Kondolencje dla Rodziny. Spotykałem Pecusia na warszawskich Sztabach, wiele razy rozmawialiśmy o Stanach, o grach, uwielbiał opowiadać ciekawostki o swojej pracy. Przemiły, pozytywny człowiek. Wciąż nie mogę uwierzyć, że już się nie spotkamy.
Ja pierwszy raz usłyszałem o Pecusiu używając jego przełomowego playera do MOD-ów w latach 90 zeszłego wieku. Było też coś o Pecusiu w jednym ze scrollów "Intel Outside", o co pytałem go później na Lecie Ludzików 2002. Później jeszcze rozmawiałem z nim na którymś SillyVenture, a na tym forum pomógł mi przy konsolce R36S (wydruk uchwytu i soft rozrywkowy). Widziałem na FB, jak intensywnie "sztabował" od wielu lat i nie przyszło mi do głowy, że opuści ataroscenę już teraz... :(
jhusak:
APEL DO WSZYTKICH 50+-latków! - DBAJCIE O SIEBIE!!!
Wiadomo, warto. Ale poza tym myślę, że ważny był też pewien wybór sprzed około pół dekady, który (losowo?) potrafi mieć konsekwencje później. :|
ps. Ogólnie wiele ludzi (jak mówiłem dziś na Zoomie) w naszym wieku myśli że jest wciąż młodymi, sprawnymi, a tak nie jest. Trzeba na to uważać, bo to że myślimy że jesteśmy młodzi to jedno a ciało wie swoje. Już nie podbiegniemy, nie podskoczymy i nie udźwigniemy tego co kiedyś, a serce ma swoje do powiedzenia w tej sprawie...
@tdc dołączam się do tej myśli, ale w nieco inny sposób. Miesiąc temu w szkole, w której uczę, zorganizowałem retro imprezę gamingową, na której jednym z punktów kulminacyjnych były zawody w Drwala na fizycznym Atari. Chciałem zmontować teraz ładną relację i wysłać bezpośrednio Pecusiowi. Nie zdążyłem.
Z głębokim żalem zawiadamiam, że w wieku 95 lat zmarł śp. Jan SURMIAK. Jan pracował w WZE ELWRO od lat 60-tych w komórce zabezpieczenie zakładu. Po powołaniu w 1966 roku w WZE ELWRO komórki Ligi Obrony Kraju został jej pierwszym prezesem i działał tam do końca istnienia ELWRO.
W ramach LOK działały kluby: sanitariuszek, łączności - krótkofalowców, pilotów lotni, turystyki samochodowej, strzelecki i wodny. Dał się poznać jako bardzo odpowiedzialny, sumienny pracownik, koleżeński, bardzo lubiany. Ceremonia pogrzebowa odbyła się w piątek 10 lipca 2026 r. w kaplicy Cmentarza przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Po czym kondukt pogrzebowy odprowadził śp. Jana na miejsce pochówku. Cześć Jego Pamięci!
Wstępne informacje w sprawie pogrzebu Tomka są takie, że najprawdopodobniej odbędzie się w przyszłym tygodniu, ale niestety nie ma jeszcze konkretnej daty.
Wiadomość o Pecusiu była druzgocąca. Nie będę pisał więcej bo to czują chyba wszyscy, którzy go poznali osobiście. Bardzo mi szkoda rozgrzebanych tematów i rozmów, których nie uda się dokończyć. Nie mogliśmy znaleźć na to czasu a teraz jest już za późno. To było nie do pomyślenia, że to się może urwać w taki sposób. Po Pecusiu zostanie pamięć i spuścizna. Na pigwie jest jego strona ->link<- na której zdaje się trzymał wszystko i nic. Nie mam zamiaru nic kasować. Może ktoś znajdzie trochę czasu i przejrzy zawartość i zechce to jakoś uporządkować/skatalogować, przenieść na ftp.pigwa.net - jakby co to jestem do dyspozycji.
Co do dbania o siebie itp to niestety tak chyba nie jest. Niestety. Pecuś był (o ile dobrze wiem) w całkiem dobrej formie. I to tez nie jest tak, że to kwestia wieku, bo choćby przypomniany Jurgi (którego tez miałem okazję poznać osobiście i spotykaliśmy się u Vasca i na Quascie, naprawdę świetny gość) zmarł przecież jako dużo młodszy od Pecusia. Znam też historię Ozira z pecetowej grupy Hypnotize, który zmarł w wieku 19 lat (podobno na kilka dni prze maturą). Wśród Atarowców też było niestety sporo, którzy odeszli w młodszym wieku - choćby Kajtek, Krzyś Kubeczko, Ramos, Mariusz Geisler, Piorun, Vulgar, XI, Daxey, Raster, Bartman... Kurczę, kilku z wymienionych też znałem osobiście i przytłaczające jest kiedy dotrze, że już się nigdy nie spotkamy - a to byli tacy fajni ludzie...
Niestety, ale życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową... Chciałoby się na koniec napisać "PRZESRANE"... i to napisałem...
Trzymajcie się wszyscy, ograniczcie swary, docinki, przytyki bo nie wiadomo czy będzie okazja to odkręcić... Z drugiej strony, co ja będę Wam mówił - jesteśmy wszyscy dorośli, każdy żyje tak jak chce...
Oj Ozira również znałem osobiście, nawet dość dobrze, wtedy ta wiadomość mną ostro trzepnęła. Na pogrzebie nie byłem, ale z tego co pamiętam moja siostra tak.
Właśnie otrzymałem od Ani informację dotyczącą terminu pogrzebu Tomka. Odbędzie się on w poniedziałek 3 sierpnia o godzinie 10:30 na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Więcej szczegółów wkrótce.
Dziś pożegnaliśmy Pecusia - Cmentarz Komunalny Północny w Warszawie, kwatera D-I-19/20, rząd 4, grób 2. Mniej więcej tutaj: ->link<-
Grób jest bardzo blisko Bramy Zachodniej, przy głównej alejce i stamtąd najszybciej można się dostać. Nie ma może większego sensu iść od Bramy Głównej, bo trzeba przejść w zasadzie przez cały wielki cmentarz od bramy do bramy, ale stamtąd też dość łatwo jest trafić, bo od Głównej idzie się cały czas na wprost prawie do końca.