atarionline.pl
atarionline.pl Atari
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Translate to RSS RSS
Silly Venture 2k19 na pełnych obrotach! z 2019-11-10 16:11 (23)
Nowy FLOP i nowe gry z 2019-11-02 07:05 (190)
Wyniki konkursu ABBUC 2019 z 2019-10-26 20:34 (52)
Silly Venture 2k19 - garść informacji i nowa invitka! z 2019-10-21 21:33 (17)
Klan Atari na Retrospekcji z 2019-10-18 00:03 (19)
Duddie's Goodies z 2019-10-16 15:41 (1)
W sklepie u Gwintera z 2019-10-12 00:08 (14)
Relacja z KWAS #16 z 2019-10-10 19:55 (7)
Silly Venture 2k19 - święto atarowcow coraz bliżej! z 2019-10-07 13:12 (19)
Premiera "Deszczownika" z 2019-10-06 18:13 (25)
Wywiad z Januszem Żurkiem z 2019-10-02 22:13 (18)
Pro(c) Atari numer 14 z 2019-09-29 23:55 (14)
Czas na KWAS i inne wydarzenia z 2019-09-25 21:06 (26)
Zapowiedź Ironii 2019 z 2019-09-15 09:41 (41)
Lista gier na Lynxa z konkursu programistycznego z 2019-09-09 12:00 (23)
Wkrótce nowe gry na Lynxa z 2019-09-02 20:41 (22)
Wkrótce retro na imprezach z 2019-08-27 23:48 (16)
Niedokończona gra „Meebzork” z 2019-08-25 21:51 (7)
Silly Venture 2k19 na pełnych obrotach! z 2019-08-22 00:16 (10)
Można zamawiać nową grę! z 2019-08-18 20:19 (83)
«« nowszestarsze »»

Pomocnik/Helper
Gry/Games

Katalog gier

Opisy gier
Submarine Commander opisał Kaz (7)
Frogs opisał Xeen (0)
Choplifter! opisał Urborg (0)
Joust opisał Urborg (16)
Commando opisał Urborg (35)
Mario Bros opisał Urborg (13)
Xenophobe opisał Urborg (34)
Robbo Forever opisał tbxx (16)
Kolony 2106 opisał tbxx (0)
Archon II: Adept opisał Urborg/TDC (9)
Spitfire Ace/Hellcat Ace opisał Farscape (7)
Wyspa opisał Kaz (9)
Archon opisał Urborg/TDC (16)
The Last Starfighter opisał TDC (30)
Dwie Wieże opisał Muffy (17)
Basil The Great Mouse Detective opisał Charlie Cherry (122)
Inny Świat opisał Charlie Cherry (17)
Inspektor opisał Charlie Cherry (19)
Grand Prix Simulator opisał Charlie Cherry (16)
Rescue On Fractalus opisał Kaz (18)
«« nowszestarsze »»

Wewnętrzne/Internals



   Nowinki tworzone dzięki CuteNews
Arkadiusz "Nosty" Staworzyński
Krzysztof Ziembik: Cześć Nosty, chciałem się tylko upewnić, czy masz coś wspólnego z Arkiem Staworzyńskim?

Arkadiusz Staworzyński: No mam "coś wspólnego" - to ja. A ty o ile dobrze pamiętam, masz "coś wspólnego" z atarionline.pl :) W czym mogę pomóc?

Arek Staworzyński na zlocie Quast 2005


Kaz: Skoro ty to ty, to bardzo możesz pomóc! :) Już wyjaśniam w czym rzecz. Pewnie czytałeś swego czasu te dwa fragmenty w „Tajemnicach Atari”: list 1 oraz list 2. Może nawet ten drugi sam pisałeś. Ostatnio analizowałem tę sprawę. Udało się dotrzeć zarówno do oryginalnego programu „PK”, o czym już była mowa jak i do Twojej wersji programu "Professional Killers II" oraz wersji "Professional Killers" napisanej przez Piotra Millera, który zarzucał Wam (Tobie) plagiat. Dotarłem też do Radosława Karolaka, autora pierwszej gry, a Karol Wiśniewski dotarł do Piotra Millera, który obecnie uważa, ze wtedy za ostro zareagował. No i teraz dotarłem do Ciebie. :) Przejrzałem wszystkie programy, przeczytałem uważnie oba listy do „TA” i wychodzi na to, ze NIESŁUSZNIE zostałeś (zostaliście) posadzony o plagiat. Nastapiło to w wyniku serii drobnych nieporozumień (także z Twojej winy, ale nie tylko). Uważam obecnie, że redakcja „TA”, na fali "walki z piractwem", nie wnikając w sprawę, potraktowała Studio „Wizards” dość obcesowo i niesprawiedliwe. Chcę po latach wyjaśnić ten spór i zrehabilitować Studio „Wizards”.

AS: Hahaha. No rozwaliłeś mnie normalnie :) Nie sądziłem, że ktokolwiek będzie jeszcze o tym pamiętał i się w tym grzebał. To był drobny, choć przykry epizod kilkanaście lat temu.

Kaz: Tym bardziej sprawa powinna być wyjaśniona. Przy okazji chciałbym się dopytać o wiele innych rzeczy, bo skoro napisałeś „PK II”, to może maczałeś też palce w innych programach? Może pamiętasz coś o grze „Smerfy”, która miała być bardziej rozbudowaną grą tekstową niż „Mózgprocesor”, a która reklamowaliście razem z grą „PK II”?

AS: Cały czas nie mogę się nadziwić, że ktoś może być ogarnięty taką pasją, żeby się interesować epizodyczną historyjką sprzed 14 lat :) Ale obiecałem, więc piszę. W końcu, po latach zrzucę z siebie mroczną tajemnicę: Tak! To ja napisałem te niesławne gnioty: „Professional Killers II” i „Smerfy!” ;) Miałem 17 czy 18 lat i od roku posiadałem Atari 65XE plus XCA12 z Pewex-u. Jak masa ludzi wpadłem w nałóg po uszy. Pamiętam, że najpierw nie miałem monitora, więc przepisywałem pierwsze programy z „Bajtka” na ogromnym lampowym telewizorze Topaz. Klasyka. Programowałem jedynie w Basicu. Zawsze lubiłem grać w "tekstówki" - wydawało mi się magiczne, że można gadać z komputerem prawie że naturalnym językiem. Objawieniem był dla mnie artykuł z „Komputera” 1/86 pod tytułem "Gry przygodowe po polsku" Andrzeja Kadlofa. W parę miesięcy kodowania nocami powstała tekstówka "Smerfy" i tekstowa gra strategiczna "Profesional Killers II". Obie gry, kiedy na nie patrzę dzisiaj są w oczywisty sposób marne, a przede wszystkim niedorobione. Dziś oceniam je na 2-3 w skali 10-cio stopniowej. Właściwie teraz wstydzę się tych programów do tego stopnia, że nie chwaliłem się nigdy ich autorstwem na żadnym forum atarowskim. Ale wtedy jakoś nie przyszło mi do głowy, że gra to nie tylko nocne kodowanie, ale przede wszystkim grywalność. Że wymaga masy testów, szlifowania, poprawek. Kontrowersyjna treść „PK II” (zamach na prezydenta czy papieża) 14 lat temu jakoś też mnie nie zastanowiła.

Professional Killers II


Kaz: Najpierw powstała gra „PK” czy „Smerfy”?

Nie pamiętam. Chyba „Smerfy” zaczęły powstawać jako pierwsze. Potem pisałem obie równolegle. Wiesz jakie to były czasy. Każdy, kto miał komputer siłą rzeczy uczył się programować. Ja uczyłem się na tekstówkach i robiłem to na obu grach naraz.

Kaz: Skąd pomysł reklamowania się w „TA” i sprzedawania tych gier?

AS: Byłem cholernie dumny z siebie po miesiącach kodowania, ale nie na tyle zarozumiały, żeby te gry od razu sprzedawać. Ten pomysł wyszedł od mojego kumpla Amstradowca. Uwierzyłem, że warto i tak jesienią 1991 powstała firma Studio "Wizards". Ja dałem gry, kumpel zajął się marketingiem i sprzedażą. Właściwie, skoro już mam okazję, to chciałbym z tego miejsca przeprosić wszystkich, którzy wyłożyli na te nędzne gry bodajże po 3,5 złotego (szczególnie, że "Smerfy" wyszły do części klientów z bugiem powodującym, że gra się zatrzymywała w połowie i wracała do Basic-a). Sprzedało się obu gier w sumie ponad 300 egzemplarzy! Sam byłem szczerze zdziwiony, biorąc pod uwagę, że wysupłaliśmy pieniądze zaledwie na 1 (słownie: jedno) małe ogłoszenie w „TA”. To naprawdę był niezły wynik jak na tamte czasy. Zarobiliśmy na czysto gdzieś tak jedną średnią pensję! Chcieliśmy rozwijać firmę, tworzyć nowe programy na Atari i Amstrada... Fajnie było.



Kaz: Ale szybko pojawia się w „TA” list od pana Piotra Millera.

AS: Tak, wtedy właśnie opublikowano w „TA” list zarzucający mi nawet nie tyle zwykłe piractwo czy plagiat, ale kradzież i sprzedaż czyjegoś programu jako własnego. Autor listu stwierdzał to w sposób nie pozostawiający wątpliwości. Straszne. Najadłem się masę wstydu. Szczególnie przykre, że zarzuty te były w stu procentach nieprawdziwe! „PK II” napisałem nie znając zupełnie kodu pierwszej gry. Zastosowałem inny, bardziej rozbudowany mechanizm gry oraz interfejs. Wiedziałem, że ktoś zadziałał impulsywnie i oskarżył mnie nie widząc mojej gry na oczy. Ale co mogłem zrobić? Internetu wtedy nie było, więc kontakt z autorem listu odpadał. Napisaliśmy sprostowanie do redakcji. I tu spotkała mnie naprawdę szokująca niespodzianka. Redakcja przejechała się na łamach, zarówno po mojej firmie jak i po grze, jak po burej kobyle. Nazwali złodziejstwem wykorzystanie wcześniejszego pomysłu na typ gry i tytułu. JBW napisał: "Jest to może powszechna praktyka w kółku podwórkowych "hackerów" lecz nie w cywilizowanym świecie". Przyznaję, że nie powinienem wykorzystywać tytułu cudzej gry. Ale i tak nie mogłem zrozumieć motywów tak ostrego potraktowania mnie przez redakcję. Może poczuli się dotknięci, że na swoje usprawiedliwienie przytoczyłem przykład identycznego działania w przypadku gry „Operation Blood”, którą LK „Avalon” sprzedawał (a pewnie nie zapłacił za "przywłaszczenie sobie pomysłu" z „Operation Wolf”)? Zarzuty merytoryczne do gry, były jak teraz oceniam, niestety zasadne. Najbardziej bolesne było jednak, że w całym negatywnym komentarzu redakcji nie było informacji potwierdzającej, że zarzuty o kradzież kodu były nieprawdziwe, że nie przerobiłem czyjejś gry! No po prostu skopali leżącego...

Kaz: Potwierdziłeś dokładnie to, co myślałem i to co pisałem do kilku osób, zanim złapałem z Tobą kontakt. Taką prawdopodobną wersję wydarzeń napisałem do Karola Wiśniewskiego i do Piotra Millera (tego, który Cię wtedy oskarżył). Dla mnie żadnego plagiatu nie było...

AS: Zarówno co do „PK II” jak i „Smerfów” zarzuty o piractwo mogłyby być prawdziwe, ale z zupełnie innego powodu niż pisał autor pechowego listu do „TA”. Otóż wykorzystałem w grach wstawki asemblerowe do robienia nakładających się okien i strzałki, zamieszczone swego czasu w „Bajtku”. Oczywiście nie pytałem autora o zgodę wykorzystaniu ich w programie komercyjnym. Naiwnie przyjąłem wtedy, że jak ktoś wydrukował kod w czasopiśmie, to można tego użyć jak się chce...

Kaz: No i dochodzi do tego tytuł „Smerfy” i postacie z tej kreskówki, które są zastrzeżonym znakiem towarowym.

AS: Masz rację. O tym w ogóle nie pomyślałem.

Kaz: Ale bądźmy uczciwi w ocenie: takie były czasy, ze nikt nawet nie był tego świadomy, szczególnie kilkunastoletnie szczeniaki... Jak ta sprawa w „TA” wpłynęła na dalsze twoje losy?

AS: Po tym wydarzeniu odpuściłem sobie. Firmę rozwiązaliśmy latem 1992 roku. Zacząłem wprawdzie pisać nową grę przygodową, już z grafiką i w asemblerze, ale nigdy jej nie ukończyłem, bo po roku sprzedałem 65XE, a nabyłem 1040ST.

Kaz: A coś pozostało po tej niedokończonej grze na małe Atari? Poproszę o więcej szczegółów. No i interesujące też jest, co porabiałeś ze swoim ST-kiem?

AS: Niestety, sam niedawno szukałem, ale nie znalazłem. Używałem jako pamięci RAM-CART-a. To był prawdziwy komfort! Niestety sprzedałem go wraz z Atari, a kopie na dyskietkach padły. Nie ma czego żałować. Takich prób historia zna miliony. Liczą się dzieła ukończone ;) Na ST nigdy nie kodowałem. Służył mi tylko jako maszyna do pisania i konsola do gier. A korzystając z okazji, przepraszam po latach autorów pierwszego „Professional Killers” za zapożyczenie tytułu i pomysłu. Za oskarżenie mnie pochopnie o kradzież kodu odpuściłem już dawno.

Kaz: I tu dochodzi kolejne nieporozumienie! Tobie się wydawało i chyba dalej wydaje, że "objechał" cię autor programu „PK”! A wcale tak nie jest. Kod pierwszej gry (Radosława Karolaka) nie ma tu nic do rzeczy. O plagiat oskarżył cię Piotr Miller, autor, który też naśladował pierwsze „PK”! Możesz więc przepraszać co najwyżej autora - Radosława Karolaka, a nie autorów. Ale on nigdy żadnych zastrzeżeń nie zgłaszał, zobacz nowinkę tutaj. Wyraźnie pisze, że o sprawie nie wiedział, a o zapożyczenie pomysłu nigdy by nie miał pretensji.

AS: Już pojąłem. Zaraz spróbuję ściągnąć pozostałe dwie wersje i porównać. Nie zaglądałem od jakiegoś czasu na atarionline.pl i przegapiłem wywiad z Radosławem Karolakiem. W ogóle nie byłem świadomy, że istniała jakaś inna „PK II”! Tym bardziej dziękuję za Twoja pracę. Tutaj mam jednak inną uwagę: w tamtych czasach byłem autentycznym "piratem" :) Pamiętajcie, że nie było wtedy jeszcze ustawy o prawie autorskim dotyczącym programów. Funkcjonowały rozmaite "komputerowe studia nagrań" i giełdy. No i ja, co niedzielę zasuwałem ze składanym stoliczkiem na łódzką Giełdę Komputerową i na magnetofonie (!) kopiowałem ludziom gry. Tyle, że wtedy giełda wyglądała inaczej niż dziś. Ludzie gadali, znali się, kolegowali... Było bardziej hobbystycznie. W pisaniu „PK II” wspierali mnie właśnie znajomi z giełdy. Okładki do kaset zaprojektowali mi i wykonali również koledzy handlujący na giełdzie. I co najważniejsze: tydzień po wydaniu „PK II” cała łódzka giełda sprzedawała moją grę jako absolutną nowość. A ja byłem z tego cholernie dumny i wcale mi to nie przeszkadzało.

Kaz: Masz może gdzieś te okładki?

AS: Nie, zachowało się tylko kilka nalepek na dyskietki, ale to zwykłe etykiety bez grafiki, nic interesującego.

Kaz: Zastanawia mnie jeszcze jedno. Piszesz, że sami wypuściliście grę „PK II” na giełdzie, a w waszym ogłoszeniu w „TA” pisaliście, że na giełdzie krążą wersje z błędami i niepełne... To w końcu jak to było?

AS: "Chłyt marketingowy" :). Poważnie. Uznaliśmy z kumplem, że to będzie robiło wrażenie. Całe to ogłoszenie było mocno przesadzone. Nie powinniśmy na przykład używać nazwy innej gry, szczególnie w negatywnym kontekście. Dobrze, że twórcy „Mózgprocesora” nie wytoczyli nam procesu. „Smerfy” może i były dłuższe, ale na pewno nie lepsze. Tyle, że wtedy to rzeczywiście wierzyłem w to, co piszemy - nie miałem zamiaru nabierać potencjalnych kupujących.

Smerfy - zdjęcia z ekranu


Kaz: No właśnie, skoro już jesteśmy przy „Smerfach”, które są mniej znane niż twoje „PK II”. Gdzie je można dostać, jaka była legenda do gry i o czym jest sama gra?

AS: „Smerfy” to przygodowa gra tekstowa napisana niejako z marszu, najpierw jako wprawka po artykule o tworzeniu gier tekstowych, o którym pisałem. Potem się rozbudowała. Miała bardzo prosty, "klasyczny" interpreter: czasownik plus rzeczownik. To jeszcze nie przesądzało o jej jakości. Sam się kiedyś zagrywałem w takie proste gry, zanim usłyszałem o Infocomie albo Level9. Niestety, nie potrafiłem spojrzeć na własne dzieło z dystansu, a o testerach nie pomyślałem. Scenariusz był nawet logiczny, ale opisy lokacji i wydarzeń były ubogie, a wręcz lapidarne. Myślę, że teraz mógłbym troszkę nad tą grą popracować, zrobić mały lifting i może byliby z niej "ludzie". Miała ładny, okienkowy interfejs. Niestety, również wiele błędów, które wykryłem po latach (np. nieprawidłowe wskazania kompasu).

Kaz: W jakim języku programowałeś grę i jak wyglądała praca nad nią?

AS: Kodowanie było dość pracochłonne, pisałem w zwykłym Basic-u. Teksty były po prostu umieszczone w liniach DATA. Ale miałem problem z zakodowaniem logiki gry - samego scenariusza czyli obsługi poleceń. Oczywiście wiedziałem, że muszę stworzyć rozkazy, taki pseudojęzyk do kodowania logiki. Były w nim takie komendy jak na przykład "sprawdź czy posiadasz przedmiot X, jeśli tak to wykonaj następną instrukcję" albo "sprawdź czy jesteś w pomieszczeniu Y, jeśli tak to wyświetl tekst numer Z" albo "zmień położenie przedmiotu X z pomieszczenia Y na Z", itd. W sumie kilkadziesiąt takich poleceń. Ale jak toto zapisać w Basic-u? Rozwiązałem to tak, że każde polecenie miało numer, za nim szły argumenty (też liczby). Teraz takie ciągi poleceń mogłem umieścić w liniach DATA. Jedna linia DATA to obsługa jednego, zrozumiałego rozkazu typu "czasownik rzeczownik". Każdy rozumiany przez program czasownik i rzeczownik miały swój numer. Te dwa numery pomnożone przez siebie dawały numer linii DATA, gdzie był kod do wykonania. A teraz najlepsze - wyszło mi, że zapis liczb w liniach DATA zajmie za dużo miejsca. Więc jakoś zamieniłem te liczby na znaczki ASCII. Już nie pamiętam szczegółów... Oczywiście robiłem to "w głowie", nie za bardzo mogłem bez stacji dysków stworzyć jakieś programy narzędziowe do obróbki plików danych. Masakra. I tak sobie kodowałem robaczkami co wieczór kilkanaście poleceń ;)

Kaz: Czy mógłbyś się podzielić tą grą, tak, żebym mógł ją umieścić w katalogu?

AS: Gry "Smerfy" nigdzie w sieci nie widziałem. Jedyna kopia, jaką znam, znajduje się u mnie na dyskietce. Jakoś zawsze brakowało mi czasu, żeby ją przenieść do formatu atr. Aha, ten egzemplarz kupiłem na Allegro, przez sentyment. Nigdy nie dbałem o pamiątki, więc oczywiście nie zachowałem żadnej sztuki dla siebie ze starych czasów. Załączam Ci kilka fotek z monitora.

Kaz: Od pierwszej części naszej rozmowy minęło ponad pół roku, a ja tu widzę na Atari Area, że coś kombinujesz z odzyskiwaniem danych z dyskietki... Obstawiam, że w końcu zobaczymy te osławione „Smerfy” :)

AS: No nie wierzę... Ty naprawdę masz nosa jak śledczy z CBŚ ;). Faktycznie, chciałem wydobyć z dyskietki "Smerfy", bo nie ma ich nigdzie w sieci. Szkoda, żeby przepadły, nawet jeśli są marne. Jeśli tylko uda mi się wyciągnąć tą grę z dyskietki, to oczywiście, że Ci ją udostępnię. O ile pozwolisz mi dorzucić dosłownie trzy zdania komentarza do niej, żeby wytłumaczyć, dlaczego jest, jaka jest.

Kaz: Z całego serca z Tobą się zgadzam, że szkoda, by „Smerfy” nie miały zobaczyć światła dziennego!

Smerfy - zrzuty z emulatora


AS: Przed chwilą udało mi się skutecznie przenieść grę do formatu atr. Nie wiem jak ja mogłem to wydać. Kilka błędów zauważyłem już po paru minutach grania... :/ Załączam Ci więc wersję oryginalną, którą, co ze wstydem przyznaję, 15 lat temu sprzedawałem, naiwnie wierząc, że gra jest tego warta. W tej chwili, po 15 latach wydaje mi się żałosna, zarówno jeśli chodzi o teksty, mechanikę gry, jak i błędy (kompas w grze pokazuje bzdury, nie sugeruj się ;)). W grze użyłem systemu okien przepisanego z jakiegoś numeru specjalnego „Bajtka” – „Moje Atari”. Pamiętam, że działają takie wyrazy jak: WEŹ, SPRAWDŹ, OTWÓRZ, ZBADAJ, KOP, ZERWIJ. Ale opisy są zbyt lakoniczne i pewne oczywiste kombinacje wyrazów nie działają. Pewnie 15 lat temu wydawało mi się to wszystko oczywiste, ale teraz gra jakoś mi nie idzie.

Kaz: Więc chyba czas zabrać się za nową tekstówkę albo poprawienie starej. Ale właśnie, przecież jakieś 3-4 lata temu chciałeś napisać parser do tekstówek... Pamiętam, bo wtedy myślałem o scenariuszu do tekstówki i wątki o parserach bardzo mnie interesowały :). Coś udało ci się zdziałać?

AS: Mam wczesną wersję, nad która pracuję w asemblerze od dwóch lat, z długimi przerwami. Jestem z natury niecierpliwy, łatwo się zapalam, ale i łatwo zmieniam zainteresowania, więc nie obiecuję, że kiedykolwiek ją skończę. Inna sprawa, że na scenie atarowskiej ludzie są cierpliwi i niektóre projekty dojrzewają znacznie dłużej...

Kaz: No to życzę powodzenia i mam nadzieję, że nie zająłem ci wywiadem zbyt dużo czasu.

AS: Sam fakt zamieszczenia wywiadu ze mną na łamach atarionline.pl bardzo mi pochlebia. Szczególnie, że nie bardzo się dla środowiska Atari zasłużyłem. Nigdy nie działałem na scenie. Teraz na AA robię za etatowego kolekcjonera ;) (zbieram gry i sprzęt Atari. Nawet na zlotach nie pojawiałem się do niedawna, czego żałuję.

2007-05-26 04:22 by Kaz
komentarzy: 24
larek @2007-05-26 10:26:59
Arku, jakie nie byłyby te Smerfy, to jest to program w który włożyłeś kawałek siebie i choćby dlatego warte są, aby je zapamiętać. Ja w tamtym okresie nie miałem tyle szczęścia i żadnej ze swoich gier nie udało mi się sprzedać (specjalnie o to nie zabiegałem). Teraz patrząc na moje programy z tamtych lat, też wydaje mi się, że są kiepskie. Pewnie i tak nikt by ich nie kupił. Jednak to kawałek mojego życia. PKII i Smerfy to Twoja młodość i całe szczęście, że Kaz wie o tym wszystkim i dzięki niemu pamięć o Atari, Tamtych Czasach, Programach i ich Twórcach nie zaginie.
Amen.


A tak przy okazji - mam nieodparte wrażenie, że miałem kiedyś te Smerfy...

Pozdrawiam
miker @2007-05-26 16:31:39
No ja też te "Smerfy" kojarzę. Była tam nawet jakaś procedurka okienek (urządzenie "O:" lub "W:"), którą niejaki Robbocop (obecnie Fresh) kiedyś wyciął i umieścił w "Wyprawach Kupca".

Ufff... to "Smerfów" też nie muszę szukać ;-)))
Kaz @2007-05-26 16:51:33
miker - teraz sie nie wykpisz, podsylaj :)
miker @2007-05-26 17:06:43
a po co? masz już przeca! ;)
Kaz @2007-05-26 18:06:07
Juz ty wiesz po co :)
miker @2007-05-26 23:57:32
E tam, opowiadasz. ;)

Smerfów jednak nie mam, będzie co innego...
nosty @2007-05-27 10:16:20
larek - piekne, (choc nieco patetyczne ;) slowa... Dziekuje. Kaz'owi tez po raz kolejny.
Urborg @2007-05-28 10:00:41
Bardzo miło się czytało ten wywiad. Za każdym razem jak czytam coś takiego to jakbym widział siebie. Może z tą różnica że mój dorobek programistyczny był jeszcze skromniejszy i przepadł w całości.

Swoją drogą szkoda że TA tak "zjechało" firmę Wizardś bo może coś jeszcze by wypuściła, zamiast tak szybko się rozwiązać ... :-(
Bwele @2007-05-28 19:04:15
Urborg, otóż to. I świetnie, że są już te smerfy, bo po przeczytaniu opisu sprawy długo bezskutecznie ich szukałem. Zaraz zagram :)
Kaz @2007-05-29 04:55:08
Bwele - nie zapomnij podzielic sie wrazeniami, a moze i opisem gry...
Bwele @2007-05-29 08:37:32
Zobaczę, jak z tym będzie, bo muszę rozgryźć sposób rozmawiania z grą. Szkooda, że nie toleruje ona żadnych śmiechowych rozwiązań i z początku trudno mi było przyzwyczaić się, że "ź" to ctrl + f.
Ale ma w sobie jakiś przyciągający klimat i podoba mi się, że dla odmiany chodzi o Smerfy, a nie jakiegoś złowrogiego czarnoksiężnika, który kogoś gdzieś zamknął. Ciekawi mnie co jest dalej, więc jeszcze pomłócę jak czas pozwoli
Dzięki za naprawdę fajny wywiad i każdą nową grę w bazie.
Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się coś nowego z Polski, Czech, czy Chile i będzie co na Kaz Kompo wystawić :)
miker @2007-05-30 23:41:36
no to poszła kolejna paczuszka (.zip) do Kaza... :)
Kaz @2007-05-31 02:20:22
Przyszla, a nawet juz pliczki w wiekszosci na serwerze... :)
nosty @2007-06-01 17:28:08
Bwele - hahaha, no nie pamietam juz doklanie, ale obawiam sie ze na koncu bedzie jakis zlowrogi czarnoksieznik, ktory kogos gdzies zamknal (smerfy?) ;))))
Gra powstawla na zasadzie wprawki w programowaniu tekstowek, i nad scenariuszem dlugo sie nie zastanawialem :/
Jak sie obrobie w firmie, to sprobuje przed letnim zlotem poprawic troche te gre.
Urborg @2007-06-02 14:11:55
Złowrogi czarnoksiężnik - to zapewne Gargamel :-)
Bwele @2007-06-02 15:50:46
O nie! A więc i tu! :P
Putek @2007-07-14 15:59:02
A więc zobaczcie co mi się zachowało :)

http://picasaweb.google.pl/Putek78/PK2/p...
Kaz @2007-08-05 15:14:20
Ladne, moglbys to zeskanowac albo zrobic wyrazniejsze zdjecia? Dolaczylbym do artykulu...
Kaz @2007-08-11 00:40:36
Z braku oddzewu dolaczam do artykulu takie zdjecie, jakie wskazales. Dziekuje!
Putek @2007-08-12 22:18:01
Jak tylko będę miał chwilę to postaram się to zeskanować i podesłać mailem, pozdrawiam!
Kaz @2008-01-25 03:25:32
A to w takim razie czekam na maila :)
Kaz @2008-05-21 00:48:53
Putek - przypominam sie z prosba o skan.
emace @2017-11-09 22:34:06
Wspominam tą grę, niemal codziennie - bardzo działała na moją wyobraźnię, chyba dla tego, że nie miała grafiki i lubiłem wówczas czytać... Pamiętam do dzisiaj kila rzeczy które trzeba było w grze zrobić. Mam te smerfy chyba nawet w swoim zborze chyba nawet.
tdc @2018-06-21 12:33:45
He he - dopiero przeczytałem a jest rok 2018! No co to się można o Nostym dowiedzieć! he he;) A znamy się tyle lat i cały czas za mało ! ;)

Fajna historia, fajnie się o wszystko czytało. Super, że Kaz do takich rzeczy dochodzi i wynajduje autorów ;) Fajnie że się też ta historia w końcu wyjaśniła: kto, co, kiedy i kto pierwszy;)

Co do zachowania JBW w Tajemnicach Atari to sprawa jest dość kiepska i tak jak ktoś pisał niepotrzebnie podcięło to Tobie/Wam skrzydła bo mieliście potencjał. Tak sobie myślę że takich rzeczy nie robi się bez celu, a cele były: 1. Zaatakować piratów (zawsze się przyda (w tamtych czasach)) 2. Przy okazji ugodzić rosnącą konkurencję)

W mojej ocenie Avaloni potraktowali Ciebie/Was za swoją konkurencję, pewnie widzieli jaki jest szał na giełdzie i że gra się sprzedaje, poczuli się zaniepokojeni i zaatakowali rywala, na patrząc na fakty (że roszczenia zgłasza autor, który też zapożyczał elementy gry od kogoś innego) oraz zatajając to że Twój kod jest oryginalny.
Jeśli się coś zataja to jest to manipulacja, jeśli się robi to na rynku to jest to walka z konkurencją, która nie ma swojej gazety w której mogłaby się rzetelnie bronić.

Oczywiście wszystko to co tu piszę to jest moje rozumienie tego zamieszania bo o całej historii dopiero się dowiedziałem, natomiast z innych źródeł wiem, że ludzie z Avalonu byli jacyś inni, więc może właśnie się ta inność objawiała taką dziwną nagonką, która jakoś innym firmom się chyba nie zdarzała.

Jeszcze raz dziękuję Wam chłopaki za wspomnienia, wywiad i odkopanie tej (miejscami smutnej) historii.
nickname
e-mail / website (opcjonalnie)
Aktualne tematy
MAD-Pascal - Początki (369)
ostatni: 13-11-2019 16:29, zbyti
Gry w szachy na Atari (1064)
ostatni: 13-11-2019 13:42, urborg
prince of persia (482)
ostatni: 13-11-2019 11:56, zbyti
ATARI XE vs C64 (1107)
ostatni: 13-11-2019 10:57, archieil
Crownland pod emulatorem (8)
ostatni: 13-11-2019 10:16, Adam
Silly Venture 2k19 - keeping the ... (120)
ostatni: 13-11-2019 10:08, greymsb
Warszawa->Silly Venture (1)
ostatni: 13-11-2019 10:05, gorgh
Silly Venture 2k19 - rejestracja ... (23)
ostatni: 13-11-2019 09:59, greymsb
Magazynier lvl 11 (6)
ostatni: 13-11-2019 06:01, QTZ
Filmy o Atari (65)
ostatni: 12-11-2019 22:11, zbyti
Parallax (183)
ostatni: 12-11-2019 20:48, TheFender
Nigdzie nie publikowane gry i pro... (81)
ostatni: 12-11-2019 09:12, duncan
LiteDOS (119)
ostatni: 11-11-2019 22:00, xxl
Aleja Pamięci / Avenue of Memories (17)
ostatni: 11-11-2019 18:25, anonymus
Odczyt dyskietek Atari na PC (22)
ostatni: 11-11-2019 15:34, archieil

Kategorie Forum Atarum

Użytkowników: 2055
Ostatnio zarejestrowany: lelek
Postów ostatniej doby: 59

Społeczność/Community


Rozmawiali
Aleksander Ast i Charlie Cherry (15)
Krzysztof "Kaz" Ziembik i Sikor (15)
Andrzej "Andy" Kidaj i Kaz (10)
Roman Kapturczak i Kaz (8)
Michał "Lizard" Luberda i Charlie Cherry (30)
Arkadiusz "Nosty" Staworzyński i Kaz (24)
Maciej "Rocky" Hauke i Kaz (4)
Adam "asal" Salamon i Kaz (5)
Kamil "Vidol" Walaszek i Kaz (5)
Tomasz Sadza i Charlie Cherry (10)
Janusz "NSG" Bień i Kaz (10)
Grzegorz Mierkiewicz i Charlie Cherry (16)
Radosław "Karol" Karolak i Kaz (20)
Paweł Mikołajczak i Dracon i Stryker (12)
Arkadiusz "Gizmo" Łukszo i Charlie Cherry (6)
Peter Liepa i Arno Weber (15)
Kevin "OQS" Scott i Kaz (5)
Krzysztof "xxl" Dudek i Kaz (24)
Pawel "Unicorn7" Baran i Kaz (27)
Arkadiusz "ArSoft" Lubaszka i Kaz (25)
«« nowszestarsze »»

Najbliższe imprezy

Stragan
Atari USBJoy Adapter oferuje Jakub Husak (0)
Programy: Kolony 2106 oferuje Kaz (6)
Sprzęt: rozszerzenia oferuje Lotharek (19)
Gadżety: naklejki, pocztówki oferuje Sikor (11)
Sprzęt: cartridge RAM-CART oferuje Zenon (5)
Miejsce na drobne ogłoszenia kupna/sprzedaży oferuje Kaz (51)
Sprzęt: interfejs SIO2IDE oferuje Piguła (0)
Sprzęt: interfejs SIO2SD oferuje Piguła (22)

Użytki/Utils
Sprzęt/Hardware

Wynalazki
Atari i Bluetooth napisał Kaz (33)
SIO2PC-USB napisał Larek (45)
Nowe SIO2SD napisał Larek (0)
SIO2SD w CA12 napisał Urborg (11)
Ratowanie ATMEL-ów napisał Yoohaas (12)
Projektowanie cartów napisał Zenon (12)
Joystick do Atari napisał Larek (54)
Tygrys Turbo napisał Kaz (9)
Testowałem "Simple Stereo" napisał Zaxon (3)
Rozszerzenie 1MB napisał Asal (20)
Joystick trzyprzyciskowy napisał Sikor (18)
Moje MyIDE oraz SIO2PC na USB napisał Zaxon (16)
Jak wykonać płytkę drukowaną? napisał Zaxon (26)
Rozszerzenie 576kB napisał Asal (36)
Soczyste kolory napisał scalak (29)
XEGS Box napisał Zaxon (13)
Atari w różnych rolach napisał Różyk (8)
SIO2IDE w pudełku napisał Kaz (5)
Atari steruje tokarką napisał Kaz (14)
DarkMouse napisał Kaz (7)
«« nowszestarsze »»