Konsola Atari 7800 nie zdobyła nigdy takiej popularności jak
kultowy Atari 2600. Pojawiła się za późno, w okresie załamania się
rynku gier wideo. Firma Atari, sama będąca w stanie ostrego
kryzysu, nie wspierała wystarczająco rozwoju oprogramowania swojego
dziecka, a wkrótce pojawiła się miażdząca konkurencja ze strony
Nintendo i Sega...
Mimo wszystko 7800 ProSystem to ciekawa konstrukcja, w największym
skrócie to takie 8-bitowe Atari na sterydach - sterydem jest
następca procesora graficznego ANTIC. O ile procesor główny był
nieznacznie zmodyfikowany (6502C Sally) to procesor graficzny był o
klasę lepszy (układ nosi nazwę MARIA, zegar: 7,16 MHz, 25 kolorów
na ekranie). Dobry artykuł na temat MARII napisał swego czasu
Voy, jest
tutaj.
Grafika z kilku gier pokazuje różnicę w stosunku do komputerów
XL/XE:
Dobrze jest usłyszeć, że także na tą konsolę tworzy się gry.
Bob
DeCrescenzo znany też jako PacManPlus pokusił się o stworzenie
gry na ProSystem pod tytułem
FailSafe. Jest to nieoficjalna
kontynuacja gry "Countermeasure" dla Atari 5200. Tam musieliśmy się
zmierzyć z przebrzydłymi terrorystami, trzeba było zniszczyć ich
kompleks wojskowy. Tutaj historia toczy się dalej, po tym jak
dowiedzieliśmy się, że udało im się zbiec i zbudować jeszcze lepiej
bronioną bazę gdzie indziej...


Gra polega na zmierzeniu się z przeciwnikiem na jego terenie. Na
przeszkodzie stoja wrogie siły lądowe, wystrzeliwane przez nich
pociski, umocnienia - bunkry, zasieki, a także zmniejszające się
nam nasze zapasy. Trzeba zebrać części czterocyfrowego kodu, aby
wprowadzić go potem do systemu wyrzutni rakietowej i zapobiec
wystrzeleniu pocisku wycelowanego w Waszyngton. W tym celu
dysponujemy... czołgiem; wiadomo, że to najlepsza broń na
terorystów ;). W misji pomagają paczki zrzucane przez wsparcie
lotnicze. Można w nich znaleźć zarówno coś na zmrożenie wrogich
radarów (literka F), jak i na niewidzialność naszego czołgu (I), a
także specjalne paliwo dopalające (S) czy siłę miotającą (D). Są
też rzadziej pojawiające się (T) - 5 minut więcej na dotarcie do
systemu wyrzutni, (P) - dodatkowe życie, (L) - dodatkowa cyfra do
kodu, (E) - doładowanie czołgu energią do pełna!


Program został już ukończony, ale jego produkcja nie. Otóż chłopcy
z AtariAge planują, jak już wcześniej takie rzeczy robili, wydać
grę na cartridgu i w tym celu ogłosili konkurs na artwork - czyli
graficzną otoczkę gry: naklejki na cart, plakatu, etc. Zwycięzca
oprócz darmowego carta dostanie też możliwość zrobienia zakupów w
sklepie AtariAge za równowartość 50 dolarów. Dużo czasu nie ma, bo
tylko do 31 stycznia 2010 roku, więc hurry up! Przypomnę, że
istnieje specjalny, darmowy soft do robienia projektów cartridgy, a
Bob dostarczył też materiały i wskazówki pomocne przy
projektowaniu. Po wszystkie szczegóły konkursu odsyłam do
źródeł.
Z grą można się zapoznać ściągając binarkę z tego
miejsca.