Prawdziwe Star Raiders II by Adam Wachowski 2016-12-12 17:45:01
W grudniu 2015 wielkim echem wśród miłośników Atari w Stanach
odbiło się opublikowanie nieznanej wcześniej, niedokończonej
kontynuacji Star Raiders napisanej w latach 80. przez
Arica Wilmundera, znanego m.in. z pracy w Lucasfilm Games.
No ale jak to – zapyta część z Was – przecież istnieje oficjalnie
wydany sequel tej gry, nazwany "Star Raiders II"? No właśnie,
historia tego tytułu jest nieco zagmatwana.
Zacznijmy jednak od przybliżenia pierwowzoru – gry mało u nas
popularnej, a będącej głównym sprawcą sukcesu 8-bitowego Atari w
pierwszych latach, "killer appem", który pociągnął za sobą
sprzedaż tysięcy egzemplarzy Atari 400 i 800 w USA. Gdy na rynku
pojawia się nowy sprzęt, głównym początkowym problemem jest baza
gier, w które można zagrać. Coś musi potencjalnych nabywców
przekonać i w przypadku małego Atari na starcie był to właśnie
tytuł Star Raiders, który ukazał się w roku jego premiery,
czyli w 1979.
Niedawno pisałem o historii gry Adventure na
Atari 2600, która w dużej mierze była przeniesieniem wcześniejszej
tekstówki na bardziej atrakcyjny, nowocześniejszy język gry wideo.
Tutaj mamy podobny przypadek, tzn. inspiracją dla twórcy była
popularna w latach 70. na komputerach mainframe'owych, czysto
tekstowa gra Star Trek, w której można było wcielić się w rolę
kapitana USS Enterprise walczącego z atakiem Klingonów. Doug
Neubauer, programista w Atari, postanowił stworzyć dynamiczną
grę akcji na jej podstawie. Nie chcąc wiązać rozgrywki z jednym
uniwersum, Neubauer zaczerpnął do gry elementy również z nowego
wówczas serialu Battlestar Galactica oraz z Gwiezdnych Wojen. A
fabuła została opisana tak, że bazy gwiezdne Federacji Atarowskiej
zostały zaatakowane przez flotę wrogich Zylonów i trzeba zniszczyć
wszystkie ich statki.
Ostateczny efekt pracy Neubauera był rewelacją jak na tamte czasy,
gra udanie połączyła elementy strategii i dynamicznej akcji, jako
jedna z pierwszych pokazywała pierwszoosobowy widok kokpitu i
dawała wrażenia lotu 3D oraz pojedynków w kosmosie – wszystko w
czasie rzeczywistym. Graczy nie zrażała nawet dość skomplikowana
klawiszologia.
Gra była powszechnie chwalona za dynamiczną, płynną rozgrywkę,
grafikę i efekty dźwiękowe (Neubauer wykorzystał swoją świetną
znajomość POKEY-a jako jeden z projektantów tego układu). W
sklepach sprzedających komputery standardowym obrazkiem stały się
egzemplarze Atari z odpalonym na stałe Star Raiders i ekranem
startowym prezentującym widok przelotu wśród gwiazd. Duża część
klientów kupowała wówczas 8-bitowe Atari tylko po to, by móc zagrać
w tę grę – na żadnym innym komputerze domowym ani domowej konsoli
nie było w tamtym czasie porównywalnej produkcji.
Przy okazji zainicjowała ona gatunek kosmicznych symulacji, który
potem znalazł rozwinięcie w takich klasycznych pozycjach jak
Elite i Wing Commander. Czasem w klasyfikacjach na
najważniejsze gry w historii jest umieszczana w czołówce,
przykładowo w 2007 roku znalazła się w pierwszej dziesiątce najważniejszych gier wideo
ogłoszonej przez komitet przy Uniwersytecie Stanforda, wśród takich
klasyków jak Tetris, SimCity, Civilization czy Doom.
Wróćmy teraz do Arica Wilmundera i jego pracy nad Star Raiders II w
czasie, gdy był zatrudniony w firmie Atari. W 1984 roku Wilmunder,
który miał już w swoim dorobku na małym Atari takie gry jak
Crush, Crumble and Chomp!, Gossip i gry z serii
Dunjonquest (w tym Temple of Ashai), dostał zadanie
przygotowania sequelu tej gry, mając już do dyspozycji 4-krotnie
większy kartridż w stosunku do oryginału (32KB zamiast ośmiu).
W tym czasie firma Atari miała kupione prawa do wydania gry na
podstawie filmu "The Last Starfighter" (polski tytuł: "Ostatni
gwiezdny wojownik") i stworzyła tak samo zatytułowany prototyp gry
– niestety film nie okazał się sukcesem kasowym i szybko zniknął z
kin. Podjęto więc decyzję, że po małych zmianach i poprawkach ta
produkcja zostanie sprzedana pod innym, bardziej komercyjnym
tytułem, jako "Star Raiders II". Grę ostatecznie wydano w
1986 roku, a w międzyczasie prototypowy plik "The Last Starfighter"
wyciekł na zewnątrz i gra jest znana u nas głównie pod takim
właśnie tytułem (listę różnic między tymi dwoma wariantami gry
można znaleźć tutaj).
Decyzję o przemianowaniu prototypu The Last Starfighter podjęto w
momencie, gdy projekt Wilmundera zbliżał się już do końca. Jego
prace wstrzymano, a dysk z niedokończoną "prawdziwą" kontynuacją
oryginalnego przeboju przeleżał w ukryciu przez ponad 30 lat. Rok
temu twórcy podcastu ANTIC przeprowadzili z nim wywiad i dostali w
prezencie zawartość roboczych dysków.
Gra pozostała dość wierna oryginałowi. Najważniejsze zmiany w
stosunku do pierwszej części:
- strzelać można nie tylko na wprost (mamy dodatkowy celownik)
- wrogie statki są rysowane w 3D zamiast w 2D
- mapka gry przestała być podzielona na sztywną siatkę sektorów,
stała się bardziej elastyczna, z możliwością powiększania
odpowiednich fragmentów
- możliwy stał się atak na planety i niszczenie baz umieszczonych
na ich powierzchni
- przejście w nadprzestrzeń jest trochę inne i przypomina lot z gry
Master of the Lamps
Prawie półtoragodzinny wywiad z Wilmunderem: link
Informacje o sterowaniu w grze: PDF
Wilmunder pisze o historii Star Raiders II: PDF
Notatki designerskie Wilmundera: PDF
Dokumentacja designu: PDF
Wątek na Atari Age: link
Strona poświęcona oryginalnej grze Star Raiders: link
Manual oryginalnej gry: link
VrmasterBighousefullgames 2016-12-12 20:07:17
.. fajne ,a jest na VR? larek 2016-12-12 20:33:07
Ciekawa historia. Dzięki. Adam 2016-12-12 20:42:27
@VrmasterBighousefullgames: chyba nie ma, ale może się jeszcze pojawi taka wersja? :) Podejść do remake'ów było kilka. Np. aktualny właściciel praw do marki Atari próbuje robić kasę na wydawaniu nowych gier pod starymi, niegdyś nośnymi tytułami i w 2011 roku opublikował grę "Star Raiders" na PS3, Xboxa 360 i pecety, niestety podobno nudną i słabą: https://www.youtube.com/watch?v=TXpm-JGzpu0 IRATA4 2016-12-12 22:19:11
Słaba ta nowa wersja , stara lepsza ,no chyba że by naprawdę zrobili extra grafikę ,w innym wypadku wyobraźnia działa lepiej ,no albo w słabej grafice (znośnej) i na VR:-). Trophy 2016-12-12 23:37:02
Zaletą The Last Starfighter była prostota. Tutaj trzeba bardziej się zaangażować, ale... Wygląda ciekawie. xeen 2016-12-12 23:47:13
Jest kilka ciekawych pomysłów - np. przelot nad planetą. Ale gameplay wygląda deko słabiej. Yosh 2016-12-13 00:58:23
Z linków najlepszy jest
http://www.sonic.net/~nbs/star-raiders/docs/
czyli manual pilota
przy pełnym wczuciu Star Raiders I to miazga... jest genialny... ma najlepszy przelicznik radochy na kilobajt (to chyba 8kb?)
Jest też związana z tym fajna historyjka... SR to moja (jak narazie - chłe chłę) jedyna nagroda w konkursie Atarowym. Pamiętam jak dziś, jak byłem zawiedziony że to nie Last Star Fighter (pseudo dwójka SR).. aż mi było wstyd siebie, mam nadzieje, że Kaz nie zauważył...... no ale przyjąłem nagrode, w końcu to mój PIERWSZY zachodni cardridge...
Odpaliłem, dałem szanse... i o ja ***** jak dobrze, że los bywa figlarny...... na party bywam rzadko, na screenach wygląda to średnio. Jak sobie pomyśle że istniała realna szansa że nigdy bym się nie zakochał w tej perełce...
Pamiętam jak zazdrościłem Elite na inne maszynki, niech się ****, oryginał był na Atari,, w 79' !!!!
Jak widać, ja LUBIĘ tą grę :D BTW ktoś zna jakaś wersje + ? która by szybciej działała (mając atarii o wiekszym ramie) Montezuma 2016-12-13 19:46:52
Interesujący artykuł. Ciekawe czemu "Star Raiders" nie zdobyła w Polsce popularności, podobnie jak "M.U.L.E.". Za trudne? Xxl 2016-12-13 20:40:34
Probowalem obejrzec tego gwiezdnego wojownika... Adam 2016-12-13 21:00:12
@Montezuma: Podejrzewam, że wśród powodów można wymienić: - względne zestarzenie się gry - zanim komputery Atari pojawiły się w Polsce, zdążyły już powstać atrakcyjniejsze wizualnie tytuły, chociażby Rescue on Fractalus i wspomniany The Last Starfighter, a użytkownicy innych komputerów mieli np. Elite - trudność grania bez znajomości znaczenia klawiszy, kłaniał się częsty brak jakiejkolwiek instrukcji... Adam 2016-12-13 21:22:57
@XXL: No i jak wrażenia? :) Bo ja widziałem tylko trailer. Film jest łatwo dostępny na YT, można go obejrzeć np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=TopA0ROYviw
A, w połowie zeszłego roku pojawiła się informacja, że ma powstać serial “The Starfighter Chronicles”, luźno nawiązujący do tego filmu i wykorzystujący rzeczywistość wirtualną: tzn. część scen miałaby być dostępna dla widzów używających zestawów VR. xeen 2016-12-13 21:34:05
Jak miałem 12 lat to film mi się podobał. Potem obejrzałem jak miałem 2x lat i mi się nie podobał :) xxl 2016-12-14 08:26:11
@Adam: dla mnie za ciężki. GadZombiE 2016-12-16 19:46:51
Nie przepadam za takimi grami, ale ta wygląda niesamowicie! Prawdziwe kosmiczne 3D w 1984 roku! tdc 2016-12-23 04:35:57
Ja od zawsze uwielbiam tę grę!
Na Atarimanii ta gra ma wynik 7.7/10 (ponad 6 tys. głosów) http://www.atarimania.com/game-atari-400-800-xl-xe-star-raiders_4992.html To genialny wynik, jak na jedną z pierwszych gier na Atari (1979), mamy rok 2016, masę nowych gier, a ta się trzyma!;) To nie do uwierzenia, ta gra to tylko 8kb!!
Na moich wykładach porównuję to do pecetowego sterownika myszki, który jest dużo większy i robi setki czy też tysiące razy mniej rzeczy niż ta gra :D (przypominam, że ta gra na końcu tekstem podsumowuje osiągnięcia gracza!)
Gdy byłem studentem to grałem w tekstowego Star Treka w wersji pawie pecetowej tzn. na Atari Portfolio. Gdy miałem wykłady z procesów stochastycznych itp. atakowały mnie szwadrony Klingonów, była to ze sporym prawdopodobieństwem gra wzorowana na omawianej w tym artku.
A poza tym wszystkim w dawnych czasach Atari, pojawił się nawet komiks Star Raiders!;)
Z filmiku Star Raiders II to walka z myśliwcami wydaje się znacznie uproszczona w stosunku do wersji z 1979, bo tam walka była w prawdziwym 3D, tutaj jakoś niemrawo się kręcą w kółko...