u się tego nie da. Technika multikoloru jest bardzo mi znana bo bodajże w 90 roku sam maniakalnie próbowałem wymierzać czasy procka do układu ula. Nie było takich narzedzi jak teraz niestety, a demko sixth kaz'a (imiennik twoj hehe), mata i ziutka powalało mnie i siłowałem się z tym. Heh będąc złośliwy i pokazując czerwony ekran nie zrobiłbyś takiego na atari;p cieniowania nie potrzeba wcale;p Idąc tokiem myślenia, każdy komputer prawie idzie zmieniać w trakcie trwania ramki parametry wyświetlania i zamiast np 8x8 w dwoch kolorach mamy 8x1... Atari ma ta przewagę, że ma większą paletę kolorów oraz prawdopodobnie można w nim tryby zmieniać w lini plus sprite (tez pewnie idzie multipleksowac jak w c64) Popatrz na to... http://www.youtube.com/watch?v=rByIgi65xZk muzyka wpisana w wczytywanie obrazka;p (muzyka z danymi!) i to wlasnie jest fajne .... i w sumie bardzo ciezkie do zrobienia Kaz 2009-03-10 01:34:33
Nie obrazilem sie, ale jak dyskutujemy ostro to ostro :)
1. To co napisal Pavros to pomylka - to nie jest tak, ze laduje sie obrazek, wyswietla sie, laduje sie glowna gra. Caly program wczytuje sie za jednym zamachem. I masz najpierw obrazek (moze byc z muzyka albo innymi wodotryskami), a potem gra glowna. Co w tym dziwnego? Jak Ci nie pasuje to napisz sobie inny program, ktory bedzie robil cos innego.
2. Co to jest "technika multikoloru" dla Ciebie? Bo mam wrazenie, ze uzywasz pojec Spectrum do opisywania wszystkiego, co widzisz na innych komputerach i bez znaczenia dla Ciebie, czy to ma sens czy nie.
3. W Atari nie musisz "kombinowac" z kolorami w ramce tak jak na "innych komputerach", poniewaz mamy cos, co zwie sie Display List. To jest cos, co powoduje, ze Atari "samo" kombinuje. Dlatego pionowe cieniowanie, ktorego nigdy nie uzyskasz na Spectrum czy C64 jest na Atari banalne. I jest jego cecha rozpoznawcza. I dlatego tak to lubie :)
4. Najpierw piszesz o Atari nieprawde w formie stwierdzajacej, a potem uzywasz trybu przypuszczajacego, bo tak naprawde nie znasz Atari. Proponuje odwrotnie - jesli czegos nie wiesz, to napisz, ze podejrzewasz. Bedzie mniej ostro :)
5. Filmik obejrzalem. Musialem czekac 2 minuty, zeby wczytal sie nedzny obrazek i rownie nedzna (zawierajaca bardzo malo danych) muzyczka. Na Atari takie wczytywanie tez jest mozliwe, w czym Ty widzisz problem?
Sporo gierek podczas wczytywania mialo pokazujacy sie obrazek. Jedna nawet udostepniala prosta gre w Odwracanke podczas odczytu - masz takie cos na Spectrum?. A jezeli sie uparles (albo produent tak przygotowal kasete) to podczas odczytu mogles miec normalny utwor muzyczny - na drugim kanale. W ZX tez tak sie da? :)
Jezeli zas chodzi o odczyt muzyki podczas wyswietlania grafiki to koledzy ze sceny Atari to przerobili, mozna to zrobic i dziala. Nie jest to niestety tak nedzna, jednokanalowa muzyka jak w podanym przez Ciebie przykladzie, ale zawsze cos :). Tylko, ze nie stalo sie to popularne, bo ludzie wola szybko wczytac program (ze stacji dyskow czy innej pamieci masowej) i potem cieszyc sie urokami dema/gry bez doczytywania kolejnych fragmentow. andys 2009-03-10 08:28:51
Słabo mnie czytasz;p ta muzyka jest z danymi które wczytują się... to, że może sobie przygrywać muzyka z układu ay to nawet nie wspomniałem bo jest to oczywiste jak i granie muzyczki w atari. Ale to tylko z jeden przykładów możliwości udziwnienia 8bitowców. apropo też w spectrum były bzdury do pogrania podczas wczytywania. jak sobie przypomnę to napiszę. Coś mi się wydaje, że poza wykorzystaniem DL sporo zaprzątnięte jest atari do wyświetlania tych obrazków. Tebe musiałby się wypowiedzieć (Sprite wpisane w DL? można tryb zmieniać w linii czy nie da się? no i chyba jakieś ograniczenia macie znakowe). Tu się nie ma co trzymać w takim wypadku DL tylko ruszyć procka i bezpośrednio do rejestrów wpisywać wartości. Jeśli ma być to statyczny obrazek może być on jeszcze w o wiele większej ilości detali (w poziomie wiecej kolorów np). larek 2009-03-10 08:37:00
ad.1 hmm, jeśli mówimy o tych samych plikach (xex generowane przez G2F i łączone z inną grą), to jes tak, że ładuje się najpierw obrazek, program czeka na pozwolenie dalszego ładowania (u nas - dowolny klawisz) i dopiero ładuje resztę programu. Przy włączonym szybkim SIO w emulatorze tego nawet nie zauważysz, bo dzieje się tak szybko, ale wystarczy wyłączyć SIO (F11)... Chyba, że nie zrozumiałem i myślimy o innych plikach / programach? larek 2009-03-10 08:42:38
poprawka - samo wyłączenie szybkiego sio w emulatorze nie wystarczy :) plik xex jest wczytywany w wyjątkowy sposób, ale jak przeniesiemy go na dyskietkę lub uruchomimy na real atari, to wtedy "widać" czas wczytywania. s2325 2009-03-10 09:11:35
jeden obrazek dorobiłem do gry go niemającej, ale mam małe pytanie - jaką rozdzielczość na PC ma mieć obrazek by G2F wyświetlało go jako zajmujący cały ekran? i czy da się jakoś zapobiec rozciąganiu obrazka w poziomie przez G2F? Kaz 2009-03-10 09:27:28
s2325 - wejdz na forum, pogadamy o szczegolach, innym tez sie przyda. http://atarionline.pl/forum/ s2325 2009-03-10 09:34:46
nie mam na jakieś rozmowy za bardzo czasu, od rana dopiero koło 20 bywam w domu i wtedy dopiero mam nieco czasu by coś podłubać przy grach Kaz 2009-03-10 10:18:59
No to jaki Ci pomoc, skoro nie masz czasu? :D s2325 2009-03-10 10:26:01
przecież to co napisałem to proste pytanie na które wystarcza zwięzła, prosta odpowiedź, nie temat na rozmowę Kaz 2009-03-10 10:38:27
Ok, skoro nie interesuja Cie szczegoly, tylko chcesz proste, zwiezle odpowiedzi to prosze bardzo: ad 1. Zalezy jaki tryb graficzny Atari wybierzesz. ad 2. Da sie. larek 2009-03-10 10:54:50
s2325 - odpowiedź jest faktycznie prosta. G2F obrabia grafikę zgodną z rozdzielczością Atari, więc obrazek na pececie musi mieć taką rozdzielczość, jaką ma grafika Atari. Kaz 2009-03-10 11:23:10
Nie, nie jest to prawda :). Raz, ze G2F moze przeskalowac obrazek, wiec grafika wcale nie musi byc zgodna z rozdzielczoscia Atari. Dwa, ze sa problemy z ustaleniem, co to znaczy "caly ekran" (i poczatkujacy moze tu blednie sadzic, ze to co widzi w G2F). Trzy, ze grafika Atari ma rozne rozdzielczosci. Ale to sa szczegoly, na ktore kolega nie ma czasu i ochoty rozmawiac. s2325 2009-03-10 11:30:29
Nie pisałem o braku ochoty. Nie jestem niczyim kolegą. Jeśli nie napisałem o który tryb chodzi, to oczywiste że o ten który jest ustawiony bezpośrednio po uruchomieniu G2F. Kaz 2009-03-10 11:50:46
"Kolega" to takze zwrot grzecznosciowy, a nie tylko okreslenie stopnia zazylosci. Nie podejme jednak tego kopania sie po kostkach, bo to glupie.
Zamiast tego odpowiadam na forum. A dlaczego tam? Bo ta nowinka wkrotce zostanie zakopana innymi, a warto by inni poczatkujacy tez mogli skorzystac z wiedzy, jak korzystac z pecetowskich obrazkow w G2F. Kaz 2009-03-10 12:32:42
No, troche to trwalo, ale temat mimo prostoty, nie jest latwy do opisania: http://atarionline.pl/forum/comments.php?DiscussionID=79&page=1#Item_1 andys 2009-03-10 15:10:01
Szenko pomijając, że my jesteśmy, że tak powiem wieloplatformowcami którzy cos chcą wnieść jeszcze do sceny 8 bit to Kaz jest zagorzałym atarowcem i nawet nie odpowiedział na proste pytanie.... Na moje atari w podstawowym trybie nie ma kwadratowego piksela i stąd te cyrki. andys 2009-03-10 15:13:16
ahhhh yeaaaaaaaaaaa czyżbym napisal cos zanim wiedziałem?
6. Jezeli opcja "Resize BMP" nie jest wlaczona to obrazek zostanie wczytany w sposob "jeden piksel do jednego". Poniewaz piksele pecetowskie sa kwadratowe, a atarowskie kwadratowe tylko w hi-res, a w trybach kolorowych prostokatne, to efektem w tych ostatnich trybach jest rozciagniecie obrazka. Po prostu piksele o rozmiarach 1x1 zostaja przedstawione jako piksele 2x1 albo 4x1. Pytajnik 2009-03-10 16:40:35
Panowie, zjechaliscie Kaza ze chcial pomoc i pomogl, a nawet dziekuej nie padlo... larek 2009-03-10 18:51:28
Nikogo nie zjechałem, ale ponieważ info podane przez Kaza na forum i mnie się przyda, więc dziękuję :) Pepax 2009-03-10 21:06:44
Would it be possible to make the Integrator somehow integrate a G2F xex and a RMT xex? :) Sorry if it has been discussed before, I'm not that good in reading Polish texts... ;) Kaz 2009-03-10 21:32:23
Larek - akurat mnie dziekowac nie musisz, ja zawdzieczam Ci wiecej.
Pepax - Larek wrote that attaching G2F and RMT isn't so easy, but he will try to do it. larek 2009-03-10 23:44:55
Pomoc dojechała na czas! Zagadka (nie)śmiertelności wyjaśniona. TeBe, dziękuję! pavros 2009-03-11 08:49:48
@larek: Cieszę sie, że udało ci się opracować metodę na "kontynuowanie ładowania po czasie" zamiast oczekiwania na klawisz w obrazkach G2F. Dla mnie to znacząca zmiana na lepsze. larek 2009-03-11 09:53:35
Integrator 2.1 z dodaną możliwością "wyjścia czasowego" (oraz poprawieniem kilku niedociągnięć) jest już w katalogu użytków: http://tiny.pl/b5xx s2325 2009-03-16 10:19:57
przy pomocy G2F i Integratora dorobiłem screeny tytułowe do Venus i Froggera oraz przekonwertowałem obrazek z gry z C64 Leonardo, obrobiłem je tak by podobały się mi, a nie tak by miały jak najwięcej kolorów co czasami jest zwyczajem Kaz 2009-03-17 03:27:35
To podsylaj te wersje, jesli mozesz.
Osiagnieta liczba kolorow jest zazwyczaj wyznacznikiem umiejetnosci technicznych autora obrazka, bo wymaga pokonania barier sprzetowych i talentu w ich wykorzystaniu - pewnie stad ten zwyczaj cholubienia kolorow :).
Oczywiscie masz racje, ze nie zawsze obrazek o wiekszej ilosci kolorow jest lepszy od tego o mniejszej - zwycieski obrazek z Forevera (Temple) ma 29 kolorow, podczas gdy obrazek z 34 kolorami (Superbabe) zajal dopiero czwarte miejsce. Ale za to obrazek 5-kolorowy zajal ostatnie miejsce... s2325 2009-03-17 09:43:41
mój obrazek do Venus ma 2 kolory, jeden do tła, drugi do przerobionego napisu który pochodzi z amigowej gry Venus the Flytrap, podobnie jest z Froggerem który kolorów ma około 3 (obrazek pochodzi ze skanu okładki z wersji dla Atari 2600), dopiero ten z Leonardo ma ich ciut więcej ale nie więcej niż 6