atarionline.pl Gravity Worms - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorxxl
    • CommentTime27 Dec 2019
     
    @Baktra: could your tool also show how the binary file is built? just like chkxex.exe does (because he can't handle it with hybrid binary files)

    chkxex.exe gravityworms.lz4
    001: $02E0 $02E1: $0002
    RUN $0C00
    002: $022F $022F: $0001
    Runtime error 998 at $004015CD
    $004015CD
    $002CF000
    • 2: CommentAuthorJacques
    • CommentTime27 Dec 2019
     

    baktra:

    Próbowałem napisać dekompresor
    Wynik jest dołączony.


    Dzięki, w końcu się odpala po ludzku spod MicroSpartaDOS Pecusia i mogłem dorzucić do składanki wybranych gier.
    • 3:
       
      CommentAuthorvoy
    • CommentTime27 Dec 2019 zmieniony
     
    Wersja dla użytkowników Ultimate 1MB w załączniku.

    [EDIT: usunąłem załącznik na żądanie xxl'a.]
    • 4: CommentAuthorbaktra
    • CommentTime27 Dec 2019
     

    xxl:

    could your tool also show how the binary file is built?..


    The tool already displays certain listing of segments. But it is probably not exactly what you have on mind.

    I can adjust my tool to run in a 'listing only' mode to get the listing of segments, but no output. Not sure if this would be satisfactory. My tool is written in Java and depends on JRE/JDK.

    Or I can take an existing tool for listing of segments and add support for LZ4. I can take CHECK XEX from MadTeam for example. It seems there is a Delphi LZ4 decompressor.
    • 5: CommentAuthorxxl
    • CommentTime27 Dec 2019
     
    "Or I can take an existing tool for listing of segments and add support for LZ4. I can take CHECK XEX from MadTeam for example. It seems there is a Delphi LZ4 decompressor."

    that would be great
    • 6: CommentAuthorxxl
    • CommentTime28 Dec 2019
     
    @baktra: will you be able to prepare chkxex versions with your patch?
    • 7: CommentAuthorbaktra
    • CommentTime29 Dec 2019
     
    I am still making my mind on how to approach this. The Delphi LZ4 turned out to be a wrapper around the LZ4 C library and not native implementation, that can complicate things.

    There is also other thing that eludes me and it is how the decompression of a binary load file segment ends. When examining the LZ4 C library, I see that the length of compressed data has to be provided in advance, but it is not present in the binary load file, so I am expecting there is a sort of a terminator.

    However, the authors of the Super Packer (SP) have already solved the problem, because SP displays the binary load file absolutely fine.

    So perhaps, the best solution would be that MadTeam updates their CHKXEX using the code they already have in SP. Both products are written in Delphi-like languages (AFAIK), so it seems to be a very viable solution.
    • 8:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime29 Dec 2019
     
    Tebe, to chyba do Ciebie prośba :D
    • 9: CommentAuthorxxl
    • CommentTime30 Dec 2019
     
    ostatnio pascala mialem ... ok. dziala:


    C:\FPC>chkxex.exe GWORMS.LZ4
    001: $02E0 $02E1: $0002
    RUN $0C00
    002: $022F $022F: $0001
    003: $2000 $25F3: $05F3 (LZ4:03AF)
    004: $0600 $0628: $0029
    005: $02E2 $02E3: $0002
    INI $0600
    006: $2000 $3FA0: $1FA0 (LZ4:1359)
    007: $060B $0612: $0008
    008: $02E2 $02E3: $0002
    INI $0600
    009: $2000 $2500: $0500 (LZ4:0230)
    010: $060B $0612: $0008
    011: $02E2 $02E3: $0002
    INI $0600
    012: $2000 $2A66: $0A66 (LZ4:02EB)
    013: $060B $0612: $0008
    014: $02E2 $02E3: $0002
    INI $0600
    015: $0080 $00C9: $004A
    016: $0C00 $1D0D: $110D (LZ4:0C4A)
    017: $B000 $B800: $0800 (LZ4:06C5)
    018: $2000 $5141: $3141 (LZ4:1BC3)
    019: $5300 $581E: $051E (LZ4:00EC)
    020: $6982 $6FDF: $065D (LZ4:0562)
    021: $7000 $8DE6: $1DE6 (LZ4:0BF0)
    022: $9000 $9A36: $0A36 (LZ4:049C)
    File 'GWORMS.LZ4' is OK.
    • 10: CommentAuthorzbyti
    • CommentTime30 Dec 2019 zmieniony
     
    @xxl poczytałem na AA jak pocisnąłeś Chaplinowi.

    Mam takie pytanie o "trzecią drogę" ;)

    1. Albo ty będziesz pisał tak by nie zawieszać rozszerzenia - oczywiście nie wchodzi w grę.

    2. Albo producent rozszerzenia przestanie zajmować pamięć w obszarze którego nie zadeklarował - jak rozumiem nie wchodzi w grę.

    3. Skoro szanujesz udokumentowane rzeczy dla rozszerzeń to jakby twórca rozszerzenia napisał w dokumentacji, że te adresy cienie też sobie zajął to było by dla ciebie OK?
    • 11: CommentAuthorxxl
    • CommentTime30 Dec 2019 zmieniony
     
    na zasadzie: nasze auto przyspiesza do setki w 5 sekund... ale userzy zglaszaja ze pozniej wybucha. to nie usterka, dopiszmy w instrukcji ze przyspiesza do setki w 5 sekund po czym wybucha.

    temat tej modfikacji juz jest dla mnie zamkniety.
    • 12: CommentAuthorpin
    • CommentTime31 Dec 2019
     
    ale nic się nie dzieje, bo sam sobie zamykasz drogę na relacji:

    Twój program -> użytkownicy ;)

    To wyłącznie twój problem jak mi się wydaje, i jak dla mnie temat jest zamknięty.
    • 13: CommentAuthorxxl
    • CommentTime31 Dec 2019
     
    dla mnie to tez nie problem. ciesze sie ze ten temat jest juz zamkniety :-)
    • 14: CommentAuthorxxl
    • CommentTime8 Jan 2020 zmieniony
     
    platforma sprzetowa na ktorej bedzie zapisany nowy GravityWorms



    przy uzyciu funkcji xBios na kardrdzu bedzie mozna zapiswac dane (stan gry)
    • 15: CommentAuthorMADRAFi
    • CommentTime8 Jan 2020
     
    :D
    • 16: CommentAuthorpin
    • CommentTime8 Jan 2020
     
    Niestety cynowane złącza cartów nie wykazują nadmiernej żywotności, przerabiałem temat wiele razy.
    • 17:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime8 Jan 2020
     
    Co się z nimi dzieje złego? Złoto też się zdziera, a cynowanie można poprawić, jak nie ten teges.
    • 18: CommentAuthorMq
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Z tego co ja zauważyłem, to carty z cynowanymi złączami w miejscach fizycznego wycierania pokrywają się czarnymi tlenkami i z czasem przestają dobrze kontaktować, robią się kapryśne. Ale wystarczy wtedy takie styki przeczyścić patyczkiem do uszu nasączonym np. izopropanolem lub innym alkoholem. Roboty z tym 5 minut, a dzieje się tak raz na kilka miesięcy, albo po roku mniej-więcej, więc się tym nie przejmuję jakoś szczególnie i sam mam kilka takich cartów (np. Sonari, Yamari, SDX).
    • 19: CommentAuthorxxl
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    zdjecie karta 12 letniego:



    nigdy nie byl czyszczony.
    • 20: CommentAuthorpin
    • CommentTime9 Jan 2020 zmieniony
     
    bo nigdy, albo prawie nigdy nie był używany. Wizualnie tak to przynajmniej wygląda.
    • 21: CommentAuthorxxl
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    jest uzywany :-) po prostu glupoty gadasz :-) jak zwykle.
    • 22: CommentAuthorpin
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Testuję multum sprzętu i używam go dość intensywnie i widzę co się dzieje. Jeśli to głupoty ... no cóż, może jesteś w tej materii mądrzejszy :)
    • 23: CommentAuthorMq
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    To weź patyczek nasączony alkoholem, wyczyść kilka styków i zobacz jaki masz kolor patyczka. Z resztą jak działa to dobrze, czasem robią się kapryśne jak pisałem. Jedne bardziej inne mniej, może zależy od składu cyny albo od czegoś, nie wiem. Ze złoconymi tak się nie dzieje w każdym razie, ale ja akurat nie mówię że to jakiś wielki problem, tylko piszę co zaobserwowałem, bo sam robiłem różne carty. Co ciekawe, to często rzecz dotyczy cartów robionych współcześnie, a jakieś trzydziestoletnie nadal działają bez tego typu problemów. Może to skład, jakość cyny, albo coś.
    • 24:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime9 Jan 2020
     

    Mq:

    Co ciekawe, to często rzecz dotyczy cartów robionych współcześnie, a jakieś trzydziestoletnie nadal działają bez tego typu problemów. Może to skład, jakość cyny, albo coś.


    Być może wpływ na to ma skład stopu cyny. Od 2006 roku obowiązuje dyrektywa UE zakazująca używania w nich ołowiu, tak jak drzewiej bywało. Teraz są to różne cuda, które być może trochę szybciej tracą właściwości, tak jak napisałeś, czernieją, etc.:

    ->link<-

    A sama cyna, wiadomo, w niskim temperaturach też zmienia właściwości. Kartów nie należy zabierać na mróz :D

    ->link<-
    • 25: CommentAuthorxxl
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    moze tak jest z nowymi. znak czasu :-) kolekcjonerzy maja kolejne narzedzie oprocz datowania weglem na okreslanie wieku artefaktow. najlepsi w tym fachu po nalocie na zlaczu beda mogli powiedziec z ktorego wydania pochodzi kart :D
    • 26: CommentAuthorMq
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Dyrektywy UE to odrębna sprawa. Wg nich faktycznie nie można stosować stopów cyny z ołowiem w nowych produktach, ale cyna z ołowiem występuje dalej normalnie w handlu, jest powszechnie używana. Cyna bezołowiowa natomiast jest o wiele droższa, a poza tym wymaga innych technologii lutowniczych, więc amatorsko nikt jej praktycznie nie używa. Co do PCB, to chińskie fabryki produkują tańsze płytki z wykorzystaniem normalnego cynowania, a za pb-free trzeba też dopłacać. I tu znów amatorsko leci wszystko na pb.

    Tak że jeśli chodzi o skład spoiwa lutowniczego, to ja bym raczej obstawiał różnicę polegającą na dodawaniu jakichś śmieci do niego w celu obniżenia kosztów w przypadku najtańszych płytek PCB, a nie respektowania norm UE, zwłaszcza, że Chińczyk ma w przysłowiowej d... normy UE:-) (chyba, że odbiorca wyraźnie sobie zamówi towar zgodny z nimi, to oczywiście bez problemu wyprodukują za odpowiednią cenę).

    Temat cyny bezołowiowej to już odbieganie od naszego kręgu zainteresowań, ale powiem tylko, że cyna bez dodatku ołowiu ulega degradacji w dość krótkim czasie zamieniając się w proszek. Produkty obecnie mają planowany czas życia i nikogo nie interesuje co z tym będzie się działo za kilka lat. Gdyby nasze Atari były lutowane tym te 30-40 lat temu, to już by ich dziś zwyczajnie nie było. Rada prosta: lutujesz coś dla siebie - rób to tradycyjnym stopem cyny z ołowiem. Gdzieś czytałem o szczegółach dyrektyw, że wykluczeniu podlegają producenci sprzętu wojskowego, medycznego etc. Każdy sobie może sam odpowiedzieć dlaczego:-)
    • 27: CommentAuthorpin
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Ale nie, bo głupoty gadam "jak zwykle" ;)
    • 28: CommentAuthorxxl
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    to widac jakiej "jakosci" sprzet testujesz :D
    • 29: CommentAuthorpin
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Życzę Ci, by Twój był lepszy ;)
    • 30:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Zdaje się, że życzenia już sobie składaliście :D

    Ale zrozumiałe, bo kwantyfikator "jak zwykle" rzeczywiście potrafi wkurzyć, tak samo jak "zawsze", "nigdy" czy "ciągle".
    • 31: CommentAuthorJacques
    • CommentTime9 Jan 2020 zmieniony
     
    Możliwość zapisu w cartridge GW to chyba z myślą o konsoli XEGS, bo do KOMPUTERÓW ATARI użytkownicy zwykli podłączać szeregowe i równoległe napędy dyskowe ;-)

    Dla wierności doznań i emulacji napędów w XEGS poprzez cartridge, przydałoby się, żeby xBIOS lub ten kto go stosuje, tradycyjnie ograniczył szybkość odczytu/zapisu do 1xSIO ;-)
    • 32: CommentAuthorxxl
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    carty sa najbardziej klascznym nosnikiem dla atari, gdzie tam do ery xlgs ...
    • 33: CommentAuthorMq
    • CommentTime9 Jan 2020 zmieniony
     
    Zależy w jakiej części świata. U nas najbardziej klasycznym nośnikiem dla Atari była jednak kaseta magnetofonowa niskoszumowa.
    W latach świetności Atari kiedy się rozmawiało o tym jakie on ma złącza, to o porcie kartridża u nas wszyscy mówili, że służy do turbo. W tamtych latach oprócz kartridży z turbo nie widziałem szczerze mówiąc na oczy żadnego innego.
    Nie wspomnę już o ECI, którego niektórzy mieli, ale nikt nie wiedział jaka jest różnica między 65XE z ECI i bez. W rozmowach do czego to służy mówiło się zawsze, że do dodatkowych rozszerzeń, ale jak ktoś zapytał do jakich na przykład, to już nikt nie potrafił odpowiedzieć.
    Z powyższych powodów nie mam kompletnie sentymentu jeśli chodzi o kartridże i nawet ich za bardzo nie lubię. Wolę gry wczytywać ze stacji dyskietek, albo z SIO2coś. Kartridże pomimo, że dziś używam i doceniam, to mnie jakoś tak aż bardzo mocno nie kręcą.
    Kartridż ogólnie kojarzy mi się z konsolami do gier (np.NES), a nie z komputerem osobistym.
    • 34:
       
      CommentAuthorccwrc
    • CommentTime9 Jan 2020 zmieniony
     
    Carty faktycznie są najbardziej klasycznym nośnikiem na Atari (ja tam kaset na 2600 nie spotkałem) a PCB obowiązkowo powinno być pozłacane. Koszt przy podliczeniu za sztukę jest praktycznie pomijalny jeśli weźmie się pod uwagę całą resztę (obudowa, poligrafia, hostessy do promocji).

    Ja jedną z atarek mam z dość ścisłym złączem - na padach cynowanych zawsze zostawia rysy, co nie zdarza się na pozłacanych.

    Edit: Chyba, że PCB już zamówione w większej ilości, to wtedy trzeba będzie jakoś bronić cynowej racji ;)
    • 35: CommentAuthorMq
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    No 2600 to fakt, ja też kaset do niego nie spotkałem. Ale z kolei u nas ja nigdy żadnego 2600 też w ogóle nie spotkałem i przed rokiem 2000, to nawet nie wiedziałem, że coś takiego istniało. Dziś już wiem, ale i tak na żywo nigdy nie widziałem:-)
    • 36: CommentAuthorZuluGula
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Ja mam kasety do 2600 :), są na nich lepsze wersję gier niż te na kartridzach.

    To że w latach 80 w Polsce mało kto miał kartridże do 8bitowego Atari, nie zmienia faktu że od zawsze były bardzo ważnym nośnikiem dla tych komputerów i nadal są. Jednym z wielu plusów kartridza jest to że na maszynie bez rozszerzenia pamięci RAM można grać w gry, które ładowane z dyskietki by już nie ruszyły (np Space Harier). Kolejny plus to szybkość ładowania programów. Kiedyś zademonstrowalem ~20 letnim kolegom z pracy Atari 400. Jednym z komentarzy było że w gry można grać już po sekundzie od uruchomienia komputera, kiedy na Xbox trzeba czekać czasem wiele minut zanim gra się zacznie.
    • 37: CommentAuthorMq
    • CommentTime9 Jan 2020 zmieniony
     
    Tak, zgadzam się, to wszystko prawda co piszesz, dziś wiem dobrze jak działają kartridże i doceniam ich koncepcję. Natomiast tylko chciałem przedstawić jak to dawniej wyglądało z punktu widzenia posiadacza Atari i dlaczego nie mam sentymentu do kartridży. To jest tak jak z całym retro sprzętem - w zasadzie wszyscy, którzy się nim zajmują, robią to dlatego, że mają zakorzeniony sentyment do czegoś tam z dzieciństwa, czy z młodości. Dlatego ktoś kto kiedyś używał Atari, zwykle nie przesiądzie się na C64, a ktoś kto używał C64 nie porzuci go raczej dla Atari. Obiektywnie cenię oba kompy i wiem, że oba mają taki sam udział w sentymentach retro, ale ja się wychowałem na Atari i C64 mnie nie jest w stanie kręcić (próbowałem). Podobnie mam z kartridżami do Atari. Czasem używam, jestem pod wrażeniem, że gra uruchamia się natychmiast, nawet sam buduję kartridże jakieś tam dla zabawy, ale jako nośnik dla uzyskania feelingu retro wolę gry i tak odpalać poprzez SIO. Przy czym lubię ze stacji dysków, ale może być nawet zwykłe SIO2SD, byle by był ten moment oczekiwania na wczytanie gry, jakiś obrazek albo napis po drodze, dźwięki wczytywania. Po prostu bez tego mam poczucie, że mi czegoś brakuje. Nie wiem dlaczego tak jest - tzn. chyba wiem i podejrzewam, że właśnie chodzi o to wywołanie nostalgii, sentymentalnej podróży, no i do tego jest potrzebny zestaw działający na zmysły, bo gdzieś podświadomie mózg pewnie kojarzy dźwięk wczytywania z czymś przyjemnym i produkuje jakieś tam endorfiny czy coś:-) W moim przypadku kartridża nie kojarzy z niczym, to mi pewnie brakuje czegoś do pobudzenia zmysłów jak odpalam grę z kartridża. Jakoś tak to musi działać:-)
  1.  
    Całkowicie popieram, nie ma to jak wczytać kasetkę w normalu...
    • 39: CommentAuthorxxl
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    > a PCB obowiązkowo powinno być pozłacane

    to zalezy od konsumentow czy GravityWorms pokrja sie zlotem ... a moze platyna?
    • 40: CommentAuthorpin
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    ... chyba patyną :)
    • 41: CommentAuthorzbyti
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    @pin bez złośliwości jesteś mistrzem złośliwości :D
    • 42: CommentAuthornosty
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    Dobra, skończcie z tymi czułościami :P Ja kupię i ocynowany. Pytanie kiedy i za ile?
    • 43: CommentAuthorpin
    • CommentTime9 Jan 2020
     
    .. ja z patyny obetrę swoje ;)
    • 44: CommentAuthorxxl
    • CommentTime10 Jan 2020
     
    raczej kurzu. u Ciebie ta gra nie bedzie dzialac.
    • 45: CommentAuthorJacques
    • CommentTime10 Jan 2020
     
    Obietnica, groźba i punkt honoru w jednym. Beware, Pin ;-)
    • 46: CommentAuthorxxl
    • CommentTime26 Jan 2020
     
    Proszę usunąc załączniki ze zmodfikowana grą GravityWorms z postów Voya.

    strona 2 post 32
    strona 3 post 48
    strona 4 post 3

    Gra zostala opublikowana na SV2019 ze statusem freeware. mozna ja dystrbulowac ale bez modyfikowania.
    • 47: CommentAuthorzbyti
    • CommentTime26 Jan 2020 zmieniony
     
    @xxl to co robi @voy to scenowa tradycja - naprawdę przesadzasz.

    EDIT:
    Dałem w Kaz Kompo 2019 tej grze 1-wsze miejsce, wersji @voy nie używam, ale o co kruszysz kopię to ja nie wiem.
    • 48:
       
      CommentAuthorvoy
    • CommentTime26 Jan 2020 zmieniony
     
    @xxl: niech się wypowiedzą użytkownicy U1MB, czy mają chęć grać w twoją grę. Z krucjatą i zafiksowaniem na "błędzie" w tym urządzeniu zdecydowanie przesadzasz.

    Załączników nie usunę; już poszło w świat, niech wisi. Przynajmniej działa u wszystkich.

    Po kolejnych twoich wrzutach będzie tylko instrukcja modyfikacji.
    • 49: CommentAuthorrosomak
    • CommentTime26 Jan 2020
     
    Nie chcę być niegrzeczny, zakładając że VOY nie zmniejsza wartości gry tylko ją poprawia świadczy o bezsensownej nadgorliwości i zacietrzewieniu XXLa a to świadczy o tym że nie wszystkie klepki pod beretem są u Niego na właściwym miejscu. Kompletnie niepojęte dla mnie
    • 50: CommentAuthorxxl
    • CommentTime26 Jan 2020
     
    @Voy: i nie ma dla Ciebie znaczenia ze lamiesz licencje na jakiej ta gra jest opublikowana.

    wobec tego jestes zwyklym opryszkiem.

    zal tym bardziej ze serwis pokroju AtariOnline toleruje takie zachowania wsrod swoich moderatorow.