hej ludziska. był kiedyś zapomniany układ syntezatora AMY dla naszego 65xe to był65xem 65XEM i mial syntezator AMY niestety naszemu Tramielowi chyba było mu za drogo i go ... strzelił.... wiecie coś o tym ?
coś tam wiemy, układ AMY miał się znaleźć w Atari XE i ST. Temat wyglądał na gruby wał.
Krótko mówiąc, zespół AMY przez długi czas nie był w stanie (a może nie chciał) ukończyć układu. Pierw zwodzili Warner, potem Tramiela. Obie firmy władowały w nich sporo pieniędzy. Gdy zostali zwolnieni z Atari, w miarę szybko poprawili błędy i zamierzali pod własnym imieniem wypuścić układ na rynek. No, ale zapomnieli że nie mają praw do układu, a właścicielem AMY jest Atari. Atari wytoczyło im proces i go wygrało. Temat został zamknięty.
AMY był świetnym układem jak na 1984 rok. Niestety cenowo wypadał nieciekawie, dodatkowo wymagał zewnętrznego przetwornika cyfrowo-analogowego, co dodatkowo podnosiło cenę.
Atari miało jeszcze jeden świetny układ dźwiękowy - Gumby/Minnie dla 7800, również niestety nie wydany.
O dzięki wielkie poczytam sobie. Sorki za flugi miałem kiepski dzień wczoraj ale to nie powód by to uzewnętrzniać. Swoja drogą ciekawe jak by brzmiał owy AMY. Podrawiam serdecznie.
No nie ma takiego p'dolniecia jak POKEY czy SID, poza tym można go łatwo przesterować (przypadłość prototypów i niekompletnej ich dokumentacji). Dlatego może tu jest ciut "wypłaszczone".
@CharlieChaplin sprawdź może inny translator, bo ten którego używasz najwyraźniej niewłaściwie rozumie język polski. E.g. there is a fundamental difference between "Andrzej ku*wo, co robisz" and "Andrzej ku*wa, co robisz".
@Cyprain ale czy w pierwszej wiadomości nie panuje jednak pewna dowolność tego kogo co strzeliło? Mi się udaje to przeczytać na dwa sposoby: w jednym strzela się do AMY w drugim do "biznes to wojna" ;)
Zastanawiam się, dlaczego autor najpierw pisze, że "nasz", a następnie "huj", który jest kalką z błędem ortograficznym z rosyjskiego "хуй", a w języku polskim poprawna wersja to "chuj". Dodatkowo Polacy są uczeni, że zmarłych wspominamy dobrze albo wcale.
W zwyczaju, że o zmarłych nie mówimy źle chodzi o to, że nie może się zmarły stawić i bronić przed kalumniami. Ale oceniać jego dokonania sobie możemy jak nam się podoba, inaczej sami sobie wiązalibyśmy ręce. Więc możemy rzucać obelgi i obarczać epitetami, bo i czemu nie? Jak zasłużył...
@gregor2 może rzucę trochę światła na taką możliwość?
``` Somoza may be a son of a bitch, but he’s our son of a bitch (ang.) Autor: Franklin Delano Roosevelt Opis: w 1939. Źródło: Blood on the Border. Prologue, South End Press ``` ->link<-
@zbyti Pzyznam ze nie widzę związku. Przede wszystkim Somoza nie reprezentował USA. A w 39 akurat zachowywał się jeszcze normalnie, np. podczas wojny skonfiskował niemieckie majątki, a także zabronił hitlerowskiej propagandy, a w konsekwencji dołączył do koalicji. Przypomnę, że Roosevelt zmarł jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej i nie bardzo mógł wiedzieć, co się wydarzy kilka lat po jego śmierci.
Pons translate: Unfortunately our k***a jew (k***a is not translated, most-likely means fucking)
Supertext translate: Unfortunately our k***a Jew (again, k***a not translated, most-likely means fucking)
lufe.ai: unfortunately our f***ing Jew
Do I need more translations ? It is clearly name-calling: "our f***ing (fucking) Jew", refering to Jack Tramiel.
There is a big difference between "Unfortunately Jack Tramiel thought it was too expensive" or his writing "Unfortunately our f***ing Jew thought it was too expensive".
Po krótce: "f***ing" po polsku znaczy "je*any". Jeśli chcemy powiedzieć "je*any" to mówimy "je*any". "ku*wo" gdy chcemy kogoś obrazić. "ku*wa" używamy jako mocnego przecinka.
Tak więc, "nasz k***a żyd" nie oznacza "our f***ing Jew"
Złe działanie translatora nie upoważnia Ciebie do rzucania fałszywych oskarżeń. Myślę też, że Twój brak znajomości języka polskiego nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem.
'"ku*wa" używamy jako mocnego przecinka.' ten przecinek bywa też wartościujący :]
zazwyczaj z tonu głosu i ekspresji mówiącego wiadomo czy pozytywnie czy nie ;) w słowie pisanym to czytający już musi sam zadecydować czy było to rzucone tonem pełnym zachwytu czy też nie - jednakże wypominanie Trzmielowi skąpstwa pozwala mi to odczytać jako wyraz głębokiej dezaprobaty ;)
do tego zachodzi tutaj pewna koincydencja bo w naszej kulturze, ludzie tej proweniencji uchodzą za ludzi skąpych, obliczonych itd. więc nie jest dla mnie jasne czy wspomniano tutaj czyjeś pochodzenie czy raczej chodziło o mentalność, która nie musi mieć pochodzenia etnicznego.
You cannot translate literally "ku*wa" as "f***ing" as translators do. This is not a common and rather colloquial language, so translators know a sh*t about this.
@CharlieChaplin "Kur...a" is generally a Polish word that is rather hard to proper translate and it's just emotional one to emphasize something (anger, fury, etc.). It depends mainly on context thus even modern AI-translators cannot do it properly 100%. No fu#@% way! ;]
Witam po świętach poprawiono. Swoją drogą nie wiedziałem, że ze dwa nie takie słowa z byłego blokowiska wywołają takie poruszenie. Tak czy siak przepraszam jeśli kogoś uraziłem. Pozdrawiam serdecznie.
Przykład "Ołomuniec" jest adekwatny, bo słowo "kurwa" jest używane jako przecinek. Przykład "Chryzantemy złociste" jest kompletnie nieadekwatny, bo tam słowo "kurwa" jest użyte jako obraźliwe określenie jebanej szmaty, o której opowiada podmiot liryczny, ponieważ się na niej mocno zawiódł :-)
Yeah, Polish language is really surprising. Very strict if you want, very colloquial if you want, very beautiful if you want (Look Julian Tuwim, Polish poet, master of the language, the Polish Jew). Very funny if you want and very very hard to pronounce if you really want. Not so funny as Czech language, but close. And you can create your own words and you will be understood.