atarionline.pl Edytor do Atari Basic na PC? - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

  1.  
    Czy istnieje jakiś wygodny edytor do Basica na PC? Poszukiwania nieudane, a Notepad jednak trochę irytuje, zwłaszcza, że w Basicu trzeba utrzymywać odpowiednie numery linii.

    Jeśli takowy nie istnieje, to mogę spróbować coś stworzyć na własną rękę, pytanie tylko, czy ktoś jeszcze rzeźbi w Basicu?

    PS. Chciałbym mieć takie problemy 15 lat temu, gdy tworzyłem bezpośrednio na Atari i nawet nie byłem pewien, czy całodniowe dłubanie zechce się na drugi dzień wczytać z kasetki :)
    • 2:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime19 Feb 2012 zmieniony
     
    Przyzwoitym edytorem Basica na PC jest... edytor Atari Basic w Atari, którego możesz używać przecież na PC dzięki emulatorowi ;)
    Takie rozwiązanie ma niezaprzeczalną zaletę - jest w 100% zgodne z Atari Basic (ATASCII, sprawdzanie składni, itp.)

    Tu coś było o edytorach: ->link<-
  2.  
    Edytor Atari Basic jest spoko. Jednakże bez Copy&Paste już bym chyba nie umiał programować. Nawet zwykłe Find jest bardzo przydatne.

    Obecnie najbardziej doskwiera mi to, że jak zmienię numery linii (np. wciskanie kodu między linie 163 i 164) to muszę odwiedzić wszystkie GOTO i GOSUB i odpowiednio zaktualizować. Wiem, że można sobie renumerować, ale to z kolei niszczy numerację specjalną (np. zawsze zaczynające się od pełnego 1000).
    • 4: CommentAuthorMaciek
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    Nie rozumiem co Ci doskwiera w notepadzie na PC. Zapisujesz jako txt i wsadzasz na dyskietkę programem ATRUtil.

    W TBXL jest do tego instrukcja RENUM (problem z numerami lini) w Atari Basic pozostaje chyba tylko ręczne majstrowanie.

    Osobiście jestem zwolennikiem gier i programów z tzw. "naturalnego poczęcia".
    • 5: CommentAuthorBluki
    • CommentTime19 Feb 2012
     

    mgr_inz_rafal:

    Wiem, że można sobie renumerować, ale to z kolei niszczy numerację specjalną (np. zawsze zaczynające się od pełnego 1000).


    I tu TBXL pokazuje swoją przewagę. Numery linii mają drugorzędne znaczenie, a przy odpowiednim pisaniu programu - żadnego.
    • 6:
       
      CommentAuthorlarek
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    Najlepiej to programuje się na kartce papieru :)
    Wszystkie moje wczesne programy w Atari Basic i Turbo-Basic XL powstawały w ten właśnie sposób. Wklepanie gotowego kodu i obejrzenie efektów działania to była czysta formalność.
    • 7: CommentAuthorMaciek
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    No bez przesady, na kartce to można sobie najwyżej rozpisać coś koncepcyjnie, jakiś bardziej złożony algorytm, opcjonalnie może coś w assemblerze jak się ma wolną chwilę i lenia żeby odpalić Atari. Pisanie "z ręki" to coś normalnego nawet dla najbardziej zatwardziałych purystów.
    • 8:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    Nie tylko Notepad istnieje, sa inne, duzo wygodniejsze edytory na pececie, na przyklad Notepad++. A tutaj podobna dyskusja:

    ->link<-
  3.  

    Maciek:

    Nie rozumiem co Ci doskwiera w notepadzie na PC. Zapisujesz jako txt i wsadzasz na dyskietkę programem ATRUtil.

    Spoko, piszę w notepadzie, a potem ładuję normalnie z H6, nie korzystając nawet z ATRUtil. Właściwie to chyba najbardziej doskwiera mi przyzwyczajenie do różnych zaawansowanych środowisk programistycznych na PC. Może rzeczywiście warto się trochę pomęczyć i poczuć klimat tamtych lat :)

    Bluki:

    Numery linii mają drugorzędne znaczenie, a przy odpowiednim pisaniu programu - żadnego.

    Czy możesz rozszerzyć myśl? Wiem, że generalnie numerki nie mają znaczenia i w gotowym programie mogę sobie je nawet na koniec "zrenumerować" np. co jeden. Ale jeśli staram się jakoś strukturyzować kod, np. procedury graficzne od 1000 do 2000, muzyczne od 2000 do 3000, dane od 10000, itp., to może w pewnym momencie zabraknąć linijek wewnątrz któregoś bloku i trzeba wtedy ręcznie przestawiać kod i aktualizować GOTO.

    larek:

    Najlepiej to programuje się na kartce papieru :)
    Wszystkie moje wczesne programy w Atari Basic i Turbo-Basic XL powstawały w ten właśnie sposób.
    Też miałem taki zeszyt, ale jednak lepiej pisze mi się bezpośrednio na kompie. Zeszyt sprawdzał się dobrze na nudnych lekcjach w szkole :)
    • 10: CommentAuthorbob_er
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    turbo basica znam słabo, ale mi się wydaje, że bluki miał na myśli procedury. piszesz sobie procedurę, a potem wołasz ją na podstawie nazwy, tym samym nie interesuje cię, jaki ona ma numer linii.
    renum (polecenie turbo basic-a) pozwala na renumerację linii programu wraz z wszystkimi odniesieniami (goto i gosub). więc jak ci pisali już w tym wątku - załatwia to twój problem.
    taka uwaga ogólna - użycie turbo basica możesz rozważyć. z tego co pamiętam, jest on raczej kompatybilny z atari basiciem, dodatkowo jest od niego szybszy. ma też więcej poleceń i potrafi czasem pamięć oszczędzić (komentarze ----- oraz stałe liczbowe).
    • 11: CommentAuthorBluki
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    W Turbo BASIC-u XL korzystasz z podprogramów z nazwami (PROCedury) i skoków bezwarunkowych (GOTO) do etykiety (GO#nazwa), a nie numeru linii. Zresztą rozbudowane pętle warunkowe (REPEAT-UNTIL, WHILE-WEND, IF-ELSE-ENDIF) dają możliwość niemal całkowitego uniknięcia skoków bezwarunkowych. Zobacz listing mojej gry OSIEM ZNACZKÓW, a zauważysz, że nie ma tam żadnego skoku bezwarunkowego. Zwiększa to przejrzystość kodu.
    Używanie nazw daje możliwość umieszczenia procedury lub skoku w dowolnym miejscu programu i zmiany tego miejsca bez konieczności ingerencji w innych częściach kodu. Możesz sobie procedury umieszczać nawet alfabetycznie. Używając nazw znaczących tworzysz czytelniejszy, łatwiejszy do opanowania, kod, np.

    PROC MUZA_KONCOWA
    PROC MUZA_PIES_DOSTAL_W_NOS

    Zamiast np. GOTO 1500 piszesz GO#KONIEC_GRY.

    Wbrew pozorom pisanie programów w TBXL jest łatwiejsze niż Atari BASIC-u.
    • 12: CommentAuthorBluki
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    Bob_er, napisały się nam posty niemal równocześnie, ale masz rację :D
    • 13: CommentAuthorbob_er
    • CommentTime19 Feb 2012
     
    no baaa... :)
    tak niejako przy okazji turbo basica - kiedyś w tajemnicach atari był fajny kurs turbo basica (na bazie znajomości atari basica). było tego chyba 2 części, ale bardzo konkretne.
  4.  
    Łeee, no jeśli są procedurki i elsy to sprawa jasna :) W takim razie następna gierka będzie w Turbo Basicu :)

    Właściwie to numery linii są wymagane? W tych okolicznościach można by je pomijać.

    Przegląd listingu do Ośmiu Znaczków przypomniał mi jeszcze, że można robić wcięcia w kodzie, co również zwiększa czytelność.

    PS. Znaczków nie udało mi się ułożyć... Spróbuję jutro :)
    • 15: CommentAuthorBluki
    • CommentTime19 Feb 2012 zmieniony
     
    Rzeczywiście w TBXL numery linii byłyby zbędne, gdyby nie potrzeba zachowania zgodności z Atari BASIC-em, która przyświecała twórcy TBXL.

    Wcięcia w kodzie TBXL tworzy automatycznie, ale można je wyłączyć.
    • 16:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime20 Feb 2012
     
    Nastepca TBXL byl GFA Basic, tam juz nie potrzeba bylo zadnej numeracji. Genialnie wygodny jezyk programowania. Ale to juz na ST :)
    • 17: CommentAuthorLCD
    • CommentTime21 Feb 2012
     
    Mi by sie przydal Edytor który tez moze kompilowac, tak jak n.p. ZX BASIC compiler od boriela (boriel.com). On chce od wersji 2.0 popierac tez inne platformy niz ZX, m.i. Atari. Ja pisze jak na razie BorIDE do tego, czyli Edytor textowy.
    Mozna by bylo BorIDE zrobic zeby przyjmowal syntaks od Atari ale bez kompilera to nie ma i tak duzo sensu. Po za tym numerowanie Linji to i tak cos co jest niepotrzebne w ZXBC.
  5.  

    LCD:

    Mi by sie przydal Edytor który tez moze kompilowac

    Takich cudów się nie podejmę. Jeśli dalej na nerwy będzie mi działać notatnik, to ewentualnie przygotuję coś, co samo numeruje linijki, pilnuje numerków przy GOTO/GOSUB, koloruje składnię...

    No ale, na razie żadnych obietnic :)
    • 19: CommentAuthorbob_er
    • CommentTime24 Feb 2012 zmieniony
     
    kompilatora basica na pc to raczej nie znajdziesz, ale od biedy możesz zapisywać pliki tekstowe, potem prosty konwerter (nawet prosty skrypt by dał radę) wstawiający numery linii, zamieniający labele na te numery i konwertujący znak końca linii i w basicu ładujesz to za pomocą 'enter d:wypas.bas'.

    btw: a mi kiedyś po głowie chodziło napisanie shella na unixoidy zgodnego z basiciem, ale szybko mi przeszło :).

    edit: widzę, że mgr_inz_rafal coś podobnego opisał.
    • 20: CommentAuthorLCD
    • CommentTime26 Feb 2012
     
    Z tym ze sa kompilatory basica na Atari (nawet rozszerzonego jak turbo basic), wiec sadze ze by sie dalo tez na PC napisac, i nawet by mógl optymowac.
    ->link<-
    jest ze source code, a wiec jesli ktos sie na tym zna, to wersja PC nie powinna byc trudna (Ja jestem bardziej spektrumowcem niz atarysta).
    Nie zadam od nikogo aby to wszystko sam napisal ;) Ale jak pisalem, by bylo niezle jakby ktos borielowi pomógl za rok albo dwa troche przy adaptacji dla Atari.
    • 21: CommentAuthors2325
    • CommentTime24 Oct 2013
     
    Gdy dziś w wystawie kiosku badałem różne chińskie kalkulatory przyszedł mi pomysł, że przydałby się taki z Atari Basic. Tak by działały tryby graficzne, nie muszą wyglądać dokładnie tak jak na prawdziwym Atari. Jako luksus przydałby się przełącznik klawisze/joystick. Może być bez żadnego układu dźwiękowego, byle kalkulator akceptował dźwiękowe instrukcje.
    • 22: CommentAuthorKrzys
    • CommentTime21 Jan 2022
     
    Podepnę się. Znalazłem definicje języków atarowskich dla npp++ więc zdaje się, że ktoś tego używa. Ale mam pytanie o kodowanie znaków. Przy ANSI nie łamie linii, jak należy, wszystko ciurkiem.

    Ktoś może mnie pokierować, jak sprytnie edytować pliki tekstowe pod Windowsem? Głównie chcę móc analizować kod, wystąpienia zmiennych itp, więc na Atari samym raczej ciężko.
    • 23: CommentAuthorpirx
    • CommentTime22 Jan 2022
     
    Hej, przez te 10 lat od poprzedniej aktywności wydarzył się ten projekt
    ->link<-

    umożliwia on b. wygodne pisanie w basicu w dowolnym edytorze i późniejszą tokenizację do natywnych plików atarowskich.
    To narzędzie rządzi, źródełka bejzyka same się piszą i czytają :]
    • 24:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime22 Jan 2022 zmieniony
     
    Rozumiem, że chodzi o Basic na Atari 8-bitowe, ale ponieważ GFA Basic na ST napisał ten sam ś.p. Frank Ostrowski co i Turbo Basic XL, to będzie na temat:

    Jest grupa na fejsie, która gromadzi użytkowników GFA Basica, założona zdaje się przez brata Franka (ale to już chyba mój mózg wyprodukował taką asocjację) ku czci jego pamięci i dla kontynuacji projektu (są jakieś update'y, wersja 3.72 ma daty plików w archiwum z września ubiegłego roku):

    ->link<-

    Istnieje ciągle prowadzona strona domowa projektu, gdzie na home page jest na pierwszym ekranie po byku link do archiwum, ze "wszystkim co potrzebne" (w tej chwili wersja 3.72):
    ->link<-

    ... paragraf czy dwa niżej jest link do google drive Autora strony, na chwilę obecną jest to taki adres:

    ->link<-

    gdzie można ściągnąć (obecnie) v3.72 pod m68k, przykładowe programy, biblioteki i inne cuda, które mi nic nie mówią a zapewne są bezcenne.

    Wersja pod wingrozę leży jako FREEWARE tutaj:

    ->link<-

    i jest to chyba najbardziej aktualna strona, ze wszystkich tych manowców internetowych. Jest tam taka oto, precyzyjna dla odmiany adnotacja kalendarzowa: GFA-BASIC 32 v2.6a - 11 September 2021.

    [COFAM TO] Niestety, kompatybilność z wersją na Atari raczej nie istnieje albo jest szczątkowa [/COFAM TO]. Próby załadowania jakichś *.gfa które u siebie mam kończą się czerwonymi linijkami errorów. Być może da się wersję m68k uruchomić ma Windowsie jakimś narzędziem, które podobnie jak i Calamusa uruchamia TOSowe aplikacje w środowisku windowsa, ale znów, nie znam tej apki a to co na stronie Calamusa SL można wyczytać wcale mnie nie zbliżyło do odkrycia co to za cudo.

    @Kroll & @Cyprian, czy możecie coś podpowiedzieć?

    Dla jasności, google na pytanie o GFA Basic wpuszcza w maliny tzn. pierwszy link idzie do wikipedii a z niej pierwszy link na archive.org do nieistniejącej już, starej strony:

    ->link<-

    tam NIE znajdziecie nic aktualnego do ściągnięcia. google kłamie jak zwykle, a wikipedia drwi i kpi w żywe oczy.

    O ile mój mózg nie konfabuluje za baudzo, czytałem gdzieś że po śmierci Franka Ostrowskiego projekt stał się jakoś tak bardziej open niż closed source, ale nie mogę znaleźć nigdzie tego source. Może gdzieś jest, a jeśli jest to może Autor (którejś z kolei) strony konserwującej projekt pozwoli w tym grzebać. Być może nawet i zrobić back-port na A8. (Wszystkie te "może" są głębokie jak morze bałtyckie)

    Strona z oficjalnymi informacjami o aktualnym stanie projektu jest tutaj:

    ->link<-

    ... aczkolwiek istnienie conajmniej 2 różnych odgałęzień portu na Windę stawia pod znakiem zapytania kompletność tej strony i informacji na niej obecnych.

    Czy jest to narzędzie wygodne? Bo ja wiem? Kwestia gustu.

    Mnie się edytor GFA basica podobał, miał zwijanie procedur klawiszem HELP tak samo jak w Turbo Assemblerze. Dla mnie bomba.
    • 25: CommentAuthorCyprian
    • CommentTime22 Jan 2022
     

    xorcerer:

    Niestety, kompatybilność z wersją na Atari raczej nie istnieje albo jest szczątkowa. Próby załadowania jakichś *.gfa które u siebie mam kończą się czerwonymi linijkami errorów.


    napisz więcej szczegółów, jaki plik ładujesz (i z której wersji GFA) pod jaką wersją edytora (i na jakiej platformie)
    • 26:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime23 Jan 2022 zmieniony
     
    Cofam to co pisałem o szczątkowej kompatybilności.

    Wystarczyło poświęcić ze świeżą głową rano chwilę na otwarcie Help'a - zmienne wymagają teraz przynajmniej deklaracji zasięgu (w tym przypadku LOCAL mi wystarczy) i efekt wygląda podobnie (obrazek w załączniku) przynajmniej w przypadku jakichś bardzo prostych programików.

    Cyprian - póki mam Twoją uwagę, czy wiesz co to jest za "WinPak" którym został potraktowany Calamus SL? Pamiętam naszą rozmowę, że MagiC PC w jakiś sposób pozwala uruchamiać TOSowe aplikacje pod windowsem, ale na tej stronie:

    ->link<-

    odradzają taką ścieżkę działania. Zamiast tego jest mowa o jakimś "WinPak'u".
    • 27: CommentAuthorCyprian
    • CommentTime23 Jan 2022 zmieniony
     
    Jeśli dobrze pamiętam to Calamus na PC to był zwykły Atarowy program ale uruchamiany w emulatorze STEmulator. By pod nim uruchomić inny program wystarczyło zmienić nazwę jego nazwę na tą którą ma Calamus ("CALAMUS.PRG"?)
    WinPack - czyli pewnie właśnie STEmulator.


    Jeśli chodzi o emulator MagiC PC to jest to zwykły emulator, w którym programy Atari uruchamia się normalnie, z jego pulpitu - w ten sam sposób co pod ARAnyM, Hatari, STeem, Gemulator itp.
    • 28: CommentAuthorKroll
    • CommentTime23 Jan 2022
     
    Calamus na PC to jest tak jak jak pisze Cyprian to standardowy Calamus na Atari, wczesnej uruchamia sie EXE ktory pozwala ustawic podstawowe parametry , akcesoria pamiec itp, następenie uruchamia sie juz Calamus.PRG. W ten sposób przenioslem sobie plik Calamus.SET i moglem jak pokazywalem to na Zoomie ladowac wszystko jak na Atari.
    Magic PC to emulator i masz praktycznie w pełni funkcjonalnego Magic jak na Atari :)
    • 29:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime23 Jan 2022 zmieniony
     
    Pytania które zadaję służą stworzeniu jakiejś ścieżki dojścia do tego oprogramowania, także proszę Was - wklejajcie linki jeżeli możecie ( i też popatrzcie na te, które wklejałem, żebyśmy się nie powtarzali ).

    Po dłuższej chwili udało mi się wyłuskać jakąś stronę MagiC PC tutaj:

    ->link<-

    Ostatni update 2002 rok, więc tak naprawdę to już jest abandonware (prócz tego, że demo) i nic dziwnego że na stronie Calamusa odradzają jego używanie.

    Nic na hasło "STEmulator" co by miało coś wspólnego z tematem niestety nie udało mi się znaleźć. Zakładam, że chodziło o nazwę oprogramowania, a nie o skrót myślowy (który nic nie rozjaśnia). Proszę o link.

    Po podstawieniu pod CALAMUS.PRG (w demo wersji Calamusa SL LE) mojego ulubionego Turboassemblera w wersji GEMowej faktycznie, uruchomił się. Po czym wyszedł przy pierwszej próbie załadowania czegokolwiek z komunikatem "This is a demo version of Calamus". A już było tak blisko.

    Btw. nie widziałem nigdzie żadnego okna konfiguracyjnego - ani parametrów systemu, ani nic w tym stylu. Krollu, czy spotkanie na Zoomie o którym mówisz, ma jakieś udostępnione nagranie?

    Pozostanę przy upierdliwym pytaniu: czy wiecie, co to jest WinPak? Czy macie jakiś link do czegokolwiek na ten temat? Dokumentacja, warezy, coś co da się uruchomić i skonfigurować, zamiast walić na ślepo po Calamusie (który w powszechnie dostępnej, demowej wersji nie pomaga w niczym)?
    • 30: CommentAuthorKroll
    • CommentTime23 Jan 2022
     
    @xorcerer, to było nagrywane na zoomie przy okazji ciężko bedzie to teraz odszukać :(, lecz jeśli Ci sie pojawia od razu ładowanie pliku Calamus.PRG, to poprzez wcisniecie klawisza Shift jak urchamiasz calamus.exe bądź ikonka na pulpicie, najpierw powinno pokazac Ci sie okno konfiguracyjne.
    • 31:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime23 Jan 2022
     
    Dobrze Xor, że zgłębiasz temat. Ja również kiedyś starałem się odświeżyć sobie środowisko GFA Basica, ale też utknąłem.

    Xor:

    Mnie się edytor GFA basica podobał, miał zwijanie procedur klawiszem HELP tak samo jak w Turbo Assemblerze. Dla mnie bomba.


    Sama prawda! Ależ to skracało listing i pozwalało trzymać kontrolę, nawet wzrokową, nad programem.
    • 32:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime23 Jan 2022 zmieniony
     
    Kroll, dzięki! To cenna informacja. Teraz tylko jak tego ograniczenia demowersji się pozbyć? :)

    Kaz - tak, GFA Basic był świetny do prototypowania wszelkich algorytmów, które później próbowałem przełożyć na asembler. Tak jak kiedyś na ten temat rozmawialiśmy, mam kilka takich programików (nie tylko generujących jakieś proste tablice do dołączenia w asemblerowych źródłach) które były niedokończonymi próbkami kilku pomysłów. Jedną nawet namierzyłem dzisiaj taką, którą będę chciał wreszcie zrobić do końca i przełożyć do swojego programu graficznego. Zupełnie o tym zapomniałem i gdyby nie ten wątek, to może i w ogóle bym sobie o tym nie przypomniał (prędko).

    Może spróbuj swój program graficzny napisany w GFA Basicu uruchomić w tym windowsowym GFA 32? Będzie działać jak rakieta, a do tego znalazłem dzisiaj program jednego pasjonata, który napisał pomost do .dll'a wczytującego masę rozmaitych formatów graficznych.
    • 33: CommentAuthorCyprian
    • CommentTime24 Jan 2022 zmieniony
     

    xorcerer:

    Pozostanę przy upierdliwym pytaniu: czy wiecie, co to jest WinPak? Czy macie jakiś link do czegokolwiek na ten temat? Dokumentacja, warezy, coś co da się uruchomić i skonfigurować, zamiast walić na ślepo po Calamusie (który w powszechnie dostępnej, demowej wersji nie pomaga w niczym)?

    W.g. mnie WinPak to jest windowsowy emulator w który został opakowany Calamus.prg czyli właśnie STEmulator.
    Jest on płatny i nierozwijany. Tak więc na Twoim miejscu odpuściłbym sobie ten emulator na rzecz aktualnie rozwijanych i darmowych:


    - Magic - Źródła Magica zostały uwolnione, można sobie go skompilować albo poszukać binarek na Atari-forum.com które przygotował Thorsten Otto.
    ->link<-


    - ARAnyM - Najlepszy emulator highendowego Atari, z grafiką 32bit, OpenGL, dzwiękiem 16bit oraz siecią. W wersji JIT zapewnia ultra szybką emulację Atari.
    Swoją drogą ten edytor GFA pod ARAnyM działa ok.
    ->link<-
    • 34:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime24 Jan 2022 zmieniony
     
    Dzięki wielkie! Bardzo dobry konkret, na tym profilu Thorstena Otto są skarby przeogromne, narazie tylko ściągam, szeroko oczy wytrzeszczając. Tam są materiały, o którym krążą legendy - źródła TOSów to chyba najmniejszy pikuś. Emulator w .js WebAssembly może się okazać najcenniejszą perełką.

    Będę trawić długo ten pakiet. Super materiał, wielkie dzięki jeszcze raz.

    Do ARAnyMa się zraziłem, nie wiem jak go konfigurować. Mogę odpalić EasyARAMiNT ale tam jest taka masa rzeczy, które najchętniej bym wywalił, że prościej byłoby zrobić to od zera. Tylko żeby to zrobić od zera, potrzebne są informacje których nie mogę się dopatrzeć.

    ->link<-
    • 35: CommentAuthorCyprian
    • CommentTime24 Jan 2022
     
    @xorcerer możnaby zrobić sesję na Zoomie i sprawnie ogarnąć ten temat.
    • 36:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime24 Jan 2022
     
    Może dzisiaj od 19tej w górę?
    • 37: CommentAuthorCyprian
    • CommentTime24 Jan 2022
     
    ok
    • 38: CommentAuthorKroll
    • CommentTime24 Jan 2022
     
    Bardzo chętnie posłucham, aczkolwiek każdy wie ze nie używam emulatorów :)
    • 39:
       
      CommentAuthorxorcerer
    • CommentTime24 Jan 2022 zmieniony
     
    Dzięki, zoom AOLowy - wszyscy mogą skorzystać. Od razu powiem, że mój główny problem polega na tym, jak skonfigurować Aranym żeby tylko bootował się ze skonfigurowanym host filesystemem (do zadanego katalogu) jako C:, bez żadnych hd images - tak jak Hatari. Pytanie, czy to w ogóle jest możliwe? Czy konieczny jest jakiś minimalny hd image (w dokumentacji jest jakiś mętny opis egzotycznych driverów do pracy z host filesystemem)? Czy może być kompatybilny z hd images Hatari?

    Przy okazji przykry news, właśnie zobaczyłem, że GEMBench nie jest już publicznie dostępny z powodu hejtu:

    ->link<-

    Załączam ostatnie archiwum jakie udało mi się w swoim czasie pobrać. Przyda się do sprawdzania wydajności i porównania rozmaitych opcji.

    @Kroll - czy mogę Cię prosić o zapuszczenie GEMBench'a w Twoim środowisku calamusowym? Masz pełną wersję, a ja nie jestem w stanie na demo zobaczyć nawet rezultatu pierwszego testu. Od razu wywala z komunikatem "This is no Calamus demo version. This application now quits" i tyle widzieli.
    • 40: CommentAuthorKroll
    • CommentTime24 Jan 2022
     
    @xorcerer, nie bardzo rozumiem jakby co jestem juz na zoomie :)