atarionline.pl ATARI XE vs C64 - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorBluki
    • CommentTime13 Apr 2012
     
    Wygląda na to, że instynkt sprzyja hodowaniu i wychowywaniu, ale coraz częściej to pierwsze bierze górę nad tym drugim.

    Jesteśmy zwierzętami naczelnymi, ale kto to powiedział? Czy aby nie my sami...
  1.  
    Odniosę się do wpisu TheFender-a.

    Na wstępie powiem, że dziś nie piłem :)

    Jest taka teoria, nie pamiętam teraz czyja, że im większy postęp ludzkości tym mniejsza szansa na przetrwanie cywilizacji w jej obecnym stanie. W którymś ze Światów Nauki ostatnio chyba czytałem...

    Np. Coraz mniejsza grupa ludzi potrafi zbudować dobry samochód. Know-how zamknięte jest w laboratoriach kilku korporacji. Co z tego? No w sumie nic - jak spadnie jakaś planetoida, to najwyżej będziemy jeździć czymś tak prostym jak kaszlak, bo tego da radę zbudować grupa ocalałych pasjonatów.

    Podobnie z komputerami. Prawdziwa architektura dzisiejszych Core-58 z vPro znana jest pewnie kilkunastu ekspertom. W razie jakby co, pasjonaci nie będą w stanie odtworzyć takiego nowoczesnego proca, choć z 6502 pewnie jakoś daliby sobie radę.

    Powyższe jeszcze nie ma większego znaczenia, bo w końcu można żyć bez nowoczesnych samochodów albo szybkich komputerów. Z tęsknoty za Facebookiem jeszcze nikt nie umarł (chyba) :)

    Ale idąc dalej tym tropem... Wymyślamy coraz lepsze leki, które pozwalają przeżyć ludziom z cukrzycą, nadciśnieniem, alergią, astmą, itp. itd. Ludzie ci mają dzieci, które dziedziczą powyższe choroby. Know-how dający możliwość wytwarzania tych leków jest w posiadaniu kilku korporacji. Gdy ten know-how zniknie w wyniku jakiejś katastrofy, wiele osób nie będzie mogło przeżyć. Czyli, paradoksalnie, zdobywając wiedzę pozwalającą utrzymać nas w jak najdłuższym życiu, kręcimy na siebie pejczyk... :)

    PS. Proszę nie wiązać mnie ze zwolennikami "utzymywania przy życiu tylko idealnych jednostek" :) Jeden pan z wąsem już kiedyś przerabiał ten temat :) Przytaczam tylko zasłyszany/wyczytany gdzieś komentarz... Ogólnie rzecz biorąc - budujemy coraz lepsze i nowocześniejsze systemy (samochody, komputery, leki) powoli zapominając jak działają ich fundamenty, co może okazać się bardzo bolesne.

    PS2. Odwrotu chyba nie ma... Ja np. wracam sobie z sentymentu do asm na 6502, więc można powiedzieć, że próbuję zasilić szeregi osób znających podstawy przetwarzania informacji. Ale jakoś nie widzę szansy, aby zainteresować Atarynką moje dzieci (na razie jedno :) czy chociaż mniej informatycznych znajomych :)
    • 3: CommentAuthornothin
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     
    wnioskuję, że im więcej tutułów w nicku, tym większa szansa na posłuch.

    rozumiem, nie wpieprzam się już więcej, logout.
    • 4:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     

    mgr_inz_rafal:

    budujemy coraz lepsze i nowocześniejsze systemy (samochody, komputery, leki) powoli zapominając jak działają ich fundamenty, co może okazać się bardzo bolesne.

    Zgadzam się, ale tylko częściowo. Przecież wciąż są ludzie którzy nie chcą zapominać, są głodni wiedzy i chcą się rozwijać. Tyle że na drodze stają im interesy wielkich korporacji, patenty, prawa autorskie, własność intelektualna, ACTY i inne dziadostwa. Po prostu wielkim tego świata jest bardzo na rękę abyśmy zapomnieli lub nie wiedzieli, uzależniając się tym samym od nich. Przykład z bydłem hodowlanym które jedynie ma ciągnąć ten pług czy co tam innego i nie rozglądać się zbytnio na boki jest tutaj bardzo trafiony.
    Trzeba walczyć (tylko jak...?) o uwolnienie informacji. Każdej. Wtedy zawsze znajdą się wciąż myślące samodzielnie jednostki, które będą potrafiły zrobić z niej użytek, w dodatku może nawet słuszniejszy niż obecnie.
  2.  

    nothin:

    wnioskuję, że im więcej tutułów w nicku, tym większa szansa na posłuch.
    Gdyby tak było, to bym sobie jeszcze dopisał "profesor doktor habilitowany kapitan żeglugi wielkiej" :)
    nie wpieprzam się już więcej
    Wieprzaj się :) Przecież sam zacząłeś bardzo ciekawy wątek tego wątku :)

    Tenchi:

    Przecież wciąż są ludzie którzy nie chcą zapominać, są głodni wiedzy i chcą się rozwijać.
    Mi nie do końca chodziło o brak chęci... Bardziej o brak możliwości. No po prostu poziom osiągnęliśmy taki, że pojednycza głowa nie ogarnie...

    Nie obwiniam też korporacji, że kiszą u siebie know-how... Każdy chce zarobić :) Postęp jest po prostu możliwy tylko wtedy, gdy korzystamy z wiedzy i doświadczenia poprzednich pokoleń, a to jest możliwe z grubsza od kiedy "wynaleźliśmy" pismo. W obecnych czasach naukowiec musi przyjąć dzisiejsze wynalazki "AS IS" i z ich pomocą obmyślać kolejne teorie. Osobiście wolę, aby jakiś Mr. Smith z MIT zamiast uczyć się jak działa procesor uczył się, jak go wykorzystać do badań nad rakiem czy AIDS. A przecież jeszcze w latach 70.-80. naukowiec, np. biolog, najpierw musiał "stracić czas" na naukę programowania, żeby posprawdzać swoje teorie na komputerze. Tak jak Kurek sam musiał tworzyć Intro do Sondy w TVP, zamiast np. przygotować ciekawsze dialogi :)

    No jednak ryzyko jest takie, że może być ciężko jak zabraknie tych nowoczesnych wynalazków. Czy ktoś opisze na papierze i z głowy jak zbudować prom kosmiczny albo akcelerator czątek?
    • 6:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime14 Apr 2012
     
    Ja już swoje napisałem w innych postach. Jeszcze nie hodowla (bo hodowla to na ubój lub w celach rozrodczych) Raczej pasożytnictwo w imię prawa i kontrola.

    Pasożytnictwo, bo rząd sięga po coraz nowe pieniążki do naszej kieszeni (pośrednio lub bezpośrednio, bez naszej aktualnej zgody. Czyli powoli zabija żywiciela.

    Z kolei bankowość gromadzi fake kapitał, aby się ustawić na czasy ciężkie.
    Strasznie mnie wkurza ratowanie gospodarek krajów w zapaści i bankrutujących zastrzykami z gotówki. Czyjej?

    LUUUDZIE, BANKRUTUJĘ!!!! Nech mi ktoś da 150 miliardów dolarów!

    Bankowość zamiast uczciwie pieniądze gromadzić i zarabiać mikro w skali makro, to oni robią instrumenty, które pozwalają zarabiać na nieistniejących pieniądzach, powiększając pulę nieistniejących pieniędzy! A na kredyty kasy nie mają, bo się wypsztykali :) A na kredyt potrzebna realna gotówka. I teraz tak. tają kredyt na milion, wkrótce dostaną półtora. A skąd się bierze pozostałe pół? W przypadkach jednostkowych z pracy. A ogólnie nie ma na świecie takiej kwoty, żeby spłacić wszystkie kredyty (a powinna być :) No bo jak to. Załóżmy, że na świecie jest tylko 100 zł. I Ty mi to pożyczasz, bo masz, następnie ja Ci za rok muszę oddać 105 zł, ale mam tylko 100. NIE MA! Mało tego, jakbyś u mnie pracował, to ja bym musiał Ci zapłacić, i odzyskał byś te 100 zł. A ja bym miał nadal dług 105 zł. Ale nie mógł bym go oddać w gotówce!

    Jak dla mnie to niezły przekręt - nic, tylko być bankowcem :)
  3.  
    "Jeden przykład fortuny z rodzinnego kraju" :)
    • 8: CommentAuthornothin
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     
    na dobranoc.


    chciałbym zauważyć, że z teorią hodowli gatunku ludzkiego nie wyskakuję znikąd, od paru lat podstawy teorii są dosyć realne.
    publiczne mechanizmy makroekonomiczne to JEST INNA BAJKA.
    realne mechanizmy makroekonomiczne, kontra upadek całej idei kapitalizmu kontra ludzkośc jako masa ogranicznej materii(ostatnio wkurwionej) to jest realna rzecz.
    zabawne, jak Grecy wracają do BARTERU, i wierzę, że zabawnie dobrze na tym wyjdą...by wrócić na TORY poprzedniego.
    tyle, że nasze dzieciaki to znów inna bajka, jutro znów trzeba będzie robić im miejsce w autobusie po drodze do marketu(podobno jest NOWY telefun, wiecie).
    • 9:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     

    mgr_inz_rafal:

    Mi nie do końca chodziło o brak chęci... Bardziej o brak możliwości. No po prostu poziom osiągnęliśmy taki, że pojednycza głowa nie ogarnie...

    To prawda, ale przecież nie ma potrzeby żeby każdy wszystko wiedział. Wystarczy żeby przez cały czas miał nieograniczony i swobodny dostęp do całej wiedzy którą ludzkość zdobyła do tej pory. Oczywiście że lepiej aby Mr. Smith starał się opracować jak najefektywniejsze sposoby korzystania z procesora do walki z chorobami, ale powinien też mieć dostęp do wszystkiego co o tym procesorze do tej pory wiadomo.
    Moim zdaniem początek końca ludzkości datuje się na chwilę, gdy zaczęliśmy postrzegać i traktować informację jako źródło potencjalnego zarobku, roszcząc sobie jakieś prawa własności do poszczególnych jej rodzajów. A przecież informacja to podstawa życia, co czyni ją po prostu bezcenną, najważniejszą rzeczą jaką posiadamy. I ze względu na to powinna być dostępna dla wszystkich na takich samych zasadach, czyli za darmo. Nie chodzi mi tu nawet o jakieś głupie gierki czy coś podobnego, ale np. wiedzę jak w warunkach domowych przy pomocy prostych, ogólnodostępnych składników szybko uzyskać środek przeciwbólowy.
    • 10: CommentAuthornothin
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     
    jak w warunkach domowych przy pomocy prostych, ogólnodostępnych składników szybko uzyskać środek przeciwbólowy.


    póki konstrukt działa, po co ta wiedza(takk, pomińmy, że konstrukt właśnie zdaje się padać na twarz)?
    po cóż masz wiedzieć, jak zbudować DOM, skoro możesz się jako LAMER wbić w KREDYT na 40 lat?

    to jest TO SAMO.
    basic turned into magic.
    absurd, bo KAZDY może zbudować DOM.
    ale nie nauczą w szkole, że można.

    zabawne jest patrzeć na rozpad - amerykańskie sheeples mają manię survivalu - każdy wie już co KUPIĆ, by..przeżyć..tydzień(vide olbrzymie forum ATS. rzeka absurdu).
    równie zabawne jest patrzeć, jak internet był potrzebny Libijczykom do rewolucji, ale po niej nagle...już nie bardzo(ucięły się darmowe mieszkania, poleciały abonamenty, infrastuktura itp).
    • 11:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     
    No i na tym właśnie bazują wszystkie cwaniaki tego świata, trzepiąc kasiorę na niczego nieświadomym pospólstwie. Zaś w szkole powinni uczyć samodzielnego myślenia i korzystania ze źródeł informacji, a nie masy konkretnych, wybranych przez nich samych fragmentów, które w codziennym życiu zazwyczaj nie przydają się do niczego.
    Nigdy nie przepadałem za hip hopem, ale ostatnio to się zmienia. Oto utwór na wieczór, polecam wsłuchać się zwłaszcza w tekst pierwszej zwrotki.



    A tak swoją drogą, może wydzielimy jakiś osobny wątek na tę dyskusję, bo offtopujemy tu na potęgę posępnego Czerepacha...
    • 12: CommentAuthornothin
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     
    moi mili, obyście zdrowi byli... /|\ i c64, to jak z łaciną, niby martwa, a jednak są userzy.

    jesteśmy.

    a o teorii wolności kontra real polecam: Waco _ The Rules of Engagement . Dołek i zrozumienie tematu gwarantowane.
    • 13:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime14 Apr 2012 zmieniony
     
    Pokój i z tobą, bracie. Jesteśmy i zawsze będziemy, bo... Tu pozwolę sobie zacytować fragment raportu Akiry.

    "Oglądając wychodzące cały rok2k10 nowe gry i dema na scenie ośmiobitowych komputerków domowych i grając w nowe wypusty na Atari 800XL i Commodore 64, muszę powiedzieć, że środowisko 8-bit i Sceny skupione wokół tych komputerków bawi się w najlepsze, zupełnie olewając wyścig na szybsze procki i nowe systemy operacyjne, co m.in wykańcza wielką w latach 90′ scenę Amigi. Radości płynącej z kodowania na 8-bit, jeżdżenia na party i obserwowania nowych demek na compo, rozwalających graficzek czy grania w remake Kolony posiadacze dużych mainstream’owych platform, wydających kupę kasy na jedną grę i średnio się potem bawiąc, mogą im na serio dobrej zabawy pozazdrościć."

    I może jeszcze te dwa, to chyba nie pozostawi już żadnych wątpliwości.

    "Wśród obu producentów tzw current genów trwa cichy rozejm, by następne parę lat jakoś przeczekać, zabawiając graczy gadżetami typu move i kinect. W grafice na te konsole nic się już nie zmieni, jeśli mają one pozostać na rynku następne pięć lat, to z cała świadomością dla graczy i klientów, że będą dostawać za duża kasę nędzne wtórne produkcyjniaki, setne części Prince of Persja, Need For Speed 10 itp zgrane już do cna brandy, które ich właściciele będą chcieli wycisnąć do ostatniego centa."

    "Na aktualnie promowane i wciskane upupionym na całego klientom konsole wychodzą duże ciężkie i zgoła nierozrywkowe gry, takie jak wszyscy maja na PC. Zupełnie brak na nie tak kochanych przez wielu graczy zręcznościówek, shoot’em up’ów, szczególnie tych scrollowanych i chodzonych oraz platformówek. To powoduje, że dalej ma sens granie na poprzednich generacjach konsol takich jak Jaguar, Amiga CD32, Playstation I, pierwszy Xbox, PS2 czy arkadowe szaleństwa na świetnym Dreamcaście Segi, którego biblioteka shoot’em up’ów prawdopodobnie już nigdy przez żadną nową konsolę nie zostanie pobita (screen z dreamcastowego shootera Borderdawn po lewej). Ale też na innych staroszkolnych konsolach, jak choćby Sega Mega Drive, bogata w zręcznościowe, platformowe i strzelaninkowe gry, stanowiące sedno konsolowej rozrywki każdy gracz będzie się doskonale bawił. Te sto czy dwieście zł wydane na starszą konsolę plus kilkanaście najlepszych gier na nie, także do kupienia za drobne sumy, da graczom gigantyczną frajdę!"

    Teraz już idę spać, ale film niewątpliwie sobie jutro z kumplem obejrzymy - zainteresowałeś mnie.
    • 14: CommentAuthornothin
    • CommentTime15 Apr 2012 zmieniony
     
    ..Tenchi, uświadom sobie, że w rynku nie chodzi o nasze pokolenie, więcej, w ogóle nie chodzi o odbiorcę;
    to jest maszyneria poza userem, gdyż user po prostu dziś jest plasteliną.
    nie ma znaczenia, skoro wystarczy wrzucić parenaście ludzi na dany rejon(fora, site'y), by rynek ugniatać zaczął całe POKOLENIA.

    wątpliowści?
    wyobraźmy sobie PAŃSTWA, jako ameby i stanie się jasność.
    zasady mikrobiologii jako operant milionów NADAL ma zasadność.
    tu nie chodzi już o jednostki, areały, tu chodzi o raka...raka.

    wątpliwości?

    mam wam powiedzieć co się działo w moim telefonie, jako serwisanta(dosyć ogólne określenie..) po tym, gdy paruset dwudziestolatków SKAKAŁO przy acta w TVP i innych?
    ILE UMÓW podpisali obsrani analfabeci by zasysać swoje świetne komedie z TVN?
    żywy, realny absurd widzę, dzień w dzień.
    to ta plastelina, widzisz.

    a my mamy nadal, po 20 latach pytać czy c64 jest lepsze?
    niestety, chyba czas po prostu ratować to, co śmieszy abonentów androida(polecam zajrzeć w historię userów kont google, czy macie miłą historię wyszukiwania od 2005go, pozornie widoczną, otóż, macie, padam z śmiechu, gdy po dyskusjach na forach ludzie ją....usuwają sądzac, że...usuwają :D).
    zasysajmy bazy gierek z 8bit, site'y, póki są.
    zgrywajmy co się da.
    każdy jeden sprite z 8bit to unikat, jako gracz DF(dwarf fortress) widzę śmierć 16x16 grafik, robią młodzi tilesety i płacz ogarnia w porównaniu do tego, co już umiano 20 lat temu.

    p.s. dokument o Waco jakby trochę, TEORETYCZNIE obok tematu wpadł wczoraj, nękany poczuciem winy za OT po wpisie obejrzałem go po raz kolejny, i wiecie..to nie jest OT.

    taak, piłem dziś, znów, nieładnie, wiem.

    przepraszam za osobliwy derail od wczoraj, jeśli ktoś ma kłopot z tą linią, obiecuję, że już nie będę rozbijał wątku, Kaz, feel free to remove.
    coś mnie gniotło, może wynikowo nie udało mi się tego przekazać, co.

    przy okazji, jeśli ktoś chce mój pack emulek dla maszyn z windows mobile, prosiłbym o mail, emulki na nasze komputerki w paczce:
    -zx,
    -xl,
    -c64,
    -nes,
    -snes,
    -gb/gbc,
    -gba,
    -st,
    -amy,
    -silnik scummvm,
    -dosbox(4 wersje),
    -qemu,
    -sega megadrive,
    -cps1, cps2, cps3, neogeo,
    -inne.

    na życzenie pack playerów muzy komodki, atarca, amy(oczywiście) i innych wynalazków.

    osobna kwestia, jeśli ktoś: porty kultowych gier pod WM:
    -DM, CSB, civ, doom, heretic, hexen, q1, UFO1, itp.

    przedwczesna śmierć maszyn z WM nauczyła mnie, w obliczu braku piszących emulki, szukania zamienników tytułów z innych, cięzko emulowalnych platform - efekt - idealny NITRO z amy na..emulce ST, i wiele innych(głownie z amy na...sedze). Różnice są innego rzędu niż np. Draconus na c64(ŻENAAADA). osobny wątek poboczny - zaciekłość android marketu w USUWANIU emulatorów i tępieniu piszących emulatory + totalne zero emulek pod wp7, i pochodne idei na blackberry, to jest ta OGÓLNA idea ścinania całości dokonań 20 lat informatyki i HOBBY masy ludzi.
    Odważę się powiedzieć: tego ma juz nie być.
    A jesteście.
    ---
    Tenchi, thx za odpis, powoli poczytam.

    xoen/nothin, dwojga imion.

    jeszcze raz przepraszam za wpisy...przeczucie mi mówi, że chyba to złe miejsce na te wynurzenia(wątek slużył technikaliom programowania na obu platformach + dyskusji, co jest lepsze, rozumiem).
    wpisy wynikają z 7 rocznicy śmierci osoby, która mnie wkręciła w wieku 6 lat w 8bit. dziś nie mam z kim pogadać już, a z nim bym się dziś napił.
    niestety, jest poza zasięgiem.
    i jeszcze Tramiel...
    • 15:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime16 Apr 2012
     
    Spoko nothing, przeciez ten watek jest wlasnie o Atari i C-64 i nostalgii. Picie obniza czytelnosc Twoich wywodow, to fakt :D

    Dzieki za gotowosc podsylania paczek z oprogramowaniem.
    • 16: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012 zmieniony
     
    Ponowie, zamiast pisać komentarze nie na temat, to brać się za programowanie lub pikselowanie!





    • 17:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime18 Apr 2012 zmieniony
     
    Bombastico!

    Teraz trzeba trzasnac jakas megaprzygodowke z konwertowanymi zdjeciami, co sie zmiesci na carcie 1 MB albo 10 dyskietkach :)

    A propos - ile taki jeden obrazek srednio zajmuje?

    PS. Zalacz jeszcze prosze oryginaly tych dwoch ostatnich zdjec.
    • 18:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    I ja sie pytam - GDZIE JEST EXE KONWERTERA? :D
    • 19: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012 zmieniony
     
    Oryginały zdjęć w załączniku. A konwerter jeszcze muszę trochę dopracować przed opublikowaniem :)
    Obrazki zajmują tyle, ile pliki wykonywalne - nie kompresowałem ich. Zatem po rozszerzeniu konwertera możliwe byłoby generowanie ich też w interlace.
    • 20:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Ty je konwertujesz bezposrednio z oryginalu czy najpierw cos jeszcze robisz z obrazkiem (redukcja kolorow albo rozdzielczosci)?
    • 21: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012 zmieniony
     
    Wszystko jest w konwerterze.

    Fajnie, gdyby Tebe do czasu publikacji poprawił jeszcze błąd w G2F, o którym pisałem w innym wątku:

    "W G2F jest przydatna dla programistow opcja wlaczenia LMS w kazdej linii. W trybie GED-- jest blad i jedna z linii jest niewlasciwie wyswietlana, w dolnej polowie ekranu. Mozna to sprawdzic rysujac pionowe paski na ekranie i generujac XEX."

    Ewentualnie może ktoś inny wie skąd taka błędna linia? Wygląda na błąd w programie Display Listy. Widać ją też w pliku wykonywalnym garbus.xex, ale najprościej zerknąć na załączniki tego posta.
    • 22:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Czy nalezy rozumiec, ze Twoj konwerter bedzie generowal nie tylko xex, ale i plik g2f?
    • 23: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    G2F to format graph2font'a i Tebe kiedyś pisał, że to zrzuty pamięci różnych tablic G2F, czyli nic, co da się prosto standaryzować.

    Najprościej, gdyby Tebe dodał do G2F wczytywanie programu rastra generowanego przez mój konwerter.
    • 24:
       
      CommentAuthorxeen
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    bardzo ładne. w istocie to powinna być część G2F i wtedy byłoby pięknie.
    • 25: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Konwerter wykorzystuje zmianę kolorów w linii (zarówno kolorów playfield jak i duszków) oraz dobiera położenie i kształt duszków.

    Generowanie idealnego programu rastra to problem bardzo złożony obliczeniowo. Zastosowałem różne heurystyki, ale pewnie da się to jeszcze przyspieszyć. Dobre efekty dla niektórych obrazków uzyskuje się dopiero po kilku godzinach mielenia.
    • 26:
       
      CommentAuthormiker
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Nie no, respekt, Ilmenit. Super sprawa! :)

    Dopiero przed momentem uświadomiłem sobie, że to jest już w plikach .xex i zaraz pośpieszyłem na realu potestować (i nadal nie nie wierzę ;).
    • 27: CommentAuthorGonzo
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    ilmenit - koniecznie dogadajcie się z tebe, bo jak ja mam pod to podłożyć muzyczki? :)

    obrazki wyglądają świetnie, a gdyby była jeszcze możliwość edycji i zrobienia drobnych poprawek no to całkowity opad szczęk :)
    • 28: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Wersja beta RastaConvertera w załączniku :)
    • 29:
       
      CommentAuthorTheFender
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Dwa ostatnie kopią zad :) Tak jak napisał wcześniej Kaz - do przygodówki jakiejś w sam raz.
    • 30: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime18 Apr 2012 zmieniony
     
    • 31:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    No,no... heurystyka... Praca nad antywirusem w Eset potrafi naprawde zdzialac cuda! Jestem pod wrazeniem (i sam uzywam NOD-a od ponad roku). :)
    • 32: CommentAuthors2325
    • CommentTime18 Apr 2012
     
    Commodore i IBM jest naszym przeciwnikiem w grze z Atari Analog Man:

    • 33:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    No i jablko, ktore zapewne symbolizuje Apple :)
    • 34: CommentAuthors2325
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    Rzeczywiście, sądziłem że to bomba przez brak detali.
    • 35:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    O ile się nie mylę, powinno być nadgryzione. :)
    • 36: CommentAuthors2325
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    Właśnie o tym detalu piszę.
    • 37:
       
      CommentAuthormentos
    • CommentTime19 Apr 2012 zmieniony
     
    Ufff, zmęczyłem ten wątek bo pamiętam te "walki" gdy miałem 10lat w 1983. Z miesiąc temu kupiłem C64G (i szukam pierwszych edycji) bo choć miałem 800XL to zawsze zazdrościłem nielicznym kumplom mającym to coś magicznego z turbo na pokładzie i grami z lepszą wg mnie grafiką których na dodatek na Atari i tak próżno było szukać. Jednak z perspektywy czasu po nabyciu komody poczułem sentyment do mego pierwszego kompa i ot kopa 800XL ze stacją 1050 właśnie zanabyłem. Oba kompy są różne, oba cieszą moje oko, cieszę się, że mam kawałek historii,pamiątkę, które kiedyś zademonstruję wnukom. I nadal uwielbiam ciupać w te ogromnie grywalne gry z pomysłem jak HERO, Goonies, Spy vs Spy, Taper a nawet River Raid. Oby te maszynki przetrwały na wieki. Amen :D

    P.S.
    Jest jeden ogromy minus Atarionline. Nie mogę w cholernej korporacji wleźć na tą stronę "Access Denied" i czytam tylko w domu gdzie dzieci dużo czasu mi nie dają ;-) Dlatego śledzę w przerwach w pracy, dla odprężenia forum tylko poświęcone C64 a chciałbym oba :-( . Pewnie gdzieś tu jakieś słowa klucze "bomba" albo cuś takiego jakiś durny program wypatruje, ewentualnie 8-bitowe pornole żeście tu powsadzali :D.
    • 38: CommentAuthormarekp
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    "Access Denied" - admin komodorowiec ;-)
    • 39: CommentAuthorBrix
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    Cóż, niby możliwości graficzne Atari są dość proste, ale jak to wszystko zebrać do kupy, sprawa staje się naprawdę bardzo skomplikowana przez wiele ograniczeń. Znalezienie algorytmu, który przy konwersji obrazka w absolutnie najlepszy możliwy sposób wszystko dopasuje i połączy to jak poszukiwanie Eldorado - wielu próbowało, ale nikt nie znalazł.

    Ale może wreszcie jest jakaś nadzieja? :)
    • 40:
       
      CommentAuthormentos
    • CommentTime19 Apr 2012
     
    Ja tam myślę, że dziś nie ma to już absolutnie żadnego znaczenia. To historia choć wciąż żywa. Oba kompy zapisały się złotymi zgłoskami (razem ze Spectrum ) w historii kompów i kropka.
    • 41: CommentAuthortebe
    • CommentTime20 Apr 2012
     
    w aktualnym wydaniu G2F, został rozszerzony format MCH o zapis wszystkich informacji, także rastra, specyfikacja pliku MCH też została załączona do paczek 'full' i 'lite'
    • 42:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime20 Apr 2012 zmieniony
     
    @tebe:
    #1.
    Po co ten nowy format .MCH, skoro do tej pory wszystko ladnie zachowywal .G2F ?

    #2.
    Czy i kiedy beda dodane do Graph2Font i/lub AIS predefiniowane pedzle (ew. z mozliwoscia edycji), ktore proponowalem juz tutaj:
    ->link<-
    Wystarczy ze beda w polu 16x16 lub 32x32 i jednokolorowe, taka "kratka", ktora mozna stawiac po ekranie jak pieczatke. :) Plus mozliwosc zapisywania wlasnych deseni. :) Wspominales juz chyba, ze w G2F mozna sobie zdefiniowac kawalek ekranu i kopiowac do woli ale wolalbym od razu gotowych pare wzorkow zamiast za kazdym razem od nowa je definiowac.... :|
    • 43: CommentAuthortebe
    • CommentTime20 Apr 2012
     
    rzuć okiem Dracon na specyfikację pliku G2F i MCH, MCH to sama esencja, właśnie dla takich sytuacji jak obecny program Ilmenita rozszerzyłem MCH o zapis dodatkowych informacji aby można było porozumieć się z G2F

    pliki G2F ulegają zmianie w kolejnych wersjach programu, plik MCH jest pod tym względem najpewniejszy, można na Atari przy jego pomocy pokusić się o wyświetlanie obrazka
    • 44: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime20 Apr 2012
     
    Dzięki Tebe, sprawdzę jakie możliwości daje MCH. Czy będziesz miał czas zerknąć na błąd w generacji obrazka G2F w GED-- przy LMS w każdej linii? Szablon z wygenerowanego przez G2F kodu wykorzystuję w moim konwerterze.
    • 45:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime20 Apr 2012
     
    @Tebe - Słusznie. Potrzebny jest format do wymiany informacji. Najlepiej jeszcze, gdy jest on tekstowy (vide RMT i jego tekstowy format zapisu, tak pomocny przy konwersjach wykonywanych przy pomocy zewnętrznych narzędzi).

    PS. Jeśli masz jeszcze siłę, to na OS X pod wine:
    - źle/nie wyświetlają się ikonki w pozycjach menu, ale to drobiazg
    - zupełnie nie da się używać trybu zoom wraz z włączonym gridem określającym granice znaków. Przy skrolowaniu ekran i grid przesuwa się dość niezależnie (1-2 piksele). Jeśli "u Ciebie działa" to zrzucę jakieś cosie i wyślę.
    - gdzieś jeszcze widziałem czarny podgląd, chyba generatora znaków gdzieś w jego edycji ?
    • 46:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime20 Apr 2012 zmieniony
     
    • 47:
       
      CommentAuthorat0mic
    • CommentTime20 Apr 2012 zmieniony
     

    mentos:

    Nie mogę w cholernej korporacji wleźć na tą stronę "Access Denied"


    mentos ssh

    zrób sobie zdalnie serwer ssh tylko nie na porcie 22 a na SSl'owym 443 - nie blokują bo banki na tym porcie szyfrują dane dla kont obsługiwanych online.

    potem odpalasz albo linux-terminal albo windows(putty.exe)

    i robisz sobie FOXY czyli w przeglądarce wpisujesz proxy swojego serwera ssh i wszystkie zapytania idą tunelem szyfrowanym do Twojego serwera a on przekazuje to dalej i odbiera np stronę atarionline.pl i znowu tunelem szyfrowanym daję tę stronę do kompa na którym pracujesz w korporacji. więcej szczegółów na priv.

    działa - nie ma bata!
    nie będzie Niemiec pluł nam w twarz! ;)
  4.  
    Tylko uważaj, bo jak to prawdziwa korporacja, to może mocno pognębić stawiacza tuneli... Zobacz, co tam masz w NDA wpisane :)
    • 49: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime20 Apr 2012
     
    W formacie pliku MCH jest:
    26*240 BYTE G2F RASTER PROGRAM
    Jak to jest kodowane?

    Tebe, zerknij na pliki wynikowe generowane przez RastaConverter - nie da rady tego wrzucić do MCH, brakuje m.in. preinicjalizacji komórek pamięci (plik .ini) a i sam program rastra raczej do 26 bajtów nie wejdzie. Co więcej, u mnie program rastra zaczyna się tuż po WSYNC, czyli jeszcze w poprzedniej linii.

    Mogę przerzucić pliki wynikowe do jakiegoś binarnego formatu, ale może lepiej/czytelniej byłoby wczytywać je do G2F parsując pliki tekstowe?
    • 50: CommentAuthortebe
    • CommentTime20 Apr 2012
     
    program rastra opisany jest w specyfikacji pliku G2F, na jego końcu

    wykażcie trochę incjatywy i zacznijcie przeglądać więcej niż jeden plik