Mobilizacja przedzlotowa by Kaz 2010-07-14 11:49:42

1. Co mamy?

Zacznijmy od pewnego porównania. Chodzi o liczbę prac wystawianą w różnych konkursach Atari. W poniższej tabelce przedstawiam liczbę prac graficznych zgłoszonych do gfx compo - na Głuchołazach, w Trencinie i na AtariOnline.pl w roku 2008 i 2009:

zlot całkowita liczba prac
Forever 2008 5
Głuchołazy 2008 6
AtariOnline.pl 2008 28
Forever 2009 7
Głuchołazy 2009 4
AtariOnline.pl 2009 23


Dlaczego akurat taki wybór miejsc i lat do porówania? Już wyjaśniam.

Scena małego Atari, w ścisłym tego słowa znaczeniu, ogranicza się współcześnie do Europy Środkowej - regularne zloty sceny organizowane są tylko w Polsce, Czechach i na Słowacji. W innych krajach (Niemcy, USA) zloty miłośników Atari mają zupełnie inny charakter, nakierowane są raczej na retrogaming, nie ma "kompotów scenowych".

Ograniczenie terytorialne wiąże się oczywiście z niewielką liczebnością takiej sceny. Stosunkowo łatwo można policzyć aktywnych Atarowców, którzy rysują, muzykują czy piszą dema. Kilkunastu grafików, kilkunastu muzyków, kilku koderów. Tworzenie na Atari to wybitnie elitarne zajęcie :). Frekwencja na zlotach też mówi sama za siebie - pojawia się po kilkanaście osób, na dwóch największych - kilkadziesiąt. Jeżeli porówna się to ze zlotami innych maszyn, na których pojawiają się setki, a na największych potrafi się pojawić po kilka tysięcy osób, to nasze zloty wyglądają słabiutko.

Obecnie w praktyce liczą się dwa zloty Atari: ten czysto atarowski w Głuchołazach (Polska) oraz ten multiplatformowy w Trencinie (Słowacja). Użyłem określenia "w praktyce" nie przez przypadek. Jeżeli jakiś scenowiec (czy ktoś kto chce zostać scenowcem) ma zamiar wystawić swoją pracę i jednocześnie oczekuje, że jego praca nie będzie jedyna - to powinien wystawiać prace właśnie tam. Stąd obecność obu zlotów w powyższym porównaniu.

Dodatkowo zestawiłem je z dwoma konkursami, które dotychczas miały miejsce na AtariOnline.pl. Jeden w 2008, drugi w 2009 roku - stąd ograniczenie się do tych lat w porównaniu. Mamy podobny materiał (gfx compo) z tego samego okresu (2008-2009), można więc wyciągnąć jakieś wnioski w zakresie tego, czy warto wspierać zloty metodą "online". Gdyby ktoś chciał porównywać inną działkę - na przykład konkursy muzyczne, to zapewniam, że wygląda to podobnie - w tym samym roku konkurs AtariOnline.pl dał dwa-trzy razy więcej prac niż taki sam konkurs zlotowy.



2. Wnioski i pytania

Wnioski są niestety smutne. Po pierwsze organizatorzy zlotów nie korzystają z siły, jaką daje działalność ponadterytorialna, internetowa. Za przykład do ilustracji tej tezy posłuży mi zlot w Głuchołazach, uznawanego za największy atarowski zlot, ale większość dotyczy także innych spotkań.

a) nie było żadnej skoordynowanej akcji informowania o zlocie. Nie widziałem żadnej informacji na obcych forach (w sensie: innych scen niż Atari), a czasem przeglądam. Co gorsze - nie było żadnej informacji na największym forum anglojęzycznym - AtariAge, a także na AtariOnline.pl i Forum Atarum (gdzie inicjuje się mnóstwo projektów atarowskich, na którym udzielają się Ci, którzy potem wystawiają na zlotach swoje prace). W tym kontekście nie dziwi, że na liście obecności tegorocznych Głuchołazów jest zaledwie 40 wpisów... Co roku coraz mniej...

Kiedy przyjdzie otrzeźwienie, że scena Atari nie może się opierać w kółko na tych samych osobach i że trzeba STALE poszerzać grono osób zainteresowanych sceną Atari, żeby w tym gronie fanów sceny pojawiło się RÓWNIEŻ kilka osób, które będą tworzyć prace na kompoty?

b) brak wersji anglojęzycznej zasad uczestnictwa. Zapewne kompletna marginalizacja Głuchołaz nie jest zamiarem organizatorów, ale do tego wszystko zmierza. W dobie łatwych połączeń lotniczych można by przyciągnąć sporo osób z zagranicy (w naszych warunkach pod hasłem "sporo" mam na myśli "kilkanaście"). Są osoby w Holandii, Niemczech, które tesknią za demosceną, od czasu do czasu coś tam scenowego tworzą. Są też osoby z innych scen niż Atari, które chętnie wzięły by udział w kompotach, gdyby cokolwiek wiedziały albo były odpowiednio zachęcone. Przykład Exina (Niemcy) czy Velerona (Białoruś) jest znamienny.

Dlaczego pomija się taką możliwość promocji i przyciągania nowych scenowców z zagranicy? Brak znajomości języka nie jest przeszkodą. Wokoło jest mnóstwo osób, które chętnie i za darmo pomogą przetłumaczyć - tylko trzeba umieć z tymi ludźmi współpracować. Jeżeli było z tym krucho - to czemu nie zwrócono się na przykład do mnie? Jak trzeba, to zasady kompotów KazKompo zostały przetłumaczone nie tylko na angielski, ale nawet niemiecki, czeski i hiszpański, to samo z grami.

c) o ile się domyślam, nie było też innych działań, które zachęcałyby twórców scenowych do wystawienia swoich prac. Jest to oczywiście ogromna praca, która wymaga nie tylko wiedzy gdzie i kogo nagabywać, ale także - w jaki sposób. Dużo dobrego robią tu, o ile się orientuję - Ooz i Irwin. Ja też ze swojej strony nagabywałem kilku grafików, być może przyniesie to efekt. Dlaczego nie robią tego organizatorzy? Albo inaczej - dlaczego nie widzą potrzeby współpracy przy takiej działalności, jakiejś koordynacji, miejsca wymiany pomysłów, sposobów działań?

d) zarówno zlot w Głuchołazach jak i zlot w Trencinie nie ma wsparcia online. Nie mówię tu o statycznej stronce, bo taką ma każdy z tych zlotów. Mówię o stworzeniu interaktywnej (a może po prostu aktywnej) strony, na której działoby się coś zarówno przed zlotem, w trakcie zlotu, jak i po zlocie. Z RSS-ami, regularnymi komunikatami, możliwością głosowania, prowadzenia chatu, etc - po prostu z ruchem internetowym, który przyciągał by ludzi. Być może powinno to być ściśle powiązane z istniejącym serwisem (typu AtariArea, AtariOnline.pl, etc), żeby nie rozpraszać sił, żeby łatwiej to było wypromować. Żeby oprócz kogoś na sali w czasie zlotu był ktoś, kto pilnuje też zlotu "online". Proponowałem mocne wsparcie ze swojej strony - bez oddzewu.

e) zloty atarowskie to w większości wypadków kpina jeżeli chodzi o organizację. Nie trzeba się porównywać z świetnie zorganizowanymi niektórymi zlotami Amigowców czy komodorowców, żeby dojść do tego wniosku. Wystarczy spojrzeć na reakcję NOWYCH osób, które pojawiają się na zlotach oraz sprawdzić ile z nich wraca na zlot ponownie... Pomijam siermiężne warunki zlotowe, bo niektórzy to nazywają klimatem (i częściowo mają rację). Gorzej, że nie ma w tych zlotach żadnej pomysłowości, wyjścia poza niezbędne minimum, który po drugiej wizycie po prostu nuży. Brak tradycyjnych i ciekawych crazy-compo (takich jak dla przykładu były w Ornecie), które tworzyłyby klimat i wspomnienia, brak atrakcji okołozlotowych (jak dla przykład wynajęty bus do zwiedzania Gdańska na SillyVenture), brak czegokolwiek ponad standard - "przyślijcie swoje prace, a my je pokażemy". To jest dobre na raz, dwa, trzy razy, potem nastąpi znudzenie - co już obserwujemy.

f) braki organizacyjne widać też po tym, że nie ma żadnych mediów. Czy naprawdę tak trudne jest zorganizowanie lokalnego radia, prasy i telewizji, które podniosłyby prestiż imprezy, a więc i jej atrakcyjność dla wielu osób? Oczywiście - że sytuacja jest ta sama co powyżej - jeżeli jest to poza zasięgiem organizatorów to należy szukać współpracowników i sprzymierzeńców. WIEM, że w środowisku Atari są osoby, które mają rozliczne kontakty z mediami i są w stanie naprawdę wiele pomóc. Dlaczego nie korzysta się z ich pomocy?

f) przez ponad dwa miesiące miałem wakacje od spraw atarowskich. W tym czasie nie odpisywałem na maile w sprawie Atari, nie pisałem nowinek, nie molestowałem i nie naciskałem w sprawie różnych atarowskich projektów i prac - po prostu całkowity "out". Sądziłem, że przez tak długi okres czasu powstanie kilka nowych gier, kilka programów użytkowych, pojawi się milion grafik, utworów muzycznych. A szczególnie liczyłem na podgrzewanie atmosfery przed-zlotowej. A tu nic... Gdzie są przypominacze zlotowe? Czy organizatorzy tydzień w tydzień informują o zlocie, o pracach, które już nadeszły, o zmianach, o ludziach, którzy się wybierają i szukają współtowarzyszy podróży? Nie, bo przecież "samo się zrobi".



3. Co można zrobić?

Nie liczę oczywiście na to, że w ciągu dwóch tygodni, które pozostały do zlotu w Głuchołazach, zmieni się coś na lepsze. Osiągnięcie dobrych rezultatów wymaga miesięcy przygotowań i pracy, na którą jest już za późno. Ale to przecież i tak nie jest kwestia czasu, bo gdyby organizatorzy chcieli, to dawno by już dążyli do zmian. W końcu obecna edycja zlotu nie jest pierwsza czy druga, ale piąta...

Mogę jednak apelować do Atarowców, którzy lubią rysować, tworzyć muzykę czy kodować i i to moje marudzenie powyżej taki ma właśnie cel.

Panowie! Najwyższy czas skończyć z tradycją, że w Głuchołazach pojawia się tylko kilka prac w danej kategorii (przykład prac graficznych, które najbardziej mnie interesują - patrz tabelka poniżej). Kto może, ma chęć i chwilę czasu - niech rysuje, komponuje i podsyła prace do Dely-a lub Ryśka, a można nawet do mnie - to przekażę.

zlot prac na gfx compo
Głuchołazy 2009 4
Głuchołazy 2008 6
Głuchołazy 2007 3
Głuchołazy 2006 4


Obowiązuje ogólna mobilizacja - liczę tu przede wszystkim na osoby, które już próbowały swoich sił w konkursach na Atari, zarówno w grafice, jak i w muzyce. Spróbuję też skontaktować się z tymi osobami także mailem, może da to jakiś efekt w liczbie prac na największą imprezę atarowską. Piesia, Ooza czy Irwina nie trzeba mobilizować, bo pewnie już coś naszykowali :).

Może macie też znajomych miłośników innych platform, którzy mogliby spróbować swoich sił? Pytajcie, namawiajcie - być może z dwudziestu zapytanych i namówionych tylko jedna osoba coś przygotuje - ale to i tak będzie coś!

Niezbędne informacje (regulamin zlotu, lista obecności) znajdziecie pod tym linkiem. Jeżeli jest potrzebna podwózka do proponuję na przykład ten wątek - wpisywać się kto i skąd jedzie, razem będzie raźniej.
nosty 2010-07-15 01:22:43

Cóż... Dobra i konstruktywna (bo z propozycjami zmian) krytyka. Nie sposob sie nie zgodzic. I tak lagodnie podsumowales sytuacje, bo nie napisales ze na zlotach chlejemy na potege, co dodatkowo zniecheca niektorych gosci :P

Kaz 2010-07-15 01:46:28

Chlanie to czesc klimatu takich zlotow, ale chodzi o to, zeby nie ograniczac sie tylko do tego jednego elementu klimatu albo zeby nie byl on dominujacy, bo czym wtedy taki zlot bedzie sie roznil od potańcówki w Sirkoławkach Dolnych? :D

prowokator ze sceny innego komputera 2010-07-15 08:46:46

ale zes sie rozpisal. Zrobienie zlotu to mie jest takie male cos. Zalatw sale zapanuj nad kilkudziesiecioma ludzmi czesto nagazowanymi i potem dopiero medrkuj. Nie jest to latwe. Zaproponuj organizatorowi ze zrobisz to tamto a nie filozofuj lepiej. Pozatym jesli ktos chce przyjechaz z takich niemiec to strona mu niepotrzebna i reklama. Ma chec to przyjedzie i tak. Dodatkowo - nie podoba sie to zrob lepiej. Bez dyskusji i wylewania zalow. Sory za bledy ale jestem na urlopie nad morzem i pisze wlasnie z jeszcze pustej plazy na ajfonie :)

0xF 2010-07-15 09:11:40

Konstruktywny artykuł, brawo!
Chciałbym zwrócić uwagę, że Scena to nie tylko produkcje, ale też znajomości, często wieloletnie przyjaźnie. A to jest trudno osiągnąć online bez prawdziwych spotkań. Mam nadzieję, że konkursy online nie wyprą spotkań, chociażby online miały więcej prac i lepszą organizację. Z drugiej strony, jeśli party to zwykła popijawa, to gdzie tu scena? Trzeba to jakoś wyważyć: przywozić i demo i butelkę. ;)
Do "prowokatora": są lepsze i gorsze zloty. Kaz nie jest wiecznie narzekającym leniem, a tak go traktujesz.

irwin 2010-07-15 09:11:59

>Zaproponuj organizatorowi ze zrobisz to tamto a nie filozofuj lepiej.

"Być może powinno to być ściśle powiązane z istniejącym serwisem (typu AtariArea, AtariOnline.pl, etc), żeby nie rozpraszać sił, żeby łatwiej to było wypromować. Żeby oprócz kogoś na sali w czasie zlotu był ktoś, kto pilnuje też zlotu "online". Proponowałem mocne wsparcie ze swojej strony - BEZ ODDZEWU"

>Pozatym jesli ktos chce przyjechaz z takich niemiec to strona mu niepotrzebna i reklama. Ma chec to przyjedzie i tak.

A jak to ma zrobić gdy z braku reklamy nigdy się nie dowie o tym. Swoiste minimum to choćby krótki tekst po yngielsku co to za party, co gdzie i jak dotrzeć. Fajnie jakby były na stronie także choć suche wyniki i stuff z lat ubiegłych - vide strona Forever. Tam np była reklama na wielu stronach i forach. Ja osobiście nakłaniam do startu różne osoby nie tylko ze sceny Atari ale i innych. I oczywiscie osoby te nigdy niesłyszały o Głuchołazach a o Forever jak najbardziej tak, pojawiają pytania do mnie czego ja to robie skoro nie jestem organizatorem. Po prostu czasami przykro patrzeć jak starania Ryszarda skutkują tym iż cały stuff z party da się zmieścić na jednej dyskietce.

> Sory za bledy ale jestem na urlopie nad morzem i pisze wlasnie z jeszcze pustej plazy na ajfonie :)

Proponuje w takim razie, skoro jesteś na plaży, rozłożyć się wygodnie i przeczytać tym razem cały artykuł a nie jedynie tytuł.
;p

Kaz 2010-07-15 10:48:35

Wczoraj wyslalem kilkadziesiat maili informujaco-motywujacych w sprawie Glucholaz, w tym za granice, dzisiaj pojdzie kolejna partia. To wszystko jest jednak tak naprawde za pozno. Ale trzeba probowac... :)

RYSIEK_M 2010-07-15 14:16:10

Kaz masz wiele racji, opisujesz to co jest tylko że, takich co mieli rację leżą całe cmentarze, bo umarli mając rację.Bardzo mi się podobało to co napisał "prowokator"," Zaproponuj organizatorowi " ,tak naprawdę przez te 5 lat nikt mnie nie zapytał "czy ci w czymś pomóc?"A przecież party nie jest moje tylko NASZE!
Nie zgadzam się również z zakończeniem pkt d."Proponowałem mocne wsparcie ze swojej strony - bez oddzewu." NIKT MI NIC NIE PROPONOWAŁ!
Na koniec nosty, twoje szczęście że użyłeś liczby mnogiej ,piątek to dzień integracji środowiska,party jest w sobotę!
Pomimo różnicy poglądów pozdrawiam wszystkich atarowców i zapraszam do dyskusji na Atari-Party w Głuchołazach.

Kaz 2010-07-15 15:10:49

Rysiu, z calym szacunkiem - ale nie gadaj glupot. Juz na pierwszych i drugich Glucholazach proponowalem Ci wspolprace przy organizacji zlotu od strony internetu. Ponawialem ta propozycje w kilku miejscach w komentarzach na forum, a nawet pisalem do Ciebie maile, jeden zacytuje, pochodzi z 17 czerwca 2008 roku:

"Rysiek, Kaz z tej strony. Chcialbym oglosic na atarionline.pl konkurs graficzny, ktory bedzie mial final w Glucholazach - tak, by wiecej prac graficznych wystapilo na Twoim gfx compo. Moze nawet beda prace z zagranicy.

No coz, pomysl polegal na tym, zeby do dzialan na scenie atarowskiej przyciagnac takze ludzi z zagranicy oraz tych, co do Glucholaz nie przyjada. Konkurs graficzny bylby ogloszony u mnie, co ostatnio przyciagnelo takie wlasnie osoby, a final bylby w Glucholazach w ramach GFX COMPO. Na pewno byloby wiecej prac niz normalnie."

Nie tylko wiec proponowalem swoj czas i prace na rzecz zlotu, ale podawalem te same konkretne pomysly wtedy i teraz. Zreszta - i wtedy i teraz tez reklamuje zlot gdzie moge, wiec Twoje gadanie o takich "co to tylko maja racje" jest co najmniej nie na miejscu.

nosty 2010-07-15 15:56:44

@Rysiek - no oczywiscie ze ja sie nie migam od wspoluczestnitwa w integracji ;) Choc zdaje sobie sprawe ze czasami przeginamy i ze ten wizerunek zniecheca niektorych gosci. Zreszta od jakiegos czasu staram sie zachowywac umiar.

@Kaz, Rysiek - moze przez "pomoc w organizacji zlotu" rozumiecie rozne rzeczy i stad nieporozumienie? Rysiek zajmuje sie "twardą", materialną stroną organizacji: budynek, stoły, zebranie kasy, ostatnio łowienie sponsora. To najwazniejsze. Ale naglosnienie party w sieci, proba rozkrecenia konkursow, czy "obsluga medialna" to "miękka" organizacja, która tez jest wazna bo bez tego nie bedzie rozwoju.

PS. Ja poczulem sie zmotywowany i pierwszy raz w zyciu cos narysuje na konkurs :)

Lobo90 2010-07-15 16:00:01

pisze do Głuchołaz nie Głuchołazów wiem bo pochodze z tamtych rejonów

RYSIEK_M 2010-07-15 16:28:21

Ok Kaz,też Cię szanuje ,jak i pozostałych atarowców ale maila z 17 .06.2008 nie pamiętam i nie mam na skrzynce. Niemniej jednak cytujesz go więc się doń ustosunkuję. Otóż uważam że jest trochę nie fer w stosunku do ludzi uczestniczących w party aby nie ponosząc trudów i znojów brać udział w konkursie.Ludzie ci muszą zebrać środki na transport i wyżywienie zapłacić wstęp./30 zł x 50 osób to jest 1500zł./ To nasz budżet z którego 650 zł w tym roku to sala, drobne koszty druku itd 50-100zł. Jak będzie dobrze to zostanie nam 750 zł na nagrody.W swoim mailu proponujesz abyśmy je oddali tym którzy obecnością nas nie zaszczycili i nie ponieśli żadnych kosztów.To nie po chrześcijańsku.:)
Jest rozwiązanie, każdy kto chce aby jego praca brała udział w konkursie ,niech wpłaci 30 zł i zostanie w domu.
Co do prac na rzecz zlotu jestem otwarty na wszystkich którzy chcą mi pomóc ,jak się zgłoszą pomówimy o tym co kto zrobi.

irwin 2010-07-15 17:26:12

> Jest rozwiązanie, każdy kto chce aby jego praca brała udział w konkursie ,niech wpłaci 30 zł i zostanie w domu.

Czy to oficjalne stanowisko? Jeśli tak, to chyba trzeba wpisać to do regulaminu na stronie party, aby wszystko było ok :)

Kaz 2010-07-15 17:28:10

Rece mi opadly.

1. Maila nie pamietasz, ale wczesniej z cala pewnoscia pamietales, ze nikt Ci nie oferowal pomocy? Otoz maila z cala pewnoscia otrzymales (i kilka innych) poniewaz dostalem na niego (i te kilka innych) Twoja odpowiedz - ale tylko w drugim temacie, ktory przy okazji poruszalem (watpliwosci co do regulaminu zlotu).

2. Ludzie maja placic za podeslanie grafiki na zlot konkursowy?Co to w ogole ma byc za pomysl? Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, ze prace to jest cos, co przyciaga ludzi na takie zloty... Zobacz, ile ludzi wpadalo na zloty, na ktorych nie bylo zadnych prac.

Jezeli boisz sie strasznie o nagrody, ze przypadna nie tym co przyjechali na party tylko komus, kto podesle prace online, to wstaw w regulamin warunek, ze odbior nagrody musi byc przez autora osobiscie na zlocie i po sprawie. Tak sie robi tradycyjnie na zlotach, tylko oczywiscie o tym trzeba miec pojecie.

3. Pozwol, ze zacytuje Ci informacje ze strony glownej zlotu w Glucholazach, ktora przeciez w ogole chyba czytales: "Prace dostarczamy na party najpóźniej w sobotę, do godz. 15:00. Jeśli ktoś nie może być na party, a chce wystawić pracę powinien ją przesłać e-mailem do czwartku 29.07 (...)"

Pytam: jakos nie przeszkadza Ci, ze ktos nie moze byc na party i przysyla swoja prace????

Zreszta jakos w poprzednich latach tez nie przeszkadzaly Ci wygrane osob, ktorych na party nie bylo, wiec WTF? Mnie osobiscie nie bylo na zlocie w Glucholazach, gdy wygralem tam nagrode za drugie miejsce - i dobrze wiesz, ze jej nie odebralem tylko poprosilem Cie o wplacenie jej na fundusz dla chorego dzieciaka. Podejrzewam, ze wiekszosc wystawiajacych prace rowniez nie dlatego rysuje, muzykuje i programuje na Atari, zeby polasic sie na te 100 czy ile tam zlotych. Za kogo Ty masz atarowcow?

4. Kilka osob, ktore namawiam do narysowania prac na Glucholazy NA PEWNO nie przyjedzie (np. Valeron z Bialorusi nie dostanie wizy natychmiast, bo Rysiek tak chce). Jak dostaniesz od nich prace na maila to powinny doplacic po 30 zlotych, bo to nie po chrzescijansku? Co to ma w ogole byc?

Jacques 2010-07-15 18:23:46

Skoro wejściówka kosztuje 30 PLN i w tym jest sala, prąd, woda, itp. dla uczestnika a tylko CZĘŚĆ tej kwoty przeznaczona jest na nagrody (co zrozumiałe) to dlaczego NIEOBECNY UCZESTNIK konkursu miałby wpłacać całe 30 PLN???

Z mojej strony ja nie miałbym nic przeciwko by nagrodę fundowaną po części z mojej ewentualnej wejściówki wygrała osoba nieobecna na party. W końcu produkcjami przyczynia się do podtrzymania twórczości na Atari i zapewnia rozrywkę OBECNYM PARTYZANTOM :-) Tak czy inaczej sprawa na pewno jest do przemyślenia i ustalenia czegoś mądrego, nie trzeba nam kłótni jak u Amigowców ;-)

gorgh 2010-07-15 18:30:54

Fajnie, że Kaz się pojawi na zlocie, może pogadacie panowie na spokojnie przy piwku, dojdziecie do porozumienia i w przyszłym roku będzie pełen support imprezy ze strony AOL :)

nosty 2010-07-15 18:39:10

@Kaz - ale nie unos sie.
Pomysl, ze uczestnicy jakiegos konkursu skladaja sie na nagrode jest bardzo powszechny w rozmaitych konkursach.
Tylko trzeba to jasno okreslic w regulaminie.

irwin 2010-07-15 19:24:25

Nosty masz rację tak czasami to się odbywa, tj tylko to musi być jasno podane. Dlatego czekamy na oficjalną wykładnię regulaminu wraz z ewentualnymi poprawkami ;)

mono 2010-07-15 19:43:19

Panowie. Jak ktoś chce przyjechać na party, to zapłaci te 30 zł i nie będzie mu żal, bo za te 30 zł zyskuje nie tylko możliwość wejścia na party place, ale również pogadania z różnymi ciekawymi ludźmi i zobaczenia fajnych rzeczy, które się we świecie dzieją. Między innymi możliwość zobaczenia prac konkursowych. 30 zł to żadne pieniądze, bo wielokrotnie więcej płaci się za transport, nocleg, wyżywienie, czy wspomniane piwo - tak więc żaden to argument w dyskusji i wg mnie idiotyczne jest roztrząsanie jaka część z tego idzie na nagrody i ile powinien Twórca płacić. IMHO Nic nie powinien płacić, bo nie o to chodzi. Płacą partyzanci za przyjemność partyzantki i oglądania rzeczy, których gdzie indziej NIE ZOBACZĄ, ani NIE USŁYSZĄ. Party to uczta dla zmysłów :D

RYSIEK_M 2010-07-15 19:56:36

irwin to nie jest zapis regulaminu,to jest pomysł który wpadł mi do głowy gdy pisałem odpowiedż Kazowi.
Kazowi napiszę tak,rozmowa między nami zaczyna się przerważnie grzecznie ,ale kończy niekoniecznie. Ty się za mocno nakręcasz. Z tytuowej "Mobilizacji przedzlotowej" zostało już niewiele ,zacząłeś mnie atakować i chyba troska o stan sceny do tego Cie nie popchnęła.Kończę więc tę wymianę zdań,przepraszam jeśli kogoś uraziłem i zapraszam do dyskusji na party w Gł-zach.

zaxon1 2010-07-15 19:59:37

Tak z mojego skromnego doswiadczenia zlotowego.

1. Fakt, zloty sa malo rozreklamowane ale czy to wada? Ci ktorym zalezy i tak wiedza poczta pantoflowa. Lepsze 20 konkretnych osob czy 20 +20 imprezowiczow dla ktorych kazdy powod jest dobry? Mowie o 2-3 dniowej imprezie.

2. Wyjazd na zlot dla osob ktore znaja innych tylko z pisania tez nie jest taki latwy. Ja mialem to szczescie ze na pierwszy jechalem z Atarowcami ktorych znalem juz dosyc dobrze i to oni mnie tak "przemycili " w srodowisko. A nie kazdy jest tak towarzyski zeby wpasc na zlot i od razu sie poznawac ze wszystkimi jak na necie.

3. Z pewnych powodow nie toleruje mediow , jakos nie chcial bym chowac sie w krzakach zeby nie wlezc jakiemus reporterkowi pod mikrofon czy kamere.

4. Na zloty jezdza ludzie zaprzyjaznieni od lat, zeby sie spotkac, pogadac ,przypomniec sobie czasami lepsze czasy, odetchnac od codziennej walki, bez urazy ale Atari czasami jest tylko w tle tych spotkan.

5. Jednych zloty wciagaja, innych nie, mnie wciagnely, wlasnie ta spontanicznosc, czasami prowizorka itp. (Bez urazy dla organizatorow, wiadomo ze robia kawal dobrej roboty.) Jakos zorganizowany super zlot typu : hotel, sala konferencyjna, wywiady, media, bufet ,prelekcje itp do mnie nie przemawia. O wiele zabawniejsza jest spontanicznosc.

Ot to tak tyle.

marekp 2010-07-15 20:43:50

@zaxon1 ad.5. Zgadzam się z taką opinią.
Co nie przeszkadza jednocześnie organizować imprez takich jak PGA które naturalnie wpasowują się w: "hotel, sala konferencyjna, wywiady, media, bufet ,prelekcje itp". Tam taka forma świetnie się sprawdziła.
Jako wyłącznie "oglądacz", nie śmiał bym się wypowiadać na temat prac, ich ilości, jakości, nagród, regulaminów itd. Jednak wydaje mi się, że koncepcja aby prace dostarczane internetem z całego świata były oceniane przez "garstkę partyzantów" (nawet jeśli to prawdziwi wyjadacze) zapewne wzbudzi sprzeciw twórców. Ale może się mylę? A jeśli tak, to oczywiście chętnie zobaczę więcej prac na party :-)

zaxon1 2010-07-15 21:21:33

W zasadzie co stoi na przeszkodzie na zorganizowanie party online? Umowic sie na termin, zorganizowac chat, dema ,grafike zaladowac dla leniwych na youtube, i fotosik czy inne cos tam,plus w real time wrzucac ATR na strone dla tych co to chca ogladac na real sprzecie.

Kaz 2010-07-15 22:37:28

Rysiek - rozczarowales mnie. Zamiast rozwazyc, co jest do poprawienia i sprobowac to zalatwic skoro dostales oferty pomocy to bajdurzysz o jakims atakowaniu i o nakrecaniu sie i jeszcze sugerujesz ze mam w dupie dobro sceny. Niech Ci bedzie, skoro tak odbierasz oferte konkretnej pomocy.

W miedzyczasie poprosilem Gunnara Kanolda (szef dzialu software w ABBUC) - zamiescil informacje na forum ABBUC-a o zlocie (dziekuje!). Oczywiscie za pozno z naszej winy, ale lepsze to niz nic.

Do tego dostalem info od Calypso: "moge na niedziele poskladac site dla Głuchołazów, z możliwością głosowania, w kilku lengłydżach (jeśli ktoś przetłumaczy), z miejscem na wyniki, pobranie prac po party, mapka dojazdowa, zdjecia, miejsce na materialy afterparty, itd. pytanie czy jest potrzeba?"

Zapewne nie ma potrzeby, bo wszystko jest juz takie zajebiste, ze nie ma co strony zmieniac.

Z dalszym nagabywaniem grafikow sie wstrzymuje, bo wstyd mi za takie odpowiedzi organizatora, ktore tu przeczytalem.

============

Nosty - pokaz mi zloty, skoro to takie powszechne, na ktorym placi sie za nadeslane prace, a nie za wejscie na zlot. Nie unosze sie, czekam cierpliwie na wskazanie takich zlotow, chociaz kilku.

============

Zaxon - nie kazdemu jest wszystko jedno na jaki zlot jedzie, ja chcialbym miec fajny, ciekawy zlot Atari. Dla porownania - pojedz na jakis dobry zlot amigowcow. Dobrze zorganizowany nie oznacza braku klimatu, alkoholu czy znajomych. I nie znaczy ze sa przymusowe konferencje, media, etc - zupelnie zmieniasz sens tego, o czym pisalem. Chodzi o OBECNOSC informacji o zlocie w lokalnych mediach, co pomaga tez przyciagnac sponsorow, ktorych pieniadze moga posluzyc na lepsza organizacje.

============

Marekp - PGA nie bylo zlotem i ze zlotami nie ma nic wspolnego.

marekp 2010-07-15 23:54:50

@Kaz: Ale nie przeszkadza w organizowaniu zlotów, tak jak zloty nie przeszkadzały w zaistnieniu atarowców na PGA.
Nic więc specjalnego nie stoi na przeszkodzie aby poza kameralnymi/spontanicznymi/zamkniętymi środowiskowo zlotami organizować _zloty_ bardziej poukładane/rozreklamowane/medialne/sponsorowane, takie jak opisałeś. Od dwóch zlotów w roku w głowie się ludziom raczej nie poprzewraca a i obejrzenie dwa razy tej samej pracy nikomu nie zaszkodzi.
Mi Twój pomysł na party się podoba i chętnie w takim party wezmę udział/zapłacę za wejście i w miarę swoich możliwości pomogę. Co więcej, uważam, że przyszłość zlotów jest (stety czy nie) właśnie taka...
Ale, wybacz. Wciskanie Twojej wizji zlotu/regulaminu Ryśkowi jest bez sensu. To on ten zlot organizuje na warunkach które akceptują uczestnicy.
A jeśli chodzi o przyszłość, to zapewne do czasu aż wszyscy uczestnicy _zlotu_ nie zmieszczą się przy jednym monitorze w pokoju socjalnym taka forma spontanicznych zlotów będzie akceptowana.
IMHO: Rzuć pomysłem na AOL tak jak to było z PGA, poczekaj na odzew i... przy Twojej determinacji zapewne uda się coś zorganizować.
Ja przyjadę. Tak jak przyjadę do Głuchołaz :-)

pajero 2010-07-16 01:56:42

Vasco pewnie powie, że MadTeam nie jeździ ;)

Na plus
+ spotkania morda w mordę
+ klimat zanurzony w %
+ zjebki (może nie) za projekty
+ sugestie, porady, naprawy sprzętu etc
+ dostaje się kopa na 365 dni i można działać - BEZCENNE !!!!!!

Na minus
- nuda, Rysiu: nic się na Twoich zlotach nie dzieje z Twojej inicjatywy (kompoty to default) tudzież brak informacji o atrakcjach (no i se wyjdę na miasto na chwilę przed ich początkiem).
- brak "pizzerii" obsługującej party (także na niedzielę!!!)
a to można by załatwić.

Co jest potrzebne:
- tablica ogłoszeń organizatora, co dziś, co jutro
(mecz piłki, ognisko, turniej RiverRaid, tel. do pizzerii)
- baza noclegowa: te wyra za x-złotych w schronisku do dla nas będą?

Rysiu = dola organizatora jest ciężka, mało kto doceni, nikt nie pomoże a skrytykuje spora grupa osób. No ale czy innym stawiają pomniki? Trzeba swoje odwalić ;)
Kaz to pewnie wie i zapewne w 2011 zorganizuje zlot.

Kaz 2010-07-16 02:46:35

Marekp - na zlot na razie nie zapraszam, ale milo mi, ze zamierzasz wpasc :D.

Oczywiscie, mozna organizowac nawet kilka zlotow rocznie. Juz mielismy taki okres w historii sceny Atari - na kazdym zlocie pojawialo sie po kilkanascie osob, bo wiadomo, ze kazdy nie pojawi sie wszedzie (koszty, mozliwosci urlopowe, etc). I liczba prac na kazdym zmierzala do zera. Nasza scena jest po prostu za mala na wiecej duzych imprez rocznie. Tym bardziej, ze niektorzy scenowcy staraja sie, zeby to byla jak najmniejsza scena, bron Boze nie przyciagac nowych osob, bo przeciez "kto chce to przyjedzie".

Nikomu nie zamierzam nic na sile wciskac, szczegolnie wizji zlotu. Ale do kroscset, zupelnie nie rozumiem tego, co tu przeczytalem (akurat nie od Ciebie). Przeciez chyba lepiej, zeby bylo wiecej prac na zlocie? Czy goscie z zagranicy to tez jakas paranoidalna wizja? Zachecenie ciekawymi crazy-compotami i wydarzeniami na party to tez cos niebywalego? Obsluga online, zeby wyniki byly znane nieco wczesniej niz tydzien czy dwa po zlocie to dziwactwo? Jestem zdumiony, ze w ogole takie pomysly sa odbierane jako atak na organizatora. Cos, co jest standardem na innych zlotach - tutaj jest uwazane za... no wlasnie za co? Za fanaberie Kaza?

Trzykrotnie proponuje wspolprace (w roznym zakresie, przeciez mozna sie dogadac co pasuje, a co jest zlym pomyslem), trzykrotnie jestem zlewany i jeszcze pretensje, ze szkodze scenie albo ze atakuje? Cos tu stoi na glowie.

pirx 2010-07-16 03:03:52

A tak na marginesie to chetnie bym do wrocka na party sie wybral, Breslau je krásná, do reichu blisko, na letadle mozna sie dieszevo przykoulgat', itp.

Kaz 2010-07-16 03:54:23

A co sadzisz o wybrzezu, na przyklad Gdansku? Albo Krakowie? Tez maja dogodne polaczenia. I jaki termin bylby najlepszy?

RYSIEK_M 2010-07-16 08:48:06

To co mnie męczy dokładnie opisał Pajero, potrzebny jest ktoś kto zrobi aranżację imprezy ,zwłaszcza w części sobotniej. Ponadto niezbędny jest " wodzirej" osoba znana,lubiana i elokwentna, umiejąca rozbawić towarzystwo. Przydałby się również grafik który zrobiłby dobry plakat,visitki i karty do głosowania.
Jeżeli ktoś się podejmuje, serdecznie zapraszam i już się boję że nadmiar chętnych mnie zadepta. :) /taki głupi żarcik przy porannej kawie/
ps. w Gł-zach są 3 pizzernie z tego 2 dowożą na miejsce.
Schronisko jest tam gdzie było,strone i telefon też ma,w razie jakichkolwiek problemów proszę dzwonić do mnie 666 066 565, napewno pomogę.

macgyver 2010-07-16 09:04:34

To już niestety nasza polska mentalność - Rysiek robi kawał dobrej roboty, a zamiast okazać mu za to wdzięczność to rozpoczyna się typowo polskie marudzenie. Oczywiście z tych co gadają nikt palcem nie kiwnie, żeby zaproponować realną pomoc, a nie "wysłać maila, który nie dochodzi" (telefon Ryśka jest ogólnie znany, jak komuś serio zależy, a nie robi czegoś na pokaz zawsze może zadzwonić).

Rysiu, nie słuchaj tych malkontentów, niech się stetryczałe marudy wypchają trocinami, robisz bardzo fajne zloty, które klimatem niczym nie ustępują QuaSTom ani Last Party. A jak ktoś narzeka na nudę na zlotach - cóż, zacytuję pewne powiedzenie: "inteligentni ludzie nie nudzą się" ;)

Kaz 2010-07-16 11:05:45

Mac - gdybys rzeczywiscie probowal sie dodzwonic do Ryska to bys wiedzial, ze telefon podany na stronie zlotu (500 141 560) nie dzialal... ale co tam, to tez nie wazne.

Kaz 2010-07-16 11:16:26

Ogolnie - spoko, juz nie marudze, bo widze ze to walka z wiatrakami. Jest swietnie, wiec niech tak swietnie pozostanie.

Ze swej strony zrobilem co moglem, zeby podniesc frekwencje w konkursie graficznym i w ogole zeby podniesc frekwencje. Rozeslalem setki informacji, zachecalem znajomych, itd. Czy bedzie efekt - nie wiem, zobacze.

Pajero 2010-07-16 11:30:28

To ja się zgłoszę w tym roku do liczenia votek.
A z grafiką nie pomogę (nie umiem).

Rysiu, napisz co trza przywieźć a Ci brakuję (piłka kopana, lina do przeciągania, paletki do pinponga etc).

Pajero 2010-07-16 11:32:22

W 2008 w niedziele Pizzerie nie odbierały tel. komórkowych - RM, możesz sprawdzić czy wyjadę głodny (czy nie) z imprezy?

nosty 2010-07-16 11:33:11

@Kaz - sorki, ale o ile Twoj artykul bardzo mi sie spodobal, to Twoj pierwszy komentarz (ten od sluw "Rece mi opadly.") tez odebralem jako atakujacy (wzgledem Ryska oczywiscie) i pisany pod wplywem emocji.

Co do placenia za udzial w konkursie - ja nie pisalem o zlotach tylko o konkursach - szerzej. Wpisz w googlach: konkurs wpisowe. I zerknij na wyniki.

Ja kiedys (bodaj 3 lata temu) w pozlotowym sprawozdaniu na AOL postulowalem "ucywilizowanie" zlotu w Glucholazach. Dla kobiet, dla gosci z zagranicy. Ale przekonaly mnie argumenty, ze nie mozna robic rewolucji na sile. Jesli juz to lepiej zrobic nowy zlot w nowej formule jak pisze Marek.
I byc moze beda na nim zupelnie inni ludzie. Ale co w tym zlego?!

@macgyver - sorki ale gadasz bez sensu (mowiac lagodnie). To ze ktos robi "kawal dobrej roboty" to nie znaczy ze nie mozna tego zrobic lepiej. po drugie: propozycje pomocy padly. Tyle ze jak widac Rysiek innej pomocy potrzebuje i oczekuje. I te oczekiwania przedstawil. Tylko jak na tegoroczny zlot, to troche poznawo juz.
A po trzecie: ze stetryczeniem i dziadkiem, to mi sie raczej kojarzysz Ty i Twoja postawa, typu: "zawsze tak bylo i bylo dobrze, wiec lepiej nic nie zmieniac". To jest wlasnie postawa, ktora powoduje ze do srodowiska Atari nie dolaczaja nowi ludzie. Co bedzie z Atari jak "stara gwardia" wymrze, albo dostanie marskosci watroby? :P

nosty 2010-07-16 11:37:27

@Kaz, Rysiek - moze zawiesmy te dyskusje. Bo na jakakolwiek pomoc czy zmiany jest w tej chwili za pozno.

Pewnie wszyscy tu dyskutujacy spotkamy sie w Glucholazach i znacznie latwiej bedzie nam sie porozmawiac i przedstawic argumenty albo zrobic plany w przyjemniejszej zlotowej atmosferze.

lewiS 2010-07-16 11:39:13

Kaz napisal: "Obsluga online, zeby wyniki byly znane nieco wczesniej niz tydzien czy dwa po zlocie to dziwactwo?"
Ciekawe, ze w zeszlym roku pierwsze prace mozna bylo juz sciagnac w poniedzialek po zlocie: http://atariarea.krap.pl/informacje/echa-glucholazow/1323, wyniki byly nastepnego dnia: http://atariarea.krap.pl/informacje/glucholazy-2009-stuff-i-wyniki/1324

Kaz 2010-07-16 12:35:23

LewiS:

1. Wynikow zlotu DO DZISIAJ nie ma na stronie zlotu, wiec to nie jest nawet kwestia tygodnia czy dwoch. Nie ma tez linkow do zdjec ze zlotu, nie ma linkow do relacji (a byl na AOL), niczego. Bardzo zachecajace dla kogos, kto odwiedzi strone zlotu ;). Pomijam kwiatki w stylu "nadsylajcie prace do czwartku 27 lipca 2009 roku" - ciekawi mnie, jak znajdziesz ten czwartek 27 lipca? :D To oczywiscie efekt tego, ze strona powstaje przez copy/paste, ale wlasnie dlatego proponowalem pomoc z obsluga online, zeby nie bylo takiej żenady.

2. Pierwsze prace byly nie w poniedzialek na AtariArea, tylko w niedziele na AtariOnline.pl. Ale pierwsze prace to NIE JEST pelny i oficjalny stuff z Glucholazow, zdobywany byl na raty zarowno przeze mnie jak i Dely-a. To prowadzacy serwisow maja wyszarpywac stuff od organizatora czy powinno to byc zorganizowane, jak sama nazwa wskazuje - przez organizatora? Jakze inaczej wyglada to np. w przypadku Forevera.

3. Wyniki, do ktorych link podales - tez sa "bo sa". Roi sie w nich od bledow - nazwy dziel sa poprzekrecane, bo nikt zapewne nie przeczytal plikow txt, ktore byly WYMAGANE jako dodatek do prac konkursowych. W jednym przypadku nie ma nawet podanej liczby glosow na prace. Mnie ustalenie tych nazw zajelo chwile i na AOL byly podane prawidlowo.

Przypomne tez ten skromny fakt, ze "w zamieszaniu" organizator dorzucil do konkursu grafike, ktora na konkurs nie byla przeznaczona. Zajela drugie miejsce - co bylo nie fair wobec osoby, ktora wystawiala grafike i zajela trzecie miejsce, a zasluzonej nagrody nie dostala. Poniewaz to ja (na spolke z TDC) dostalem niezasluzona nagrode - nie odebralem jej.

Przykladow takich rzeczy mozna mnozyc. Ale to nie w tym problem - kazdy ma prawo do bledow mniejszych czy wiekszych, Rysiek nie jest wyjatkiem. I nie o to sie rozchodzi, ze zlot nie jest doskonaly. Chodzi jednak o to, ze bledy nalezy starac sie eliminowac i dazyc do ulepszen, a nie na upartego twierdzic, ze jest swietnie i ze nic nie trzeba robic.

lewiS 2010-07-16 12:50:04

A to przepraszam, myslalem, ze to jest luzna spolecznosc ludzi lubiacych stare komputery, a nie wojsko gdzie liczy sie kazda literka...

anonim jak kazdy 2010-07-16 12:57:48

krzysiu skoro ci sie tak nic nie podoba to dlaczego piszesz ze sie tam wybierasz? Mnie na szczescie nie bedzie ale na miejscu organizatora to bym cie poszczul psami i to wscieklymi.

marekp 2010-07-16 14:33:54

@anonim: Następny co _wie lepiej_, co powinien robić organizator ("poszczuć psami")...
Za chwilę dyskusja się zradykalizuje, podzieli na dwa obozy, racjonale argumenty i ich głosiciele zwieją a w ich miejsce wejdą wycieczki personalne...
Nie... Na pewno tak nie będzie! ;-)

macgyver 2010-07-16 17:38:28

Nosty, ja nie mam nic przeciwko poprawianiu jakości, ba, jestem gorącym zwolennikiem "rozwijania się", jednak w odniesieniu do sytuacji gdzie padają tylko słowa krytyki/marudzenie i kończy się tylko na "gadaniu/klikaniu w klawiaturę" przypomina to bardziej list do św. Mikołaja, a nie pomoc w rozwoju inicjatywy - jeżeli kogoś coś drażni to niech zaoferuje coś więcej niż tylko słowa, niech wspomoże Ryśka, żeby zmienić coś na lepsze, do tego trzeba czynów, a nie słów.

Nie chciałbym, aby doszło do sytuacji, gdzie Rysiek, który odwala kawał bardzo dobrej roboty nagle powiedział: "wszyscy tylko krytykują, a nawet nikt nie kiwnie palcem, żeby coś zrobić, więc przestaję się w to bawić, niech sami sobie robią zloty po swojemu".

dwukropek 2010-07-18 06:05:25

do leWisa: tu nie wojsko, tu jest niezła sekta.

Kaz 2010-07-18 13:32:00

Tak, oczywiscie, tylko wojsko albo sekta potrafi zrobic strone zlotu i podac poprawnie wyniki glosowania na party! :)

pin 2010-07-19 01:28:10

Kaz - przyjedź na Głuchołazy i wymyśl kilka konkursów :)- żaden problem, jeśli oczywiście masz takie możliwości i chwilkę czasu :)

... ogólnie połowicznie mogę zgodzić się z tym, co piszesz - bo jeśli konkursy z jedzeniem zapiekanek (które najbardziej pamiętam), czy wtykaniem sobie chrupek kukurydzianych do ucha mogą stworzyć dodatkowo klimat determinujący możliwość przyłączenia się do demosceny nowego sublokatora zamieszania zlotem dalej nazywanego, to nie jestem tak do końca pewny, gdzie jest miejsce dla wspomnianego :). Uważam, że scena Atari żyje głównie dla dobrej zabawy i przy większej lub mniejszej okazji dla lepszych, lub gorszych prac. Każdy z opisywanych czynników jest niezmiernie ważny i czy będzie do zajebiste demo, czy zajebiste nowe pomysły na nowy program/demo/muzykę itd. powstałe przy okazji wycieczki do najbliższego "monopolowego" - tak czy inaczej jest to mimo wszystko pozytywny aspekt całej tej sytuacji. Tak osobiście mi się wydaje :).

Kaz 2010-07-19 06:40:41

Pin - wymyslanie konkursow w czasie zlotow to jest ZDECYDOWANIE za pozno, mozna wymyslic co najwyzej konkurs na wkladanie chrupek do uszu :P.

Ponadto nie trzeba wymyslac kola od nowa - mozna skorzystac z pomyslow setek zlotow, ktore juz sie odbyly. Ostatnio pisalem o Arok party na Wegrzech - nie bez powodu. Spodobala mi sie kreatywnosc i niektore pomysly na crazy-compo. Wystarczy chociaz troche interesowac sie scena, zeby sprawdzic gdzie i co bylo - i zmodyfikowac pomysl, dostosowujac go do naszych potrzeb. Godzina siedzenia na nacie i masz 10 solidnych crazy-compotow, co najwazniejsze: SPRAWDZONYCH w praktyce, czy scenowcy sie dobrze przy nich bawili. Do tego nie jest potrzebny Kaz, ludzie...

Podstawa zlotow demosceny sa prace. Zlotow bez prac albo z pracami o prawie zerowej ilosci/jakosci juz mielismy - dzisiaj nikt o nich nie wie, nie pamieta, przepadly. Radze o tym pamietac, jezeli nie chcemy zeby zlot zamienil sie w popijawke niewielkiej grupki kumpli.

wolf 2010-07-19 15:41:45

sorka nie mam za dużo czasu na czytanie ,proszę napiszxcie kiedy ma odbyć się ów zlot ...

pin 2010-07-19 21:00:22

Strona party:

http://atariarea.krap.pl/party10/

Kaz - jeśli ktoś opracuje plan Crazy-kompo;- mogę to poprowadzić, żaden problem. Oczywiście o ile Rysiu życzy sobie, bym prowadził cokolwiek. Bo tego jeszcze nie wiem :)-

Kaz 2010-07-19 22:58:16

Przeciez Rysiek wyraznie napisal: "ktos lubiany i elokwentny"... Na pewno sie nadajesz? ;)

KtoŚ 2010-07-20 01:19:03

KaZie, czy teraz miałeś na myśli siebie? ;p bo lubiany jesteś, czasem dosłownie, czasem w przenośny... Więc próbuj szczęścia! Sekta może być tylko jedna (wiadomo) ale Twoja bytność na Party pewnie powodowane jest chęcią zbratania się z "Radą Starszych" konkurencyjnego portalu, czyż nie?!? ;)

Kaz 2010-07-20 03:40:38

Ktosiu - LOL :).

nosty 2010-07-20 08:10:16

Oooo! To bylby niezly ivent takie bratanie ;D
Ja za to licze na ciekawe dema, bo wzajemny antagonizm niektorych osob jest ostatnio sporym natchnieniem dla tfurcuf na naszej scenie :)

pin 2010-07-20 09:01:22

Najważniejsze, to umieć zachować dystans do innych i swojej własnej osoby ;)- Dobra, pogadam z Ryśkiem i się dowiem po prostu, czy ma kogoś na "wokandzie" :)

x 2010-07-21 10:09:38

Nie widzę sensu w krytykowaniu innych organizatorów, bo i tak każdy robi przecież "po swojemu" angażując tyle zasobów (czas, praca, kasa) na ile może sobie pozwolić. i nawet jak napiszesz najbardziej konstruktywną krytykę to wiele nie zmieni.

Uważam, że skoro Kaz wiesz gdzie leży problem, wiesz co i jak trzeba zrobić żeby zlot się udał i.t.d. to powinieneś po prostu sam zorganizować copyparty np we Wrocławiu? (lokalizacja która ma świetne połączenia z innymi krajami)
Masz szansę osobiście pokazać ludziom jak należy "to" zrobić.
Jeśli uda Ci się ta sztuka i zorganizujesz party "na poziomie" to chętnie przyjadę i to z pracami.

mam tylko nadzieję, że w tym przypadku nie sprawdzi się stare polskie powiedzenie o krowach co dużo ryczą a mało mleka dają...
pozdrawiam.

urborg 2010-07-22 10:44:51

No właśnie szkoda że na polskie zloty przyjeżdża tak mało ludzi z zagranicy. Ale nie ma w tym nic dziwnego, brak zaproszeń czy reklamy na forach zachodnich to jedno. Inna rzecz zaś ze skoro wielu ludzi się na zlotach nudzi to pomyślmy jak musi się nudzić ktoś kto przyjeżdza z zagranicy. Nikt do niego nie zagada, bariera językowa, większość siedzi w swoim gronie i pije - taki gość już drugi raz na zlocie się nie pojawi. Bo fakt jest faktem ze na zlotach jest dużo alkoholu i to jak na polskie standardy które się od zachodnich sporo różnią - to może gości szczególnie zza zachodniej granicy razić. Ja proponuję zorganizować jakieś turnieje gier, żeby conieco uatrakcyjnić czas, w czym mogę wspomóc sprzętem na ile dam radę.

pin 2010-07-23 23:35:55

... tylko, że zagraniczni goście tak czy inaczej doskonale znają "czołową" ekipę z Polski :) - ... nie tylko ze zlotów w Polsce i nie tylko z tej "złej", że tak powiem strony:)- Urborg, na mało-"atarkowe" zloty jeżdżę od jakiś 12 lat i nikt mi nie powie, że frekwencja maleje wraz z zakupami w sklepie całodobowym :D

Kaz 2010-07-24 17:34:13

x - nie widzisz sensu w konstruktywnej krytyce, a jednak udalo sie! Poruszony przeze mnie temat ulepszenia Glucholazow okazal sie wazny i potrzebny. Po pierwsze Rysiek wydusil z siebie co mu potrzeba i kogo mu potrzeba. Po drugie Glucholazy w tym roku beda mialy jakis konkretny plan oraz troche wiecej rozrywek/zajec niz konkursy, zarowno na AA jak i na AOL dyskutuje sie w tym temacie konkrety. Sa dodatkowe osoby, ktore zdeklarowaly sie zmobilizowac z pracami... Nie bedzie 3-6 prac, co wolalo o pomste do nieba. Zmiana na lepsze jest? Moim zdaniem jest! Dziekuje za uwage.

PS. A z jakiego typu pracami przyjechalbys (msx, gfx, prg)? Mozesz sie ze mna skontaktowac mailem? Chcialbym przedyskutowac ta sprawe.

Pin - oczywiscie, ze zagraniczni znaja ekipe z Polski. Dlatego tak trudno namawia sie kogos na przyjazd. Podawalem przyklad opinii, ktora niestety nie jest odosobniona.

Jezeli chodzi o zaleznosc miedzy alkoholem a frekwencja to zupelnie niepotrzebnie bronisz czegos, kto nikt tu nie atakuje (bynajmniej nie ja). Nie chodzi, kto ile wypija na zlocie, bo w kazdym gronie znajdzie sie ktos, kto zechce przegiac laob po prostu potrzebuje ostrego napicia sie. Chodzi o to, ze alkohol i wspolne pijanstwo nie powinno byc glowna atrakcja. A sadzac po glosach, ktore tu slyszalem, prace sa drugoplanowe, najwazniejsze jest wspolne napicie sie. Przykladowo na Ornecie tez bylo pijanstwo, ale jakos nie przypominam sobie, zeby to byla glowna atrakcja, pamietam zupelnie inne rzeczy.

Skoro tak, to dlaczego zloty z ostatnich 12 lat, na ktore sie powolujesz, z fantastyczna atmosfera, gdzie nie wylewalo sie za kolnierz (nie wiem, na ktorych byles - Last Party, Lato Ludzikow, East Party?) mialy bardzo malo prac konkursowych i odpowiednio do tego niska frekwencje?

Tak trudno zrozumiec, ze z przyjetymi zalozeniami zloty Atari na zawsze ogranicza sie do tych kilkudziesieciu osob, stopniowo sie wykruszajacych? Znowu chcesz wrocic do sytuacji jak ze zlotow z ostatnich 12 lat, gdzie prac czasem w ogole nie bylo, gdzie zdjecia w HIP robily frekwencje w gfx compo, a kawalki robione w 5 minut na kolanie po pijaku - w msx compo? Jezeli tak ma wygladac scena Atari to ja dziekuje za taka scene. Wujek Mietek tez potrafi robic takie "zloty Atari", gdzie nie ma prac, ale za to jest swietna atmosfera.