atarionline.pl
atarionline.pl Atari
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Translate to RSS RSS
Wywiad z Wojciechem Zientarą z 2018-04-20 22:23 (22)
Urodziny AtariOnline.pl z 2018-04-20 08:06 (46)
Wkrótce mega-wywiad z 2018-04-18 08:45 (33)
Wyniki Grawitacji 2018 z 2018-04-15 20:42 (36)
Kwietniowe imprezy z 2018-04-11 23:23 (19)
Wyniki konkursu BASIC Tenliners 2018 z 2018-04-07 23:33 (36)
Wywiad z Kyą z 2018-04-03 11:29 (15)
Silly Venture nadchodzi! z 2018-04-01 05:32 (47)
Konkurs na paski nostalgii z 2018-03-30 03:56 (10)
Spotkanie z "Astronomią" z 2018-03-28 15:49 (9)
Wykład o kulturze cyfrowej z 2018-03-27 10:35 (4)
Prezentacja rozszerzeń Atari z 2018-03-26 11:15 (25)
Premiera książki o Robbo i konkurs! z 2018-03-24 10:14 (33)
Wywiad z Drygolem z 2018-03-23 02:14 (20)
"Gramy" na Nie-Atari we Wrocławiu z 2018-03-22 13:03 (24)
Wyniki Forever 2018 z 2018-03-19 17:38 (24)
Zaproszenie na JagNES z 2018-03-17 19:55 (14)
Pamiętamy Vulgara z 2018-03-16 22:14 (5)
Forever 2018 z 2018-03-16 17:43 (26)
Odkopany artykuł: „Atari – satelitarnym tunerem” z 2018-03-14 23:46 (8)
«« nowszestarsze »»

Pomocnik/Helper
Gry/Games

Katalog gier

Opisy gier
Frogs opisał Xeen (0)
Choplifter! opisał Urborg (0)
Joust opisał Urborg (16)
Commando opisał Urborg (35)
Mario Bros opisał Urborg (13)
Xenophobe opisał Urborg (34)
Robbo Forever opisał tbxx (16)
Kolony 2106 opisał tbxx (0)
Archon II: Adept opisał Urborg/TDC (9)
Spitfire Ace/Hellcat Ace opisał Farscape (7)
Wyspa opisał Kaz (9)
Archon opisał Urborg/TDC (16)
The Last Starfighter opisał TDC (30)
Dwie Wieże opisał Muffy (17)
Basil The Great Mouse Detective opisał Charlie Cherry (121)
Inny Świat opisał Charlie Cherry (17)
Inspektor opisał Charlie Cherry (19)
Grand Prix Simulator opisał Charlie Cherry (16)
Rescue On Fractalus opisał Kaz (18)
Stranded opisał Kaz (10)
«« nowszestarsze »»

Wewnętrzne/Internals



   Nowinki tworzone dzięki CuteNews
Aleksander Ast
Karol Wiśniewski: Zacznijmy od tradycyjnych pytań naszego serwisu: imię, nazwisko, data urodzenia, czym się zajmujesz zawodowo oraz jakie jest twoje hobby?

Aleksander Ast: Aleksander Ast, 7.11.1971. Zawodowo zajmuję się grafiką użytkową czyli serwisy www i druk, animacjami we Flashu, trochę grafiką 3D. Hobbystycznie: tradycyjne filmy animowane (lalkowe) oraz scenografia. Ciągle jedno zjada drugie, ale niebawem, mam nadzieję, że powstaną warunki na jakieś własne studio...

Poniżej kilka linków dla ciekawych tego co dalej porabiam:
  • www.substiutus.com - jest to strona poświęcona filmowi animowanemu „Subsitutus”, który współtworzyłem parę lat temu. Można poczytać o jego powstawaniu, obejrzeć sam film (i posłuchać bajecznej muzyki) oraz zobaczyć fragmenty kilku innych animacji tradycyjnych, przy których pracowałem razem z Anetą Ast (reżyserem) oraz Marcinem Jurkiem (scenariusz, muzyka).
  • www.schizofrania.pl - to polityczno-społeczny komiks satyryczny w odcinkach. Polecam.
  • Wkrótce będzie aktywna stronka z tym co robię obecnie zawodowo: www.a2design.pl.
    Aleksander Ast


    KW: Jaki był twój pierwszy kontakt z komputerami?

    AA: Byłem w szkole podstawowej. Znajomy moich rodziców miał ZX Spectrum w podstawowej wersji, czyli tzw. "gumiaka". Było to w roku 1984 albo 85. Byłem namolnym dzieciakiem w tym względzie: każda wizyta "w gości" była pretekstem do zagrania w "Głodnego Horacego" albo próbą wklepania czegoś w Basic-u (połamać palce można było od ciągłego szukania odpowiedniej kombinacji klawiszy). Do dziś przypomina mi się charakterystyczny odgłos plecaka odrzutowego z "JetPaca". I ten dreszczyk emocji! Nie do podrobienia!

    KW: A jak z Atari? Kiedy i jak wszedłeś w jego posiadanie?

    AA: Rok 1986. Mój tata w zasadzie dokonał wyboru za mnie i przywiózł mi Atari z zagranicy. Chciałem bardzo mieć jakiegoś Spectruma, ale okazało się, że nie było ich w sklepie. Więc wybrał Atari 130 XE, bo wyglądało tak nowocześnie. No i klamka zapadła. Pamiętam jak po kilku dniach bezowocnych prób ładowania jakiegoś programu z magnetofonu po wpisaniu LOAD "" oddałem sprzęt do znajomego elektronika do naprawy! Ale kto mógł wiedzieć, że tylko na Atari robiło się to inaczej.

    Miecze Valdgira - najbardziej znana gra Aleksandra


    KW: Co to był za model? Czy coś w nim przerobiłeś?

    AA: Tak jak wspomniałem powyżej: Atari 130 XE. Z magnetofonem oczywiście. A przeróbek nie było w zasadzie żadnych, nie licząc jakiegoś systemu Turbo w magnetofonie. Poza tym odbyło się kilka prób podłączenia własnej konstrukcji myszki na potencjometrach (!). Jednak iskrzenie na złączu joysticka spowodowało strach przed uszkodzeniem "atarynki" i dalsze prace utknęły w martwym punkcie.

    KW: Jak zaczęła się twoja przygoda z programowaniem?

    AA: Programistą byłem marnym. Próbowałem coś pisać w Basic-u na Atari – nawet uczyłem się assemblera, niestety bezskutecznie. Zawsze wolałem bawić się w "malowanie na ekranie" niż dłubać w kodzie. Wtedy jeszcze podchodziłem do grafiki bardzo intuicyjnie, świadomość plastyczna przyszła dużo później. Wszystkie 8-bitowe mikrokomputery miały straszne ograniczenia - ale to mnie właśnie pociągało! Namalowanie szklanego naczynia zanurzonego w mroku za pomocą kilku pikseli wielkości "krowiego paznokcia" to było prawdziwe wyzwanie! Mniej znaczyło więcej.

    Miecze Valdgira II - kontynuacja przeboju


    KW: Przypomnijmy czytelnikom atarionline.pl, co stworzyłeś na Atari.

    AA: Wbrew pozorom nie było tego dużo, wspomnę o grafice do "Mieczy Valdgira" czy "Magii Kryształu" jako o naprawdę udanych grach. Z "Magii" byłem chyba bardziej zadowolony niż z "Mieczy". Tam było sporo różnych lokacji, bohater zmieniał postać. Jak na możliwości 8-bitów wycisnęliśmy chyba wszystko. Wtedy robiło się makietę w zeszycie w kratkę, szkice na papierze milimetrowym albo bezpośrednio na monitorze i próbowało wycisnąć każdy piksel. Trzeba było pracować bardzo dokładnie i takie podejście zostało mi w zasadzie do dziś. Stworzyłem też kilka okładek do gier rysowanych lub malowanych tradycyjnie. I to chyba wszystko w erze Atari.

    Natomiast pierwszym projektem jaki w ogóle okrasiłem grafiką, mając chyba lat 16, był program-gra edukacyjna napisana przez programistę Piotra Kuzorę po tytułem "Chemik" na C-64. W grze biegałeś po mrocznym zamku (żadna nowość w tamtych czasach!) i po okolicach postacią "jajka z nóżkami" i musiałeś zbierać atomy potrzebne do stworzenia konkretnej cząsteczki chemicznej. Gra została wysłana na jakiś konkurs, ale ponieważ była to pionierska produkcja i zupełnie niekomercyjna (aczkolwiek wyglądająca naprawdę atrakcyjnie) została całkowicie zapomniana.

    KW: Według Piotra Kulikiewicza wykonałeś również grafikę do "Dwóch Wież" i „Monstrum” mimo, że nie jesteś wymieniony w creditsach. Przyznaje się Pan do winy?

    AA: W przypadku „Dwóch Wież” muszę odbić piłeczkę do Piotra, gdyż po prostu nie pamiętam tego. A co do "Monstrum" to przyznaję się do zrobienia ekranu tytułowego i grafiki pomiędzy poszczególnymi etapami. Natomiast nie potrafię sobie przypomnieć, kto robił grafikę do samych leveli - chyba narysował ją również Piotr.

    Dwie Wieże


    KW: Jak doszło do założenia ASF-u?

    AA: Nie byłem, a przynajmniej nie czułem się ojcem-założycielem ASF (śmiech). Jarosław Łojewski potrzebował kogoś do pierwszego dema na ASF Party i zwrócił się do mnie z prośbą o narysowanie czegoś. Ale prawdziwym motorem napędowym były "Miecze..." i one ukształtowały coś w rodzaju teamu. No, ale mogę się mylić.

    KW: Czy pamiętasz jeszcze coś z tego pierwszego polskiego party?

    AA: Nie pamiętam zbyt dużo z tamtej imprezy i nie wynikało to bynajmniej ze stanu odmiennej świadomości. Po prostu dziura w RAM.

    KW: A wracając do kwestii okładek, które okładki ASF-owskich gier Pan wykonał?

    AA: Z tego co sobie przypominam to na pewno obie okładki do "Mieczy Valdgira" (w drugiej części narysowałem też krótki komiks), "Artefakt Przodków" czy "Przemytnik", "Muff-Drutt"... możliwe, że było coś więcej. Dziś patrzę na tamte dokonania trochę z przymrużeniem oka. Daleko było tym rysunkom do doskonałości, choć wtedy robiłem co mogłem!

    KW: Co się stało z grą "Szalone Miasto"? Czemu nigdy nie została wydana?

    AA: Dopiero po screenshotach rozpoznałem swoją "kreskę" (śmiech). Skąd Wy to wyciągnęliście? To było jakieś demo, nie wiem co dalej się z nim stało. Wybaczcie...

    Szalone Miasto - niestety tylko demo


    KW: Jak powstała postać słynnego Valdgira?

    AA: Chodzi Panu o główną postać, to znaczy Aldira? Została powołana do życia bardzo zwyczajnie. Dostałem kilka uwag odnośnie jego wyglądu i to wystarczyło, aby coś stworzyć. Miał to być gnomowaty karzeł o dość ciężkiej posturze i trochę złośliwej gębie. I taki powstał. Dodam, że kilka lat później chciano przywrócić Aldira w wersji 3D na PC - ale nic z tego nie wyszło. W pracach brał udział Andrzej Stiasny, doskonały modelarz i animator 3D, obecnie pracujący dla YDP, który mozolnie budował meshe i animacje według moich szkiców. Szkoda - mielibyśmy coś na kształt Nintendo.

    KW: Czy ma Pan może jeszcze jakieś pozostałości po próbach przeniesienia Aldira w 3D? Szkice, animacje? A w ogóle w którym to było roku?

    AA: Niestety nie. To była chyba połowa lat 90-tych. Ośmiobitówki przestały odgrywać taką rolę jak dekadę wcześniej. Gry tylko pozornie przypominały swoje starsze pierwowzory, zmieniła się przecież technologia, zmienił się rynek. Ja trochę obawiałem się czy jest sens odgrzewać przebój sprzed kilku lat, bo w nowej formie mógł on praktycznie nie wypalić. Prace się rozpoczęły, Aldir zaczął się nawet poruszać i wyglądał świetnie... Jednak nie został ukończony. Nie wiem co działo się dalej.

    KW: Może jeszcze jakieś tytuły z ASF-u miały być przekładane na inne platformy?

    AA: Nie wiem nic na ten temat. Ja zawsze czekałem aż ktoś zrobi coś w drugą stronę, to znaczy przełoży na przykład "Firelord” czy „Antiriad” z C-64 na Atari. No, ale to nie były przecież produkcje ASF.

    KW: Pamiętam, że „Miecze Valdgira II” oraz „Artefakt Przodków” wydane były w kartonowych pudełkach - choć ja kupiłem już wersje z firmy Mirage (niestety bez dodatków). Skąd takie pomysły?

    AA: Myślę, że ten pomysł miał tło marketingowe. Większe kartonowe pudełko lepiej prezentuje się na półce w sklepie, można umieścić w nim więcej dodatków typu karty kodowe, instrukcje, itp., itd.

    KW: Czy pracował Pan przy konwersji „Mieczy...” na Amigę i Commodore?

    AA: Nie pracowałem. Nie wiedziłem nawet że powstała na C-64! A na Amidze była chyba po prostu mechanicznie przełożona i podkolorowana, co dało dość marny efekt. Ale ja tego nie robiłem.

    Na Amidze narysowałem ekran powitalny „Mieczy Valdgira II” dobrze znany z wersji na Atari. Wtedy posiadałem już Amige i łatwiej było na niej pracować, więc rysunek został przełożony z powrotem na osiem bitów.

    KW: Czy trudno robiło się gry atarowskie na Amidze, czy też wręcz przeciwnie?

    AA: Nie pracowałem na Amidze przy grach atarowskich – wyjątkowo podparłem się Amigą przy „Mieczach Valdgira II” (wspomniany ekran powitalny). Amiga miała lepsze programy graficzne i oczywiście można było używać myszy. Przyznam, że przy Atari bardziej liczył się pomysł i gdybym miał dzisiaj ponownie robić jakieś gry atarowskie, to na pewno wystarczyłaby mi sama Atarynka.

    KW: Dariusz Bartoszewski był znany z zamiłowania do trybu hi-res. Ty z kolei stosowałeś bardziej kolorowe rozwiązania. Skąd taki styl?

    AA: Każdy tryb miał swoje plusy i minusy. W trybie hi-res można było skupić się na detalu oczywiście kosztem kolorów. Ale istniały bardzo piękne gry monochromatyczne ("Starquake" chociażby). Tryb multi był trudniejszy ze względu na prostokątne piksele, ale przy odpowiednim potraktowaniu dawało się uzyskać miękkie przejścia i plastyczne formy. I dla mnie było to wyzwaniem.

    KW: Interesowałeś się sceną w tamtych czasach?

    AA: Trochę dziwne wydawało mi się chociażby ciągłe wojowanie z C-64. No, ale każda "wojna" niesie nowe rozwiązania techniczne czy technologiczne, więc powstające dema były zjawiskowe, choć szybko przebrzmiewały. A ja wolałem po prostu zabawę w robienie gierek.

    KW: Teraz cięższe pytanie – jakie były przyczyny rozpadu ASF-u?

    AA: ASF się rozpadło tak jak rozpadają się kapele. Zostają miłe wspomnienia. I tyle. Ja dalej "grałem" dla Jarka Łojewskiego i Piotra Kulikiewicza w 7Stars. Ale to już inna historia...

    Monstrum


    KW: Przejdźmy do gier stworzonych na Amigę i PC - do jakich produkcji Pan się przyznaje?

    AA: Niewiele, właściwie "Kajko i Kokosz" na Amige oraz "Wacki" na PC – obie gry w początkowej (choć najtrudniejszej) fazie. "K&K" było praktycznie całkowicie "pod dyktando”. Lokacje malował Janusz Christa, więc ciężko się było zmierzyć z mistrzem. Praktycznie zrobiłem tylko ruchomego Kajka i Kokosza oraz jakieś tam drobiazgi. Co do "Wacków" to narysowałem kilka wczesnych lokacji oraz stworzyłem główne postacie. To był czas, kiedy zmieniałem trochę kierunek swoich zainteresowań na internet czy animację tradycyjną i 3D.

    KW: Jak współpracowało się z Januszem Christą? Czy był Pan fanem „Kajka i Kokosza”?

    AA: A któż nie był fanem!!! Do dziś uważam Janusza Christę za mistrza. Współpracę oceniam bardzo dobrze - zresztą czy mogę ją oceniać? Janusz Christa to świetny rysownik.

    KW: Pamiętasz jeszcze, kto zaprojektował logo ASF i Seven Stars?

    AA: Przyznaję się tylko do logo ASF, ale to nie było żadne wielkie projektowanie, raczej działanie intuicyjnie... Dziś zrobiłbym je zupełnie inaczej.

    KW: Przesłałem ci kilka linków do najnowszych atarowskich produkcji (m.in. „Klony”, „Crowland”). Co sądzisz na ich temat, czy zaskakuje cię, co można zrobić jeszcze na Atari?

    AA: Powiem tylko: jesteście szaleni!!!! Ale kibicuję Wam!

    KW: Czyżby możliwe było, iż zakodujesz coś jeszcze na Atari?

    AA: Zakoduje, narysuje... chyba nie. Nie mam takiej potrzeby, bo to jak cofanie się w czasie. Atari było dla mnie inspirujące wiele lat temu. Dziś nie stanowi już takiego nośnika jak kiedyś - nie chciałbym urazić wszystkich pasjonatów, ale to swego rodzaju "old timer" a grono odbiorców jest dziś wąskie. Poza tym raczej nie wchodzi się dwukrotnie do tej samej rzeki ;)

    KW: Śledzisz wydarzenia w atarowskim świecie?

    AA: Niestety nie, a moje Atari prawdopodobnie uruchamia się samo gdzieś w niebie dla atarynek... Ale z zaskoczeniem odwiedziłem swego czasu kilka stron fanów Atari i C-64 i widzę, że ktoś ma ciągle sentyment do tak zwanej starej szkoły. Komputery i oprogramowanie szybko pokrywają się kurzem... ale coś w tym jest! Z żalem patrzę na dzisiejsze gry, gdzie bez pardonu wypruwa się flaki ludności małego miasta w jeden wieczór, podczas gdy rówieśnicy sprzed 20 lat potrafili się świetnie bawić fliperem albo „Pac-manem”.

    Magia Kryształu


    KW: A jakie były twoje ulubione gry (nie tylko na Atari), w które z przyjemnością Pan grał?

    AA: Uwielbiałem "Montezuma's Revenge" w wersji Atari. Prosta grafika, dobra grywalność i świetny klimat, nie do podrobienia na przykład na C-64. Podobnie z "PacMan-em". Muzyka była bez udziwnień - prosta, bez tuszowania braków możliwości Pokey-a. Jeśli chodzi o dźwięk, to nie znosiłem wszelkich udawanek, mających zbliżyć Atari do Commodore. Muzyczki w stylu "Amaurote" czy "Jet Set Willy" brzmiały świetnie, ale cholernie sztucznie. Lubiłem gry stosunkowo proste i nie męczące, ale atrakcyjne graficznie, dopracowane w detalu. Na przykład "Antiriad" na C-64 czy „Cauldron II” były dla mnie wzorami.

    KW: Dziękuję za rozmowę.

    2007-08-05 22:51 by Charlie Cherry
    komentarzy: 15
  • Dracon @2007-08-06 18:42:10
    Miły wywiad i całkiem obszerny! Tylko mam jedną uwagę techniczną, że trochę zabawnie wygląda to, iż nie mogliście się zdecydować na formę pisania adresowania, co najlepiej widać w ostatnim pytanku... :)
    A może dopytasz jeszcze przesłuchiwanego ;) o serię klipartów na Amigę, w które był zamieszany - co to było i czy można jeszcze gdzieś je podziwiać?
    I na koniec fajnie, że Aleksander dał linki do produkcji w necie, bo tego mi brakowało w innym wywiadzie (C.C. czy może luknąć tu:
    http://tiny.pl/5w31 na samym dole komentarze ode mnie).
    stRing @2007-08-06 20:44:54
    1. Magia Kryształu to jedna z najlepiej (poza Misją ;) dopracowanych gier na Atari.
    2. Ja także cenię twórczość Janusza Christy, ale bardziej z czasów kiedy rysował Kajtka i Koka. Te komiksy są świetnie wyważone, pięknie narysowane, humor jest porcjowany w odpowiednich dawkach a całość stanowi dzieło ponadczasowe :). Obecnie wszystko wznawia wydawnictwo Egmont - polecam.
    3. Wywiadzik pierwsza klasa.
    Bwele @2007-08-07 14:16:05
    Ciekawe, czy jest gdzieś w necie ten "Chemik" na c64...
    Bwele @2007-08-07 14:18:27
    Aha, no i brawa za wywiad, są włąściwie wszystkie pytania, które sam chciałbym zadać, a czytało mi się o tyle ciekawiej, że mieszkam w odległości jednej ulicy od dawnej siedziby ASF-u :-)
    Dracon @2007-08-07 21:30:14
    Bwele - naprawde? Ja tez nie mialem daleko (i gdyby dalej istnieli, to wciaz tak byloby), czasem wpadalem do nich aby kupic gierce (czasem taniej niz w sklepie) :D
    A z tego co sie orientuje to obecna firma glownego bohatera wywiadu miesci sie na sasiedniej do mojej ulicy... :)))
    Bwele @2007-08-07 23:12:14
    O, nie wiedziałem nawet, że można było kupować, nigdy w ich siedzibie nie byłem, naprawdę zazdroszczę, chociaż początkowo miałem z ASF-em trauamtyczne doświadczenie ;) Kiedy miałem, zdaje się, jakieś siedem lat, facet w sklepie wcisnął mi "Skarbnika" z zapewnieniem, że na pewno mi się spodoba.
    Ja oczywiście nie skumałem czego właściwie ta gra ode mnie chce (spodziewałem się platformówki z fajną grafiką, a nie jakichś statycznych brylancików) i byłem bardzo zawiedziony tudzież zły na niedobrego pana i w ogóle na ASF. Na szczęście niedługo później mama kupiła mi Turbicana i odzyskałem dobre mniemanie o tej firmie :P Piękna historia, wiem :)
    stRing @2007-08-08 00:34:13
    4. Kiedyś miałem maczać palce w muzyce do gry Wacki, ale jakoś współpraca nie wyszła. ASF mieściło się wtedy gdzieś blisko ul.Partyzantów (a może to tylko złudzenie?)...
    larek @2007-08-08 22:42:23
    :) Grafika do MV II zawsze mnie zachwycała. Świetna robota. Szalone miasto też się całkiem nieźle zapowiadało. A o grywalności Monstrum już nie wspomnę - oj, wymęczyłem joya na tej grze.
    stRing @2007-08-09 01:28:48
    5. wygrałem kiedyś oryginał MV II, pamiętam to tekturowe zgrabne pudełko, a w środku same rarytasy. udało mi sie "przejść" szybko "Krucjatę", gdzie na końcu był podany kod jaki należało wysłać do ASF aby wziąć udział w losowaniu drugiej odsłony "Mieczy". wstyd się przyznać ale "Krucjata" się wywaliła podczas gry właściwej i ukazał się ekran końcowy z kodem do wysłania. wykorzystałem to szybko i tak samo szybko otrzymałem nagrodę. "Krucjaty" tak naprawdę nigdy nie ukończyłem...
    Jurgi @2007-08-09 03:09:25
    E, a "Avalon Quiz" z Tajemnic Atari przechodziłeś, czy hackowałeś? :P Ja hackować nie umiałem, ale i tak posłużyłem się kantem (regulamin nie zabraniał ;)) przy użyciu Bug Huntera. Niestety, i tak nie wygrałem.
    gepard @2007-08-09 22:45:44
    moduły z Kajko & Kokosz by XTD aka Lamesoft/Lamers pod linkiem: http://tiny.pl/5dzp
    ps. bardzo fajny wywiadzik.
    widmo @2007-09-02 02:00:03
    az lza sie kreci
    Meliana @2008-10-15 16:33:46
    Witam

    Mnie bardzo ciekawi czas konsol i mikrokmputerów Atari. Kiedyś nawet miałam taką konsolkę. Mam więc kilka pytań do was, jako że interesujecie się tą samą dziedziną. Obecnie szukam po aukcjach konsoli ,która miałam kiedyś, jednak nie jestem pewna modelu. Wydaje mi się że była to Atari 2600 ale nie wiem do końca. Więc moje pytanie: czy było kilka odmian konsol występujących pod nazwą Atari 2600? Np 2600 coś tam np a. Bo znalazłam w internecie zdjęcie pasujące raczej do mojej konsoli ale nie jestem pewna. Oto link: http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Ata... Ktoś mi może powiedzieć cóż to za model? Wiem że w wikipedii jest napisane że to właśnie 2600 ale jakoś nie ufam wikipedii i pozatym na allegro znalazłam konsole, która wygląda nieco inaczej. Jako że nieznam konsol tego samego typu ale o innym wyglądzie dlatego wolę się upewnić zanim kupie.

    Pozdrawiam

    Meliana
    iak @2008-10-15 22:09:27
    Tak, to Atari 2600. Tę konsolę (początkowo pod nazwą Video Computer System bodaj) produkowano przez wiele lat, zmieniając obudowy. Dodatkowo powstawało wiele jej nielegalnych klonów, może więc wyglądać przeróżnie, ale to jest zawsze to samo. Kilka informacji i wygląd najpopularniejszych odmian: http://atariki.krap.pl/index.php/2600
    Meliana @2008-10-15 22:56:01
    Czyli bez obaw że kupie coś innego mogę kupować konsole o innej obudowie. Tak też myślałam. O na tej stronie jedna z nich to właśnie moja. DZIEKUJE BARDZO ZA PORADE. To dla mnie wielka pomoc. Jestem wdzięczna. Pozdrawiam :D
    nickname
    e-mail / website (opcjonalnie)
    Aktualne tematy
    15 kHz (322)
    ostatni: 21-04-2018 22:42, dhor
    kolory (25)
    ostatni: 21-04-2018 19:26, 0xF
    Układ scalony (5)
    ostatni: 21-04-2018 19:01, relnet13
    Czy to jeszcze Atari? (234)
    ostatni: 21-04-2018 11:50, pin
    RETROnizacja (44)
    ostatni: 21-04-2018 06:20, rosomak
    Robbo Solucja (19)
    ostatni: 20-04-2018 22:36, Kaz
    graWITACJA - 8bit GameJam - TERMI... (88)
    ostatni: 20-04-2018 22:33, Kaz
    Portfolio kabel równoległy (1)
    ostatni: 20-04-2018 18:06, okult
    Ciekawostki (3994)
    ostatni: 20-04-2018 09:22, mgr_inz_rafal
    Wapniak 2018 (41)
    ostatni: 19-04-2018 23:54, miker
    Zmiany w bazie gier, demosceny, u... (566)
    ostatni: 19-04-2018 23:47, Krótki
    Naprawa Atari (2)
    ostatni: 19-04-2018 18:02, IRATA4
    Silly Venture 2k18 - 10th Celebra... (25)
    ostatni: 19-04-2018 16:47, falcon030
    prince of persia (305)
    ostatni: 19-04-2018 14:56, TheFender
    Zasilacz do Atari XL/XE (3)
    ostatni: 19-04-2018 14:46, atariki50

    Kategorie Forum Atarum

    Użytkowników: 1826
    Ostatnio zarejestrowany: tomassus
    Postów ostatniej doby: 13

    Społeczność/Community

    Najbliższe imprezy

    Stragan
    Atari USBJoy Adapter oferuje Jakub Husak (0)
    Programy: Kolony 2106 oferuje Kaz (6)
    Sprzęt: rozszerzenia oferuje Lotharek (18)
    Gadżety: naklejki, pocztówki oferuje Sikor (11)
    Sprzęt: cartridge RAM-CART oferuje Zenon (4)
    Miejsce na drobne ogłoszenia kupna/sprzedaży oferuje Kaz (51)
    Sprzęt: interfejs SIO2IDE oferuje Piguła (0)
    Sprzęt: interfejs SIO2SD oferuje Piguła (22)

    Użytki/Utils
    Sprzęt/Hardware

    Wynalazki
    Atari i Bluetooth napisał Kaz (32)
    SIO2PC-USB napisał Larek (45)
    Nowe SIO2SD napisał Larek (0)
    SIO2SD w CA12 napisał Urborg (9)
    Ratowanie ATMEL-ów napisał Yoohaas (12)
    Projektowanie cartów napisał Zenon (12)
    Joystick do Atari napisał Larek (54)
    Tygrys Turbo napisał Kaz (7)
    Testowałem "Simple Stereo" napisał Zaxon (3)
    Rozszerzenie 1MB napisał Asal (20)
    Joystick trzyprzyciskowy napisał Sikor (18)
    Moje MyIDE oraz SIO2PC na USB napisał Zaxon (16)
    Jak wykonać płytkę drukowaną? napisał Zaxon (26)
    Rozszerzenie 576kB napisał Asal (36)
    Soczyste kolory napisał scalak (29)
    XEGS Box napisał Zaxon (13)
    Atari w różnych rolach napisał Różyk (8)
    SIO2IDE w pudełku napisał Kaz (5)
    Atari steruje tokarką napisał Kaz (14)
    DarkMouse napisał Kaz (7)
    «« nowszestarsze »»