atarionline.pl baza gier - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorScalak
    • CommentTime23 May 2009
     
    odnosząc się do komentarzy z ->link<- proponuję byście proponowali wygląd/informacje przy prezentacji gier. Na pewno będzie to pomocne przy ewentualnym tworzeniu tego elementu strony.
    • 2:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime23 May 2009
     
    Ja swoje uwagi wyslalem mailem :).
    • 3:
       
      CommentAuthorsikor
    • CommentTime23 May 2009
     
    Jak dla mnie - teraz jest o.k., tylko bym dodał jakiś opis o obrazkach, gdy są dołączane do starych gier (zaproponowałem I od integratora, ale może być i w innej formie). Reszta jest już (wymagania, basic, vbxe).
    • 4:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime23 May 2009
     
    Moim zdaniem oznaczanie gier z obrazkami dołączonymi Integratorem jest zupełnie zbyteczne. Przypuszczam, że na te 10 tys. plików, gry z dołączoną grafiką można policzyć na palcach...

    Ja byłbym natomiast za tym, aby oznaczyć plik, które są wiernymi kopiami oryginałów (bo takie lubię najbardziej i takich używam). Zdaję sobie sprawę, że to będzie ciężka sprawa, ale skoro pytacie :)
    Gyby się dało, to fajnie byłoby gdyby np. po najechaniu na plik pojawiał się obrazek ze screenem z gry.
    • 5:
       
      CommentAuthorsikor
    • CommentTime23 May 2009
     
    @larek: no właśnie dlatego, że jest ich (przynajmniej jeszcze) mało, ma to sens. Jak takich produkcji będzie 100 - to wtedy już będzie utrudnione... A teraz - to jeszcze tylko parę minut roboty...
    • 6:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime23 May 2009
     
    Larek - chetnie zamieszcze info o wiernych kopiach oryginalow. Tylko skad je wziasc? W przypadku plikow gier komercyjnych jest to jeszcze do ustalenia - w koncu na rynku wtornym mozna kupic. Ale co z grami niekomercyjnymi? Czesto poszczegolne wersje roznia sie kilkoma bajtami albo tej samej dlugosci, a roznia sie organizacja w pamieci.
    • 7:
       
      CommentAuthorMaW
    • CommentTime23 May 2009 zmieniony
     

    Larek:

    Gyby się dało, to fajnie byłoby gdyby np. po najechaniu na plik pojawiał się obrazek ze screenem z gry
    myślę, że conajmniej dwoma screenami - charakterystycznym dla danej gry i charakteryzującą ten określony plik (czyli np. dodatkowy obrazek, inny koniec, "BY STEVE AnD BRUCE" podczas wgrywania itp.)
    • 8:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime23 May 2009
     
    Widze, ze skrypt Cosi-ego dal niespodziewane efekty uboczne :). Cosi, interwencja potrzebna :).

    MaW - dobry pomysl, mozna uniknac pomylek przy wiekszej ilosci obrazkow.
    • 9:
       
      CommentAuthorMaW
    • CommentTime24 May 2009
     
    Kaz, jak będzie obsługiwał "anchory" to "zerowy" obrazek będzie można zrobić wspólny, a pozostałe dwa "różnicowe"

    PS. Też mi się ten efekt podoba - fajnie by było, jakby tak gra z emulatora poza okienko wyjechała ;-) (bliskie spotkania trzeciego stopnia hihi)
    • 10:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime24 May 2009
     
    Poprawilem MaW Twoj post, bo uzyles po prostu [code] zamiast [quote] :).
    • 11:
       
      CommentAuthorMaW
    • CommentTime24 May 2009 zmieniony
     
    A bo widzisz, próbowałem

    Larek:

    i

    Larek:

    i

    "Larek":

    i za CHRL nie chciało to działać w sposób, jaki to znam, więc wstawiłem w [code], bo wiedziałem, że zadziała :-)

    //EDIT: o a teraz zadziałało już :)
    • 12: CommentAuthorxxl
    • CommentTime28 Jan 2010
     
    na glownej, na ktoryms pasku bocznym powinny byc wymienione gry wydane w biezacym roku z linkami do bazy gier gdzie mozna ja sciagnac.
    • 13:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime31 Jan 2010
     
    Twoje slowo stalo sie cialem:

    ->link<-

    Tutaj bede dodawal programy powstajace w trakcie roku.
    • 14: CommentAuthoratari-75
    • CommentTime6 Feb 2016
     
    Witam serdecznie !
    Mam pytanie i nie wiem komu i jak je zadac :) Zauwazyłem ze z bazy gier znikają gry i teraz pytanie czy to mozliwe czy tez ja sobie nie radzę z własciwym odszukaniem. Kilka lat temu pobierałem Atari Tennis ( załaczony screen) a teraz tej gry nie mogę znalezc w bazie. O co chodzi ? jakies nadpisywanie podczas dodawania nowych gier czy jak ?
    • 15: CommentAuthors2325
    • CommentTime6 Feb 2016
     
    Katalog przeszedł zmiany nazw plików na zgodne z TOSEC. Gra leży tutaj ->link<-
    • 16: CommentAuthoratari-75
    • CommentTime6 Feb 2016
     
    Ok. Dziękuję bardzo za odpowiedz i link. W sumie nie chodziło mi tylko o tę konkretną grę. Kilka lat temu sciągnąłem sobie całe archiwum i wybrałem swoje ulubione gry itd.. i usunąłem je bo sciągnąłem własnie to aktualne z myslą ze po takim czasie jedynie doszło duzo nowych gier a tu klops. Tego tenisa i pewnie wielu innych brakuje w tym katalogu..
    • 17: CommentAuthors2325
    • CommentTime6 Feb 2016
     
    Pewnie jest pod inną nazwą, całość jest zawsze po lewej stronie strony głównej jako
    • 18:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    Niestety, konwencja TOSEC to zło, bo jest próbą zaspokojenia potrzeby istnienia bazy danych przez umieszczanie danych w nazwie pliku. I do tego koszmarny puryzm formalny, kosztem praktyki. Utrudnia to odnalezienie gier, a dodatkowo trzeba włożyć dużo więcej pracy w opisanie plików. Ja również po zmianie nie mogłem znaleźć paru pozycji, o które mi chodziło. A moja gra "Glut!", powędrowała z katalogu G do katalogu R, bo ponoć jest to jakaś konwersja Robbo... :) (już wróciła z powrotem).

    Nie wspomnę już, że skasowane zostały pliki gier, które pozornie wyglądały na działające, a były uszkodzone, a które zbierałem latami dla celów historycznych. Wygrała opcja "baza najlepszych wersji gier" zamiast "baza wszystkich wersji, jakie się pętały po ludziach". Krótkowzrocznym apologetom tego systemu mam ochotę pokazać środkowy palec ;)

    Efekt jest taki, że stosując sprawdzanie TOSEC na znalezionych odmiennych wersjach gry nie wiemy, czy ten plik już został sprawdzony i skasowany, czy to coś faktycznie nowego. Mnóstwo kolejnej, dodatkowej pracy dla kolekcjonujących pliki do bazy... Nie ma takich osób za wiele i zamiast oszczędzać im pracy, to dodajemy, bo mogą sprawdzać te same pliki po raz n-ty co inni.
    • 19:
       
      CommentAuthorvoy
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     
    Podczas wymiany maili poruszaliście temat stworzenia bazy danych, która pomagałaby w zarządzaniu kolekcją gier i użytków (a konkretnie Wieczór). Gdy wspomniałem, że nie jestem koderem i kompletnie nie znam się na ich tworzeniu takowych i nie będę tego robił (bo i jak) i że nie ma ku temu przeszkód, by mógł ją zrobić, nagle temat umarł. :)
    • 20:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     
    Voy, ja tą wypowiedzią nie chciałem powiedzieć, że mam jakiekolwiek pretensje do Ciebie, że nie robisz bazy danych :D. Chodzi mi wyłącznie o konwencję TOSEC, bo ona utrudnia mi dodawanie plików.

    Baza danych AOL pewnie nigdy nie powstanie, ale są inne bazy danych, jak Atarimania czy strona Fandala. Archiwum AOL (nie kolekcja!) wyróżniało się zaś tym, że w razie czego tu było WSZYSTKO, dlatego każdy sobie ciągnął całość i miał do wybory sto milionów wersji danej gry, nawet takiej, która jest "nieprawidłowa", ale akurat u niego chodziła. Jak nie było WSZYSTKIEGO, to można było bezproblemowo i szybko dodać. Teraz nie można dodać szybko i bezproblemowo, bo trzeba się nauczyć konwencji TOSEC i ją stosować. I tendencja jest taka, żeby nie było wszystkiego, bo przecież żal dodać plik, który nie spełnia wymogów "najlepsiejszego". Formalizm nazewnictwa i kategoryzacji przeważa nad rozsądkiem, czego przykładem jest "Glut!".

    Moim zdaniem konwencja TOSEC zrobiła więcej złego niż dobrego. Podporzadkowanie sie konwencji, która jest uniwersalna, a powstała dla ROM-ów arcade, słabo się ma do potrzeb Atarowców. Na maszynach arcade gry są przeważnie firmowe, liczba gier jest znana, nie ma wielu przeróbek, samoróbek, homebrew, etc. i TOSEC miał uporządkować ten zastany stan.

    Na Atari ciągle powstaje coś nowego, pliki mają różne wersje - są np. scrackowane, są domowe przeróbki, są produkcje na różne konfiguracje. Potrzeba by licznej grupy ludzi, koncentrującej się tylko na opisywaniu bazy, żeby to miało sens. W obecnej chwili te dodatkowe informacje w bazie (np. rok powstania) przydatność użytkową mają bliską zeru... Ktoś z tego korzysta? Np. szuka na SIO2SD roku powstania gry? Czy chce po prostu zobaczyć nazwę gry i w jakiej konfiguracji ją odpalić?

    W swoim czasie kilkanascie osob wrzucalo pliki do archiwum. Ile to robi obecnie - dwie? Trzy?
    • 21: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    Już o tym pisałem - kiedyś sprawdzałem kilka wersji pewnej gry i opisałem to na forum, obecnie pliki mają nowe nazwy i nie ma jak sprawdzić jakie nazwy były poprzednio.

    Na SIO2SD długie nazwy utrudniają wybór właściwego pliku.

    Nie sądziłem, że coś jest usuwane. Genetalnie jestem przeciw, ale zdarza się, że kolejna "wersja" to ewidentnie popsuty plik (np. bezsensowna modyfikacja programu w basic-u, czy identyczny listing, ale zapisany z inną nazwą), czy źle zgrany plik, czy niepotrzebna konwersja formatu pliku. Zdarzają się też dyskietki z zapisanym innym stanem gry np. tuż na starcie i nic to nie wnosi.

    Ale są też takie, gdzie główny program jest identyczny, a na dyskietce ktoś dorzucił coś pozornie niewidocznego, czy jakieś skasowane pliki i to może być ciekawe.

    Co bym zmienił to oddzieliłbym wersje Altirry od reszty bazy, bo te zajmują bardzo dużo miejsca, a po co je ściągać za każdym razem z resztą programów...

    Porównywanie nie jest aż tak trudne, gdy mamy poprzednie wersje bazy, można je potraktować automatem... Gorzej w przypadku gdy mamy do czynienia z różnymi kolekcjami typu "mega-images"... a tych na AOL nie ma.
    • 22: CommentAuthorXaVeR
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    To rozumiem Kaz, że robienie przeróbek gier (jak np. Lord of the Orb) jest nie za bardzo "na rękę" jeśli chodzi o umieszczanie takich przeróbek w bazie? To może lepiej ich nie robić wcale (albo chociaż nie upubliczniać?). Teraz troche rozumiem, dlaczego nie umieściłeś/liście ich w bazie.
    Z drugiej jednak strony nowe poziomy do Robbo są tolerowane, więc... sam nie wiem.
    • 23: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    Ja jestem za przeróbkami, ale z opisem co zostało zrobione i przez kogo.
    • 24:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    Dobre oznaczenie plików jest ważne. Gry na AOL były wrzucane bez żadnego opamiętania do jednego worka i wyszukanie dobrej, działającej wersji było sporym wyzwaniem. Oznaczenie plików wg reguł TOSEC znacznie to ułatwiło. System ma swoją wadę - koszmarnie długie nazwy plików, co w przypadku np. SIO2SD jest problemem (wyświetla się część nazwy). Ale problem jest tylko wówczas, gdy ktoś chce załadować całą bazę AOL na kartę SD i bez żadnej weryfikacji jej używać. Można jednak teraz na AOL wyszukać grę np. najbliższą oryginałowi i zgrać ją do wykorzystania w SIO2SD z już własną, krótką nazwą. Dzięki TOSEC wyszukanie konkretnego pliku jest łatwiejsze.
    Oczywiście kasowanie jakichkolwiek plików jest naganne. Tak samo umieszczenie gry w katalogu niezgodnym z jej nazwą.
    W bazie kilkunastu tysięcy plików takie pomyłki mogły się zdarzyć i jeśli to tylko pojedyncze przypadki, to można uznać, że wszystko jest ok. Tym bardziej, że wszystkie pliki były na nowo nazywane i segregowane przez w sumie chyba tylko kilka osób, a głównie to może nawet jedną. Błędy mogły się pojawić, trzeba je teraz poprawić i będzie dobrze.

    Kaz:

    (...)przydatność użytkową mają bliską zeru... Ktoś z tego korzysta? Np. szuka na SIO2SD roku powstania gry? Czy chce po prostu zobaczyć nazwę gry i w jakiej konfiguracji ją odpalić?

    Tak, rok powstania ma niewielką wartość użytkową, ale zapewniam, że przed zmianami odpalenie "po prostu" gry nie było wcale takie proste, bo na 90% trafiało się na grę wadliwie działającą, co nie było w żadnej sposób oznaczone. Dopiero metodą prób i błędów dochodziło się do tej właściwej wersji wybierając ją nierzadko z kilkunastu plików. W tej chwili jest to dużo łatwiejsze. Wiem to z autopsji :)

    Reasumując: wolę długie nazwy TOSEC niż zerową informację o pliku.
    • 25:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    To rozumiem Kaz, że robienie przeróbek gier (jak np. Lord of the Orb) jest nie za bardzo "na rękę" jeśli chodzi o umieszczanie takich przeróbek w bazie? To może lepiej ich nie robić wcale (albo chociaż nie upubliczniać?). Teraz troche rozumiem, dlaczego nie umieściłeś/liście ich w bazie.
    Z drugiej jednak strony nowe poziomy do Robbo są tolerowane, więc... sam nie wiem.


    Ależ gdzie ja coś takiego napisałem? Ja osobiście jestem za tym, żeby KAŻDA wersja, KAŻDY plik uruchamialnej gry trafiał do archiwum! I każda nowa gra, nowe poziomy mnie cieszą. Nie wiem, komu by miało nie być na rękę, na pewno nie mnie :). Mówię jednak, że niezależnie od intencji, TOSEC utrudnia dodawanie plików do archiwum. I zamiast łatwego i szybkiego dodawania przez kilkanascie osób, mamy powolne i niewydolne dodawanie przez dwie/trzy osoby.

    Dodawać pliki do bazy archiwum może każdy, kto ma dostęp, a trochę osób ma. Ja kiedyś dodawałem dużo. Od zmiany na TOSEC nie mam do tego serca, bo o ile przedtem zajmowało mi to x czasu, obecnie taka sama praca zajmuje x*3. Jeżeli zaś wiem, że coś można robić trzy razy szybciej to po co to mam robić 3 razy wolniej? I nie dziwię się, że trudno znaleźć chętnych.

    Larek:

    Dobre oznaczenie plików jest ważne. Gry na AOL były wrzucane bez żadnego opamiętania do jednego worka i wyszukanie dobrej, działającej wersji było sporym wyzwaniem.


    Nieprawda. Pliki gier były testowane ZAWSZE! I jeżeli na czymkolwiek odpaliło, czy to było real Atari czy emulator - dopiero wtedy trafiało do archiwum.

    Larek:

    Oznaczenie plików wg reguł TOSEC znacznie to ułatwiło. System ma swoją wadę - koszmarnie długie nazwy plików, co w przypadku np. SIO2SD jest problemem (wyświetla się część nazwy). Ale problem jest tylko wówczas, gdy ktoś chce załadować całą bazę AOL na kartę SD i bez żadnej weryfikacji jej używać.


    Czyli sumując - jak ktoś chce wygodnie skorzystać z całej bazy AOL, BO PRZECIEŻ PO TO POWSTAŁY TE MEGAPLIKI, to ma obecnie problem... To kolejny argument przeciwko TOSEC.

    Larek:

    Można jednak teraz na AOL wyszukać grę np. najbliższą oryginałowi i zgrać ją do wykorzystania w SIO2SD z już własną, krótką nazwą. Dzięki TOSEC wyszukanie konkretnego pliku jest łatwiejsze.


    Acha, czyli trzeba zmarnować jeszcze czas na nadawanie własnych nazw... Czyli kolejny argument przeciwko TOSEC.

    Larekl:

    Oczywiście kasowanie jakichkolwiek plików jest naganne.


    Ale przecież to tylko konsekwencja tego, co napisałeś powyżej - że przedtem trafiały do archiwum gry "niedobre", "niedziałające". Tak naprawdę nie uruchamiały się może w jakiejś konkretnej konfiguracji, ale w innych na 100% się uruchamiały (jak pisałem wyżej - trafiały tylko PRZETESTOWANE, ale na różnym sprzęcie). Uszkodzone przez piratów również, dla zachowania historycznego.

    Naprawdę nikt nie rozumie, że lepiej mieć 12 plików danej gry, bo kiedyś może się przydać, a ponadto łatwo porównawczo zweryfikować kolejne nowe wersje niż mieć 3 działające na 98% maszyn?

    Larek:

    Tak samo umieszczenie gry w katalogu niezgodnym z jej nazwą.


    To nie błędy to spowodowały, tylko przyjęcie pewnej konwencji TOSEC - np. że gry "podobne" to przeróbki danej gry. To właśnie pochodzenie konwencji z gier Arcade. Nijak się to ma do Atari, gdzie na bazie np. Robbo mogło powstać setki gier.

    Larek:

    Tak, rok powstania ma niewielką wartość użytkową, ale zapewniam, że przed zmianami odpalenie "po prostu" gry nie było wcale takie proste, bo na 90% trafiało się na grę wadliwie działającą, co nie było w żadnej sposób oznaczone.


    Bzdura. Odpałem wiele gier na SIO2SD i większość się uruchamia. Jednak ważniejsze, że jeżeli coś się nie odpalało, to nie oznacza, że było "niedziałające"!!!

    Larek:

    Dopiero metodą prób i błędów dochodziło się do tej właściwej wersji wybierając ją nierzadko z kilkunastu plików. W tej chwili jest to dużo łatwiejsze.


    Tak, jak będzie tylko jedna, jedyna słuszna wersja - to będzie Ci jeszcze wygodniej. Tylko, czy w takim celu warto zniszczyć archiwum AOL?

    Tym bardziej, że AOL był JEDYNYM miejscem na świecie, w którym zebraliśmy po kilkanaście różnych plików danej gry. Jak chcesz korzystać z najlepszych z najlepszych wersji danej gry - to zawsze możesz sobie ściągnąć z Atarmanii albo od Fandala. A w ten, dzięki TOSEC, powoli upodabniamy się do tych dwóch baz danych - tylko że bez informacji, które oni mają...

    Larek:

    Reasumując: wolę długie nazwy TOSEC niż zerową informację o pliku.


    Nie było zerowej informacji o pliku, bo była informacja niezbędna do ustalenia warunków uruchomienia (basic, pamięć, etc).

    Reasumując: ponieważ niektórzy chcieli by mieć coś wygodnego do wszystkiego, to powoli robi się do niczego i jeszcze niewygodne.
    • 26:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018
     

    Kaz:

    (...) a dodatkowo trzeba włożyć dużo więcej pracy w opisanie plików.

    Więcej pewnie tak, ale czy dużo więcej?
    Pamiętasz Poradnik pomocnika? Powstał po to, aby prawidłowo nazywać pliki na AOL, czyli już wówczas trzeba było się nauczyć prawidłowo opisywać pliki. Teraz jest prawie to samo. Rożnica jest w tym, że poradnik napisał ktoś inny ;)
    • 27:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    I jeszcze jeden argument PRZECIWKO TOSEC:

    przedtem można było sobie uruchomić program TOSEC i mieć te wszystkie informacje, które obecnie są wpisane w nazwę pliku. Więc jak ktoś koniecznie chciał sobie znaleźć te najlepsze wersje, jedynie słuszne wersje plików, to mógł sobie ściągnąć archiwum AOL, przelecieć programem TOSEC i wybrać co chce. Hurtem. W tym celu nie trzeba było zmieniać archiwum AOL, które było szybsze do uzupełniania i łatwiejsze do korzystania.

    Teraz mamy tylko jedną, ale słuszną kupę gówna TOSEC-owego i coraz mniej osób z tego korzysta. Bo na SIO2SD niewygodne. Do czytania informacji o tym niewygodne. Do wrzucania niewygodne.
    • 28:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     

    Larek:

    Więcej pewnie tak, ale czy dużo więcej?


    Tak, ZNAAAAAACZNIE więcej. Spróbuj kiedyś porównawczo zrobić sto plików i zmierz sobie czas.

    Larek:

    Pamiętasz Poradnik pomocnika? Powstał po to, aby prawidłowo nazywać pliki na AOL, czyli już wówczas trzeba było się nauczyć prawidłowo opisywać pliki. Teraz jest prawie to samo. Rożnica jest w tym, że poradnik napisał ktoś inny ;)


    Różnica nie tkwi w tym, kto jest autorem zasad znakowania gier, tylko JAKIE TE ZASADY SĄ.

    Rozumiem, że kpisz z tego, że udało się doprowadzić prostymi zasadami znakowania plików do utworzenia bazy kilkudziesięciu tysięcy plików? Które to TOSEC nie był w stanie zrobić mimo dłuższego istnienia ichnich zasad. Pracował tam nad grami Atari jeden człowiek, ciekawe dlaczego?

    I obecnie też jest problem z szybkim dodawaniem plików w TOSEC, bo jak widać - Xavier nie może się doczekać tego. Przedtem trwało by to 30 sekund, a teraz nie wiadomo kto i czy się podejmie. Również gry do konkursów KazKompo nie są na bieżąco dodawane... Nie dziwię się, bo pochłania to masę czasu.

    Ja umywam ręce. Jak ludzie wolą mieć chujnię, ale wedle jakiś głupich ponadplarformowych zasad to niech mają. Pliki powoli giną, trafiają w złe miejsca, pod złymi nazwami, mało co można znaleźć - ale ważne, że spełniają normy TOSEC. Powodzenia.
    • 29:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     
    Kaz, widzę, że się wkurwiasz, bo jakiś plik trafił nie tam, gdzie powinien. Ochłoń trochę... Nerwy to zły doradca.

    Z niczego nie kpię. Przez wiele lat korzystam z bazy gier AOL i doskonale wiem, co było przed wprowadzeniem oznaczeń TOSEC. Nie byłem pomysłodawcą wprowadzenia takich oznaczeń, ale coś trzeba było z tymi plikami v1, v2, ...v500 zrobić, bo to właśnie była - jak to nieładnie nazwałeś - chujnia. Znalezienie działającej gry było bardzo utrudnione. Nie rozumiem problemu, o którym piszesz. Czego nie możesz znaleźć? Przecież tytuły gier się nie zmieniły, więc wyszukanie gry polega dokładnie na tym samym, co przed zmianami. To że przy zmianie nazw tylu plików coś pomylono... no cóż, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Zdarza się, ale (mam nadzieję) nie jest to reguła.

    I nie ma co się wściekać na innych, że nie potrafisz dodać pliku w 30 sekund. Opisywanie plików teraz wcale nie jest trudniejsze od tego, co było wcześniej. Jeżeli nie potrafisz tego zrobić, to poproś XaVera, aby podesłał Ci plik oznaczony zgodnie z TOSEC (na AOL jest dostępny poradnik: ->link<- , tak jak kiedyś Twój) i wtedy umieścisz go w bazie w 10 sekund.
    W tej chwili nie ma już konieczności ani potrzeby poszerzania bazy o kilkaset plików dziennie, więc te 50 sekund zamiast 30 nic nie zmieni.

    Nie mam nic wspólnego z wprowadzeniem TOSEC na AOL i zmianach w nazewnictwie gier, ale nie mam też żadnego problemu z wyszukiwaniem gier oraz doceniam informacje umieszczone w nazwach, bo akurat zdarza się, że ułatwiają mi wyszukanie właściwego (a nie byle jakiego) pliku z grą.

    Kaz:

    Ja umywam ręce.

    Bez komentarza
    • 30: CommentAuthorxxl
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    hmm, sprawdzilem... DeathChaseXE jest zle oznaczony :-) wersja .atr wcale nie wymaga xBios - gdyby opublikowany byl plik .com to tak ale jest .atr, wersja Homesoft ma zepsuty zapis a mimo to znajduje sie w bazie ;-) - czyli w obydwoch wersjach brak konsekwencji.
    • 31: CommentAuthorXaVeR
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    Mi osobiście poprzednie nazwenictwo nie przeszkadzało. Choć niewiele już z różnic w opisie plików w bazach pamiętam. TOSEC jest bardzo skomplikowany IMHO. Muszę się w opis wczytać.
    Nie chciałbym też, aby moje "wypociny" modyfikowanej gry były argumentem w dyskusji co do właściwej formy bazy na AOL.
    Ze swojej strony postaram się przygotować pliki modyfikowanej gry w nazwach plików specyfikacji TOSEC, choć jak napisał Kaz, to wcale nie jest takie proste i nie wiem czy to zrobię poprawnie.
    • 32:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     

    xxl:

    wersja .atr wcale nie wymaga xBios

    To usuń xBiosa z tego ATR-a, skoro nie jest potrzebny ;p
    A tak na poważnie, to trzeba poprawić opis i tyle.

    xxl:

    wersja Homesoft ma zepsuty zapis a mimo to znajduje sie w bazie

    Co potwierdza, że źle działające pliki wcale nie są usuwane z bazy.

    XaVeR:

    Ze swojej strony postaram się przygotować pliki modyfikowanej gry w nazwach plików specyfikacji TOSEC, choć jak napisał Kaz, to wcale nie jest takie proste i nie wiem czy to zrobię poprawnie.

    W jednym i drugim przypadku trzeba poznać zasady opisywania plików. System TOSEC zawiera więcej informacji, więc może się wydawać bardziej skomplikowany, ale generalnie wcale tak nie jest. Weź pod uwagę, że informacje w nazwie pliku są opcjonalne, więc naprawdę nie taki diabeł straszny, jak go malują. Jest to lepsze rozwiązanie niż np. 8 plików w katalogu z nazwami kończącymi się na v1, v2, v3, v4, v5, v6, v7, v8.
    • 33: CommentAuthorxxl
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    @Larek: to moze w wiekszosci .atr trzeba dodac do opisu wymaga DOS albo inicjalizera :D
    • 34:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     
    @xxl, patrz zdanie drugie :)

    Z drugiej strony:
    Na plik ATR patrzysz oczami "zwykłego" użytkownika SIO2SD czy innego podobnego urządzenia. Wówczas ten zapis jest faktycznie bez sensu. Jednak jak spojrzysz oczami np. użytkownika SDX, który traktuje ATR-a tylko jak nośnik, czyli jak dyskietkę z zapisanym na nim plikiem z grą, to informacja o xBios nie jest już taka bzdurna. "Wkładasz" takiego ATR-a do "stacji" i próbujesz uruchomić grę z poziomu systemu, którego używasz, czyli SDX i... zonk, bo gra wymaga xBios :)
    Dla takiej osoby taka informacja jest istotna, bo gra nie ruszy z byle jakiego loadera, ale właśnie tylko z xBiosa. Można oczywiście oznaczać jakoś samouruchamiające się całodyski, ale tu ktoś tak to oznaczył i w sumie można by się zastanawiać, czy to błąd, czy też raczej nie.

    Wystarczy poszerzyć trochę pole swojego widzenia i widzieć w nazwach plików informacje, które mogą się do czegoś przydać :)
    • 35: CommentAuthorxxl
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    nie zgodze sie z Toba. jesli atr zawiera wszystko do uruchomienia programu to podawanie dodatkowych wymagan wedlug mnie jest zbedne.

    spojrz oczami uzytkownika dos2.5 czy tam mydos, jesli na .atr jest nagrany program wraz z dos (innym niz wymienione) i program wymaga do dzialania tego konkretnego specjalnie skonfigurowanego dos do uruchomienia to podajesz takie wymagania? nie :-)

    sparta ani zaden inny dos nie jest standardem do uruchamiania gier na atari - w wiekszosci przypadkow nawet jest to niemozliwe.
    a tym bardziej sparta ktora jest zewnetrznym modulem - to wymaganie sparty powinno byc umieszczane w nazwach ;-)
    • 36:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018
     
    @XXL, jasne. Ten zapis nie do końca jest oczywisty i też uważam, że można go z nazwy pliku usunąć. Ale żeby od razu, że TOSEC to samo zło... ;)
    • 37:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime1 Jan 2018 zmieniony
     

    larek:

    Dobre oznaczenie plików jest ważne. Gry na AOL były wrzucane bez żadnego opamiętania do jednego worka i wyszukanie dobrej, działającej wersji było sporym wyzwaniem.

    Kaz:

    Nieprawda. Pliki gier były testowane ZAWSZE! I jeżeli na czymkolwiek odpaliło, czy to było real Atari czy emulator - dopiero wtedy trafiało do archiwum.

    Odpalenie się gry nie oznacza, że działa poprawnie i można w nią zagrać od początku do końca.

    larek:

    Oznaczenie plików wg reguł TOSEC znacznie to ułatwiło. System ma swoją wadę - koszmarnie długie nazwy plików, co w przypadku np. SIO2SD jest problemem (wyświetla się część nazwy). Ale problem jest tylko wówczas, gdy ktoś chce załadować całą bazę AOL na kartę SD i bez żadnej weryfikacji jej używać.

    Kaz:

    Czyli sumując - jak ktoś chce wygodnie skorzystać z całej bazy AOL, BO PRZECIEŻ PO TO POWSTAŁY TE MEGAPLIKI, to ma obecnie problem... To kolejny argument przeciwko TOSEC.

    Nie wiem, jak Ty, ale ja wcześniej i obecnie korzystam z całej bazy gier i problem z długą nazwą to pikuś w porównaniu z uruchamianiem niedziałających prawidłowo gier.

    larek:

    Można jednak teraz na AOL wyszukać grę np. najbliższą oryginałowi i zgrać ją do wykorzystania w SIO2SD z już własną, krótką nazwą. Dzięki TOSEC wyszukanie konkretnego pliku jest łatwiejsze.

    Kaz:

    Acha, czyli trzeba zmarnować jeszcze czas na nadawanie własnych nazw... Czyli kolejny argument przeciwko TOSEC.

    Nie. Czas to ja marnowałem wcześniej wyszukując poprawnie działające gry. Skrócenie nazwy jest opcjonalne i jeśli ktoś jest leniem i nie chce mu się tego zrobić, to wcale nie musi - SIO2SD "łyknie" taki plik.

    larek:

    Oczywiście kasowanie jakichkolwiek plików jest naganne.

    Kaz:

    Ale przecież to tylko konsekwencja tego, co napisałeś powyżej - że przedtem trafiały do archiwum gry "niedobre", "niedziałające". Tak naprawdę nie uruchamiały się może w jakiejś konkretnej konfiguracji, ale w innych na 100% się uruchamiały (jak pisałem wyżej - trafiały tylko PRZETESTOWANE, ale na różnym sprzęcie). Uszkodzone przez piratów również, dla zachowania historycznego.

    Naprawdę nikt nie rozumie, że lepiej mieć 12 plików danej gry, bo kiedyś może się przydać, a ponadto łatwo porównawczo zweryfikować kolejne nowe wersje niż mieć 3 działające na 98% maszyn?

    Bzdura. Kasowanie plików wcale nie jest konsekwencją wprowadzenia TOSEC. TOSEC nie wymaga usuwania plików źle działających, wymaga natomiast właściwego ich oznaczania, czego w starym systemie nazw nie było.
    XXL dał przykład źle działającej gry, która nadal jest dostępna i nikt jakoś jej nie skasował (bo po co?). Taką wersję powinno się jednak dodatkowo oznaczyć, aby ktoś nie próbował na niej bić rekordu, bo na końcu okazałoby się, że wynik nie zostanie zapisany.

    larek:

    Tak samo umieszczenie gry w katalogu niezgodnym z jej nazwą.

    Kaz:

    To nie błędy to spowodowały, tylko przyjęcie pewnej konwencji TOSEC - np. że gry "podobne" to przeróbki danej gry. To właśnie pochodzenie konwencji z gier Arcade. Nijak się to ma do Atari, gdzie na bazie np. Robbo mogło powstać setki gier.

    Priorytetem jest nazwa gry. Jeśli ktoś zakwalifikował grę jako przeróbkę i zrobił to źle, to trzeba to poprawić i tyle. Kłopot jest w tym, że np. oryginalne Robbo może być przerabiane, ale może też być tworzone za pomocą Robbo Konstruktora. Trzeba przyjąć jakąś jasną zasadę w takich przypadkach i problem rozwiązać, a nie twierdzić, że TOSEC to samo zło i najlepiej wrócić do nazw Robbo v1, Robbo v2, Robbo v54768. Kaz, gdzie byłeś, gdy na AOL podejmowana była decyzja o zmianie nazw plików?

    larek:

    Tak, rok powstania ma niewielką wartość użytkową, ale zapewniam, że przed zmianami odpalenie "po prostu" gry nie było wcale takie proste, bo na 90% trafiało się na grę wadliwie działającą, co nie było w żadnej sposób oznaczone.

    Kaz:

    Bzdura. Odpałem wiele gier na SIO2SD i większość się uruchamia. Jednak ważniejsze, że jeżeli coś się nie odpalało, to nie oznacza, że było "niedziałające"!!!

    No i co, ktoś wykasował te pliki? Jaki ma to związek z TOSEC?

    larek:

    Dopiero metodą prób i błędów dochodziło się do tej właściwej wersji wybierając ją nierzadko z kilkunastu plików. W tej chwili jest to dużo łatwiejsze.

    Kaz:

    Tak, jak będzie tylko jedna, jedyna słuszna wersja - to będzie Ci jeszcze wygodniej.

    Tak, będzie mi wygodnie, jak pliki będą opisane tak, że będę mógł odróżnić plik z oryginalną grą od jakiejś przeróbki, w którą nie chcę grać. Nadal będą dostępne obie wersje, więc w czym problem?

    Kaz:

    Tylko, czy w takim celu warto zniszczyć archiwum AOL?

    Zmiana nazw plików to niszczenie archiwum AOL?
    Wprowadzenie oznaczeń TOSEC nie oznacza, jak próbujesz tu wszystkim wmówić, kasowania plików! Jeśli jakieś pliki zostały wykasowane, to było to naganne i nie powinno mieć miejsca. Jednak nie obwiniałbym za to systemu TOSEC.

    larek:

    Reasumując: wolę długie nazwy TOSEC niż zerową informację o pliku.

    Kaz:

    Nie było zerowej informacji o pliku, bo była informacja niezbędna do ustalenia warunków uruchomienia (basic, pamięć, etc).

    A w TOSEC to niby nie ma takich informacji?

    Kaz:

    Reasumując: ponieważ niektórzy chcieli by mieć coś wygodnego do wszystkiego, to powoli robi się do niczego i jeszcze niewygodne.

    Kaz, zmiana nazw plików odbyła się jakiś czas temu. Wystarczyło wziąć udział w dyskusji i przedstawić swoje argumenty. A być może, z racji tego, że jesteś Ojcem Założycielem AOL i całego archiwum gier, powiedzieć wówczas: veto! No gdzie byłeś, się pytam?

    Kaz:

    AOL był JEDYNYM miejscem na świecie, w którym zebraliśmy po kilkanaście różnych plików danej gry.

    Przecież tak jest nadal. TOSEC to tylko zmiana w nazwach plików.


    Nie uważam, że TOSEC jest idealny, ale skoro już został wprowadzony (nie, nie przeze mnie), to z niego korzystam i nie robię awantury, bo nie potrafię odnaleźć jakiegoś pliku.
    • 38:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     
    Tylko drobne sprostowanie. Kaz, mylisz się - nie znajdziesz w TOSEC-u ani śladu ROM-ów z gier automatowych, gdyż od samego początku był on projektem dedykowanym właśnie katalogowaniu softu wyłącznie na sprzęty domowe.
    • 39:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime2 Jan 2018
     

    Larek:

    W jednym i drugim przypadku trzeba poznać zasady opisywania plików. System TOSEC zawiera więcej informacji, więc może się wydawać bardziej skomplikowany, ale generalnie wcale tak nie jest.


    Nie jest skomplikowany? Ty sobie żarty z ludzi robisz? Zasady opisywania plików AOL - 1 strona (łącznie z całym procesem pomagania nam - 7 stron). Zasady opisywania plików TOSEC - 26 stron. Co więcej - na tej jednej stronie znaczniki plików służą konkretnie pod potrzeby Atari. W TOSEC - większość nie ma sensu na Atari.

    Larek:

    Weź pod uwagę, że informacje w nazwie pliku są opcjonalne, więc naprawdę nie taki diabeł straszny, jak go malują.


    Ale żeby wiedzieć, co jest opcjonalne, a co nie - to też trzeba przetrawić CAŁĄ INFORMACJĘ o zasadach TOSEC. Poza tym większość z tych informacji jest albo BEZSENSOWNA (Over Dump? Virus?), albo NIESPRAWDZALNA albo NIEPOTRZEBNA w nazwie pliku. Ciekawi mnie też, jak odróżniasz cr (cracked) od h (hacked) i p (pirated)? Trzeba jakieś analizy skończyć, żeby opisać jeden plik?!

    Naprawdę nie rozumiesz, że dodawanie takich informacji do pliku jest czasochłonne (a dodatkowo ustalanie, które są opcjonalne, a które nie - czasochłonne i skomplikowane)?

    Larek:

    Jest to lepsze rozwiązanie niż np. 8 plików w katalogu z nazwami kończącymi się na v1, v2, v3, v4, v5, v6, v7, v8.


    Lepsze, bo zamiast v1,v2,v3,v4 masz a,a1,a2,a3? Albo ewentualnie wyróżnione, że jedno jest [cr], jakby inne nie były crackowane? A skąd wiesz? Skąd wiedza, że plik a1 nie był? I w ogóle - PO KIEGO GRZYBA pisać o tym w nazwie pliku?

    Larek:

    Kaz, widzę, że się wkurwiasz, bo jakiś plik trafił nie tam, gdzie powinien. Ochłoń trochę... Nerwy to zły doradca.


    Nie zamierzam z niczego ochłaniać. Albo coś jest robione dobrze i nie ma powodów do dyskusji, albo coś jest strukturalnie spieprzone i jest problem. Konwencja TOSEC nie podobała mi się od samego początku i byłem przeciwny jej stosowaniu - ale miałem tylko część obecnych argumentów, bo wtedy nie było jeszcze skutków, które widzę obecnie. Dla mnie najważniejszym argumentem ZA TOSEC było to, że miała być ekipa, która będzie wprowadzać te zmiany i pliki - w starym systemie wprowadzałem ja plus sporadycznie kilkanaście osób. System TOSEC od początku wprowadzał Tenchi i Krótki oraz Voy, nie wiem kto jeszcze - Adam, Xeen? Gdzie są te nowe osoby, które miały zacząć wprowadzać gry? Gorzej, gdzie są te same osoby, żeby wprowadzić aktualne gry? Nie ma wszystkich produkcji z 2017 roku. Nie ma pewnie nawet połowy z nich! Nikt nie wprowadza gier na bieżąco z 2018... Nie ma wszystkich gier z 2016, jak widzę teraz... Przecież to jest żenada i horror. Mam się nie denerwować? Więcej osób niż poprzednio ma dostęp i teoretycznie wprowadza, a w praktyce - jest to tak czasochłonne i trudne, że prawie nikt tego nie robi, a powstają wielkie opóźnienia!

    A kpin widzę ciąg dalszy - "jakiś tam plik trafił nie tam, gdzie powinien". Nie, to nie dotyczy tylko mojej gry. Takich przypadków jest więcej, już wcześniej nie mogłem czasem coś znaleźć, ale potem szybko odnajdywałem na Atarimanii albo u Fandala. Ile brakuje tego nie wiem, bo NIKT TEGO NIE WIE i nikt nam tym nie panuje. Na górze mamy inny przykład - koledze zaginął Atari Tennis. Został odesłany do Fandala (i słusznie!). Łatwiej odesłać do Fandala niż znaleźć coś w tej gównianej stercie, jaką stało się archiwum gier w konwencji TOSEC.

    A może zamiast robić osobiste wycieczki o stanie moich nerwów, podałbyś ile plików gier dodałeś do AOL?

    Larek:

    Z niczego nie kpię. Przez wiele lat korzystam z bazy gier AOL i doskonale wiem, co było przed wprowadzeniem oznaczeń TOSEC. Nie byłem pomysłodawcą wprowadzenia takich oznaczeń, ale coś trzeba było z tymi plikami v1, v2, ...v500 zrobić, bo to właśnie była - jak to nieładnie nazwałeś - chujnia. Znalezienie działającej gry było bardzo utrudnione.


    Przez wiele lat korzystałeś, bo dało się korzystać. Ponieważ baza była uzupełniana na bieżąco i była AKTUALNA. A była robiona na bieżąco, ponieważ dało się to robić szybko. Teraz się nie da robić szybko i nie jest robiona, mimo, że osób dodających jest ponoć tyle samo, a nawet więcej.

    Rozumiem, że teraz korzystasz tylko z AOL. Czyli gier z 2017/2016 roku nie posiadasz, bo w archiwum AOL jest w tym względzie dużo braków?

    Numeracja wersji obecnie [a],[a1],[a2] zaspokaja Twoje potrzeby bardziej niż (v1),(v2),(v3)??? Naprawdę?

    I skąd ta pewność, że wersja bez [a] jest faktycznie ta główna, a nie np. [a3]? Jak sądzisz, w jaki sposób to sprawdzono przy testowaniu gier? Jak bardzo konwencja TOSEC sugeruje bzdury?

    W mojej konwencji przynajmniej była konsekwencja - kolejne wersje numerowane, a zebrane wszystkie wersje. Tutaj nie zbiera się wszystkich wersji, a numeracja raz jest taka, raz siaka.

    To faktycznie jedyny argument przeciwko mojemu nazewnictwu, że na SIO2SD trzeba było potestować kilka plików, żeby wybrać sobie najlepszy. To taka wielka wada w porównaniu z tymi wszystkimi wadami TOSEC? Przecież swoje ulubione pliki danej gry mogłeś zapisać sobie, zmienić nazwę... To lepiej dodać wszystkim pracy i spieprzyć całe archiwum?

    Larek:

    Nie rozumiem problemu, o którym piszesz. Czego nie możesz znaleźć? Przecież tytuły gier się nie zmieniły, więc wyszukanie gry polega dokładnie na tym samym, co przed zmianami.


    Właśnie się mylisz. Gry pozmieniały nazwy, podałem przykład "Gluta", jest też "Atari Tennis", ale są też jakieś katalogi zaczynające się od polskich znaków - nie wyświetlających się w Windows - pewnie po to, żeby żaden cudzoziemiec już polskich gier nie mógł wyszukać... Ja też nie mogę, bo system mam niestety UK. Świetny pomysł na użyteczność archiwum.

    Larek:

    To że przy zmianie nazw tylu plików coś pomylono... no cóż, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Zdarza się, ale (mam nadzieję) nie jest to reguła.


    Błędy zdarzają się każdemu i wszędzie. Ale nie próbuj systemowych złych rozwiązań nazywać pojedynczymi błędami.

    Larek:

    I nie ma co się wściekać na innych, że nie potrafisz dodać pliku w 30 sekund. Opisywanie plików teraz wcale nie jest trudniejsze od tego, co było wcześniej. Jeżeli nie potrafisz tego zrobić, to poproś XaVera, aby podesłał Ci plik oznaczony zgodnie z TOSEC (na AOL jest dostępny poradnik: ->link<- , tak jak kiedyś Twój) i wtedy umieścisz go w bazie w 10 sekund.
    W tej chwili nie ma już konieczności ani potrzeby poszerzania bazy o kilkaset plików dziennie, więc te 50 sekund zamiast 30 nic nie zmieni.


    Opisywanie plików w TOSEC JEST TRUDNIEJSZE I TRWA ZDECYDOWANIE DŁUZEJ. Może zamiast przypisywać mi głupotę i nieumiejętność, spróbowałbyś opisać wszystkie brakujące gry z obecnego KazKompo i wrzucić je do archiwum? Będzie tego tylko kilkadziesiąt plików, nie setki. Czy kiedykolwiek opisywałeś 20 plików, w których musisz wpisać AUTORÓW, ROK, etc? Czy wiesz, ile czasu zajmuje ustalenie roku gry, autorów, charakteru pliku według konwencji TOSEC, etc.? Naprawdę polecam takie ćwiczenie. Przejdzie Ci pisanie o takim samym czasie dodawania.

    Larek:

    Nie mam nic wspólnego z wprowadzeniem TOSEC na AOL i zmianach w nazewnictwie gier, ale nie mam też żadnego problemu z wyszukiwaniem gier


    Nie masz żadnego problemu, ponieważ właśnie to nie Ty wprowadzasz te nazwy. Dla osoby jedynie korzystającej z gotowców wielkich problemów faktycznie nie ma. Nawet jest drobna zaleta - wiekszosc plików wydaje się opisana jakimiś informacjami (w praktyce tylko nieliczne są naprawdę opisane niebzdurnymi informacjami). Marnowanie czasu ludzi, marnowanie zasobow, których i tak brakuje, wydziwianie.

    Larek:

    oraz doceniam informacje umieszczone w nazwach, bo akurat zdarza się, że ułatwiają mi wyszukanie właściwego (a nie byle jakiego) pliku z grą.


    Jeszce przed chwilą doradzałeś tu zmianę nazw właściwych plików w TOSEC...

    Larek:

    Co potwierdza, że źle działające pliki wcale nie są usuwane z bazy.


    Nie, to tylko potwierdza, że jest taki chaos, ze względu na nadmiar zasad TOSEC i faktów do sprawdzenia, że te, które nie powinny - są usuwane, a te które powinny - nie są. To też nie jest pojedynczy przypadek, tylko błąd systemowy.
    • 40:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime2 Jan 2018
     

    Tenchi:

    Tylko drobne sprostowanie. Kaz, mylisz się - nie znajdziesz w TOSEC-u ani śladu ROM-ów z gier automatowych, gdyż od samego początku był on projektem dedykowanym właśnie katalogowaniu softu wyłącznie na sprzęty domowe.


    Na oficjalnej stronie TOSEC masz informacje, że służy on również katalogowaniu softu maszyn arcade. Nie musisz wierzyć mi, to jest u nich:

    ->link<-
    • 41:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     
    No jest, lecz co z tego? Zdawało mi się, iż rozmowa toczyła się wyłącznie o stanie faktycznym kolekcji, a nie o wishful thinking jej autorów. No ale nieważne - mój błąd, ty masz rację. Tym niemniej korzystając z okazji, chciałbym odnieść się do jeszcze jednego z twoich pytań, gdyż poczułem się niejako wywołany do tablicy, choć zapewne nie miałeś takich zamiarów. A mianowicie:

    Kaz:

    Gorzej, gdzie są te same osoby, żeby wprowadzić aktualne gry?

    Giercowy bóg mi świadkiem, że przez dłuższy czas po przerobieniu całej bazy starałem się w miarę możliwości wrzucać najnowsze produkcje (mogę to udowodnić). Lecz niestety, część braci atarowskiej wciąż zdaje się nie rozumieć, iż wylewanie na kogoś wiadra pomyj, tudzież polecanie mu maści od bólu dupy tylko za to, że ośmielił się zgodnie ze swoimi odczuciami skrytykować słabą jego zdaniem grę na ich ulubiony komputer, bynajmniej nie zachęca do uprawiania radosnego wolontariatu na rzecz tejże braci. A zwłaszcza, gdy się uprzednio poświęciło trzy tygodnie ze swojego życia, po kilkanaście godzin dziennie, aby RĘCZNIE zmienić nazwę KAŻDEJ JEDNEJ grze w całej bazie. Minęły już ponad dwa lata od tego wydarzenia, a ja wciąż nie doczekałem się prostego "przepraszam" od osób zainteresowanych, chociaż sam zawsze przepraszałem absolutnie wszystkich, którym w jakimś sposób zaszkodziłem swoim zachowaniem lub uraziłem swoimi ostrymi słowami. Oby tak dalej, a chętnych do pomocy przy forum, stronie i bazie gier na pewno będzie przybywało.
    • 42:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime2 Jan 2018
     

    Kaz:

    Lepsze, bo zamiast v1,v2,v3,v4 masz a,a1,a2,a3?

    Tak, lepsze, bo oprócz a, a1, a2 jest plik bez "a".

    Taki przykład:
    Szukam gry Spiky Harold.
    W starym archiwum miałbym takie coś:

    Spiky Harold
    Spiky Harold.xex
    Spiky Harold.atr
    Spiky Harold (v2).xex
    Spiky Harold.cas
    Spiky Harold (v2).atr
    Spiky Harold (v3).xex
    Spiky Harold (v2).cas
    Spiky Harold (v3).atr
    Spiky Harold (v4).xex
    Spiky Harold (v4).atr
    Spiky Harold (v5).xex

    Którą wybrać?

    W nowym wygląda to tak:

    Spiky Harold
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[a1].xex
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB).atr
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[a].xex
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[!].cas
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[compressed][k-file].atr
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[compressed].xex
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[h Spider Man - Ebo].cas
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[h Spider Man - Ebo][k-file].atr
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[h Spider Man - Ebo].xex
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB)[k-file].atr
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB).xex

    Jeden rzut oka i widać, czy coś z plikiem było dodatkowo robione.

    Mało tego, jeśli szukałbym w Archiwum gier Firebird lub gier z 1986 roku, to w nowej wersji mogę je odszukać. W starej nie było takiej możliwości.

    Kaz:

    Nie zamierzam z niczego ochłaniać. Albo coś jest robione dobrze i nie ma powodów do dyskusji, albo coś jest strukturalnie spieprzone i jest problem.

    Myślisz, że chęć wprowadzenia zmian wzięła się z tego, że ludzi nie mieli nic innego do roboty? Gdyby poprzedni system oznaczania plików był dobry (nie piszę, że idealny, ale po prostu dobry), to nikomu by do głowy nie przyszło go zmieniać. Był zły i dlatego postanowiono go zmienić.

    Nie chcesz widzieć korzyści z nowego systemu, a wyolbrzymiasz tylko jego wady. Trudno.

    Kaz:

    Jeszce przed chwilą doradzałeś tu zmianę nazw właściwych plików w TOSEC...

    Nie zrozumiałeś. Opisane dobrze pliki są pomocne przy wyszukiwaniu. Jak już znajdziemy właściwy plik i nie podoba nam się jego długa nazwa, to możemy ją skrócić, choć nie jest to konieczne.

    Kaz:

    są też jakieś katalogi zaczynające się od polskich znaków - nie wyświetlających się w Windows - pewnie po to, żeby żaden cudzoziemiec już polskich gier nie mógł wyszukać... Ja też nie mogę, bo system mam niestety UK. Świetny pomysł na użyteczność archiwum.

    I TOSEC jest tu głównym winowajcą?
    • 43:
       
      CommentAuthorvoy
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     

    Kaz:

    Gorzej, gdzie są te same osoby, żeby wprowadzić aktualne gry? Nie ma wszystkich produkcji z 2017 roku. Nie ma pewnie nawet połowy z nich! Nikt nie wprowadza gier na bieżąco z 2018... Nie ma wszystkich gier z 2016, jak widzę teraz... Przecież to jest żenada i horror.

    Co dodawania plików do bazy, to obecnie mam znacznie mniej sił na hobby (wymagająca fizycznie i psychicznie praca zawodowa), a tym bardziej na dodawanie plików do zbiorów AOL i Pigwy. Z tą drugą udało mi się troszkę podgonić podczas świąt i dodać w końcu pliki z SV 2k17 i Last Party 2k17. Wracając zmęczony po pracy nie zawsze mam ochotę na cokolwiek oprócz odpoczynku. Wygrywają po prostu inne priorytety. Naprawdę chwała Adamowi i Xeenowi, bo dzięki nim baza jest w miarę aktualna.

    Kaz:

    są też jakieś katalogi zaczynające się od polskich znaków - nie wyświetlających się w Windows - pewnie po to, żeby żaden cudzoziemiec już polskich gier nie mógł wyszukać... Ja też nie mogę, bo system mam niestety UK. Świetny pomysł na użyteczność archiwum.

    Jaki problem wyszukiwać po tagach (PL) (gra wydana w Polsce) albo (pl) (wydana m.in. po polsku)? W Total Commanderze (i podobnych) to kwestia paru sekund. W Windows przecież też można doinstalować polski pakiet językowy i ustawić jako główny, łącznie z polską mapą klawiszy. Do instalacji takiego wystarczy dowolna wersja językowa Windowsa.

    Kaz:

    Łatwiej odesłać do Fandala niż znaleźć coś w tej gównianej stercie, jaką stało się archiwum gier w konwencji TOSEC.

    Dzięki za te "miłe" słowa. Bardzo motywują do dalszej pracy nad dodawaniem plików do bazy... :/ Co do nazw potocznych gier, z jakimi krążyły po rynku pirackim, to wiele z nich posiada odnośniki w postaci pliku tekstowego z właściwą nazwą w katalogu z tą potoczną.

    Rozmawiałem kiedyś z Pajero, czy jest możliwe dodanie do jego konfiguratora SIO2SD opcji wyświetlania listy plików (i w ogóle całego menu) w trybie 80-znakowym i zawijanie linii z nazwami plików, bo obecnie nazwy te urywają się w okolicach 40 znaku. O ile dobrze pamiętam, powiedział, że raczej tak. Takie rozwiązanie moim zdaniem ułatwiłoby korzystanie z długich nazw plików.
    • 44: CommentAuthorxxl
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     
    czyli stary system byl dobry dla konserwatorow archiwum a nowy jest dobry dla konsumentow archiwum a problem jest taki ze konserwatorzy po zmianie stracili serce do konserwowania a konsumenci konsumuja w atarimanii i na fandalu ?
    • 45:
       
      CommentAuthoranonymus
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     
    A ja korzystam z bazy AOL i bardzo sobie chwalę. Co prawda tylko na emu, ale zawsze znajduję to, czego szukam. Dzięki, voy, Adam i xeen.
    • 46: CommentAuthorMq
    • CommentTime2 Jan 2018
     
    Nie będę się wtrącał w całość dyskusji, ale wrzucę słówko jako konsument tej bazy plików. Używam, ściągam często i w większości stąd gierki, jak chcę w coś zagrać. Ale mimo tego co napisał Larek mam problem zawsze ze znalezieniem odpowiedniego pliku. Larek dał bardzo dobry przykład na mój problem. Spiky Harold w obu zacytowanych przez Larka przykładach nie wiem który plik wybrać, żeby zagrać sobie z SIO2SD. Kiedyś pytałem jak w ogóle korzystać z tej bazy, ściągnąłem sobie dokumentację TOSEC i bardzo się ucieszyłem, że jest znacznik [!], który oznacza, że dany plik jest dobry, sprawdzony i właśnie ten należy sobie pobrać, żeby mieć najlepszą wersję gry. Spiky Harold ma tylko wykrzyknik przy cas, który mnie nie interesuje. Uważam, że większość (strzelam, że powyżej 90%) konsumentów bazy chce po prostu zagrać w grę i załaduje ją z SIO2SD, SIDE i innych podobnych urządzeń. Jak dla mnie wszystkie pozostałe znaczniki nie mają kompletnie żadnego znaczenia, jak ktoś chce porównywać przeróbki itp, to ściągnie wszystkie i sobie porówna, a te 90% ludzi bardzo by się ucieszyło jak chociaż jeden plik w każdym tytule gry miał by ten wykrzyknik, żeby było wiadomo który plik ściągnąć.
    • 47:
       
      CommentAuthorvoy
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     
    Znacznik [!] stosuje się tylko przy zrzutach z oryginalnych kartridży, dysków i kaset, które zostały zweryfikowane przez porównanie z innym zrzutem tego samego tytułu z innego egzemplarza nośnika (również oryginalnego). Jeśli były identyczne, wówczas oznaczało się je tym "wykrzyknikiem". Kopia "Spiky Harold" pochodzi właśnie z takiej zweryfikowanej oryginalnej kasety.
    • 48:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     

    Voy:

    Rozmawiałem kiedyś z Pajero, czy jest możliwe dodanie do jego konfiguratora SIO2SD opcji wyświetlania listy plików (i w ogóle całego menu) w trybie 80-znakowym i zawijanie linii z nazwami plików, bo obecnie nazwy te urywają się w okolicach 40 znaku. O ile dobrze pamiętam, powiedział, że raczej tak. Takie rozwiązanie moim zdaniem ułatwiłoby korzystanie z długich nazw plików.

    Nie chcę wprowadzać w błąd, bo nie jestem tego pewny na 100%, wydaje mi się jednak, że SIO2SD potrafi odczytać nazwę składającą się max z 39 znaków ( żródło: ->link<- ). Jeśli tak by było, to zmiana w konfiguratorze nic nie da. Ale może się mylę.

    XXL:

    a konsumenci konsumuja w atarimanii i na fandalu


    Akurat Fandal, a szczególnie Atarimania ma fantastyczną wyszukiwarkę plików, czego na AOL nie ma. Już z poziomu przeglądarki mamy możliwość wyszukania pliku podając nazwę, autora lub rok (Fandal) czy wydawcę, rodzaj gry i inne szczegóły (Atarimania). No i mamy dostępny jeden plik, a nie całą ich masę, z których część może być źle działających. W archiwum AOL możemy za to znaleźć wszystkie możliwe wersje gier, a przynajmniej - jak myślę - takie jest założenie tego archiwum. I bardzo dobrze!

    Mg:

    a te 90% ludzi bardzo by się ucieszyło jak chociaż jeden plik w każdym tytule gry miał by ten wykrzyknik, żeby było wiadomo który plik ściągnąć.

    Ściągaj pliki, które nie mają żadnych dodatków w nazwie pliku. W powyższym przykładzie z grą Spiky Harold będzie to
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB).atr - obraz dyskietki, lub
    Spiky Harold (1986)(Firebird)(GB).xex - plik wykonywalny

    Takie wersje na 99% będą właściwe do zagrania. Ten 1% zostawiam na wszelki wypadek, bo wiadomo, że zawsze mógł się wkraść jakiś błąd.
    Wydaje mi się, że nie ma co liczyć na to, że zobaczymy więcej plików oznaczonych wykrzyknikami.
    • 49: CommentAuthorMq
    • CommentTime2 Jan 2018 zmieniony
     
    Larek: tak robię, ale mimo wszystko nie zawsze ten pierwszy plik bez niczego działa dobrze. Ponieważ nie pamiętam, ani nie będę sprawdzał, żeby dać przykłady, więc nie będę ciągnął też dalszej dyskusji w tym temacie - mi tam wystarcza baza taka jaka jest, doceniam też pracę ludzi, którzy ją przygotowują, bo wiem ile to jest roboty.

    Mi tylko chodziło o to, że chciałem niejako przy okazji tematu zasygnalizować, że fajnie było by mieć taką bazę, lub możliwość, żeby dla danego tytułu było od razu wiadomo który plik z grą jest "właściwy" (z punktu widzenia tej grupy konsumentów, o której wspomniałem).

    Edit: jeszcze coś mi się nasunęło: który Spiky Harold jest z nieskończoną liczbą żyć? Jest trochę takich gier, których inaczej się przejść nie da, no i to jest jedna z nich:-)
    • 50: CommentAuthorAdam
    • CommentTime3 Jan 2018
     

    xxl:

    a konsumenci konsumuja w atarimanii i na fandalu

    Larek słusznie pochwalił interfejs Atarimanii, ale dla porządku muszę dodać coś mniej pozytywnego o tej stronie.
    Atarimania to bardzo dobre miejsce dla wyszukania informacji o starych grach, ale przestała być wiarygodnym źródłem wiedzy o nowych grach na małe Atari od wiosny 2013 - od tamtego czasu dodano 5 (słownie: pięć) gier na kilkaset, które się pojawiły. Goście, którzy prowadzą tę stronę, koncentrują się na innych platformach Atari, nie mają mocy przerobowych. Jeśli ktoś chce, aby dana gra tam się znalazła, to powinien przygotować opis i screenshoty w oczekiwanej formie, wówczas mogą dodać (tak pewnie zrobił Eric Henneke, który wywalczył, że dodano jego Rain of Terror). Mogę podesłać opis wymagań, jaki od nich dostałem, gdy zapytałem o obecną sytuację - gdyby ktoś był chętny z nimi współpracować i pomóc.

    Fandal stara się śledzić to, co się dzieje na scenie, aktualizuje obecnie bazę raz na miesiąc, ale ostatnio części gier u siebie po prostu nie umieszcza - być może tych mniej wartościowych z jego punktu widzenia? Nie wrzuca np. prawie żadnych 10-linijkowców, prostych gier w Mad Pascalu, nowych zestawów Robbo i Boulder Dasha (chociaż wcześniej umieszczał je w bazie).

    Więc to nie jest tak, że wokół jest świetnie, a tylko na AOL brakuje kompletu nowych gier.