Doczekaliśmy się kolejnej gry "z szuflady" (Mini zjadacz) od
Sławomira "Bluki" Woźniaka", któremu oddaję głos:
To już ostatnia niestety / na szczęście (niepotrzebne skreślić)
moja zaległa premiera gry w BASIC-u. Tak jak poprzednie, tak i ta
pochodzi z 2009 roku. W przeciwieństwie jednak do nich jest grą
zręcznościową.
Patrząc na tytuł i obrazek niektórym pewnie przychodzi na myśl
„PAC-MAN”. Trochę słusznie, a trochę niesłusznie. Rzeczywiście
inspiracją „Mini Zjadacza” był „PAC-MAN”, jednak różni się znacząco
od niego. Nie będę tu zdradzał szczegółów by nie psuć zabawy.
Sądzę, że każdy z łatwością rozpozna reguły rządzące grą - należy
tylko pamiętać o naczelnej: „jeśli zjadasz, to sam możesz zostać
zjedzony”. Na dowód prostoty owych reguł przytoczę taki argument:
jest to jedyna moja gra nie zawierająca żadnego opisu czy
instrukcji! W tym momencie niektórzy, przyzwyczajeni do jakiegoś
opisu, mogą poczuć się zawiedzeni. Chcąc to wynagrodzić
przygotowałem krótki filmik „instruktażowy”.
Aby dłużej nie przeciągać i nie zajmować cennego miejsca na
„Atarionline” zakończę w tym miejscu swoją wypowiedź jakże nośnym
hasłem: „ściągajcie i grajcie!”
Jak zwykle podziękowania dla xeen'a z umieszczenie mojej gry na honorowym miejscu, czyli w Nowince :) xeen 2011-09-09 22:27:26
można by spróbować skompilować gierkę celem jej dodatkowego przyspieszenia :) no chyba, że znowu są instrukcje, które to uniemożliwią :) jury 2011-09-09 22:41:48
Bluki, widzę że przysłowiowa "szuflada" nie ma dna ;) Bluki 2011-09-09 23:49:42
Xeen, o ile dobrze pamiętam, to jest jedna taka, ale można ten problem łatwo rozwiązać. Gorzej, że trzeba by przeprojektować procedury generujące dźwięk. Z drugiej strony chodzi mi po głowie udoskonalona i trudniejsza wersja "Mini Zjadacza", może za jakiś czas wezmę się za nią, o ile ktoś mnie nie uprzedzi...
Jury, już doszedłem do dna (szuflady oczywiście). Czemu to zabrzmiało dwuznacznie? :D cpt. Misumaru Tenchi 2011-09-10 02:59:26
Totalnie pozytywnie rozwaliło mnie słowo "żarcie" widoczne na ekranie, nie mogłem przestać rechotać przez dłuższą chwilę. Pewnie dlatego, że zazwyczaj terminy używane w grach są grzeczne i raczej niekolokwialne. Thumbs up.