W swoim czasie kilka osób pytało mnie o system turbo do magnetofonu
pod nazwą "Turbo ROM Plus". W internecie jest naprawdę niewiele
informacji na ten temat, więc cieszę się, że kolega
Adrian "Rag"
Wiecheć postanowił podzielić się z nami swoimi przejściami z
tym systemem turbo. Oddaje Ragowi głos:
Udało mi się ostatnio odzyskać (na razie) jeden plik z kasety w
"Turbo ROM Plus" przy pomocy SIO2SD, więc pomyślałem, że może komuś
też się ta informacja przyda. Poniżej moja wzruszająca
historia:
Niedawno zabierałem wszystkie moje stare śmieci z mieszkania mamy
do mojego. Przy tej okazji dogrzebałem się też do Atari i nabrałem
ochoty, żeby się nim na nowo pobawić. Zaczęło się wertowanie
atarionline i atariarea, trochę drobnych zakupów na allegro (kabel
do LCD TV, SIO2SD), "River Raid", "Seksmisja", "Chuckie Egg",
"Yoomp"...
Minął miesiąc i nabrałem ochoty na odzyskanie plików z moich
starych kaset magnetofonowych. Konwersja kilku kaset w normalu przy
użyciu "WAV2CAS" oraz "MagoTrans" zakończyła się niestety porażką.
Kiedyś może jeszcze powalczę, ale i tak większość moich zbiorów
jest w turbo, a konkretnie
"Turbo ROM
Plus", których obydwa wyżej wymienione programy z definicji nie
ruszają.
firma Plus wciąż
istnieje!
No i powstało zadanie: przerzucić na peceta pliki z kasety nagranej
w "Turbo ROM Plus". Mam do dyspozycji działający magnetofon w turbo
(dzięki, Seban!), kasetę z loaderami do turbo (instalując turbo w
magnetofonie wybrałem najwyraźniej wersję 'budżetową': kasetę z
loaderami, a nie cartridge) oraz SIO2SD (SIO2PC pewnie by też można
użyć, ale w moim przypadku pecet stoi w innym pokoju, więc nie jest
to praktyczne).
Zacząłem od badania zawartości kasety. Pośród tysięcy loaderów i
KOS-ów udało się, o dziwo, znaleźć także program o wdzięcznej
nazwie "Turbo Rom Copier 2.0" w wersji niebootującej (COM), w
dodatku nagrany w normalu. Skąd oni 20 lat temu wiedzieli, że
będzie taki potrzebny? ;) Dzięki wysiłkom Sebana, który zgrał mi tą
kasetę na porządnym magnetofonie do WAV-a, udało mi się przy użyciu
"MagoTrans" uzyskać wersję XEX tego pliku.
Następnie wrzuciłem tego XEX-a na obraz z DOSem (DOS 2.5, ale
pewnie inny też się nada), ATR-a wpakowałem na kartę SD,
zabootowałem z niego Atari przez SIO2SD i uruchomiłem program z
DOS-a. Następnie odłączyłem SIO2SD i podłączyłem magnetofon. Tak,
na żywca. Jest to pewne ryzyko, ale chyba nie ma innego wyjścia.
Można by spróbować skorzystać z jakiejś przelotki SIO czy też
zbudować rozgałęźnik, ale specyficzna konstrukcja "Turbo ROM Plus"
uniemożliwia jego poprawną współpracę ze stacją dysków. Cytuję z
prywatnej korespondencji z Sebanem:
"Problemem powodującym niemożność działania ze stacją jest
zwarcie linii COMMAND i DATA_OUT. Pomysłodawca systemu "Turbo ROM"
nie wiedział, że może programowo sterować linią DATA_OUT i
postanowił do zapisu i przełączenia normal/turbo wykorzystać linię
COMMAND (jak w przypadku AST). Jednak, aby nie ciągnąć dodatkowego
kabla od magnetofonu dokonał nieco karkołomnego połączenia linii
COMMAND i DATA_OUT (dobrze, że linie COMMAND i DATA_OUT są liniami
typu open-drain, bo wszystko poszłoby z dymem ;> )"

Po ustawieniu taśmy na początku nagrania, trzeba zachęcić "Turbo
ROM Copier 2.0", aby zechciał wczytać plik z magnetofonu w turbo.
Przyjazny interfejs programu zachęca do wielu prób: linia z tekstem
"L:" i tyle. Wyczułem, że "L" znaczy "load" i trzeba wprowadzić
źródło pliku do wczytania. Może T:, jak 'turbo'? Nie, opryskliwy
'bip' i znowu "L:". Może C:? Zaczyna ładować, ale najwyraźniej w
normalu, nic z tego. Może D:? Nie, bipa od razu. Po kilku(nastu)
próbach udało się znaleźć: prawidłowym rozwiązaniem jest literka
"A:". Po usłyszeniu zachęcającego bipnięcia, naciskamy klawisz Play
w magnetofonie, spację na komputerze i ładujemy. Plik się wczytał,
prompt zmienił się na "S:" czyli 'save'. Znowu wyjęcie magnetofonu,
a włożenie SIO2SD. Wpisałem 'D1:NAZWAPLI.KU' i plik wylądował na
ATR-ze z DOSem. Sukces!
Załączam plik XEX z "Turbo Rom Copier 2.0", a przy okazji mój
program, który udało mi się przy pomocy powyższej procedury
odzyskać: moją wersję gry w życie. Jest to mój pierwszy (i jedyny)
program, jaki napisałem w asemblerze. Zmusiła mnie do tego prędkość
działania BASIC-a: generacja jednego pokolenia trwała 2.5 minuty.
Program obsługuje się z menu przy pomocy klawiszy strzałek (oraz
ESC i ENTER do wyjścia i zatwierdzania w edytorze). Ale uwaga: pod
emulatorem trzeba używać strzałek z CTRL-em, ponieważ program dla
wygody pracy na atarowskiej klawiaturze nie wymagał CTRL :)
Program "Turbo Rom Copier 2.0"
tutaj, a program "Gra w Życie"
tutaj.