Gry w produkcji - część VIII: Delta Space Arena by Adam Wachowski 2014-08-11 23:09:06
Dziś gra planowana do wydania komercyjnego – cieszy nas bardzo, że
autor udostępnił grywalne demo, więc możemy już teraz przekonać
się, czy warto będzie zapłacić za pełną wersję.
Peter J. Meyer (znany z gier Venture, Tempest Xtreem)
ogłosił na AtariAge, że niedługo będzie gotowa nowa komercyjna gra
"Delta Space Arena". Jest to ulepszona wersja Omega
Race (1981) – gry znanej m.in. z automatów, z C64 czy Atari
2600 (na tej ostatniej maszynie wygląda tak).
Oryginalną grę można najkrócej określić jako wariację na temat
Asteroids, umieszczoną w zamkniętej przestrzeni, z kilkoma
rodzajami przeciwników i ściankami, od których odbija się nasz
statek. Delta Space Arena ma w stosunku do Omega Race więcej
kolorów, nieco bardziej zróżnicowane poziomy i bogatszy zbiór
przeciwników.
Meyer wykorzystuje multiplekser sprajtów oraz interlace dla części
elementów tła, więc na ekranie dużo się dzieje, jest wiele
animowanych obiektów, ale wada tego rozwiązania jest taka, że
występuje efekt pewnego migotania wrogich statków oraz barier
ograniczających pole gry. Aby ograniczyć niekorzystne wrażenia
wizualne na emulatorze Altirra, najlepiej jest włączyć opcję
System → Video → Frame Blending.
Gra jest na końcowym etapie beta testów, widać, że jeszcze są pewne
drobne bugi do poprawienia (np. u góry pojawiają się nadmiarowe
śmieci), ale gra się w nią dobrze.
Delta Space Arena ma zostać wydana na kartridżu przez Video 61/Atari
Sales, tak jak i poprzednie komercyjne gry Meyera. Cena
prawdopodobnie wyniesie około 40$, konkretna data wydania nie
została jeszcze określona.
Uwaga: autor rozważa możliwość stworzenia specjalnych wersji gry
wspierających różne rozszerzenia sprzętowe typu VBXE czy 65816 –
jeśli będzie takie zapotrzebowanie. Komentarze, uwagi, pytania
można zgłaszać w odpowiednim
wątku na AtariAge.
Demo z pierwszymi 10 poziomami (widać, że tła w stosunku do
wersji pełnej są tutaj nieco bardziej monotonne kolorystycznie)
można pobrać
stąd.
specopsbarton 2014-08-11 23:39:42
Te 40$ to mnie rozwaliło xD Myślałem, że ta gra będzie kosztowała kilka dolarów, ale 40$ (coś ponad 125 złotych)? Adam 2014-08-11 23:44:29
Ba, wcześniejsze gry Tempest Xtreem i Venture były (i są nadal) sprzedawane po około 50 USD (a dokładniej 49.95). larek 2014-08-12 00:57:22
@specopsbarton, weź pod uwagę, że to cena za grę na kartridżu, a nie za plik z grą. Produkcja takiego kartridża trochę kosztuje. wieczór 2014-08-12 02:26:36
Właśnie dlatego swojego czasu poruszyłem temat taniego, acz pojemnego carta do dystrybucji gier. Atarowcy są coraz starsi, nie chcemy żeby któregoś dnia ktoś zszedł na zawał po zobaczeniu ceny nowej gry ;) Adam 2014-08-12 08:24:28
Kartridż to nie dyskietka, koszt jest o wiele wyższy. Natomiast Video 61 bywa krytykowane za to, że w tej cenie tak naprawdę nie dostaje się niczego poza kartridżem z naklejką w foliowym opakowaniu. xxl 2014-08-12 09:09:56
pozostaje jeszcze kartridge SIO, tani a pojemnosc daleko wieksza od mozliwosci obsluzenia przez atari xeen 2014-08-12 09:12:36
TX wydawał mi się mega wciągający (wersja demo). Gdybym mieszkał w stanach to może wydatek rodzaju 50USD byłby do zaakceptowania za taką gierkę z digitalizowanymi wstawkami i świetną grywalnością.
Pograłem chwilę w DSA i powiem szczerze niewiele się dzieje - może nie rozumiem do końca zasad (zbiera się literki), ale te pierwsze 10 poziomów jest mega łatwe.
Zastanawiam się, czy interlace spritów wynika z chęci podwojenia ich liczny w poziomie. Efekt nie jest taki zły w tym konkretnym wypadku. Interlace otoczenia - jak dla mnie bez uzasadnienia w tym przypadku - niewiele wnosi, albo mi się tak wydaje. Adam 2014-08-12 10:36:31
No wiesz, xeen, w wielu grach pierwsze poziomy są łatwe, żeby gracza nie zniechęcić - nie każdy ma Twój refleks ;) xeen 2014-08-12 11:43:16
być może tak, ale w TX można było się zapoznać z różnymi poziomami. Takie demo w trybie easy niewiele mówi o grze / grywalności - nie spełnia trochę swojego zadania. A jest to jednak produkt komercyjny. Adam 2014-08-12 12:28:53
Na pewno byłoby ciekawiej, gdyby można było ustawiać poziom na trudniejszy. Może zamieścisz odpowiedni komentarz w wątku na AtariAge? specopsbarton 2014-08-12 14:57:31
@larek Jak dla mnie to nie ma znaczenia ta cała produkcja - ponad 125 zł za grę - po prostu nie opłaca się płacić tyle pieniędzy. Może dodaliby warianty kupna - na kasetę i plik, z mniejszymi cenami, to byłoby to jakieś wyjście tak myślę. Adam 2014-08-12 15:27:55
Temat był wałkowany wiele razy na forum AtariAge, wiele osób pytało o możliwość zapłacenia za ściągnięcie wersji binarnej - firma Video 61 kategorycznie odmawia publikacji swoich gier na jakimkolwiek innym nośniku niż kartridż. Takie mają podejście. Nie wiem, czy sami sobie nie strzelają w ten sposób w stopę, ale to ich sprawa i ich biznes. Obowiązku kupowania na szczęście nie ma ;)
Dobrze, że przynajmniej mamy demo gry - ostatnio przy Venture tego zabrakło. miker 2014-08-12 17:23:09
Tak, na wersję elektroniczną są wyjątkowo odporni, ale cóż... Ja np. zagłosuję swoim portfelem. Lajf iz brutal. :P Valdghir 2014-08-12 20:51:54
Enyłej, fajnie to chodzi, podoba mi się płynność. Autor nie otrzyma niestety ode mnie żądanej kwoty. Kwota jest nieadekwatna do zasobu. Wspomogę li tylko, bo uważam, że trzeba. XOXO 2014-08-12 21:53:54
biedny polski szkodnik zawsze będzie marudził że drogo :/ a chwała twórcom, że się chce robić gry na Atari A.D. 2014 :) maly_swd 2014-08-12 21:56:19
40$ to nie jest dużo, za czas i prace włożoną w napisanie gry. Dodatkowo trzeba wliczyć koszt carta. miker 2014-08-12 22:36:31
@XOXO: no tak, kłania się czytanie ze zrozumieniem... @maly_swd: To wcale nie jest tak mało, poza tym duża część userów ma już tylko emulatory. I co nawet jak kupią carta - postawią sobie go na szafce. Bez sensu... wieczór 2014-08-12 23:32:18
To jest kwestia porównania produktu z ceną. Dla mnie przynajmniej sądząc po demie ta gra jest warta dolarów 10... 40$ to nie jest dużo za grę typu np. Her Dark Majesty, Hunt itp. czy np. Laura. Ta gra po prostu nie doskakuje do swojej ceny i tyle. Rastan 2014-08-12 23:44:01
Wieczór ma rację. :) specopsbarton 2014-08-13 13:27:02
@XOXO Jak Ty lubisz szastać pieniędzmi to Twoja sprawa, ale nie obrażaj biednych ludzi, bo inaczej byś mówił jakbyś był biedny. stRing 2014-08-13 13:45:57
Ja chętnie bym kupił, ale również nie będę inwestował w produkt, który wg mnie nie wyrównuje tych kosztów swoją formą ani treścią. Ceny na RGCD są niższe, a gadżetów więcej co zachęca do zakupu, niestety to głównie gry na C64. Tyle (40$) to ja mogę zapłacić za grę na PC której koszt wyprodukowania jest znacząco większy (mimo że zbyt na nią jest też większy więc i koszty rozkładają się na więcej kupujących). Tańsze wersje plikowe są dobrym rozwiązaniem, póki ktoś nie udostępni pliku dalej i tego obawiają się producenci/dystrybutorzy cartów. XOXO 2014-08-13 14:01:04
Bardziej chciałem zwrócić uwagę że 25-30 lat temu wychodziły tony mało grywalnych gniotów i kosztowały zawsze porcje zielonych a mimo to znajdowały nabywców. My jako Polacy, przez poprzedni system mamy (wciąż) postawę ekonomiczno-rozczeniową. maly_swd 2014-08-13 14:32:29
Zacznijmy od tego, że gra sprzeda się w nakładzie 100 sztuk, czyli 4000$, koszty to około 70% czyli 2800$. Autorowi pozostaje około 1200$. Poświęcił na to sporo czasu, np. 80h = 1h=15$
Czyli DUŻO mniej niż w PL zarabia "programista" HTML/CSS
Licząc inaczej, to dwa tygodnie bez piwa... i możecie mieć grę:) XOXO 2014-08-13 16:37:37
ale statystyczny Polak tego nie chce zrozumieć. On czeka na carta z grą za 20pln i jest zawiedziony, że stado programistów myślących przecież tylko o zarobku i nie mających nic innego do roboty nie chce mu takiego carta sprzedać ;) _Ilmenit 2014-08-13 17:06:08
80h na zrobienie pełnej gry? Może we Flashu... Przy 8bit to czas * 10. Biedny 2014-08-13 18:43:11
Jest bieda, panie. Nic się nie opłaca. W ogóle bogaci powinni mi dać tego karta, bo mi się należy, bo jestem biedny. A ten programista, jeden z drugim, takiemu to się powodzi! O, proszę, karta za 40 USD biednemu by sprzedał, co to dziateczkom od ust musi odbierać. Dać powinien, bo bogatemu nie zabraknie, a biednemu przybędzie. Poza tym, na biednego nie trafiło, żeby aż 40 USD płacić, więc mógłby się podzielić. Dobry uczynek jakiś zrobić. A tak? Wyzysk, panie. "Komuno wróć"!!! wieczór 2014-08-13 18:44:25
Ile czasu poswiecił? Jedno popołudnie po pijaku? Bo ta gra ma taki poziom. Mi trudno zarzucic, ze jestem finansowo statystycznym Polakiem, bo nie mieszkam i nie zarabiam w kraju, wiec te 40 dolarow mi wydac znacznie prosciej. Widze, ze nie rozumiecie albo nie chcecie zrozumiec - moge za gre na atari zaplacic i dwa razy tyle. Na te szkoda cartridge'a - chce sie zarabiac to sie robi pozadnie. Cartridge to przerost formy nad trescia. Wiec wprost i wyraznie: ta gra to badziew, ktory wstyd wystawic na compo na najpodlejszym party a chec jej sprzedawania to bezczelnosc - moja wycena na 10 dolarow jest bardzo łaskawa. Przepraszam za brutalną bezposredniosc ale zauwazyłem po reakcjach, ze inaczej chyba jest niejasno :D Brudas 2014-08-13 18:52:43
$40? Pracuje za półdarmo i psuje rynek. Ten kart powinien kosztować $823. Przez takich jak on, my prawdziwi programiści gier na Atari nie możemy zarobić. stRing 2014-08-13 19:00:00
Tu jest przykład gry na którą nie szkoda jest wydać tych $40 czy nawet $50. Mówię tu oczywiście za siebie, jednocześnie myślę że nawet w Waszym rozumieniu bogaty, z pewnością nie rozdaje pieniędzy na prawo i lewo nie patrząc na jakość produktu. XOXO 2014-08-13 19:47:42
Dziwne rzeczy piszesz Wieczór :/ Nie ma się co obruszać. Podobnie się sprawa ma z gierkami wydawanymi ostatnimi czasy na Atari 2600 i na Jaguara. Większość to przepraszam za wyrażenie ale słabe piździawki a jednak prawdziwy fan i kolekcjoner tych maszynek sobie je z dumą kupi bo kupuje z miłości do sprzętu wszystko. Przecież firma która to wypuszcza nie robi tego dla biznesu jeśli wypuszcza serię 100-500 szt. To oferta skierowana dla miłośników i część ze sprzedanych egzemplarzy na wiele lat i tak ląduje na kolekcjonerskich półkach będąc macanymi li tylko przez folie :) wieczór 2014-08-13 21:02:24
Wiem o czym mówisz i wiem, ze sa ludzie kupia to za sam fakt tego, ze jest. Ich sprawa. Tym niemniej uwazam to za uklad cwaniaka z frajerem i tyle :) Chec zysku mnie nie obrusza, kazdy robi cos dla zysku, ale sa bardziej i mniej bezczelne metody. stRing przytoczył bardzo dobry przykład gier, ktore sa warte kupna/sprzedazy. Uwazam naprawde, ze ta gierka zostala zrobiona z checi zysku, czas i wysilek poswiecony na nia był znikomy a koszt produkcji carta jest mniejszy niz wam sie wydaje :) przy czym nie mam nic przeciwko grok prostym, uwielbiam je i kupuje, vide Line Runner - prosta ale pozadnie wykonana i warto bylo kupic.
Wiem ze i 30 lat temu wychodzily takie kwiatki, ale prawda jest brutalna, to zalew nimi spowodował uposledzenie tego komputera wzgledem innych. Bo na poczatku ludzi fascynowal fakt gry video jako takiej i skromna forma gier na 2600 czy ponga wystarczaly. Ale krotko. Jakosc gier na Spectrum czy Commodore niestety przewazyla. Podczas gdy na male Atari ktos tanim kosztem chcial zarabiac wypuszczajac hity klasy slabszych pozycji z 2600.
A jesli faktycznie stworzenie tej gry pochłoneło tyle czasu i wysiłku to moze warto poswiecic sie czemus innemu np. uprawie ziemniakow? I zeby było jasne, uwazam ze kazdy ma prawo robic ze swoim czasem co mu sie podoba, ale jesli probuje mnie przekonac do zaplacenia mu za to, to ja mam prawo powiedziec co o tym mysle :) Moze i bylem zbyt surowy w poprzednim poscie, da sie pograc, ale gra sie nie kwalifikuje do dystrybucji za pieniadze, cart tez nie jest jej potrzebny :) Kade 2014-08-13 21:06:43
Ok, ale generalnie to gra wyglada biednie i nie wyglada na jakos super miodna.. rozumiem Crownland albo HDM na karcie za 40 dolarow... ale cos co wyglada jak z 1982r... troche nie rozumiem po co wydawac takie gry :| nodez 2014-08-13 21:12:25
zupelnie i calkowicie zgadza sie z przedmowca .... a do tego dodam ... szkoda gadac ... nodez 2014-08-13 21:13:27
znaczy zgadazam sie z wieczor'em xeen 2014-08-13 21:16:38
Niemniej jednak stwierdzenie, że taką grę da się napisać w ciągu jednego popołudnia jest delikatnie pisząc mocno przesadzone. Zgadzam się z Ilmenitem - 8 bit = pracochłonność * 10 (mimo tooli na PC). wieczór 2014-08-13 21:45:35
@xeen, sam taką grę napisałeś :) Przy czym uważam że "Bad Bat Bart" stoi co najmniej klasę wyżej :)
Przesada jest środkiem wyrazu, tym nie mniej warto się postarać, aby nie sprawiać takiego wrażenia. Czasem naprawdę niewiele więcej trzeba - inaczej można spędzić masę czasu produkując coś, co wygląda jak zrobione od niechcenia. xeen 2014-08-13 21:58:41
Rozumiem przesadę jednak BBB to inna liga jeżeli chodzi o nakład pracy (tam nic nie ma)
Takie rzeczy jak multipleksowanie spriteów także interlacem (jeżeli tutaj tak to działa - na oko), czy nawet głupia punktacja pożera sporo czasu. Takich głupotek jest sporo i z takich "szybkich" projektów robi się "trochę" dni. Ja tego tak nie oceniam nawet przesadzając. maly_swd 2014-08-13 22:17:57
A co za debile kupują iPhona 5* za 4k, skoro można taką Nokie lub Shajsunga kupić za 800zł?
Odpowiedź, bo im się to podoba i chcą to mieć. Jeśli ktoś wycenia swoją pracę na 40$ a inny chce dać te 40$ to w czym problem?
Jeśli naprodukują cartów za 40$ i nikt tego nie kupi to oznacza, że albo jest to gniot albo jest za drogie. I tyle.
Ci co piszę: "to się da w 1 dzień", to ja zapłacę dniówkę i poproszę o taką fajną grę na Atari:).. Albo poproszę 20 różnych gier w miesiąc:) marekp 2014-08-13 22:30:25
To ja dorzucę od siebie: d-pa ze mnie a nie kolekcjoner, ale gry od GR8 kupiłem i... se leżą. W sumie to nawet nie wiem o czym są. Nawet ich nie odpakowałem. No bo przecież _kiedyś_ sobie zagram. Nie wiem kiedy. Może na emeryturze? Może jak będę miał urlop? A może w ten weekend? Więc może tak właśnie robią Ci co kupują te kadridże za 40$? Kupują bo można je kupić :-) Nie wnikając w to co na nich jest i ile to jest warte. wieczór 2014-08-13 22:30:55
Ależ ich święte prawo! Mogą robić, mogą wyceniać, inni mogą kupować. A moje prawo powiedzieć co o tym myślę. BTW: iPhone prezentuje jednak jakąś jakość :)
@xeen: ok, może i trochę pracy w technikalia było włożonej, ale można określić taki przypadek, kiedy ciężka praca idzie na marne :) Nie ilością włożonej pracy się dobry produkt definiuje, a efektem końcowym - i tylko przypadkiem w dużej części produktów się to pokrywa. Jest też grupa w której jest dokładnie odwrotnie. marekp 2014-08-13 22:41:54
@wieczór: Ale zgadzam się z Tobą. Jeśli kupujesz grę po to żeby w nią zagrać to jesteś świadomym użytkownikiem i realnie oceniasz jej wartość :-) gonzo 2014-08-13 23:15:27
myślę, że cała ta dyskusyja jest z deka żenua.
- jeśli ktoś robi gierkę na a8 to raczej powinno sie go popierać - jeśli ktoś robi gierkę na a8 i jakąkolwiek inną, to jego sprawa w jaki sposób ją udostępnia - jeśli ktoś kupi tą gierkę, to chyba wie co robi, i nie interesują go opinie tego typu, że to nie jest tego warte
to mówiłem ja – jarząbek wacław, trener drugiej klasy wieczór 2014-08-13 23:55:18
Czemu? Jeśli ktoś robi coś, co prezentuje potem publicznie, albo i więcej - sprzedaje - to normalne jest że publicznie potem podlega ocenie i padają opinie pozytywne lub nie. Dyskusja zaczęła się tak naprawdę od zanegowania wartości gry wyrażonej w dolarach i w zasadzie na tym temacie się skupia. Zwróć uwagę, że na temat obiektywnej jakości gry opinii jest niewiele.
To jest ich prawo, udostępniać i sprzedawać za tyle ile chcą. I prawo potencjalnych kupujących. A naszym prawem dyskutować o tym.
Co do popierania samego faktu, że ktoś robi gierkę na a8, niezależnie od tego co by to było, to tego u mnie nie znajdziesz. Na pewno nie będę popierał gier kiepskich czy niedopracowanych. Tych dobrych wychodzi na tyle dużo - co pokazuje doroczne Kaz Kompo i nie tylko - że nie ma potrzeby modlić się do każdego gniota, tylko dlatego, że jest :) wieczór 2014-08-13 23:59:52
PS. Zresztą, jako dla twórcy gry czy dystrybutora taka dyskusja byłaby dla mnie bardzo cenna, bo jest to wskazówka czy mam iść tą drogą, czy może coś zmienić :) Tym bardziej że dyskusja jest konstruktywna, podawane są konkretne kontrprzykłady. gonzo 2014-08-14 00:11:00
nie do końca tak jest jak napisałeś... nie jest to gierka typu brand new tylko konwersja, i każdy kto chce może sobie wybrać np. werjję na c64 albo inne, a jeśli ktoś sobie zarzyczy wersję kolekcjonerską na a8, to proszę, też jest :) XOXO 2014-08-14 10:18:21
gonzo: brakuje jeszcze punktu: - jeśli ktoś robi gierkę na a8 to powinien ją raczej doprowadzić do końca i dać światu skończoną ;) the fender 2014-08-14 10:26:44
nice trolling XOXO ;) ....
ale z drugiej strony, co racja - to racja. Adam 2014-08-14 12:15:09
Ależ się dyskusja rozkręciła... :)
@Wieczór Jeśli chodzi o ten fragment, w którym piszesz, że wspierasz tylko dobre gry. Rozumiem Twoje intencje i na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza w Twoim rozumowaniu, ale jest to myślenie idealistyczne, mało powiązane z rzeczywistością hobbistycznej sceny Atari. Nie da się zrobić tak, aby powstawały wyłącznie dziesiątki dobrych gier, a te słabe zniknęły. W każdej dziedzinie prawdziwie wartościowy jest tylko mały odsetek powstających dzieł, niech to będzie powiedzmy 10% - w bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, że musi powstać 9 słabych gier, żeby powstała jedna dobra.
Nie znaczy to, że mamy piać z zachwytu nad każdą produkcją, ale znaczy to, że warto jest wspierać wszystkich twórców, również tych słabszych i zachęcać nowe osoby do pracy - coś fajnego może się z tego urodzić. stryker 2014-08-14 14:06:57
Jakis czas temu pisali do mnie z video61 w sprawie sic'a Mieli tez problemy z atarimaxem..... wieczór 2014-08-14 14:18:59
@Adam: oczywiście, że się nie da, ale to nie znaczy, że muszę je wspierać :) Mogę je tolerować - to trochę co innego ;) Przecież tych słabych nie mam zamiaru tępić - wyraźnie była mowa o wspieraniu.
Co do wspierania twórców to inna sprawa. Ale w działaniach video61 nie widzę nic co potrzebowałoby lub zasługiwało na wsparcie. Adam 2014-08-14 14:47:44
@Wieczór: słowa "badziew" czy "gniot" (których użyłeś wyżej), zarezerwowałbym jednak dla gorszych produkcji. DSA sytuuje się raczej w stanach średnich, obstawiam, że skończy w drugiej, ewentualnie w trzeciej dziesiątce na KazKompo 2014. wieczór 2014-08-14 16:35:46
Może i faktycznie przesadziłem, da się w to pograć. Trochę emocjonalnie zareagowałem na usprawiedliwienie ceny tej gry i sugestie, że my to byśmy wszystko chcieli za darmo :) Erik Venerik 2014-08-14 20:45:53
Asteroids meets Berzerk. pin 2014-08-18 01:40:14
Stryjek - to dobrze, że pisali - jak się przeprowadzą na SIC!'a to tym łatwiej będzie zrypać ROM ;)
.. wówczas może ktoś to sprowadzi do jadalnej postaci plikowej. Za taką wersję mogę zapłacić, bo za karta z taką grą to już raczej nie widzę takiej potrzeby. Gra może i grywalna, ale dorabianie do niej karta to marketingowy strzał w kolano. Zbyt duży nakład finansowy na elektronikę do przeciętnej gry. Za grę można jeszcze zapłacić jeśli autor ma taką wizję, ale dokładać do owego produktu specjalnie hardware - to już dziwna sprawa. thorsten_guenther 2014-08-18 23:41:13
Hello!
First, I am new to this forum, second - sorry, I can only read and write English and German.
What bothers me most about this cart is not the price tag, but the fact that my recently purchased "Venture" cart regularly crashes on PAL systems (plus, the label is of low quality, quite the opposite of Atarimax, AtariAge or GR8 labels). Since there is no binary available this makes it necessary for me to replace my normally used Atari with an NTSC one to play it - as I did when showing the game in the RETURN Magazin Gamescom 2014 stand last week.
There is no way to find out whether this new title will run on a PAL machine short of buying and trying - and I prefer it the other way round - as will those who do not own any NTSC machines. Adam 2014-09-10 14:46:23
Najnowsza wersja dema: http://atariage.com/forums/index.php?app=core&module=attach§ion=attach&attach_id=357220