atarionline.pl Fred - konkurs na 30-lecie - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1:
       
      CommentAuthorccwrc
    • CommentTime3 dni temu zmieniony
     
    30 lat minęło od pierwszego międzynarodowego wydania Freda, według mnie czas na mini-konkurs :)

    Zasady są bardzo proste. W skrócie:
    1. Zagraj w grę Fred i zrób ZDJĘCIE swojego rekordu. Tak, chodzi o rekord punktowy. Żadnych cheatów, czy ulepszeń. Wynik nie będzie miał żadnego wpływu na ewentualną wygraną, służy tylko i wyłącznie możliwości porównania się do innych.

    2. Na foto musi się znaleźć: ekran z wynikiem, oryginalne wydanie gry na kasecie/dyskietce ew. ciekawe nieoficjalne (ci wstrętni piraci) wydanie na carcie oraz sprzęt, którym grałeś czyli tzw. manipulator drążkowy (emulatory nie są brane pod uwagę).

    3. Finał? 28.08.2021, czyli prawie w imieniny Mr. Freda :) W każdym razie jest to sobota a każda sobota jest OK.

    Przykładowe foto z rekordem (tu akurat moim):



    I tu bardziej niecierpliwe osoby mogą już zacząć grać a te bardziej cierpliwe mogą (ale nie muszą) czytać dalej.

    4. Oprócz wstawienia foto na forum można wysłać do mnie maila z nazwą forum i nickiem na adres ccwrcltd [małpa] gmail.com
    Komunikacja na forum czasami bywa zawodna, wolałbym mieć możliwość pewnego kontaktu z ewentualnym zwycięzcą.

    5. Nagrody? Bedą skromne i będą dwie. Jedna dla osoby, która wstawi najfajniejsze zdjęcie (wedle moich subiektywnych odczuć), druga będzie wylosowana wśród pozostałych rekordzistów. Jakie to będą nagrody? Jeszcze nie wiem, ewentualni sponsorzy dodatkowych nagród mile widziani ;) Ujawnienie nagród także nastąpi 28.08.2021

    6. To chyba tyle. Pozostaje mi życzyć miłej zabawy :) Poniżej jeszcze kilka moich luźnych uwag i screenów.


    Podstawowe różnice w starterach poszczególnych poziomów.

    Część I, poziom 1
    klik
    Część II, poziom 1
    klik

    Część I, poziom 2
    klik
    Część II, poziom 2
    klik

    Część I, poziom 3
    klik
    Część II, poziom 3
    klik

    Część I, poziom 4
    klik
    Część II, poziom 4
    klik

    Część I, poziom 5
    klik
    Część II, poziom 5
    klik

    Część I, poziom 6
    klik
    Część II, poziom 6
    klik

    Część I, poziom 7
    klik
    Część II, poziom 7
    klik

    Część I, poziom 8
    klik
    Część II, poziom 8
    klik

    Część I, poziom 9
    klik
    Część II, poziom 9
    klik

    Część I, poziom 10
    klik
    Część II, poziom 10
    klik

    Część pierwsza została wydana w 1990 roku razem z grą Misja. Jakiś czas później został przeprowadzony lifting i w 1991 platformówka Fred została wydana w obcych (jak dla mnie) krajach całkowicie niezależnie. Np. w UK Fred z zarośniętego prehistorycznego twardziela przybrał postać głupkowatego ciamajdy (co po części tłumaczy niską sprzedaż w tym kraju i wcale się nie dziwię - politopoprawność potrafi zabić wszystko co szczere lub oryginalne).

    Fred w wersji UK z brzuszkiem i cycusiami w środku:
    klik
    Jeśli masz foto pierwszych wydań (lub jakichkolwiek innych) - pochwal się w wątku.

    W Polsce wersja poliftowa oficjalnie została wydana pod tytułem Fred II i nawet jest to ujęte na okładce:
    klik
    Przy okazji wyjaśnia się co rozumiem przez dobre, nieoficjalne (pirackie?!) wydanie na kartridżu.

    Obie części potrafią bardzo się różnić, przykład z jednego z poziomów, analogiczna plansza:

    Fred I
    klik

    Fred II
    klik

    Wygląd wybuchu w części 1:
    klik

    Wybuch w części II, gdzie jest dopracowany co do piksela:
    klik

    Końcowa plansza, część I:
    klik

    Końcowa plansza w części II:
    klik

    Dodatkowe życie w części II:
    klik

    I tu mam zagwozdkę. Nie trafiłem na dodatkowe życie w części I. W dwójce występuje wręcz hurtowo a w jedynce zamiast tego trafiałem czapkę lub kaktus. Kojarzę z przeszłości, że dodatkowe życie w jedynce wygląda tak samo jak w Robbo, ale równie dobrze może to być objaw choroby psychicznej. Przydałoby mi się potwierdzenie lub jakiś screen/foto.


    Obiecane luźne uwagi;

    - na telewizorze kineskopowym 14" gra sprawia wrażenie jakby była w 2 lub 3x wyższej rozdzielczości. Wygląda obłędnie,

    - część pierwsza jest zdecydowanie trudniejsza. Skoki wymagają większej precyzji a margines błędu przy trafieniach w prehistoryczne gady jest mniejszy. Samo ostylowanie poziomów w części drugiej sugeruje jako grupę docelową raczej laików. To zresztą widać na filmie jak jeden z początkujących graczy przechodzi część drugą:

    Jeden z "profesjonalnych" graczy zwany "RetroBorsuk" nawet nie odważył się zagrać w część II (nie mówiąc o pierwszej). Cóż, czasami łatwiej miziać się z pieskiem zamiast wziąć się za robotę ;). Panie RetroBorsuk. Wystarczy PÓŁ mojego wyniku na jakimś lajwie i może nawet uznam Cię za coś więcej niż greenhorna. Może :P,

    - gra w zależności od wersji posiada 3 różne zakończenia. Może więcej, ale trzy zobaczyłem na własne oczy,

    - w części I kamienie to 4 piksele, część II ma już prawdziwe graficzne perełki. To samo dotyczy wyglądu wybuchów,

    - tylko w części drugiej można rozbić dzbanek kamieniem z bliskiej odległości. W części I możliwe jest to jedynie za pomocą sprayu,

    - w części I postać nie miga, zostało to wprowadzone w części II przy aktywnej tarczy oraz w sytuacji zagrożenia futra,

    - jest 8 miejsc na przedmioty. W części II (tej dla sklerotyków nie potrafiących liczyć) dla ułatwienia puste miejsca oznaczone są kropkami,

    - jedna kupka kamieni to dokładnie 10 sztuk,

    - w części I bronią domyślną jest spray (przynajmniej w tej wersji w którą grałem),

    - pozornie wolny chód Freda (na 14" TV, na 20" właściwie biega) to celowy zabieg a nie ograniczenia sprzętowe. jak można zauważyć na późniejszych poziomach środowisko włącza tryb turbo: leniwe kraby potrafią być szybsze od twoich kamieni,

    - żaby (one kumkają, serio!). Najgorszy koszmar. Są zbyt nisko żeby prawidłowo zadziałać sprayem, są za małe żeby dokładnie wycelować kamieniem. A do tego mają absolutnie genialną animację. W żadnej innej grze na małe Atari żaba nie wygląda tak prawdziwie (i nie budzi takiego przerażenia) ani nie jest tak zabójczo ujmująca jak w tej,

    - maksymalnie wyświetlanych żyć jest 7, ale może być ich więcej. Każde 8000 punktów w części II lub 4000 w części pierwszej to dodatkowy jaskiniowiec,

    - w zależności od tego co zbierzemy z dzbanka dźwięk jest skrajnie różny (warto wyłączyć muzykę w części II), np. zebranie buta/kalosza to dźwięk szurania a brak kalosza w wodzie to odgłos bulgotania i dodatkowa animacja bąbelków,

    - levele w części I numerowane są od 0, w części II od 1,

    - Mario Bros (którykolwiek) to tylko ubogi krewny. Nawet wspinać się po lianach nie potrafi, nie mówiąc o miotaniu zaawansowaną bronią średniego zasięgu,

    - kroki milowe. Część II na pasku ma dodatkowe piksele: oznaczają one miejsce od którego zaczniemy po wykorzystaniu ostatniego życia lub naciśnięcia klawisza Esc.


    Dla osób, które dotarły aż do tej części tekstu przykładowe loadery z kaset:
    Część II wydana przez Zeppelin Games:
    klik
    Część II wydana w PL (identyczny loader posiada wersja od Retronics)
    klik
    Część I (Tak, część II wydana przez Zeppelin ma także ten loader)
    klik


    I na koniec pierwsze wydanie Freda. Wkładka/okładka została zrobiona tak samo jak pierwsze wydanie Robbo, czyli na papierze fotograficznym (tak, to zwykłe zdjęcie użyte jako wkładka oryginalnego wydania).
    klik
    klik
    klik
    klik
    klik


    P.S. wstawiając zdjęcie w tym wątku wyrażasz zgodę na jego publikację na innych Atarowych forach.

    P.S.2 brakuje Ci oryginału gry do zdjęcia? Nie ma problemu, Retronics sprzedaje je do dnia dzisiejszego (w wersji zwykłej i kolekcjonerskiej):
    ->link<-

    P.S.3 szukam osób, które przetłumaczą ten tekst na język niemiecki, czeski i rosyjski.
    • 2: CommentAuthormono
    • CommentTime2 dni temu zmieniony
     
    * Wersja 1 miała tylko efekty dźwiękowe. Wersja 2 ma muzykę.
    * Wersje różnią się fontami w menu głównym i samym menu (oraz informacją o autorach).

    Świetne zestawienie. Widać, że jesteś fanem gry :) Mnie się też podoba i uważam ją za jeden z klasyków i pewien wzór gry na Atari.

    Edit: Zdaje się, że loading screeny też się różnią w obydwu wersjach. Ja wolę ten mały z pszczołą i napisem.
    • 3:
       
      CommentAuthorKrótki
    • CommentTime2 dni temu zmieniony
     
    Dzieląc włos na czworo:

    ccwrc:

    W Polsce wersja poliftowa oficjalnie została wydana pod tytułem Fred II i nawet jest to ujęte na okładce

    Nieprawda, bo:
    a) Chyba tylko na kasecie,
    b) Sama gra ma tytuł taki jak na ekranie tytułowym, i pod takim też tytułem widniała w "oficjalnym" cenniku LK Avalonu do samego końca,
    c) To "II" na pudełku równie dobrze może się odnosić do całego pakietu "Misja/Fred" - że niby jest to 2. wersja pakietu, a nie część tytułu jednej z gier w pakiecie.

    ccwrc:

    żaby (...) A do tego mają absolutnie genialną animację. W żadnej innej grze na małe Atari żaba nie wygląda tak prawdziwie (i nie budzi takiego przerażenia) ani nie jest tak zabójczo ujmująca jak w tej

    Popieram, żaby we Fredzie są przepięknie animowane. Tyle detali w tylu pikselach! Należą się gratulacje grafikowi. (Nb. ciekaw jestem dlaczego w II wydaniu Misji i Freda usunięte zostało nazwisko Marka Siewiora jako autora grafiki.)
    • 4:
       
      CommentAuthorccwrc
    • CommentTime1 dzień temu
     
    @mono

    Tak, wspomniałem o muzyce, tylko nie tak bardzo wprost. Jednak moim zdaniem muzyka po jej wysłuchaniu na planszy tytułowej zasługuje tylko i wyłącznie na jej wyłączenie. Genialne odgłosy nadają klimat tej grze i zgrywają się z dodatkowymi mini-animacjami jak np. odgłos bulgotania po wpadnięciu do wody zgrywa się z animacją pęcherzyków powietrza.

    Fonty w menu... Nigdy nie przebywałem zbyt długo w menu. Wstaw foto z porównaniem, proszę :)

    Dodałem do tematu loadery z 3 różnych wersji.


    @Krótki



    Nie wiem jak było. Dla mnie jak i dla dużej części społeczności to zawsze będzie Fred II. Font Misji odróżnia się od fontu Freda II. Równie dobrze to mógł być celowy zabieg marketingowy (sprzedajmy to dwa razy, co nam szkodzi) a równie dobrze oszczędność jak w wielu innych pozycjach tego producenta, czyli taniej było druknąć wkładkę zamiast znowu grzebać w kodzie.

    Jedynym pewnym sposobem ustalenia co robi ta dwójka przy Fredzie jest kontakt z osobą, która jest za to odpowiedzialna. Tylko ja nie wiem, czy był to dział sprzedaży, czy dystrybucji, czy może Pani Basia z pokoju B1 ;)
    • 5: CommentAuthormono
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     
    @ccwrc: A czy mógłbyś opublikować zdjęcia okładki kasetowej wersji AC00190/AC00290 (tej, co widać na zdjęciu)? Uważam, że to najładniejsza okładka Fred + Misja, bo inne są tragicznymi koszmarami. Ja nie rozumiem jak można było tak spieprzyć okładki do najlepszych swoich gier?

    Edit: A, już widzę że zamieściłeś - O TO MI CHODZIŁO! Dzięki!
    • 6: CommentAuthorBarnaba
    • CommentTime13 godzin temu
     
    Super tekst. Fajnie dla odmiany trafić na forum na jakiś tekst mniej techniczny a bardziej gamingowy.

    Niestety nie miałem Freda za dzieciaka na Atarynie. Jedynie wspomnienie sprzed 30 laty to gdy dorwałem ten tytuł na kółku komputerowym. Na wiele lat pozostał mi w pamięci ten specyficzny chód głównego bohatera oraz delikatne skoki. Ogólnie wszystkie animacje w grze po dziś dzień robią wrażenie.

    Od wtorku wziąłem się w końcu na poważnie za ogrywanie Freda (nie ma to jak mobilizacja w formie udziału w konkursie :-) ). Jestem ciekaw czy będę jedynym świeżakiem, który jeszcze nigdy nie przechodził tej gry. Na razie doszedłem do… no właśnie, do którego levelu? To pierwszy tytuł, w którym spotkałem się z taką numeracją leveli. Gdy przechodzę ten pierwszy, utrzymany w zielonej stylistyce i zaczynam następny ten z białą wodą, i z większą ilością brązu wokoło wówczas wyświetla się napis: „POZIOM 1”. W takim razie doszedłem dopiero do poziomu 2.

    Samym rodzajem rozgrywki Fred przypomina mi takie inne klasyki jak np. Giana Sisters. Chodzi mi o fakt, gdy na początku rozgrywki zdobędzie się kilka power upów, to później już idzie gładko. Taka „czapka niewidka” czy też „magiczna skarpeta” na następnym poziomie, dzięki której się nie tonie i do tego zapas sprayu i kamieni powodują, że jest cały czas ok do momentu gdy się nie zginie. Zaczynanie jednego z dalszych leveli od zera już nie jest takie proste.

    Muszę przyznać, że gry, w które grałem za dzieciaka i wracam do nich, po wspomnianych 30 latach, przechodzi mi się dużo łatwiej, niż tytuły, które poznaję od zera. Jednakże z drugiej strony, na przykładzie Freda, muszę przyznać, że nie oglądam żadnych longplayi, gdyż jestem ciekaw czym mnie jeszcze ten tytuł zaskoczy na dalszych poziomach.

    @ccwrc
    Faktycznie „RetroBorsuk” jak już przejdzie HollowKnighta, mógłby sobie zrobić krótką przerwę od Moon Patrola i Green Beret na Playu 4 i wziąć się za tego klasyka :-)