Pozdrowienia od Niebezpiecznorękiego Ryszarda by TDC 2012-04-01 11:18:42

Jakiś czas temu dostałem list od dobrze znanej osobistości ze świata gier komputerowych. Gość nazywa się Rick i jest znany z wielu platform oprócz małego Atari. Wydaje się jednak, że Rick zawitał również na naszą platformę.
No, ale co Wam będę referował, sami przeczytajcie.

Cześć Atarowcy ośmio-bitowcy,

Nazywam się Ryszard Niebezpiecznoręki i pochodzę z Londynu.
Jestem archeologiem, poszukiwaczem przygód i ... tajnym agentem. W sumie to jestem osobą do zadań specjalnych. :)

Cała moja przygoda rozpoczęła się w momencie kiedy zachciało mi się odszukać zaginionego plemienia Golasów. :)
Leciałem sobie nad amazońską dżunglą moim wspaniałym samolotem i rozmyślałem nad katastrofami samolotowymi. Tyle się ostatnio o tym mówi.
Chyba za bardzo intensywnie o tym rozmyślałem, bo nagle, trzask-prask i mój samolot również się popsuł i to podczas lotu na dużej wysokości. Musiałem skakać na spadochronie.

Samolot oczywiście rozbił się w drobny mak, ale mnie udało się wylądować bez szwanku. Dodatkowo wylądowałem w samym środku osady Golasów. Pomyślałem sobie więc, że los mi sprzyja. Jak się za chwilę okazało, nie do końca.

Naglę słyszę odgłosy: szakarą, makarą, yeeeeee, szakarą, makarą, yeeeeeee ...
i widzę jak jeden z Golasów idzie w moim kierunku wymachując dzidą.
Z opowieści słyszałem, że Golasy to kanibale i lubią sobie czasami zjeść jakiegoś napotkanego człowieczka. Więc ja w nogi. Schowałem się do najbliższej jaskini. Tam udało mi się znaleźć skrzynię w której były dynamity i naboje do mojego kolta.

W sumie to chciałem się troszeczkę porozglądać, ale chyba na coś niechcąco nadepnąłem i uruchomiłem jakiś mechanizm ... w moim kierunku zaczął toczyć się ogromny głaz. Nie wiedziałem co zrobić. Z jednej strony Golas, z drugiej głaz. :)
Musiałem myśleć szybko i skutecznie, ponieważ głaz zbliżał się nieubłaganie.

Pobiegłem w kierunku Golasa i w ostatniej chwili przeskoczyłem do wąskiego korytarza, który zauważyłem. Głaz załatwił Golasa, a mnie po raz kolejny udało się wybrnąć z opresji.

Jednak to był dopiero początek mojej długiej przygody ...

Pozdrawiam Was serdecznie,
Rysiek

P.S.


zaxon1 2012-04-01 11:37:00

Cool, szkoda ze news z 1 kwietnia ;)

Philsan 2012-04-01 12:00:05

Awesome!

Philsan 2012-04-01 12:02:38

:-(

Badylek 2012-04-01 15:00:21

Jeśli to żart z okazji 1 kwietnia to jest BARDZO okrutny :(

xoen. 2012-04-01 15:45:56

:S

xoen. 2012-04-01 15:47:05

..btw..z grafiką rodem z Caverni, RD1 jest imho realny...
cóż.

s2325 2012-04-01 17:15:37

najbliżej jest chyba Joe's Adventure:
http://www.youtube.com/watch?v=32QgyRGARIc

miker 2012-04-01 17:43:40

Ja też coś czuję że to kwas, ale jak już robicie, róbcie dalej, chętnie pogram... :P

xxl 2012-04-01 17:55:29

wyglada dosc realnie

the fender 2012-04-01 17:56:37

Okrutny ten żart, powtórzę za przedmówcą :)

Maciek 2012-04-01 20:03:28

Buuuu!!! To nie było śmieszne :(

dentysta 2012-04-01 20:18:48

nie wiem czy chwalić poczucie humoru czy ganić sadyzm sytuacji

Bluki 2012-04-01 20:38:41

A właśnie, że było śmieszne!

tdc 2012-04-01 20:39:38

Dentysta sadyzm powinien docenić, a poczucie humoru ganić :D


ps. ja nie wiem jaki będzie ciąg dalszy przygód Ryśka.

jhusak 2012-04-01 21:21:01

Ale na koma jest...

tdc 2012-04-01 22:05:45

Dentystę z powołania poznaje się po tym że kilka razy daje znieczulenie, bo co to za frajda jak gostek od razu nic nie czuje? A tak to jeszcze go trzeba parę razy kłuć ;)

Bluki 2012-04-01 22:11:32

Ale o którą komę chodzi? :)

- koma – w optyce rodzaj aberracji optycznej
- koma – w medycynie inne określenie śpiączki
- koma – w astronomii gazowa otoczka jądra komety
- koma – w językoznawstwie inne określenie przecinka
- Kom - ostan w środkowym Iranie, utw. 1997 z południowej części ostanu Teheran i fragmentu ostanu Markazi
- Kom - miasto w środkowym Iranie, u podnóża g. Kuh-e Rud, na południowy zachód od Teheranu
- Kom - miasto w południowym Egipcie (muhafaza Asuan), nad Nilem
- kom - telefon komórkowy
- Coma – polski zespół rockowy
- Coma – amerykański thriller

trophy 2012-04-01 22:38:41

Jak to na jakiego koma - chodzi o komórkę. Mam na telefonie tą grę ;-)

A żart straszliwy :D

tdc 2012-04-01 22:44:24

Żarty w 2012 roku są apokaliptyczne ;)

s2325 2012-04-01 23:07:16

I jeszcze jakby przodek Rick Dangerous, Countdown: http://www.youtube.com/watch?v=FtvWEVbiiBY
Podobnie jak w Ricku w labiryncie z drabinami wysadzamy dynamitem ściany by przejść dalej, strzelamy z broni do kręcących się bez celu wrogów, ale dodatkowo mamy do pozbierania różne przedmioty, można też znaleźć komputer.

tdc 2012-04-01 23:22:42

countdown przypomina mi Nadrala, raczej mało grywalne...

adv 2012-04-01 23:54:39

Ciekawe, czy filmik jest z ST czy z Amigi.

tdc 2012-04-02 00:06:34

Atari ST i Amiga zawsze miały Ryszarda i to w dwóch wersjach.

jhusak 2012-04-02 08:26:33

koma64.

Ryszard Niebezpiecznoręki 2012-04-02 09:10:05

Naprawdę myślicie, że jest to żart ?

MWK 2012-04-03 10:26:12

SIS? MI6?

Pozdro TDC ;-)

jhusak 2012-04-03 16:10:59

wg konkurencyjnego atari.org.pl to nie bluf.
http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic.php?pid=148301#p148301