atarionline.pl
atarionline.pl Atari
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Translate to RSS RSS
Silly Venture 2k17 – oficjalna strona i pierwsza invitka! z 2017-07-04 22:52 (12)
Reedycje książkowe Retronics – aktualne wieści z 2017-07-01 19:16 (0)
Ironia 2k17 już wkrótce! z 2017-06-27 19:48 (12)
Vladimir Zúñiga – ilustracje inspirowane Atari z 2017-06-24 20:54 (28)
Gry w Mad-Pascalu z 2017-06-20 22:48 (23)
Rain of Terror – edycja kolekcjonerska z 2017-06-16 22:46 (3)
Bad Apple na małe Atari – kolejne wersje z 2017-06-11 23:21 (26)
Magazyn FLOP nr 60 z 2017-06-07 23:47 (14)
Outline 2017 z 2017-05-30 17:47 (13)
Pixel Heaven 2017 i nowy numer Top Secret! z 2017-05-26 04:07 (31)
Pixel Heaven 2017 i komputery złotej ery z 2017-05-25 00:32 (22)
Gotowy Gunfright i zapowiedź Skool Daze! z 2017-05-21 21:26 (23)
Noc Muzeów 2017 z 2017-05-19 14:44 (2)
Nowy RECOIL v4.0.0 z 2017-05-17 21:35 (5)
WAP-niak 2017 – wyniki i prace z 2017-05-14 17:27 (65)
WAP-niak 2017 i inne aktualne wydarzenia retro z 2017-05-12 13:10 (9)
Impreza retro w Okunince z 2017-05-10 19:52 (2)
WAP-niak 2017 – zapraszamy! z 2017-05-05 12:36 (50)
W czerwcu będzie Decrunch 2017 z 2017-05-02 18:22 (4)
Wyniki konkursu BASIC Tenliners 2017 z 2017-04-26 23:35 (9)
«« nowszestarsze »»

Pomocnik/Helper
Gry/Games

Katalog gier

Opisy gier
Frogs opisał Xeen (0)
Choplifter! opisał Urborg (0)
Joust opisał Urborg (16)
Commando opisał Urborg (35)
Mario Bros opisał Urborg (13)
Xenophobe opisał Urborg (34)
Robbo Forever opisał tbxx (16)
Kolony 2106 opisał tbxx (0)
Archon II: Adept opisał Urborg/TDC (9)
Spitfire Ace/Hellcat Ace opisał Farscape (7)
Wyspa opisał Kaz (9)
Archon opisał Urborg/TDC (16)
The Last Starfighter opisał TDC (30)
Dwie Wieże opisał Muffy (17)
Basil The Great Mouse Detective opisał Charlie Cherry (121)
Inny Świat opisał Charlie Cherry (17)
Inspektor opisał Charlie Cherry (19)
Grand Prix Simulator opisał Charlie Cherry (16)
Rescue On Fractalus opisał Kaz (18)
Stranded opisał Kaz (10)
«« nowszestarsze »»

Użytki/Utils
Wewnętrzne/Internals



   Nowinki tworzone dzięki CuteNews
SV2k16 party raport

Zaczęło się niby jak zwykle, ale w sumie niezwykle. Na party place mieliśmy dotrzeć w okrojonym do zwyczajowego składu agendowozu: ja, Piesiu, Triplex aka Blasph. Po Triplexa udałem się wcześnie rano gdyż moim mocnym postanowieniem było zdążyć na prezentację Laury (która, jak się okazało, była dzień później, ale cóż - zmęczony byłem niebywale składaniem prodki na konkurs i tak precyzyjnie przeczytałem plan dnia). Przedzierając się przez podmiejskie drogi i omijając przydrożne jelenie testem łosia dotarłem do wsi zamieszkania Blaspha i ruszyliśmy w drogę po przywitaniu się. Jelenie / sarny owe jak się okazało mają swoje imiona nadane im przez okolicznych mieszkańców prowadzących pojazdy zmotoryzowane i tylko czyhają na dekoncentrację kierowcy nieobeznanego w lokalnej etykiecie prowadzenia pojazdów nocą. (Kamilek czy coś tam).

Była godzina 06:00. Ciemno, zimno, ślisko mglisto, ale atmosfera była pełna werwy i nadziei na super imprezę. W trakcie udawania się do miejscowości Piesia w głowach i dyskusjach napisaliśmy kilka gier, zrobiliśmy kilka super dem i otworzyliśmy parę pomniejszych projektów kompofiller, oraz omówiliśmy poziom prac wystawianych na X 2016. Ta rzecz tyczy się pierwszych 15-30 min. drogi z Blasphem, który sypał pomysłami jak z karabinu maszynowego gestykulując niebywale i przyznam mój umysł zaczął reagować na ten atak typu DDOS zmęczeniem, co spowodowało zwyczajową przerwę na uzupełnienie płynu w spryskiwaczach i "papieroska". Sam Blasph twierdził, że nie spał całą noc, co przyznam wzbudzało we mnie respekt biorąc pod uwagę aktywność. No nic - w tejże atmosferze dotarliśmy do miejscowości Piesia, gdzie zjadłem pierwszego gorącego psa. Sam Piesiu był mocno zdziwiony samochodem, gdyż spodziewał się Jaguara (w końcu jedziemy na atarowskie party) lub multipli (gdzie jest sporo commodore'owców), a po raz kolejny zobaczył starego, wdzięcznego, czerwonego Nissana.

Komu lets, temu go i ruszyliśmy dalej. Gadki, szmatki, atari, sratari i tak powoli zeszliśmy na teorie spiskowe. Ja jak zwykle nie piłem w drodze, ale koledzy nastrajali się już na wieczór, tak że częstotliwość przerw zwiększała się, emocje też nieco rosły. Blasph rzucił poważne hasło, aby udowodnić mu, że Ziemia nie jest płaska, a zdjęcia z orbity to nie są rendery. No cóż, wyzwanie wyzwaniem - ja podałem jako przykład siłę Coriolisa, którą jednak można zaobserwować. Przedyskutowaliśmy też kształt wszechświata i parę pomniejszych rzeczy jak czarne dziury. W tejże atmosferze dotarliśmy do jedynego postoju na trasie płatnej o wiadomym logo. Tam wszamaliśmy śmieciowe jedzenie, tak jak całe tłumy innych ludzi i nieco przymuleni postanowiliśmy jak najszybciej dotrzeć na Party Place. Jako że miałem opony letnie, nie szarżowałem za bardzo, tym bardziej, że tu i ówdzie leżał śnieg.

Już po godzinie 14 szczęśliwe wjechaliśmy do Gdańska i zaparkowaliśmy przed szkołą. Drzwi na party place udało mi się otworzyć za pierwszym już razem, spodziewałem się niezwykle skomplikowanego mechanizmu, gdyż jeden ze znaczących koderów atarowej gamesceny używający wyłącznie stockowej maszyny miał z tym poważny problem sygnalizowany na poważniejszych stronach o Atari. No nic - udało się szczęśliwie wtargnąć do środka, gdzie pierwszą postacią na którą wpadłem był Dely. Ucieszyło mnie to niezwykle, gdyż akurat Delego nie kojarzyłem z listy zapisanych na imprezę. Nawet nie zdążyłem uścisnąć dłoni kolegi i już miałem na klacie 150 puszek Mirindy od Greya któremu pomogłem i zaniosłem taki stuff do miejsca obsługiwanego przez szanowną małżonkę organizatora (napoje, słodycze, fasolka).


Po wtargnięciu na Party place od razu zaczęły się powitania. Takie rzeczy zajmują wiele czasu, pierwsze kółko na party to parę godzin obściskiwania dłoni i wstępnych wymian informacji z dawno niewidzianymi osobami.


W międzyczasie wskoczyłem też na prezentację JAC!-a o WUDSN, która poprowadzona była naprawdę profesjonalnie i ciekawie. JAC! powiedział, na przykład jako ciekawostkę, że Atari ma przez przypadek. Składał on bowiem sobie pieniądze na ZX SPECTRUM, ale że w dniu zakupu akurat takiego nie było w sklepie to kupił ... Atari. Ja mam teorię, że ktoś na górze tam czuwa na takimi rzeczami :)

Nabyłem zatem trochę wiedzy o wiadomym pluginie do środowiska ECLIPSE i wróciłem na Party Place poinformować Piesia, że jadę po Ooza na PKP. Piesiu zapragnął też się wybrać w celu przewietrzenia się, co było dobrym pomysłem gdyż na PKP nijak nie było gdzie parkować, i jedna z osób musiała czuwać w aucie w miejscu zdecydowanie nie przeznaczonym do pozostawiania pojazdów.

Ostatecznie udało się jakoś spiknąć, Ooz przyjechał z Markiem P. i pojechaliśmy załatwić sobie nocleg. do wyboru był hostel (miejsca w ósemce) lub apartament. Jako że lata na karku mamy i to już nie czasy studenckie, zdecydowaliśmy się na apartament i poszliśmy na party place znowu. Procedura otwarcia słynnych drzwi zadziałała bez zarzutu i wbiliśmy do gorącej sali gimnastycznej celem wymiany informacji ze znajomymi. Lamersi donieśli, że demko stoi pod znakiem zapytania ze względów czasowych, przeto męczyłem ich niebywale tym, że trzymam kciuki aby dojechali. Koala postanowił zrobić rzutem na taśmę kompofilera i zabrał się ostro do pracy.


Gadaliśmy o tym i owym w różnych składach, z rożnymi ludźmi. Sporo pozytywnych wieści o toczących się projektach udało mi się zdobyć i czekam z niecierpliwością na ich dalsze losy. Nie ma to jak kuluary. Istotnym faktem raportu z SV jest tzw. stolik w tylno-środkowej części sali gimnastycznej. Jest on tradycyjnie okupowany przez gwiazdy scen z innych platform niż Atari i tak było i tym razem. Próżno szukać na nim sprzętów retro, pełno jest zazwyczaj butelek po trunkach wysokoprocentowych. Kołoż tego stolika kręcił się mega celebryta sceny C64, zwany dla uproszczenia na potrzeby tego sprawozdania Faraonem. Przed oficjalnym otwarciem imprezy postanowił on poruszać się o własnych siłach i dał chwilę wytchnienia wielbiącym go poddanym.

Krótka przechadzka Felice po party place

Na samo otwarcie należało przemieścić się do klubu "Miasto Aniołów" co też uczyniliśmy biorąc azymut na szybki krok prowadzącego grupę Yolka. Po drodze postanowiłem wypłacić gotówkę z bankomatu by mieć czym zapłacić za pudełkową wersję Laury, mijająca mnie grupka oznajmiła tylko: to nie Faraon, ta transakcja odbędzie się bez zysku. Niewielu wie jak przedni jest to żart i hermetyczny w pewnych kręgach. No nic - dotarliśmy do klubu gdzie zamówiliśmy browarka po zniżce, Nitro siedział z nami chwilkę ale widać znudziło go nasze towarzystwo rozprawiające o szeregówkach i pieluchach i odłączył się na chwilę. Ceremonia otwarcia przebiegła bez zakłóceń, puszczono parę dobrze skrojonych filmików, najbardziej podobała mi się reakcja ludzi przypadkowych będąca w klubie w celach najedzenia się do syta. Widok ich reakcji dość bezcenny.

Istotnym punktem programy był Devils Show - tym razem w kolorze blond. Lotharek jak zwykle był w pierwszej linii, ale kluczową rolę odgrywał sam Faraon C64 i włączył się czynnie do spektaklu nerdo tańcem. Taniec ten polegał na siedzeniu na scenie i twarzą skierowaną zawsze w kierunku tancerki robiącej torusy i twistery robienie tzw żabek z ręki w jej kierunku (takie żabki jak się robiło z cieni w ramach zabawy). Nie potrafię tego opisać, faktem jest jednak że nie da się tego zrobić na trzeźwo, przynajmniej ja bym nie potrafił,ale ja nie jestem Faraonem sceny C64. No to po ceremonii otwarcia przyszedł czas na koncert AD.

Adrien Dangha na Silly Venture

Ludzie zaczęli trochę pląsać, najgodniej scenę Atari reprezentował w tej konkurencji Miker, który szalał na parkiecie. Faraon też nie próżnował i zdarł z siebie szaty podczas tańca dając do zrozumienia poddanym iż teraz jest czas na to co boskie. Szaty owe z pewnością staną się obiektem kultu i zostały jako cenny artefakt oprawione w stosowne zabezpieczenia. Udało mi się wykraść zdjęcie, które umieszczam pełen obaw o konsekwencję tego czynu.


Posiedzieliśmy jeszcze trochę, pogadaliśmy i udaliśmy się z powrotem na party place celem spożycia darmowego piwa. Wychodząc z lokalu zastaliśmy śpiącego na ławce w temperaturze -1 stopni Faraona, który czekał na poddanych, którzy dostąpią łaski przeniesienia go na party place. Tak też się stało choć ekipy niosącej sporej postury postać nie pamiętam (szacunek). Faraon ostatecznie spoczął na materacu PP po jednym kółku na plecach innych po sali razem z książką przy boku. Jak się obudził miał przeto od razu do dyspozycji rozkosze intelektualne.

Na miejscu spotkałam Adama, który jako człowiek porządny i rzetelny przypominał mi o obowiązkach wrzucenia czegokolwiek na AOL w relacji "na żywo". Toteż razem za pomocą laptopa Adama i mojej komórki to zrobiliśmy. Pomogłem też Greyowi nieść jakiś ciężki kocioł z jedzeniem, mimo początkowego jego braku zaufania i określenia mojego wzroku jako "błędny". Chyba jednak nie było tak źle skoro to pamiętam.

Na piwo ostatecznie się nie doczekaliśmy, zmęczony byłem niebywale podróżą toteż po kolejnych gadkach szmatkach, pysznej fasolce i innych takich zdecydowaliśmy się udać na spoczynek celem przygotowania do ciężkiego dnia następnego. Wypiłem nieco zatem zamówiliśmy taksówkę. Taksówkarz sprawiał wrażenie równie obeznanego w Gdańsku jak i my, jechał mercedesem po spowalniaczach z zadziwiającą prędkością, robił coś na trzy ręce, rozmawiał, pobłądził - ale ostatecznie dotarliśmy do celu z rozsądną zniżką. Apartament okazał się przerobionym na miejsca do spania pomieszczeniem na mopy, ale było w nim ciepło, czysto i wykąpać się można było. Toteż nie marudziliśmy za bardzo, pogadaliśmy chwilkę i poszliśmy spać.

Obudziłem się w okolicach 08:00 i jako że kompani jeszcze chrapali, udałem się na poszukiwania czegoś do jedzenia. Spotkałem jakaś panią z psem, która poinstruowała mnie jak trafić do najbliższego spożywczaka i chyba zrozumiała moje pytanie dwuznacznie, gdyż udała się tam za mną i robiła dziwne gesty zachęcające. Uff, za często mi się to nie zdarza, toteż kupiłem czem prędzej bułki i jakieś smarowidło i z kapturem na głowie wróciłem / uciekłem do szczotkowego apartamentu. Tam zjedliśmy śniadanie, obejrzeliśmy bramki z meczu z dnia poprzedniego (Polska - Rumunia) i udaliśmy się wolnym krokiem na prezentację Laury do ECS, cykając po drodze parę fot pamiątkowych.



W samym ESC panie obsługujące tylko mnie zobaczyły i od razu poinstruowały mnie, że "Atari to tam dalej". I rzeczywiście, na telebimie leciała invitka na SV, jakieś dziecko spytało się ojca: "tato, co to?". Ojciec zmieszany odpowiedział, że chyba jakaś gra i zasłonił dziecku oczu oddalając się od wyświetlacza.




Czekaliśmy tak chwile i weszliśmy do środka, gdzie przebywali już Yolk, Wieczór i Larek. Sala wyglądał imponująco i stwierdziliśmy, że kompoty w takich warunkach to może być czysta przyjemność. Larek nie wierzył, że przyjdzie ktoś jeszcze i prawie odpalił prezentację dla kilku osób, jednak powstrzymaliśmy go gdyż wiadomo było, że ekipa zwyczajnie jeszcze nie doszła (i do siebie i do ECS). Warto było poczekać gdyż przyszło sporo ludzi. Nitro, który siedział z nami w rzędzie twierdził, że dzisiaj nie pije i częstował nas i siebie przy okazji żubrówką o smaku śliwkowym.

Filmik z prezentacji Laury

Prezentacja Laury wyszła bardzo profesjonalnie i rzeczowo. Larek opowiadał, Wieczór tłumaczył (dość luźno wg mnie), po raz pierwszy dane było nam zobaczyć Laurę w akcji. Całość zakończyła się brawami. Po prezentacji gry do głosu doszedł JAC!, który opowiadał o konsoli Atari 2600 i ta prezentacja również była bardzo rzeczowa. W trakcie tych prezentacji Adam uaktualniał stronę AOL, ja tylko robiłem za WIFI :) Kolejnych wykładów już nie zobaczyliśmy, gdyż postanowiliśmy posilić się przed kompotami i poszukać jakiegoś baru. Sam Bar znalazł się w tym samym budynku i wchłaniając kaszę z sosem pogadaliśmy jeszcze chwilkę w Agendowym gronie, a na deser wjechaliśmy na punkt widokowy ECS.

Na party place udaliśmy się spacerkiem kierując się na diabelski młyn. Dotrzeć dotarliśmy i spokojnie czekaliśmy na kompoty, które jak zwykle opóźniły się, ale tym razem tylko o niecałe 2 godziny. Międzyczasie KK prezentował jak się robi muzykę na VCS i trzeba przyznać, że to również był mega łakomy kąsek, który mam nadzieję, że ktoś nagrał. Ja nie piłem, ale samo darmowe piwo lało się strumieniami. Faraon zmartwychwstał i trzymał się dzielnie na nogach. Udało mi się też uścisnąć dłoń Kiero / Elude, co dla mnie stanowi niemałe przeżycie, gdyż jest to w zasadzie mój koderski idol na scenie. Nie sądzę jednak, aby sam Kiero to pamiętał :) Nitro starał się zorganizować jakiś kąt dla nas, co było pomysłem zacnym, jednakże do jego realizacji ostatecznie nie doszło.



Same kompoty oglądaliśmy z ławki przy stoliku Kaza i TDC, który szlifował grę. Samemu TDC gratuluję odporności psychicznej, gdyż z Kazem wylaliśmy sporo próżnych szyderczych i kpiarskich komentarzy n/t 1280 kolorów na ekranie w jego nowej, niedokończonej grze. Zatem kompoty oglądałem w gronie ja, Ooz, Odyniec, Adam, TDC i Kaz. Później dołączyli Piesiu i odnalazł się również Nitro.

Na samym rozpoczęciu doszło do małego chaosu wywołanego przez XTD, który podał regułę aby każdy autor dał swojej pracy 10 punktów. Doszło do słownych przepychanek co z pracami zbiorowymi, co jak autora nie ma itp. Ostatecznie jakoś to rozeszło się po kościach i chyba nikt tego do końca nie stosował, lub stosował tylko w pracach indywidualnych. Żarty, żartami ale takich rzeczy jednak nie powinno się ogłaszać w taki sposób. JHusak zachęcał wszystkich do głosowania w nowym systemie on line, którego największą wadą był absolutnie całkowity brak handicapu - czyli tytuły prac znane były a priori. Nie jestem do tego przekonany i mi się to osobiście nie podoba, że wiadomo ile czego jest i jak się nazywa. No ale rozumiem, że organizacyjnie nie da się tego być może inaczej zrobić, a liczenie votek to męka i udręka. Ja jednak podarowałem sobie w tej edycji on line, co pewnie sprowadzi na mnie gromy, ale nie ufam technologii spoza znaku Atari :)

Kompoty ruszyły od music kompo na cały przekrój platform sprzętowych. Ogólnie poziom był, w mojej ocenie, dość wysoki i średnio wyższy niż w latach poprzednich, gdzie MSX kompo było dość ciężkie do przebrnięcia. Niemiła niespodzianka spotkała stRinga, którego utwór był puszczony "prawie dobrze" - na słuchawkach zupełnie inaczej brzmiał przeto mimo powtórzenia autor pracy czuł się pokrzywdzony mocno. Mam nadzieję, że nie zniechęci go to jednak do dalszej kariery w MSX kompo na parties, ale załamka na twarzy było widać dość wyraźnie.

Na GFX kompo system online zawiesił się, gdyż prace były puszczane za szybko - coś tam porestartowali, coś tam udrożnili, zwiększyli pulę wątków i poszło, ale samo GFX było przez to dość, wg mnie, chaotyczne. Może i łatwo się krytykuje, no ale wrażenia to wrażenia. Niektóre prace były za długo na big screenie przez kłopoty techniczne. GFX compo na Falcona puszczono z PC, co zdecydowanie klimatu nie oddaje, no ale może to był issue i strata czasu.

Nie pamiętam kiedy było WILD kompo, ale dla znacznej części publiczności było to w zasadzie przerwa. Ekipa Demozoo sąsiadująca z nami przy kolejnych piosenkach MP3 po prostu zaczęła walić niecierpliwie w ławki w takt muzyki podczas tej kategorii. Na zachodnich imprezach WILD też jest w środku, ale tam kompoty zaczynają się około 13:00 (pisze o Revision). Wiele słów już padło - tez jestem zwolennikiem nie umieszczania tej kategorii w środku kompo startującego wieczorem. Nie pamiętam dokładnie co było dokładnie po czym, ale ogólnie jak to na SV, dużo bardzo fajnych prac, brawa, emocje, napięcie.

Demo KK na Atari 2600 i reakcje publiczności

Demko KK na VCS doprowadziło salę wręcz do euforii, tak samo jak demko Thadossa na Falcona. To jest w SV najpiękniejsze - poważne kompo. Nasze demko też zostało dość ciepło przyjęte co dla samych autorów klepiących to po nocach jest nagrodą największą - dziękujemy. Lamersi dali czadu previewm i super grafika Odyńca na parę ekranów.

Demo na Falcona "Electric Night" - Thadoss, Mic, 505

Nitro na bieżąco komentował co i jak należy robić inaczej, toteż stwierdziłem, ze najlepsze party zorganizował by on. Dostało mi się tylko stwierdzeniem, żebym ucieszył się na myśl o zbliżającej się podróży i że on party już organizował - w Wałbrzychu bez kompotów. Ostatnie poleciały na pewno dema na Falcona, zwycięskie demo jako 3 i Nitro był przekonany o handicapie i rosnącym poziomie w miarę puszczania kolejnych prac (jak na x, Revision i DataStorm). Niestety nie na atarowskich imprezach, toteż podczas ostatniej pracy w ASCII Nitro wpadł w szał i krzyczał: "Do piekła! Do piekła!".

Fragment krótkiego show Pina i Koali

Konkursy dały sporo przeżyć, pozytywnych wibracji i adrenaliny. Na uwagę zasługuje też występ Pina i Koali w MSX compo w kategorii covox. była to pełna postapokaliptycznych klimatów pogo wibracja z maskami gazowymi na głowie, odegrana w rytm muzyki. Gotowa scena do kolejnej części Mad Maxa jak dla mnie. Po to człowiek żyje :) na uwagę zasługuje też występ wokalny unplugged Mikera podczas kompotów. Podczas demo kompo na Falcona rzutnik co chwilę gubił obraz co było mega irytujące, TDC instruował mnie, że Falcon tak ma - nie wiem, nie znam się, na Amidze nigdy nikt nie miał takowych problemów. Kompoty zapowiadał JHusak, który stracił głos mniej więcej po 3. kategorii :)

Tuż po konkursach kompletnie wymordowani udaliśmy się na spoczynek moim samochodem, gdyż nie piłem. W samym apartamencie wrzuciłem jeszcze prace graficzne na AOL (te które dostałem) jako zaczyn nowinki i poszedłem spać.

Obudziliśmy się nieco struci po trudach imprezy, no i z tyłu głowy tliła się fatalna informacja, że to już koniec. Udaliśmy się na PP - ja nie chciałem czekać na ceremonię rozdania nagród, jednakże Grey zatrzymał mnie praktycznie jak wychodziłem, gdyż właśnie miał tę procedurę rozpocząć. Odebraliśmy fanty, pogratulowaliśmy ludziom fajnego party i fajnych prac i ruszyliśmy do domu w składzie dokładnie takim jak przyjechaliśmy. Droga powrotna upłynęła bez zbędnych niespodzianek - pogoda ładna, ruch umiarkowany, hot dogi i luźne gadki na kacu.

No cóż - piszę zawsze podobnie, ale impreza była zajebista. Dużo ludzi z całego świata, masa atrakcji, nowe twarze, znajome twarze. Cały czas coś się działo. Będzie co wspominać. Nowa miejscówka również w miarę udźwignęła trudy imprezy mimo iż początkowo wydawało się, że będzie ciężko. Ciasnawo może i było na kompo (tak na styk) ale się udało. Jedzonko było tez na miejscu cały czas dostępne, piwka można się było napić, darmowe energetyki z logiem Atari były w takich ilościach, że starczyło nawet na zabranie ich w celach kolekcjonerskich.

Największa wadą imprezy typu SV jest to, że jest co najwyżej raz na rok / dwa i trwa tylko trzy dni. Reszta rzeczy nie ma znaczenia, tym bardziej, że ludzie robią to bezinteresownie, aby mieć swój wkład i wkład ten jest ogromny. Dziękuję organizatorom SV za świetną imprezę. Dziękujemy za wykłady na bardzo wysokim poziomie i za światową premierę Laury. Dzięki też za spotkanie i szkoda, że nie wszystkim udało się dotrzeć. Jeżeli będą kolejne edycje to chyba jednak zdecyduje się przyjechać dzień wcześniej niż zwykle. WARTO!

Party Silly Venture kamerą kolegi Paptaka


2016-11-27 17:42 by Xeen
komentarzy: 34
mgr_inz_rafal @2016-11-27 19:34:28
Fajowsko!
larek @2016-11-27 20:05:13
Piękny raport. Aż się miło zrobiło, jak zacząłem wspominać, jak to fajnie było :)
Dzięki Xeen.
wieczór @2016-11-27 20:09:48
Fajna relacja :) Co do prezentacji Laury, to wieczór tłumaczył dość luźno, bo przed jej rozpoczęciem nie bardzo wiedział jak to będzie wyglądać i dowiadywał się w czasie rzeczywistym :) Mam nadzieję, że sens wypowiedzi w miarę zachowałem :)

Co do ilości prac w kategoriach i ich tytułów osobiście uważam że to jest plus. Można to jeszcze lepiej zorganizować i będzie to zrobione w przyszłości :)
Rastan @2016-11-27 20:17:41
Fajny raport. :)
Odyn1ec @2016-11-27 20:29:50
świetne są te Twoje raporty:)
Dziewiąty Bit @2016-11-27 22:01:33
AMA LET YOU FINISH ALE KEBALOZ PISZE NAJLEPSZE RAPORTY Z PARTY!

Co do systemów na party, to od lat sprawdza się Partymeister - http://www.partymeister.org/ :-)
Anonymous @2016-11-27 22:18:59
Hehe, Faraon, nawet prorocze demo było o nim:
https://www.youtube.com/watch?v=BLzcOwl0...
Adam @2016-11-28 00:35:55
Jak zwykle smakowita relacja, dzięki Xeen! :) Dorzuciłem filmiki, podzieliłem na akapity, żeby przyjemniej się czytało ;)
skrzyp @2016-11-28 01:26:31
Niby ten party-majster fajny i poważany, ale @jhusak i @wieczór mówili, że "zawiera bugi i ogólnie jest do dupy". A ich system działał jakże wydajnie i należycie :)
wieczór @2016-11-28 06:56:45
Ja o party-majstrze się nie wypowiadałem bo go nie widziałem :) A nasz system działał wydajnie. Tylko serwer nie za bardzo i trzeba go było strofować :)
tdc @2016-11-28 09:57:58
Tak na szybko:

Faktycznie Falcon tak ma, tzn. ma możliwość ustawiania płynnie parametrów obrazu i być może jedynie demoscena na Falconie wykorzystuje to w praktyce, że potrafi przełączać częstotliwość odświeżania obrazu w trakcie trwania dema (dotyczy to także bardzo starych dem z lat 90). To oczywiście wymaga specjalnego monitora tzw. multisynca, który potrafi odpowiednio na takie manipulowanie sygnałem obrazu reagować a najlepiej aby właśnie szybko reagował, od rzutników tego wymagać raczej nie można...

Z punktu widzenia kodera ma to całkiem fajny aspekt, o którym przeciętny koder nie myśli bo nie ma takiej możliwości sprzętowej albo nawet nie wie że ma! Przykładowo na pececie gdy się coś nie wyrabia to po prostu mamy brak płynności animacji i temat jest właściwie zakończony, na Atari Falcon pojawiają się kolejne możliwości, które sprawny koder może fajnie wykorzystać.

Co do pomysłu, aby demka z Falcona zgrywać do avików, to jest to wyjątkowo zły pomysł. Mocą demek na Falcona, małe Atari, Amigę itp. jest właśnie płynność animacji, nie psujmy jej pecetowymi rozwiązaniami, które zwykle nie nadanżają:P

Co do mojej odporności psychicznej to się doskonale z Wami bawiłem;)
...choć może nie słyszałem wszystkiego :>
Yolk / xmgatz @2016-11-28 20:31:33
Super raport! Czytałem z uśmiechem na ustach.
Faraon @2016-11-28 20:38:04
To były proszące łapki a nie żabki. Nie szatan zdobi człowieka!
the fender @2016-11-29 08:48:09
Fajnie się czytało ten raport - na luzie, z poczuciem humoru :)
Nie obyło się oczywiście bez trollowania :D
quote:

gdyż jeden ze znaczących koderów atarowej gamesceny używający wyłącznie stockowej maszyny miał z tym poważny problem sygnalizowany na poważniejszych stronach o Atari



"Faraonowi" również się oberwało. Osobiście nie mam pojęcia co to za bóstwo (choć pewien trop mam) niemniej, jak widać - na popularność narzekać nie musi.
the fender @2016-11-29 09:16:11
@tdc: na pece dopiero teraz to "wynaleźli". Inaczej w nvidii a inaczej w amd. BTW nvidia chyba poważniej podeszła do tematu zaprzęgając do tego osoby procek, za który trzeba płacić kupując monitor.
tdc @2016-11-29 10:25:15
Dla mnie ten problem nie został rozwiązany. Przykładowo mam sobie filmik z Atari Falcon, który zmienia mi parametry obrazu (rozdzielczość) płynnie, częstotliwości obrazu itp. Następnie wszystkie programy odtwarzające filmiki (a jest tego sporo) muszą to obsłużyć dla trybu pełnoekranowego, czyli przełączamy rozdzielczość i inne parametry obrazu, a następnie dla trybu okienka gdzie program musi się dostosować do rozdzielczości z pulpitu i jego częstotliwości odświeżania - tragedia.

Do tego należy zwrócić uwagę na to, że o ile na Atari Falcon samodzielne ustawianie wszystkich rozdzielczości i innych parametrów pracy jest normą, to na pececie (szczególnie Windows) jednak nie. Jak oni to rozwiążą? Nie moja głowa...

Inna sprawa, że nawet jak za 50 lat zostanie to wszytko w końcu rozwiązane to już dziś parametry obrazu na pececie (i to co wyświetlają monitory komputerowe) nie obsługuje parametrów obrazu nazwijmy je nieVGA, więc i tak pecet tego nie wyświetli poprawnie żeby pękł i tak...
the fender @2016-11-29 11:37:42
tdc: ale jest pocieszenie w postacji 50Hz, zarówno we freesync(ati) jak i g-sync (nvidia). Wreszcie płynny scroll pod emulatorem np. WinUAE. Szkoda tylko, że monitory z chipsetem od nvidii są takie drogie.
W trybie okienka jest to prawdopodobnie również możliwe (tylko po co?), pod warunkiem wyświetlania desktopu w 50Hz (nie testowałem jednak). O jakich parametrach obrazu piszesz, które w Falconie ustawia się normalnie a w pece nie?
future @2016-11-30 14:18:20
kiedyś PC będzie retro
the fender @2016-11-30 17:49:24
... tylko w przypadku, kiedy posiadania zewnętrznej jednostki z cpu będzie rozwiązaniem archaicznym. Czyli nieprędko.
Dziewiąty Bit @2016-11-30 19:16:33
Całe szczeście, że od dobrych kilku lat demoscenowcy używający Partymeistera nie wiedzą o tym, że jest do dupy, bo kilka większych party miałoby problem!

Jest do dupy jeśli się go niepoprawnie używa (na Outline był problem bo ktoś coś posuł na serverze, z miesiąc czy dwa temu na jakimś party chyba w .de ktoś nie posprzątał bazy danych i głosy się niepoprawnie zliczały). Z systemami online wiąże się wygoda głosowania czy to na żywo czy później (z możliwością podglądu większości prac). Do tego na Revision była też apka, gdzie na żywo były informacje o nadchodzących punktach programu i można było ustawić sobie powiadomienia.

Węgrzy mają też swój system to i Polacy mogą, moim zdaniem to dobry krok naprzód.
wieczór @2016-11-30 21:55:08
@Dziewiąty Bit: ale nikt nie twierdzi , skrzyp twierdzi, ze ktos twierdzi :) my zrobilismy po swojemu bo chcielismy nie dlatego, ze mialby byc lepszy czy cos. I bedziemy ulepszac :)
bob_er @2016-11-30 21:59:44
Śmiem twierdzić, że każdy soft działa poprawnie, jeśli się go używa odpowiednio :).
tdc @2016-12-01 05:03:17
@the fender, chodzi o to, że na Falconie ustawiasz wszystkie parametry i w zależności od tego co chcesz osiągnąć nie patrzysz czy to jest jeszcze VGA, SVGA czy nie itp. oczywiście monitor multiSync jeden odpadnie szybciej drugi wolniej, ale po prostu się tym manewruje.

Zakładając że sygnał VGA ma 31.469 kHz a mniejszy sygnał już nim nie jest dla współczesnego sprzętu PC to pojawiają się problemy. Przeciętny pecet i jego monitor od około kilkunastu lat wyłącza się gdy sygnał zacznie spadać do 20 kHz. Najstarsze monitory się wyłączały.
Podobnie z Hz tak jak pisałeś, spadek poniżej 60 Hz większość monitorów wyłącza już około 56 Hz. Lepiej zachowują się pod tym względem LCD od CRT, ale to niewielkie pocieszenie.

https://en.wikipedia.org/wiki/Video_Grap...
the fender @2016-12-01 09:59:41
@tdc: zgadzam się, częst. odświeżania ekranu to tylko jeden z parametrów obrazu. "Postęp" w tej dziedzinie pozwolił w miarę tanio dobrze odwzorowywać obraz 50Hz na popularnych monitorach z np amd freesync (działa do jakiś 40 Hz, nvidia g-sync działa jeszcze niżej ale tam jest procek do tego w monitorze). Odwzorowywać w sensie, że potrzebny jest emulator. Bo reszta parametrów obrazu po staremu. Natomiast to o czym piszesz, tzn. VGA, SVGA - sorry ale jakie to ma znaczenie przy windows 10? Sterownik monitora + sterownik karty graficznej pozwala wrzucić takie a nie inne rozdzielczości i odświeżanie ekranu (o głębi kolorów już dzisiaj się nawet nie pisze). Oczywiście można zrobić override sterownika i patrzeć który monitor ile wytrzyma. Jeśli nie ma technologii freesync/g-sync zazwyczaj jest jak piszesz, poniżej 60 elektronika monitora odłącza obraz.

Natomiast układy wizyjne retro to jest zupełnie inna bajka, telewizory LCD po złączu scart wyświetlą go ale mają swój układ przetwarzania-digitalizacji obrazu - jeden lepszy inny gorszy (wiadomo). Ciężko oczekiwać, że ktoś skonstruuje sterowanie matrycą LCD opartą o parametry sterujące wg PAL ... matryca to nie kineskop. Emulator sprzętowy wyświetlania kineskopowego z zaawansowanym filtrami, wszystko realtime ... no wtedy byłoby to możliwe. Tylko ktoś musi taki emulator sprzętowy skonstruować. Ba, właściwie to cały dedykowany monitor LCD retro bo przecież matryca matrycy nierówna. To jest utopia, chyba że ktoś ma bardzo dużo pieniędzy i bardzo tęskni za latami 80 i komputerami 8/16-bit. Potrzebna jest też archaiczna z perspektywy dzisiejszych czasów - wiedza. Mission impossible.

Cieszmy się z dobrych emulatorów, cieszmy się ze starych monitorów jeśli jeszcze działają i tyle. Nic nie jest wieczne niestety. A może stety? Filozofowanie jednak to już temat na osobny wątek.
Rastan @2016-12-01 10:21:57
Problem o którym pisze tdc został wyeliminowany w latach 90tych. I bardzo dobrze! Do tej pory mam demka na PC zmieniające częstotliwość pracy monitora w trakcie działania. I o ile w latach 90tych były monitory VGA na których to działało (ze sterowaniem analogowym), to z czasem ukazały się monitory ze sterowaniem cyfrowym i to już stanowiło problem. Bo taki monitor potrzebował kilku sekund na zmianę częstotliwości - często słychać było charakterystyczne cykanie podczas zmian częstotliwości. A i były monitory, które blokowały wyświetlanie danych częstotliwości - po prostu monitor się wyłączał.
I teraz koder napisał sobie demko na swoim monitorze zmieniając częstotliwości. Oczywiście u niego chodziło to dobrze, ale już na innym monitorze obraz był przesunięty, a jeszcze na trzecim niektóre grafiki czy efekty w ogóle nie były widoczne.
Pomijam tu już kwestię rzutnika na party, który mógł w ogóle nie obsługiwać danych częstotliwości. Później pojawiły się monitory LCD na których to jeszcze inaczej wyglądało, lub w ogóle nie chodziło.
Do tej pory nie jestem w stanie odpalić starego demka z 1993 roku, które wachluje zmianami częstotliwości. Na LCD po prostu się to nie włącza.

A to o czym piszesz thefender, o automatycznej zmianie częstotliwości przez procesor wbudowany w monitor (rozwiązanie NVidii) to jest zupełnie inna bajka.
the fender @2016-12-01 11:53:46
@rastan: wiem, że nie jest to (do końca) to samo. Dlatego zacząłem wywód od słów "na pocieszenie jest ..." i jak się okazuje w przypadku WinUAE - działa fajnie. Wreszcie płynny scroll w grach, w scrollach itd.

Niestety, ale na pece pisanie dem nietrzymających się standardu wizyjnego było jeszcze większym hardkorem niż korzystanie z nielegali na innych platformach ;) Nierzadko odpalanie dosowych produkcji (nie tylko dem) na monitorze crt 15" często kończyło się u mnie również cykaniem i czarnym obrazem. Nie wiedziałem tylko, że Falcona trapiły podobne przypadłości.
Rastan @2016-12-01 12:38:41
@the fender: to nie dotyczy tylko pc, czy falcona, ale również innych komputerów. w zasadzie jest to kwestia rozwoju monitorów :).
Mamy obraz wyższej rozdzielczości i lepszej jakości, ale ograniczony standardami. Dlatego są problemy przy odpalaniu starych rzeczy, które tych standardów "nie trzymały" :).
the fender @2016-12-01 18:22:31
Ta, ale dzięki temu ograniczonemu standardowi (standard to z definicji jest uporządkowane ograniczenie) możesz podłączyć wszystko do wszystkiego. Oczywiście wszystko nowe. I działa. I nie trzeba być elektronikiem-koderem. Cóż, nie działa idealnie z retro sprzętem ... coś za coś. Dobrze, że w ogóle działa, za chwil parę złącze scart w TV będzie równie egzotyczne co kineskop.
Rastan @2016-12-01 19:03:49
@the fender: ale ja się z Tobą całkowicie zgadzam. :)
the fender @2016-12-01 19:29:11
No i git fasola :)
Adam @2016-12-01 22:55:49
Dorzuciłem filmik z fragmentem występu Koali i Pina.
Felice @2016-12-01 23:19:10
Hope you all enjoyed the videos I made whilst at the party :) Apologies for some of them feeling slightly 'cam'-ish, unfortunately I didn't have a stand with me that was suitable, which was why some of the footage came out as being a bit wobbly.

Still, SV2k16 was a fantastic party, I hope we can all visit Gdansk again in 2017 if that is OK with Grey :)
the fender @2016-12-02 08:26:16
Pin wygraża ręką jak tow.Lenin hehe!
Bardzo industrialne, nawet niezły performens Wam wyszedł :)
Adam @2016-12-02 16:00:17
@The Fender: Pin chyba raczej ma "skrzywienie zawodowe" i w tamtym momencie grał nieistniejącymi pałkami na nieistniejącej perkusji ;)
nickname
e-mail / website (opcjonalnie)
Aktualne tematy
Vortex ATonce-386SX (1)
ostatni: 17-12-2017 01:25, Kaz
Pixel Retro Shop (8)
ostatni: 17-12-2017 01:06, Kaz
Czy zagrałbyś w nową grę pseudo-t... (6)
ostatni: 17-12-2017 00:23, Kaz
Kartridż z grą "07 zgłoś się" - p... (11)
ostatni: 16-12-2017 23:12, Kaz
Commodore C512 (141)
ostatni: 16-12-2017 23:06, Kaz
Sio2... magnetofon ? Adapter do a... (6)
ostatni: 16-12-2017 22:10, atariki50
Last Party 2017! (16)
ostatni: 16-12-2017 21:51, Kaz
Bezczelny marketoid w Atari (68)
ostatni: 16-12-2017 21:36, Kaz
Atari Fan 5 w Warszawie (17)
ostatni: 16-12-2017 21:32, as...
Jacek Karpiński, twórca pierwszeg... (94)
ostatni: 16-12-2017 20:20, z80
Xenophobe na cartridge, ktoś chęt... (104)
ostatni: 16-12-2017 19:52, ccwrc
Prośba o pomoc ! (56)
ostatni: 16-12-2017 09:53, jesionen
Laura in Deutschland (43)
ostatni: 16-12-2017 02:47, QTZ
Nowy emulator XE/XL na Androida (33)
ostatni: 15-12-2017 20:28, Kaz
Steve Jobs nie żyje (50)
ostatni: 15-12-2017 20:08, Kaz

Kategorie Forum Atarum

Użytkowników: 1763
Ostatnio zarejestrowany: superas
Postów ostatniej doby: 27

Społeczność/Community

Najbliższe imprezy

Sprzęt/Hardware

Wynalazki
Atari i Bluetooth napisał Kaz (17)
SIO2PC-USB napisał Larek (45)
Nowe SIO2SD napisał Larek (0)
SIO2SD w CA12 napisał Urborg (9)
Ratowanie ATMEL-ów napisał Yoohaas (12)
Projektowanie cartów napisał Zenon (12)
Joystick do Atari napisał Larek (54)
Tygrys Turbo napisał Kaz (7)
Testowałem "Simple Stereo" napisał Zaxon (3)
Rozszerzenie 1MB napisał Asal (20)
Joystick trzyprzyciskowy napisał Sikor (18)
Moje MyIDE oraz SIO2PC na USB napisał Zaxon (16)
Jak wykonać płytkę drukowaną? napisał Zaxon (26)
Rozszerzenie 576kB napisał Asal (13)
Soczyste kolory napisał scalak (28)
XEGS Box napisał Zaxon (13)
Atari w różnych rolach napisał (8)
SIO2IDE w pudełku napisał Kaz (5)
Atari steruje tokarką napisał Kaz (14)
DarkMouse napisał Kaz (7)
«« nowszestarsze »»