Zgodnie z tradycją naszych konkursów, autorzy prac graficznych mogą
się po konkursie wypowiedzieć na temat swoich dziełek. Często
bowiem bywa tak, że oceniający prace zupełnie inaczej odczytują
intencje twórcy albo poświęcają tylko jeden rzut oka na pracę
sądząc, że w ten sposób można cokolwiek ocenić ;). Zdarza się też,
że autor ujawnia kulisy powstania pracy, a to próby nowej techniki
rysowania, a to jakieś inne eksperymenty. Szczególnie przy
konkursie mockupowym przydadzą się wyjaśnienia techniczne od
autorów, bo przecież nie było wiadomo, które gry to prawdziwe
fake'i, a które gry mają szanse powstać. Głos oddaję autorom:
Piesiu
"Wszystkie grafiki robione były od początku do końca w G2F
(oprócz szkicu loga do Szmacianki). (...) Szmacianka - grafika
zaczęła powstawać jeszcze podczas feralnego meczu w Maliborze, a po
kilku dniach oba ekrany były gotowe, czy taka gra może powstać na
Atari, jako soccer oczywiście nie, ale jako strzelanka na lighgun'a
:) chyba tak, strzelać miałoby się do wiadomo kogo, a poza tym te
osoby na trybunach to nie kibice, tylko członkowie pewnego związku,
więc byłoby jeszcze więcej strzelania (extra bonus za trafienie
prezesa ;))."
Rastan
"Ponieważ, nieoczekiwanie udało mi się zająć czołowe miejsca w
konkursie mockupowym winien jestem kilka słów komentarza do
przedstawionych przeze mnie prac.
1. Przede wszystkim: dlaczego konwersje ?
Zawsze uważałem, że małe Atari nie było rozpieszczane przez twórców
piszących gry na komputery 8-bitowe. Stąd brak jest na Atari wielu
znakomitych tytułów, jak choćby przedstawiony "Kung-fu Master",
"Ghost’n Goblins", "Platoon", "Giana Sister", "Target Renegade" i
wielu innych, których mogli „zasmakować” posiadacze innych
komputerów. Oczywiście czasami pojawiały się konwersje, ale z
różnym efektem końcowym, dużo z nich było po prostu nieudanych, np.
bardzo słaby "Green Beret". Całe szczęście, że nasi rodzimi Twórcy
tacy jak Tebe, Vega czy XXL powoli nadrabiają braki. Jednak jest
jeszcze dużo do zrobienia. Ja zawsze będę popierał tworzenie
konwersji, a jeśli zajdzie taka konieczność służę pomocą przy nich.
(...)
Drugą sprawa związana z tym dlaczego zdecydowałem się na konwersje
jest to, że rysunki konwersji można łatwo porównać do pierwowzoru.
Oglądający widzi różnicę pomiędzy oryginałem i konwersją i mniej
więcej może oszacować wkład pracy danej osoby. Oczywiście nie
wszyscy takim kryterium się posługują, ale jak widać po wysokich
miejscach moich prac, jest to jedno z kryteriów oceniających. Jedno
jest pewne, na pewno łatwiej jest ocenić konwersję przez pryzmat
oryginału.
2. Shadow of the Beast 2
Naprawdę nie spodziewałem się tak wysokiej pozycji tej pracy w
konkursie. Jak zobaczyłem wszystkie prace to po cichu liczyłem na
pierwszą 10-tkę. A tutaj proszę tak wysoka pozycja. Wszystkim
którym się praca podobała, dziękuję za oddane głosy. Winien jestem
jeszcze podziękowania Konopowi, który pomógł i doradził mi w
kwestii ustawienia palety, a konkretnie kolorów, które są w
obrazku. Miały one oddawać mroczny klimat gry, taki jak jest na
Amidze, z której praca została przekonwertowana. Wydaje się, że się
udało. Jak ktoś napisał w komentarzach klimat został zachowany i z
tego się cieszę.
Generalnie sam pomysł zrobienia tej grafiki pochodzi z którejś
nowinki na Atari Online. Wtedy jakiś gość, którego ksywy nie
pamiętam, próbował zmierzyć się z tą grafiką (a w zasadzie
konwersją) i to z całkiem niezłym skutkiem. Niemniej jednak jak
zobaczyłem tę pracę pomyślałem, że można to zrobić jeszcze lepiej i
od razu usiadłem do komputera.
Ostatecznie uważam, że nie jest to szczyt możliwości Atari i wiele
elementów można znacznie poprawić. Choćby postacie, które
skonwertowałem troszkę w pośpiechu, tak, aby dodać do obrazków
trochę dynamiki. Źle również rozplanowałem sprajty. Pamiętam, że
przy tworzeniu tej pracy wykorzystałem sprity w multi-kolorze, co
spowodowało ich znaczne ograniczenie. Teraz zupełnie inaczej
podszedłbym do tematu.
3. Kung-fu Master
Dawno, temu kiedy byłem małym chłopcem i nie miałem jeszcze
komputera chodziliśmy z kolegami do salonu gier. Wśród wielu
automatów był właśnie "Kung-fu Master". Była to wtedy moja
ulubiona, a nawet najlepsza gra. Zawsze marzyłem, żeby zagrać w nią
na komputerze. Kolega kupił później Atari, ale żaden giełdowiec nie
posiadał tego tytułu w swojej ofercie. Później okazało się, że nie
ma "Kung-fu Mastera" na małe Atari. Z czasem i ja kupiłem komputer.
Dosyć niespodziewanie był to C-128. Ponieważ istniała konwersja
"Kung-fu Mastera" na C-64 bez problemu postarałem się o ten
program. Jakież było moje zdziwienie jak zobaczyłem fatalną wersję
tej gry na komodzie. Brak dynamiki, żenująca grafika i słaby
dźwięk. Aż nie chciało się grać.
Mam do tej gry ogromny sentyment, ale nie to było powodem powstania
konwersji. Tak, naprawdę to eksperymentowałem z trybem hi-res, a
konkretnie uzyskaniem kolorowych w miarę sensownych obrazków w tym
trybie. Jedną z grafik już widzieliście: plansza tytułowa "Xenona".
Zawsze uważałem, że ten tryb to niewykorzystany potencjał Atari.
Jeśli mnie, w gruncie rzeczy, laikowi w temacie grafiki na Atari
udało się uzyskać w miarę rozsądne obrazki w tym trybie, to co mogą
zrobić lepsi ode mnie?
Jako ciekawostkę mogę dodać, że w obu grafikach: "Kung-fu Master"
(gra) oraz "Xenon", wykorzystałem kruczek związany z powielenie
spritów w linii. Pokazywał mi to jakiś czas temu TDC na party w
Głuchołazach. Jemu udało się uzyskać (chyba) 10 sprite'ów w linii.
Niestety nie jest to obsługiwane przez "Graph2Font", stąd po
napisaniu odpowiedniego programu rastra zapisywałem plik graficzny
jako .xex i sprawdzałem na emulatorze na to wygląda. Trochę pracy z
tym było, ale opłacało się.
4. Luźne uwagi
Cały konkurs mockupowy uważam za udany. Zwyciężyła praca Piesia,
która w pełni na to zasługiwała. Ciekawy pomysł, dowcip i niezłe
wykonanie okazały się kluczem do sukcesu. Ale w wielu innych
pracach widzę ciekawy materiał na gry, które są spokojnie do
zrealizowania. Pokazało się również kilku nowych utalentowanych
twórców, jak choćby wspomniany Piesiu, czy np. The Fender – którego
konwersje są na wysokim poziomie. Pokazuje to, że takie konkursy,
co najmniej raz w roku, są potrzebne!
Ponieważ Larek wykrył błąd w moim obrazku "Kung-fu Master" (plansza
tytułowa) usprawniłem go, eliminując błąd. Teraz powinno być
wszystko okey zarówno na emulatorze, w programie "Graph2font" jak i
na prawdziwym Atari."





Kaz
"Wystawiłem kilka prac, w tym starsze, już zapomniane - po to,
aby zachęcić może jakiegoś kodera do współpracy. Trudno bowiem
znaleźć kogoś, kto podjąłby się wielomięsięcznej pracy nie widząc
nawet fragmentu pracy włożonej przez grafika. Dlatego nie
wystawiałem żadnych konwersji z innych platform, a projekty, które
z założenia są realne, ale utknęły gdzieś po drodze.
Desert Bus - pomysł na realizację tej gry pojawił się po
przeczytaniu książki Bartka Kluski. Jest tam opisana między innymi
jedna z najnudniejszych gier na świecie, gra na peceta właśnie o
kierowaniu autobusem. Prowadzi się tam pojazd w czasie rzeczywistym
- czyli na przykład kilku godzin z jednego miasta do drugiego.
Biorąc pod uwagę monotonię jazdy przez pustynię i prostą jak
strzała autostradę... jest to bardzo intrygująca gra! :) Atarowcy
powinni mieć takiego klasyka u siebie, ale oczywiście lepszego niż
na pececie. W konkursie pokazałem tylko zajawkę gry, jeszcze przed
podkolorowaniem duszkami trybu GTIA. Ekrany nie są po prostu zwykłą
konwersją zdjęć, dużo pracy pochłonęło pikselowanie szczegółów.
Dices of Destiny - to projekt, z którym zgłosił się do mnie
Karol Wiśniewski. Zrobił dokładną dokumentację, jak gra ma działać,
opisał właściwości przedmiotów, lokacje i postacie w grze. Ma to
być być gra zbliżona do takich tytułów jak słynny "Dreszcz", gdzie
gracz rzuca kostkami, a wędruje po krainie pełnej stworów w celu
zdobycia sławy i pieniędzy. Od razu przed oczami stanęła mi piękna
grafika kolegi Mono i za jego zgodą przygotowałem ekran tytułowy.
Jeżeli chodzi o ekrany w trakcie gry, to w prawdziwej grze nie
byłoby tak pięknej grafiki, byłyby tam za to informacje tekstowe o
stanie gry, bohatera oraz mapa podróży i wizerunki postaci oraz
miast.
Dungeon Crawl Mini - to odprysk z projektu Ilmenita, który
został zarzucony. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze Kuba da się
namówić na skończenie tej prostej gierki, w takiej formie, jaką dla
niego wymyśliłem.
Fake Frogger II - grafika praktycznie gotowa do zastosowania
w grze, tylko siąść i kodować :). Przypomniałem ją, bo może ktoś
skusi się na dokończenie. Jest to teoretycznie prosta gra, więc
nawet początkujący w Turbo Basicu powinien dać radę ją wykonać.
Flash Bot - styl gier flashowych, popularnych na pececie. Na
Atari nie mamy takich gier, a szkoda. Projekt prowadzi xxl, chociaż
zdaje się, że trochę o nim zapomniał.
Merlin - to jeden z wielu niedokończonych, a bardzo
ciekawych projektów Tomka Cieślewicza. Gra stylem przypominająca
nieco "Druida". Widok z góry, kraina magii i potworów czyhających
na głównego bohatera. Ekran tytułowy dorysowałem w ciągu godziny, w
ostatecznej grze, miejmy nadzieję, będzie ciekawszy :).
Rohir - praca zajęła czwarte miejsce, trochę żałuję, że
pokonały ją fake'i i konwersje z innych platform ;), bo zniechęca
mnie to do dokończenia tego projektu. Grafika oryginalna, powstała
w starych czasach pod wpływem moich fascynacji "Zybex"-em. Uznałem,
że można zrobić jeszcze ciekawszą grafikę, jeszcze lepsze obiekty,
bo w GR.12 (5 kolorów, 160x240), a nie GR.7 (4 kolory, 160x120). Do
tego oczywiscie delikatne DLI (jedna zmiana na ekranie) i duszki
wykorzystane jak w "Zybex" - żeby gra mogła być tak samo dynamiczna
jak oryginał. Wszystkie obiekty na ekranach konkursowych są
rozpisane w postaci znaków, dane do dwóch poziomów gry są
przygotowane."




















Emkay
Jak napisał mi Mario, jego obrazki konkursowe miały przypomnieć o
możliwościach Atari, które są kompletnie zapomniane, a żaden
program pecetowski nie umożliwia zabawy nimi. Chodzi oczywiście o
podkolorywanie duszkami trybów GTIA, co może dać fantastyczne
efekty - bo na przykład w trybie GR.9 oprócz 16 odcieni jednego
koloru możemy mieć mnóstwo innych kolorów... :)
Lhuven
Leszek Szuta wystawiał prace pozakonkursowo:
"Leszek "Lhuven"
Szuta podesłał trzy obrazki z komentarzem: "Niedawno zacząłem
zabawę z G2F. Na razie mój poziom nie jest jeszcze wystarczający,
żeby brać się za bary z mistrzami pikseli i niestety nie wyrobię
się z grafiką na konkurs graficzny (spróbuję sił w kolejnym!). Ale
bardzo chciałem coś podesłać, żeby pokazać, że na konkurencja nie
śpi i się szkoli ;-) więc to obrazki do ewentualnego pokazania poza
konkursem, o ile rzecz jasna ich poziom na to pozwoli. (...) To
pierwsze wprawki, bardziej nauka rzemiosła i G2F, stąd błędy,
choćby rozdzielczość. Obrazki nie sprawdzone na real sprzęcie,
którego niestety obecnie nie posiadam (...). Ktulu - konwersja +
retusz, Halford - na podstawie zdjęcia, Whale Paradise - częściowa
konwersja (najwięcej wkładu własnego; ćwiczenie w uzyskaniu dużej
liczby kolorów na ekranie: 23).
Pochodzę z Sosnowca, lat 29, z zawodu ekonomista, z zamiłowania -
nieuleczalny atarowiec, w latach 1991-1995 posiadacz pieknego 130XE
i stacji dysków XF551. Byłem zwykłym użytkownikiem - głównie grałem
i trochę dziubałem w Basicu, choć nigdy nie wyszło to poza stadium
zabawy z książką pana Miguta ;-). Od zawsze lubiłem rysować -
kiedyś w XL-Art, dziś w wolnych chwilach męczę Corel Photo Paint 9
na PC. Dzieki G2F i emulatorowi moge przenieść zabawę w piksele na
8-bitów :) (...) Obecnie - praca, brak czasu i inne obowiazki. Ale
w wolnej chwili jest emulator i lektura atarionline."



5eba
"An Old Story" to miała by być turowa gra
strategiczno-ekonomiczna, takie bardzo uproszczone "Heroes of Might
and Magic". Dwa rodzaje zamków, dwa rodzaje bohaterów, 3 typu
surówców."
TheFender
Przemysław Hankus znany nam był z muzykowania 8-bitowego, teraz
wziął się za grafikę na Atari:
"Doświadczenie w pixlowaniu?
Średnie, takie sobie, kiedyś coś tam ... i tyle :). Pixlowanie jest
bardzo czasochłonne, poza tym trzeba odnaleźć w sobie niesamowite
pokłady energii i "zaciąć się" na jakiś temat. A tutaj energię
wysysa praca, pozatym czas.. czas ciągle goni nas hehe. Tutaj
występuję jako Mozaik:
http://www.pix.art.pl/node/9386
http://www.pix.art.pl/node/9391
Dla przypomnienia, wyniki konkursu mokapowego były
tutaj.