Rozmowa z twórcą "Alexa" by Kaz 2014-03-23 12:40:57

Z okazji niedawnej prezentacji kolejnych części "Robbo", odzyskanych przez Voya, skontaktowałem się z autorami co poniektórych. Pan Bogusław Kornafel, znany przed laty jako Robo-soft, udzielił dłuższej wypowiedzi, którą pozwolę sobie zacytować, bo ujawnia historycznie ważne okoliczności powstania gry "Alex" oraz pojawienia sie gry "Robbo" na wrocławskiej giełdzie komputerowej:

"Ze zdumieniem ale i z radością przeczytałem, że nadal spora grupa entuzjastów "majstruje" coś przy "Robbo". Wróciły, przynajmniej w części, stare wspomnienia. Znowu oczami wyobraźni zobaczyłem TEN dzień. Wydaje mi się, że było to w 1990, choć raczej 1991 roku, ale dokładnej daty już nie wspomnę.



Jak zwykle w sobotę słuchałem programu trzeciego Polskiego Radia czekając na audycję Radiokomputer, w której redakcja prezentowała krótkie programy na komputer Atari. Przygotowałem magnetofon z nową kasetą. Krótka zapowiedź: "...nagrywamy wesję demonstracyjną programu "Robbo" autorstwa pana Janusza Pelca i Laboratorium Komputerowego Avalon". Po kilku minutach nagranie jest gotowe.

Dosłownie z bijącym sercem wkładałem kasetę z demem Robbo do magnetofonu komputerowego. Pamiętacie zapewne niezliczone kłopoty z odtwarzaniem nagranych kaset? Przecież wystarczył drobny błąd w ustawieniu głowicy w magnetofonie nagrywającym i .... kiszka z odtworzenia nagrania. Ale udało się. Demo "Robbo" wskoczyło na ekran. Joystick do ręki i ... jedziemy. I tak "jechałem" przez najbliższe dwie godziny. I z perspektywy czasu oceniam, że wtedy zostałem zauroczony tą grą. Tylko cztery plansze a ja zostałem "ugotowany". Późną nocą skończyłem wersję demo.

Przypominam - była sobota i zostawało kilka godzin do niedzielnej giełdy komputerowej we Wrocławiu, a ja miałem w ręku NOWY PROGRAM i do tego JAKI!!! Pozostało sprawdzenie czy program działa z dyskietki, czy ładuje się w formacie normalnym i szybkim (bodajże Top, a przynajmniej tak to zapamiętałem) i czy zadziała w formacie turbo z kasety magnetofonowej. Udało się! W nocy drukowałem nowy katalog programów, kilka reklam z nową grą i po trzech pełnych godzinach snu byłem już na giełdzie. I udało się! Byłem jedynym posiadaczem dema "Robbo". Poszło jak burza.


warszawska giełda komputerowa, źdródło zdjęcia: Polygamia.pl


Następnego dnia czyli w poniedziałek zadzwoniłem do Avalonu i po krótkiej rozmowie z - nie jestem pewien, ale chyba panem Wiśniewskim - ustaliliśmy warunki, na jakich będę legalnie - podkreślam - LEGALNIE sprzedawał pełną wersję tej gry. Przypominacie sobie zapewne, a przynajmniej niektórzy, jak dzikie były to czasy. Nie obowiązywało prawo autorskie, a przynajmniej to dotyczące programów komputerowych, każdy kopiował i sprzedawał traktując to jak własny biznes. Ja także to robiłem ale byłem bodaj pierwszym, który serio potraktował słowną umowę z Laboratorium Komputerowym Avalon i część dochodu ze sprzedaży Robbo odprowadzałem twórcom gry. Niestety nie trwało to długo. Kilka tygodni później niezabezpieczony program trafił z Warszawy na giełdę we Wrocławiu i było po przysłowiowych "ptokach".

Pozostała mi jednak ogromna frajda. Poświęciłem kilka dni na granie od rana do wieczora. Jeśli dobrze pamiętam oryginalny program umożliwiał pozostanie w grze mimo utraty "żyć" co cztery plansze, więc ukończenie wszystkich 56 plansz było jedynie kwestią czasu i nabytych w tymże czasie doświadczeń w posługiwaniu się joystickiem, a przede wszystkim liczeniem na szansę, że nie będzie problemów z zasilaniem komputera, który pozostawał non stop włączony. A ile radości sprawiało dumanie, jakby tu przesunąć "płotki" i znaleźć wyjście z labiryntu.

Po ukończeniu gry coś mnie podkusiło i postanowiłem podpatrzeć jej zawartość korzystając z programu... ech ta pamięć - chodziło o jakiś hex edytor działający na Atari. Podglądałem do momentu gdy na ekranie zielonego, a jakże, monitora pojawiły się dziwne, ale powtarzające się symbole. Zainteresowało mnie to na tyle, że zacząłem w tym "grzebać". I dogrzebałem się! Nagle na ekranie pojawiły się cztery Robba, bez liku jakichś ptaszków i innych cudaków. I w ten sposób zanim powstał Robbo Konstruktor ja już majstrowałem w oryginale zmieniając plansze.




Po kilku tygodniach nowe Robbo (chyba roboczo nazwałem je dwójką) poszło na giełdę. Ale był to też czas, w którym entuzjastów tej gry przybywało i niebawem nie sposób było się zorientować, które Robbo 3 jest czyje i czy oznaczenie 3 dotyczy tego czy innego programu. Dlatego dałem spokój takim przeróbkom i udało mi się namówić do współpracy Radka Popławskiego. Ja rysowałem plansze, później wpisywałem je do oryginalnego Robbo, testowałem, poprawiałem, a Radek zajmował się dopracowywaniem programu, w którym te plansze będą wyświetlane. Po kolejnych próbach, testach okazało się, że można tychże plansz zmieścić aż 112! I tak - od słowa do słowa - ustaliliśmy z Radkiem, że nową grę nazwiemy "Alex".

Pamiętam swój wyjazd na wakacje nad morze w 1991 roku. Do obowiązkowego wyposażenia kempingowego dopisałem gruby zeszyt formatu A4 w kratkę i zestaw długopisów. I tak blisko miesięczny pobyt na kepingu zaowocował stworzeniem niemal kompletnego zestawu plansz. Nie tylko ja byłem ich autorem. W czołówce "Alexa" jest wzmianka kto i jakie plansze projektował. Nawet moje córki, w owym czasie dwunasto- i jedenastoletnie miały w tym swój udział.

Szkoda jednak, że wszystko to działo się tak szybko. Na plecach Atari siedziała już Amiga z niesamowitą i nieporównywalną z Atari grafiką. Ale mam satysfakcję i dumny jestem z tego, że coś udało mi się pomajstrować i że to coś nadal żyje we wspomnieniach entuzjastów tej tej gry. Od czasu do czasu zaglądam na stronę AtariOnline i coraz częściej przychodzi mi do głowy powrót do źródeł. PC już stoi, zatem muszę znaleźć jeszcze czas na poczytanie i zaopatrzenie się w resztę oprzyrządowania. A potem... do dzieła!!! Kaz, wielkie dzięki za pamięć, serdeczne pozdrowienia, Bogusław Kornafel"
trophy 2014-03-23 18:36:58

Fajny materiał. Lubię takie wspomnienia czytać... Pozdrawiam pana Bogusława.

grey / mystic bytes 2014-03-23 18:54:44

Fajny artykuł! Odżyły wspomnienia - nabyłem grę ALEX poprzez ogłoszenie w Tajemnicach Atari :) Tak wyglądał oryginał - (fotka zrobiona przed paroma sekundami) :D

www.sillyventure.eu/alex.JPG

Kaz 2014-03-23 20:51:41

Grey, czy na tej dyskietce jest wersja demo gry? Nie mamy w katalogu, poprosze o pliczek, jezeli to mozliwe...

Zdjecie wstawiam do artka i dziekuje za nie!

Neuroup of Addict Labs 2014-03-24 01:50:47

Moim zdaniem to jest zdjęcie giełdy na Grzybowskiej a nie jakiś Wrocław. W razie czego mam przygotowane wiadro popiołu żebym posypał sobie głowę jakbym był w błędzie :)

miker 2014-03-24 06:41:33

Dokładnie. Kicia Software to znany spectrumowiec z Grzybowskiej. Jeden z pierwszych miał tam stację dysków na ten sprzęcik i był autorem wielu przeróbek gier (tape->disk). Także też mi to na Grzybowską wygląda. :)

grey / mystic bytes 2014-03-24 08:18:25

@Kaz: szczerze mówiąc nie pamiętam, ale sprawdzę w najbliższym czasie. Z przerzuceniem będzie większy problem, ale na Pomorzu jest silna ekipa, więc pewnie damy radę ;)

larek 2014-03-24 08:40:19

Radiokomputer był nadawany w Programie IV PR.

will 2014-03-24 10:16:00

na zdjęciu jest Kicia Software czyli 100% jest to Warszawa ul. Grzybowska a nie Wrocław :) pozdrawiam !

Kaz 2014-03-24 11:26:06

Sluszna uwaga, poprawiony opis zdjecia.

Ramos 2014-03-24 13:15:34

Na zdjęciu jest Cat-Soft i zdjęcie zrobione zostało na giełdzie warszawskiej. Więcej info na jego stronie: http://www.catsoft.com.pl/html/muzeum.htm
Proponuje poprawić podpis pod zdjęciem.

pirx 2014-03-24 14:26:54

Oj tak, ale pomyślałem sobie, może mi pamięć szwankuje, to już tyle lat minęło :)

Yerzmyey 2014-03-26 10:02:25

Ja teraz się podpisuje, to sprawa prywatna. Ale wtedy, jak zresztą widać na zdjęciu, to był oczywiście Hacker Kicia. Gościu, który zrobił muzykę demonstracyjną do ZX48 SoundTrackera. I dema itp.

Yerzmyey 2014-03-26 10:05:43

PS: Muzyka pana ze zdjęcia http://zxtunes.com/author.php?id=713

mrcszef 2014-03-27 19:44:56

Ja mam pytanie do Pana Bogusława, ile osób w tamtym czasie nadesłało rozwiązanie zagadki, ile osób ukończyło Alexa w oryginale z możliwością gry co 4 plansze ? Ja przeszedłem każdy poziom bez roboczego sejvu w trakcie gry, ale zrobiłem to po latach. Niestety po 56 poziomie nie przechodziłem już po 4 plansze tylko po jednej i zapisywałem przed wejściem do następnej. Niektóre poziomy mega wymagające trenujące cierpliwość do granic wytrzymałości. Przechodziłem po tydzień a nawet dwa tygodnie jedną planszę. Poświęciłem w niektórech poziomach kilkaset robocików, zanim wszystko poszło jak trzeba od początku do końca.
Kolejne wersje Robbo, Tre Robbo, SWSy, Krainy Robbo. - poziomy świetnie dopracowane. Przechodzę kolejne w ten sam sposób, bez sejvu. Teraz mogę grać w różne wersje jednocześnie bo priorytetem było skończyć Alexa. Lubię wracać do niektórych plansz. Mam swoje ulubione. Wolałem zawsze te poziomy, które dają więcej możliwości ukończenia, trudne logicznie Jednak każdy jest do przejścia. Ale ten oryginalny Alex z 4ema lewelami do następnego startu wydawał mi się nie do przejścia w całości.

Rozyk 2014-03-29 01:10:57

Na problemy z głowicą przy nagrywaniu z Radiokomputera polecam dorobienie sobie kabelka i wczytywanie programu bezpośrednio z radioodbiornika/wieży do Casdupa, a potem to już tylko nagrać sobie i mamy miodzio. Sprawdzone, tylko trochę spóźnione (27 lat) :-)))

BoKo 2014-10-17 23:41:58

mrcszef - sorki - długo mnie tu nie było. Takie poskręcane życie. A odpowiadając na pytanie - dostałem jeden telefon od kogoś chyba z Wałbrzycha i drugi telefon ze Słowacji. Pamiętam, że do pełnego ukończenia gry trzeba było skompletować słowa, które składały się na pełne hasło ale naprawdę nie pamiętam czy te osoby mówiły właśnie o tym (samego hasła także nie pamiętam - może Radek?). To już tak zamierzchłe czasy:-(
Nie wiem czy uda mi się odnaleźć dokumentację (rysunki plansz) - sam już nie pamiętam większości z nich ale przyznaję, że niektóre plansze dawały mi samemu popalić. Każdą z plansz musiałem oczywiście sam ukończyć aby mieć pewność, że wszystko gra:-) Miałem o tyle łatwiej, że Radek Popławski zmienił mi nieco oryginalny program Robbo i nie traciłem "żyć" w trakcie testów. Pamiętam też, że na wrocławskiej giełdzie komputerowej zgłaszały się do mnie osoby, które znajdowały inne, często prostsze rozwiązanie niż ja w czasie testów. W samej grze pojawił się również mały żart, na pomysł którego wpadłem w czasie testowania plansz. Przez pomyłkę wstawiłem do jakiejś planszy drugiego robocika i ..... to zadziałało. Pamiętam też, że idea ukończenia tej własnie planszy z dwoma robocikami sprowadzała się do tego, że jeden z nich musi zostać "zabity" (bez konsekwencji utraty "życia') aby drugi mógł opuścić jakiś korytarz i kontynuować wędrówkę w poszukiwaniu śrubek.
Jeśli już tak się zdarzy, że znajdę czas na zabawę chciałbym wrócić do Alexa. Ale tu będę miał prośbę do Was wszystkich: może ktoś poprowadzi mnie za rączkę i doradzi co i jak z uruchomieniem gier atarowskich na PC?
Na razie zawziąłem się i zacząłem zbierać z Ebay trochę sprawnego sprzętu Atari. W sumie za niewielkie pieniądze kupiłem kilka komputerów 800XL, stacji dysków 1050 z myślą, że coś z tego zadziała. A przy okazji - czy ktoś dysponuje jakimiś dyskietkami z grami na Atari? naszukałem się tego na Ebay ale tam tylko bardzo stare kartridże - śladu dyskietek! Tak wiem - prawa autorskie ale może ktoś z Was? :-) :-)
Dzięki za miłe słowa i wspomnienia.

KAZ - jeszcze raz wielkie dzięki.

Bogusław Kornafel

dawid.gawel 2015-03-16 11:20:19

Wujek, daj znać czy udało Ci się skompletować sprzęt. Ja zastanawiam się gdzie jest moje Atari...... ? (może byłem na tyle głupi, że je wyrzuciłem,.. jako stary niepotrzebny sprzęt :( )

Jestem ciekawy po 25 latach swoich pomysłów na plansze,...

pozdrowienia dla wszystkich fanów Robbo i spółki

spioszeq 2016-11-06 08:10:25

chciałbym serdecznie podziękować Panu Bogusławowi za uśmiech moich rodziców. Robbo to jedyna gra która podoba im się , a dzięki Alexowi, ta przyjemność znacznie się wydłużyła. To miłe patrzeć jak rywalizują ze sobą, kto pierwszy przejdzie plansze i skrzętnie ukrywają przed sobą ten kod :D Pozdrawiam wszystkich fanów tego superowego robocika!!