atarionline.pl Tramiel nie żyje - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorinnuendo
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    ->link<-

    Co by o nim nie mówić, to jednak swoje zrobił.
    • 2:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    Kolejna legenda pionierskich czasow komputerow odeszla. Szkoda.
    • 3: CommentAuthornodez
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    r.i.p.
    • 4:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    Koniec świata się zaczyna. Naszego świata.
    • 5: CommentAuthors2325
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    Świat się skończył razem z latami 90.
    • 6:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime9 Apr 2012 zmieniony
     
    To co teraz jest? Matrix?
    Kurczę, chyba trochę tak, przynajmniej dla niektórych...
    • 7: CommentAuthors2325
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    W ludziach, technologii, kulturze zaszły zmiany na które się nie godzę i trwam w zeszłym wieku.
    • 8: CommentAuthorvolt
    • CommentTime9 Apr 2012 zmieniony
     
    Smutne, ale niestety nieuniknione, przypomina nam wszystkim jak czas mija..... W Nas będzie żył wiecznie....
    • 9: CommentAuthorBrix
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    Tak filozofując, jednym z wielu objawów tego, że człowiek się starzeje (nawet jeśli kompletnie nie chce przyjąć tego do wiadomości) jest to, że ciągle jest świadkiem śmierci znanych ludzi, których nawet jeśli nie podziwiał, to znał jako jeszcze dziecko i nastolatek. A ta lista będzie się tylko wydłużać...
    • 10:
       
      CommentAuthortdc
    • CommentTime9 Apr 2012
     
    s2325 bardzo mądre, faktycznie warte przemyślenia.
    • 11:
       
      CommentAuthorTenchi
    • CommentTime9 Apr 2012 zmieniony
     
    @s2325
    Ja czuję dokładnie to samo, więc nie jesteś osamotniony. Doskonale wiem co masz na myśli, można by o tym napisać grube tomiszcze. Wciąż przyspieszające tempo życia, bezsensowny wyścig szczurów, brak poszanowania (a czasem nawet znajomości) dla swoich korzeni, poddawanie się wszechogarniającemu konsumpcjonizmowi za cenę spłycenia lub wręcz zaniechania życia wewnętrznego, uzależnienie od maszyn i paradoksalny niepasujący do tego brak umiejętności sprawnego posługiwania się nimi, czasem wręcz brak umiejętności logicznego myślenia i tępe, ślepe podążanie za modą oraz chwilowymi, sztucznie kreowanymi nastrojami i potrzebami... Można tak jeszcze długo. Jako podsumowanie świetnie pasuje tutaj fragment tekstu jednego z utworów Hemp Gru: "konsumuj człowieku aż wypali ci mózg".
    • 12:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime10 Apr 2012 zmieniony
     
    Kiedy pytano Jacka Tramiela, czy nie przeszkadzają mu jego wspomnienia z obozu w Auschwitz, odpowiedział:

    "Żyję w przyszłości"

    Te słowa od pewnego czasu stały się także moim mottem. To pozwala mi zdystansować się do tego, co dzieje się wokół mnie, spokojnie iść na przód, być krok do przodu.

    Od nowa uczę się mówić, czytać, pisać: angielskiego metodą Sita, czytania fotograficznego, bezwzrokowego pisania na klawiaturze. Za tym idzie nauka koncentracji, zapamiętywania, retoryka, ukryta perswazja. Te umiejętności pozwalają mi być wolnym od gadgetów i dzisiejszej technologii bazującej na niesprawdzonej informacji nie wiadomo od kogo w internecie. Jestem o krok do przodu od dzisiejszego, dorastającego pokolenia, które bez swoich zawodnych zabawek nie potrafi rozeznać, zadecydować, skupić się. Moim zdaniem te umiejętności to przyszłość. Jak u Jedi :)
    • 13: CommentAuthors2325
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    • 14: CommentAuthorbolo
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    s2325 jaki to numer to bajtka?
    • 15: CommentAuthors2325
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    Na dole jest napisane po prawej, reszty nie mam, to pojedyncza kartka z wykop.pl
    • 16: CommentAuthorstryker
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    sajgon miał szczęście widzieć live - Tramiela....
    ->link<-
    • 17: CommentAuthorbolo
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    s2325 faktycznie nie zauwazylem. Caly numer tego bajtka jest na archiwum AOL

    ->link<-
    • 18: CommentAuthorJacolo
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    R.I.P
    ( No nie wiedziałem, że taki będzie mój pierwszy wpis na forum Atari.:(
    • 19:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime10 Apr 2012 zmieniony
     
    Krotki wywiad z Tramielem byl tez w "Komputerze", numer 12/1988 (przedruk z Chipa 6/1988). Byl chyba jeszcze jeden wywiadzik, ale nie moge go namierzyc.

    Do tego historia Jacka w numerze 8/1986 "Komputera", zreszta caly temat przewodni byl o Atari. Podobnie numer 7/1987.

    Wszystko mamy w Bibliotece Atarowca.
    • 20: CommentAuthorsikador
    • CommentTime10 Apr 2012
     
    • 21: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime12 May 2012
     
    Happy Computer:
    ->link<-
    Tłumaczenie:
    ->link<-
    • 22: CommentAuthors2325
    • CommentTime20 Jan 2013 zmieniony
     

    • 23:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime9 Aug 2013 zmieniony
     
    Choć jeszcze nie wiadomo, kto stoi za kampanią, która hasłem "Poland. Come and complain" zachęca do przyjazdu do Polski, komentują ją polscy i zagraniczni internauci. Kampania składa się z trzech spotów, które pokazują, że Polacy nie doceniają swoich osiągnięć i mają skłonności do narzekania.


    Caly artykul z tymi filmami reklamowymi tutaj:

    ->link<-

    I chodzi wlasnie o ten ostatni filmik. Jest tam mowa o Jacku Tramielu, Atari i Commodore. Troche naciagany "sukces Polaka", ale niech tam :)

    • 24:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime31 Aug 2013
     
    Nie zauważyłem, żeby to gdzieś tu było...

    ->link<-
    • 25:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime24 May 2014
     
    Bardzo ciekawy artykul o Tramielu, info podeslal mi Mr. Wolf:

    ->link<-
    • 26: CommentAuthorwieczor
    • CommentTime24 May 2014
     
    Za każdym razem jak mi w prawej kolumnie ten wątek na górę wyskakuje, to mimowolnie pojawia mi się myśl: O Boże, znowu? ;)
    • 27:
       
      CommentAuthorgreymsb
    • CommentTime25 May 2014
     
    @wieczór: u mnie to samo ;)
    • 28:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime25 May 2014
     
    Byl kiedys taki zart:

    - Slyszales najnowsze wiesci?
    - Jakie?
    - Freddie Mercury nadal nie zyje...

    :)
    • 29:
       
      CommentAuthoradv
    • CommentTime26 May 2014 zmieniony
     
    Odniosę się do artykułu podesłanego przez Mr. Wolfa.


    W 1982 roku zmienił się świat. (...) Na rynku pojawił się Commodore 64!

    Taaa...


    Taśma miała jednak jedną poważną wadę: nie na każdym magnetofonie dało się dobrze odczytać zapisane dane

    Taaa... C64...


    (magnetofon)Musiał on być odpowiednio skalibrowany do kasety, gdyż ich producenci nie zawsze przykładali się do dobrego nagrania.

    Znam inne wytłumaczenie. Giełdziarze przekręcali głowice magnetofonów w określony sposób przed nagrywaniem, dzięki czemu nie można było kopiować kaset na dwukasetowych magnetofonach.


    atarowcy wściekali się, gdyż doprowadził ich ukochaną firmę do upadku

    Fakt, że C64 powstał rok wcześniej, niż krach na rynku gier ale to chyba nie on spowodował upadek, a przeciwnie pomógł podnieść się Atari na nogi. Klienci zaczęli kupować komputery domowe, także powstałe rok później 800XL


    Po dziś dzień ten właśnie zapach kurzu palonego w odpowiedniej temperaturze, którą dawał zasilacz Commodore, kojarzy mi się z przyjemnością i rozrywką.

    Proponuję taki zapach odtworzyć chemicznie i założyć w sypialni. Jeśli będzie działać pozytywnie (...) to i żonie się spodoba. ;)
    • 30:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime4 Jun 2019
     
    O Tramielu mowa w książce "The Story of C64 in pixels". Moją uwagę zwrócił fragment, w którym autor twierdzi, że pobyt w hitlerowskim obozie nauczył Tramiela pragnienia wolności oraz... uwaga... niemieckiej etyki pracy.

    Ktoś wie, co to za niemiecka etyka pracy w obozach koncentracyjnych? Czy to chodzi o wykorzystywanie ludzi do niewolniczej pracy ponad siły czy o coś innego?
    • 31: CommentAuthorurborg
    • CommentTime4 Jun 2019
     
    Jakiś durny pismak to pisał który chyba nie miał pojęcia czym były te "Nazi camps". Nie sądzę żeby to były słowa Tramiela że w obozie niemcy nauczyli go "etyki pracy". Tak w ogóle to w jakim obozie był Tramiel? Ktoś wie?
    • 32: CommentAuthorgorgh
    • CommentTime4 Jun 2019
     
    kolejny kwiatek: przecież obozy były polskie...
    • 33:
       
      CommentAuthorMontezuma
    • CommentTime4 Jun 2019
     
    • 34: CommentAuthorastrofor
    • CommentTime4 Jun 2019
     
    To pewnie ktoś z IBM pisał, oni mocno zdaje się podzielali tą etykę pracy.
    ->link<-
    • 35: CommentAuthorZuluGula
    • CommentTime4 Jun 2019
     
    Podejrzewam że na etykę pracy bardziej wpłynęła amerykańska armia niż pobyt w obozie. Jego biznes to była ciągła wojna, bez brania niewolników, w dodatku nie lubił Japończyków.
    • 36: CommentAuthorastrofor
    • CommentTime5 Jun 2019 zmieniony
     
    To prawda Amerykanscy weterani ww2 w ogole nie kryja swojej niecheci do Japonczykow, political correctnes to cos nie z ich czasow, i jakos ich ominelo szerokim lukiem chyba, ja kiedys wynamowalem pokoj u takiego weterana. Jedneg dnia pokazal mi jakis stary karabin i z dumo powiedzial ze to jego karabin z ww2 i z niego zabijal Japonczykow. Koles tez nie byl nativem tylko w dziecinswie wyemigromal z Holandi
    • 37: CommentAuthormartinez
    • CommentTime5 Jun 2019
     
    Niemiecki etos pracy wynika z etyki protestanckiej i zakłada, że praca sama w sobie jest wartością moralną. Kto pracuje, ten czyni dobrze, a lenistwo powinno być potępione.

    Oczywiście jest to pogląd kontrowersyjny. Rzesze ludzi uważają, że praca jest koniecznością. Gdyby mogli "wygrać w totka" i nie pracować, byliby od tego szczęśliwsi.

    Tramiel trafił do obozu jako dziecko, a wyszedł jako nastolatek. Praca w obozie była zapewne jego pierwszą "prawdziwą" pracą. Tam nauczył się pracować, według wzorów niemieckich, no bo jakich innych.
    • 38: CommentAuthorbruno_j
    • CommentTime5 Jun 2019
     
    @martinez Jak już, to pracować się nauczył w łódzkim getcie. Do obozu pracy koło Hanoweru trafił w sierpniu 1944 roku via Auschwitz.
    • 39: CommentAuthormartinez
    • CommentTime5 Jun 2019
     
    @bruno_j,

    To ważne sprostowanie, ale chyba nie zmienia istoty rzeczy.

    Getto łódzkie prawie od początku było obozem pracy. Więc to Niemcy „załatwili” Tramielowi pierwszą pracę i pod ich dyktando pracował aż do wyzwolenia. Niezależnie od tego, w którym miejscu geograficznie był w danym momencie więziony.
    • 40: CommentAuthorastrofor
    • CommentTime5 Jun 2019
     
    Nie wiem czy Niemiecki etos pracy jest w tym przypadku trafnym sformulowaniem. Inaczej pracuja Niemcy teraz, pewnie nieco inaczej w czasie drugiej wojny swiatowej, ale zgadzam sie ze mozna to jakos uogolnic. Natomiast co innego to praca w obozach pracy, to niewolnicza praca, ktora mozna porownac do pracy w lagrach radzieckich . Dodatkowo jeszcze do niewolnictwa, praca ta bazowala nie tylko na niewolnictwie, ale glownie na planie wymordowania ludzi tam pracujacych. To bylo nawet wazniejsze (wiec niektorzy przemyslowcy Niemieccy na przyklad znany wszystkim Szindler(ten od listy) narzekali ze praca jest za malo efektywna bo ludzie sa niedozywieni i zmaltretowanie fizycznie i psychicznie. Nie sadze zeby wiezniowie cos z tamtad wyniesli oprucz ciezkich chorob i traumy do konca zycia. Roboty przymusowe to pewnie tez jeszcze inna bajka. A Getta to nie wiem.
    • 41:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime5 Jun 2019
     

    Martinez:

    Niemiecki etos pracy wynika z etyki protestanckiej i zakłada, że praca sama w sobie jest wartością moralną. Kto pracuje, ten czyni dobrze, a lenistwo powinno być potępione.


    1. Praca jest wartością moralną również w innych religiach, np. katolicyźmie, więc nie jest to wyróżnik protestantyzmu. Nawet stąd słynne Ora et labora, hasło powstałe setki lat przez protestantyzmem.

    2. Niemcy to nie tylko protestantyzm, bo to nie jest jednolity kraj. Na przykład najbogatsza Bawaria jest tradycyjnie katolicka. Trudno więc mówić o "niemieckiej etyce pracy", gdy są tam co najmniej dwie poważne. Chyba, że wybrać wszystkie cechy wspólne etyki protestanckiej i katolickiej. Ale to trochę naciągane.

    3. Protestancki etos pracy nie ma nic wspólnego z hitlerowskimi obozami. W protestantyźmie _zachęca się_ do ciężkiej pracy jako powinności wiary (polecam klasyczą książkę Webera) i nie zmusza się nikogo do pracy ponad siły, a tym bardziej nie zmusza się dzieci do niewolniczej pracy (Tramiel miał 11 lat w 1939 roku). Hitlerowcy prezentowali mieszankę pogaństwa i okultuzymu, a religie wykorzystywali co najwyżej instrumetalnie, więc o żadnej pracy jako powinności wiary tam być nie może. Praca w obozach była po prostu niewolnicza, narzucona, przymusowa, bez względu na wyznanie. A wiek miał tylko znaczenie techniczne - odrzucano niezdolnych do ciężkiej pracy poniżej 10 roku i powyżej 65 roku życia.

    4. Autor nie tylko pomylił pracę przymusową bez etosu z etosem pracy, ale również pomylił getto z obozem koncentracyjnym. Bo Tramiel spędził 5 lat, ale w łódzkim geccie. W obozie był rok.
    • 42: CommentAuthorbruno_j
    • CommentTime5 Jun 2019 zmieniony
     
    @martinez Getto łódzkie było w tym względzie specyficzne. Nadzór nad większością produkcji sprawował Judenrat. Mówienie o nauce "niemieckiego etosu pracy" jest w tych warunkach mocno dyskusyjne.
    • 43:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime5 Jun 2019
     
    Słuszna uwaga. No i początkowo w gettcie nie wszyscy pracowali, chociaż szybko się zorientowano, że to doskonały sposób na niskie koszty pracy, więc potem z gett też zrobiono obozy pracy.
    • 44: CommentAuthorbruno_j
    • CommentTime5 Jun 2019
     
    Ale nie było innego getta w którym Judenrat miał tak duże uprawnienia jeśli chodzi o organizację pracy i jej nadzór. Pod tym względem Łódź była wyjątkiem.
    • 45: CommentAuthormartinez
    • CommentTime6 Jun 2019
     
    Powrócę do cytatu, który rozpoczął dyskusję: "Zamknięty na pięć lat w hitlerowskich obozach, Tramiel tęsknił za wolnością, ale też przyswoił sobie niemiecką wiarę w wartość pracy".

    Tramiel przez całe życie pilnie pracował, a zarobione pieniądze oszczędzał. Pasuje to jak ulał do niemieckiej etyki pracy (przy czym, niemiecka etyka pracy = protestancka etyka pracy, chociaż Kaz wypisuje inaczej).

    Autor książki pomylił getto z obozem, to ustaliliśmy. Ale cały ten ważny okres życia, kiedy dziecko kształtuje się jako dorosły człowiek, Jack Tramiel spędził pracując na rzecz Niemców, w mikroświecie przez nich zorganizowanym, pod wpływem niemieckiej propagandy. Czy nadużyciem jest stwierdzenie, iż to Niemcy nauczyli go, że w życiu trzeba zasuwać?
    • 46: CommentAuthorbruno_j
    • CommentTime6 Jun 2019
     
    Powtarzam jeszcze raz, to nie Niemcy organizowali pracę w Litzmannstad Ghetto. Z większym prawdopodobieństwem możesz mówić, że etyki pracy nauczyli Tramiela żydowscy współplemieńcy. Poszukaj co Chaim Rumkowski mówił o wartości pracy.
    • 47: CommentAuthormartinez
    • CommentTime7 Jun 2019 zmieniony
     

    bruno_j:

    Poszukaj co Chaim Rumkowski mówił o wartości pracy.

    Kuszące - ale w tym miejscu pozwolę sobie zakończyć mój udział w dyskusji. Nie chce mi się dalej tego międlić.

    Bardzo dziękuję za wypowiedzi w tym wątku, dowiedziałem się nowych rzeczy.
    • 48:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime8 Jun 2019
     
    Również dziękuję za rozmowę. Najciekawsze w niej jest ustalanie jak się rzeczy mają, a scieranie się poglądów w tym pomaga.

    martinez:

    Powrócę do cytatu, który rozpoczął dyskusję: "Zamknięty na pięć lat w hitlerowskich obozach, Tramiel tęsknił za wolnością, ale też przyswoił sobie niemiecką wiarę w wartość pracy".


    Ale to już jest zmienianie treści cytatu. Tam nie jest mowa o wartości pracy tylko o etyce, etosie - a wię jej wymiarze moralnym. Przymusowa praca w obozie nie ma z moralnością nic wspólnego. Odwrotnie - jest niemoralna, antyetyczna, antyetosowa.

    martinez:

    Tramiel przez całe życie pilnie pracował, a zarobione pieniądze oszczędzał. Pasuje to jak ulał do niemieckiej etyki pracy


    Chwileczkę - twierdzisz, że Niemcy nauczyli Tramiela pilnie pracować, a potem oszczędzać pieniądze? Niemcy uczyli małego Tramiela, żeby sobie odkładał na książeczkę oszczędnościową czy w banku te ciężko zarobione pieniądze? :)

    Przecież właśnie na tym polega przymusowa praca w obozie, że nie dostaje się nic za to, co się wypracowało... Tramiel mógł się tam nawyżej nauczyć wykorzystywania ludzi i nie płacenia im za ciężką pracę. Bo na tym polegała filozofia (nawet nie etyka) hitlerowskich obozów pracy.

    martinez:

    (przy czym, niemiecka etyka pracy = protestancka etyka pracy, chociaż Kaz wypisuje inaczej).


    Rozumiem popularność tej zbitki, którą użyłeś, ale to nie ja wypisuję, że jest przeciwnie, tylko źródła historyczne oraz obecne fakty. Bawaria nie jest protestancka, a od zawsze najbardziej "pracowita" i najbogatsza wśród krajów niemieckich. A Niemcy przed protestantyzmem również miały taką etykę pracy.
    • 49: CommentAuthorastrofor
    • CommentTime9 Jun 2019
     
    Ja nie dokonca jestem przekonany o trafnosci interpretacji tej filozofii. Moim zdaniem nie chodzi o wykorzystywanie prze Niemcow ludzi i nie placenie im za prace. Dla nich to nie byli ludzie. Praca tez stanowila element drugorzędny , przynajmniej jezeli chodzilo o Żydow. Sercem tej filozofii byla zagłada. Maszyna masowej zagłady. Moja interpreatcja bylaby raczej taka ze dalsze drogi zyciowe Tramiela byly skutkiem przezytej obozowj traumy. Z jedniej strony walka o przetrwanie - przeniesienie obozowego insynktu przetrwania w warunki skrajnego kapitalizmu. Z drugiej strony próba odkupienia i naprawy swiata - "komputer dla mas " To ja juz tez koncze ta dyskusje.
    • 50: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime9 Jun 2019
     
    Czytam tę dyskusję i myślę, że autor tego tekstu nie zdając sobie sprawy czym były obozy pracy (i gdzie był Tramiel) bezmyślnie użył zlepku myślowego. Mówiąc o obozach pracy nie może być mowy ani o etosie ani o etyce. Jest taki stereotyp, że niemieckie rzeczy są solidne i myślę, że to stąd. Ale oczywiście jest to tak daleko idący skrót myślowy, że nie można się z nim zgodzić. Najlepiej gdyby uświadomić Chrisa Wilkinsa i zapytać co miał na myśli. Trauma i doświadczenia z pewnością miały wpływ na każdego kto coś tak okropnego przeżył, ale niewyobrażalne jest żeby czerpać zasady moralne (których nie ma) od kata.