Właściciel i wydawca czasopisma "Astronomia"
Mariusz Kulma
jest nie tylko wielkim pasjonatem astronomii, ale również
miłośnikiem sprzętu Atari. Nie mogło się zatem skończyć inaczej niż
ożenkiem tych dwóch zainteresowań na łamach pisma. Na razie jest to
mały konkurs z Atari w tle, ale kto wie, co przyniesie
przyszłość.
W najnowszym numerze "Astronomii" (1/2018, numer 67), którego
okładkę widzicie powyżej, na stronach 94-97, można zobaczyć
prawdziwy listing programu dla Atari XL/XE, jak za starych, dobrych
czasów, gdy takie listingi publikowało się w prasie. A towarzyszą
temu piękne zdjęcia Atari 130XE, 800XL i logo AtariOnline.pl.
Nasze logo i wspomnienie o serwisie AtariOnline.pl nie pojawiło się
bez przyczyny, ponieważ wykonanie konkursu zostało zlecone "naszym
ludziom". Inicjatorem i koordynatorem konkursu był
Tomasz "TDC"
Cieślewicz, ale clou konkursu czyli program dla Atari napisał
Paweł "Pirx" Kalinowski, nota bene dyrektor IT firmy
produkującej serwery dla przemysłu kosmicznego. Listing do druku
przygotował
Paweł "QTZ" Kuczmański.
Nie będę zdradzał o co chodzi w konkursie, odsyłam po to do pisma,
które już jest albo na dniach będzie dostępne w Empiku, albo na
profil
fejsbukowy lub
stronę internetową
pisma. No i warto wspomnieć, że są ciekawe nagrody. Można wygrać
lornetkę Nikon albo roczną prenumeratę pisma. Do dzieła!
Zacytuję tutaj fragment opisu konkursowego, napisanego przez
Mariusza Kulmę i Marię Pacholak-Cybulską, ponieważ te wspomnienia
nie są nam obce:
"A gdybyśmy cofnęli się w czasie... tak na chwilę...Późne lata
80. i lata 90. Pewex, giełda na Grzybowskiej w Warszawie, dzieciaki
i młodzież zapatrzona w monochromatyczne ekrany przy 8-bitowych
maszynach. Co poniektórzy szczęściarze mogli korzystać z kolorowych
monitorów. Inni podłączali się do telewizorów, narażając się tym
samym pozostałym domownikom.
Przeważająca grupa ówczesnych użytkowników komputerów to zapaleni
gracze. Byli i tacy, którym to nie wystarczało i sięgali po
branżowe czasopisma, do których dostęp również był utrudniony.
Wybór ograniczał się jedynie do kilku tytułów, ale to nie
odstraszało prawdziwych pasjonatów. Strony wypełnione po brzegi
poradami, wywiadami, nowościami ze świata technologii. Kto pamięta,
ten wie, jak te magazyny pochłaniało się wówczas z wypiekami na
twarzy."
A przy okazji spis treści nowego numeru. Taki mały reklamowy rewanż
dla Mariusza za reklamowanie nas w swoim piśmie i za podzielenie
się zdjęciami i wykonanie zwektoryzowanej wersji loga
AtariOnline.pl. Przyda się, dziękujemy!