Grzybsoniada 2014 - raport i wyniki by sOnar 2014-05-11 20:27:52
Chciałbym przeprosić z góry czytających poniższą relację za jej
powierzchowność ale po prostu przez cztery dni spałem niecałe 10
godzin. Zanim jednak pójdę odespać świetną zabawę na party
Grzybsona – przedstawiam Wam raport z pola atarowskiego boju ;)
Dzień zerowy - czwartek
Około 18:30 przybywam na ogródki działkowe. Furtkę otwiera mi mama
Grzybsona. Po ceremonii powitalnej udajemy się na ranczo
Grzybsonów. Zabijając czas pomagam w przycięciu dość okazałego
krzaka róży. Około 19:30 pojawia się spóźniony organizator wraz z
tatą Grześkiem. Po nierównej walce z zardzewiałą kłódką (nie obyło
się bez deski) zaczyna się rozładowanie sprzętów na sali.
Udajemy się znów na działkę. Mama Grzybsona przygotowuje nam
kolację - mmm, pyszności. Pokrzepieni ruszamy na salę rozkładać
wszystko. Zaczyna się przesuwanie stołów, przenoszenie krzeseł,
składanie naszych Atari i osprzętu, klejenie kabli do podłogi celem
zabezpieczenia, wieszanie big screena i co najgorsze: wycinanie
identyfikatorów i votek. Dwie minuty po północy kończymy pracę na
sali i udajemy się na działkę Grzybsonów. Wrzucamy po browarze na
sen i kładziemy się spać.
Dzień pierwszy - piątek
Po śniadaniu odwiedzamy salę. O 7:40 Maciej przekazuje mi klucze i
pośpiesznie na rowerze udaje się do pracy.
Przeprowadzamy test łączności radiowej moich radiotelefonów.
Wszystko gra. Ja zaś zabieram się za pisanie tej relacji w
oczekiwaniu na 'partyzantów' ;-).
Po 10:40 witam Lewisa a następnie Irona. Miło mija czas na
pogaduchach, graniu i oglądaniu demosów.
W międzyczasie pochłaniamy 3 pizze. Przybywają kolejne osoby w tym
sam Grzybson, Voy i tata Grzybsona. Koala i MarekP po kilometrach
bezsensownej włóczęgi przez miejscowe remonty dróg docierają na
imprezę. Party z pozornego bezruchu zaczyna nabierać tempa.
Docierają kolejne osoby. Pojawiają się nowe twarze takie jak
Alicja, Iron, jad, Popeye. Rozpoczynają się żarliwe dyskusje na
różne tematy w promykach majowego zachodzącego słońca
Oficjalnie 'logujemy' się na party. Naszywki od Grzybsona są po
prostu świetne.
Nadchodzi czwartkowy wieczór. Jedni rozmawiają na ławeczkach i
grillują - drudzy zaś żarliwie męczą swoje Atarki... i tak do
białego rana...
Dzień drugi - sobota
Nie ma za specjalnie co pisać o tym co się działo do czasu
kompotów. Dyskusje, granie, słuchanie muzyki, oglądanie demosów,
testowanie, poprawki i ulepszanie sprzętu i softu. Część ukazują
poniższe zdjęcia:
Rysiek i jego Atari
Sylwia tresuje swój 'tablet'
Lotharek i ekipa podczas rozmowy
Trochę sprzętu przyjechało
Wieczorem odbyły się kompoty w dwóch kategoriach: game compo i wild
compo. Wszyscy licznie się zebrali i oddali swoje głosy na 4
produkcje wystawione w tym roku na Grzybsoniadzie. Po błyskawicznym
przeliczeniu głosów Grzybson ogłasza wyniki. Jak zwykle w odwrotnej
kolejności by podrasować napięcie :)
Po compotach każdy wrócił do swoich zajęć. Jedni grali, jedni spali
- inni zaś rozmawiali. Byli i tacy co męczyli swoje komputery póki
sami nie padli (i ja należałem do tych ostatnich).
Oj było wesoło!
Yerzmyey prezentował ciekawe produkcje.
Dzień trzeci - ostatni
Obudziłem się około 6 rano – spałem więc 2 godziny. Po 9:00 powoli
zaczynało ubywać osób. Każdy składał swoje sprzęty. Nadeszły chwile
pożegnania wspaniałej ekipy z którą się tak świetnie bawiłem przez
2 dni.
Chciałbym podziękować wszystkim za super towarzystwo i super
imprezkę w ponad 30-to osobowym teamie. Było naprawdę fajnie i
kameralnie.
Lotharek powoli się szykuje do wyjazdu
Dzięki Grzybson! Do zobaczenia na następnym zlocie ludzie!
sOnar przyjacielu! Piękne relacja poczułem się jak bym był na party.
Od wielu lat pierwszy raz nie udało mi się przyjechać :( xeen 2014-05-11 21:28:28
dzięki za fotorelację, sOnar. Też bardzo żal d. ściska, że nie udało mi się przyjechać, ale przynajmniej można zdjęcia pooglądać. Colonel 2014-05-11 21:31:26
O co chodzi z pracą nr dwa? Bo jestem nie w temacie chyba? grey / mystic bytes 2014-05-11 21:37:26
@sOnar: przyłączam się do słów Asa. Robisz dobrą robotę :)
Cholernie żałuję że Grzybsoniada nie odbyła się podczas długiej majówki - na pewno frekwencja byłaby większa (stało się dokładnie to, czego się obawiałem niestety). larek 2014-05-11 22:02:26
Dzięki sOnar za relację. Czekam jeszcze na slideshow. Adam 2014-05-12 00:15:15
Dzięki, sOnar! :) Adam 2014-05-12 00:16:14
Na AtariAge podałem link do "2048" i niedługo po tym MrFish napisał, że na Altirrze w trybie NTSC po 7-8 rozgrywkach z rzędu gra mu się wykrzaczyła. voy 2014-05-12 00:27:42
[url=http://ftp.pigwa.net/stuff/photos_and_videos/Grzybsoniada,2014.05.9-11,Czestochowa,Poland]Kolejne zdjęcia (moje, Dely'ego i Lotharka)[/url] oraz [url=http://ftp.pigwa.net/stuff/parties/Grzybsoniada,2014.05.9-11,Czestochowa,Poland]wypakowany stuff[/url] (wrzuciłem go również na AOL). :) voy 2014-05-12 00:29:29
Ups... podpinanie linków w postach tu nie działa. :P
sOnar, Jad to stary wyjadacz ;) IRATA4 2014-05-12 15:18:23
Dziękuje Grzybsonowi za wspaniałe party ,sOnarowi za dokumentacje i .... desce za skręconą kostkę i naderwane więzadło;-),poza tym osobą (nie chcę wymieniac )za pomoc ,za bandaż i ogolnie ,także za zaakceptowanie kolegi POPEYE i ciepłe przyjęcie go do grona ATAROWCOW .THX as... 2014-05-12 15:44:14
A TY co sobie zrobiłeś? glowas11 2014-05-12 17:50:44
A ja jak zwykle nie dojechałem , szkoda bo to super imprezka, Pozdrowienia dla wszystkich obecnych i organizatora . Pablo112 2014-05-12 22:44:53
Dziękuje organizatorom i wszystkim uczestnikom, dopiero teraz doszedłem do siebie po tym maratonie RYSIEK_M 2014-05-12 22:49:58
Wszystkim dziękuję , a szczególnie GRZYBSONOWI! http://www.fotosik.pl/u/rysiek-m/album/1619996 Iron 2014-05-12 22:51:20
Ja jeszcze nie doszedłem do siebie, w pracy umierałem :/ as... 2014-05-12 22:57:32
A CO sobie zrobiłeś? sOnar 2014-05-13 06:45:32
as... Irata4 skręcił nogę bo się wydurniał a Irona męczy zapewne kosmiczny kacol ;) as... 2014-05-13 10:23:22
Czyli wszystko normalnie... sOnar 2014-05-13 11:12:14
as... nie bardzo... Iron 2014-05-13 11:51:55
Kac jak stąd do Eris, nie mniej już dzisiaj się w miarę sensownie czuje ;) IRATA4 2014-05-13 16:52:57
as... mam rozwaloną panewke stawową -sOnar powinieneś zająć się wróżbiarstwem :-) IRATA4 2014-05-13 17:12:52
Iron/- zapewne masz filmiki z ogniska ,jeżeli możesz to zapodaj je z hasłem bądź przekaż sOnar/owi ,Thx za towarzyszenie przy ognichu do rana ;-) ubaw był . marekp 2014-05-13 19:09:26
IRATA4: Kiedy Ty się tak okaleczyłeś? Widzieliśmy się jeszcze przed północą i byłeś OK.. sOnar 2014-05-13 20:04:03
Łamał jakąś deskę z buta. Niestety deska przeżyła a ów wojownik potem pełzał nie mogąc chodzić... as.... 2014-05-13 22:10:48
O rany... Ale się narobiło pewnie jak zawsze za dużo %%% było ...?! larek 2014-05-13 22:19:08
To nie % tylko judo :) Iron 2014-05-13 22:50:35
Podeślę sOnarowi, on zadecyduje co nadaje się do publikacji a co nie, jutro jeszcze wrzucę parę fotek na pigwę,dopiero wróciłem z pracy i po prostu mi się nie chce, wiele tego nie ma ale zawsze coś ;) marekp 2014-05-14 12:45:01
...nie tam ,Judo to Lotharek na materacu trenował jak wypił :-),ja tak się wczułem iż myślałem że łamię cegły w World Karate dobrze że nie głową ;-),do następnego zlotu się pewnie zagoi.
@Iron/ te ostatnie z pewnością się nie nadadzą .
@marekp/ tak około piątej nad ranem (ognisko trwało +,- do ósmej :-).
BYŁO SUPER I KOLEGA POPEYE BARDZO WAM DZIĘKUJE ZA CIEPŁE PRZYJĘCIE "na tak za....bistej imprezie to nigdy nie byłem " :-) sOnar 2014-05-15 17:30:39
oj to nie jadę na następny 'zlot' IRATA4 2014-05-21 17:09:49
Jak ciebie nie będzie to wpadniemy do ciebie ;-) sOnar 2014-05-24 16:15:55
IRATA4 - pal gumy ode mnie i nie dzwoń do mnie bo mam Cię serdecznie dość. Nie tylko ja... IRATA4 2014-05-30 17:14:25
Spox już nie zadzwonie ,myślałem że dobrymi kumplami jesteśmy... \ przykro. sOnar 2014-06-01 11:40:47
Jakbyś szanował ludzi którzy Cie otaczają na zlotach - sprawa by wyglądała inaczej Irata4. Zmień się albo o nas zapomnij. Irata4 2014-06-17 21:57:19