Digital Dreamers - Wystawa by TDC 2016-02-04 04:54:51
Nareszcie! Polskie gry zostały należycie i z właściwą atencją
docenione i zaprezentowane. Minęło niemal 27 lat od czasu
pojawienia się na giełdach gry Robbo, która zaskoczyła tym, że była
grą polską, a na dodatek grą, która niczym nie odbiegała od
najlepszych gier zachodnich. Nietrudno było polubić robota
zbierającego śrubki - dziś to już legenda, do której chętnie
wracamy.
Długo czekaliśmy, ale się doczekaliśmy! Od soboty 16 stycznia
otwarta jest międzynarodowa wystawa "Digital Dreamers"
przedstawiająca przekrojowo historię polskich gier komputerowych,
zaczynając na Atari, a na współczesnych hitach kończąc. Czeka nas
wiele stanowisk do grania, gdzie możemy zaznajomić się z tymi
tytułami, w które nie mieliśmy jeszcze okazji grać, np. na Atari,
Amidze czy pececie. Przy wejściu stoi kilka gablot wypełnionych
komputerowymi rarytasami, a dla tych którym będzie mało -
interesujący film zarysowujący powstanie polskiej branży gier
(przygotowany z myślą o widzu nie znającym polskich realiów itp.;
planowane są kolejne części) oraz wiele więcej.
Dla uczestników udostępnione są
najistotniejsze gry w naszej historii
Temat rozległy, który często poruszaliśmy, jednak myślę że nie
przez wszystkich wystarczająco znany i doceniany. Dopiero w
ostatnich latach powszechnie rozumiemy, że jesteśmy dobrzy w
robieniu gier i sukcesy na tym polu nie powinny nikogo
zaskakiwać.
Prawdziwy wolny rynek rozpoczął się od gier na Atari wydawanych
przez Laboratorium Komputerowe Avalon oraz Mirage Software Ltd.,
potem powstawało wiele podobnych firm w całej Polsce. Po raz
pierwszy to nie socjalistyczne władze decydowały o nakładzie, ale
decydował rynek, a jeśli decydował rynek, to po raz pierwszy
mieliśmy do czynienia z bestsellerami. Dla wydawców był to czas
bardzo trudny, bo reszta kraju nie funkcjonowała w ten sposób,
przykładowo wydawca dostawał informację z innego miasta, że cały
towar sprzedał w dwa dni i prosi o błyskawiczną dostawę. Jak to
zrealizować skoro drukarnia daje terminy liczone w miesiącach, a
poczta również nie zrealizuje takiej przesyłki choćby stanęła na
głowie... Co robiono? To temat na książkę i to niejedną!
Rynek się rozwijał i najwięksi wydawcy rozpoczęli obok gier wydawać
również własne pisma poświęcone komputerom Atari oraz ich
programowaniu (udostępnione w gablotach). Kolejnym krokiem było
wydawanie gier na Amigę i peceta. Te ostatnie ewoluowały przez
wiele lat z prostych, rozpikselowanych gier jak Polanie
(2D), następnie przez pięknego Mortyra (3D), aż po duże i
udane tytuły jak seria Call of Juarez (trzy miliony
sprzedanych egzemplarzy) oraz wiele innych mniej lub bardziej
znanych.
Historia polskich gier jest już dość długa, piękna i ciekawa.
Dlatego myślę, że absolutnie unikatowa wystawa "Digital Dreamers",
która niebawem obiegnie świat, wymaga porównywalnie dużego
zainteresowania jak nasze długie oczekiwanie na to, że kiedykolwiek
ktoś naszą wspaniałą historię potraktuje poważnie i z należytą
starannością.
Digital Dreamers to wystawa
poświęcona historii polskich twórców gier. Polski gamedev to dziś
ponad dwieście studiów, w których pracuje kilka tysięcy osób. Poza
najbardziej znanymi tytułami, takimi jak Wiedźmin czy Dying Light,
w naszym kraju powstają dziesiątki innych gier, skierowanych na
różne rynki, platformy, dla zróżnicowanego odbiorcy. Przyjmuje się,
że polska branża gamedevowa to już dziś ścisła czołówka europejska,
a nawet światowa.
Kilkanaście wybranych gier trafiło na
plakaty - czy właśnie ta gra nie cieszy?;)
Jak doszło do powstania tak silnej
branży? Kto ją budował i w jakich okolicznościach? O tym wszystkim
będzie można dowiedzieć się właśnie dzięki wystawie Digital
Dreamers. Poza planszami i filmami opowiadający historię twórców,
na zwiedzających będzie czekać też kilkadziesiąt stanowisk, na
których będzie można zagrać w wybrane polskie gry. Nie zabraknie
zarówno takich kultowych gier jak Robbo czy Elecrobody, jak i
znacznie bardziej współczesnych, ważnych dla dalszego rozwoju
polskiej branży.
NOT i Muzeum Techniki i Przemysłu: "Sala
poświęcona Polskim Inżynierom i Technikom; per aspera ad astra
(przez trudy do gwiazd)"
Jest to pierwsza tego typu wystawa w Polsce, jedna z niewielu na
świecie (chodzi o jej rodzimy charakter), którą znajdziemy w
Muzeum Techniki i Przemysłu NOT w Warszawie (Pałac Kultury i
Nauki, plac Defilad 1), od 16 stycznia do 15 marca 2016 roku.
Wystawa to nie tylko Atari, sporo miejsca
poświęcone jest kolejnym polskim grom, tu Polanie gra dla PC, ale
mimo to piękna;)
Wystawa "Digital Dreamers" została przygotowana dla Ministerstwa
Spraw Zagranicznych przez Fundację Indie Games Polska, prowadzącą
projekt Muzeum Gier Wideo w Warszawie.
Kto wie/pamięta czym się wsławił w PRLu ten
Pan?;)
Gorąco zapraszamy do zapoznania się z wystawą, tym bardziej że
nawet nasi najwierniejsi czytelnicy z pewnością znajdą tam gry,
których nie poznali, historie które im umknęły oraz korelacje,
które na pierwszy rzut oka może nie wydają się tak oczywiste.
Nim wystawa w marcu ruszy w świat, w Polsce odbędzie się kilka
wydarzeń towarzyszących. Jednym z nich będzie pokaz pt. “Początki
demosceny i gamedevu w Polsce” omawiający polskie produkcje
demosceniczne lat 80. oraz gry, które poprzedzały narodziny
rodzimej branży gier. Programy będą uruchamiane na real Atari i
może też innych komputerach.
Kilka fotek, na których naszych atarowskich korzeni nie
brakuje:
tdc 2016-02-04 05:04:23
Dziękuję Adamowi za pomoc w powstaniu tego tekstu! oraz inne pomocne sprawy ;) nosty 2016-02-04 08:50:35
Może dodam jeszcze, że spirytus movens tego przedsięwzięcia jest nasz człowiek - Mac (współzałożyciel Indie Games Polska oraz Muzeum Gier Wideo w Warszawie). W organizacji pomagał też Voyager. Gzyniu z tego co wiem dostarczył czasopisma, a mój skromny udział polegał na wyprodukowaniu cartridgy z grami do Atari, tak by obsłudze wystawy było łatwo odpalać codziennie gry.
Mnie też ta wystawa bardzo cieszy. Nie wiem czemu, ale największą przyjemność sprawiły mi pięknie przygotowane plakaty z grami zdobiące ściany wystawy :) tdc 2016-02-04 18:16:15
Tak! Bardzo dziękujemy: Mac - pokazałeś że można, że się da!
Dziękujemy też V0yagerowi, Gzyniowi i Nostyemu za Wasze zaangażowanie w ten epokowy projekt ! ;) Telimena 2016-02-05 11:27:24
Dlaczego Alf ciagle pisze w liczbie mnogiej, czyzby mial rozdwojenie jazni? crrn 2016-02-05 14:31:47
byłem. skromnie ale fajnie. tutaj moje spostrzeżenia i zdjęcia http://retronavigator.com/post/138727707318/todays-during-the-lunch-break-ive-made-a-quick tdc 2016-02-05 17:10:03
@crrn - jesteś mistrzem, kiedyś pewien scenowiec Commodore zarzucał mi stronniczość, że niby nie mówię o grach na Commodore a tylko o Atari. Ty natomiast idealnie skupiłeś się wyłącznie na Commodore i pominąłeś całą resztę wystawy i historii polskiego gamedevu ;) Rozumiem, że cały dorobek Atari w tej dziedzinie jest dla Ciebie bez znaczenia z definicji ;):):) ale choć słowem można było wspomnieć o np. Polanach, Call of Juarez, Adventure of Robbo, Elektrobody, Wiedźminie - no nawet o Franko ?;)
@Telimena - tedec po tym gdy wyłączył się ze społeczności AtariArea/Atari.org postradał zmysły z żalu, że nie będzie mógł czytać cennych myśli co poniektórych userów i jeszcze cenniejszych i jakże trafnych uwag/wątków admina... the fender 2016-02-06 10:52:33
@tdc: nie wiem czy zauważyłeś, ale patrząc na powyższe fotografie Ty popełniłeś dokładnie to samo - i to wcześniej od Carriona :D Adam 2016-02-06 11:19:59
@TheFender - serio? Block Out i Polanie są na małe Atari? as.... 2016-02-06 11:53:34
Dość często Alf pisze w liczbie mnogiej. Czemu? the fender 2016-02-06 12:35:54
@Adam: 1. Nie jesteś tdc. 2. Block Out http://www.atarimania.com/game-atari-st-block-out_8747.html 3. Polanie - jedno zdjęcie, i co z tego :) U Carriona na zdjęciach też jest Electro Body, Infernal, Gorky, Aurora Watching. Ta ostatnia wydana przez ATARI :D adv 2016-02-06 15:57:08
Carrion należał do Inflexion Development, jednej z grup należącej do polskiego gamedevu, obecnej na Digital Dreamers. Wystawiony Eternal był grą, w którą włożył swój design i część grafiki. Jego strona traktuje głownie o jego pracach i grafice na Commodore, choć są tam też krótkie artykuły dotyczące grafiki innych platform. Jak się domyślam uznał, że nie ma tam miejsca na szeroki reportaż czy fotoreportaż z całej imprezy, ponieważ to nie jest związane z tematyką jego strony. Zgadzam się z Tdc, Carrion jest Mistrzem. Crrn 2016-02-06 16:36:12
Adv Dzięki dokładnie to, prawie słowo w słowo miałem odpowiedzieć TDCowi. Mój blog, moje prace. Z tym mistrzem przesadziłeś jednak, ale dzięki :) GadZombiE 2016-02-06 22:09:42
A ja mam pytanie nie na temat, ale przy tej okazji mi się nasunęło. Czy już nie czas lekko posunąć się w przyszłość i uznać, że czytelnicy AOL mają monitory wyświetlające rozdzielczości powyżej 800x600? Może dałoby się wreszcie rozszerzyć główną kolumnę, żeby nie była taka mikra (u mnie zajmuje zaledwie 1/5 szerokości ekranu), a zdjęcia były w niej większe? Nawet się ich nie da powiększyć, bo i tak są przycięte do tej rozdzielczości. Próbowałem wypatrzeć na zdjęciach kilku szczegółów i po prostu się nie da przy tej rozdzielczości. Może dałoby się coś z tym zrobić? :)