Nie ma chyba na świecie miłośnika Atari ST, który nie widziałby
albo przynajmniej nie słyszałby o programie "DEGAS Elite". Jest to
program graficzny do rysowania we wszystkich rozdzielczościach ST,
który zdobył niesamowity rozgłos i popularność wśród grafików na
tej 16-bitowej maszynie. Mimo, że nie był pierwszym programem
graficznym dla ST i mimo, że po nim przyszło wiele następnych to
jednak to "DEGAS Elite" wyznaczał przez wiele lat standardy
zachowania się tego typu programów na Atari ST: był ergonomiczny,
prosty w użyciu, ale jednocześnie wszechstronny i praktycznie
pozbawiony błędów, przez co nie trzeba było robić co chwilę nowych
wersji :).
Po latach okazuje się, że nie tylko ja uważam "DEGAS Elite" za
kamień milowy w historii rozwoju atarowskich grafików ;). Na
stronie
osobnika o ksywie
DearHorse oprócz
opisywanego już przeze mnie programu dla Atari XL/XE do edycji
znaków znalazłem bardzo ciekawy projekt - próbę przeniesienia
wspomnianego ST-kowskiego programu na platformę Windows, oczywiście
z uwzględnieniem realiów XXI wieku. Program pod nazwą
ST-DEGAS
Elite XL jest w powijakach, ostatnia dostępna wersja 0.1.1
pochodzi z 30 października tego roku, ale autor intensywnie nad
programem pracuje, o czym wiem od niego samego. Oto aktualne
możliwości "ST-DEGAS Elite XL":
- do 100 ekranów roboczych, na których można rysować niezależne
grafiki;
- odczyt i zapis formatu PI1 (odczyt zarówno wersji starszej
wersji 32034 bajty jak i nowszej 32066 bajtów, zapis tylko
nowszej);
- pełna dostępność palety 512 kolorów (ST) i 4096 (STE) oraz
podgląd palety 16 milionów kolorów;
- narzędzia do rysowania: punkty, linie, rysowanie odręczne,
prostokąty, okręgi i elipsy, k-ray, wypełnianie, pipetka
(pobieranie koloru);
- czyszczenie ekranu, scrollowanie;
- można robić maskę z całego ekranu;
- kopiować ekrany, w tym paletę kolorów (chociaż dla każdego
ekranu może to być inna paleta);
- operacje na palecie kolorów (przenoszenie w różnych trybach,
wybór, kopiowanie, etc.);
- odczyt i zapis kolorów palety (16) w osobnym pliku PAL lub
bezpośrednio z pliku PI1;
- bezpośrednie skoki do każdego ze 100 ekranów
roboczych;
- kopiowanie i przesuwanie wycinka z maską logiczną
- dodana funkcja VText (Vector-TEXT/ True type Font) z
parametrami.



I oczywiście wiele innych drobiazgów, z którymi można się zapoznać
uruchamiając aplikację lub studiując dokumentację (ładnie rozpisane
możliwości programu na zrzutach z ekranu). Ponieważ sam miałem
problem z downloadingiem wspomnianych plików cały pakiecik
zamieściłem także u nas w odpowiednim
miejscu
katalogu użytków.
No to czas na kilka słów o autorze, którym jest
Rudy (ksywa
"DearHorse") z Belgii. W Belgii są trzy strefy językowe -
francuska, niemiecka i holenderska. Rudy mieszka około 50 km od
Brukseli, w zakresie wpływów francuskich i takimż też językiem
posługuje się na codzień. Na szczęście można się z nim komunikować
we współczesnej łacinie, po angielsku, dzięki czemu dokumentacja do
programu "DEGAS Elite XL" będzie czytelna dla większej liczby
osób.
DearHorse jest Atarowcem od 1982 roku, jego pierwszym komputerem
był Atari 600XL. Potem w 1984 roku kupił 800XL, który z kolei
zastąpił 260ST w 1986 roku. Ukończył studia magisterskie z zakresu
nauk komputerowych (algorithmic orientation) oraz podyplomowe z
projektowania układów scalonych. Po rozpoczęciu w 1993 roku pracy w
przemyśle zaczął skupować komputery, o których zawsze marzył: Atari
400, 800, 1200XL, wszystkie z serii XL i XE, ST/E, TT030, Falcon...
i restaurować je, jeżeli wymagał tego ich stan. Obecnie w kolekcji
posiada także konsole i trochę Amig (wedle jego słów: "no bo w
końcu to miało być Atari 1850XL i jak się spojrzy na projekt
sprzętowy czy rejestry programowe to koncepcje 8-bitowego Atari i
16-bitowej Amigi są zbliżone"). Rudy zabrał się za pisanie wielu
programów i gierek w starych czasach, ale większość nigdy nie
została ukończona. Teraz stara się nadrobić te zaległości i robi co
może w swoim wolnym czasie.
I kilka słów z naszej rozmowy, które są znamienne dla
retromaniaków:
"To prawdziwa ironia - kiedy byłem młody ja i moi
przyjaciele chcieliśmy mieć maszyny Atari z milionami kolorów na
ekranie w jak największej rozdzielczości, teraz gdy mamy maszyny
x86, które przebiły to, o czym marzyliśmy... wracamy z
przyjemnością do oryginalnych modeli Atari i mamy do nich więcej
entuzjazmu... Ludzka rzecz."
Trzymam kciuki za rozwój projektu "ST-DEGAS Elite XL", może w końcu
powstanie na pececie program, który przekona mnie do pikslowania na
tym sprzęcie ;).