Chciałbym otworzyć dyskusję na temat tzw. vibe codingu na komputerach Atari 8-bit. Inspiracją jest niedawny artykuł Nosty'ego oraz burzliwa dyskusja pod nim. Wygląda na to, że wchodzimy w erę, gdzie tworzenie softu na nasze maszyny może opierać się na "rozmowie" z modelem, a nie tylko na żmudnym wklepywaniu instrukcji.
Nosty przeprowadził eksperyment z nowym modelem Google Gemini 3 Pro. Jego celem było stworzenie gry na Atari 800XL w assemblerze XASM, używając wyłącznie języka naturalnego (promptów), bez ręcznego pisania choćby jednej linijki kodu. W przeciwieństwie do starszych modeli (GPT-4), Gemini 3 Pro poradził sobie zaskakująco dobrze. W ciągu około 6 godzin (zamiast tygodni) powstała kompletna, grywalna strzelanka z obsługą duszków (PMG), przerwaniami DLI, dźwiękiem i punktacją. Artykuł wywołał gorącą debatę podzieloną na kilka obozów: Entuzjaści: Widzą w tym potężne narzędzie (np. wtyczki AI do emulatorów), które pozwoli szybciej tworzyć soft i ominąć barierę wejścia dla nowych twórców. Sceptycy techniczni: Wskazują, że AI wciąż "halucynuje" i nie rozumie problemów (np. zagadek logicznych), a jedynie imituje rozwiązania na bazie statystyki (tzw. "stochastyczna papuga"). Obrońcy Demosceny: Pojawiły się obawy, że zalew "gier z automatu" zabije ducha rywalizacji i ludzką kreatywność. Padły propozycje bojkotowania takich prac na kompotach lub stworzenia dla nich osobnej kategorii "Prompt Compo/Wild".
Dla mnie chociażby rozpisywanie się o tym to jest karmienie potwora. Eric Wastl, twórca AoC, dobrze napisał na temat używania LLMów do rozwiązywania jego zadanek adwentowych - jak się zapisujesz na siłkę, to nie wysyłasz tam w swoim zastępstwie kolegi, tylko idziesz sam(a). Ja się bawię w Atari dla czystego sportu i żeby się czegoś nauczyć, a nie po to, żeby się dowiedzieć, co za mnie może zrobić Skynet. Więc dla mnie jedyne pytanie jakie tu istnieje to PO CO?
Hej! super zbieg okoliczności , bo właśnie nad tym siedzę. Przerzuciłem bohatera na sprajty, bo na zwykłej grafice gryzie się z tłem,ogólnie powiem że czarno to widzę. AI niby pomaga, ale trzeba je prowadzić za rękę. Co chwilę muszę robić commita, żeby móc cofnąć się do poprzedniej wersji, i tak w kółko Macieju. Ta gra od początku była trudna technicznie, a że mój skill w kodowaniu na Atari jest na poziomie przedszkolaka, to pewnie znów posunę się o parę milimetrów i będzie kolejny zastój
Cały weekend? To już z tłumaczeniami, projektem pudełka i rozpisanym marketingiem :D
@Dracon - ci od Codex Mortis wybrali najlepszy możliwy gatunek! 9 na 10 gier a la Vampire Survivors wygląda jak kupa z game jamu, więc nikt nie zauważy różnicy :P Przewiduję sukces.
Kto by pomyślał, że demoscenowe "no copy" znane z prac graficznych - zawędruje kiedyś do koderstwa pod postacią "no ai". Swoją drogą ostatnio tłumaczono mi, że nie jest możliwe konwertowanie grafik na A8 za pomocą tzw. sztucznej inteligencji dostępnej powszechnie (bo to za duży problem). A tutaj dowiaduję się, że całą grę takie coś może stworzyć. No hmm, ciekawe.
Tzn w sumie nie, nieciekawe. Bo jeśli to zacznie dobrze działać ... wiadomo co to oznacza.