W ciągu ostanich dni media zapełniły się wieściami z Ukrainy. My
również możemy sobie pozwolić sobie na przekaz informacji od
naszych wschodnich sąsiadów, ale nie są to informacje polityczne, a
czysto atarowskie.
Otóż jakiś czas temu otrzymałem maila od nie znanego mi wcześniej
Atarowca z Ukrainy, z racji wykonywanego zawodu korzystającego z
ksywy
DJ Andrey Balkonsky (jak nie trudno się domyślić, jest
didżejem). Zwrócił się on do mnie z prośbą pomocy z odzyskaniem
danych z dyskietek 5,25 cala. W starych czasach Andrzej był czynnym
atarowcem, programował i muzykował na Atari, ale obecnie ostało mu
się jeno kilka dysków. Na nich mogą być rzeczy tworzone w latach
90-tych.
Po dwóch tygodniach dyski doszły do Polski, aż w końcu trafiły wraz
ze mną na Silly Venture. Tam próbowaliśmy je odczytywać najpierw z
Pinokiem, potem z Iratą, potem z Sonarem (dziękuję wszystkim
wymienionym za pomoc!). I to na różnych stacjach, od LDW2000
poczynając, na XF 551 kończąc. Niestety, dyski nie były w
najlepszym stanie, niewiele udało się odczytać czy uruchomić. Jedną
z nielicznych rzeczy było "Robbo 4", przerobione nie tylko pod
względem językowym - na rosyjski, z rosyjską czcionką - ale również
pod względem obiektów, którze w grze mają nieco zmienioną grafikę.
Zdjęcia poniżej.
Kolega Sonar zabrał dyski ze sobą do dalszych prac
archeologicznych. I udało mu się odzyskać kolejne pliki, w tym
sporo muzyczek CMC, z których kilkanaście Andrzej określił jako
swoje produkcje. W miarę możliwości będziemy publikować odzyskiwane
pliki w wątku na forum pod tytułem
"Atari
w ZSRR". Tam też można poczytać wypowiedzi innego mieszkańca
Ukrainy - Siergieja, który też w starych czasach posiadał
Atari.
Będziemy temat rozwijać.