Film „Gry, użytki – co dla Ciebie?” by Adam Wachowski 2018-12-10 21:10:25

W minioną sobotę odbył się uroczysty pokaz premierowy tego filmu dokumentalnego, a dzisiaj prawie dwugodzinny materiał został udostępniony w sieci. Zainteresowani niech przygotują się na powrót do przeszłości, do czasów powstania, wzlotu i upadku giełd komputerowych...



Scenariusz, reżyseria, montaż:
Marcin Kiendra

Produkcja – LOADING:
Marcin Kiendra
Michał Labocha
Marek Pańczyk
Hubert Studniarek

Zdjęcia:
Marcin Kiendra
Michał Labocha
Roman Sołowiej
Łukasz Untershuetz

Partnerzy: Savethefloppy.com, Pixel – Kultura gier video
Postprodukcja dźwięku: Bartosz Gajdarski – www.soundit.pl
Wsparcie produkcji: Michał Kita, Marcin Kita, Tomasz Wójcik, Muzeum gry i komputery minionej ery we Wrocławiu
Czołówka: Dariusz Rogalski – dariuszrogalski.pl
Muzyka: Lukhash i Yerzmyey
mav 2018-12-10 22:08:39

Jak na film, którego bazą są wywiady / wypowiedzi, to w niektórych przypadkach jakość dźwięu jest katastrofalna i to przecież nierzadko wtedy, kiedy rozmówcy mają przypięte mikrofony. Nie wiem co poszło nie tak, ale coś poszło bardzo nie tak. Zresztą słychać podjęte próby ratowania dźwięku.

Poza tym jak znajdę czas to przejrzę całość na pewno, bo sama treść interesująca.

Adam 2018-12-10 22:22:35

@mav: nie wiem, o które dokładnie fragmenty Ci chodzi, ale część wypowiedzi była rejestrowana podczas Pixel Heaven, z hałasem w tle.

mav 2018-12-10 22:35:00

Chociażby wypowiedź w 4:50. Jest najgorsza jakościowo ze wszystkich jakie widziałem :)
P. Ryszard Chojnowski - także srogo czyszczony w post.
Tak samo 7:38
To o czym mówisz z hałasem w tle, właśnie nie jest tak złe. Abstrakcyjnie dość :)
To oczywiście czepiactwo z mojej strony, jednak jak na film (chyba z budżetem) to spore niedociągnięcie

Adam 2018-12-10 22:44:05

To była oddolna inicjatywa, a nie film z budżetem...

mav 2018-12-10 23:06:06

Mówię to tylko po to, by autorzy ewentualnie zwrócili uwagę na to i w przyszłości poprawili :)

Co do budżetu to pewności nie miałem, stąd nawias. Pamiętam, że jakaś zbiórka na wywiady kiedyś była. A jeśli Lektor Knapik zapowiedział za free, to tym większy dla niego szacun, bo świetnie oddał klimat czasów :)

Kiender 2018-12-10 23:27:12

Dzwiek był nagrywany markowym sprzętem można by rzec profesjonalnym. Były 3 mikrofony jednocześnie ale niestety zebrały oprócz rozmówców tez całe tło w postaci szumu wentylacji, rozmów z innych pomieszczeń, grającej gdzieś muzyki itp. Surowy materiał był wiec dość zanieczyszczony a nasz zawodowy dźwiękowiec robił z nim porządek. Tak mogło być lepiej ale niestety bojowe warunki nie pozwoliły. Polecam słuchać na głośnikach nie słuchawkach bo wtedy jest duzo lepiej.

xeen 2018-12-11 06:24:39

ciekawe co porabia "Łysy" z giełdy wrocławskiej - tyle lat przy Atari :)
Nie znałem gościa, ale miał stoisko naprawdę długo po tym jak Amiga zchodziła z giełd wypierana przez PC.

moim znajomi, rówieśnicy w latach 90 kupowali polonezy handlując na giełdzie i tylko w weekendy. To były poważne pieniądze w pewnym kresie.

Pamiętam też we Wro stanowisko Atari- tam ludzie reklamowali głównie Jaguara i Falcona - wyglądali na zapaleńców - może po prostu to była ich praca... Tam grałem w Radiena i Tempesta 2000 na Jaguara

Swego czasu na giełdzie ukradli mi portfel. Ogłoszeniiowiec z mikrofonem powiedział mi, że złodzieje mają kodeks i zabierają kasę, a dokumenty zostawiają przy śmietniku. Dokumenty przy śmietniku znalazłem! Wtedy jeszcze nie kradli dowodów aby brać kredyty ... na sczeście

miś koral gol 2018-12-11 10:25:41

strona wam nie hula, błąd 404 na każdym innym odnośniku

Kaz 2018-12-11 12:33:05

Xeen - Łysego też pamiętam, a parę lat temu gdzieś go widziałem na ulicy we Wro, ale nie było możliwości podejść i zagadać, szedł z dzieckiem, a ja jechałem autem. To stoisko z Falconem i Jaguarem to zapewne Atar System?

Odyn1ec 2018-12-11 12:48:00

z niemiłych wspomnień giełdowych - płaciło się za nagraną dyskietkę i bywało, że gra normalnie zajmująca dwie była podzielona np. na 10, dobrze, jeśli była w całości...

Kaz 2018-12-11 16:25:37

Warto dodać, że premiera filmu odbyła się w normalnym kinie w dużym mieście, co jest rzadko spotykane w przypadku tak niszowych, nerdowych produkcji.

W kinie Elektronik w Warszawie było około 200 osób, cała sala prawie pełna, to robiło wrażenie. Gratulacje dla Marcina Kiendry i reszty chłopaków z Loading za ciężką, charytatywną pracę nad tym dokumentem i świetny efekt, który osiągneli! Odebrali zasłużone brawa od publiczności.

m 2018-12-11 18:42:56

Dziś jest to samo w internecie, tylko narzędzia się zmieniły, strony gdzie za dostęp do plików trzeba płacić, a legalność samych plików budzi spore wątpliwości

ZbyniuR 2018-12-11 21:45:59

Moim zdaniem momenty gdy nie słychać co mówią nie wynikają z mikrofonu tylko z montażu, tzn zaczynają mówić zanim ucichnie głośna muzyka z przerywnika.

MDW2 2018-12-11 23:30:50

Obejrzałem z duuużą przyjemnością. Fajnie, że nie zabrakło Kaza. Nie wyobrażam sobie takiego filmu bez Kaza. :)

Ja też pamiętam Łysego z wrocławskiej giełdy. Faktycznie bardzo długo miał stoisko z softem dla Atari. Gdy przestał się już pojawiać to zawsze miejsce w którym zwykle się rozkładał kojarzyło mi się z Atari i mimo wszystko za każdym razem zerkałem tam czy może znów się pojawił... :)

xeen 2018-12-12 12:58:10

kiedy premiera w TV - na jakimś kanale z historią? :)

Rastan 2018-12-12 14:28:45

Bardzo ciekawy film. Mogę dodać od siebie informacje dotyczące giełd w Katowicach. Osoba, która je przedstawiała na filmie nie powiedziała wszystkiego, a w zasadzie zaczęła dopiero od pewnego momentu. Pierwsze dwie giełdy, które pamiętam to giełda w szkole podstawowej nr 23 przy ulicy Sokolskiej (to szkoła obok Super-jednostki). Odbywała się ona w soboty w godzinach popołudniowych (chyba od 13-18). Równolegle działała giełda w domu kultury huty Baildon, która odbywała się w niedzielę od godziny 8 albo 9 do 13 lub 14. Giełda ze szkoły podstawowej nr 23 po jakimś czasie (około dwa lata) została przeniesiona na ul. Jagielońską do tzw. "Domu związków zawodowych", a następnie do DOKP, ale odbywała się również w Spodku.
Natomiast dwie pierwsze giełdy, które odwiedziłem (w roku 1985 albo 1986, również już tego dokładnie nie pamiętam) to były giełda w Krakowie (nie pamiętam już niestety gdzie) oraz giełda w Chorzowie (chyba był to Chorzów Batory). Później, uczestniczyłem już tylko na giełdach w Katowicach.

jmp $E477 2018-12-13 14:38:38

A skoro już piszemy o Katowicach, to warto wspomnieć jeszcze o Zabrzu i Chorzowie. W Zabrzu giełda była na ul. 3 Maja (Guido - wtajemniczeni wiedzą, o sssso chozzzi :-)) W Chorzowie na ul. Truchana istniał mój ulubiony sklep komputerowy prowadzony przez PUH Atares. Wypady autobusem linii „6” do Ataresu w styczniowe soboty przy minus 20 stopniach - bezcenne ;-) Pozdrowienia dla bywalców.

rosomak 2018-12-14 06:34:04

Katowice i Zabrze dobrze pamiętam, w Zabrzu miałem stoisko z ataryną, co niedzielę zapylałem ze sporą torbą, anteną jako maszt do reklamy :-) a w drugiej ręce ruski tv chyba junost czy jakoś tak, bardzo ciężki, dorobiłem się nawet dwóch ca2001, pamietam jak tam waliło fajkami, można było się na tydzień opalić do przodu, w sobotę runda do Katowic do domu związkowca na zakupy jakiś nowości, cały weekend zajęty ale się chciało, kto tam handlował nie wiem ale chyba były tam konkretne osoby ze sceny

MKM/Lamers 2018-12-15 10:33:31

Bardzo fajny dokument:) Dzięki!

miś koral gol 2018-12-28 00:37:11

fajny film, jest klimat, jest moc

tdc 2019-01-01 22:32:31

Byliśmy na premierze. Mi się bardzo podobało ;) Sporo osób poznałem, sporo spotkałem ;)

A w filmie niestety brakuje bardzo wielu bardzo istotnych rzeczy (zgłosiłem to komu trzeba) przykładowo gdzie jakakolwiek informacja o demoscenie? Commodore'owcy twierdzą że ich demoscena zaczęła się na giełdzie. Właściwie nie ma nic o tym, że giełdy miały niekomercyjny wymiar (nie wspominając o tym że pierwsze giełdy również nie były handlowe, ale właściwie pełniły rolę społecznościową - nic o tym autorzy nie mówią, widocznie nie dotarli do kogoś kto to pamięta, trzeba było pisać do mnie :P). Przez cały czas istnienia giełd, pełniły one rolę miejsc spotkań, powstawania różnego rodzaju projektów itp. - w dobie gdy nie wszyscy mieli telefon (stacjonarny!), było to coś co dziś pełni internet. To tak ważne, że choć 2 zdania by się o tym przydały.

Do tego dochodzi właściwie kompletne pominięcie opisu giełd śląskich, w tym dla nas najważniejsi ludzie sceny Atari: Tomasz Liebich, Muro, Paskud itp. którzy działali prężenie na śląskiej giełdzie ;) Kawał historii zasługującej na odrębny film!


Pozdrawiam ekipę twórców, dziękujemy za taki film, pierwszy tego typu w Polsce! ;)