atarionline.pl SID i POKEY - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorseban
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    @zza_parawanu: masz rację co do joty. w przypadku AY, SID czy nawet POKEY częstotliwość taktowania chipa niewiele zmienia, w przypadku tonów syntetycznych zmiana taktowania będzie miała tylko wpływ na częstotliwość generowane dźwięku. W przypadku sampli i tak ograniczeniem jest CPU który musi zdążyć nakarmić danymi układ dźwiękowy :)
    • 2: CommentAuthordhor
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    Z generowaniem dźwięku na atarce jest ten sam problem co z grafiką - żeby wyskoczyć przed szereg, trzeba niemal całe/większość mocy procesorka do tego.

    Marzył mi się i nadal marzy assemblerowo-trackerowy odpowiednik SoftSyntha. Wtedy wyskakuje się przed szereg i nieco zmienia podejście do sposobu generowania instrumentów/dźwięku.

    Pierwsze atarowskie trackery (BMC, CMC i taki jeden tracker wydany przez Sonix (?)) ugruntowały proste i miłe nawyki generowania dźwięku na Atari. Niestety, za tym poszła niemal 100% jednolitość brzmieniowa większości utworów wytworzonych za pomocą tych narzędzi. MPT, TMC, RMT rozwinęły nieco temat, ale nadal generują dźwięk wg. starych schematów. Stare schematy nie są złe, ale mocno ograniczające - posłuchajcie basów z RMT, praktycznie wszyscy robią taki paskudnie brzęczące, itp.

    Może uogólniam, ale głównie brakuje mi:

    - rzetelnej obsługi instrumentów 16bitowych (łączenie dwóch kanałów) - głównie ma to polegać na zwiększeniu oktaw, płynności w efektach, itp.

    - rzetelnej obsługi filtrowania kanału wg. drugiego - głównie chodzi o możliwość modulacji kanału odcinającego (można robić to ręcznie, no ale mamy XXI),

    - efektów w patternie,

    - definitywnego wyjaśnienia sprawy stereo - by się po prostu kanały nie wytłumiały przy graniu tego samego tracka na obu Pokeyach

    - pełna użyteczność AUDTCL,

    - pełna i dynamiczna użyteczność barwy filtra dla instrumentu,

    - itp :)

    Wiem, RMT wiele tych rzeczy wprowadza, posiada jednak zasadniczy mankament - nie działa na Atari. Lista życzeń jest większa (Bober coś o tym wie :)), ale i ten wątek nie służy temu, by zgłaszać konkretne zapotrzebowania.

    Puenta jest prosta - na c64 goście tworzyli trackery zgodnie ze specyfiką SIDa, który na wiele pozwala, stąd mieli prostszą robotę. My, żeby oderwać się od etykiety 'brzmi jak każdy kawałek z pokeya' (zresztą, kawałki z SIDa brzmią dla mnie też bardzo podobnie), musimy przedefiniować nieco sposób podejścia do GENEROWANIA dźwięku. Jest to możliwe, bo sporo rzeczy udaje mi się wykonać za pomocą przestarzałego TMC 1.11. Jednak, gdyby wyspecjalizować kontrolę nad rejestrami Pokeya... Świat legnie u naszych stóp :)
    • 3:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    Kiedy JASKIER dawno, dawno temu zaczynal tworzyc TMC, to wlasnie zapowiadal pelniejsze wykorzystanie mozliwosci Pokeya, wykorzystanie stere0 itd. A jak idzie przerabianie tegoz programu na modle XXI w. (ktos to zapowiadal na tym czy drugim forum) ?
    • 4: CommentAuthordhor
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    @dracon

    'Przerabianie' to tak naprawdę miało pozostać w sferze poprawienia błędów i niedomagań wersji TMC 2.0. Po ustaleniach technicznych wyszło, że przerobienie TMC 2.0 wg. wymagań zainteresowanych to... napisanie go niemal od nowa. Zatem, w praktyce sprowadza się to do tego - 'napiszmy se nowego trackera'. Minus motywacyjny tego rozwiązania jest taki, że niewielu się chcę podjąć takiej roboty, wykorzystywanej potem przez tak niewielu (policzmy aktywnych muzyków... Tak, schowajmy od razu drugą dłoń).
    • 5: CommentAuthorseban
    • CommentTime2 Jan 2011 zmieniony
     
    @dhor: masz bardzo dużo racji. Zaczęło się od playera Adama Gilmore lub Davida Whittakera, nie wiem skąd oni go wzięli, widać po kodzie jedno... są bardzo podobne. Wszystkie muzyczki tych muzyków mają bardzo podobny player, który powodował bardzo podobne brzmienie ich utworów. W sumie 3 kanały (dwa kanały połączone w jeden tworzą dwu kanałowy bas). Potem Magnus stworzył swojego Future Composera ( ->link<- ), bazującego na commodorowskim odpowiedniku (C64 Future Composer: ->link<- ). Oczywiście Magnus do tego programu wykorzystał ten nieszczęsny player którzy używali adam gilmore i david whittaker i chyba teraz mi się kojarzy iż Rob Hubbard również. Magnus prawdopodobnie założył iż skoro powstało w tym playerze tyle fajnych muzaków to ten player będzie wystarczający do napisania następnych fajnych. Niestety obsługa programu była koszmarna chyba dla muzyków.

    I teraz trzeba rozdzielić chyba historę na dwa osobne streamy :) Jeden niemiecki gdzie powstał Black Magic Composer ( ->link<- ) i Benjy Sound Monitor (nota bene oba świetnie brzmiące playery jak na tamte czasy).

    I nasz rodzimy rynek na którym LK Avalon nieco namieszał wydając swoje CMC (wcześniej znane jako Avalon Music Composer). To zainspirowało innych scenowych koderów do stworzenia własnych trackerów. SoTe stworzył swojego Music Trackera ( ->link<- ). Interface pierwszego trackera SoTe bazwał na VoiceTrackerze z C64 ( ->link<- ). Jednak podejście znane z C64 (niezależnie grające tracki) jakoś niespecjalnie sprawdzało się w scenowym światku Atari :) Więc SoTe porzycił rozwój MusicTrackera i powstał MusicPro Tracker ( ->link<- ).

    Shadows w międzyczasie napisało swojego Delta Music Composer ( ->link<- ). ASF popełnił maskarę jaką był Sound Tracker ( ->link<- ) [to moja subiektywna opinia ;>]

    I tutaj Dhor ma pełną Wszyscy jednak bazowali na utartych schematach brzmieniowych i możliwościach POKEY-a znanych wcześniej, nikt nie wnikał co może się dziać jak się będzie robiło różne eksperymenty, zdarzali się muzycy którzy odkrywając błędy lub uproszczenia playerów odkrywali nowe brzmienia. Dobrym przykładem jest tutaj tzw. bas-dwukanałowy odkryty przez X-Raya w MPT.

    Myślę iż taki stan rzeczy był spowodowany niewielką ilością muzyków na scenie. Nie było silnej konkurencji i nikt nie starał się nawet znaleźć nowe możliwości aby znaleźć nowe brzmienia.

    Były jednak wyjątki od reguły, pierwszą znaną mi osobą która pisała sobie player pod muzykę był Richard Munns. Jego każdy player był właściwie kodowany od nowa. Brzmienie danego instrumentu określał kawałek kodu programu. Jego playery można porównać do wielkich "state machine", gdzie każdy instrument był obsługiwany przez ogromną ilość warunków i virtualnych timerów.

    Potem Jakub Husak (do czasu pojawienia się CMC), pisał własne playery i muzykę w takim playerze umieszczał jako ciąg liczb :)

    Tomasz Liebich był także osobą która eksperymentowała z brzmieniami, był on pierwszą osobą która wprowadziła dwu-kanałowy player digi (jeden kanał sampli grał ze stałą częstotliwością, drugi ze zmienną). To była duża innowacja z jego strony i pokazała niedowiarkom że jednak się da tak zrobić.

    Gdzieś pomiędzy pojawili się panowie (Pecuś, Our5oft) którzy pokazali że małe Atari może grać moduły :)

    W międzyczasie był HardSoft którzy z powodu braku własnego muzyka, zaczęli ripować muzykę wraz z playerami z C64 (dema Cool Emotion, Joyride).


    Potem chyba było dłuuuugo nic i stagnacja na scenie. Do czasu aż pojawił się Święty/Zelax i pokazał zupełnie nowe podejście do problemu generowania dzwięku przez POKEY, myślę iż nikt nie docenił jego wynalazków i SID player-a bo miał niskie sample-rate, ale parę jego pomysłów było powalających i unikalnych, nie koniecznie musiały być one wykorzystane w programach typu SID-player ale te tricki mogą zostać wykorzystane do osiągnięcia nowych nieznanych dotąd brzmień :)

    Święty/Zelax chyba stracił zapał nieco, nie wiem jak się skończyły jego eksperymenty. Można poszukać jego postów na forum AtariArea. Dwa przykładowe są np. tutaj:

    ->link<-
    ->link<-

    generalnie wydaje mi się iż można z Pokey-a wycisnąć jeszcze sporo, tylko chętnych albo brak, a jeżeli już się jakiś znajdzie to za chwilę słyszy że się nie da i sobie szybko odpuszcza :) I tak zostajemy w tym naszym standardowym metalicznym brzmieniu ;)
    • 6:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime2 Jan 2011 zmieniony
     
    @dhor @seban - To właśnie miałem nadzieję przeczytać:

    dhor: Musimy przedefiniować nieco sposób podejścia do GENEROWANIA dźwięku. Jest to możliwe, bo sporo rzeczy udaje mi się wykonać za pomocą przestarzałego TMC 1.11.

    seban: Wydaje mi się iż można z Pokey-a wycisnąć jeszcze sporo tylko chętnych albo brak, a jeżeli już się jakiś znajdzie to za chwilę słyszy że się nie da...
    • 7: CommentAuthormono
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    Dyskusję o nowym podejściu do generowania dźwięku można poczytać tutaj.
    • 8:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime2 Jan 2011
     

    dhor:

    (policzmy aktywnych muzyków... Tak, schowajmy od razu drugą dłoń).


    Nie chowajmy drugiej dloni! Mysle, ze nawet dwie dlonie to za malo, bo sporo wiecej osob aktualnie muzykuje na malej Atarce. Dwunastu moge wymienic z pamieci (przepraszam, ze nie wymieniam reszty, ale to tak na szybko):

    Dhor
    Miker
    Tatqoo
    Zilq
    stRing
    Emkay
    Caruso
    Yerzmyey
    Analmux
    Kuba Husak
    Epi
    XLent

    a ilu jeszcze jest kibicow to chyba nikt nie zliczy. Nie jest wiec tak, ze zainteresowanych nie ma.
    • 9:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime2 Jan 2011 zmieniony
     
    Jak dwunastu apostołów.
    • 10:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime2 Jan 2011 zmieniony
     
    Jeszcze jest ktos taki jak "505" albo "Born".

    A moze jeszcze X-Ray wroci albo BAC lub VLX zateskni za chip-msx? ;o Tudziez autor powstajacego w bolach "Two Suns..." (czy jakos tak) czyli Michal Luberda.

    Poza tym Seban napisal bardzo fajna rozprawke powyzej (#5) ale dlaczego nie wspomnial o programie SoftSynth??? Przeciez jak na rok swojego powstania (ok. 1985?) to byla rewelacja odnosnie oferowanych mozliwosci. Odrzucal moze obsluga, ale to inna sprawa. ;) Byc moze jego 'odnowiona' wersja, ktora "rzezbi" Pik33 przyda sie komus w kreacji dzwiekow.
    Poza tym ciekawi mnie co Seban mysli o TMC, ktory tak dobrze zapowiadal sie.
    Co do Swietego to fakt - wspominal o zrobieniu "mini-trackera" na bazie Sid-playera, ale projekt na razie ucichl (autor na razie woli dzialac przy aucie, z tego co wiem :)).

    Z innych niepopularnych programow do muzyki byl "odtajniony" po latach edytor autorski Liebicha i FUN MUSIC COMPOSER BeweSofta - zabawka ale czasem cos sensownego by sie dalo zrobic.
    No i RMT - ktorego autor chyba ostatniego slowa nie powiedzial?

    Warto moze wspomniec jeszcze o Emkay'u ktory wraz z Analmuxem (obaj z forum AtariAge) "mecza" Pokeya od paru lat, z roznym skutkiem. W kazdym razie eksperymentalnych brzmien od nich nie brakuje. :]
    • 11: CommentAuthorseban
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    @dracon: a bo się trochę zamotałem :) Oczywiście SoftSynth to klasyka o której myślałem, dla mnie fenomenem jest rok powstania tego programu :) Idea i pomysł o lata świetlne wyprzedzały myślenie innych ludzi. Jednak mój tok myślenia skierowałem na inne tory i koniec końców zapomniałem o tym napisać ;)

    Co mogę napisać o TMC, to czasy kiedy nie byłem w żaden sposób aktywny na scenie, pod koniec aktywnej działalności zobaczyłem TMC, ale przyzwyczajony do MPT jakoś nie zdążyłem poznać TMC. Te zaległości nadrobił X-Ray który fenomenalnie się czuje przy pisaniu w TMC, i ostanie jego kawałki powstawały chyba wyłącznie w TMC. Grayscale się wyspecjalizowało w szaleństwach na TMC :)

    Fun Music Composera nigdy nie widziałem, pierwsze wersje RMT które zobaczyłem/usłyszałem cechowały się dość mało wierną emuluacją POKEY-a przez co nie wywołał u mnie jakiegoś zachwytu. Nie oszukujmy się, w tamych czasach dość ortodoksyjnie podchodziłem do tematu i uważałem że program muzyczny dla ATARI musi działać na Atari i idea RMT wcale mi się nie podobała. Po latach moja opinia uległa zmianie. Teraz widzę w tym sens.

    Nie oszukujmy się ... nie jestem muzykiem, nie potrafię pisać muzyki i nie pokazałem publicznie moich żadnych wypocin (na całe szczęście). Chyba tylko SoTe i Miker mieli chyba "nieprzyjemność" usłyszeć moje działa gdy próbowałem pisać coś w CMC i potem równolegle z SoTe tworzyć własnego trackera).

    Objawiony edytor TL-a po latach okazał się miłą niespodzianką, przed jego "odtajnieniem" byłem przekonany iż Tomasz Liebich pisał te muzaki z ręki bezpośrednio w źródłach playera ;) Tak jak robił to Jakub Husak przed erą CMC.
    • 12: CommentAuthorslaves
    • CommentTime2 Jan 2011
     
    Poniższy tekst to moja prywatna opinia na temat tracker'ów na XL/XE - możesz się z nią zgodzić, albo i nie. Piszę go jako potencjalny użytkownik, bo muzykiem nie jestem, nie będę i nigdy nie byłem (to co zrobiłem na XL/XE miało dać do myślenia pewnym osobom, iż nie trzeba być/nazywać się "muzykiem", aby stworzyć coś, co w zamyśle autora powinno być strawne dla ucha potencjalnego słuchacza) - to tak dla wyjaśnienia.

    Konkrety:

    1. Panowie z Avalonu wydając CMC zrobili istną miazgę pokazując, że można stworzyć program, który będzie miał przejrzysty interface, dzięki któremu każdy będzie mógł tworzyć muzykę - zaczął się wysyp kawałków... CMC był wszędzie.

    2. Później nastąpiła era MPT. SoTe odrobił lekcję na 6tkę. Stworzył program, który jak dla mnie jest najlepszym trackerem na XL/XE - mega intuicyjny i prosty program. MPT zagościł we wszystkich domach...

    Gdyby Konop zrobił oficjalny release Delty - myślę, że byłoby podobnie.

    I co później?

    Jaskier wypuścił TMC... Nowe możliwości, klawiszologia made by Jaskier. Jak dla mnie interface po prostu nie do strawienia przez te tysiące skrótów klawiszowych. TMC zagościł głównie w domu Greg'a i Dhor'a (przynajmniej tylko oni pisali na początku). Nie było mega wielkich przerzutów z MPT na TMC.

    Nastąpiła dłuuuga cisza i...

    RMT - jak dla mnie nieodrobiona lekcja z interface.

    Reasumując: Gdyby ktoś chciał napisać kolejnego tracker'a niech odrobi lekcję dotyczącą interface - wodotryski to nie wszystko. Warto wzorować się na czymś, co zdało egzamin na plus.

    @seban: Gumi/Tight również pisał swojego tracker'a - Ci, którzy mają jego dyskietki powinni tam znaleźć źródła. O ile pamięć mnie nie myli wzorował się na TL i chciał napisać tracker'a na którym można by było pisać podobne kawałki jak TL.
    • 13: CommentAuthorxxl
    • CommentTime3 Jan 2011
     
    > Były jednak wyjątki od reguły, pierwszą znaną mi osobą która pisała sobie player pod muzykę był Richard Munns. Jego każdy player był właściwie kodowany od nowa. Brzmienie danego instrumentu określał kawałek kodu programu. Jego playery można porównać do wielkich "state machine", gdzie każdy instrument był obsługiwany przez ogromną ilość warunków i virtualnych timerów.

    Playery Tima Follina sa tak napisane, tylko czesc dekodujaca jest podobna. kazdy instrument to czesc programu przez co tez dlugosc plaera zalezala od uzytych instrumentow...
    • 14:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime3 Jan 2011
     
    Seban - swietny wpis na temat rozwoju oprogramowania muzycznego.

    Slaves, Dhor, Dracon - dzieki za dodatkowe informacje. Z Waszych wypowiedzi mozna napisac niezly artek na temat muzyki na Atari, z przykladami, prezentacja programow.

    Adv - moze uzupelnisz swoje wpisy o muzyce wlasnie o te elementy?

    Przy okazji - jest kolejny facet, ktory w ostatnim okresie zabral sie za nowy tracker na Atari (pierwszy to byl gosc od nowego Softsyntha), Analmux znany miedzy innymi z udzialu w konkursie muzycznym na AOL. Zaczal od specyfikacji trackera:

    ->link<-
    • 15:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime3 Jan 2011 zmieniony
     
    @Kaz Teraz nie dysponuję czasem. Analmux jest jak Św. Paweł (apostoł).
    • 16:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime3 Jan 2011
     
    Hmm... a na czym polega analogia do swieta Pawła? Analmux nie "nawrocil sie" w zaden sposob, bo zawsze interesowal sie muzyka Atari i trackerami :/
    • 17:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime28 Jan 2011 zmieniony
     
    Rzeczywiście przydałby się artykuł opisujący szczegółowo aktualny etap prac nad wykorzystaniem dźwięku. Można zauważyć dwa główne nurty: poprawa jakości dźwięku z użyciem sampli i nowe podejście do generowania dźwięku przez POKEY.

    Dźwięk z użyciem sampli
    1. Nowa wersja SoftSyntha - pracuje Pik33
    2. Player digi wzorowany na edytorze autorskim Tomasza Liebicha - EDIT: prace zawieszone przez Gumi/Tight

    Zmiana generowania dźwięku
    1. SID player by Święty/Zelax 
    2. TMC by Jaskier
    3. RMT 

    Niestety, z powodów osobistych nie mogę się tym rzetelnie zająć. Może ktoś z przedmówców zechciałby rozwinąć temat ?

    Edit: Wczoraj po raz pierwszy obejrzałem Liebich Demo. Brzmi jak Amiga w swoich początkach.
    • 18: CommentAuthorGonzo
    • CommentTime29 Jan 2011
     
    podrabianie SIDa na POKEYu? hmm, SID to SID a POKEY to POKEY, że tak powiem :) SIDa nie da się podrobić, zawsze będzie tylko prawie SID, a 'prawie' znaczy wiadomo co. POKEY ma swoje zalety i to słychać, myślę, że jeśli ktoś chce uzyskać efekty na POKEYu to powinien szukać odpowiedich właściwości w POKEYu a nie w SIDzie, np. muza Last Ninja zrobiona przez Mikera na POKEYu brzmi nawet lepiej niż oryginał. NES też ma dźwięk zrobiony na POKEYu i co niektóre kawałki to odlot.
    • 19:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime29 Jan 2011
     
    @Gonzo Jestem tego samego zdania z tą modyfikacją, że dodawanie sampli uważam za udany pomysł.
    • 20: CommentAuthortatqoo
    • CommentTime29 Jan 2011
     
    @adv: a skąd wiesz, że Gumi pracuje w dalszym ciągu pracuje nad trackerem? O ile mi wiadomo prace zostały zarzucone kilkanaście lat temu. Osobiście miałem możliwość sklecenia kilku nut w tym, co Gumiemu udało się zrobić. Wtedy nie miało to jeszcze GUI. Slaves miał na myśli to, że Gumi siedział nad tym kiedyś.

    Tracker Liebicha ujrzał światło dzienne i robienie teraz czegoś, co byłoby tylko kalką nie ma żadnego sensu.
    • 21:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime29 Jan 2011
     
    @tatqoo Masz rację. Slaves użył słowa "pisał", czyli już tego nie robi. Niepotrzebnie siedziałem w nocy i zmęczony zrobiłem pomyłkę.

    Nie da się ulepszyć tego, co zrobił TL ?
    • 22:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime16 Jan 2012 zmieniony
     
    Postanowiłem zestwić, jak wykorzystywano dotychczas POKEYa do muzyczek w grach pod względem charakterystyki brzmienia. Można to zrobić np. według twórcy muzyczki:

    1. Brzmienie metaliczne i dynamiczne - David Whittaker, Rob Hubbard (np. muzyka z gier "Bmx Simulator", "Panther").


    2. Zupełnie inne od pierwszego: głębokie, ciekawa perkusja, mało zróżnicowany pod względem zastosowania instrumentów drugi głos - Richard Munns, Adam Gilmore (np. muzyka z gier "Rebound", "Mountain Bike").

    3. Brzmienie łączące głębię z ciekawą perkusją i zróżnicowanym brzmieniem drugiego głosu - np. Miker

    4. Brzmienie o wysokiej dynamice, ale mniej głębokie, bardzo ciekawe efekty przy średnich tonach - np. D.K., Jakub Husak (np. muzyka z gier "Lasermania", "Inside").

    5. Połączenie z sampliami - Tomasz Liebich (np. w grze "Vicky").


    Każdy ma swoje preferencje. Podobnie jest u odbiorcy. Którego brzmienia najchętniej słuchacie? Które chcielibyście udoskonalić?

    Wpis jest pochodną tego, co ciekawie i szczegółowo opisali wyżej Seban i Slaves. Napisałem go w zamiarze motywacji i swego rodzaju ciekawostki dla osób, które eksperymentują z brzmieniem POKEYa.
    • 23:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime16 Jan 2012
     
    OK, zacznę. Mnie najbardziej podoba się brzmienie u D.K. i TL. Dzisiejsze, RMT też jest niczego sobie.

    Brzmienie w jakiejś części zależy od narzędzia, w jakiejś od inwencji autora. Muzycy na pewno nie obrazili by się, gdyby mieli lepsze narzędzia, niż mają. Ale patrząc na to, co robili ci, których wymieniłem wyżej, zastanawiam się, czy ma to jakieś znaczenie. Dla nich chyba nie. Dla innych będzie mieć wpływ na to, co będziemy mogli usłyszeć w przyszłych produkcjach.
    • 24:
       
      CommentAuthorstring
    • CommentTime17 Jan 2012
     
    Też kiedyś robiłem sobie małą analizę jak zmieniały się brzmienia i jak ewoluowały melodie z wczesnych lat 80-tych do współczesności. Mnie najbardziej podoba się przełom lat 80-tych i 90-tych, szczególnie dokonania Gilmore'a (mocne brzmienia basu i czyste instrumenty wiodące, do tego ciekawa melodia). Ubolewam, że współcześnie taka muzyka byłaby uznana za relikt i autor dostałby na wstępie za lenistwo i brak poszukiwania ciekawych i oryginalnych brzmień :)
    • 25: CommentAuthorxxl
    • CommentTime17 Jan 2012
     
    > Ubolewam, że współcześnie taka muzyka byłaby uznana za relikt i autor dostałby na wstępie za lenistwo i brak poszukiwania ciekawych i oryginalnych brzmień

    nie prawda.
    • 26:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime17 Jan 2012 zmieniony
     
    Zobaczcie, co dla mieszkańców pewnej wyspy jest oryginalnym i ciekawym brzmieniem. Dla mnie to straszne. ->link<-

    Edit: Dzisiaj brzmienie i muzyczki z gier brzmią "kiczowato" Na pewno każde z tych, które wymieniłem było poprzedzone wieloma godzinami eksperymentów. Ocena efektu zależy od uznania słuchającego. I jak widać na podlinkowanym obrazku, niektórzy potrafią się przy czymś takim dobrze bawić.
    • 27:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime17 Jan 2012 zmieniony
     
    @adv. Ciekawa analiza, ale chyba pominales jeszcze pare ciekawych "okazow" np.

    - "przestrzenne" (albo metaliczne?!) brzmienie muzyczki J.Husaka na stronie tytulowej gry TANKS - jedyne w swoim rodzaju (na razie?)

    - niesamowicie kreatywne mozliwosci, ktore dal SOFTSYNTH (moj fawortyt - "Wodospadem czasu")

    - oldschoolowe brzmienia w demach/grach BeweSofta

    - era digitek, ktora kiedys promowal Liebich, a wraz z upowszechnieniem MusicProtrackera podchwycilo wiecej osob
    (dwukanalowe digitki np. w "Polizei" Cedyna to bylo niezle)

    - utwory 8kanalow-mono/4kanaly-stereo (syntetyczne, bez sampli) dzieki Theta Music Composer Jaskiera ; granie kilka razy na ramke na szersza skale ; tu brylowal Greg

    - ostatni trend - granie dzwieku (1-bitowego :)) na ukladzie GTIA itp. :)
    • 28:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime17 Jan 2012
     
    @Dracon Dzięki. Miałem właśnie nadzieję, że ktoś uzupełni o okres po 1993 roku, po którym miałem długą przerwę w atarowskich produkcjach. Celowo też nie pisałem o demach, ale rzeczywiście, jednak warto o nich wspomnieć. Stamtąd przecież swój początek bierze wiele trendów, jak wspomniane przeze mnie muzyczki TL.
    • 29:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime18 Jan 2012
     
    No nie, Tanks nie są jedyne - Fester's Quest ma takie same :)
    • 30:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime18 Jan 2012 zmieniony
     
    Tanks - silne, husakowe brzmienie. Takie zmodyfikowane Battle Ships.

    TMC w stereo z dwoma POKEYami.

    • 31: CommentAuthorprince80
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Zrobilem maly eksperyment odpalilem na emulatorach C64 i Atari gre DRACONUS i spytalem zupelnie obiektywna osobe (moja zone - nie ma pojecia co to C64 a atari widziala tylko u mnie) nie wiedziala co jest co ale stwiedzila jak sie okazalo ze na atari bardziaj jej przypadla do gustu :) (moja krew :P )
    • 32: CommentAuthorprince80
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Mnie tez bardziej podoba sie atarowska (c64 po za basem jakos trzeszczy) ale ja nie jestem obiektywny
    • 33: CommentAuthoremkay
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Have you ever realized the modulation abilities of POKEY?





    • 34:
       
      CommentAuthorat0mic
    • CommentTime13 Feb 2012 zmieniony
     






    mimo że jestem zagorzałym fanem A8 to jednak C64 gra głębiej ładniej i miękko. Dźwięk Atari to przede wszystkim nostalgia i tym bardziej szanuję muzyków którzy tworzą na Pokey'u piękne utwory.
    • 35:
       
      CommentAuthormiker
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Przekaz jasny, prosty i zrozumiały:

    ->link<-

    Sorka, nie mogłem się powstrzymać (a w zasadzie mogłem, ale nie chciałem)! ;)
    • 36:
       
      CommentAuthorat0mic
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Miker! demko jest świetne!
    • 37: CommentAuthoremkay
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Actually, POKEY has too less bass capabilities, because it doesn't have real sine or triangle waveforms. But SID is too bass balanced from scratch, depending on the 3,5kHz limit.
    • 38: CommentAuthoremkay
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    The most underrated feature of POKEY is in the bass generator "orbit programming". If it is supported 100%, you can do fluent manipulationes there...
    In RMT I'm only using a "restart" trick, to have the bass sounding softer. And you can use the different "orbits" to have some modulation sounding.

    • 39:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime13 Feb 2012
     
    Atomic, jezeli chcesz, zeby linki do yt sie pojawialy, to podawaj linki do youtube.com, a nie youtu.be
    • 40: CommentAuthoremkay
    • CommentTime14 Feb 2012 zmieniony
     
    POKEY can also sound very deep, making pulse width manipulations easier on deep notes.

    • 41: CommentAuthoremkay
    • CommentTime14 Feb 2012
     
    4 voices .... and a POKEY special melodic improvement

    • 42: CommentAuthorpirx
    • CommentTime14 Feb 2012
     
    emkay, these sounds roxxx
    • 43: CommentAuthoremkay
    • CommentTime15 Feb 2012
     
    pirx,
    guess what happens, if a Tracker was supporting this directly.
    • 44:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime15 Feb 2012
     
    Emkay, it would be cool of course, so why RASTER didn't make it available in RMT during all those past years ??? ;o
    • 45: CommentAuthorpirx
    • CommentTime16 Feb 2012
     
    2L82ask
    • 46:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime16 Feb 2012
     
    @emkay Thank you for writing about that. Hope it helps musicans in next prods.
    • 47: CommentAuthorcaruso
    • CommentTime16 Feb 2012 zmieniony
     
    @ pirx: Unfortunately... :-(
    • 48: CommentAuthoremkay
    • CommentTime16 Feb 2012 zmieniony
     
    The main problem with the sounds is that you cannot do the sound adjustments and musical corrections at the same time. So the tunes always suffer from small gaps in the instrument envelope. In CPU cycle terms, it is on or two LDA#, STA commands in one VBI cycle, to make the adjustment sounds unhearable, so no gaps that disturb the musical flow , will appear.

    • 49:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime16 Feb 2012
     
    OMG! I almost did not recognise POKEY. It sounds lovely.
    • 50: CommentAuthoremkay
    • CommentTime16 Feb 2012 zmieniony
     
    Because of the similarities ... here a nice version of Tim Follin's tune ... the SID above....
    Possibly XLENT could explain how he made it.
    Let's talk about, why the tune sounds "really" different.