atarionline.pl Robbo Solucja - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime28 Mar 2018
     
    Jako, że znowu uderzyliśmy z tematem Atari w mainstream, to odnotowuję dla porządku i zainteresowanych. Otóż książka "Robbo. Solucje", o której pisałem w tym artykule:

    ->link<-



    została zauważona również tutaj:

    1) u Krogulca:

    ->link<-




    2) w "Dzienniku Polskim":

    ->link<-



    3) w "Onet Kultura":

    ->link<-
    • 2:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime28 Mar 2018
     
    I jeszcze bym zapomniał o Graczpospolitej, która jako pierwsza zaineresowała się tematem! Sprawcą tego jest Michał Król:

    ->link<-

  1.  
    Dzięki za wspominkę. Książka prosto z księgarni już do mnie leci, więc choćby na naszym fanpage na bank jeszcze o niej wspomnę.
    • 4:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime29 Mar 2018
     
    He he fajna sprawa;)
    Czy ktoś by pomyślał w latach 80. ile to przygód będzie miał poczciwy Robbo?;)
    • 5:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime29 Mar 2018
     
    No i najobszerniejszy artykuł o książce napisała "Wirtualna Polska", zrobiła też wywiad z autorami i umieściła ich zdjęcia:

    ->link<-

    Oczywiście nie bez przekłamań, których w naszym tekście nie było :P

    Do tego nie napisali ani słowa - całą treść wygenerował napisany przez twórców program.


    czwórka twórców wzięła "atarynki", 8-bitowe komputery, które wypadły z obiegu ponad 20 lat temu, żeby zrobić na nich książkę. Od deski do deski.
    • 6:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime29 Mar 2018
     
    "Dziennik Polski" drukowany też ma artek o Robbo:
  2.  
    Brawo dla szanownych Panów!
    • 8:
       
      CommentAuthorbobikowoz
    • CommentTime6 Apr 2018
     
    Melduję, że przedpremierowe zamówienia już gdzieniegdzie dotarły :)
    • 9: CommentAuthorGonzo
    • CommentTime7 Apr 2018
     
    baczność, w tył rozejść się, spocznij
    • 10: CommentAuthorAlex
    • CommentTime7 Apr 2018
     
    Pewnie wyjdę na malkontenta, ale dla mnie ta książka jest pozbawiona sensu. Fajnie, że prasa podchwyciła temat - gratuluję! Fajna jest okładka :) ale zawartość jakoś mnie nie przekonuje... Gdyby te "solucje" chociaż były prawdziwe...

    Natomiast aby moja krytyka była konstruktywna,podzielę się przykładem generatora poezji, jaki powstawł ponad dwie dekady temu na C64 i ZX Spectrum :)



    • 11:
       
      CommentAuthorshanti77
    • CommentTime7 Apr 2018
     
    @Alex myślę podobnie, czym tu się zachwycać, jakieś losowe teksty.
    • 12: CommentAuthorz80
    • CommentTime7 Apr 2018
     
    Robbo to była super gra dla dzieciaków, w ogóle się nie zestarzała, mi się podobała strona wizualna, dopracowanie całości, nie za duży poziom trudności (dobrze, że nie taki jak w Super Boulder Dash 1 Chaos Software z 1987), zakończenie, tekst na początku... No i potem Robbo Konstruktor, gdzie można było się poczuć konstruktorem growej rzeczywistości. Aż dziw, że ten sam autor stworzył później takie nudy jak Electrobody.
    Książki nie widziałem, więc się nie wypowiadam, ale jest tyle nudnych książek, że ta może nie zaniża poziomu;)
    • 13:
       
      CommentAuthorkris3d
    • CommentTime8 Apr 2018
     
    Jeśli podejdziemy do książki od strony performance-u, będzie łatwiej rozluźnić pośladki;)
    • 14:
       
      CommentAuthorTheFender
    • CommentTime8 Apr 2018 zmieniony
     
    No cóż, na j.polskim zawsze miałem problemy z "prawidłową" interpretacją poezji. Jakoś tak przeważnie miałem inne skojarzenia niż wytyczne programowe. Dzięki tego typu programom można wprost udowodnić, że tego typu zajęcia w szkole są po prostu bez sensu. tworzenie poezji to wypadkowa tak śmiesznych rzeczy, bzdurnych i często losowych skojarzeń (mózg zryty opium, mózg po alkoholu, chorujący mózg) że sama próba interpretacji to zajęcia bardziej dla fascynata psychiatrii niż normalnego człowieka :D

    @z80: to tylko dobitnie pokazuje fakt, że jak komuś coś wyszło raz, drugi a nawet trzeci - to wcale nie oznacza że czwarty raz też wyjdzie dobrze :) Nie wyszło i może dlatego gość zajął się w życiu czymś zupełnie innym. Chociaż w środowisku PC XT/AT (lata 90) ta gra była w Polsce nawet dosyć popularna (pewnie z braku konkurencji).
    • 15: CommentAuthormarekp
    • CommentTime8 Apr 2018
     
    @kris3d: Pytanie. Czy Twój post jest komentarzem do tego performansu czy jego częścią? To samo pytanie może też dotyczyć mojego posta.
    • 16:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime9 Apr 2018 zmieniony
     
    Alex - za gratulacje dziękuję, ale dalszej części nie rozumiem. Właściwie na czym polega Twoja krytyka i czego dotyczy? Zastanawiam się i nie wiem, bo:

    a) tutaj jest wątek o książce wygenerowanej komputerowo, a nie o programie generującym tekst! O programie "Generator Solucji Robbo" prasa nie pisała, bo ich Atari nie interesuje. Książka za to jest interesująca, bo jest eksperymentem literackim, a literatura prasę interesuje.

    b) takich książek na świecie jest zaledwie kilkadziesiąt, a ta jest pierwszą polską książką tego typu. To też dla niektórych ma wartość.

    c) umknął Ci fakt, że książka była całkowicie przygotowana na sprzęcie retro i to też część eksperymentu. I takich książek na świecie raczej w ogóle nie ma. Co mają do tego programy na C-64 czy ZX Spectrum to naprawdę nie wiem...

    d) książka to NIE TYLKO wygenerowany komputerowo tekst, to również listing programu, jego opis, schematy, z których można się nauczyć programowania czegoś takiego, a także mnóstwo ciekawych informacji o tego typu literaturze i tym eksperymencie.


    Skoro jednak piszesz o programie, a nie książce, to też się zastanawiam, na czym właściwie polega ta konstruktywna krytyka?

    1) piszesz, że program nie ma sensu. Ależ ma, tylko nie jest to generowanie solucji do Robbo :). Jeżeli uprzesz się, że chodzi o to, to faktycznie się zawiedziesz.

    2) podane przez Ciebie przykłady programów są interesujące, ale ani pierwsze, ani nieznane. W książce o "Robbo" wspominany jest pierwszy tego typu polski program - na Amidze, artysty Bruszewskiego produkującego sonety.

    3) co więcej, w podanym przez Ciebie filmiku jest nawet podane, w którym numerze pisma "Ha!Art" został ten program na ZX Spectrum opisany. Pismo "Ha!Art" wydaje ten sam facet, który jest odpowiedzialny za pomysł z "Robbo.Solucje" - Piotr Marecki. Takie eksperymenty są w polu jego zainteresowań.

    4) program "Generator Solucji Robbo" to nie jest wtórny pomysł, bo nigdy żaden program nie polegał na generowaniu pseudosolucji do gier.

    5) nie rozumiem jednak, co z tego, że na jakimś kompie powstały tego typu generatory, nawet gdyby nie był to oryginalny pomysł. Co przeszkadzałoby taki projekt zrobić na Atari? Czy jak są już jakieś gry na C-64, jak "Stunt Car Racer" to znaczy, że nie warto takiej gry zrobić na Atari?


    Shanti77 - @"czym tu się zachwycać, jakieś losowe teksty."

    Słusznie, nie ma się czym zachwycać! :) Jeżeli poszukujesz w tej książce solucji, jak przejść Robbo, to się srogo zawiedziesz! Bo to nie jest o tym książka :)

    Dodam tylko, że teksty nie są jednak losowe, bo książka jest w połowie tekstem ludzi - ani posłowie, ani procedury, schematy Bocianu nie są losowe.
    • 17: CommentAuthorpirx
    • CommentTime10 Apr 2018
     
    ooooo.... troszkę się zawiodłem, bo myślałem, że to są prawdziwe solucje. rozumiem, że to by było trudne, ale po tym

    jakoś tak to sobie wyobrażałem :)
    • 18: CommentAuthorAlex
    • CommentTime13 Apr 2018 zmieniony
     
    Kaz - mi chodzi jedynie o (bez)sens pseudosolucji :) Na początku myślałem podobnie jak Pirx, że są prawdziwe i już prawie powiedziałem "wow", gdy doczytałem, że jest to tylko sztuka dla sztuki.

    Nie mam absolutnie nic do autorów, składu całości, programu generatora czy fenomenu Robbo.

    Natomiast mój pobieżny przykład generatorów poezji miał jedynie pokazać, że treść generowania komputerowo może mieć sens - to jest ta konstruktywność w mojej krytyce ;)
    • 19:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime20 Apr 2018 zmieniony
     
    W tak zwanym międzyczasie program "Robbo.Walktrough" (czyli angielska odmiana "Robbo.Solucja" jest pokazywany w Galway w Irlandii na międzynarodowej konferencji naukowej:

    ->link<-

    Praca o Robbo trafiła nawet na wystawkę jako dzieło sztuki :D

    • 20: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime24 Apr 2018 zmieniony
     
    Ja myślałem, podobnie jak pewnie większość, że te solucje mają sens, a tak rozumiem, że są zupełnie losowe?

    Mogły by być generowane tak jak np. solucje do Sokobana - zobacz: Sokoban Automatic solver by takaken - tu wynikiem jest skrócony opis L,P,G,D i l,p,g,d (tłumacząc na polski), ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamienić to na solucję pisaną pełnymi zdaniami.

    Sam pomysł wydania solucji generowanej komputerowo jako książki fajny, ale jeszcze żeby się dało wg tego grać...

    PS. Jednym z pierwszych programów jakie w ogóle widziałem na komputerze był program generujący wiersze i to z całkiem dużej ilości słów, wynik się rymował, a losowe wierszyki były bardzo śmieszne - program napisał mój sąsiad, o którym pisałem już dziś w innym wątku :) Więc nie jest to nowy pomysł, a wręcz bardzo stary...
    • 21: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime25 Apr 2018 zmieniony
     
    Gdzie można ściągnąć ten program? Jest wyłącznie link do polskiego źródła, a do samego programu nie, nie ma go też w katalogu AOL. Polską wersję znalazłem dopiero na demozoo, a angielskiej wcale - ani programu ani źródła.

    W readme jest napisane: "aplikacja na 8bit Atari generująca psuedo solucje do gry Robbo" i tego "pseudo" brakuje gdzie indziej, przez co jesteśmy zdezorientowani.

    W źródłach próżno szukać danych poziomów, więc jest jasne, że to ściema... i tak się zastanawiam, że może właśnie dlatego jest to takie genialne w swojej prostocie, bo któż wydałby pseudo solucję gry w postaci książki? A tu proszę mamy książkę na miarę naszych możliwości!

    Gdyby jednak w nazwie książki umieścić to "pseudo" pewnie zanim byśmy pomyśleli, że mamy do czynienia ze sztuką dla sztuki, to byśmy nawet tej książki nie chcieli oglądać... ale może nie, może nie czulibyśmy się oszukani... i świadomie rozchwytywalibyśmy tę książkę jako fenomen demo sceny? Ja książkę miałem okazję obejrzeć i co ciekawe zawarty jest w niej cały listing programu łącznie z danymi fontu (czy z readme to nie zwróciłem uwagi), więc można powiedzieć, że nie powinniśmy czuć się oszukani, bo mamy wszystko podane na tacy...

    Więc nie chodzi o to, że program generuje solucję, nie o to, że jest to książka z solucją, ale właśnie o to, że jest to książka z *pseudo* solucją wygenerowaną losowo przez komputer.
    • 22:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime25 Apr 2018 zmieniony
     
    Program można ściągnąć z AOL w tym miejscu, zarówno w języku polskim "Robbo.Solucje.xex", jak i angielskim "Robbo.Walkthrough.xex":

    ->link<-

    QTZ:

    i tego "pseudo" brakuje gdzie indziej, przez co jesteśmy zdezorientowani.


    Nigdzie niczego nie brakuje. Na zlocie Silly Venture, gdzie była premiera - była o tym mowa. Potem jest mowa o tym w książce, była też mowa o tym w artykule o książce, gdzie wyraźnie jest napisane co i jak. Czytać proponuję, a nie przyjmować założenia :)

    ->link<-

    Kaz:

    Efektem wyjściowym jest "solucja", obecnie częściej nazywana "walkthrough" czyli sposób na przejście gry. Tutaj nie jest to oczywiście prawdziwa solucja, dzięki której grę można by ukończyć, ale literacki eksperyment, który oddaje atmosferę retrogier. Są tam zdania dotyczące sterowania joystickiem, polecenia co należy w "Robbo" zrobić, a także zabawne dodatki nakazujące np. napicie się piwa przed kolejnym działaniem. Do tego Marecki zebrał komentarze dotyczące gry, głównie nostalgiczne, zamieszczone na YT i są one podawane jako przerywniki między solucjami dla każdej planety.
    • 23: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime25 Apr 2018 zmieniony
     
    Patrzę na okładkę :) Nie wiem czemu "oczywiście"? Przecież są generatory - jak ten do Sokobana, które rozwiązują poziomy i przedstawiają solucję. Tu było by trudniej ze względu na losowość, ale nie niemożliwe - można też tak jak pisałem robić solucję z replay-u gry nagranego przez gracza.

    Ale jak napisałem powyżej jako sztuka jest to mimo banalności ciekawe i tak trzeba to traktować.
    • 24:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime25 Apr 2018
     
    A jak patrzyłeś na okładkę "Lalki" Prusa to myślałeś, że to o przemyśle zabawkarskim? :)
    • 25: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime25 Apr 2018
     
    Dopisałem powyżej... Gdybym wiedział, że to powieść, to tytuł traktowałbym luźno. Lalka akurat dosłownie dotyczy lalki, a dodatkowo w przenośni.
    • 26:
       
      CommentAuthorkris3d
    • CommentTime25 Apr 2018
     
    Zawsze można napisać grę opartą o RobboSolucje;)
    • 27:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    Właśnie czytam książkę...

    jestem na 49 planecie :D :D
    • 28:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     

    QTZ:

    Lalka akurat dosłownie dotyczy lalki, a dodatkowo w przenośni.


    Ale tu nie chodzi, czego się dowiedziałeś po przeczytaniu książki, tylko jak reagujesz na tytuł przed przeczytaniem? Wygląda na to, że traktujesz dosłownie, nie znając treści. To błędne założenie.

    A taka książka: "Bajty Polskie" - to wydawała Ci się, że jest o jakiś zlokalizowanych do naszego kraju jednostkach informacyjnych? :D :D :D
    • 29: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     
    @Kris3D Rewelacyjny pomysł, myślę, żeby zrobić animację - zobaczymy wtedy jak porusza się robocik wg "Robbo solucji" :D

    @Tdc Napisz jaki błąd logiczny znalazłeś ;)

    @Kaz To w końcu przed czytaniem czy po? A czego byś się spodziewał jakbyś zobaczył tytuł "Wyniki Totolotka 1980-2017"? Losowych wyników niezgodnych z oficjalnymi? (Copyright ;)) I co wyjaśniła by Ci ich lektura? Tak jak napisałem gdybym wiedział, że to proza to inaczej patrzyłbym na tytuł, ale w tym przypadku również treść prozy nie przypomina i jak napisałem powyżej - w tym szaleństwie jest metoda. A kupując książkę, przecież przed zakupem jej nie czytamy... Ciekawe w jakim dziale to dzieło można (/by było) znaleźć?
    • 30:
       
      CommentAuthorMontezuma
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     
    Alex miał odwagę napisać, że król jest nagi...

    @Kaz
    W Twoim artykule zapowiadającym książkę napisałeś na samym początku:
    "Książka ma tytuł Robbo. Solucja i jest dokładnie o tym, co zawiera w tytule."

    Ja osobiście przestałem w tym miejscu czytać dalej, bo ta informacja wydała mi się wystarczająca. Książkę kupiłem i czuję się podobnie jak inni koledzy rozczarowany.
    • 31:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    Montezuma, przepraszam za ostre słowa, ale takie tłumaczenie i uzasadnienie tego nie przystoi osobie inteligentnej...

    1. Wyrwałeś sobie z kontekstu jedno zdanie, które wcale nie jest na początku, tylko w środku. Jeżeli zamiast przeczytać akapit o książce czytasz jedno zdanie, które jest przed opisem książki to taki skutek, że czujesz się rozczarowany.

    2. Druga rzecz - to zdanie mówi prawdę. Program na Silly Venture nazywał się "Robbo. Solucja", książka jest o tym programie i dlatego ma taki tytuł. Zapoznać się z programem można było za darmo już w grudniu 2017 roku, książka jest z marca 2018. Był czas sobie odpalić program, podumać, popatrzeć, ocenić.

    3. Był artykuł na AOL opisujący zawartość książki. W żadnym momencie nie ma tam mowy o tym, że jest to prawdziwa solucja do Robbo. Nie jest, to eksperyment literacki. Przy okazji - produkcja demoscenowa na Atari.

    QTZ:

    Tak jak napisałem gdybym wiedział, że to proza to inaczej patrzyłbym na tytuł, ale w tym przypadku również treść prozy nie przypomina


    Jaka proza? Dorabiasz coraz to nowe teorie do czegoś, co nie istnieje. Książka prezentuje pewien program, opisuje jak działa, skąd się wziął pomysł i rezultaty jego działania. Nie ma tu żadnej prozy.

    Ani żadnej nieścisłości w tytule też nie ma. Książka opisuje program o nazwie "Robbo. Solucje", sposób jego powstania i prezentuje jeden z wyników jego działania. Reszta to Twoje założenia, które się nie sprawdziły.

    QTZ:

    To w końcu przed czytaniem czy po?


    No więc właśnie, zdecyduje się. Bo z jednej strony twierdzisz, że przeczytałeś sam tytuł "Robbo. Solucja" i osądziłeś ją po tytule, a nie po informacjach, które były wcześniej dostępne. A z drugiej, jak pytam, czy treść "Lalki" też osądzisz po tytule, a nie po informacjach, które były Ci dostępne wcześniej - to twierdzisz, że nie, bo to proza i metafora. A skąd przed jej przeczytaniem wiesz, że to proza i metafora? Musiałeś zasięgnąć informacji. Więc o "Robbo. Solucje" też można było zasięgnąć informacji, nawet odpalić program, a nie żalić się, że "oszukali" :D

    Montezuma:

    Ja osobiście przestałem w tym miejscu czytać dalej, bo ta informacja wydała mi się wystarczająca. Książkę kupiłem i czuję się podobnie jak inni koledzy rozczarowany.


    Spoko, każdy może się czuć jak chce. Z tym, że książkę proponuję przeczytać też nie do pewnego momentu, skoro masz taki zwyczaj, tylko całą, bo jest tak skonstruowana, że im dalej tym ciekawsza :). Przynajmniej w mojej opini.

    Montezuma:

    Alex miał odwagę napisać, że król jest nagi...


    Raczej, że król założył inne szaty niż się Alex spodziewał i dlatego czuje się rozczarowany. I nieważne, że komunikat o królewskim stroju, jaki będzie założony, był dostępny. Nie czytalim, to się nie liczy, wina króla, żeśmy się rozczarowali :P
    • 32:
       
      CommentAuthorMontezuma
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    @Kaz
    weź mi tu nie sugeruj braku inteligencji, może jedynie lenistwo, że nie przeczytałem całego artka, bo rzeczywiście później napisałeś:
    "Tutaj nie jest to oczywiście prawdziwa solucja, dzięki której grę można by ukończyć, ale literacki eksperyment, który oddaje atmosferę retrogier."

    Książka jest na pewno unikatowa i chwała Wam za propagowanie Atari, ale jak sam napisałeś jest to literacki ekspryment (czyli bezsensowana zawartość, która w żaden sposób nie pomaga ukończyć gry Robbo).
    • 33: CommentAuthormav
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     
    Naprawdę potrzeba solucji do tej gry? Nie upośledzajmy się :)
    Każdy kto chciał przejść, przeszedł. Natomiast mnie ciekawi pozostała zawartość książki i cieszę się, że będę miał okazję :)

    PS. I korci mnie, żeby przygotować taki zestaw planet, żeby z solucją dało się przejść :D
    • 34:
       
      CommentAuthorMontezuma
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     
    > korci mnie, żeby przygotować taki zestaw planet, żeby z solucją dało się przejść :D

    ten pomysł mi się naprawdę podoba :)

    Pójdźmy dalej. Niech następnym eksperymentem literackim będzie szczegółowy opis nieistniejącej gry komputerowej (łącznie ze screenshotami i kodami Poke pozwalającymi na nieśmiertelność). A potem niech ktoś tę grę zaprogramuje. Odjazd.
    • 35: CommentAuthorxxl
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    ciekawa idea tych "eksperymentow literackich".

    kiedy napiszecie solucje do Monkey Island na atari?
    • 36: CommentAuthormav
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    Były już takie eksperymenty, jak np. śmieszko-trailer nieistniejącej Maczety, który potem stał się filmem.
    • 37: CommentAuthorxxl
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    albo na atari gra Barbarian sprzedawana na gieldzie ktora pozniej okazala sie ... taka "robbo solucja" ;-)
    • 38:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    Albo jak z tym z xBIOS-em, który miał ułatwiać życie, a utrudnia :D
    • 39: CommentAuthorxxl
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    hehe, tyle ze xbios dziala a solucja nie ;-)
    • 40:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    nie dziala niestety, programista nawet za to przeprosil :)
    • 41: CommentAuthorxxl
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    nie przeprosilem :-)
    • 42:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     

    Montezuma:

    Pójdźmy dalej. Niech następnym eksperymentem literackim będzie szczegółowy opis nieistniejącej gry komputerowej (łącznie ze screenshotami i kodami Poke pozwalającymi na nieśmiertelność). A potem niech ktoś tę grę zaprogramuje. Odjazd.


    Bardzo fajny pomysł! :D
    Do pewnego stopnia tak to wygląda, gdy ludzie robią mock-up gier (nawet mieliśmy lata temu konkurs na najlepszy mock-up gry). Wygląd gra jest, pomysł jest, jest legenda... tylko gry nie ma. Czasami takie projekty się kończą sukcesem. Twój pomysł to dobre rozwinięcie! :D

    Montezuma:

    weź mi tu nie sugeruj braku inteligencji, może jedynie lenistwo


    Ależ Montezumo! Jest wręcz przeciwnie - uważam, że jesteś ponadprzeciętnie inteligentny, więc nie wypadało Ci nawet używać argumentu "nie doczytałem" albo "bo pierwsze zdanie mnie zasugerowało". I tylko na ten fakt niestosowności zwróciłem uwagę :D A do lenistwa przyznałeś się sam :P

    Montezuma:

    (czyli bezsensowana zawartość, która w żaden sposób nie pomaga ukończyć gry Robbo).


    Ech. Jaka bezsensowna zawartość? Tylko wtedy jeśli oczekujesz rozwiązania "jak przejść Robbo"! Powtarzam, to jest o zjawisku Robbo i zjawisku "przechodzenia". I że tam jest PROGRAM. Można się posiłkować nim np. przy nauce MAD Pascala, albo konstruowania podobnych programów, generatorów tekstu, etc. Do tego jest kawałek HISTORII. Można się co nieco dowiedzieć.
    • 43:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime26 Apr 2018
     
    Książka trafiła do ważnego repozytorium elektronicznej literatury:

    ->link<-
    • 44:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime26 Apr 2018 zmieniony
     

    QTZ:

    @Tdc Napisz jaki błąd logiczny znalazłeś ;)

    Nic nie powiem, po pierwsze jeszcze czytam...
    po drugie sami znajdźcie;) Co będę Wam odbierał przyjemność szukania;)

    ...po trzecie, autorzy książek nie dawajcie mi ich do czytania gdy już są wydrukowane :D :D bo potem nie każdy autor jest w stanie zdzierżyć ile błędów w nich znajduję (jest taki jeden, który bardzo mocno zareagował na moje cytaty i oceny... jakoś go to przerosło...).


    Natomiast doktorowi Piotrowi Mareckiemu bardzo dziękuję za ten miły gest obdarowania mnie tą zacną lekturą, którą obecnie z przyjemnością zgłębiam;)
    ...a błędy? Kto z nas ich nie popełnia?;)
    • 45: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime27 Apr 2018 zmieniony
     
    @Kaz Nie rozumiem o co bijesz pianę?

    Kaz:

    Ale tu nie chodzi, czego się dowiedziałeś po przeczytaniu książki, tylko jak reagujesz na tytuł przed przeczytaniem? Wygląda na to, że traktujesz dosłownie, nie znając treści. To błędne założenie.

    QTZ:

    To w końcu przed czytaniem czy po?

    Kaz:

    No więc właśnie, zdecyduje się.

    Gdyby książka była dostępna w postaci elektronicznej to można by było przed zakupem przeczytać... tylko jaki to miałoby sens?
    Czy Ty czytasz książki przed zakupem?
    Książki nie mam więc jej nie przeczytałem, nie muszę też czytać opisów, tytuł sugeruje, że jest to solucja, więc jak ktoś ją kupi z takim przekonaniem to będzie się czuł oszukany (ciekawa teoria, że oszukany "może czuć się jak chce").
    Ja myślałem, że to zwykła solucja i raczej specjalnie mnie to nie zainteresowało. A jak przeczytałem, że jest to kompletnie nie związany z poziomami występującymi w grze losowo wygenerowany tekst udający solucję to zacząłem się nad tym zastanawiać i pomysł wydał mi się ciekawy, co napisałem powyżej. Więc tytuł działa odwrotnie również na tych co chcieliby poczytać coś "dla beki", a będą myśleli, że to solucja i nawet nie zajrzą...
    Więc nie wiem co chciałbyś ode mnie usłyszeć?

    A jak nie proza, to co, poezja? ;)

    Tytuł jest mylący i kropka. Jako solucja jest to kompletny krap. A żeby pokazać, że umiecie moglibyście zrobić podobny program jak te dla Sokobana ;) Albo chociaż, żeby ten generowany tekst był spójny.
    Pytałem o dział, pisałem też o "Wynikach Totolotka" to jakoś pominąłeś (pliki są w bazie demosceny i to coś już sugeruje).

    Tytuł Lalka za to nie sugeruje, że jest "solucją", czy publikacją naukową (choć dziś i tak do tego podchodzą - bo jest to zapis ówczesnej Warszawy i relacji międzyludzkich). Lalka jest lekturą szkolną z języka polskiego, więc więcej już nie trzeba się dowiadywać. (Choć akurat ja się tą książką bardzo zainteresowałem i nawet przez dłuższy czas uczestniczyłem w różnych Warszawskich spotkaniach na temat tej książki i Prusa... także trafiłeś w 10).
    Gdyby "Robbo Solucja" było lekturą to co innego ;) Ale kto by o tym nie wiedział nadal by się nabierał. Teraz trzeba będzie wydać "Robbo Solucja Historia Prawdziwa" ;)

    A co do błędów logicznych to jest ich całe mnóstwo i niczego tu nie zdradzam, choć teraz mi głupio o nich pisać, skoro TDC robi z tego tajemnicę (a powiedział tylko o jednym), ale rzeczywiście wystarczy uruchomić program i chwilkę poczytać... żeby zauważyć, że machamy joystickiem w konkretnych kierunkach uważając np. na nieruchomy magnes, czy wielokrotnie odkładamy papierosa... a przy tym chodzimy w kółko... itp., jednak jest w tym poczucie humoru (jak się dowiedziałem wstawki typowe dla internetowych solucji) i tak trzeba do tego podchodzić.

    Jak już wspomniałem nie mam książki więc nie porównam (w tej chwili), ale jak się uruchomi na Altirrze to za każdym razem mamy ten sam tekst - czyli tak jak pisali koledzy w sąsiednim wątku - generator liczb pseudolosowych robi replay :)

    • 46:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime27 Apr 2018
     

    QTZ:

    Książki nie mam więc jej nie przeczytałem, nie muszę też czytać opisów, tytuł sugeruje, że jest to solucja,


    1. Ciekawe zjawisko: poczucie oszukania przez książkę, której się nie kupiło, nie czytało, nie widziało :D

    2. Tytuł książki może być metaforą, przenośnią, nawiązaniem, oddaniem pewnego aspektu, porównaniem, może być wieloznaczny. To jest podstawa podstaw. Robisz inaczej - robisz źle :)

    3. Z tym, że akurat tutaj tytuł książki oddaje zawartość książki - jest o programie "Robbo.Solucje".

    QTZ:

    więc jak ktoś ją kupi z takim przekonaniem to będzie się czuł oszukany (ciekawa teoria, że oszukany "może czuć się jak chce")


    To wiedza z pierwszego roku studiów na wielu kierunkach. W dzisiejszych czasach możesz o tym poczytać w necie bez studiów. Są uczucia niezależne od nas, emocje jak radość, smutek, złość i są takie zależne od przyjętych założeń, doświadczenia, wiedzy, wartości. Nie miejsce tu się o tym rozwodzić, odsyłam do literatury.

    QTZ:

    Czy Ty czytasz książki przed zakupem?[/uoqte]

    Zdaje się, że nie odróżniasz czytania książki - od czytania O KSIĄŻCE. Tak, czytam o książce, a to recenzje, a to opis z tyłu książki, a to opinie, serdecznie polecam!

    [quote=QTZ]Ja myślałem, że to zwykła solucja


    Jak ktoś czyta same tytuły książek to fakt, mocno się może w życiu rozczarować albo zaskoczyć. Więc po co tak robić, jeżeli chcesz tego uniknąć?

    QTZ:

    A jak przeczytałem, że jest to kompletnie nie związany z poziomami występującymi w grze losowo wygenerowany tekst udający solucję to zacząłem się nad tym zastanawiać


    Czyli nie przeczytałeś o książce. Bo dalej nie wiesz, że ten przykładowo wygenerowany tekst jest tylko fragmentem książki...

    QTZ:

    Więc tytuł działa odwrotnie również na tych co chcieliby poczytać coś "dla beki", a będą myśleli, że to solucja i nawet nie zajrzą...


    To nie jest "dla beki". Jak kiedyś przeczytasz opis ksiażki, to może się w końcu dowiesz, o czym jest, po co i dlaczego. Polecam!

    QTZ:

    jak nie proza, to co, poezja? ;)


    Znasz tylko te dwa, przeciwstawne pojęcia? :o
    To pewnie przy pojęciu "proza poetycka" system Ci się zawiesza? :P

    QTZ:

    Tytuł jest mylący i kropka. Jako solucja jest to kompletny krap.


    To nie jest solucja gry. Tytuł nie jest o solucji gry. Po co się upierać przy fałszywym założeniu?

    QTZ:

    A żeby pokazać, że umiecie moglibyście zrobić podobny program jak te dla Sokobana ;) Albo chociaż, żeby ten generowany tekst był spójny.


    Nie wiem dlaczego piszesz do mnie "wy". Program wymyślił dr Marecki, wykonał Bocianu. Nie sądzę, żeby ktoś zamierzał pisać solucję do gry, nie na tym polegał pomysł.

    QTZ:

    Pytałem o dział, pisałem też o "Wynikach Totolotka" to jakoś pominąłeś (pliki są w bazie demosceny i to coś już sugeruje).


    1. Dział ci podałem - demoscena. I to już powinno ci sugerować, że to nie jest program użytkowy. Jeśli mało, to trzeba było być na Silly Venture i zobaczyć, że był w dziale Wild.

    2. "Wyniki Totolotka 1990-2010" jest nietrafnym przyrównaniem. Jest to bowiem jednorodna treść, łatwa do objęcia tytułem. Gdyby chcieć nadać podobny tytuł do naszej książki to brzmiałby "Przykład działania generatora pseudosolucji do gry Robbo wraz z opisem, historią powstania gry Robbo i generatora oraz programem generatora w polskiej wersji językowej". Taki nie zmieścił się na okładce, wybacz :P

    QTZ:

    Tytuł Lalka za to nie sugeruje, że jest "solucją", czy publikacją naukową (...)


    Udajesz, że nie rozumiesz czy naprawdę nie rozumiesz, o co chodziło w tym przykładzie z "Lalką"? :D Chodzi o to, że znając sam tytuł, nie jesteś w stanie zazwyczaj określić treści. Musisz się wcześniej zapoznać z jakąkolwiek informacją o niej. Jeżeli robisz odwrotnie - najpierw robisz założenie o czym jest, bo masz "skojarzenie" to robisz błąd i tyle.

    QTZ:

    co do błędów logicznych to jest ich całe mnóstwo i niczego tu nie zdradzam, choć teraz mi głupio o nich pisać, skoro TDC robi z tego tajemnicę (a powiedział tylko o jednym), ale rzeczywiście wystarczy uruchomić program i chwilkę poczytać... żeby zauważyć, że machamy joystickiem w konkretnych kierunkach uważając np. na nieruchomy magnes, czy wielokrotnie odkładamy papierosa... a przy tym chodzimy w kółko...


    Uśmiałem się, dziękuje :D Sensacja XXI wieku!!! W programie "Robbo.Solucje", nie dość, że nie jest to prawdziwa solucja, to jeszcze nielogiczna i niespójna, bo jak można kilka razy pod rząd odłożyć papierosa :D :D :D. I jest to owiane tajemnicą, którą tylko troszeczkę przełamał TDC! You made my day! :D :D :D

    Chłopaki, dalej jarajcie to co tam z TDC-em jaracie, i wiecej wrzutek na forum, będzie wesoło! :D

    QTZ:

    @Kaz Nie rozumiem o co bijesz pianę?


    Pianę biję o zrozumienie tego, o czym jest mowa. W tym przypadku: o czym jest książka, a o czym nie jest.
    • 47: CommentAuthormav
    • CommentTime27 Apr 2018
     
    Książka nie ma mylacego tytułu. Aplikacja ma ;-)
    Ale z drugiej strony jak nuby inaczej ją zatytułować, żeby przynajmniej trochę oddawał jej treść?
    Mi tylko przychodzi do głowy coś w stylu Robbo.Atmosfera, czy Robbo.Klimat...ale wtedy też nie byłoby wiadomo. co jest w środku.
    Cóż tak chciał autor i tyle.
    • 48: CommentAuthortbxx
    • CommentTime27 Apr 2018 zmieniony
     
    Chłopaki nie ośmieszajcie się ;) Aż mi się skojarzyło:


    O czym jest książka można przeczytać np. tu:
    ->link<-

    i mimo iż książki nie posiadam, to dobrze wiem jak wygląda jej zawartość pod względem treści.

    błędy logiczne?
    Papierosy przypominają mi pewną zagadkę:

    wszystko zależy od tego,co uznamy za 'początek'...

    chodzenie w 'kółko' - nigdy nie chodziliście w kółko próbując rozwiązać problem?
    • 49:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime27 Apr 2018 zmieniony
     
    Wśród wydarzeń towarzyszących wystawie "Niewyczerpalność" w Galerii Sztuki Współczesnej w Krakowie znajdzie się również miejsce dla wydawniczego dzieła naszego skromnego zespołu (Piotr Marecki, Wojciech Bociański, Piotr Mietniowski, Krzysztof A. Ziembik). Jeżeli ktoś ma czas 11 maja 2018 roku odwiedzić galerię Bunkier Sztuki to serdecznie zapraszam!

    Będziemy się tłumaczyć, dlaczego solucja nie działa, jak rozumieć tytuł książki, ile nielogiczności jest w tych oszukańczych solucjach!!! :D

    Info o wystawie tutaj:
    ->link<-
    • 50: CommentAuthortbxx
    • CommentTime27 Apr 2018
     
    Książka bardzo fajnie komponuje się z moim spojrzeniem na gry jako sztukę. Sztukę, w której gracz może być zarówno odbiorcą jak i twórcą - jeśli podczas 'rozgrywki' obecna jest 'publiczność' oglądająca gracza tworzącego własną historię 'rozgrywki'.

    Nic nie stoi na przeszkodzie aby teraz stworzyć Robbo, które można ukończy za pomocą książkowej 'solucji'.

    Treść książki można również zaadaptować do performance z graczem przechodzącym Robbo używając elementów książkowej 'solucji'...

    Dla jednych bezsensowna sztuka dla sztuki. Dla innych zwrotnica na tory całkiem nowych możliwości i doświadczeń.