larek 2016-12-06 20:44:55
Fajnie, że wciąż wydawane są komercyjnie gry na Atari. Pewnie dla "zachodu" cena nie jest wysoka ;)
Retro Fan 2016-12-07 05:20:42
Powiem tak , jeśli coś już się robi komercyjnie i chce się zarabiać to według mnie są dużo ambitniejsze produkcje których do dziś brakuje na malucha . Ja za tą kwotę te tytuły najzwyczajniej odpuszczam .
sNr 2016-12-07 09:29:36
za taką cieniznę kasę chce? wstydu gość nie ma. wolę kupić warcaby. więcej pożytku
Anon 2016-12-07 09:43:41
LaserBlast jeszcze wygląda, ale pozostałe dwie, sorry...
wieczór 2016-12-07 11:47:24
@larek: za taką jakość jest wysoka :) A jak weźmiesz pod uwagę np. "Laurę" to zbrodnia :)
larek 2016-12-07 12:59:46
Może tyle akurat kosztuje produkcja carta z napisem "made in USA"? A jeśli ta cena zawiera jeszcze koszt napisania gry, to nie ma co tego porównywać z wydaniem Laury, bo cena tej ostatniej jest tylko zwrotem kosztów produkcji, a w zasadzie tylko części bez mojej robocizny. Gdyby Laura była wydana komercyjnie (ja to rozumiem w ten sposób, że cena finalna musiałaby pokryć koszty pracy całej ekipy pracującej nad grą), to podejrzewam, że nie byłoby to 69 zł, ale znacznie, znacznie więcej.
the fender 2016-12-07 14:40:26
Jest pewna nisza rynkowa w USA dla hobbystów, ktoś tam pisze programy, ktoś tam to kupuje. Wartości artystyczne i rachunek zdroworozsądkowy nie mają z tym nic wspólnego :)
Może warto im pokazać grę Larka?
the fender 2016-12-07 14:41:34
... tak w sensie w roli "na wzór jakości"
wieczór 2016-12-07 15:05:06
@larek: ja rozumiem, ale akurat w mojej skromnej opinii te akurat gry nie są tego warte. Za porządną tyle bym zapłacił.
Gość 2016-12-07 20:51:24
Tylko, że Laura zeszłaby w większej ilości egzemplarzy, choćby dlatego, że niektórzy się nie załapali a bardzo by chcieli, bo ich Atari nie ma więcej pamięci :-)
thewasp 2016-12-08 00:22:59
Bez wątpienia istnieją odbiorcy, najzwyczajniej w świecie zadowoleni z faktu istnienia "regularnego" wydawcy gier na stary sprzęt, budzący jednocześnie określone emocje. Prościej: Samo wypuszczanie" produkcji może mieć określoną wartość, choć osobiście wolę być uczciwy wobec rzeczywistości: Nie do końca chodzi o to, aby robić szum wokół gier typu "tic-tac-toe" (tutaj przepraszam za brutalne uproszczenie) - wszak istnieje szansa na pozycje, których po prostu zawsze brakowało (vide Rick Dangerous)... Należy wspierać takie przedsięwzięcia. W "centipede" można pograć za free.
the fender 2016-12-08 10:26:08
@thewasp: nie napisałeś niczego, czego nie wie każdy. Ale USA rządzą się innymi prawami. Dla nich Europa to Paryż, Londyn, Moskwa i gdzieś tam jeszcze mieszka hrabia Drakula. Podobnież retro to jest tylko 8-bit, space invaders i mario. Dlatego jedni producenci wydają NES-a w wersji mikro (bo przecież teraz wszystko jest małe) a inni badziewne gry na cartach (bo wystarczy włożyć i działa). Oczywiście nie odmawiam pewnej grywalności powyższym grom, jednak dla mnie oprawa audiowizualna i miałkość rozgrywki unieatrakcyjnia je na całej długości.
thewasp 2016-12-08 10:53:42
Sugerowałem raczej (trochę "naokoło") przejść nad problemem do porządku dziennego, szanując mimo wszystko tych, którzy mają taki, a nie inny "fetysz".
the fender 2016-12-08 11:19:08
O właśnie, fetysz - to jest dobre słowo :)
Adam 2016-12-08 13:37:26
To wszystko jest niezwykle subiektywne, dla najmłodszych współczesnych graczy "badziewiem" może być np. wszystko, co powstało przed 2010.
8-bitowe Atari było w Stanach popularne wcześniej niż u nas, w innej epoce gier, gdy wypasione produkcje zajmowały do 16KB, a kości pamięci były dość drogie. Punktem odniesienia było wówczas Atari 2600 - gry po 4KB, 8KB, zwykle z prostym gameplayem, bo więcej trudno było tam wcisnąć.
Kilka lat póżniej 8-bitowym standardem stały się maszyny z minimum 64KB, a punktem odniesienia dla młodych użytkowników Atari takich jak my były już innego typu gry, zwykle z bardziej rozbudowaną rozgrywką, dopracowaną grafiką i muzyką.
W tym czasie zdecydowana większość użytkowników w Stanach przesiadła się już na inne platformy, małe Atari nie kojarzy się więc im z czymś innym niż te stare, proste gierki. Nie za bardzo znają późniejsze gry, a jeśli nawet znają, to nie podchodzą do nich emocjonalnie. Słuchałem niedawno któregoś z amerykańskich podcastów poświęconych 8-bitowemu Atari i prezentowana była lista najlepszych gier na malucha (zdaniem prowadzących). Była dyskusja, wspominki itd. Szli kolejnymi latami i lista urywała się bodajże w roku 1985 - potem już chyba brakowało im wspomnień ;)
the fender 2016-12-08 16:39:03
brakowało, bo Atari później istniało praktycznie tylko w Europie Środkowej dzięki czyszczeniu magazynów cywilizowanego świata :)
Sorry, brutalnie. Ale taka jest prawda. Przy całej mojej sympatii do malucha.
end 2016-12-08 20:46:38
Sorry, taka nie jest prawda. Skoro sprzęt pochodził z zapasów magazynowych, to jakim cudem pojawiło się XEGS? Też wyprodukowano na początku lat 80., tylko utajniono zapasy magazynowe? Sytuacja była o wiele bardziej skomplikowana, wiec - z całym szacunkiem - najpierw zapoznaj się faktami zamiast wypisywać głupoty.
the fender 2016-12-08 21:32:29
@end: chyba nie powiesz mi, że w czasach Amigi 500 XEGS było czym innym niż ciekawostką? :)
Zarzucasz mi nieznajomość faktów, więc zacytuję wikipedię:
quote:
The Atari XE Game System (Atari XEGS) is a home video game console released by Atari Corporation in 1987 (... )
The XEGS was supported by new titles, such as Barnyard Blaster and Bug Hunt, plus cartridge ports of older games, such as Fight Night (Accolade, 1985), Lode Runner (Brøderbund, 1983), Necromancer (Synapse Software, 1982), and Ballblazer (Lucasfilm Games, 1985).
Trzeba tutaj jeszcze coś pisać?
thewasp 2016-12-08 22:33:09
Panowie. To przecież nieistotne. "Było, to było - na *** drążyć". Niech się kręci! Czasami zabawnie? A niechże!
end 2016-12-09 01:25:39
@The Fender - tylko czego ten cytat ma dowodzić? No dobrze, niech będzie, Atari do 1992 produkowało XE charytatywnie, bo przecież nikt go nie kupował. A statystyki mówiące, że w RFN w 1986 czy 87 roku (dokładnie nie pamiętam) sprzedaż Atari była większa niż C64 to oczywiście zostały sfałszowane, bo przecież niemożliwe, aby w drugiej połowie lat 80. na zachodzie ktoś kupował 8-bitowe Atari… Poszukaj sobie odpowiednich wątków choćby na tym forum, to może zrozumiesz, że nie było to takie proste, jak z powodu Twojej niewiedzy Ci się wydaje. Nie czyszczono magazynów (tylko na początku z XL), sprzedaż XE odbywała się z bieżącej produkcji, sprzedaż, która miała miejsce zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Prawda, że była niewielka, ale pisanie o czyszczeniu magazynów "cywilizowanego świata" (czyli użytkownicy w Polsce byli niecywilizowani - moje gratulacje) i że na Zachodzie Atari nie istniało jest NADUŻYCIEM lub zwykłą ignorancją.
the fender 2016-12-09 08:20:33
@end: dobrego masz nicka (serio, to Twój nick?), kończ waść i wstydu sobie oszczędź :)
Darzę sentymentem Atari 8-bit, rozumiem zagorzałych wielbicieli tego sprzętu ale przecież nie można mieć klapek na oczach. I gdybyś Ty śledził "odpowiednie wątki" to przyznałbyś mi rację. Te kilka(naście?) pozycji z lat 86-91 na malucha które były wprawdzie bardzo fajnymi grami niemniej patrząc na ilość i jakość softu na inne platformy (choćby ZX Spectrum) ... no niestety. Atari przed 1985 rokiem a Atari po 85, 86 to już nie to samo. C=64, ZX Spectrum, Amstrad, Atari ST, Amiga - kolejność PI*drzwi ze względu na lata.
I przykro mi to pisać ale choćbyś nie wiem w jak bardzo niewyszukany sposób próbował oceniać mój stan wiedzy, nie zmienisz faktów. Ja tego nie wymyśliłem. W sumie tyle już napisano na ten temat że aż nie chce mi się dłużej dyskutować o tym.
the fender 2016-12-09 08:35:05
..jeszcze jedno. Też umiem trollować, do dzieła:
Dla mnie osobiście PRL i cała reszta uciskanych przez sowietów państw nie była cywilizowanym światem (nadal mamy z tym problem, patrz na zarobki i kulturę osobistą przeciętnego janusza).
Jeśli tęsknisz za kolejkami za mięsem, papierem toaletowym, octem na półkach, dewizami, Pewexem i tandetnymi próbami w dziedzinie elektroniki ... jeśli za tym wszystkim tęsknisz - gratuluję :F
end 2016-12-09 19:21:43
Zupełnie nie zaskoczyła mnie twoja wypowiedź. Spodziewałam się takiej. Jeżeli brakuje konkretnych argumentów na poparcie swojej tezy, a nie może ich być, bo teza jest błędna, to pojawia się próba odwrócenia uwagi od istoty problemu, zdyskredytowania adwersarza, a jak nie pomaga to użycia obraźliwych epitetów. Aby nie było wątpliwości, dla niezorientowanych, co jest istotą sporu:
The Fender napisał:
„...bo Atari później [czyli po 1985 roku – przyp. mój] istniało praktycznie tylko w Europie Środkowej dzięki czyszczeniu magazynów cywilizowanego świata”.
Ja odpowiedziałem, starałem się wykazać, że to nieprawda, że produkcja trwała nadal, a nie były to egzemplarze magazynowe, „archiwalne”, i że sprzedaż nadal miała miejsce w krajach europy zachodniej.
Jaka jest odpowiedź?
The Fender napisał:
„@end: dobrego masz nicka (serio, to Twój nick?)”
„kończ waść i wstydu sobie oszczędź”
Może jestem rzeczywiście głupi, ale nie widzę związku między sprzedażą Atari na Zachodzie z powyższym. Może mnie oświecisz i wskażesz związek?
The Fender napisał:
„Te kilka(naście?) pozycji z lat 86-91 na malucha które były wprawdzie bardzo fajnymi grami niemniej patrząc na ilość i jakość softu na inne platformy (choćby ZX Spectrum) ... no niestety”.
Trochę więcej niż kilkanaście, ale to nieistotne. Tylko w jaki sposób ma ta twoja wypowiedź dowodzić, że po 1985 roku Atari 8-bit nie było produkowane (tylko pochodziło z zapasów) i nie było sprzedawane na Zachodzie? Po prostu jest to klasyczna próba odwrócenia uwagi od istoty sporu, gdy brakuje argumentów, a ty za nic nie chcesz przyznać się do błędu.
end 2016-12-09 19:22:56
The Fender napisał:
„..jeszcze jedno. Też umiem trollować, do dzieła:
Dla mnie osobiście PRL i cała reszta uciskanych przez sowietów państw nie była cywilizowanym światem (nadal mamy z tym problem, patrz na zarobki i kulturę osobistą przeciętnego janusza).
Jeśli tęsknisz za kolejkami za mięsem, papierem toaletowym, octem na półkach, dewizami, Pewexem i tandetnymi próbami w dziedzinie elektroniki ... jeśli za tym wszystkim tęsknisz - gratuluję :F”
Taak… najlepiej odwrócić uwagę obrażając. Czujesz się lepszy od innych, bo ci z PRL-u oczywiście byli gorsi od ciebie. Poprawia ci to samopoczucie, dowartościowujesz się w ten sposób? Tak się złożyło, że wychowałem się w czasach PRL-u. To, że mnie obrażasz, to małe piwo. Jednak obrażasz też moich (nieżyjących już) rodziców, którzy jako nauczyciele zrobili dużo dobrego dla dzieci i młodzieży, bywało, że za darmo, kosztem swojego wolnego czasu. Do dziś spotykam osoby, które mówią, że wiele zawdzięczają np. mojej mamie. Więc może trochę więcej pokory. Jeśli oczekujesz szacunku, szanuj innych, szczególnie gdy NIC o nich nie wiesz.
Jednak i w tym tekście wykazałeś się całkowitą ignorancją. „Jeśli tęsknisz za kolejkami...”. Brak towarów nie wynikał bezpośrednio z ustroju politycznego, a z nieudolności zarządzania państwem, tak samo, jak niskie zarobki obecnie. A słynne na całą Europę warcholstwo polskiej szlachty w minionych wiekach, to też oczywiście wina komuny... „...i tandetnymi próbami [podróbami?] w dziedzinie elektroniki...” - jasne, teraz nie ma żadnych podróbek, a ludzie kupują tylko doskonałej jakości oryginały… A z kulturą osobistą, jak to ująłeś, „przeciętnego janusza” nie jet tak źle. Nie jesteśmy na szczycie rozwoju cywilizacji zachodniej, ale też nie jesteśmy na dole. Szkoda, że czasy „komuny” z lat 70. i 80. nie wywarły wpływu na obecne pokolenia, bo byłoby z tą kulturą o wiele lepiej.
the fender 2016-12-09 20:18:59
Wiesz, chyba masz mnie za młodszego niż jestem. Potraktuję to jako komplement :) I po co się tak nakręcać, wyluzuj. Każdy ma prawo do swojego zdania, spróbuj nauczyć się to uszanować. No i niepotrzebnie wplątałeś w to Twoich ś.p. rodziców.
Popatrz ja pisząc o cywilizowanym świecie miałem na myśli ustrój, gospodarkę, system prawny, niezależność. To jak wyglądał świat w latach 80 we Francji, UK, RFN, o Kanadzie, USA nie wspominając miało się nijak do tego bagienka w którym żyliśmy. Ty myślisz, że obrażam ludzi a mnie chodziło o ukazanie przepaści realiów w których żyliśmy. Nie piszę to żeby się tłumaczyć, po prostu szkoda mi Cię człowieku że się tak niepotrzebnie denerwujesz i unosisz.
the fender 2016-12-09 20:21:01
A, jeszcze jedno - pisząc że Atari nie istniało nie miałem na myśli cudownej dematerializacji w ciągu godziny fabryk i sklepów :) Chodziło mi tylko i wyłącznie i popularność, myślałem że to sprawa oczywista.
gonzo 2016-12-09 23:00:51
- gierki są jakie są i dobrze, że są
- mogą się podobać, mogą się nie podobać, zależy co komu pasuje
- czy to dobry podkład do dyskusji politycznych? i to w kontekście a8? raczej nie bardzo, raczej produkcje na a8 powinno się pielęgnować (chociaż też mam wątpliwości co do sensu robienia gier na a8 w stylu 2600, w zasadzie to nie są wątpliwości tylko kompletny brak zrozumienia)
- są jednak ludzie, którzy lubią takie klimaty, i trzeba to uszanować
end 2016-12-10 01:59:12
@the fender.
Na szczęście wycofałeś się z tej niefortunnej wypowiedzi, chociaż zrobiłeś to rakiem, jak rasowy polityk :) „Powiedziałem, że jest to różowe, ale miałem na myśli, że jest czarne, co oczywiste”. Dobre i to :)
Nie denerwuję się i nie unoszę, i nie musi być ci mnie żal. Po prostu nie lubię fałszowania historii, zarówno dawniej, jak i obecnie.
Napisałeś: „Ty myślisz, że obrażam ludzi a mnie chodziło o ukazanie przepaści realiów w których żyliśmy”.
Tyle że pisząc o cywilizacji tego nie ukazałeś. Co chciałeś powiedzieć to jedno, a co napisałeś to drugie. Cywilizacji nie budują rządy czy państwa, a ludzie.
the fender 2016-12-10 12:11:18
@gonzo: nikt nie napisał, że tego nie szanuje. Dyskusja polityczna wyszła przypadkiem.
@end: nie wycofałem się, znowu źle mnie zrozumiałeś ale już trudno.
xxl 2016-12-10 14:09:24
jest rok 1987 albo 1988, rozmawiamy ze znajomymi z zachodniej europy o atari... wspolny temat super. postanowilismy chwile zagrac, wyciagamy atari a znajomi... gdzie jest reszta tego atari? co to jest? jakas wersja na wschodnia europe? nie ma klawiatury numerycznej?
wnioski: 8bit atari w tym czasie nie istanialo na zachodzie.
larek 2016-12-10 14:29:40
Wniosek to akurat jest prosty: znajomy nie znał Atari serii XE. I tyle. Trzeba było mu pokazać 800 XL :)
xxl 2016-12-10 14:35:25
nie rozmawialismy o wspomnieniach tylko o tym co jest tu i teraz. 800xl juz wtedy od 3 lat nie bylo na rynku... wiec 800xl funkconowaloby jesli juz to tylko we wspomnieniach :D
larek 2016-12-10 14:43:03
Znał i widział Atari ST, więc oglądając pierwszy raz XE myślał, że to taka okrojona wersja ST. Wcale to nie znaczy, że 8bit Atari na zachodzie nie istniało.
xxl 2016-12-10 14:47:55
rozmawialem z nim...
jedyna 8 bitowa zywa maszyna wtedy to byl amstrad.
dziekuje :-)
the fender 2016-12-10 15:03:45
Amstrad był popularny w Niemczech. Uważam, że Schneider to było bardziej profesjonalne rozwiązanie od zwykłego Amstrada bo miał normalne złącza zamiast szyby krawędziowej z płyty głównej. Można by rzec, solidna niemiecka robota w czasach gdy Niemcy jeszcze robili solidnie :)
bob_er 2016-12-10 15:04:34
W okolicach 89/90 pojawiły się u mnie w sąsiedztwie katalogi z firm wysyłkowych z Niemiec. Można tam było zamówić wszystko (takie wysyłkowe Tesco). Z komputerów to tam były: C64, Amstrad, Atari ST i Amiga.
Zresztą echa tego obserwujemy i dziś. Scena C64 jest w całej Europie, XE mamy na wschodzie, ST na zachodzie (z baaaardzo nielicznymi wyjątkami).
the fender 2016-12-10 16:37:49
Na wschodzie zaś króluje Z80A :)
kosa0 2016-12-10 17:27:46
A ja slyszalem ze akurat amstrad byl 9 bitowy - nie wiem gdzie. ale tak slyszalem .
end 2016-12-10 21:00:56
@bob_er
Takim wyjątkiem jest ABBUC :) . Wszystko się zgadza, tylko weź poprawkę na to, że gdy na Zachodzie ośmiobitowce osiągnęły szczyt popularności (1985), a ich zmierzch zapowiadało Atari ST, w Polsce dopiero rozpoczynała się era komputerów domowych, osiągając szczyt około 1989 roku. Natomiast na Zachodzie 8 bitów na przełomie lat 80. i 90. już nie istniało, nie licząc niedobitków, takich jak C64, traktowane jako tania konsola do gier dla najmniej zamożnych. Ponadto w latach 80. XX wieku Commodore nie było zainteresowane (w przeciwieństwie do Atari; Tramiel widział w tym rynku duży potencjał przyszłościowy) sprzedażą w krajach RWPG. Ciekawe pytanie: co by było, gdyby Commodore było zainteresowane...
end 2016-12-10 21:04:44
The fender napisał:
„@end: nie wycofałem się, znowu źle mnie zrozumiałeś ale już trudno”.
A to przepraszam, że źle cię zrozumiałem. Po prostu miałem nadzieję, że jesteś w stanie przyjąć do świadomości rzeczowe argumenty, zamiast z uporem brnąć w ślepą uliczkę absurdu, byle tylko nie przyznać się do błędu. Ponieważ nic do ciebie nie trafia, dalsza dyskusja nie ma sensu. Pozwolę sobie więc na krótkie podsumowanie.
Według the fendera:
1. Atari 8-bit istniało po 1985 roku tylko w Europie Środkowej i to dzięki zapasom magazynowym.
- Dziwne tylko, że wszystkie źródła, prócz ciebie the fender, podają, że produkcja serii XE została zakończona w 1992 roku.
2. „Dla mnie osobiście PRL i cała reszta uciskanych przez sowietów państw nie była cywilizowanym światem”.
- Byliśmy dzicy? No tak, i tylko do dzikich trafiało Atari 8-bit.
Aha, nie pisz, że co innego miałeś na myśli. Ważne, co napisałeś, a nie co chciałeś napisać.
I na koniec: jeden z wielu niemieckich (Atari Germany) materiałów promocyjnych (ten z 1987 roku) nieistniejącego komputera, którego nigdzie nie można było w RFN kupić. Tylko po co to robiono? Atari Germany miało za dużo pieniędzy? Pomylili z ST? A może nie wiedzieli co robią?
https://megawrzuta.pl/download/3bcd40be67be1da283c7195da36a6b6e.html
the end (z mojej strony)
the fender 2016-12-10 23:50:52
@end napisał:
quote:
Natomiast na Zachodzie 8 bitów na przełomie lat 80. i 90. już nie istniało
... i jak tu takiego zrozumieć. Nie czytałem dalej bo to nie ma sensu.
end 2016-12-11 01:50:30
@the fender
Ten zacytowany fragment był skierowany do bob_era i może rzeczywiście, to co tam napisałem mogło być dla ciebie zbyt trudne, dlatego zniechęciło cię do dalszego czytania, więc wyjaśniam:
5 lat w informatyce to cała epoka, przynajmniej była XX wieku.
Aha, być może nie rozumiesz określenia „na przełomie” - wystarczyło zajrzeć do słownika języka polskiego PWN:
„Typowe konteksty, w których występuje wyrażenie na przełomie, to:
- na przełomie XIX i XX wieku,
- na przełomie wieków (stuleci, tysiącleci, dekad),
- na przełomie lat 20. i 30.,
- na przełomie 1939/1940,
- na przełomie lat 1990–1991,
- na przełomie lat 1998 i 1999,
- na przełomie stycznia i lutego.
Przykłady, w których tylko jeden z graniczących okresów jest wskazany, są o wiele rzadsze, niemniej jednak przekonujące. Piszący może zadbać, żeby ten drugi, brakujący okres czytelnicy mogli jakoś uzupełnić, na przykład na podstawie dalszego kontekstu, por.: „Był to jeden z tych dni na przełomie lata, kiedy jest bardzo ciepło (...). Poczuł, patrząc na niemoc przyrody, że nie przezwycięży ona jesieni, i sam w sobie odczuł ów brak oporu, który decydował o przełomie lata” (J. Iwaszkiewicz, Panny z Wilka). Nie jest to jednak konieczne, z zasady bowiem, ilekroć wyrażenie na przełomie występuje przed nazwą tylko jednego okresu, tylekroć odnosi się do jego końca, a nie początku”.
Mirosław Bańko, PWN
W konkretnym przypadku nietrudno się domyślić, że chodzi o lata 1989-1991.
end 2016-12-11 01:51:04
Słowa „epoka” nie chce mi się wyjaśniać. Sam zajrzyj do słownika.
The fender napisał:
„Nie czytałem dalej bo to nie ma sensu”.
Ciekawe. Poprosiłem pewną dobrze mi znaną kobietę o przeczytanie tego co wcześniej napisałem. I wiesz co się stało? Zrozumiała! Niewiarygodne, prawda?
A może to jest z twojej strony typowa reakcja obrona. Nie jesteś w stanie podważyć moich argumentów, a równocześnie za nic nie przyznasz się do błędu. Na szczęście to już tylko twój problem.
Szkoda tylko, że takie obiegowe opinie, jakie głosisz, są potem przez innych bezkrytycznie przyjmowane i powielane, tworząc mity mające niewiele lub nic wspólnego z rzeczywistością.
mgr_inz_rafal 2016-12-11 10:51:37
Myślę, że macie rację, koledzy.
Koval 2016-12-11 13:39:19
Ale się obrzucacie g...m ... Niewiarygodne... Jak któryś wygra, to zyska sławę największego rzucacza gnojem ever. O to wam chodzi? Powodzenia... Dorośli ludzie, ech...
KOMODORE TO ZŁO 2016-12-11 13:55:47
Czytałem w internecie iż podobno Atari dalej wydaje gry na swoje Atari 800.Podobno ostatnio wydało gre pt. Laura. Więc Atari dalej istnieje i ma się dobrze. A głupoty piszo te głupie Amigowce i Komodorowce zasrane z zazdrości! NA POHYBEL wam zazdrośnicy z Komodore. A może to też dzieło tych zdradzieckich wymoczków Spekrumiarzy i niedojd z Amstrada? Też mozliwe!!!
the fender 2016-12-11 16:24:33
@Koval: czy ja kogoś obrzuciłem gównem?
larek 2016-12-11 16:44:14
Laura nie została wydana przez Atari i nie działa na Atari 800.
Koval 2016-12-11 18:05:02
Nie, wogóle nie było z Waszej strony wzajemnych złośliwości ani ironii. Prowadzona w ten sposób publiczna dyskusja już od dawna nie jest przyjemna, a przecież wszyscy( lub przynajmniej większość) wchodzi na tę stronę nie z musu tylko dla przyjemności. Ale wlaśnie z musu są mimowolnymi świadkami takich przepychanek. Bądźcie, kurna, dorośli... I nie: nie podam słownikowej definicji g..a, ani nie będę nikomu pokazywał, co konkretnie tu jest niefajne i dlaczego to jest niefajne, bo nie dam się wciągnąć w coś takiego. Dziwi mnie tylko, że z takim zacietrzewieniem prowadzicie dyskusję na temat wydarzeń sprzed 30 lat. TO BYŁO DAWNO, dajcie sobie już luz.
the fender 2016-12-11 18:39:35
@Koval: rozróżnij człowieku "bądźcie" od bądź. Trolluje mnie publicznie ktoś podpisujący się jako "end", ja kulturalnie próbuje odbić piłkę i jeszcze Ty jako trzecia osoba masz też DO MNIE pretensje? No to już jest szczyt!
Ja prowadzę z zacietrzewieniem dyskusję na temat sprzed 30 lat czy tamta osoba mnie z zacietrzewieniem godnym lepszej sprawy bezkarnie (admini śpią) atakuje. Najlepsze jest to, że ja nadal nie wiem o co ten ktoś pała do mnie taką nienawiścią. Niepotrzebnie dolałeś oliwy do ognia i nakarmiłeś trolla "end". Gratuluję.
the fender 2016-12-11 18:43:04
Jeszcze jedno. Normalnie strony goszczące taki indywidua i takich "dojrzałych oceniających dyskusję" - omijam szerokim łukiem.
Jednak z uwagi na fakt, że od wielu wielu lat wchodzę na tę stronę z przyjemnością, sympatią darząc osoby udzielające się w świecie retro Atari będę tu zaglądał nadal. Spróbuję też mieć nadal z tego przyjemność.
Kaczor 2016-12-11 18:50:44
A to ciekawostka o Atari:
http://www.przegladsportowy.pl/mistrzowie-sportu/historia,marek-lbik-i-marek-dopierala-jedyny-duet-ktory-wygral-plebiscyt-ps,artykul,742105,1,843.html
lare 2016-12-11 20:19:49
@Kaczor, niezły tekst. Jak widać kiedyś do policzenia tysiąca głosów wystarczyły dwa komputery Atari ze stacją dyskietek. Teraz, żeby oddać (!) głos każdy musi mieć komputer o mocy tysiąc razy większej niż Atari XE ;)
Koval 2016-12-11 20:20:50
Nie przytykaj mi ("dojrzałych oceniajacych dyskusję"), bo to ty się zachowujesz jak gówniarz w piaskownicy. Skończ i omijaj szerokim łukiem, dla wszystkich będzie to z korzyścią.
larek 2016-12-11 20:21:11
Powyższe pisał larek, ale ucięło mi "k" :)
xeen 2016-12-11 20:38:09
Koval - może nie pisz za wszystkich, ok? Dla mnie osobiście na pewno nie będzie z korzyścią aby ktoś cokolwiek omijał. Szczerze pisząc narobiłeś (w mojej ocenie najwięcej bałaganu) w tej "dyskusji" i niczego sensownego nie dodałeś - dla mnie wprost przeciwnie bezsensownie podkręciłeś atmosferę. Ja rozumiem TF bo End pisze niespójnie i nie wiem o co mu właściwie chodzi (może nie zrozumiałem do końca i wtedy to mój błąd).
Kaczor 2016-12-11 21:03:01
@Larek - Dokładnie tak. A z innej beczki - teraz mnie śmieszy jak trochę starsze PC-ty (przykładowo z procesorem Pentium 4) nie są wstanie normalnie wyświetlać stron www. Przecież to są kpiny żeby taka moc nie dała rady z reklamami animowanymi i fotami. A wszystko po to żeby kupić nowszy sprzęt.
Koval 2016-12-11 21:04:53
Xeen - ok. Poprawiam: skończ i omijaj szerokim łukiem, dla niektórych będzie to z korzyścią.
Do takiej dyskusji nie można niczego sensownego dodać, można ją jedynie zakończyć, co też próbowałem uświadomić obydwu dyskutującym, ale ciężko się niekiedy przebić przez wiedzoszczelność niektórych ludzi. A i dać się sprowokować łatwo. Z mojej strony koniec tematu.
Swoją drogą temat ciekawy i temat-rzeka, kulturalna wymiana opinii o przyczynach opóźnionej popularności 8bit w naszej części Europy byłaby interesująca. To po pierwsze.
A po drugie: rzeczywiście byłem tu nieraz świadkiem bardziej zaciekłych i bezpardonowych kłótni, ta teraz jest łagodna, ale i tak niefajnie się to czyta...
xeen 2016-12-11 21:12:40
No prawda, nieprzyjemnie jak merytorykę trzeba odławiać sposród pływających personalnych wycieczek :) Podkreślam też że funkcja admina to (jak ktoś mądrze i celnie napisał) raczej funkcja ciecia, nie szeryfa. No ale tez się tego trochę uczymy i różnie z tym bywa :)
Kaczor - stare PC i stare przeglądarki rozumiem- jak ktoś wie jak to działa, to nie jest to już takie do końca dziwne i wbrew pozorom nie jest to "spiskowy" młyn na mocniejsze HW - moim zdaniem :)
bob_er 2016-12-11 21:14:45
Przyczyny zapóźnienia informatycznego w naszej części Europy widzę trzy:
- COCOM,
- siła nabywcza ludności na wschód od Łaby (tudzież jej brak),
- żelazna kurtyna czyli brak przepływu osób, kapitału, idei.
Oczywiście te trzy przyczyny można łatwo sprowadzić do jednej, ale nie bądźmy drobiazgowi.
end 2016-12-12 01:40:34
@xeen. Niespójnie wypowiadał się the fender i czasami miałem problem, jak interpretować jego słowa. Okazało się, że czasami robiłem to błędnie. Stąd może wrażenie niespójności w mojej wypowiedzi. Więc w dużym skrócie, aby było jasne co jest sednem sporu:
the fender napisał:
„...bo Atari później istniało praktycznie tylko w Europie Środkowej dzięki czyszczeniu magazynów cywilizowanego świata :)
Sorry, brutalnie. Ale taka jest prawda. Przy całej mojej sympatii do malucha”.
- Absurdalność tej tezy (mam nadzieję) dla większości oczywista więc odpowiedziałem:
„Sorry, taka nie jest prawda. Skoro sprzęt pochodził z zapasów magazynowych, to jakim cudem pojawiło się XEGS? Też wyprodukowano na początku lat 80., tylko utajniono zapasy magazynowe? Sytuacja była o wiele bardziej skomplikowana, wiec - z całym szacunkiem - najpierw zapoznaj się faktami zamiast wypisywać głupoty”.
- W zamian otrzymałem jakże merytoryczną i pełną kultury odpowiedź the fendera:
„@end: dobrego masz nicka (serio, to Twój nick?), kończ waść i wstydu sobie oszczędź”.
- Tym samym przenosząc dyskusję na poziom wzajemnych złośliwostek i sarkazmu. Fakt, poniosło mnie trochę, nie musiałem kontynuować w tym stylu, ale się stało…
Ostatecznie nie widząc szansy na przekonanie the fendera do skorygowania tej pierwszej jego wypowiedzi zakończyłem (jak mi się wydawało) temat akapitem:
„Szkoda tylko, że takie obiegowe opinie, jakie głosisz, są potem przez innych bezkrytycznie przyjmowane i powielane, tworząc mity mające niewiele lub nic wspólnego z rzeczywistością”.
end 2016-12-12 01:42:19
@the fender
The fender napisał: „ja kulturalnie próbuje odbić piłkę”.
Kulturalnie, czyżby??? Popatrzmy...
- „dobrego masz nicka (serio, to Twój nick?)”
- „kończ waść i wstydu sobie oszczędź”
- Trolluje mnie publicznie ktoś podpisujący się jako "end"
- ...bezkarnie (admini śpią) atakuje...
- ...nakarmiłeś trolla "end"
- ...goszczące taki indywidua i takich "dojrzałych...
Taa… mowa miłości. Nobel z dziedziny kultury murowany.
I jakim cudem ubzdurałeś sobie, że cię nienawidzę. Nawet cię nie znam! Nie mam powodu, aby cię nienawidzić. Starałem się tylko uświadomić ci błąd twojej wypowiedzi. Niestety, nie udało mi się trudno. Może moja próba była w nie najlepszym stylu, ale zauważ, że to ty, nikt inny, użyłeś pejoratywnych określeń w stylu „troll”, „indywidua” i to ty rozdmuchałeś ten spór do niebotycznych rozmiarów, zahaczając nawet o politykę.
***
Prośba do moderatora.
Jeżeli naruszyłem regulamin tego forum, to przepraszam, ale nie udało mi się nigdzie znaleźć regulaminu. Byłbym wdzięczny za wskazanie mi go. Jeżeli moderator uzna, że nie powinienem się dalej wypowiadać w sprawach Atari i podobnych, jeżeli uzna, że „sieję zamęt”, to zamilknę. Jest wiele innych forów, gdzie moje wypowiedzi nie są tak obierane. Nie jest moim celem skłócanie kogokolwiek z kimkolwiek ani wprowadzanie zamętu.
end.
bob_er 2016-12-12 07:52:58
Pomijając (nie)spójności w wypowiedziach. Wietrzenie magazynów nie ma wymiaru fizycznego (czytaj: naprodukowali sprzętu na początku lat 80tych i sprzedawali to przez 10 lat). Chodzi o wymiar logiczny. Linia XE była nieperspektywiczna (Atari robiło mało dodatków, w porównaniu do ST), nikt nie rozwijał tej linii. Sam sprzęt był sprzedawany na rynki ubogie, gdzie ST to był za duży wydatek. Pojawiło się XEGS, ale ten sprzęt od technicznej strony nie wniósł nic nowego. Jak to marketing często robią - próbowali sprzedać to samo w innym opakowaniu. Sama obudowa do XE jest tańsza w produkcji niż obudowa XL. Scalaki do XE produkowano gdzieś do lat 90tych, choć ich jakość spadała (gtia).
Wymieranie 8 bitów to był tręd uniwersalny. Która firma w połowie lat 80 nie miała 16bitowego sprzętu w ofercie, 5 lat później nie istniała (np. Amstrad).
the fender 2016-12-12 08:02:26
@bob_er: Amstrad przejął w 85 Sinclair Research Ltd., więc teoretycznie miał maszynę 16bit (QL). Ale i tak skończył jako producent sprzętu do odbioru tel.sat. :)
xxl 2016-12-12 08:35:59
a atari skonczylo jako 5 osobowa firma zyjaca ze sprzedazy praw do nazw. pewnie jest tez trolem patentowym.
the fender 2016-12-12 08:43:04
A nie myślałeś o patencie na nazwę "xbios" ? :)
xxl 2016-12-12 09:03:15
myslisz? bedzie z tego piniondz?
the fender 2016-12-12 09:15:34
kto wie? moze microsoft kiedyś chcieć sprzedawać komputery pod nazwą swoich konsol i mieć swojego biosa w nich :D
W sumie pin iondz niepewny, a i patent kosztuje przecież (nie mam pojęcia ile i po ilu latach wygasa).
xxl 2016-12-12 09:20:36
e, to nie... wole pewne lokaty. zainwestuje w 500+
the fender 2016-12-12 09:26:36
no taa. Nie cza rozszerzać do 1 mega ;)
Kaczor 2016-12-12 18:41:55
@Xeen - może masz racje, ale nie mówię o odtwarzaniu filmów HD w YT. Animacje flash maja takie wymagania że na procku wentylator się rozpędza.
xeen 2016-12-12 20:24:58
end, jedyny mi znany regulamin to zdrowy rozsądek. Na pewno nie będę moralizował bo nie mam do tego kwalifikacji i też miałem czasem coś tam za uszami (nerwy potrafią ponieść). Jak widzisz strona czasem się w pewnym sensie "sama" moderuje :)
Rastan 2016-12-12 20:37:16
the fender, xxl: nazwa xbios pewnie została już opatentowana. :) zdaje mi się, że był już xbios w ST.
the fender 2016-12-12 22:08:27
faktycznie Rastan... http://toshyp.atari.org/en/004.html
Nie wiedziałem, xxl-u tak mi przykro ;( (chlip chlip)
.
.
.
... ale zaraz, musiałeś wiedzieć :)
xxl 2016-12-12 22:14:10
a teraz jest tez na prawdziwe atari :-)
Tommy79 2016-12-21 10:39:28
Z oprogramowaniem na atari xe w europie rzeczywiscie bylo krucho po 86, bo w anglii byl to sprzet bardzo drogi i egzotyczny. To wlasnie w uk istnial najwiekszy rynek gier, to tam dobrze sprzedawaly sie c64 spectrumy i reszta i na nie robilo sie gry.Nawet na bbc micro:) To, ze atari xe niezle sprzedalo sie w niemczech nie bylo wystarczajacym argumentem za tym, zeby robic na 8bit atari powazne produkcje- duzo pieniedzy by to kosztowalo, a zarobek niepewny. Nad czym tu sie rozwodzic...