atarionline.pl Wywiad z Rolandem Pantołą by Vicek - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

  1.  
    Hej,
    Trafiłem właśnie na taki materiał:

    ->link<-

    Ciekawa lektura.
    • 2: CommentAuthorkade
    • CommentTime11 Nov 2017
     
    Bardzo fajny wywiad. Skromny czlowiek z Pana Rolanda :) Chyba nie ma swiadomosci ile ludzi pamieta jego gry :)
    • 3: CommentAuthorAdam
    • CommentTime11 Nov 2017
     
    Ciekawy wywiad, dzięki za podzielenie się linkiem :)
  2.  
    Nie za ma co... Idę zalegnąć pod gwiazdami, żeby z kosmosu pobrać jakieś dobra.
    • 5:
       
      CommentAuthorEnjo
    • CommentTime12 Nov 2017 zmieniony
     
    Świetny wywiad i dzięki za linka. Bardzo lubię czytać, jak to zeszmaciła się branża programisty komputerowego, bo daje mi to potwierdzenie własnych spostrzeżeń. Wygląda na to, że od czasu powstania branży namnożyło się tylu pasożytów ustalających struktury kontroli, że realizacja własnych pomysłów możliwa jest już jedynie po otwarciu własnej firmy.

    Z tymi gwiazdami to faktycznie śmieszne. Taka jego interpretacja, ale ja mogę powiedzieć tak samo, że pomysły przychodzą mi do głowy, gdy odejdę od komputera, położę się na kanapie i odetnę się na chwilę od świata. Dzięki temu do mózgu dochodzi mniej impulsów, więc ma więcej mocy obliczeniowej na myślenie abstrakcyjne.
    • 6: CommentAuthorArti
    • CommentTime12 Nov 2017
     
    No tak.Pasja geniusza otarła się o życie.Tego się nie ominie.Bo jeść się chce.No ale kto wie może kiedyś na sv2k??? doczekamy się nowej rodzynki od Rolanda :)
    • 7:
       
      CommentAuthorEnjo
    • CommentTime14 Nov 2017 zmieniony
     
    Śmieszne są dla mnie 2 rzeczy:
    Dzień przed tym jak mgr inż. zamieścił link do wywiadu, czytałem o grach Rolanda na PC. Drugą rzeczą jest to, że akurat szukam biurka pod komputer i jak przeczytałem wywiad, pomyślałem sobie, że fajnie by było mieć biurko z autografem Rolanda Pantoły :)
    Niestety 90 stopniowe kąty przy krawędzi, na której kładłbym ręce to dla mnie no-go.
    • 8: CommentAuthor0xF
    • CommentTime6 dni temu
     
    Wow! Człowiek renesansu.
    Samo AD 2044 było sporym dokonaniem. Do głowy by mi nie przyszło, że zaczął je robić z magnetofonem.
    A potrafi też robić grafikę 3d na PC i meble.
    Pełen szacunek!
    • 9: CommentAuthorzijacek
    • CommentTime5 dni temu
     
    Za Sentinel'a szacunek i wielkie dzięki. Jak dla mnie ta giera jest przezacna. Ileż ja godzin nad nią spędziłem. Moim zdaniem bije Mysta i wszystko co jest w tym gatunku.
    • 10:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime5 dni temu
     
    Miałem okazję poznać kolegę Rolanda Pantoły na Digital Dreamers, gdzie był ogromny plakat poświęcony jego grze;)

    Bardzo miło się nam rozmawiało, nie mogłem go (i jego koleżanki) puścić z pustymi rękami więc dostali prezenty VIP;)
    • 11: CommentAuthorz80
    • CommentTime5 dni temu
     
    Był też kiedyś wywiad z panem Rolandem Pantołą w Tajemnice Atari 5/93. Wspominał wtedy, że do tworzenia gier zainspirowało go też Robbo Janusza Pelca. Fajnie by było przeczytać jeszcze kiedyś jakiś wywiad z kimś kto tworzył w Rzeszowie Avalon/Tajemnice Atari. W Gamblerze 5/95 jest wspomniane, że panowie Janusz Pelc, Janusz Wiśniewski i Maciej Miąsik spotkali się w Centralnym Klubie Studentów Politechniki Rzeszowskiej, podejrzewam że około 1986/1987 roku...
    • 12:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime4 dni temu
     
    Kurcze jak dla mnie cała seria tzn A.D 2044 którą poznałem jako ostatnią WŁADCY CIEMNOŚCI -gralem ja i wszyscy dookoła ,pierwsza plansza i szczęka na podłodze -taka grafika na Atari ,niebo ,drzewa,brama do nieba a ja mogę się przemieszczać, szukać i wchodzić w interakcje ,to było to ,później poznałem Klątwe którą ciężko było zdobyć a jak już się udało to kasetę wkręciło w pizdu ...w sumie w klątwę to dopiero na emulcu zagrałem ...no teraz mogę sobie na Atari odpalić :-) .Podlinkujcie nasze posty ,niech ten człowiek się dowie że przyczynił się do popularności Atari w naszym kraju , Atari bez tej serii gier było by dość ubogie ...
  3.  
    O dziękuję za wywiad. Życzyłbym sobie, żeby tacy pomysłowi twórcy jak pan Roland tworzyli gry, a nie ci co teraz je robią. Błyskotliwe gry pana Pantoły dziś już by szły pod prąd głównemu nudnemu, prymitywnemu mainstreamowi growemu. Szkoda, że rządzą popyt, pieniądze, prymitywizm (brutalny rynek), gdzie nie liczy się teraz pomysłowość.
    Tak czy siak bardzo lubię to pierwsze Gabi, więc miło było poznać historię tych gier. Ogrywałem też Władcę za dzieciaka. Miło powspominać.
    • 14: CommentAuthorvicek
    • CommentTime2 dni temu
     
    Wysłałem Panu Rolandowi Pantole maila m. in. z linkiem do tego tematu. Być może zainteresuje Was odpowiedź, jaką otrzymałem:

    ->link<-
    • 15: CommentAuthormono
    • CommentTime1 dzień temu
     
    Heh. Pan Roland okazało się nie nadaje się do tworzenia gier, bo jest mało komunikatywny :) Boże kochany. Wątpię czy chciałbym pracować w takiej firmie.
    • 16: CommentAuthorAtaripuzzle
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     
    Każde dziełko pana Rolanda miało sporo walorów a niektóre były od początku legendarne. Mi się podobało, to że widać było używanie mózgu, były jakieś problemy, zagadki, problemy logiczne, i wreszcie przygodówki , ale to wszystko nie wróży dochodów, wiadomo jakie gry są teraz popularne. Z sarkazmem powiem: Lepiej zrobić jakiegoś prymitywnego fps-a, pomiatać pracownikiem, przyjąć świeżaka, a na odczepnego powiedzieć jest pan nie komunikatywny. Mogli się wymigać przynajmniej nie w taki obraźliwy sposób.

    Ale tak jak mono napisał, lepiej nie pracować w takiej firmie, gdzie nawet rekrutujący nie wiedzą o co biega, i dopiero wyszli spod cycusia
    • 17:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime1 dzień temu
     
    ... będzie jeszcze na małe Atari przynajmniej jedna porządna gra ,wiem co mówię :-).
    • 18:
       
      CommentAuthorEnjo
    • CommentTime1 dzień temu
     

    Ataripuzzle:

    Z sarkazmem powiem: Lepiej zrobić jakiegoś prymitywnego fps-a, pomiatać pracownikiem, przyjąć świeżaka

    Mój kolega, który w pewnym momencie życia stał się Wielkim Managerem, opowiadał mi, że jak on "zarząda firmą" to przyjmuje tylko "pokornych" pracowników.

    Nie liczy sie własne zdanie i kreatywność, tylko uległość. Stąd stwierdzenie o braku komunikatowyności.
    • 19:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     
    Kurcze jak dla mnie cała seria tzn A.D 2044 którą poznałem jako ostatnią WŁADCY CIEMNOŚCI -gralem ja i wszyscy dookoła ,pierwsza plansza i szczęka na podłodze -taka grafika na Atari ,niebo ,drzewa,brama do nieba a ja mogę się przemieszczać, szukać i wchodzić w interakcje


    Racja, A.D.2044 na Atari było świetne, zaskakiwało grafiką, humorem, itp.
    Za to wersja pecetowa nie udała się panu Rolandowi. Dowody można znaleźć choćby w komentarzach do tej gry na stronie GOG.COM.
    • 20: CommentAuthorvicek
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     
    Nie tyle wersja na PC się nie udała, co zastosowane tam rozwiązania bardzo mocno się zestarzały. Wówczas była to prawdopodobnie najbardziej zaawansowana technologicznie polska gra, pierwsza wydana na 2 CD, o ile się nie mylę druga działająca wyłącznie pod Windowsem, w dodatku wykorzystująca trójwymiarowe środowisko i bogato animowana. Problemem był pixel hunting i niezbyt funkcjonalne ustawienie zbliżeń na poszczególne miejsca oraz punktów przejścia pomiędzy lokacjami. W tych czasach te wady nie doskwierały tak mocno (bo też gry często się z nimi borykały), obecnie czynią jednak grę mało grywalną.

    Prawda jest taka, że zdecydowanie lepiej próbę czasu zniosły klasyczne dwuwymiarowe przygodówki z ręcznie rysowaną grafiką niż te wykorzystujące grafikę 3D (zwłaszcza z początku i połowy lat 90.), z węzłowym sposobem przemieszczania się pomiędzy lokacjami. Oczywiście zdarzają się wyjątki od reguły.

    Jeśli chodzi o humor, to zgadzam się - wersja na Atari jest pod tym względem lepsza, w nią wciąż gra się wyśmienicie.
    • 21:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime1 dzień temu
     
    @vicek - masz rację. W sumie przypomniało mi się jakie ta gra robiła wrażenie kiedyś, na jakiś targach w moim mieście. Grafika miażdżyła, wydawało się jakby brało się udział w samym filmie. :)
    Znacznie później dowiedziałem się, że była ona prerenderowana więc interakcji "realtime" specjalnie nie było...

    Mimo wszystko szacunek dla p. Rolanda za "rzucenie się" na takie nowości wówczas.
    • 22: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime18 godzin temu
     
    Na jakiejś growej imprezie rozdawali Klątwę na kasetach i to była moja pierwsza gra z "tej serii". Później regularnie odwiedzałem Mirage-a :) Wersje na Atari wspominam bardzo miło - chyba pierwsze tak rozbudowane i profesjonalnie zrobione polskie (i ogólnie) gry i do tego na kasecie. Niedawno miałem okazję trochę pograć...

    Wersję A.D.2044 na PC mam z Gamblera, gra mi się podobała, jedyne zastrzeżenie, to nie były kwestie techniczne, a to, że w grze było dość pusto - nie było żywych postaci... a nieliczne roboty przypisane do lokacji, przez to wiało chłodem, ale gra była ciekawa. Dodanie żywych niezależnie poruszających się postaci z pewnością byłoby trudne do realizacji przy pre-renderowanej grafice, która na tamte czasy była jednak na wysokim poziomie. W innych produkcjach postacie, jeżeli nie wstawiani aktorzy, to przeważnie źle wyglądały, szczególnie włosy, stąd przypuszczam wybór padł na roboty...

    Reah czy Schizm niestety widziałem tylko wersje demo... Sentinela kupiłem chyba zbyt późno... cały czas czeka na odpowiedni moment, który być może niedługo nadejdzie :)

    Bardzo fajnie przeczytać rozmowę z Rolandem Pantołą, mam nadzieję, że powstaną kolejne gry z mnóstwem łamigłówek :)
    • 23:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime13 godzin temu
     
    Tak to z powodów technicznych.
    • 24: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime8 godzin temu zmieniony
     
    Nie napisałem, że było to niemożliwe, tylko trudne. Nie śledzę nowości na PC, czy konsole, ale jeszcze w produkcjach sprzed kilku lat problem dobrze zrobionych włosów występuje. Przy użyciu narzędzi 3D bez użycia Motion Capture bardzo trudno przedstawić naturalne ruchy. Nałożenie nagranych postaci byłoby możliwe, tu pewnie zaważyły kwestie finansowe, jednak największym ograniczeniem był nośnik i moc komputerów graczy. Gra była uruchamiana z płyty, a zajmowała dwie, przeważnie nie było aż tyle miejsca żeby uruchomić tak dużą grę z dysku. Na nakładanie drugiej warstwy filmu z pewnością brakowało mocy, a przy korzystaniu z płyty odczyt kilku dużych plików nawet dla nowocześniejszych urządzeń nie jest wskazany. Prerenderowane sekwencje były więc na płytach dla każdej lokacji wielokrotnie powtórzone w całości z większymi lub mniejszymi różnicami, tak, aby uwzględnić zmiany zachodzące w grze pod wpływem interakcji z graczem. Ponieważ były to dwie płyty rozmieszczenie plików i podział rozgrywki też miały znaczenie.

    Więc w tym przypadku raczej trzeba mówić o pewnym kompromisie, choć wynikającym z ograniczeń zarówno budżetowych jak i technicznych, przy czym tych drugich bardziej po stronie ówczesnych odbiorców.

    Tak przynajmniej ja to widzę.

    To mi nasuwa myśl, że jeżeli zachowały się pliki żródłowe animacji mogła by powstać unowocześniona i rozbudowana wersja :) Która mogła by być oparta na podobnym, lub całkiem innym silniku, przy zachowaniu wyglądu oryginału :) Gdzie oprócz androidów można by spotkać kogoś żywego :)
    • 25:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime5 godzin temu zmieniony
     
    Jeszcze dużo później na pecetach postacie nie miały włosów nie dlatego, że taka była wizja - wprost przeciwnie wizja była inna, ale osiągnięcie dobrze wyglądających włosów na głowie było albo niemożliwe, albo zbyt kosztowne (w sensie że nie może najwięcej mocy z całej gry zżerać tak nieistotny element graficzny). Dlatego bohaterowie jakimi graliście nie mieli włosów bo to było najlepsze wyjście:P

    Łysinę lub prawie łysinę było łatwiej zrobić :P
    • 26: CommentAuthormav
    • CommentTime2 godzin temu
     
    Myślę, że mniej czasochłonne byłoby odtworzenie mapy na nowym silniku, niż używać tego prehistorycznego i go odmładzać :)
    Przy okazji pozbyć się wszystkich bolączek technicznych.